18.02.2018, 20:32:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.02.2018, 20:38:33 przez Ametyst Faradobus.)
Biedaszybnictwu poświęcony jest osobny wątek w mojej posiadłości. Jeśli chodzi o mój ród to jest to chodzi oczywiście o potomków Przemysła Faradobusa, do których oprócz mnie zaliczają się @"Paweł Karol Medyceusz Zep" albo @"Hewret von Thorn", ale te przebrzydłe przechrzty wstydzą się swojego królewsko-hirschberskiego pochodzenia. Chętnie udzielę szerszych informacji, a na razie podsyłam też szkicowe drzewo genealogiczne.
Teza Kulegi na temat szlachectwa jako podstawowego celu nowych mikronautów jest bardzo ciekawa i generalnie słuszna, warto by rozwinąć ją na łamach szerszego tekstu z analizą konkretnych przykładów. Warto ją też zestawić z moją uwagą na temat tego, jak bialeńskie szlachectwo nadawane obcokrajowcom przyciąga ich czasem do Bialenii.
Pamiętam, że i moim pierwszym celem v-życiowym było uzyskanie szlachectwa, ale że byłem wtedy głupim dzieckiem (przełom podstawówki i gimnazjum), a na dodatek wybrałem Wurstlandię to tytułu nie osiągnąłem, co wpędziło mnie w pewnego rodzaju frustrację i skłoniło do założenia własnej mikronacji, gdzie na starcie byłem królem i w sumie tej decyzji nie żałuję.
Myśmy w ZSKHiW zdecydowali w pewnym momencie, że nadamy szlachectwo wszystkim obywatelom i od tamtej pory lud Hirschbergii i Weerlandu jest Ludem Szlacheckim, co fajnie wpisało się w warstwę ideologiczną. Tytuły barona, hrabiego itp. pozostały natomiast rzadko nadawaną i nadal atrakcyjną nagrodą za większe zasługi, co generalnie się sprawdziło.
Teza Kulegi na temat szlachectwa jako podstawowego celu nowych mikronautów jest bardzo ciekawa i generalnie słuszna, warto by rozwinąć ją na łamach szerszego tekstu z analizą konkretnych przykładów. Warto ją też zestawić z moją uwagą na temat tego, jak bialeńskie szlachectwo nadawane obcokrajowcom przyciąga ich czasem do Bialenii.
Pamiętam, że i moim pierwszym celem v-życiowym było uzyskanie szlachectwa, ale że byłem wtedy głupim dzieckiem (przełom podstawówki i gimnazjum), a na dodatek wybrałem Wurstlandię to tytułu nie osiągnąłem, co wpędziło mnie w pewnego rodzaju frustrację i skłoniło do założenia własnej mikronacji, gdzie na starcie byłem królem i w sumie tej decyzji nie żałuję.
(18.02.2018, 19:20:54)LesterNowowicki napisał(a): Osobiście poniosłem na tym polu szereg porażek, więc myślę, że moja opinia nosi znamiona słuszności.
Myśmy w ZSKHiW zdecydowali w pewnym momencie, że nadamy szlachectwo wszystkim obywatelom i od tamtej pory lud Hirschbergii i Weerlandu jest Ludem Szlacheckim, co fajnie wpisało się w warstwę ideologiczną. Tytuły barona, hrabiego itp. pozostały natomiast rzadko nadawaną i nadal atrakcyjną nagrodą za większe zasługi, co generalnie się sprawdziło.
DR NET. Ametyst Faradobus PROF. UB
BARDZO WSPANIAŁY KRÓL HIRSCHBERGII I WEERLADU
BARDZO WSPANIAŁY KRÓL HIRSCHBERGII I WEERLADU
KNIAŹ NA MECHANICACH, METROPOLITA TEMESZGADZKI
[img=0x89]https://spolecznosc.bialenia.org.pl/attachment.php?aid=6921[/img]
