Uniwersytet ponadnarodowy - panel dyskusyjny
#18
Cieszę się, że większość wypowiadających się jest nastawiona optymistycznie do pomysłu międzymikronacyjnej uczelni. Ja uważam się za optymistę, ale w tym przypadku jestem zdecydowanie bardziej ostrożny. Kluczowe pytanie brzmi: po co taka uczelnia? Dla organizowania zebrań senatu z udziałem 10 profesorów i innych uroczystości? Pewno też, ale co ma być jej podstawowym celem: uczenie studentów czy badania naukowe?
OPM przyjął kiedyś konwencję ws. stopni i tytułów naukowych. Bardzo trudną i sztywną konwencję, zaproponowaną przez Dreamland, który wówczas miał uniwersytet na najwyższym poziomie. W efekcie tylko kilka mikronacji spełniało jej warunki. Złagodzenie zasad niewiele przyniosło. Dziś każda mikronacja w inny sposób nadaje tytuły i stopnie naukowe. Np. w Hasselandzie nie ma ani jednego profesora, ja jestem dr. net. i mi to wystarcza. Bardzo podoba mi się stanowisko docenta - w realu docentów jest coraz mniej, a to ładnie brzmi... Czy ujednolicimy zasady nadawania stopni i tytułów? Jak? Będziemy mieć profesorów którzy przeszli skomplikowaną procedurę - i profesorów, którzy tego robić nie musieli?
Przepraszam, że ściągam nas nieco na ziemię, ale świetny pomysł, jakim jest międzymikronacyjny uniwersytet, musi być też w sposób świetny zrealizowany. Inaczej nic nie wyjdzie.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku



Użytkownicy przeglądający ten wątek: