PU o zmianie ustawy o WKNF
#14
(05.11.2017, 23:10:21)Antoni Kacper Burbon-Conti napisał(a): ale każdy stosuje je niemalże zamiennie

Broń Boże, w Bialenii to nie są synonimy! Określenia "Sejm" używa się do Sejmu Rzeszy.

(05.11.2017, 23:10:21)Antoni Kacper Burbon-Conti napisał(a): Myślę, że co do mojej interpretacji art. 3 ust. 1 Ustawy o WKNF nie zostałem poprawnie zrozumiany przez Posła, a nie źle interpretuję przepisy. Prawidłową interpretację jestem w stanie przyjąć jedynie przez Sąd Ludowy. Nie uważam, że WKNF stoi ponad wszystkie organy w państwie, jednak ustawa w większym lub mniejszym stopniu gwarantuje Komisji niezależność i niezawisłość poprzez chociażby wybór członków przez Prezydenta i ZL. Dlatego też stosunek kontrolny wobec Komisji ma Sąd Ludowy, a nie upolityczniony Prezydent czy ZL, ponieważ Sąd Ludowy jest organem niezawisłym i niezależnym. Przez to chcę powiedzieć, że Komisja podlega pod władzę wykonawczą właściwie w mniejszym stopniu niż pod władzę ustawodawczą czy sądowniczą, ponieważ bezpośrednio odpowiada tylko przed Sądem Ludowym.

No ale mój projekt tego nie zmienia. Art. 3 reguluje, że Sąd Ludowy sprawuje kontrolę i w ogóle tego nie chcę zmieniać. Prezydent nie ma nawet możliwości zmiany czy uchylenia rozporządzenia Komisji. Ba, nie może nawet sobie członka odwołać.

(05.11.2017, 23:10:21)Antoni Kacper Burbon-Conti napisał(a): Rozumiem, że chcesz ułatwić powoływanie nowych członków, ale nie zawsze tędy droga. Skoro sam stwierdziłeś, że dotychczas na członków powoływano te same osoby, więc niech zostanie zniesiona kadencyjność, która zniweluje problem niemalże do zera. Członek powołany przez Prezydenta czy ZL będzie mógł zostać odwołany tylko w sytuacji, kiedy ZL przegłosuje odwołanie obecnego członka i powołanie nowego lub członek sam się zrzeknie, zaś kadencja Wysokiego Komisarza niech wynosi 8 tygodni, co będzie sprawą znacznie ułatwiającą obsadzenie Komisji. Wówczas nic nie będzie musiało "wchodzić w krew" Bialeńczykom, a jedynie będzie wiadome, że organ istnieje i ma się dobrze, a problem co dwumiesięcznego przedłużania kadencji zniknie.

Nie zagłosuję za zniesieniem kadencyjności. Mogę ewentualnie zgodzić się na to, aby Komisja była podległa władzy ustawodawczej i aby ZL powoływało wszystkich członków, ale w taki sam sposób, jak miałby to według projektu robić Prezydent - na początku kadencji ZL powołuje i członkowie zasiadają w WKNF do końca kadencji Zgromadzenia. Następne ZL znów powołuje w ciągu pierwszego tygodnia, i tak w kółko. Usprawnijmy ten system. Żeby więcej nie zdarzało się nikomu zapominać o konieczności powołania nowych członków.

(05.11.2017, 23:10:21)Antoni Kacper Burbon-Conti napisał(a): ustawa wymaga również kilku innych kosmetycznych zmian dla usprawnienia działalności Komisji

Co masz na myśli? Dorzućmy do tego projektu.
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
PU o zmianie ustawy o WKNF - przez Tadeusz Krasnodębski - 05.11.2017, 14:51:40



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości