Kronika Tomaszewska
#10
Wpis z dnia 16 maja 2017

Oto jest dzień. Augustyn Faryj oczekiwał na niego od dawien dawna. Były piłkarz, jeden z najlepszych młodzików Chłopów w historii, karierę zakończył w wieku 21 lat z powodu chronicznej depresji, spowodowanej tragedią rodzinną.
Młody człowiek nigdy już nie ujrzy ukochanego ojca, z czym wreszcie się pogodził, dzięki trwającej miesiącami terapii w kopalni w Żwirerach, gdzie mógł zapominać o całym świecie do woli, przy okazji przynosząc służącą temu celowi pracą własnych rąk pokaźne zyski miejscowemu wyzyskiwaczowi. Z nudów w wolnej chwili Faryj zbudował nawet cały zakład wulkanizacji pojazdów w tej przemysłowej wsi.

Tak, ten moment nadchodzi. Po długim śledztwie, mającym na celu ustalenie pobudek sprawczyni (wcale a wcale powodem nie był fakt, że Kamiński zapomniał o sprawie, gdzie tam, to podłe plotki), nadchodzi czas na popisowy numer gospodarza - egzekucję. Specjalnie na ten cel wypożyczył rekwizyty z Muzeum Wolnogradzkiego, włącznie z kolekcją sztuki swego przyjaciela, Boczka, by nadać temu wydarzeniu wyjątkowy charakter. Hordy wygłodniałych, znudzonych wieśniaków zgromadziły się nad piękną Topolówką (choć nie tak piękną, jak w przeszłości - katastrofalne przeludnienie robi swoje), by podziwiać, jak jednostka zdegenerowana w pokazowy sposób usuwana jest ze społeczeństwa. Sprzedawcy bobu z cukrem i bimbru oraz kaszanki po jahołdzku przepychają się, głośno zachwalając swoje towary, które bynajmniej nie są zaprawiane siedmioletnim olejem, i gotowi są głowę pomawiającego za to dać. Naturalnie, z uwagi na przywary kulturowe nazbyt licznego zbiorowiska ludności, sprzedaż ta odbywa się w specjalnie przygotowanych walizkach-pułapkach, których nieodpowiednia obsługa kończy się co najmniej poważną raną, a nierzadko utratą kilku palców.

Szybko jednak okazuje się, że ludzie zebrali się na darmo. Główna bohaterka widowiska bowiem uciekła. Transportująca ją dorożka została bowiem odnaleziona pusta, zaś zasztyletowanego dorożkarza odnaleziono kilka metrów dalej, w krzakach. Niezadowoleni z braku rozrywki wieśniacy rozpoczęli zamieszki. Oddziały policyjne, po zasięgnięciu rady u Alberta de Mediciego, tłumiły je bezwzględnie i wyjątkowo krwawo do późnych godzin nocnych.

Winą za jej zniknięcie obarczono Tygrysy Spirkina, no bo w końcu w tym kraju nie ma innych grup przestępczych, a przeciętna kobieta ze wsi w średnim wieku nie dałaby rady wystrychnąć na dudka całego tabuna gestapowców, nieprawdaż? Z tą myślą nie mógł się jednak pogodzić pewien młody człowiek. Augustyn od zakończenia kariery sportowej poszukiwał nowego celu w życiu. I chyba on nadszedł. Będzie to kultywowanie pamięci Kamila Belewskiego. I zaprawdę, powiada wam, czytelnicy, młody Faryj, będzie to kult sprawowany godnie. W imię rozprawienia się z przeszłością.

~Grand Maciej Kamiński, dzierżońca grandezy
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Kronika Tomaszewska - przez Maciej Kamiński - 06.01.2014, 18:32:44



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości