Kochani!
Wyspy Przyjaźni od jakiegoś czasu są już pod wyłączną jurysdykcją Republiki Bialeńskiej, a mnie przyszło zarządzać nimi jako Gubernator. Dotychczas podzieliłem terytorium archipelagu na dwie części - mieszkalną i państwową. Właśnie tę drugą przeznaczyłem na organizację wszelkich wydarzeń i uroczystości - bo takie jest przeznaczenie Wysp.
Nie chciałbym jednak, aby pomiędzy eventami i świętami archipelag stał pusty. Stąd też kieruję do wszystkich zainteresowanych pytanie, czy mają jakieś ciekawe pomysły i koncepcje na rozwój Wysp, na które ja dotychczas nie wpadłem. To są totalnie puste ziemie, które można w fajny sposób zorganizować. Podebatujmy troszkę.
Wyspy Przyjaźni od jakiegoś czasu są już pod wyłączną jurysdykcją Republiki Bialeńskiej, a mnie przyszło zarządzać nimi jako Gubernator. Dotychczas podzieliłem terytorium archipelagu na dwie części - mieszkalną i państwową. Właśnie tę drugą przeznaczyłem na organizację wszelkich wydarzeń i uroczystości - bo takie jest przeznaczenie Wysp.
Nie chciałbym jednak, aby pomiędzy eventami i świętami archipelag stał pusty. Stąd też kieruję do wszystkich zainteresowanych pytanie, czy mają jakieś ciekawe pomysły i koncepcje na rozwój Wysp, na które ja dotychczas nie wpadłem. To są totalnie puste ziemie, które można w fajny sposób zorganizować. Podebatujmy troszkę.
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
