07.04.2017, 10:53:45
Książę de Médici y Zep wraz z panią Jadzią z Klubu Konserwatywnego oczekują przyjścia prawdziwego bialeńskiego Katechona, ubolewając nad immanetyzacją eschatonu. Kiedy on wreszcie nadejdzie? Kto powstrzyma Bialenię przed upadkiem? Jak to pięknie kiedyś powiedział diuk Kościński Piotr Paweł I "Wszystko idzie jakoś powoli..." Tymczasem morze jest takie urocze, pogoda, ławki i plaża. A Katechona jak nie było, tak nie ma – rzecze książę de Médici y Zep rozkładając ręce.
![[Obrazek: 7888864_p015lmn0.jpg]](http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2017/4/7/7888864_p015lmn0.jpg)
(—) Alberto Carlos de Médici y Zep
