21.04.2018, 15:08:17
(21.04.2018, 00:24:15)Antoni Kacper Burbon-Conti napisał(a): Decyzję pozostawiam Panom Posłom, aczkolwiek chciałbym dodać, że udział w życiu publicznym dla każdego Bialeńczyka powinien być obowiązkiem (oczywiście w żaden sposób niesankcjonowanym).
Znieśmy ubóstwo ustawą. Jeśli wprowadzamy obowiązek, to musimy sankcjonować niewywiązywanie się z niego. Pisanie martwych przepisów i pustych frazesów jest nieprofesjonalne i zbędne. Możemy albo karać nieaktywnych obywateli (czemu jestem przeciwny), albo starać się zachęcać do aktywności - ale nie ustawami, bo tak się nie da.
(21.04.2018, 00:24:15)Antoni Kacper Burbon-Conti napisał(a): Nie zgadzam się. Nie mylmy miejsca zamieszkania z regionem autonomicznym, w którym dany mieszkaniec zamieszkuje. Na chwilę obecną do wyboru byłaby Rzesza Bialeńska oraz Wyspy Przyjaźni, zaś w przyszłości być może pojawią się inne regiony autonomiczne. Dla urealnienia: region autonomiczny to jak nasze polskie województwo, w jakimkolwiek formularzu w miejscu przeznaczonym na województwo nie wpisujemy "Warszawa", tylko "Mazowieckie". Tak i tutaj. Miasto jest kwestią mniej ważną, a duże zastosowanie miałoby to na przykład przy podatkach regionalnych. Na chwilę obecną będą dwie grupy od których będą mogły być nakładane różne wysokości podatków (to ustalałyby samorządy), w zależności od zamieszkiwanego regionu autonomicznego. Przede wszystkim temu ma służyć wpisany w profilu region autonomiczny. Może w przyszłości nawet stworzymy plakietki dla poszczególnych regionów?
Twoje rozwiązanie wciąż zakłada, że w stolicy nie wolno mieszkać. Wolnograd nie leży w żadnym regionie autonomicznym. W ogóle ratio legis tych regionów było takie, żeby pewne obszary mogły znajdować się pod jurysdykcją innych organów niż naczelne. Dzięki temu możemy mieć zatem urząd Gubernatora Wysp czy Lwa Wolnogradu, którzy posiadają realną władzę na swoim terytorium. Zatem łączenie pojęcia "region autonomiczny" z prawem gospodarczym i finansami to trochę tak, jakby łączyć instytucje prawa karnego i cywilnego. To się nie klei.
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
