15.08.2018, 21:30:59
Na wyznaczone miejsce przychodzi osoba ubrana w długi, czarny płaszcz godny zatwardziałego metalowca. Oczy skrywają spore, ciemne okulary, a resztę twarzy chusta w kratę. Cichym, lekko ochrypłym głosem powiedziała.
- Zabawy w parlamento-gadatto się skończyły, moi panowie. -
- Zabawy w parlamento-gadatto się skończyły, moi panowie. -

