29.04.2018, 22:01:06
Cytat:Andrzeju, a co jeżeli sposobem na debatę publiczną została debata nad prawem? Jeżeli istenieje obecnie dosyć duże grono, które jest tym zainteresowane i które dobrowolnie bierze udział w ów debatach, czemu mielibyśmy to odbierać Bialenii?Nie mam nic przeciwko debatach, o ile pozostawałyby one dyskusjami teoretycznymi i na podstawie tych debat raz na jakiś czas pojawiałaby się inicjatywa ustawodawcza. Ale obecne prawodawstwo przypomina wyścig z nieistniejącym przeciwnikiem. Prawo powinno być stabilne, żeby każdy je znał bez większego wysiłku. Każda zmiana w prawie powinna być społecznie konsultowana, a obywatel powinien być o niej informowany. No chyba, że chcemy ograniczyć Bialenię do tych kilku osób, które się interesują prawem i kilku, które znają mikronacje na tyle, żeby wiedzieć, że tego prawa nie trzeba znać. W każdym przypadku, zostajemy w stałym gronie, systematycznie się kurczącym.
Panie Prezydencie, jaki jest podstawowy cel istnienia państwa bialeńskiego?
Dziękuję wszystkim za pozytywne głosy, od czasu do czasu będę tworzył wątki na Placu Zielonym, które poprzedzone będą oznaczeniem "[BTF]". W ramach ignorowania ustawy o zrzeszeniach nie będę ubiegał się o rejestrację Bialeńskiego Towarzystwa Filozoficznego, nie planuję też nawiązywania stosunków z innymi organizacjami. Nie roszczę sobie przecież prawa do organizacji dyskusji, więc Uniwersytet Bialeński też może organizować swoje debaty w których z chęcią wezmę udział.
N.N


