19.06.2014, 19:29:56
Cytat:Co sądzicie o mającej miejsce niedawno aferze podsłuchowej? Moim zdaniem da afera jest punktem zapalnym i tak trwającemu (w uciszeniu) oburzeniu obywateli wobec władz Polski...
Ta cała "afera" jest po prostu dęta... paru facetów gada przy gorzale i rozpatruje różniste możliwości, knuje przy flaszce (jakby nikt z nas tego nigdy nie robił w "swoim gronie") jednocześnie obrabiając niektórym 4 litery. Jakoś niczego niezwykłego w tym nie widzę - w każdym środowisku zawodowym, jak się ludzie spotykają przy gorzale to klepią różne głupoty (a na co dzień też zwykle czymś tam zarządzają, często państwowym również, na coś mają wpływ itd.), najczęściej nawet jak nie chcą to po połowie pierwszej flachy i tak schodzi na tematy "służbowe" (bo o czym ma gadać grupa ludzi związana ze sobą tylko pracą - a nie np. wspólnym hobby), obrabia się nielubianym 4 litery, gada się co ślina na język przyniesie i gdyby to wszystko brać poważnie to połowę trzeba by wywalić z roboty, a drugą najlepiej od razu zamknąć. Wielce oburzone społeczeństwo świętych się zaraz nalazło... jakby gadanie takich głupot przy wódzie nie było normą we wszystkich środowiskach.
Jedyne w sumie co mnie w tej sytuacji śmieszy - to fakt, że ludzi zarabiających tak dużo nie stać na głupie urządzenie do zakłócania "obcej elektroniki", które jest mniejsze od paczki papierosów i nie kosztuje bynajmniej majątku (przynajmniej dla ludzi zarabiających miesięcznie tyle co oni).
Co do "pacyfikacji" - to po pierwsze w tej redakcji to raczej wykazali bezradność, a nie brutalność, a po drugie to akurat działali zgodnie z prawem (w każdym razie na tyle, na ile jego zapisy można interpretować). Jakoś nie zamierzam się użalać nad pismakami, bo to tylko oni uważają się "coś lepszego" - normalnie to żyją z robienia ludziom wody z mózgów, jak nie przymierzając jakieś hieny. W zasadzie nie odpowiadają za swoje słowa (bo trudno im udowodnić celowość - zawsze głupa przyklepią, że mieli złe informacje, ale działali w dobre wierze) , piszą co im się podoba, zwykle przekręcają sytuację, często o 180 stopni (znam z życia sporo takich przypadków), prawdy tym niewiele... No ale jakaś dziwna moda się zrobiła by wierzyć ślepo w to co wypisują w gazetach czy gadają w telewizorze.
Nie wiem dlaczego ludziska nie rozumieją, że media to normalny biznes, że dziennikarz pisze to co mu się lepiej sprzeda (a jak prawda nie pasuje, to tym gorzej dla prawdy), że "dziennikarski obiektywizm" to bajka dla skrajnie naiwnych. Świat musiał już kompletnie zdurnieć.
A co tego "brutalnego" traktowania demonstracji to chyba akurat komuś się pochrzaniła demokracja z anarchią... służby są od obrony porządnych, płacących podatki i nierozrabiających obywateli, a nie od pobłażania jakimś bandom narodowców (aby było jasne - przeciwnej strony, czyli lewaków też to dotyczy), tylko dlatego, że ci udają, że mają jakieś "polityczne poglądy" (połowa i tak jest za głupia by wytłumaczyć jakie ma).
Policjantowi i innym służbom płacę (w postaci podatków) kupę ciężko zarobionej kasy właśnie po to by nie było ulicznych burd (w tym w wydaniu narodowców, lewaków i innej "swołoczy") czy aby zwalczała przestępczość (w tym nielegalne podsłuchy), no i niestety jak na razie to nie o jakiś nadmiar brutalności mogę mieć do nich pretensję, a raczej o nadmiar bezradności.
Cytat:...jednakże władze mają gdzieś wolę obywateliWydzierający pyski narodowcy to jeszcze nie ogól obywateli... problem w tym, że głośniej słychać krzykaczy niż przeciętnego, porządnego i płacącego podatki obywatela, który nie pójdzie robić burd - bo mu nawet nie przystoi.
![[Obrazek: 7GVD8cn.jpg]](https://i.imgur.com/7GVD8cn.jpg)
Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.
Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.

