Związanie organów władzy publicznej prawem
#5
Cytat:Mianowicie, od razu zaznaczę, że nie zgadzam się z tą tezą. Jaki bowiem sens jest ustanawiać zamknięty katalog źródeł prawa, jeśli organy państwa mogą działać na podstawie arbitralnej woli swoich piastunów, czyli pełnej uznaniowości, bez jakiejkolwiek podstawy prawnej? Owszem, w przedstawionej sytuacji nie ma spisanej konstytucyjnej zasady państwa prawnego i działania organów na podstawie i w granicach prawa. Niemniej, uznanie, że mogą one działać bez podstawy prawnej, czy innymi słowy (jak w tezie) nie mogą odmówić spełnienia zadość żądaniu w sytuacji, w której dana materia nie została w ogóle uregulowana (a może nawet wtedy, gdy została?), zupełnie niweczy sens tworzenia zamkniętego katalogu źródeł prawa powszechnie obowiązującego i wprowadza stan permanentnej niepewności co do prawa, a to z kolei implikuje brak możliwości posiadania zaufania do państwa i stanowionego przezeń prawa. Bowiem prawo sobie a państwo sobie, skoro działa ono obok stanowionego przez siebie prawa.


Słusznie twierdzisz. Rzadko się z Tobą zgadzam, ale tutaj w pełni popieram ten tok rozumowania. Natomiast gdyby nie było spisanego katalogu źródeł prawa, to panowałby chaos. Tak samo, gdyby nie regulowano kluczowych aspektów życia codziennego, chociażby w kwestiach budowlanych.

Ja czasem zastanawiam się jak by funkcjonował ruch drogowy, gdyby znieść ograniczenia prędkości (bo ich tak mniejszość kierowców przestrzega, np. ja ku złości i agresji jadących za mną w mieście - i tak przemieszczam się ok. 60 km/h, a ci siedzą na zderzaku lub wyprzedzają) i zezwolić na jazdę z taką prędkością, jaką w danych warunkach przeciętny kierowca uzna za bezpieczną.

PS Co to, konstytucyjne w sesji czy takie ogólne przemyślenia?
Linus

Arcybiskup Wolnogradu
Patriarcha Kościoła Ekumenicznego


Sylwetka
 
[Obrazek: 2FwJU.png]
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości