06.11.2017, 00:27:02
(06.11.2017, 00:23:18)Antoni Kacper Burbon-Conti napisał(a): Jestem niemal pewien, że w rzeczywistości byłby to martwy zapis. Prezydent by wyznaczał kolejnych członków WKNF, a ZL by nie ingerowało. Albo w odwrotnej kolejności.
Oczywiście, że byłby martwy - bo Prezydent nie powołałby nikogo kontrowersyjnego. Ale byłaby furtka na tę okoliczność.
(06.11.2017, 00:23:18)Antoni Kacper Burbon-Conti napisał(a): Czy Zgromadzenie, czy Prezydent - nie ma to większego znaczenia. Wysoki Komisarz powinien zostać wyłoniony w głosowaniu Komisji, ponieważ w innym przypadku będzie to bezpośrednia ingerencja w prace Komisji.
Zanim Komisja zagłosuje i wybierze, minie dużo czasu. Dotychczasowa praca pokazuje, że członkowie WKNF zapominają o ciągłym powoływaniu Wysokiego Komisarza. Do tego wszystkiego projekt zakłada pozostawienie furtki umożliwiającej odebranie komuś tej funkcji, więc może i jest to ingerencja, ale kontrolowana.
Nie pozostaje nam nic innego, jak poddać projekt pod głosowanie. Odrzucasz każdą moją propozycję kompromisu, a nie zgodzę się na Twoje koncepcje, ponieważ ratio legis tej ustawy to usprawnienie powoływania i działania Komisji, natomiast Twoje propozycje w żaden sposób WKNF nie usprawnią.
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
