29.08.2017, 20:08:18
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.08.2017, 20:14:15 przez Tadeusz Krasnodębski.)
@"Karol Medycejski" Ale skoro uważasz się za poważnego prawnika, to w mowie końcowej mógłbyś sobie darować jakieś niczym niepoparte insynuacje o "akcie oskarżenia na zlecenie polityczne". Gdyby jeszcze Montini rzeczywiście kimś był w Bialenii, to luz. Ale jest obywatelem pojawiającym się od czasu do czasu. Chodzi mi tylko i wyłącznie o sprawiedliwość, bo z Twoim klientem podczas swojego v-życia miałem do czynienia raptem 2 razy (z czego raz, kiedy znienacka nazwał mnie w założonym przez siebie wątku męską dziwką, wtf).
Szkoda, że nie da się odnieść do mowy końcowej obrony, ale to by rozwlekało postępowanie. Liczę na logiczną interpretację przez Sąd całego zajścia. Bo tłumaczenie "nie wiadomo, czy chodzi mu o tytulaturę bialeńską", to trochę tak, jakbym wszędzie podpisywał się "Prezydent i Król RB", bo w sumie nie ma pewności, o jaką RB chodzi - a może o Republikę Białorusi? Szanujmy się, szanujmy stopnie, szanujmy prawdziwych doktorów i profesorów net, a przede wszystkim szanujmy prawo.
Szkoda, że nie da się odnieść do mowy końcowej obrony, ale to by rozwlekało postępowanie. Liczę na logiczną interpretację przez Sąd całego zajścia. Bo tłumaczenie "nie wiadomo, czy chodzi mu o tytulaturę bialeńską", to trochę tak, jakbym wszędzie podpisywał się "Prezydent i Król RB", bo w sumie nie ma pewności, o jaką RB chodzi - a może o Republikę Białorusi? Szanujmy się, szanujmy stopnie, szanujmy prawdziwych doktorów i profesorów net, a przede wszystkim szanujmy prawo.
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
