15.05.2018, 21:18:29
[official2]
![[Obrazek: keifer.jpg]](https://drinksfeed.com/wp-content/blogs.dir/1/files/2013/08/keifer.jpg)
Minister Sprawiedliwości zastukał kilkakrotnie w kieliszek, czym zwrócił na siebie uwagę zgromadzonych na bankiecie gości. Poprawił krawat, wstał i zwrócił się ze słowem do przybyłych przyjaciół.
Panie Prezydencie,
Szanowni Państwo,
Kochani!
Szanowni Państwo,
Kochani!
Obiecuję, że nie zajmę dużo czasu. Chciałbym jednak skierować do Was kilka słów dotyczących mojej pracy w Gabinecie. Przede wszystkim pragnę gorąco podziękować Panu Prezydentowi Mardredowi za powołanie mnie na urząd Ministra Sprawiedliwości. Jest mi niezmiernie miło, że zostałem obdarzony zaufaniem, a jeszcze milej, że moja - wciąż poszerzana - wiedza prawnicza została dostrzeżona. Choć nie uważam się za osobę wystarczająco (może ze skromności, może mam rację...?) doświadczoną do pełnienia urzędu tak związanego z prawem, obiecuję dawać z siebie wszystko podczas sprawowania obowiązków.
Nie będę deklarował, jakie cele chciałbym osiągnąć za miesiąc, dwa, czy trzy, ponieważ wiele może się w tym czasie zmienić. Zapewnić mogę natomiast o tym, że wyznaczyłem sobie cele na najbliższe dni - właśnie o nich mam zamiar wspomnieć. Przede wszystkim zauważam potrzebę usprawnienia nieco sposobu powoływania sędziów do rozpoznawania spraw. Co ciekawe i nie w moim stylu, mój pomysł wcale nie wymaga nowelizacji żadnej ustawy. Niebawem przedstawię go podczas konferencji prasowej w resorcie sprawiedliwości.
Chciałbym także wykorzystać instytucję kolegialnych ministerstw, notabene wprowadzoną niegdyś przeze mnie, gdyż wydaje mi się, że tak odpowiedzialne i wymagające Ministerstwo, jakim jest Ministerstwo Sprawiedliwości, powinno opierać się na debacie i radzie wielu osób.
W najbliższym czasie możecie także spodziewać się projektów najważniejszych ustaw, które, mam nadzieję, zostaną wypracowane z całym Gabinetem, a następnie poddane dyskusji publicznej.
Ministerstwo Sprawiedliwości może wydawać się resortem nudnym... i pewnie takim będzie. Ale gwarantuję, że nie będzie resortem cichym. A tymczasem - bawmy się! Pijmy, tańczmy, śpiewajmy! Polecam kanapeczki z kawiorem - najlepsze na Nordacie.
[/official2]
Nie będę deklarował, jakie cele chciałbym osiągnąć za miesiąc, dwa, czy trzy, ponieważ wiele może się w tym czasie zmienić. Zapewnić mogę natomiast o tym, że wyznaczyłem sobie cele na najbliższe dni - właśnie o nich mam zamiar wspomnieć. Przede wszystkim zauważam potrzebę usprawnienia nieco sposobu powoływania sędziów do rozpoznawania spraw. Co ciekawe i nie w moim stylu, mój pomysł wcale nie wymaga nowelizacji żadnej ustawy. Niebawem przedstawię go podczas konferencji prasowej w resorcie sprawiedliwości.
Chciałbym także wykorzystać instytucję kolegialnych ministerstw, notabene wprowadzoną niegdyś przeze mnie, gdyż wydaje mi się, że tak odpowiedzialne i wymagające Ministerstwo, jakim jest Ministerstwo Sprawiedliwości, powinno opierać się na debacie i radzie wielu osób.
W najbliższym czasie możecie także spodziewać się projektów najważniejszych ustaw, które, mam nadzieję, zostaną wypracowane z całym Gabinetem, a następnie poddane dyskusji publicznej.
Ministerstwo Sprawiedliwości może wydawać się resortem nudnym... i pewnie takim będzie. Ale gwarantuję, że nie będzie resortem cichym. A tymczasem - bawmy się! Pijmy, tańczmy, śpiewajmy! Polecam kanapeczki z kawiorem - najlepsze na Nordacie.

(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
