31.08.2017, 12:28:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.08.2017, 12:28:52 przez Severino Castiglioni.)
Wyrok w sprawie K/2/2017 sprawiedliwy co do winy. Natomiast odnośnie kary nie rozumiem wywodów Sądu:
Jeżeli czyn sprawcy zostanie uznany za bezprawny tj. godzący w dobro prawne (w tym przypadku porządek publiczny, a także szacunek wobec tytułów), to nie można stwierdzić, że nie posiada jakiejkolwiek szkodliwości społecznej. Jeżeli czyn nie jest w ogóle społecznie szkodliwy (jest pierwotnie legalny tzn. nie godzi w dobro lub nie narusza reguł postępowania z tym dobrem), to nie jest przestępstwem i sprawca nie ponosi odpowiedzialności. Tak samo, jeżeli stopień społecznej szkodliwości jest znikomy. Typizacje w Kodeksie karnym są opisami zachowań społecznie szkodliwych in abstracto.
Kara powinna natomiast być stosowna do stopnia społecznej szkodliwości czynu i nie przekraczać stopnia winy sprawcy. Moim zdaniem stopień winy Montiniego jest wysoki. Zaciekle, świadomie, pomimo wielokrotnych upomnień na wielu forach posługuje się nienależnym mu tytułem naukowym. Co więcej - przypuszczam, że nadal będzie to robił. Moim zdaniem kara ograniczenia wolności byłaby bardziej sprawiedliwą od nagany.
PS W ogóle dostrzegłem, że Kodeks karny mojego autorstwa ma wiele luk, które utrudniają pracę sędziów nie zajmujących się prawem w rzeczywistości. Spróbuję go poprawić i przy pomocy mojego Syna (jeżeli zechce) przedstawić go Wysokiej Izbie.
Cytat:Ponieważ nie dostarczono dowodów na jakąkolwiek szkodliwość społeczną popełnionego przez oskarżonego czynu, nie wspominając już o wymaganej przez ustawę do zastosowania pozbawienia praw publicznych moralnej konieczności szczególnego potępienia wskazanego czynu.
Jeżeli czyn sprawcy zostanie uznany za bezprawny tj. godzący w dobro prawne (w tym przypadku porządek publiczny, a także szacunek wobec tytułów), to nie można stwierdzić, że nie posiada jakiejkolwiek szkodliwości społecznej. Jeżeli czyn nie jest w ogóle społecznie szkodliwy (jest pierwotnie legalny tzn. nie godzi w dobro lub nie narusza reguł postępowania z tym dobrem), to nie jest przestępstwem i sprawca nie ponosi odpowiedzialności. Tak samo, jeżeli stopień społecznej szkodliwości jest znikomy. Typizacje w Kodeksie karnym są opisami zachowań społecznie szkodliwych in abstracto.
Kara powinna natomiast być stosowna do stopnia społecznej szkodliwości czynu i nie przekraczać stopnia winy sprawcy. Moim zdaniem stopień winy Montiniego jest wysoki. Zaciekle, świadomie, pomimo wielokrotnych upomnień na wielu forach posługuje się nienależnym mu tytułem naukowym. Co więcej - przypuszczam, że nadal będzie to robił. Moim zdaniem kara ograniczenia wolności byłaby bardziej sprawiedliwą od nagany.
PS W ogóle dostrzegłem, że Kodeks karny mojego autorstwa ma wiele luk, które utrudniają pracę sędziów nie zajmujących się prawem w rzeczywistości. Spróbuję go poprawić i przy pomocy mojego Syna (jeżeli zechce) przedstawić go Wysokiej Izbie.


![[Obrazek: 2FwJU.png]](http://funkyimg.com/i/2FwJU.png)