11.04.2018, 19:39:55
No cześć.
Z przyjemnością pragnę poinformować, że nie umarłem, ani nie odpuściłem sobie działalności w mikro (to by było zbyt piękne, żeby było prawdziwe). Natomiast, jak się po fakcie, że facet, który regularnie chełpi się cyferkami wskazującymi, ile to go już tu nie w RB nie ma, nagle znika bez słowa na dwa tygodnie (czyli wystarczająco, żeby trafić na listę obywateli do pognębienia, przepraszam, zagrożonych utratą kwitka, jeżeli się orientuję), i to, co więcej, po paru śmiałych zapowiedziach, można domyślić, coś się stało się, i tym razem niestety była to rzecz poważniejsza, niż jakaś losowa, głupia awaria połączenia z siecią. I utrzyma się to przez jakiś czas. Może nie raz na dwa tygodnie, ale na pewno nie będę przez jakiś czas wchodził codziennie. Ze trzy wizyty w tygodniu to najpewniej maksimum do odwołania, oby jak najszybszego.
Co przekłada się na fakt, że tak, real w końcu dołączył do bezwzględnej matematyki wobec beniaminka i Wspólnoty Rozwoju, ergo, do klubu przyczyn wykluczających mnie z którejś kadencji zamrażarki na cały czas jej trwania. I ten cud nad cudami to nie wszystko. Nie wiem już, jak tam stoimy z kadencjami, ale w rządzie też przez jakiś czas mnie nie będzie. Proszę jedynie, aby podczas organizacji obchodów Święta Pracy pochylić się nad moim niewykorzystanym z chwilowego braku zasobów ludzkich pomysłem na konkurs z czasów najważniejszego święta naszej ojczyzny. Zwracam również do Pałacu uzyskany agrement na pełnienie funkcji ambasadora w Sarmacji - i tak już za długo mnie tam nie było, a kontakt być musi na tym froncie. Rekomenduję również, aby ktoś mnie zmienił jako Prezesa Policji Krajowej, bo sprawy sądowe czekają na swojego oskarżyciela. Reszta moich publicznych stanowisk jest raczej niszowa (lub kolegialna, jak w KRI), także tam za bardzo nie zaszkodzę i z nich się nie wycofuję na ten moment. Jeżeli ktoś by chciał zostać dyrektorem BBG czy prezesem BZS, to niech tu jednak śmiało wspomina. Również, jeżeli z czymś nieznośnie długo zalegam, proszę się tu odzywać - skoro robię chwilowo niewiele, to mogę równie dobrze przestawić daną sprawę na szczyt listy priorytetów.
To chyba wszystko. Do zobaczenia w weekend, kiedy wezmę się za czytanie zaległych wątków.
Z przyjemnością pragnę poinformować, że nie umarłem, ani nie odpuściłem sobie działalności w mikro (to by było zbyt piękne, żeby było prawdziwe). Natomiast, jak się po fakcie, że facet, który regularnie chełpi się cyferkami wskazującymi, ile to go już tu nie w RB nie ma, nagle znika bez słowa na dwa tygodnie (czyli wystarczająco, żeby trafić na listę obywateli do pognębienia, przepraszam, zagrożonych utratą kwitka, jeżeli się orientuję), i to, co więcej, po paru śmiałych zapowiedziach, można domyślić, coś się stało się, i tym razem niestety była to rzecz poważniejsza, niż jakaś losowa, głupia awaria połączenia z siecią. I utrzyma się to przez jakiś czas. Może nie raz na dwa tygodnie, ale na pewno nie będę przez jakiś czas wchodził codziennie. Ze trzy wizyty w tygodniu to najpewniej maksimum do odwołania, oby jak najszybszego.
Co przekłada się na fakt, że tak, real w końcu dołączył do bezwzględnej matematyki wobec beniaminka i Wspólnoty Rozwoju, ergo, do klubu przyczyn wykluczających mnie z którejś kadencji zamrażarki na cały czas jej trwania. I ten cud nad cudami to nie wszystko. Nie wiem już, jak tam stoimy z kadencjami, ale w rządzie też przez jakiś czas mnie nie będzie. Proszę jedynie, aby podczas organizacji obchodów Święta Pracy pochylić się nad moim niewykorzystanym z chwilowego braku zasobów ludzkich pomysłem na konkurs z czasów najważniejszego święta naszej ojczyzny. Zwracam również do Pałacu uzyskany agrement na pełnienie funkcji ambasadora w Sarmacji - i tak już za długo mnie tam nie było, a kontakt być musi na tym froncie. Rekomenduję również, aby ktoś mnie zmienił jako Prezesa Policji Krajowej, bo sprawy sądowe czekają na swojego oskarżyciela. Reszta moich publicznych stanowisk jest raczej niszowa (lub kolegialna, jak w KRI), także tam za bardzo nie zaszkodzę i z nich się nie wycofuję na ten moment. Jeżeli ktoś by chciał zostać dyrektorem BBG czy prezesem BZS, to niech tu jednak śmiało wspomina. Również, jeżeli z czymś nieznośnie długo zalegam, proszę się tu odzywać - skoro robię chwilowo niewiele, to mogę równie dobrze przestawić daną sprawę na szczyt listy priorytetów.
To chyba wszystko. Do zobaczenia w weekend, kiedy wezmę się za czytanie zaległych wątków.
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
