List do Rotryjczyków
#1
Cytat:
[Obrazek: 2DFoh.png]

Rotryjczycy!


Dość mam Orańskiej tyranii, która panuje od wielu lat w Państwie Kościelnym. Dość mam akceptowania każdego posunięcia Alberta Orańskiego, na którego skinienie palcem wszyscy są gotowi robić wszelkie rzeczy. Dość mam uległości Karola Wawrzyńca Medyceusza Zepa, który zamiast dbać o interesy rodu był wiernym sługą Orańskich.

Rotria od jakiegoś czasu nie istnieje. Nie istnieje Państwo Kościelne, ani Kościół Rotryjski. Są one prywatnym folwarkiem Alberta Orańskiego i jego wiernych sługusów. Każdy, kto myśli inaczej jest odsuwany na margines - bez wpływu na losy Państwa i Kościoła.

Wiem, że nic sam nie zmienię, aczkolwiek pragnę wyrwać się z tej despotii i spróbować odrodzić prawdziwe wartości chrześcijańskie w nowym obrządku, którym jest Kościół Ekumeniczny. Siedziba jego Patriarchy będzie miała miejsce w Nowym Wienisławowie, ale liczę, że jego wpływ rozprzestrzeni na cały mikroświat.

Jednocześnie oznajmiam o opuszczeniu rodu Medyceuszy Zepów, porzuceniu wszelkich zaszczytów i o powrocie do nazwiska Severino Castiglioni. Zawiodłeś mnie Karolu Wawrzyńcze, który bardziej niż swoją wirtualną rodzinę ceniłeś despotę w osobie Alberta Orańskiego oraz tańczyłeś i skakałeś tak, jak on zagra. Dodatkowo budowałeś ją w oparciu o ciągłe straszenie odebrania przywilejów.

Czas jeszcze na koniec ujawnić tak oczekiwane przez wielu szczegóły ostatniego konklawe. Wiele osób dziwiło się, że wygrał Orański, który cały pontyfikat nie robił nic. Otóż konklawe w Rotrii jest fikcją. Reelekcja Orańskiego była przesądzona już dawno. Dlaczego? Bo tak chciał. A Rotria stanowi jego folwark. Albert miał swój głos, głos swojego wnuka Wilhelma, który także bezmyślnie idzie za nim ślepo w niego zapatrzony oraz Orjona Surmy. No i oczywiście wiernego sługi Karola Wawrzyńca. Nic nie mogłem zrobić, próbowałem wysuwać kandydaturę Aurelia Bentiniego, ale nieskutecznie. Skoro wybór był przesądzony, to czemu konklawe tak długo trwało? Otóż kółko wzajemnej adoracji dogadało się, że celowo będą opóźniać nieuchronny wybór Alberta, żeby podgrzewać atmosferę i żeby mikronauci myśleli, iż wybór się przeciąga itp. Taka jest właśnie Rotria.

Dziękuję, do widzenia i nigdy do was nie wrócę. Przynajmniej dopóki Albert Orański żyje w mikroświecie. Rotria jest za ciasna na nas dwóch.

Severino Castiglioni
Biskup Kościoła Ekumenicznego
Linus

Arcybiskup Wolnogradu
Patriarcha Kościoła Ekumenicznego


Sylwetka
 
[Obrazek: 2FwJU.png]
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
List do Rotryjczyków - przez Severino Castiglioni - 23.03.2018, 10:51:04



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości