18.02.2018, 19:20:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.02.2018, 19:23:50 przez Mardred von Salvepol-Nova Vita.)
(18.02.2018, 18:04:04)Ametyst Faradobus napisał(a):Cytat:[font=Courier New][font=Courier New][font=Courier New][font=Courier New] Równeż wiosną 2017 roku ustanowiono po raz pierwszy ustawowe ewkwiwalenty tytułów szlacheckich w postaci tytułów odnoszących się do tradycji krajów demokracji ludoowych, a także pojęcie państwowego gospodarstwa jako alternatywną nazwę folwarku. Była to odpowiedź na działania tych wyróżnionych, którzy powołując się na kwestie światopoglądowe odmawiały regularnie przyjmowania wyróżnienia w postaci tradycyjnych tytułów szlacheckich. Kolejne ekwiwalenty, w postaci tytułów jahołdzkich, zostały ustanowione 12 stycznia 2018 roku, rówież na drodze nowelizacji. W tym przypadku odpowiednikiem folwarku stał się kosz.
O! To ciekawe, bo gdybym w przyszłości otrzymał jakieś lenno, to na pewno bym się go zrzekł, ale jak widzę - nie muszę.
(18.02.2018, 18:04:04)Ametyst Faradobus napisał(a):Cytat:W tym przypadku mogę posłużyć się własnym casusem w postaci rozwijanego przeze mnie w Mechanicach biedaszybnictwa czy też istniejącej tam faktorii handlowej.
Gdzie mogę zapoznać się z działalnością biedaszybniczą Mechanic?
(18.02.2018, 18:04:04)Ametyst Faradobus napisał(a):Cytat:
Wśród polskich mikronautów można zaobserwować dosyć silną potrzebę posiadania tytułu - działając w świecie wirtualnym niejako spełniamy marzenia o byciu królem, baronem albo hrabią. Efekt tego jest taki, iż niemal każde państwo wirutalne stara się zapewnić swoim obywatelom możliwość zdobycia określonej rangi, nawet kosztem nagięcia własnych uwarunkowań kulturowo-politycznych. Wyrazistym przykładem jest instytucja awangardy proletariatu w Mandragoracie Wandystanu, aczkolwiek w realowych państwach demokracji ludowej również istniały różnego rodzaju tytuły honorowe, uzyskiwane przez cżłonków formalnie równego społeczeństwa za zasługi. Najbardziej wyrazistym przykładem jest tytuł Bohatera Związku Radzieckiego i podobne mu tytuły przyznawane w innych krajach bloku wschodniego. Odnosząc się do świata realowego mogę przytoczyć jeszcze przykład Rzeczypospolitej Obojga Narodów - ideologia wyznawana przez szlachtę państwa polsko-litewskiego mówiła co prawda o równości szlachetnie urodzonych, co nie przeszkadzało im dążyć do otrzymania godności ziemskich i dworskich, a magnatom w staraniu się o tytuły przyznawane przez monarchów obcych.
Faktycznie, tytuły szlacheckie to właściwie podstawa funkcjonowania polskiego mikroświata. Chociaż nie zgodzę się z kulegą co do ogólności tej tezy. Chciałbym ją uściślić, chociaż metodą chałupniczą tj. poprzez wyrażenie swojej opinii opartej na wieloletniej obserwacji niż konkretnych dowodach naukowych jakie nam tu kulega w trakcie wykładu przytaczał.
Otóż w mojej opinii tytuły najważniejsze są dla najmłodszych stażem mikronautów. Są świetną metodą aktywizacji tych osób metodą marchewki, gdzie otrzymanie tytułu staje się celem egzystencji mikronacyjnej tych osób samym w sobie. Z czasem to traci na znaczeniu. Szczególnie łatwe do obserwacji było to kiedyś w państwach Wielkiej Trójki, gdzie najaktywniejszymi obywatelami Scholandii (Mateusz Walczak, Marcin Landecki) i Sarmacji (nie pomnę nazwisk ze względu na moją awersję do państwa) byli de facto kawalerowie. Byli to zazwyczaj młodzi ludzie, realowi gimnazjaliści, którzy angażowali swój czas i kreatywność by jak najszybciej dołączyć do stanu szlacheckiego.
Przemyślenia te, inspirowane porywającym wykładem kulegi, skłaniają mnie do postawienia wniosku, iż wielką odpowiedzialnością przywódców państwowych jest przydzielanie nobilitacji z wielkim wyczuciem i rozwagą. Zarówno zbyt szybkie jak i zbyt późne przeniesienie nowego obywatela do stanu szlacheckiego może działać demotywująco pozbawić państwo tak drogiej każdej mikronacji aktywności. Osobiście poniosłem na tym polu szereg porażek, więc myślę, że moja opinia nosi znamiona słuszności.
(18.02.2018, 18:04:04)Ametyst Faradobus napisał(a):Cytat:
- wielu przedstawicieli bialeńskiej szlachty jest członkami międzynarodowych rodów artystokratycznych i monarszych (Thornowie, Medyceusze, Faradobusowie); często używają oni zagranicznej tytulatury, co nie budzi sprzeciwu innych obywateli RB,
Czy może kulega przybliżyć strukturę i historię swojego rodu? To interesujący temat.
/-/ Mardred Jakub von Salvepol-Nova Vita
