03.11.2017, 07:42:32
Osobiście uważam, iż prawo oprócz funkcji regulacyjnej posiada w mikronacjach także funkcję mobilizacyjną. Na przykład: jeśli jakiś przepis mi się nie podoba i chcę go zmienić, to mogę zrobić dwie rzeczy: złożyć obywatelski projekt ustawy, albo wystartować w wyborach do parlamentu. W obu wypadkach moje propozycje mogą wywołać dyskusję, ale tylko w tym drugim mam gwarancję tego, że ktoś się nad nimi pochyli. W ten sposób powstaje zachęta do podjęcia działalności politycznej.

