29.12.2017, 14:49:01
Teoretycznie prawo zadawania pytań mają członkowie Senatu i kandydaci, ale w drodze wyjątku pozostawię tę wypowiedź - jednocześnie udzielając głosu innym zainteresowanym. Po prostu nie sądziłem, że ktoś spoza UB będzie ciekawy wyborów, dlatego w uchwale nie przewidziałem udziału w dyskusji osób trzecich. Można w międzyczasie znowelizować tę kwestię.
Przez pewien czas rozwiązanie, o którym, Anszlusie, wspominasz, funkcjonowało w Sądzie Ludowym. Ale odkąd zaczęło brakować kandydatów chętnych orzekać, zrezygnowano z wymogu wykształcenia prawniczego. Obecnie w ustawie funkcjonuje bodajże pojęcie "wystarczającej wiedzy pozwalającej wypełniać funkcję". Byłoby wspaniale, gdyby tytuły i stopnie rzeczywiście coś znaczyły, ale obawiam się, że efekt wprowadzenia wymogu posiadania wykształcenia będzie po prostu zniechęcał do podejmowania "pracy" na różnych stanowiskach. Można jednak pomyśleć o tym, żeby fakt posiadania wykształcenia wpływał pozytywnie, powiedzmy, na zarobki, które byłyby wyższe. Czy w jakiś inny sposób osoby z tytułami wyróżnić, zachęcając przy tym do podejmowania studiów, ale jednocześnie nie zamykając całkowicie określonych zawodów i stanowisk przed osobami bez tego oficjalnego magistra czy doktora.
Przez pewien czas rozwiązanie, o którym, Anszlusie, wspominasz, funkcjonowało w Sądzie Ludowym. Ale odkąd zaczęło brakować kandydatów chętnych orzekać, zrezygnowano z wymogu wykształcenia prawniczego. Obecnie w ustawie funkcjonuje bodajże pojęcie "wystarczającej wiedzy pozwalającej wypełniać funkcję". Byłoby wspaniale, gdyby tytuły i stopnie rzeczywiście coś znaczyły, ale obawiam się, że efekt wprowadzenia wymogu posiadania wykształcenia będzie po prostu zniechęcał do podejmowania "pracy" na różnych stanowiskach. Można jednak pomyśleć o tym, żeby fakt posiadania wykształcenia wpływał pozytywnie, powiedzmy, na zarobki, które byłyby wyższe. Czy w jakiś inny sposób osoby z tytułami wyróżnić, zachęcając przy tym do podejmowania studiów, ale jednocześnie nie zamykając całkowicie określonych zawodów i stanowisk przed osobami bez tego oficjalnego magistra czy doktora.
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
