02.06.2017, 23:52:50
Rodacy!
Kraj nasz po latach zagubienia wewnętrznego chaosu i rządów gnuśnych carów, wreszcie dobił do przystani pokoju, dobra, prawa i sprawiedliwości. Radujemy się wszyscy ze zdobyczy wolności i praworządności, które są filarami naszego prężnie rozwijającego się Państwa.
W ostatnich dniach dostrzegamy, jednakże próby zdyskredytowania nas na arenie międzynarodowej. Zaiste, rosnąca pozycja międzynarodowa naszego Carstwa, nie sprzyja wielu ludziom, którzy życzą nam źle. Podejmujemy jednak wszelkie możliwe starania, ażeby uświadamiać i tłumaczyć jak jest naprawdę.
Obecnie jesteśmy największym państwem regionu, o statusie imperium i mocarstwa. Prowadzimy pokojową politykę pomocową wobec państw upadłych lub też tych, którym grozi upadek. Naszą pomocną dłoń wyciągamy wobec wszystkich potrzebujących, od Kugarii aż po daleką Północ. Niestety nie wszyscy dostrzegają walory humanitarne i moralne naszego dzieła. Słyszymy bowiem z ust, głównie wstrętnej agenturalnej siatki wywiadowczej naszego północnego sąsiada, iż nasza polityka jest agresywna i imperialistyczna.
Czy jest faktycznie imperialistyczna? Odpowiem: tak. Ale jest to imperializm wynikający z potrzeby pomocy niedołężnym i chorym, umierającym... To idea aleksandyjska! A czy jest agresywna? Odpowiem: nie! Czyż ja, kobieta i matka, mogłabym w stosunku do kogokolwiek prowadzić politykę nieuczciwej i nieuzasadnionej agresji? Czy moje sumienie pozwoliłoby mi na takie zachowanie? Nie!
Tak więc apeluję do Was, Rodacy i do opinii międzynarodowej: Nie ulegajcie komunistycznej propagandzie z północy! Wszak nie od dziś wiadomo, że chcą oni we krwi zatopić nasz Carat.
Fakt faktem, na dzień dzisiejszy jesteśmy otoczeni szeregiem nieprzyjaznych nam państw, które tylko czekają ażeby rzucić się na nas i rozerwać na strzępy. Iwanejskie łapy tylko czekają na dogodnę chwilę ażeby Ruś Batawską odłączyć, a przypuszczać należy, że i o całą Czuwację certować zechce. Kugarczycy łakomie spoglądają na Hronieck, wreszcie Batawia i dla siebie chciałaby jakiś kąsek powziąć.
Powyższe udowadnia, że to my jesteśmy atakowani i zagrożeni, nikt inny.
Chciałabym powiedzieć także kilka słów na temat rozwoju naszej polityki zagranicznej w skali całego Pollinu. Otóż nadal najważniejszym sojusznikiem i duchowym przywódcą jest dla nas Rotria. Potwierdzeniem zaś tego faktu będzie Podróż Apostolska Jego Świątobliwości Bonifacego I do Wilhelmstadu, która rozpocznie się w przyszłą niedzielę. Będzie to pierwsza w historii pielgrzymka Patriarchy do naszego Kraju, dlatego dołożymy wszelkich starań ażeby przebiegła w atmosferze najwyższego szacunku wobec Jego Świątobliwości oraz owocowała duchowo w całym Narodzie. Śmiało można stwierdzić, że Jego Świątobliwość, jeszcze jako kardynał, przyczynił się w znacznym stopniu dla pokoju w naszym Narodzie. Wilhelm Orański jest naszym bohaterem narodowym, dlatego Jego wizyta, już w mitrze patriarszej, będzie dla nas powodem do dumy i radości.
Wracając do polityki międzynarodowej, rozwinęliśmy współpracę z Królestwem Hasselandu. Stosunki pomiędzy Domem Panującym a Rodziną Królewską Hasselandu są bodajże najlepsze w historii. Co prawda brakuje jeszcze wiele do pełnego pojednania, jednakże wierzymy, że wola obu stron przyniesie oczekiwane rezultaty.
W najbliższym czasie planujemy nawiązać bliższe kontakty z Dreamlandem, Księstwem Sarmacji oraz poprawić nasze stosunki z Republiką Bialeńską.
Kraj nasz po latach zagubienia wewnętrznego chaosu i rządów gnuśnych carów, wreszcie dobił do przystani pokoju, dobra, prawa i sprawiedliwości. Radujemy się wszyscy ze zdobyczy wolności i praworządności, które są filarami naszego prężnie rozwijającego się Państwa.
W ostatnich dniach dostrzegamy, jednakże próby zdyskredytowania nas na arenie międzynarodowej. Zaiste, rosnąca pozycja międzynarodowa naszego Carstwa, nie sprzyja wielu ludziom, którzy życzą nam źle. Podejmujemy jednak wszelkie możliwe starania, ażeby uświadamiać i tłumaczyć jak jest naprawdę.
Obecnie jesteśmy największym państwem regionu, o statusie imperium i mocarstwa. Prowadzimy pokojową politykę pomocową wobec państw upadłych lub też tych, którym grozi upadek. Naszą pomocną dłoń wyciągamy wobec wszystkich potrzebujących, od Kugarii aż po daleką Północ. Niestety nie wszyscy dostrzegają walory humanitarne i moralne naszego dzieła. Słyszymy bowiem z ust, głównie wstrętnej agenturalnej siatki wywiadowczej naszego północnego sąsiada, iż nasza polityka jest agresywna i imperialistyczna.
Czy jest faktycznie imperialistyczna? Odpowiem: tak. Ale jest to imperializm wynikający z potrzeby pomocy niedołężnym i chorym, umierającym... To idea aleksandyjska! A czy jest agresywna? Odpowiem: nie! Czyż ja, kobieta i matka, mogłabym w stosunku do kogokolwiek prowadzić politykę nieuczciwej i nieuzasadnionej agresji? Czy moje sumienie pozwoliłoby mi na takie zachowanie? Nie!
Tak więc apeluję do Was, Rodacy i do opinii międzynarodowej: Nie ulegajcie komunistycznej propagandzie z północy! Wszak nie od dziś wiadomo, że chcą oni we krwi zatopić nasz Carat.
Fakt faktem, na dzień dzisiejszy jesteśmy otoczeni szeregiem nieprzyjaznych nam państw, które tylko czekają ażeby rzucić się na nas i rozerwać na strzępy. Iwanejskie łapy tylko czekają na dogodnę chwilę ażeby Ruś Batawską odłączyć, a przypuszczać należy, że i o całą Czuwację certować zechce. Kugarczycy łakomie spoglądają na Hronieck, wreszcie Batawia i dla siebie chciałaby jakiś kąsek powziąć.
Powyższe udowadnia, że to my jesteśmy atakowani i zagrożeni, nikt inny.
Chciałabym powiedzieć także kilka słów na temat rozwoju naszej polityki zagranicznej w skali całego Pollinu. Otóż nadal najważniejszym sojusznikiem i duchowym przywódcą jest dla nas Rotria. Potwierdzeniem zaś tego faktu będzie Podróż Apostolska Jego Świątobliwości Bonifacego I do Wilhelmstadu, która rozpocznie się w przyszłą niedzielę. Będzie to pierwsza w historii pielgrzymka Patriarchy do naszego Kraju, dlatego dołożymy wszelkich starań ażeby przebiegła w atmosferze najwyższego szacunku wobec Jego Świątobliwości oraz owocowała duchowo w całym Narodzie. Śmiało można stwierdzić, że Jego Świątobliwość, jeszcze jako kardynał, przyczynił się w znacznym stopniu dla pokoju w naszym Narodzie. Wilhelm Orański jest naszym bohaterem narodowym, dlatego Jego wizyta, już w mitrze patriarszej, będzie dla nas powodem do dumy i radości.
Wracając do polityki międzynarodowej, rozwinęliśmy współpracę z Królestwem Hasselandu. Stosunki pomiędzy Domem Panującym a Rodziną Królewską Hasselandu są bodajże najlepsze w historii. Co prawda brakuje jeszcze wiele do pełnego pojednania, jednakże wierzymy, że wola obu stron przyniesie oczekiwane rezultaty.
W najbliższym czasie planujemy nawiązać bliższe kontakty z Dreamlandem, Księstwem Sarmacji oraz poprawić nasze stosunki z Republiką Bialeńską.
