19.06.2014, 18:13:03
W związku z ostatnimi wydarzeniami (kwestia RLS) i prawdopodobnym zmniejszeniem się aktywnych obywateli oraz przede wszystkim w związku deklaracją "mojego" ministra o braku aktywności do sierpnia (co zapewne jest związane z jego planami urlopowymi czy wakacyjnymi), zdecydowałem się kandydować do Parlamentu z ramienia Jednej Bialenii... oczywiście jak mnie przyjmą na powrót.
Deklarowane wcześniej odejście od polityki musi się niestety przesunąć w czasie - moja wygoda (bo lepiej jest np. działać w armii nie mając na głowie polityki) musi ustąpić odpowiedzialności za państwo, które jest naszym wspólnym dobrem. Zdecydowałem się więc (ponieważ na najbliższe 2 miesiące większych planów urlopowych nie mam - taki rok, zarówno żona, jak i ja zmieniliśmy pracę i trudno się zgrać z terminami, a więc moja aktywność powinna być na dotychczasowym poziomie) kandydować do Parlamentu i ewentualnie w razie zwycięstwa mojej partii objąć stanowisko Ministra ON dopóki (jak sądzę po wakacjach) Kamil nie powróci do dotychczasowej aktywności. Czuję się w obowiązku zabezpieczyć interesy armii (przynajmniej się starać), choćby poprzez udział w Parlamencie jako zwykły poseł w opozycji nawet jeśli JB sukcesu nie odniesie (choć mam nadzieję, że wyborcy po raz kolejny nam zaufają).
Myślę, że wyborcy się dotychczas na moim działaniu nie zawiedli - w zasadzie zrealizowałem zdecydowaną większość spraw, które deklarowałem przed poprzednimi wyborami pomimo przeciwieństw (awarii, przenosin) i chwilowych słabości (czasowe odejście z RB). Mam nadzieję, że zaufają mi po raz kolejny.
Deklarowane wcześniej odejście od polityki musi się niestety przesunąć w czasie - moja wygoda (bo lepiej jest np. działać w armii nie mając na głowie polityki) musi ustąpić odpowiedzialności za państwo, które jest naszym wspólnym dobrem. Zdecydowałem się więc (ponieważ na najbliższe 2 miesiące większych planów urlopowych nie mam - taki rok, zarówno żona, jak i ja zmieniliśmy pracę i trudno się zgrać z terminami, a więc moja aktywność powinna być na dotychczasowym poziomie) kandydować do Parlamentu i ewentualnie w razie zwycięstwa mojej partii objąć stanowisko Ministra ON dopóki (jak sądzę po wakacjach) Kamil nie powróci do dotychczasowej aktywności. Czuję się w obowiązku zabezpieczyć interesy armii (przynajmniej się starać), choćby poprzez udział w Parlamencie jako zwykły poseł w opozycji nawet jeśli JB sukcesu nie odniesie (choć mam nadzieję, że wyborcy po raz kolejny nam zaufają).
Myślę, że wyborcy się dotychczas na moim działaniu nie zawiedli - w zasadzie zrealizowałem zdecydowaną większość spraw, które deklarowałem przed poprzednimi wyborami pomimo przeciwieństw (awarii, przenosin) i chwilowych słabości (czasowe odejście z RB). Mam nadzieję, że zaufają mi po raz kolejny.
![[Obrazek: 7GVD8cn.jpg]](https://i.imgur.com/7GVD8cn.jpg)
Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.
Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.

