<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum Republiki Bialeńskiej - Archiwum Wydziału PiHS]]></title>
		<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/</link>
		<description><![CDATA[Forum Republiki Bialeńskiej - https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc]]></description>
		<pubDate>Thu, 04 Jun 2026 07:52:30 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Postanowienia Dziekana Wydziału Prawa]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-7279.html</link>
			<pubDate>Sat, 11 Feb 2017 13:29:08 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-7279.html</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://images.weserv.nl/?url=funkyimg.com%2Fi%2F2g7UX.png" alt="[Obrazek: ?url=funkyimg.com%2Fi%2F2g7UX.png]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">POSTANOWIENIE DZIEKANA WYDZIAŁU PRAWA<br />
WS. SKREŚLENIA Z LISTY STUDENTÓW</span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">z dn. 11 lutego 2017 r.</span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Na podstawie Art. 15 ust. 4 i 5 Statutu Uniwersytetu Bialeńskiego</span></div>
<br />
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Artykuł 1.</span><br />
<br />
Skreślam z listy studentów:<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">a)</span> Irminę de Velior,<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">b)</span> Hermana Kolineusza Michalskiego,<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">c)</span> Markusa Wettina,<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">d)</span> Alberta de Medici,<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">e)</span> Hewreta Faradobusa,<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">f)</span> Iwana Pietrowa,<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">g)</span> Tadeusza Krasnodębskiego<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Artykuł 2.</span><br />
<br />
Postanowienie wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia.<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">UZASADNIENIE</span></div>
<br />
W związku ze zmianami w systemie szkolnictwa wyższego oraz Uniwersytetu Bialeńskiego i reformą Wydziału Prawa konieczne jest rozpoczęcie na nowo studiów prawniczych przez chętnych. W momencie wydania nowego Statutu UB, zachęcam do składania w Dziekanacie wniosków z aplikacją na studia. Studiowanie będzie dużo uproszczone.<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><br />
<br />
prof. dr net. Severino Castiglioni-Faradobus<br />
Dziekan Wydziału Prawa</span></div></blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://images.weserv.nl/?url=funkyimg.com%2Fi%2F2g7UX.png" alt="[Obrazek: ?url=funkyimg.com%2Fi%2F2g7UX.png]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">POSTANOWIENIE DZIEKANA WYDZIAŁU PRAWA<br />
WS. SKREŚLENIA Z LISTY STUDENTÓW</span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">z dn. 11 lutego 2017 r.</span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Na podstawie Art. 15 ust. 4 i 5 Statutu Uniwersytetu Bialeńskiego</span></div>
<br />
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Artykuł 1.</span><br />
<br />
Skreślam z listy studentów:<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">a)</span> Irminę de Velior,<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">b)</span> Hermana Kolineusza Michalskiego,<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">c)</span> Markusa Wettina,<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">d)</span> Alberta de Medici,<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">e)</span> Hewreta Faradobusa,<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">f)</span> Iwana Pietrowa,<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">g)</span> Tadeusza Krasnodębskiego<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Artykuł 2.</span><br />
<br />
Postanowienie wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia.<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">UZASADNIENIE</span></div>
<br />
W związku ze zmianami w systemie szkolnictwa wyższego oraz Uniwersytetu Bialeńskiego i reformą Wydziału Prawa konieczne jest rozpoczęcie na nowo studiów prawniczych przez chętnych. W momencie wydania nowego Statutu UB, zachęcam do składania w Dziekanacie wniosków z aplikacją na studia. Studiowanie będzie dużo uproszczone.<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><br />
<br />
prof. dr net. Severino Castiglioni-Faradobus<br />
Dziekan Wydziału Prawa</span></div></blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Bialenia "wirtualną Jugosławią"?]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-7242.html</link>
			<pubDate>Thu, 02 Feb 2017 16:29:49 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-7242.html</guid>
			<description><![CDATA[Zauważyłem, że ostatnio modne się stało prowadzenie dyskusji na Uniwersytecie Bialeńskim, tak więc i ja postanawiam opublikować tutaj swoje przemyślenia...<br />
<br />
Zapewne wielu z Nas zna historię (realowej) Jugosławii, państwa federacyjnego, które stopniowo zaczęło się rozpadać z powodu wewnętrznych konfliktów na tle narodowościowym oraz religijnym (Chorwacja - katolicy, Serbowie - prawosławni, Bośniacy - muzułmanie). Nie wykluczona jest ingerencja państw zewnętrznych. Nie będę się tutaj wgłębiać w genezę końca Jugosławii, gdyż nie o to chodzi...<br />
<br />
Przede wszystkim jesteśmy świadkami obecnie rozpadającej się "ederacyjności" Republiki Bialeńskiej. Ruchy nacjonalistyczne, bądź ruchy dążące "bastionunizmu" spowodowały odwrócenie się dotychczasowych partnerów przeciwko Bialenii. Wszakże sytuacja ta nie szkodzi samej Bialenii, pokazuje jednak, że polski mikroświat nie jest przygotowany na ideę zjednoczenia. I tu się w pełni zgadzam ze stwierdzeniem, że w końcu na szachownicy zostaną wyłącznie 3 największe organizmy (oraz ich ewentualne satelity).<br />
<br />
W dniu dzisiejszym Bialenia straciła oficjalnie ostatnią "satelitę" w postaci Brodrii. Piszę swoje przemyślenia tuż po wygłoszeniu listu carskiego, stąd nie wiem, jaka będzie reakcja ludności na taki odzew. Chodzą słuchy, że władza Iwana jest nielegalna, choć spotkała się z przyjęciem ludu. Tak więc jeszcze może wszystko się zmienić, i Brodria ewentualnie skończy jako autonomia.<br />
<br />
Ale już chyba poruszałem tę tematykę na forum. <br />
<br />
Pozdrawiam i zachęcam do dyskusji]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Zauważyłem, że ostatnio modne się stało prowadzenie dyskusji na Uniwersytecie Bialeńskim, tak więc i ja postanawiam opublikować tutaj swoje przemyślenia...<br />
<br />
Zapewne wielu z Nas zna historię (realowej) Jugosławii, państwa federacyjnego, które stopniowo zaczęło się rozpadać z powodu wewnętrznych konfliktów na tle narodowościowym oraz religijnym (Chorwacja - katolicy, Serbowie - prawosławni, Bośniacy - muzułmanie). Nie wykluczona jest ingerencja państw zewnętrznych. Nie będę się tutaj wgłębiać w genezę końca Jugosławii, gdyż nie o to chodzi...<br />
<br />
Przede wszystkim jesteśmy świadkami obecnie rozpadającej się "ederacyjności" Republiki Bialeńskiej. Ruchy nacjonalistyczne, bądź ruchy dążące "bastionunizmu" spowodowały odwrócenie się dotychczasowych partnerów przeciwko Bialenii. Wszakże sytuacja ta nie szkodzi samej Bialenii, pokazuje jednak, że polski mikroświat nie jest przygotowany na ideę zjednoczenia. I tu się w pełni zgadzam ze stwierdzeniem, że w końcu na szachownicy zostaną wyłącznie 3 największe organizmy (oraz ich ewentualne satelity).<br />
<br />
W dniu dzisiejszym Bialenia straciła oficjalnie ostatnią "satelitę" w postaci Brodrii. Piszę swoje przemyślenia tuż po wygłoszeniu listu carskiego, stąd nie wiem, jaka będzie reakcja ludności na taki odzew. Chodzą słuchy, że władza Iwana jest nielegalna, choć spotkała się z przyjęciem ludu. Tak więc jeszcze może wszystko się zmienić, i Brodria ewentualnie skończy jako autonomia.<br />
<br />
Ale już chyba poruszałem tę tematykę na forum. <br />
<br />
Pozdrawiam i zachęcam do dyskusji]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dziekanat]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-6265.html</link>
			<pubDate>Wed, 31 Aug 2016 17:03:46 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-6265.html</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://funkyimg.com/i/2g7UX.png" alt="[Obrazek: 2g7UX.png]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<span style="font-family: courier;" class="mycode_font"><span style="font-size: 14pt;" class="mycode_size">Drodzy Studenci: <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Hewrecie Faradobus, Teddy Upperwoodzie, Irmino de Vellior y Thorn, Iwanie Pietrowie Dostojewski</span>!</span></span></div>
<br />
<br />
<span style="font-size: 12pt;" class="mycode_size"><span style="font-family: courier;" class="mycode_font">Bardzo proszę o nauczenie się wykładu "Pojęcie prawa. Podział prawa" oraz Konstytucji Republiki Bialeńskiej, Ordynacji Wyborczej, Regulaminu Parlamentu, ustawy o funkcjonowaniu urzędu Wiceprezydenta, Traktatu Stowarzyszeniowego na wasz pierwszy egzamin na studiach licencjackich. Kiedy będziecie gotowi, proszę o kontakt przez PW. Najpóźniej możecie zdawać 1 października, chyba że będziecie mieli usprawiedliwiony powód. W przypadku, gdy zajdą zmiany legislacyjne (np. zostanie usunięta ustawa o wiceprezydencie, czy przejdzie Unia Stowarzyszeniowa), to te akty przestaną obowiązywać, a zaczną nowe.<br />
<br />
Jednocześnie informuję o urlopie dziekańskim dla studentów <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Hermana Kolineusz-Michalskiego i Markusa Wettina</span>, gdyż nie napisali do mnie o swojej decyzji w sprawie studiów.</span></span><br />
<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: 8pt;" class="mycode_size"><span style="font-family: courier;" class="mycode_font">dr net. prof. nadzw. Severino Castiglioni-Faradobus<br />
Dziekan WP UB</span></span></span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://funkyimg.com/i/2g7UX.png" alt="[Obrazek: 2g7UX.png]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<span style="font-family: courier;" class="mycode_font"><span style="font-size: 14pt;" class="mycode_size">Drodzy Studenci: <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Hewrecie Faradobus, Teddy Upperwoodzie, Irmino de Vellior y Thorn, Iwanie Pietrowie Dostojewski</span>!</span></span></div>
<br />
<br />
<span style="font-size: 12pt;" class="mycode_size"><span style="font-family: courier;" class="mycode_font">Bardzo proszę o nauczenie się wykładu "Pojęcie prawa. Podział prawa" oraz Konstytucji Republiki Bialeńskiej, Ordynacji Wyborczej, Regulaminu Parlamentu, ustawy o funkcjonowaniu urzędu Wiceprezydenta, Traktatu Stowarzyszeniowego na wasz pierwszy egzamin na studiach licencjackich. Kiedy będziecie gotowi, proszę o kontakt przez PW. Najpóźniej możecie zdawać 1 października, chyba że będziecie mieli usprawiedliwiony powód. W przypadku, gdy zajdą zmiany legislacyjne (np. zostanie usunięta ustawa o wiceprezydencie, czy przejdzie Unia Stowarzyszeniowa), to te akty przestaną obowiązywać, a zaczną nowe.<br />
<br />
Jednocześnie informuję o urlopie dziekańskim dla studentów <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Hermana Kolineusz-Michalskiego i Markusa Wettina</span>, gdyż nie napisali do mnie o swojej decyzji w sprawie studiów.</span></span><br />
<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: 8pt;" class="mycode_size"><span style="font-family: courier;" class="mycode_font">dr net. prof. nadzw. Severino Castiglioni-Faradobus<br />
Dziekan WP UB</span></span></span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wymagania edukacyjne]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-6205.html</link>
			<pubDate>Thu, 25 Aug 2016 21:30:55 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-6205.html</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://funkyimg.com/i/2g7UX.png" alt="[Obrazek: 2g7UX.png]" class="mycode_img" /><br />
<br />
</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: courier;" class="mycode_font">Na Wydziale Prawa UB obowiązuje każdego indywidualny tok nauki ustalany z promotorem zarówno na studiach magisterskich jak i doktorskich. <br />
<br />
W przypadku ukończenia studiów magisterskich promotor wnioskuje do Dziekana Wydziału Prawa o wydanie dyplomu nadającego tytuł zawodowy magistra netowego.<br />
<br />
W przypadku ukończenia przewodu doktorskiego, promotor wnioskuje do Rektora o zwołanie posiedzenia Senatu w celu nadania stopnia naukowego doktora netowego.</span></span></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://funkyimg.com/i/2g7UX.png" alt="[Obrazek: 2g7UX.png]" class="mycode_img" /><br />
<br />
</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: courier;" class="mycode_font">Na Wydziale Prawa UB obowiązuje każdego indywidualny tok nauki ustalany z promotorem zarówno na studiach magisterskich jak i doktorskich. <br />
<br />
W przypadku ukończenia studiów magisterskich promotor wnioskuje do Dziekana Wydziału Prawa o wydanie dyplomu nadającego tytuł zawodowy magistra netowego.<br />
<br />
W przypadku ukończenia przewodu doktorskiego, promotor wnioskuje do Rektora o zwołanie posiedzenia Senatu w celu nadania stopnia naukowego doktora netowego.</span></span></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Informacje dot. Wydziału Historii Bialenii]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-6196.html</link>
			<pubDate>Thu, 25 Aug 2016 13:18:25 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-6196.html</guid>
			<description><![CDATA[Szanowni Państwo! <br />
Jako Rektor UB będę zajmował się Wydziałem Historii Bialenii do chwili powołania kompetentnego Dziekana.<br />
Zachęcam wszystkich chętnych do podjęcia studiów lub współpracy naukowej do składania propozycji! Historia to wyjątkowa dziedzina nauki, jak powiedział Cyceronm "historia jest świadkiem czasów, światłem prawdy, życiem pamięci, nauczycielką życia". Warto, abyśmy podjęli wspólne wysiłki w celu jej zbadania i opisania.<br />
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Szanowni Państwo! <br />
Jako Rektor UB będę zajmował się Wydziałem Historii Bialenii do chwili powołania kompetentnego Dziekana.<br />
Zachęcam wszystkich chętnych do podjęcia studiów lub współpracy naukowej do składania propozycji! Historia to wyjątkowa dziedzina nauki, jak powiedział Cyceronm "historia jest świadkiem czasów, światłem prawdy, życiem pamięci, nauczycielką życia". Warto, abyśmy podjęli wspólne wysiłki w celu jej zbadania i opisania.<br />
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Studia dziennikarskie]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-6195.html</link>
			<pubDate>Thu, 25 Aug 2016 13:10:19 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-6195.html</guid>
			<description><![CDATA[W ramach WNSiP powstała filia HKSW. Tu będą się odbywać studia dziennikarskie. Polecam pierwsze wykłady, mamy na razie jedną studentkę, zapraszam innych!<br />
<br />
<a href="http://hasseland.bialenia.org.pl/index.php?topic=6383.msg57328#new" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://hasseland.bialenia.org.pl/index.p...g57328#new</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[W ramach WNSiP powstała filia HKSW. Tu będą się odbywać studia dziennikarskie. Polecam pierwsze wykłady, mamy na razie jedną studentkę, zapraszam innych!<br />
<br />
<a href="http://hasseland.bialenia.org.pl/index.php?topic=6383.msg57328#new" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://hasseland.bialenia.org.pl/index.p...g57328#new</a>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Działalność Wydziału Prawa]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-5330.html</link>
			<pubDate>Tue, 17 May 2016 12:01:38 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-5330.html</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://funkyimg.com/i/2g7UX.png" alt="[Obrazek: 2g7UX.png]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Działalność edukacyjna jako Instytut Prawa Akademii Libertas:</span><br />
<br />
1. Absolwentem Instytutu Prawa (studia licencjackie, magisterskie i doktorskie) jest prof. dr net. Severino Castliglioni-Faradobus<br />
<br />
2. Na studiach licencjackich w Instytucie studiowali: Irmina de Vellior, Herman Kolineusz-Michalski, Markus Wettin, Alberto de Medici, Hewret Faradobus, Iwan Pietrow-Dostojewski, Teddy Upperwood.<br />
<br />
3. Pracownikami IP byli:<br />
-dr hab. net. prof. nadzw. AL Andrzej Swarzewski;<br />
-dr net. prof. nadzw. AL Severino Castiglioni-Faradobus.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Działalność badawcza i legislacyjna jako Instytut Prawa Akademii Libertas:</span><br />
<br />
1. Ustawa o sądownictwie z 27 maja 2016 r. - autor dr net. prof. AL Severino Castiglioni-Faradobus<br />
<br />
2. Kodeks Karny z 25 lipca 2016 r. - autor dr net. prof. AL Severino Castiglioni-Faradobus</span></span><br />
<br />
<span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Działalność edukacyjna jako Wydział Prawa Uniwersytetu Bialeńskiego:</span><br />
<br />
1. Obecnie na studiach magisterskich na Wydziale studiują...<br />
2. Absolwentem Wydziału jest prof. dr net. Severino Castiglioni-Faradobus (nadanie stopnia doktora habilitowanego netowego - obecnie nie występującego)<br />
3. Pracownikiem Wydziału jest Dziekan - prof. zw. dr net. <span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Severino Castiglioni-Faradobus</span></span></span><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Działalność badawcza i legislacyjna jako Wydział Prawa Uniwersytetu Bialeńskiego:</span><br />
<br />
1. Kodeks Cywilny z 23 września 2016 r. - autor dr hab. net. prof. UB Severino Castiglioni-Faradobus<br />
<br />
2. Ustawa z 28 grudnia 2016 r. o postępowaniu w sprawach osób niepożądanych - autor dr hab. net. prof. UB Severino Castiglioni-Faradobus;<br />
<br />
3. Ustawa o szkolnictwie wyższym z 6 lutego 2017 r. - autor <span style="font-family: georgia;" class="mycode_font">dr hab. net. prof. UB Severino Castiglioni-Faradobus</span></span>.</span></span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://funkyimg.com/i/2g7UX.png" alt="[Obrazek: 2g7UX.png]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Działalność edukacyjna jako Instytut Prawa Akademii Libertas:</span><br />
<br />
1. Absolwentem Instytutu Prawa (studia licencjackie, magisterskie i doktorskie) jest prof. dr net. Severino Castliglioni-Faradobus<br />
<br />
2. Na studiach licencjackich w Instytucie studiowali: Irmina de Vellior, Herman Kolineusz-Michalski, Markus Wettin, Alberto de Medici, Hewret Faradobus, Iwan Pietrow-Dostojewski, Teddy Upperwood.<br />
<br />
3. Pracownikami IP byli:<br />
-dr hab. net. prof. nadzw. AL Andrzej Swarzewski;<br />
-dr net. prof. nadzw. AL Severino Castiglioni-Faradobus.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Działalność badawcza i legislacyjna jako Instytut Prawa Akademii Libertas:</span><br />
<br />
1. Ustawa o sądownictwie z 27 maja 2016 r. - autor dr net. prof. AL Severino Castiglioni-Faradobus<br />
<br />
2. Kodeks Karny z 25 lipca 2016 r. - autor dr net. prof. AL Severino Castiglioni-Faradobus</span></span><br />
<br />
<span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Działalność edukacyjna jako Wydział Prawa Uniwersytetu Bialeńskiego:</span><br />
<br />
1. Obecnie na studiach magisterskich na Wydziale studiują...<br />
2. Absolwentem Wydziału jest prof. dr net. Severino Castiglioni-Faradobus (nadanie stopnia doktora habilitowanego netowego - obecnie nie występującego)<br />
3. Pracownikiem Wydziału jest Dziekan - prof. zw. dr net. <span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Severino Castiglioni-Faradobus</span></span></span><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Działalność badawcza i legislacyjna jako Wydział Prawa Uniwersytetu Bialeńskiego:</span><br />
<br />
1. Kodeks Cywilny z 23 września 2016 r. - autor dr hab. net. prof. UB Severino Castiglioni-Faradobus<br />
<br />
2. Ustawa z 28 grudnia 2016 r. o postępowaniu w sprawach osób niepożądanych - autor dr hab. net. prof. UB Severino Castiglioni-Faradobus;<br />
<br />
3. Ustawa o szkolnictwie wyższym z 6 lutego 2017 r. - autor <span style="font-family: georgia;" class="mycode_font">dr hab. net. prof. UB Severino Castiglioni-Faradobus</span></span>.</span></span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pierwszy wykład z historii filozofii]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-4817.html</link>
			<pubDate>Fri, 01 Apr 2016 18:02:59 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-4817.html</guid>
			<description><![CDATA[Powstanie filozofii starożytnej oznaczało wejście społeczeństwo ludzkiego w nową epokę rozwoju intelektualnego i ukształtowanie się nowej dziedziny dociekań. Najważniejszą, jak przypuszczamy, formą świadomości społecznej, przed okresem filozofii  był mit związany z magią. Filozofia powstała około 3000 lat temu w Chinach, Indiach i na Bliskim wschodzie a do europy przybyła około 2500 lat temu. Filozofia europejska doprowadziła wkrótce do ukształtowania się jej jako nauki i następnie doprowadziła do rozgałęzienia się niej innych dyscyplin naukowych. Filozof był w początkowym okresie „wszechuczonym” a o pierwszych filozofach greckim mówimy jako o mędrcach. <br />
<br />
Starożytna filozofia grecka powstała w greckich miastach jońskich na zachodnim wybrzeżu Azji Mniejszej. Głównym problemem filozofii jońskiej jest kosmogonia. Filozofie jońscy zastanawiali się nad tym, co jest istotą otaczających człowieka zjawisk, co jest podstawą wszelkiej rzeczy. Nazywali tą zasadę „arche”. W wszelkich rzeczach szukali oni jednej jedności która składała by się na wszystko. Można jednak uznać, że filozofowie z tej szkoły poza Talesem, Anaksagorasem i Anaksymenesem nie mają żadnego znaczenia poza literackim i dlatego nie będziemy ich tu omawiać. W samej swej istocie są to myśli całkowicie ubogie i abstrakcyjne. <br />
Pierwszym człowiekiem którego oskarża się o miano filozofa jest Tales z Miletu. Według większości świadectw nie zostawił żadnych pism.  Za substancje z której powstało wszystko przyjmował on wodę. Według Arystotelesa doszedł on do tego wniosku na drodze obserwacji, że pożywienie jest wilgotne i że samo ciepło powstaje z wilgoci i dzięki niej żyje. Na podstawie tego oraz z faktu, że nasiona wszystkich rzeczy mają wilgotną postawę, powziął myśl, że woda jest naturalnym początkiem wszystkich rzeczy.  Plutarch uważał, że Tales przypuszcza, iż wszystko powstaje z wody, ponieważ wilgotne jest nasienie i dlatego, że wszystkie rośliny czerpią swoje pożywienie z wody.  <br />
<br />
Według Hegla proste twierdzenie Talesa jest:<br />
a) filozofią dlatego, że zmysłowa woda jest w nim wzięta nie w swojej szczegółowości, w swojej przeciwstawności wobec innych przyrodniczych żywiołów i rzeczy lecz jako myśl, w której wszystkie rzeczywiste rzeczy rozpływają się i zawierają - jest więc ona ujęta jako ogólna istota. Ważne jest też to, że jako pierwszy określił Absolut (arche) jako jedność myśli i bytu. <br />
<br />
Twierdzenie, że zasadą (arche) jest woda, jest całą filozofią Talesa. Na ile jest to ważne spekulatywnie? Musimy tu zapomnieć o naszym przyzwyczajeniu do bogatego, konkretnego świata myślowego. W świecie gdzie Bóg nie jest jeszcze znany, świat myślowy ma dopiero być zbudowany, żadna czysta jedność tu nie występuje. Człowiek ma przed sobą przyrodę: wodę, powietrze, gwiazdy itd. Horyzont jego wyobraźni ogranicza się do tego. W fantazji istnieją wprawdzie bogowie ale ich treść jest również przyrodnicza: słońce, ziemia, morze. To co bardziej się oddala, od świadomości zmysłowej, jest czymś czym myśl nie mogła się zadowolić. Bądź co bądź musimy przyznać, że przy tej nieświadomości świata intelektualnego trzeba było wielkiej odwagi ducha, żeby nie uznać owej obfitości istnienia świata naturalnego, lecz zredukować ją do prostej substancji, która trwa jako taka. Trzeba było odwagi, żeby dać wyraz temu czemuś trwającemy co nie powstaje i nie przemija. Tą istotą powiada Tales jest woda. Twierdzenie Talesa, że woda jest Absolutem, alebo jak mawiali oni, zasadą jest pierwszym stwierdzeniem filozoficznym. Od niego własnie zaczyna się filozofia, ponieważ wraz z nim pojawia się świadomość tego, że istotą tym co prawdziwe, jedynym bytem, który istnieje sam w sobie i dla siebie, jest Jedno. To twierdzenie to jest poskromieniem owej dzikiej, nieskończenie pstrej Homerowskiej fantazji, znosi tę nieskończoną mnogość oderwanych od siebie zasad , całe to nie trzymające się kupy wyobrażenie, zgodnie z którym pewien szczegółowy przedmiot jest czymś prawdziwym, istnieje jako taki w sposób trwały, stanowi pewną samoistną moc istniejącą dla siebie i panującą nad innymi, a tym samym zostaje, że istnieje tylko coś ogólnego, ogólny byt będący czymś samym w sobie i dla siebie. Powstaje po raz pierwszy myśl, że jest tylko Jedno. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Powstanie filozofii starożytnej oznaczało wejście społeczeństwo ludzkiego w nową epokę rozwoju intelektualnego i ukształtowanie się nowej dziedziny dociekań. Najważniejszą, jak przypuszczamy, formą świadomości społecznej, przed okresem filozofii  był mit związany z magią. Filozofia powstała około 3000 lat temu w Chinach, Indiach i na Bliskim wschodzie a do europy przybyła około 2500 lat temu. Filozofia europejska doprowadziła wkrótce do ukształtowania się jej jako nauki i następnie doprowadziła do rozgałęzienia się niej innych dyscyplin naukowych. Filozof był w początkowym okresie „wszechuczonym” a o pierwszych filozofach greckim mówimy jako o mędrcach. <br />
<br />
Starożytna filozofia grecka powstała w greckich miastach jońskich na zachodnim wybrzeżu Azji Mniejszej. Głównym problemem filozofii jońskiej jest kosmogonia. Filozofie jońscy zastanawiali się nad tym, co jest istotą otaczających człowieka zjawisk, co jest podstawą wszelkiej rzeczy. Nazywali tą zasadę „arche”. W wszelkich rzeczach szukali oni jednej jedności która składała by się na wszystko. Można jednak uznać, że filozofowie z tej szkoły poza Talesem, Anaksagorasem i Anaksymenesem nie mają żadnego znaczenia poza literackim i dlatego nie będziemy ich tu omawiać. W samej swej istocie są to myśli całkowicie ubogie i abstrakcyjne. <br />
Pierwszym człowiekiem którego oskarża się o miano filozofa jest Tales z Miletu. Według większości świadectw nie zostawił żadnych pism.  Za substancje z której powstało wszystko przyjmował on wodę. Według Arystotelesa doszedł on do tego wniosku na drodze obserwacji, że pożywienie jest wilgotne i że samo ciepło powstaje z wilgoci i dzięki niej żyje. Na podstawie tego oraz z faktu, że nasiona wszystkich rzeczy mają wilgotną postawę, powziął myśl, że woda jest naturalnym początkiem wszystkich rzeczy.  Plutarch uważał, że Tales przypuszcza, iż wszystko powstaje z wody, ponieważ wilgotne jest nasienie i dlatego, że wszystkie rośliny czerpią swoje pożywienie z wody.  <br />
<br />
Według Hegla proste twierdzenie Talesa jest:<br />
a) filozofią dlatego, że zmysłowa woda jest w nim wzięta nie w swojej szczegółowości, w swojej przeciwstawności wobec innych przyrodniczych żywiołów i rzeczy lecz jako myśl, w której wszystkie rzeczywiste rzeczy rozpływają się i zawierają - jest więc ona ujęta jako ogólna istota. Ważne jest też to, że jako pierwszy określił Absolut (arche) jako jedność myśli i bytu. <br />
<br />
Twierdzenie, że zasadą (arche) jest woda, jest całą filozofią Talesa. Na ile jest to ważne spekulatywnie? Musimy tu zapomnieć o naszym przyzwyczajeniu do bogatego, konkretnego świata myślowego. W świecie gdzie Bóg nie jest jeszcze znany, świat myślowy ma dopiero być zbudowany, żadna czysta jedność tu nie występuje. Człowiek ma przed sobą przyrodę: wodę, powietrze, gwiazdy itd. Horyzont jego wyobraźni ogranicza się do tego. W fantazji istnieją wprawdzie bogowie ale ich treść jest również przyrodnicza: słońce, ziemia, morze. To co bardziej się oddala, od świadomości zmysłowej, jest czymś czym myśl nie mogła się zadowolić. Bądź co bądź musimy przyznać, że przy tej nieświadomości świata intelektualnego trzeba było wielkiej odwagi ducha, żeby nie uznać owej obfitości istnienia świata naturalnego, lecz zredukować ją do prostej substancji, która trwa jako taka. Trzeba było odwagi, żeby dać wyraz temu czemuś trwającemy co nie powstaje i nie przemija. Tą istotą powiada Tales jest woda. Twierdzenie Talesa, że woda jest Absolutem, alebo jak mawiali oni, zasadą jest pierwszym stwierdzeniem filozoficznym. Od niego własnie zaczyna się filozofia, ponieważ wraz z nim pojawia się świadomość tego, że istotą tym co prawdziwe, jedynym bytem, który istnieje sam w sobie i dla siebie, jest Jedno. To twierdzenie to jest poskromieniem owej dzikiej, nieskończenie pstrej Homerowskiej fantazji, znosi tę nieskończoną mnogość oderwanych od siebie zasad , całe to nie trzymające się kupy wyobrażenie, zgodnie z którym pewien szczegółowy przedmiot jest czymś prawdziwym, istnieje jako taki w sposób trwały, stanowi pewną samoistną moc istniejącą dla siebie i panującą nad innymi, a tym samym zostaje, że istnieje tylko coś ogólnego, ogólny byt będący czymś samym w sobie i dla siebie. Powstaje po raz pierwszy myśl, że jest tylko Jedno. ]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wilhelm Weintling - komunizm niemieckich rzemieślników]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-4722.html</link>
			<pubDate>Sat, 26 Mar 2016 12:01:18 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-4722.html</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Akrypa przechodzi przesz zajętą w 1/3 sale Akademii. Kładzie na biurku kilka książek, wyciera zieloną tablice i wyjmuje z czarnego plecaka materiały do wykładu. Przegląda je jeszcze szybko przestawiając kartki i układając w jakiejś skomplikowanej kolejności na biurku, po czym odwraca się do słuchaczy i zaczyna wykład.</span><br />
<br />
Damy i wieśniaczki! Szlachetne mordeczki i Abchazyjczycy! Przedstawiciele zatwardziałego betonu i pułkownicy KriVerseni! Ciof wszystkim na pierwszym wykładzie Katedry Realnych Ideologii i Wirtualnych Narracji im. Michela Foucaulta. Uznałem, że Foucault, mimo iż nie będzie odnośnikiem do metody, jaką będę stosował w czasie badań i wykładów to za wkład, jaki wniósł do badań nad sprawami, jakimi będę się tu zajmował zasłużył ponad innymi na ten zaszczyt. Moja katedra będzie się zajmowała analizowaniem tego, w jaki sposób powstają dane ideologie, oddziałowują one na rzeczywistość, jak giną i inspirują narracje, jakie są budowane przesz mieszkańców v-świata. Zobaczymy też jak wyglądają w polskich mikronacjach narracje i czym różnią się od tych realnych. <br />
<br />
Na temat pierwszego wykładu wybrałem do analizy komunizm czeladniczy w osobie jego największego teoretyka Wilhelma Weitlinga. Zacząć możemy od cytatu Karola Marksa: <br />
„Gdzież burżuazja – łącznie z jej filozofami i uczonymi – może się poszczycić takim dziełem o emancypacji politycznej, jak Gwarancje Weitlinga? Wystarczy zestawić banalność, bojaźliwość i miernotę niemieckiej literatury politycznej z tym bezgranicznie śmiałym i świetnym debiutem literackim niemieckich robotników, wystarczy porównać dziecięce kroki proletariatu, te kroki olbrzyma, ze starczymi krokami politycznymi burżuazji niemieckiej tymi krokami karła by przepowiedzieć niemieckiemu kopciuszkowi, że wyrośnie na postać atletyczną.”<br />
Nasz bohater urodził się w 1808 roku w Magdeburgu w biednej rodzinie, jako syn żołnierza wojsk napoleońskich i niemieckiej młodej dziewczyny. O jego młodości wiemy niewiele a jedynie plotki w tym te o jego romansach z sympatiami młodego wiedeńskiego księcia. Na scenę dziejów wchodzi dopiero w połowie lat, 3o gdy zamieszkując wraz w wieloma innymi rzemieślnikami niemieckimi (on sam był krawcem) w Paryżu styka się z szerzącymi się tam ideami socjalistów utopijnych, radykałów i innych elementów przeciwnych nędzy ówczesnego świata. Stolica Francji była wtedy miejscem, w którym spierało się wiele nurtów socjalizmu. W czasie pobytu tam Weitlinga wyszła głośna, w tamtych czasach, utopia Cabeta pt. „Podróż do Ikarii”, pierwsza ważna praca Proudhona, „Czym jest własność?”, szerzyły się idee katolickiego komunizmu, który zwłaszcza oddziaływał na niego, reprezentowanego przez Lamennais’go francuskiego duchownego, w postaci jego książek: „Słowa Wierzącego” i „Księgi ludu”. Weitling dołączył w tym czasie do niedawno powstałego „Związku Sprawiedliwych”, która działa wśród niemieckich rzemieślników na emigracji w Francji i Szwajcarii. To, co w tym czasie robił świetnie oddaje metodę walki, jaką uprawiali wtedy socjaliści. Prowadził on kluby dyskusyjne, organizował samopomoc robotniczą i jadłodajnie. W 1839 roku wybuchło w Paryżu powstanie zorganizowane przesz zwolenników francuskiego rewolucjonisty Blanquiego, zostało ono krwawo stłumione przesz władze francuskie. Po tym wydarzeniu na wszelkie organizacje tego typu spadły silne represje. Widząc słabość sytuacji Weintling uciekł do Szwajcarii a w 1841 zamieszkał na stałe w Genewie. Wraz z innymi swoimi towarzyszami z Związku Sprawiedliwych rozpoczął tam agitacje. Powstały w tym czasie 4 jadłodajnie, w Genewie, Lozanie, Vevey i Morsee i wiele lokalnych związków robotniczych. Jednak i tam wraz z rozwojem spotkał się z represjami policji i musiał uciekać do Berna gdzie w 1843 roku napisał swoją główną prace „Gwarancje Harmonii i Wolności”, dzięki której szybko zyskał rozgłos w Niemczech. Pracą tą zachwycali się między innymi Moses Hess czy Feuerbach. Zyskał też wielką popularność wśród niemieckich robotników i doczekała się do wiosny ludów w samych Niemczech 3 wydań. Nie uchroniło go to jednak przed prześladowaniami i sąd skazał go na 10 miesięcy więzienia i dożywotnie wydalenie z Szwajcarii (oskarżony o podburzanie do rozruchów, ataki na własność prywatną, obraza Boga i religii oraz ogólna szkodliwość społeczna). W maju 1844 roku został przekazany niemieckiej policji. Policja pruska nie wiedząc, co z nim zrobić miała wiele pomysłów, ale żaden się nie powiódł rozwiązania jego problemu. W końcu na koszt państwa wysłała go statkiem do Londynu gdzie przybył 27 sierpnia. Powitano go bardzo serdecznie, jako znaczącego teoretyka wyzwolenia społecznego. Mimo to jednak po pobycie w więzieniu stał się człowiekiem zgorzkniałym, nieufnym i uważającym się za mesjasza jedynego lekarstwa na wszystkie problemy ludzkości, co doprowadziło go do wielu kłótni a osobami, z którymi mógłby współpracować. Mimo to nadal silnie działał i prawie codziennie agitował w kawiarniach i barach robotniczych. Po krótkim pobycie w Belgii wyjechał do USA i nigdy już nie wrócił do Europy. Tam jeszcze działał (między innymi założył kilka kolonii robotniczych), ale nie wpłyną już na bieg historii. Zmarł w biedzie 25 stycznia 1871 roku w Nowym Jorku (najprawdopodobniej z powodu powikłań cukrzycy) dzień po ostatnim oddaniu przez niego hołdu socjalizmowi, kiedy wziął udział w wielkiej manifestacji robotniczej. <br />
<br />
Poglądy Weitnelinga odzwierciedlały jego sytuacje klasową. Jak to ujął Franciszek Mehring był on ogniwem pomiędzy socjalizmem utopijnym a naukowym. Był on proletariuszem, ale i czeladnikiem. Należał silnie do warstwy drobnomieszczańskiej, która wraz z powstawaniem kapitalizmu staczała się do proletariatu, ale jeszcze nie czuła się z nim solidarności (sam Wilhelm, mimo, że za młody uważał, że to robotnicy wyzwolą świat to potem uznał ich za takich samych egoistów i niewdzięczników jak inne klasy społeczne nie godne jego geniuszu). Jego postępowa rola bierze się stąd, że w przeciwieństwie do ideologów socjalizmu francuskiego sam należał do klasy uciskanej i nie wierzył jak utopiści na pomoc „królów i milionerów” i jako jeden z pierwszych głosił, że wyzwolenie nie zostanie dane przesz elity tylko trzeba je wywalczyć. Nie miał jednak pojęcia o specyfice historycznej życia proletariatu. W swej krytyce społeczeństwa burżuazyjnego stał nadal jeszcze całkowicie na moralistycznym stanowisku utopistów. W rozumieniu historii stał nawet za takimi ludźmi jak Saint-Simon i Fourier. Jego hipotezy o pochodzeniu własności są wyjęty z powietrza i nie przedstawiają za sobą żadnych badań antropologicznych a tylko opowieści o tym, że kiedyś jakiś zły człowiek wziął patyk i oddzielił swoje od nie swojego. <br />
Jego analizy jednak są jednymi z pierwszych istotnych kroków do znalezienia błędów w strukturze społecznej kapitalizmu i dzięki temu są bezcenne do badań nad kolejnymi teoriami.<br />
Dziękuje za wysłuchanie. Jeśli ma ktoś pytania, uwagi lub problemy z tym, co powiedziałem proszę śmiało. Jeśli ktoś chciałby zdobyć znacznie większą wiedzę niż tu przedstawiam to zapraszam do zapisania do grona stałych słuchaczy przesz pw a wtedy dam mu materiały albo prywatnie wygłoszę dla tych osób szegółowsze informacje. Jeśli ktoś za to by chciał dołączyć do katedry to też zapraszam na pw.<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Akrypa siada na swoim ruchomym fotelu i kładzie nogi na tej części biurka gdzie nie ma książek i kartek. Wyjmuje z kieszeni chipsy i zaczyna je jeść czekając na pytania.</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Akrypa przechodzi przesz zajętą w 1/3 sale Akademii. Kładzie na biurku kilka książek, wyciera zieloną tablice i wyjmuje z czarnego plecaka materiały do wykładu. Przegląda je jeszcze szybko przestawiając kartki i układając w jakiejś skomplikowanej kolejności na biurku, po czym odwraca się do słuchaczy i zaczyna wykład.</span><br />
<br />
Damy i wieśniaczki! Szlachetne mordeczki i Abchazyjczycy! Przedstawiciele zatwardziałego betonu i pułkownicy KriVerseni! Ciof wszystkim na pierwszym wykładzie Katedry Realnych Ideologii i Wirtualnych Narracji im. Michela Foucaulta. Uznałem, że Foucault, mimo iż nie będzie odnośnikiem do metody, jaką będę stosował w czasie badań i wykładów to za wkład, jaki wniósł do badań nad sprawami, jakimi będę się tu zajmował zasłużył ponad innymi na ten zaszczyt. Moja katedra będzie się zajmowała analizowaniem tego, w jaki sposób powstają dane ideologie, oddziałowują one na rzeczywistość, jak giną i inspirują narracje, jakie są budowane przesz mieszkańców v-świata. Zobaczymy też jak wyglądają w polskich mikronacjach narracje i czym różnią się od tych realnych. <br />
<br />
Na temat pierwszego wykładu wybrałem do analizy komunizm czeladniczy w osobie jego największego teoretyka Wilhelma Weitlinga. Zacząć możemy od cytatu Karola Marksa: <br />
„Gdzież burżuazja – łącznie z jej filozofami i uczonymi – może się poszczycić takim dziełem o emancypacji politycznej, jak Gwarancje Weitlinga? Wystarczy zestawić banalność, bojaźliwość i miernotę niemieckiej literatury politycznej z tym bezgranicznie śmiałym i świetnym debiutem literackim niemieckich robotników, wystarczy porównać dziecięce kroki proletariatu, te kroki olbrzyma, ze starczymi krokami politycznymi burżuazji niemieckiej tymi krokami karła by przepowiedzieć niemieckiemu kopciuszkowi, że wyrośnie na postać atletyczną.”<br />
Nasz bohater urodził się w 1808 roku w Magdeburgu w biednej rodzinie, jako syn żołnierza wojsk napoleońskich i niemieckiej młodej dziewczyny. O jego młodości wiemy niewiele a jedynie plotki w tym te o jego romansach z sympatiami młodego wiedeńskiego księcia. Na scenę dziejów wchodzi dopiero w połowie lat, 3o gdy zamieszkując wraz w wieloma innymi rzemieślnikami niemieckimi (on sam był krawcem) w Paryżu styka się z szerzącymi się tam ideami socjalistów utopijnych, radykałów i innych elementów przeciwnych nędzy ówczesnego świata. Stolica Francji była wtedy miejscem, w którym spierało się wiele nurtów socjalizmu. W czasie pobytu tam Weitlinga wyszła głośna, w tamtych czasach, utopia Cabeta pt. „Podróż do Ikarii”, pierwsza ważna praca Proudhona, „Czym jest własność?”, szerzyły się idee katolickiego komunizmu, który zwłaszcza oddziaływał na niego, reprezentowanego przez Lamennais’go francuskiego duchownego, w postaci jego książek: „Słowa Wierzącego” i „Księgi ludu”. Weitling dołączył w tym czasie do niedawno powstałego „Związku Sprawiedliwych”, która działa wśród niemieckich rzemieślników na emigracji w Francji i Szwajcarii. To, co w tym czasie robił świetnie oddaje metodę walki, jaką uprawiali wtedy socjaliści. Prowadził on kluby dyskusyjne, organizował samopomoc robotniczą i jadłodajnie. W 1839 roku wybuchło w Paryżu powstanie zorganizowane przesz zwolenników francuskiego rewolucjonisty Blanquiego, zostało ono krwawo stłumione przesz władze francuskie. Po tym wydarzeniu na wszelkie organizacje tego typu spadły silne represje. Widząc słabość sytuacji Weintling uciekł do Szwajcarii a w 1841 zamieszkał na stałe w Genewie. Wraz z innymi swoimi towarzyszami z Związku Sprawiedliwych rozpoczął tam agitacje. Powstały w tym czasie 4 jadłodajnie, w Genewie, Lozanie, Vevey i Morsee i wiele lokalnych związków robotniczych. Jednak i tam wraz z rozwojem spotkał się z represjami policji i musiał uciekać do Berna gdzie w 1843 roku napisał swoją główną prace „Gwarancje Harmonii i Wolności”, dzięki której szybko zyskał rozgłos w Niemczech. Pracą tą zachwycali się między innymi Moses Hess czy Feuerbach. Zyskał też wielką popularność wśród niemieckich robotników i doczekała się do wiosny ludów w samych Niemczech 3 wydań. Nie uchroniło go to jednak przed prześladowaniami i sąd skazał go na 10 miesięcy więzienia i dożywotnie wydalenie z Szwajcarii (oskarżony o podburzanie do rozruchów, ataki na własność prywatną, obraza Boga i religii oraz ogólna szkodliwość społeczna). W maju 1844 roku został przekazany niemieckiej policji. Policja pruska nie wiedząc, co z nim zrobić miała wiele pomysłów, ale żaden się nie powiódł rozwiązania jego problemu. W końcu na koszt państwa wysłała go statkiem do Londynu gdzie przybył 27 sierpnia. Powitano go bardzo serdecznie, jako znaczącego teoretyka wyzwolenia społecznego. Mimo to jednak po pobycie w więzieniu stał się człowiekiem zgorzkniałym, nieufnym i uważającym się za mesjasza jedynego lekarstwa na wszystkie problemy ludzkości, co doprowadziło go do wielu kłótni a osobami, z którymi mógłby współpracować. Mimo to nadal silnie działał i prawie codziennie agitował w kawiarniach i barach robotniczych. Po krótkim pobycie w Belgii wyjechał do USA i nigdy już nie wrócił do Europy. Tam jeszcze działał (między innymi założył kilka kolonii robotniczych), ale nie wpłyną już na bieg historii. Zmarł w biedzie 25 stycznia 1871 roku w Nowym Jorku (najprawdopodobniej z powodu powikłań cukrzycy) dzień po ostatnim oddaniu przez niego hołdu socjalizmowi, kiedy wziął udział w wielkiej manifestacji robotniczej. <br />
<br />
Poglądy Weitnelinga odzwierciedlały jego sytuacje klasową. Jak to ujął Franciszek Mehring był on ogniwem pomiędzy socjalizmem utopijnym a naukowym. Był on proletariuszem, ale i czeladnikiem. Należał silnie do warstwy drobnomieszczańskiej, która wraz z powstawaniem kapitalizmu staczała się do proletariatu, ale jeszcze nie czuła się z nim solidarności (sam Wilhelm, mimo, że za młody uważał, że to robotnicy wyzwolą świat to potem uznał ich za takich samych egoistów i niewdzięczników jak inne klasy społeczne nie godne jego geniuszu). Jego postępowa rola bierze się stąd, że w przeciwieństwie do ideologów socjalizmu francuskiego sam należał do klasy uciskanej i nie wierzył jak utopiści na pomoc „królów i milionerów” i jako jeden z pierwszych głosił, że wyzwolenie nie zostanie dane przesz elity tylko trzeba je wywalczyć. Nie miał jednak pojęcia o specyfice historycznej życia proletariatu. W swej krytyce społeczeństwa burżuazyjnego stał nadal jeszcze całkowicie na moralistycznym stanowisku utopistów. W rozumieniu historii stał nawet za takimi ludźmi jak Saint-Simon i Fourier. Jego hipotezy o pochodzeniu własności są wyjęty z powietrza i nie przedstawiają za sobą żadnych badań antropologicznych a tylko opowieści o tym, że kiedyś jakiś zły człowiek wziął patyk i oddzielił swoje od nie swojego. <br />
Jego analizy jednak są jednymi z pierwszych istotnych kroków do znalezienia błędów w strukturze społecznej kapitalizmu i dzięki temu są bezcenne do badań nad kolejnymi teoriami.<br />
Dziękuje za wysłuchanie. Jeśli ma ktoś pytania, uwagi lub problemy z tym, co powiedziałem proszę śmiało. Jeśli ktoś chciałby zdobyć znacznie większą wiedzę niż tu przedstawiam to zapraszam do zapisania do grona stałych słuchaczy przesz pw a wtedy dam mu materiały albo prywatnie wygłoszę dla tych osób szegółowsze informacje. Jeśli ktoś za to by chciał dołączyć do katedry to też zapraszam na pw.<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Akrypa siada na swoim ruchomym fotelu i kładzie nogi na tej części biurka gdzie nie ma książek i kartek. Wyjmuje z kieszeni chipsy i zaczyna je jeść czekając na pytania.</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Plan wykładów KIRiNW]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-4699.html</link>
			<pubDate>Fri, 25 Mar 2016 09:55:39 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-4699.html</guid>
			<description><![CDATA[Prezentuje tu wstępny plan wykładów Katedry "Ideologii Realnych i Narracji Wirtualnych":<br />
1. Wilhelm Weintling - komunizm niemieckich rzemieślników.<br />
2. Róża Luksemburg, Lewicowy komunizm i trockizm w analizie ZSRR.<br />
3. Marksizm jako ideologia czyli pisma młodego Marksa. <br />
4. Thorstein Veblen, Fryderyk Nietzsche i przełom kapitalizmu.<br />
5. Znaczenie Marksizmu-Leninizmu jako ideologii.<br />
6. Analiza powstania marcowego w narracji ZDN i RB.<br />
7. Kwestia ucieleśnienia woli mikronacji w jednostce.<br />
8. Brodria, czyli niespełnione marzenia.<br />
9. Problem konfliktów kulturalnych a narracja. <br />
10. Kwestia prawa karnego a nepotyzmu w mikronacjach.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Prezentuje tu wstępny plan wykładów Katedry "Ideologii Realnych i Narracji Wirtualnych":<br />
1. Wilhelm Weintling - komunizm niemieckich rzemieślników.<br />
2. Róża Luksemburg, Lewicowy komunizm i trockizm w analizie ZSRR.<br />
3. Marksizm jako ideologia czyli pisma młodego Marksa. <br />
4. Thorstein Veblen, Fryderyk Nietzsche i przełom kapitalizmu.<br />
5. Znaczenie Marksizmu-Leninizmu jako ideologii.<br />
6. Analiza powstania marcowego w narracji ZDN i RB.<br />
7. Kwestia ucieleśnienia woli mikronacji w jednostce.<br />
8. Brodria, czyli niespełnione marzenia.<br />
9. Problem konfliktów kulturalnych a narracja. <br />
10. Kwestia prawa karnego a nepotyzmu w mikronacjach.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Sympozjum historyczne dot. Orientyki (Immanuel, 7 sierpnia)]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3835.html</link>
			<pubDate>Sat, 30 Jan 2016 19:17:33 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3835.html</guid>
			<description><![CDATA[Szanowni,<br />
<br />
od dłuższego czasu zastanawiałem się nad sympozjum historycznym, które usystematyzowałoby historię Orientyki, z którą Bialenia jest bardzo mocno związana pod względem historii przedinternetowej, głównie ze względu na jej położenie. Jak wiemy, żaden kraj nie utrzymywał przez całą swoją historię obecnych granic, a ingerencję w historię oponentów często nie są zbyt mile widziane, bez wcześniejszego uzgodnienia z drugim krajem. Jednak pewne fakty utrzymały mnie w tym, że musiały istnieć imperia, które nie ograniczały się do konfliktów z jednym krajem, zajmowały duże terytorium i jedyną możliwością uzgodnienia ich istnienia jest takie sympozjum. Wspólna historia i zespół ją tworzący będzie ważnym krokiem do integracji państw Orientyki i wspólnej, pozytywnej aktywności. Jako, iż Jego Ekscelencja Andrzej Swarzewski, rektor uniwersytetu zgodził się na takowe sympozjum, podjąłem się zadania prowadzenia tej inicjatywy. <br />
<br />
Sympozjum rozpocznie się 11 sierpnia i póki co, nie przewiduję jego końca. Dlaczego? W moim zamierzeniu mamy usystematyzować całą historię Orientyki, a nie jedynie podpisać traktat o wspólnych celach, zamierzeniach, porozmawiać trochę i odesłać delegatów do swoich mikronacji. Taki cel, może jest ambitny, ale nie niemożliwy do zrealizowania, jeśli oczywiście będzie chęć wśród krajów (a zasadniczo to delegatów z ich akademii, czy uniwersytetów) ściśle znajdujących się na Orientyce, takich jak ZSKHiW, Surmenia, Austro-Węgry, czy Rotria (Skarland). <br />
<br />
Będziemy poruszać się chronologicznie, otwierając później panele dyskusyjne odnośnie danych państwowości, gdy dojdziemy do konsensusu. Oczywiście, utworzone zostaną poszczególne tematy w których będziemy zbierać mapy, dane z innych mikronacji odnośnie ustalonej już historii, etc. <br />
<br />
Mam szczerą nadzieję, że inicjatywa się powiedzie i do Szczytu Orientyki 2016 uda nam się skończyć to opus magnum (które miejmy nadzieję w ogóle powstanie <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /> ).  <br />
<br />
Z wyrazami estymy,<br />
<br />
KJM]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Szanowni,<br />
<br />
od dłuższego czasu zastanawiałem się nad sympozjum historycznym, które usystematyzowałoby historię Orientyki, z którą Bialenia jest bardzo mocno związana pod względem historii przedinternetowej, głównie ze względu na jej położenie. Jak wiemy, żaden kraj nie utrzymywał przez całą swoją historię obecnych granic, a ingerencję w historię oponentów często nie są zbyt mile widziane, bez wcześniejszego uzgodnienia z drugim krajem. Jednak pewne fakty utrzymały mnie w tym, że musiały istnieć imperia, które nie ograniczały się do konfliktów z jednym krajem, zajmowały duże terytorium i jedyną możliwością uzgodnienia ich istnienia jest takie sympozjum. Wspólna historia i zespół ją tworzący będzie ważnym krokiem do integracji państw Orientyki i wspólnej, pozytywnej aktywności. Jako, iż Jego Ekscelencja Andrzej Swarzewski, rektor uniwersytetu zgodził się na takowe sympozjum, podjąłem się zadania prowadzenia tej inicjatywy. <br />
<br />
Sympozjum rozpocznie się 11 sierpnia i póki co, nie przewiduję jego końca. Dlaczego? W moim zamierzeniu mamy usystematyzować całą historię Orientyki, a nie jedynie podpisać traktat o wspólnych celach, zamierzeniach, porozmawiać trochę i odesłać delegatów do swoich mikronacji. Taki cel, może jest ambitny, ale nie niemożliwy do zrealizowania, jeśli oczywiście będzie chęć wśród krajów (a zasadniczo to delegatów z ich akademii, czy uniwersytetów) ściśle znajdujących się na Orientyce, takich jak ZSKHiW, Surmenia, Austro-Węgry, czy Rotria (Skarland). <br />
<br />
Będziemy poruszać się chronologicznie, otwierając później panele dyskusyjne odnośnie danych państwowości, gdy dojdziemy do konsensusu. Oczywiście, utworzone zostaną poszczególne tematy w których będziemy zbierać mapy, dane z innych mikronacji odnośnie ustalonej już historii, etc. <br />
<br />
Mam szczerą nadzieję, że inicjatywa się powiedzie i do Szczytu Orientyki 2016 uda nam się skończyć to opus magnum (które miejmy nadzieję w ogóle powstanie <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /> ).  <br />
<br />
Z wyrazami estymy,<br />
<br />
KJM]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA["Prelekcje Bialeńskich Polityków" - akcja Fryca]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3832.html</link>
			<pubDate>Sat, 30 Jan 2016 19:09:36 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3832.html</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Andrzej, 25 sierpnia, podówczas konduktor</span><br />
<br />
Wiceminister Edukacji Narodowej Frederick Hufflepuff poprosił mnie o wygłoszenie  prelekcji podsumowującej moją prezydenturę. Wprawdzie nie jest ona nawet w połowie, jednakże prośbę oczywiście postanowiłem spełnić. <br />
<br />
Moja prelekcja w ramach akcji "Prelekcje Bialeńskich Polityków" przyjmie formę bardziej opowieści, niż li wywiady. Tak więc, wybory prezydenckie wygrałem 25 lipca, zdobywając 9 głosów, czyli 52.9% poparcia. Miałem dwóch kandydatów, Kristiana Iversena oraz Tomasz Rabotowicza (obecnie Akrypa Rabotowicz), którzy zdobyli po 4 głosy (23.5%). Nie ukrywam, że zaskoczyły mnie takie wyniki, bowiem faworytem był Kristian Iversen, który zdeklasował mnie w przedwyborczym sondażu. Tajemniczą Poliszynela jest również to, iż długo zastanawiałem się, czy w ogóle wystawić swoją kandydaturę. Ostatecznie wystartowałem z przeświadczeniem, iż nie mam zbyt wielkich szans. Miałem już nawet inne pomysły na swoją wirtualną przyszłość, których jednak tutaj opowiadać nie będę.<br />
<br />
Zaskoczenie musiało jednak szybko minąć, bowiem obowiązki głowy państwa wzywały. Już godzinę po ogłoszeniu wyników wyborów wydałem pierwsze rozporządzenie. Dotyczyło ono powołania emisariusza na terytorium Księstwa Sarmacji. Notabene, jego misja trwa do dzisiaj. Już w dniu objęcia funkcji złożyłem przysięgę na wierność postanowieniom Traktatu Trójstronnego (przypomnę, że złożenia tej przysięgi odmówił mój poprzednik, Markus Wettin). Było to symbolem probrodryjskości mojej prezydentury.<br />
<br />
Rząd powołałem po niecałej dobie swoich rządów. Zdecydowanie nie obsadziłem go po linii partyjnej, narodowościowej, ani towarzyskiej.  Wiceprezydentem został Mikołaj Patryk Dostojewski (Wspólnota Rozwoju, Brodryjczyk), Ministrem Spraw Zagranicznych Piotr Paweł I (Wspólna Rozwoju, Hasselandczyk), Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji Maciej Kamiński (Bialeńska Partia Demokratyczna, Bialeńczyk), a wiceministrem Fiodor Swirydiuk (Wspólnota Rozwoju, Batawczyk?), Ministrem Kultury i Sportu Maria von Primisz (Jedna Bialenia, Bialeńczyk), Ministrem Edukacji Narodowej Konstanty Jerzy Michalski (Bialeńska Partia Demokratyczna, Bialeńczyk), a Rzecznikiem Rządu Akrypa Rabotowicz (Bialeńska Partia Regionów – Rewolucja, Bialeńczyk-kuc). Uznałem, że tak dobrane osoby będą dobrze pracowały i reprezentowały rozmaite grupy społeczne. W większości nie pomyliłem się. <br />
<br />
Już na początku pojawiła się pewna nieprzyjemna sprawa, polityczno-osobista. Ułaskawienia zażądała moja, skazana na karę śmierci (notabene wyrok wykonano, i to dwa razy…) żona, Aleksandra Izabella Dostojewska-Swarzewska. Niestety, wbrew sobie, nie mogłem przyjąć Jej prośby. Zgłaszały się do mnie osoby, które groziły, że opuszczą Bialenię, jeśli ułaskawię Aleksandrę. Nie chciałem tworzyć rozłamów w Republice, zwłaszcza, że moja żona nie wyraziła woli pogodzenia się ze swoimi wrogami. Gdyby oni przestali oponować (lub chociaż widziałbym, że bardzo się postarała, aby tak było), to uzyskałaby ona łaskę. Niestety, zrobiła coś całkiem odwrotnego i poparła rebelię Grutina, która miała na celu oddzielenie Brodrii od Bialenii. Choć proklamowany jednostronnie Związek Socjalistycznych Republiki Ludowych już przestał funkcjonować, to myślę, że pogłębiło to tylko niechęć moich rodaków do mojej żony. Jest mi z tego powodu bardzo przykro, ale cóż poradzę? <br />
<br />
Pierwszą polityczną akcją było obsadzenie pustych ambasad, a było ich wiele. Nie zgłosiło się zbyt wielu chętnych, jednakże ostatecznie ambasadorowie dotarli do Dreamlandu, Skarlandu i wielu innych państw. Był to pierwszy sukces rządu. Obsadziłem też vacaty na urzędzie Głównodowodzącego Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej oraz Sędziego Republiki Bialeńskiej. Stanowiska te objęli, kolejno, Iwan Pietrow-Dostojewski oraz Adam von Haller. Jestem zadowolony z ich dotychczasowej pracy.<br />
7 sierpnia miały miejsce uroczyste obchody Dnia Przyjaźni Bialeńsko-Brodryjskiej. Pomimo wakacji w pełni, udało się. Miał miejsce występ teatru sclavińskiego, według scenariusza Macieja Kamińskiego. Nadałem folwarki i odznaczenia (po raz pierwszy od 1 maja), wygłosiłem przemówienie o wadze przyjaźni Bialenii z Brodrią. Przybyło wielu ciekawych gości, z których część także przemówiła. Uroczystości Dnia Przyjaźni można dopisać do plusów obecnej kadencji.<br />
<br />
Wydałem już ponad czterdzieści rozporządzeń, podpisałem kilka ustaw i złożyłem projekty kilku z nich. Nadałem obywatelstwo kilku osobom, ułaskawiłem dwóch mieszkańców RB (za niegroźne przestępstwa), nadałem herby i majątki lenne, niestety stwierdzałem też utraty obywatelstwa. Najsmutniejszą powinnością było jednak ogłoszenie żałoby narodowej  w związku śmiercią realną polskiego mikronauty, byłego obywatela Księstwa Sarmacji, Bartosza von Thorn-Mackiewicza…<br />
<br />
22 sierpnia nadszedł czas na trudną, ale konieczną decyzję. Odwołałem nieaktywnego Rzecznika Rządu oraz niewystarczająco aktywnego Ministra Kultury i Sportu. Miałem wiele wątpliwości, zwłaszcza co do drugiej z tych osób. Ostatecznie jednak nad sentymentami zwyciężyło przeświadczenie, iż Rząd musi aktywnie i prężnie działać, aby miał jakikolwiek szacunek i poważanie społeczeństwa. Urząd Rzecznika Rządu zlikwidowałem zupełnie. MinKulem został natomiast Markus Wettin, mający już doświadczenie w tej funkcji. Przy okazji powołałem też Wiceministra Edukacji Narodowej, Fredericka Hufflepuffa. Mam nadzieję, że dobrze pójdzie im wypełnianie obowiązków. <br />
<br />
21 sierpnia rozpoczął się trwający do dziś Kongres Regionów, na który zjechali się przedstawiciele Bialenii, Brodrii, Hasselandu i Jahołdajewszczyzny. Celem jest ustalenie dalszej współpracy oraz podpisanie nowej umowy, bowiem traktat z Brodrią wygaśnie już na początku września. Myślę, że dogadamy się, bowiem wszyscy uczestnicy są rozsądni i dbają o interesy swoich krajów. <br />
<br />
W perspektywie II Kongres Wolnogradzki oraz Święto Ludu i Patrona (1 września). Zdecydowanie nie będziemy się nudzić. A gdy nadejdzie koniec kadencji, to odetchniemy z ulgą. Choć znając życie przynajmniej część z nas wejdzie w skład przyszłego rządu. <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/wink.png" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /> Mam nadzieję, że 19 października będę mógł być równie zadowolony ze swojej pracy, jak dziś. <br />
Dziękuję za uwagę, wracam do obowiązków głowy państwa. <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Ned, 7 września, podówczas świeżo wybrany poseł</span><br />
<br />
Szanowni Państwo,<br />
<br />
Witam Serdecznie. Nazywam się Eddard Noqtern i tak jak zapowiedział mnie mój szanowny kolega Frederick Hufflepuff jestem liderem Wspólnoty Rozwoju - największej partii politycznej w Bialenii oraz państwach stowarzyszonych. Wczoraj zostałem również wybrany przez obywateli parlamentarzystą, a przez Prezydenta wiceministrem sportu i kultury. W moim wystąpieniu poruszę temat aktywności i zaangażowania w mikronacje. Pewnie wiele razy zastanawiali się państwo co jest tak naprawdę motorem napędowym mikronacji? Co musi się dziać, żeby obywatele uaktywnili się? Dlaczego istnieją v-państwa wieloosobowe, ale bardzo mało aktywne?<br />
<br />
Dużą, tak naprawdę największą moim zdaniem rolę odgrywa jednak właśnie liczba aktywnych mieszkańców mikronacji. Wiele mikropaństw boryka się z problemem niskiej populacji. Tak naprawdę tylko trzy państwa spełniają to kryterium. Liczba dwudziestu aktywnych obywateli wydaje się odpowiednia do sprawnego funkcjonowania mikronacji. Mamy szczęście, że żyjemy w państwie, które należy do tej trójki. Jeszcze nie tak dawno, bo trzy miesiące temu sam odczuwałem ten przytłaczający problem na własnej skórze. Jak przyciągnąć nowych obywateli mając tylko garstkę do pomocy? Czemu nikt nowy nie zostaje u nas na dłużej? Te i wiele innych pytań nurtowały mnie nieustannie. Niestety sytuacja w której v-nacja liczy dajmy na to 5 obywateli jest patowa, bardzo niedobra. Przełamanie tego kryzysu i doprowadzenie państwa do rozkwitu w takiej sytuacji niemalże graniczy z cudem. Wymaga wielkiego ogromu pracy, którego jednak większość z nas nie posiada ze względu na real. Jak więc poradzić sobie z tym problemem? <br />
<br />
Rozwiązanie jest z pozoru proste, ale dla wielu osób nie do zaakceptowania. Mam na myśli integrację międzynarodową. Takie rozwiązanie postanowiliśmy zastosować w Królestwie Hasselandu. Poskutkowało, a efekty możemy podziwiać do tej pory. Liczba aktywnych obywateli Hasselandu wciąż rośnie. Skorzystała na tym również Bialenia, która może cieszyć się z kolejnych aktywnych mieszkańców. I to właśnie moim zdaniem integracja odgrywa kluczową rolę w powiększaniu się populacji naszych mikronacji. Z pewnością Sarmacja bez Baridasu i Sclavinii, Bialenia bez Hasselandu i Brodrii, Skarland bez Rotrii i Niderlandów byłyby znacząco uboższe i mniej aktywne. To skupiska ludzi powodują ruch. Tylko wtedy błędne koło zamyka się i możemy spodziewać się prawdziwego rozkwitu.<br />
<br />
Jest jeszcze druga metoda zwiększania populacji naszych mikronacji, a co za tym idzie - aktywności. Mówię o promocji. Szerokie próby promocji były podejmowane między innymi przez Królestwo Hasselandu. Efekty były różne - zazwyczaj mierne, w zależności od metody. Ale temu elementowi nie poświecę teraz większej uwagi, ponieważ promocja sama w sobie to materiał na kilka, jak nie kilkanaście kolejnych prelekcji.<br />
<br />
Wspólnota Rozwoju pragnie zająć się oboma poprzednio omówiony aspektami. Naszym zdaniem trzy główne nacje - obecnie trzon Republiki Bialeńskiej powinny utworzyć wspólną konfederację. W sprawie promocji jesteśmy za utworzeniem specjalnej instytucji, która zajmowała by się tylko i wyłącznie tym bardzo ważnym aspektem. Jako Wspólnota jesteśmy również otwarci na inne, nowe mikronacje chętne do dołączenia i współtworzenia naszej Republiki na zasadach podobnych do tych zawartych przez Królestwo i Carstwo.<br />
<br />
Kolejnym motorem aktywności są wszelakie wydarzenia kulturowe, sportowe itp. Jedną z głównych zalet takich eventów jest to, że mogą w nim partycypować tak naprawdę wszyscy mieszkańcy, czy obywatele, bez uwzględniania ich zasług, czy doświadczenia. A te często bywają barierą jeżeli chcemy chociażby działać w polityce czy sądownictwie. Natomiast konkurs sportowy to coś w co może zaangażować się każdy i do tego wszystkich serdecznie zachęcam. Drugą, równie ważną zaletą jest to, że wiele takich wydarzeń ma charakter międzynarodowy. Kiedy znajdziemy lepszą okazję do wzajemnego poznania się jak nie w trakcie tychże właśnie eventów? Ponadto jeżeli takie wydarzenia są organizowane wspólnie przez kilka państw, prowadzi to do zacieśniania współpracy i przyjaźni pomiędzy narodami. Dlatego właśnie sport i kultura są w mikronacjach niezbędne. A już z pewnością w tych nacjach, które chcą z dobrej strony się pokazać. Bo cóż jest lepszą reklamą od ciekawego, dobrze zorganizowanego wydarzenia międzynarodowego? Śmiem twierdzić, że nic!<br />
<br />
Jako Lider Wspólnoty Rozwoju, przyszły kandydat na Prezydenta chciałbym, aby takie wydarzenia międzynarodowe odbywały się w Bialenii cyklicznie. Co najmniej raz na trzy tygodnie/ miesiąc jedno takie wydarzenie organizowane wspólnie z jednym lub dwoma mikronacjami. To na pewno bardzo dobra forma prowadzenia polityki zagranicznej skierowanej na realną współprace. Ponadto świetna reklama dla naszej mikronacji.<br />
<br />
Trzecim wymienionym przeze mnie kryterium kształtującym aktywność i motywującym obywateli do wzmożenia aktywności jest ustrój państwa, czy po prostu możliwości rozwoju ścieżki kariery. Każdy chciałby być prezydentem, czy królem. Jednak zdobycie tej funkcji powinno być: możliwe do zrealizowania i zajmować trochę czasu. Bo co to za zabawa w miesiąc być najważniejszą osobą w państwie? Dobrze skonstruowane przepisy gwarantujące możliwości rozwoju i awansu już od początku naszego funkcjonowania w państwie z pewnością będą kolejnym czynnikiem wzmagającym aktywność. A jeszcze bardziej wzmagać będą aktywność u osób ambitnych.<br />
<br />
Sądzę, że Republika Bialeńska bardzo dobrze spełnia to kryterium - między innymi dlatego jest tak dla nowych obywateli zachęcająca. Co ciekawe w samorządach jest już trochę inaczej. W większości z nich dojście do funkcji przywódczych jest bardzo trudne i ograniczone prawnie - jak choćby w Brodrii. Ale na przykład w Królestwie Hasselandu zachodzą w tym aspekcie bardzo pozytywne zmiany. Ponieważ wybieralny będzie sam Król (!), na sześciomiesięczną kadencję. Jednakże w wielu przypadkach ustrój budowany jest w zgodzie z klimatem.<br />
<br />
No i doszliśmy do kolejnego aspektu budującego aktywność - klimatu państwa. Czynników tych można by wymienić bardzo wiele. Jednakże pragnę pozostać póki co przy tych trzech moim zdaniem najważniejszych: populacji, wydarzeniom oraz ustrojowi państwa. Jeżeli chcemy budować silne państwo, oparte na wysokiej aktywności i zaangażowaniu to właśnie na tych trzech filarach powinniśmy się skupić.<br />
<br />
Dziękuję wszystkim za uwagę, a panu ministrowi za zaproszenie do uniwersytetu.  <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/wink.png" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /><br />
Wywiad troszkę rozciągnął się w czasie, ale do krótkich nie należy. Hmmm... Mam nadzieję, że jest choć trochę ciekawy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Andrzej, 25 sierpnia, podówczas konduktor</span><br />
<br />
Wiceminister Edukacji Narodowej Frederick Hufflepuff poprosił mnie o wygłoszenie  prelekcji podsumowującej moją prezydenturę. Wprawdzie nie jest ona nawet w połowie, jednakże prośbę oczywiście postanowiłem spełnić. <br />
<br />
Moja prelekcja w ramach akcji "Prelekcje Bialeńskich Polityków" przyjmie formę bardziej opowieści, niż li wywiady. Tak więc, wybory prezydenckie wygrałem 25 lipca, zdobywając 9 głosów, czyli 52.9% poparcia. Miałem dwóch kandydatów, Kristiana Iversena oraz Tomasz Rabotowicza (obecnie Akrypa Rabotowicz), którzy zdobyli po 4 głosy (23.5%). Nie ukrywam, że zaskoczyły mnie takie wyniki, bowiem faworytem był Kristian Iversen, który zdeklasował mnie w przedwyborczym sondażu. Tajemniczą Poliszynela jest również to, iż długo zastanawiałem się, czy w ogóle wystawić swoją kandydaturę. Ostatecznie wystartowałem z przeświadczeniem, iż nie mam zbyt wielkich szans. Miałem już nawet inne pomysły na swoją wirtualną przyszłość, których jednak tutaj opowiadać nie będę.<br />
<br />
Zaskoczenie musiało jednak szybko minąć, bowiem obowiązki głowy państwa wzywały. Już godzinę po ogłoszeniu wyników wyborów wydałem pierwsze rozporządzenie. Dotyczyło ono powołania emisariusza na terytorium Księstwa Sarmacji. Notabene, jego misja trwa do dzisiaj. Już w dniu objęcia funkcji złożyłem przysięgę na wierność postanowieniom Traktatu Trójstronnego (przypomnę, że złożenia tej przysięgi odmówił mój poprzednik, Markus Wettin). Było to symbolem probrodryjskości mojej prezydentury.<br />
<br />
Rząd powołałem po niecałej dobie swoich rządów. Zdecydowanie nie obsadziłem go po linii partyjnej, narodowościowej, ani towarzyskiej.  Wiceprezydentem został Mikołaj Patryk Dostojewski (Wspólnota Rozwoju, Brodryjczyk), Ministrem Spraw Zagranicznych Piotr Paweł I (Wspólna Rozwoju, Hasselandczyk), Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji Maciej Kamiński (Bialeńska Partia Demokratyczna, Bialeńczyk), a wiceministrem Fiodor Swirydiuk (Wspólnota Rozwoju, Batawczyk?), Ministrem Kultury i Sportu Maria von Primisz (Jedna Bialenia, Bialeńczyk), Ministrem Edukacji Narodowej Konstanty Jerzy Michalski (Bialeńska Partia Demokratyczna, Bialeńczyk), a Rzecznikiem Rządu Akrypa Rabotowicz (Bialeńska Partia Regionów – Rewolucja, Bialeńczyk-kuc). Uznałem, że tak dobrane osoby będą dobrze pracowały i reprezentowały rozmaite grupy społeczne. W większości nie pomyliłem się. <br />
<br />
Już na początku pojawiła się pewna nieprzyjemna sprawa, polityczno-osobista. Ułaskawienia zażądała moja, skazana na karę śmierci (notabene wyrok wykonano, i to dwa razy…) żona, Aleksandra Izabella Dostojewska-Swarzewska. Niestety, wbrew sobie, nie mogłem przyjąć Jej prośby. Zgłaszały się do mnie osoby, które groziły, że opuszczą Bialenię, jeśli ułaskawię Aleksandrę. Nie chciałem tworzyć rozłamów w Republice, zwłaszcza, że moja żona nie wyraziła woli pogodzenia się ze swoimi wrogami. Gdyby oni przestali oponować (lub chociaż widziałbym, że bardzo się postarała, aby tak było), to uzyskałaby ona łaskę. Niestety, zrobiła coś całkiem odwrotnego i poparła rebelię Grutina, która miała na celu oddzielenie Brodrii od Bialenii. Choć proklamowany jednostronnie Związek Socjalistycznych Republiki Ludowych już przestał funkcjonować, to myślę, że pogłębiło to tylko niechęć moich rodaków do mojej żony. Jest mi z tego powodu bardzo przykro, ale cóż poradzę? <br />
<br />
Pierwszą polityczną akcją było obsadzenie pustych ambasad, a było ich wiele. Nie zgłosiło się zbyt wielu chętnych, jednakże ostatecznie ambasadorowie dotarli do Dreamlandu, Skarlandu i wielu innych państw. Był to pierwszy sukces rządu. Obsadziłem też vacaty na urzędzie Głównodowodzącego Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej oraz Sędziego Republiki Bialeńskiej. Stanowiska te objęli, kolejno, Iwan Pietrow-Dostojewski oraz Adam von Haller. Jestem zadowolony z ich dotychczasowej pracy.<br />
7 sierpnia miały miejsce uroczyste obchody Dnia Przyjaźni Bialeńsko-Brodryjskiej. Pomimo wakacji w pełni, udało się. Miał miejsce występ teatru sclavińskiego, według scenariusza Macieja Kamińskiego. Nadałem folwarki i odznaczenia (po raz pierwszy od 1 maja), wygłosiłem przemówienie o wadze przyjaźni Bialenii z Brodrią. Przybyło wielu ciekawych gości, z których część także przemówiła. Uroczystości Dnia Przyjaźni można dopisać do plusów obecnej kadencji.<br />
<br />
Wydałem już ponad czterdzieści rozporządzeń, podpisałem kilka ustaw i złożyłem projekty kilku z nich. Nadałem obywatelstwo kilku osobom, ułaskawiłem dwóch mieszkańców RB (za niegroźne przestępstwa), nadałem herby i majątki lenne, niestety stwierdzałem też utraty obywatelstwa. Najsmutniejszą powinnością było jednak ogłoszenie żałoby narodowej  w związku śmiercią realną polskiego mikronauty, byłego obywatela Księstwa Sarmacji, Bartosza von Thorn-Mackiewicza…<br />
<br />
22 sierpnia nadszedł czas na trudną, ale konieczną decyzję. Odwołałem nieaktywnego Rzecznika Rządu oraz niewystarczająco aktywnego Ministra Kultury i Sportu. Miałem wiele wątpliwości, zwłaszcza co do drugiej z tych osób. Ostatecznie jednak nad sentymentami zwyciężyło przeświadczenie, iż Rząd musi aktywnie i prężnie działać, aby miał jakikolwiek szacunek i poważanie społeczeństwa. Urząd Rzecznika Rządu zlikwidowałem zupełnie. MinKulem został natomiast Markus Wettin, mający już doświadczenie w tej funkcji. Przy okazji powołałem też Wiceministra Edukacji Narodowej, Fredericka Hufflepuffa. Mam nadzieję, że dobrze pójdzie im wypełnianie obowiązków. <br />
<br />
21 sierpnia rozpoczął się trwający do dziś Kongres Regionów, na który zjechali się przedstawiciele Bialenii, Brodrii, Hasselandu i Jahołdajewszczyzny. Celem jest ustalenie dalszej współpracy oraz podpisanie nowej umowy, bowiem traktat z Brodrią wygaśnie już na początku września. Myślę, że dogadamy się, bowiem wszyscy uczestnicy są rozsądni i dbają o interesy swoich krajów. <br />
<br />
W perspektywie II Kongres Wolnogradzki oraz Święto Ludu i Patrona (1 września). Zdecydowanie nie będziemy się nudzić. A gdy nadejdzie koniec kadencji, to odetchniemy z ulgą. Choć znając życie przynajmniej część z nas wejdzie w skład przyszłego rządu. <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/wink.png" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /> Mam nadzieję, że 19 października będę mógł być równie zadowolony ze swojej pracy, jak dziś. <br />
Dziękuję za uwagę, wracam do obowiązków głowy państwa. <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Ned, 7 września, podówczas świeżo wybrany poseł</span><br />
<br />
Szanowni Państwo,<br />
<br />
Witam Serdecznie. Nazywam się Eddard Noqtern i tak jak zapowiedział mnie mój szanowny kolega Frederick Hufflepuff jestem liderem Wspólnoty Rozwoju - największej partii politycznej w Bialenii oraz państwach stowarzyszonych. Wczoraj zostałem również wybrany przez obywateli parlamentarzystą, a przez Prezydenta wiceministrem sportu i kultury. W moim wystąpieniu poruszę temat aktywności i zaangażowania w mikronacje. Pewnie wiele razy zastanawiali się państwo co jest tak naprawdę motorem napędowym mikronacji? Co musi się dziać, żeby obywatele uaktywnili się? Dlaczego istnieją v-państwa wieloosobowe, ale bardzo mało aktywne?<br />
<br />
Dużą, tak naprawdę największą moim zdaniem rolę odgrywa jednak właśnie liczba aktywnych mieszkańców mikronacji. Wiele mikropaństw boryka się z problemem niskiej populacji. Tak naprawdę tylko trzy państwa spełniają to kryterium. Liczba dwudziestu aktywnych obywateli wydaje się odpowiednia do sprawnego funkcjonowania mikronacji. Mamy szczęście, że żyjemy w państwie, które należy do tej trójki. Jeszcze nie tak dawno, bo trzy miesiące temu sam odczuwałem ten przytłaczający problem na własnej skórze. Jak przyciągnąć nowych obywateli mając tylko garstkę do pomocy? Czemu nikt nowy nie zostaje u nas na dłużej? Te i wiele innych pytań nurtowały mnie nieustannie. Niestety sytuacja w której v-nacja liczy dajmy na to 5 obywateli jest patowa, bardzo niedobra. Przełamanie tego kryzysu i doprowadzenie państwa do rozkwitu w takiej sytuacji niemalże graniczy z cudem. Wymaga wielkiego ogromu pracy, którego jednak większość z nas nie posiada ze względu na real. Jak więc poradzić sobie z tym problemem? <br />
<br />
Rozwiązanie jest z pozoru proste, ale dla wielu osób nie do zaakceptowania. Mam na myśli integrację międzynarodową. Takie rozwiązanie postanowiliśmy zastosować w Królestwie Hasselandu. Poskutkowało, a efekty możemy podziwiać do tej pory. Liczba aktywnych obywateli Hasselandu wciąż rośnie. Skorzystała na tym również Bialenia, która może cieszyć się z kolejnych aktywnych mieszkańców. I to właśnie moim zdaniem integracja odgrywa kluczową rolę w powiększaniu się populacji naszych mikronacji. Z pewnością Sarmacja bez Baridasu i Sclavinii, Bialenia bez Hasselandu i Brodrii, Skarland bez Rotrii i Niderlandów byłyby znacząco uboższe i mniej aktywne. To skupiska ludzi powodują ruch. Tylko wtedy błędne koło zamyka się i możemy spodziewać się prawdziwego rozkwitu.<br />
<br />
Jest jeszcze druga metoda zwiększania populacji naszych mikronacji, a co za tym idzie - aktywności. Mówię o promocji. Szerokie próby promocji były podejmowane między innymi przez Królestwo Hasselandu. Efekty były różne - zazwyczaj mierne, w zależności od metody. Ale temu elementowi nie poświecę teraz większej uwagi, ponieważ promocja sama w sobie to materiał na kilka, jak nie kilkanaście kolejnych prelekcji.<br />
<br />
Wspólnota Rozwoju pragnie zająć się oboma poprzednio omówiony aspektami. Naszym zdaniem trzy główne nacje - obecnie trzon Republiki Bialeńskiej powinny utworzyć wspólną konfederację. W sprawie promocji jesteśmy za utworzeniem specjalnej instytucji, która zajmowała by się tylko i wyłącznie tym bardzo ważnym aspektem. Jako Wspólnota jesteśmy również otwarci na inne, nowe mikronacje chętne do dołączenia i współtworzenia naszej Republiki na zasadach podobnych do tych zawartych przez Królestwo i Carstwo.<br />
<br />
Kolejnym motorem aktywności są wszelakie wydarzenia kulturowe, sportowe itp. Jedną z głównych zalet takich eventów jest to, że mogą w nim partycypować tak naprawdę wszyscy mieszkańcy, czy obywatele, bez uwzględniania ich zasług, czy doświadczenia. A te często bywają barierą jeżeli chcemy chociażby działać w polityce czy sądownictwie. Natomiast konkurs sportowy to coś w co może zaangażować się każdy i do tego wszystkich serdecznie zachęcam. Drugą, równie ważną zaletą jest to, że wiele takich wydarzeń ma charakter międzynarodowy. Kiedy znajdziemy lepszą okazję do wzajemnego poznania się jak nie w trakcie tychże właśnie eventów? Ponadto jeżeli takie wydarzenia są organizowane wspólnie przez kilka państw, prowadzi to do zacieśniania współpracy i przyjaźni pomiędzy narodami. Dlatego właśnie sport i kultura są w mikronacjach niezbędne. A już z pewnością w tych nacjach, które chcą z dobrej strony się pokazać. Bo cóż jest lepszą reklamą od ciekawego, dobrze zorganizowanego wydarzenia międzynarodowego? Śmiem twierdzić, że nic!<br />
<br />
Jako Lider Wspólnoty Rozwoju, przyszły kandydat na Prezydenta chciałbym, aby takie wydarzenia międzynarodowe odbywały się w Bialenii cyklicznie. Co najmniej raz na trzy tygodnie/ miesiąc jedno takie wydarzenie organizowane wspólnie z jednym lub dwoma mikronacjami. To na pewno bardzo dobra forma prowadzenia polityki zagranicznej skierowanej na realną współprace. Ponadto świetna reklama dla naszej mikronacji.<br />
<br />
Trzecim wymienionym przeze mnie kryterium kształtującym aktywność i motywującym obywateli do wzmożenia aktywności jest ustrój państwa, czy po prostu możliwości rozwoju ścieżki kariery. Każdy chciałby być prezydentem, czy królem. Jednak zdobycie tej funkcji powinno być: możliwe do zrealizowania i zajmować trochę czasu. Bo co to za zabawa w miesiąc być najważniejszą osobą w państwie? Dobrze skonstruowane przepisy gwarantujące możliwości rozwoju i awansu już od początku naszego funkcjonowania w państwie z pewnością będą kolejnym czynnikiem wzmagającym aktywność. A jeszcze bardziej wzmagać będą aktywność u osób ambitnych.<br />
<br />
Sądzę, że Republika Bialeńska bardzo dobrze spełnia to kryterium - między innymi dlatego jest tak dla nowych obywateli zachęcająca. Co ciekawe w samorządach jest już trochę inaczej. W większości z nich dojście do funkcji przywódczych jest bardzo trudne i ograniczone prawnie - jak choćby w Brodrii. Ale na przykład w Królestwie Hasselandu zachodzą w tym aspekcie bardzo pozytywne zmiany. Ponieważ wybieralny będzie sam Król (!), na sześciomiesięczną kadencję. Jednakże w wielu przypadkach ustrój budowany jest w zgodzie z klimatem.<br />
<br />
No i doszliśmy do kolejnego aspektu budującego aktywność - klimatu państwa. Czynników tych można by wymienić bardzo wiele. Jednakże pragnę pozostać póki co przy tych trzech moim zdaniem najważniejszych: populacji, wydarzeniom oraz ustrojowi państwa. Jeżeli chcemy budować silne państwo, oparte na wysokiej aktywności i zaangażowaniu to właśnie na tych trzech filarach powinniśmy się skupić.<br />
<br />
Dziękuję wszystkim za uwagę, a panu ministrowi za zaproszenie do uniwersytetu.  <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/wink.png" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /><br />
Wywiad troszkę rozciągnął się w czasie, ale do krótkich nie należy. Hmmm... Mam nadzieję, że jest choć trochę ciekawy.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Filozofia dwóch swarzyzmów]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3559.html</link>
			<pubDate>Sun, 24 Jan 2016 16:05:26 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3559.html</guid>
			<description><![CDATA[Autor: dr hab. net. prof. AL Andrzej Swarzewski<br />
Wykład wygłoszony na Uniwersytecie Bialeńskim 13 marca 2015 r.<br />
<br />
21 czerwca 2013 roku mój syn, polityk i filozof Jurand Swarzewski na łamach sarmackiego systemu prasowego opublikował artykuł pt. "Swarzyzm, doktryna Społeczno-Polityczna". Wówczas pojęcie to zostało pierwszy raz dokładnie opisane, choć wcześniej kaddafizm-swarzewizm (różnica kilku liter) był doktryną Powstania Marcowego, opisaną przez Przywódcę Jana de Kaniewskiego.<br />
Kwestię kaddafizmu-swarzewizmu pominę, jako słabo opisaną i niesprecyzowaną. Ogólnie rzecz biorąc, doktryna ta była przeniesieniem na warunki wirtualne Trzeciej Teorii Powszechnej i ziściła się w I Dżamahiriji. W tej krótkie prelekcji skupię się na podobieństwach i różnicach pomiędzy swarzyzmem Sclavińskiego Instytutu Filozoficznego, a swarzyzmem rozumianym jako rządy sprawowane przeze mnie (a także przez bliskiego ze mną ideowo Jana Kaniewskiego oraz moją żonę Aleksandrę Izabellę Dostojewską-Swarzewską) w Republice Bialeńskiej.<br />
<br />
Stosunek do demokracji<br />
<br />
Mój syn już na początku swojego wywodu uznał demokrację w v-świecie za ustrój chory i niepełnosprawny. Ja natomiast utworzyłem największą republikę w mikroświecie. Owszem, przez pierwsze kadencje obserwator mógł mówić o "centralnym sterowaniu" tym systemem, aczkolwiek wszystko odbywało się zgodnie z prawem i ustrojem Republiki. Można mówić o demokratycznym katechonizmie, jako sposobie sprawowania władzy w Republice Bialeńskiej. Przywódca państwowy był bowiem wybierany zgodnie z regułami demokratycznymi i musiał nieustannie starać się o poparcie społecznie, społeczeństwo jednakże było świadome konieczności utrzymywania obecnego reżimu (określonego i unormowanego trybu postępowania) w celu zachowania stabilności i wysokiego tempa rozwoju państwa. Doszło więc do podwójnego katechonizmu: prezydent był "tym, który powstrzymuje" chaos i rozkład państwa, a Naród był "tym, który powstrzymuje" upadek rządów i systemu tego, który powstrzymywał upadek.<br />
<br />
Jednostka w społeczeństwie<br />
<br />
"Obywatel jest jednostką. Częścią wielkiej społeczności. Musi on zatem przyjąć do wiadomości, że dobro Społeczne, jest ponad dobrem prywatnym. Każda Indywidualna jednostka powinna się podporządkować społeczeństwu w imię wyższego dobra, a wódz powinien mieć na uwadze dobro społeczne"- tak brzmiały istotne tezy programu sclavińskiego filozofa reprezentującego idee platońskie. Swarzyzm bialeński rozumował jednak inaczej. Dobro prywatne uznano za podstawową część dobra społecznego. Prezydent-katechon uznawał za swoje podstawowe zadanie, aby bronić mniejszości przed większością, jednostek przed "dyktaturą większości", mniejszości narodowych i regionalnych przed podstawową masą narodową. Za wyższe dobro uznano wolność i dowolność każdej jednostki. "Wódz" natomiast- w swarzyzmie bialeńskim- powinien mieć na uwadze dobro prywatne poszczególnych jednostek, bowiem dobro społeczne jest zbiorem wielu dóbr prywatnych.<br />
<br />
Skąd bierze się wódz-katechon?<br />
<br />
"Wódz nie jest osobą wybieraną przez kogokolwiek. Pozycja wodza, jest budowana przez jednostkę wybitną. (...) Nikt nie może odwołać wodza ze sprawowanej przez niego funkcji. Jest on uosobieniem wszelkich cnót Narodu. Jego oczami i rękoma."- głosi swarzyzm sarmacki. W Bialenii natomiast rolę wodza-katechona pełniła osoba wybierana przez naród, czyli drugiego katechona. Przywódca nie był wybierany na podstawie wybitności i magnetyzmu osobowości, lecz zdolności zapewnienia państwu stabilności i zagwarantowaniu obywatelom respektowania ich praw. Prezydent winien być nie tyle uosobieniem wszelkich cnót Narodu, co obrońcą wszelkich cnót Narodu, jako całości, ale też poszczególnych jednostek. Katechon-prezydent wraz ze swoim rządem to rzeczywiście ręce Narodu, aczkolwiek oczami jest sam Naród-Katechon, który dokonuje wyborów.<br />
<br />
Militaryzm a pacyfizm<br />
<br />
Swarzyzm sarmacki za swoją podstawę uznał militaryzm. "Wojownicy, to uosobienia, odwagi i męstwa, a zatem ludzie o cechach pożądanych i niezbędnych w społeczeństwie idealnym. Należy oddawać im cześć jako, że są to ludzie którym zawdzięczamy to w jaki sposób mówimy, myślimy i ubieramy się do pracy". Swarzyzm bialeński pomimo rozwiniętego i nowoczesnego wojska oraz wojskowego protektoratu w Anatolii stawia na pokojowe współistnienie. Ludźmi o cechach pożądanych i niezbędnych są lojalni pracownicy. Należy im oddawać część jako, że są to ludzie, którym zawdzięczamy to, że Bialenia w ogóle istnieje, utrzymuje aktywność i jest tak bogata w kulturę, tradycje, prawo i relacje społeczne.<br />
<br />
Irredenta a konfederacja<br />
<br />
" Powinniśmy zjednoczyć pod swoją flagą mniejsze państwa, które tak jak my są waleczne i mają podobną do naszej kulturę dziejową, tworząc w ten sposób Wielkie Imperium Acjońskie"- wzywał Jurand Swarzewski. Bialenia proponowała natomiast konfederację, zjednoczenie w jeden organizm wielu mikronacji, które razem byłyby atrakcyjne dla potencjalnego obywatela. Właśnie w tym kraju narodziła się idea pannordatyzmu oraz wirtualna masoneria. Siedmiogród na pewien czas stał się częścią składową Republiki Bialeńskiej, aczkolwiek celem polityki zagranicznej RB nigdy nie było podporządkowanie sobie mikroświata i stanie się metropolią imperium.<br />
<br />
Kwestia nacjonalizmu<br />
<br />
Sarmacka odmiana swarzyzmu głosi "Chcemy i powinniśmy być lepszymi od innych i do tego powinniśmy dążyć jako społeczeństwo". Bialeńska wersja ideologii dąży natomiast do udzielenia pomocy rozwijającym się mikronacjom, przy jednoczesnym braniu przykładu z bardziej dojrzałych cywilizacyjnie państw. Sarmaci dążą do hegemonii i utworzenia imperium z metropolią w Grodzisku. Bialenia chce natomiast uniwersalnego imperium, w którym zajęłaby istotną, lecz nie hegemoniczną funkcję. Pierwszy swarzyzm walczy o ideę acjonizmu, sarmackiego imperializmu, gdy jego valhallijska odmiana głosi internacjonalizm, równość wszystkich narodów i pacyfizm. Duma Bialeńczyka bierze się z jego humanizmu. Tutaj "trawa jest zieleńsza", ponieważ priorytetem państwa jest zadowolenie wszystkich obywateli, bez względu na pochodzenie i poglądy.<br />
<br />
Podsumowanie<br />
<br />
Trudna porównywać swarzyzm bialeński i swarzyzm sarmacki. Jeden jest niedokładnie opisanym sposobem sprawowania władzy, a drugi ideologią, której nigdy nie spróbowano wprowadzić w życie. Różnice to przede wszystkim stosunek do demokracji i roli społeczeństwa w państwie, postrzeganie dobra jednostki i społeczności, podejście do katechonizmu, militaryzmu, imperializmu, czy też nacjonalizmu. Wspólne są okoliczności powstania (okres panowania Piotra II Grzegorza w Księstwie Sarmacji), świadomość konieczności istnienia wodza-katechona (choć postrzeganego w odmienny sposób), dążenie do stworzenia superpaństwa (choć na innych zasadach), czy też chęć zmiany zastanego świat w duchu młodych idei.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Autor: dr hab. net. prof. AL Andrzej Swarzewski<br />
Wykład wygłoszony na Uniwersytecie Bialeńskim 13 marca 2015 r.<br />
<br />
21 czerwca 2013 roku mój syn, polityk i filozof Jurand Swarzewski na łamach sarmackiego systemu prasowego opublikował artykuł pt. "Swarzyzm, doktryna Społeczno-Polityczna". Wówczas pojęcie to zostało pierwszy raz dokładnie opisane, choć wcześniej kaddafizm-swarzewizm (różnica kilku liter) był doktryną Powstania Marcowego, opisaną przez Przywódcę Jana de Kaniewskiego.<br />
Kwestię kaddafizmu-swarzewizmu pominę, jako słabo opisaną i niesprecyzowaną. Ogólnie rzecz biorąc, doktryna ta była przeniesieniem na warunki wirtualne Trzeciej Teorii Powszechnej i ziściła się w I Dżamahiriji. W tej krótkie prelekcji skupię się na podobieństwach i różnicach pomiędzy swarzyzmem Sclavińskiego Instytutu Filozoficznego, a swarzyzmem rozumianym jako rządy sprawowane przeze mnie (a także przez bliskiego ze mną ideowo Jana Kaniewskiego oraz moją żonę Aleksandrę Izabellę Dostojewską-Swarzewską) w Republice Bialeńskiej.<br />
<br />
Stosunek do demokracji<br />
<br />
Mój syn już na początku swojego wywodu uznał demokrację w v-świecie za ustrój chory i niepełnosprawny. Ja natomiast utworzyłem największą republikę w mikroświecie. Owszem, przez pierwsze kadencje obserwator mógł mówić o "centralnym sterowaniu" tym systemem, aczkolwiek wszystko odbywało się zgodnie z prawem i ustrojem Republiki. Można mówić o demokratycznym katechonizmie, jako sposobie sprawowania władzy w Republice Bialeńskiej. Przywódca państwowy był bowiem wybierany zgodnie z regułami demokratycznymi i musiał nieustannie starać się o poparcie społecznie, społeczeństwo jednakże było świadome konieczności utrzymywania obecnego reżimu (określonego i unormowanego trybu postępowania) w celu zachowania stabilności i wysokiego tempa rozwoju państwa. Doszło więc do podwójnego katechonizmu: prezydent był "tym, który powstrzymuje" chaos i rozkład państwa, a Naród był "tym, który powstrzymuje" upadek rządów i systemu tego, który powstrzymywał upadek.<br />
<br />
Jednostka w społeczeństwie<br />
<br />
"Obywatel jest jednostką. Częścią wielkiej społeczności. Musi on zatem przyjąć do wiadomości, że dobro Społeczne, jest ponad dobrem prywatnym. Każda Indywidualna jednostka powinna się podporządkować społeczeństwu w imię wyższego dobra, a wódz powinien mieć na uwadze dobro społeczne"- tak brzmiały istotne tezy programu sclavińskiego filozofa reprezentującego idee platońskie. Swarzyzm bialeński rozumował jednak inaczej. Dobro prywatne uznano za podstawową część dobra społecznego. Prezydent-katechon uznawał za swoje podstawowe zadanie, aby bronić mniejszości przed większością, jednostek przed "dyktaturą większości", mniejszości narodowych i regionalnych przed podstawową masą narodową. Za wyższe dobro uznano wolność i dowolność każdej jednostki. "Wódz" natomiast- w swarzyzmie bialeńskim- powinien mieć na uwadze dobro prywatne poszczególnych jednostek, bowiem dobro społeczne jest zbiorem wielu dóbr prywatnych.<br />
<br />
Skąd bierze się wódz-katechon?<br />
<br />
"Wódz nie jest osobą wybieraną przez kogokolwiek. Pozycja wodza, jest budowana przez jednostkę wybitną. (...) Nikt nie może odwołać wodza ze sprawowanej przez niego funkcji. Jest on uosobieniem wszelkich cnót Narodu. Jego oczami i rękoma."- głosi swarzyzm sarmacki. W Bialenii natomiast rolę wodza-katechona pełniła osoba wybierana przez naród, czyli drugiego katechona. Przywódca nie był wybierany na podstawie wybitności i magnetyzmu osobowości, lecz zdolności zapewnienia państwu stabilności i zagwarantowaniu obywatelom respektowania ich praw. Prezydent winien być nie tyle uosobieniem wszelkich cnót Narodu, co obrońcą wszelkich cnót Narodu, jako całości, ale też poszczególnych jednostek. Katechon-prezydent wraz ze swoim rządem to rzeczywiście ręce Narodu, aczkolwiek oczami jest sam Naród-Katechon, który dokonuje wyborów.<br />
<br />
Militaryzm a pacyfizm<br />
<br />
Swarzyzm sarmacki za swoją podstawę uznał militaryzm. "Wojownicy, to uosobienia, odwagi i męstwa, a zatem ludzie o cechach pożądanych i niezbędnych w społeczeństwie idealnym. Należy oddawać im cześć jako, że są to ludzie którym zawdzięczamy to w jaki sposób mówimy, myślimy i ubieramy się do pracy". Swarzyzm bialeński pomimo rozwiniętego i nowoczesnego wojska oraz wojskowego protektoratu w Anatolii stawia na pokojowe współistnienie. Ludźmi o cechach pożądanych i niezbędnych są lojalni pracownicy. Należy im oddawać część jako, że są to ludzie, którym zawdzięczamy to, że Bialenia w ogóle istnieje, utrzymuje aktywność i jest tak bogata w kulturę, tradycje, prawo i relacje społeczne.<br />
<br />
Irredenta a konfederacja<br />
<br />
" Powinniśmy zjednoczyć pod swoją flagą mniejsze państwa, które tak jak my są waleczne i mają podobną do naszej kulturę dziejową, tworząc w ten sposób Wielkie Imperium Acjońskie"- wzywał Jurand Swarzewski. Bialenia proponowała natomiast konfederację, zjednoczenie w jeden organizm wielu mikronacji, które razem byłyby atrakcyjne dla potencjalnego obywatela. Właśnie w tym kraju narodziła się idea pannordatyzmu oraz wirtualna masoneria. Siedmiogród na pewien czas stał się częścią składową Republiki Bialeńskiej, aczkolwiek celem polityki zagranicznej RB nigdy nie było podporządkowanie sobie mikroświata i stanie się metropolią imperium.<br />
<br />
Kwestia nacjonalizmu<br />
<br />
Sarmacka odmiana swarzyzmu głosi "Chcemy i powinniśmy być lepszymi od innych i do tego powinniśmy dążyć jako społeczeństwo". Bialeńska wersja ideologii dąży natomiast do udzielenia pomocy rozwijającym się mikronacjom, przy jednoczesnym braniu przykładu z bardziej dojrzałych cywilizacyjnie państw. Sarmaci dążą do hegemonii i utworzenia imperium z metropolią w Grodzisku. Bialenia chce natomiast uniwersalnego imperium, w którym zajęłaby istotną, lecz nie hegemoniczną funkcję. Pierwszy swarzyzm walczy o ideę acjonizmu, sarmackiego imperializmu, gdy jego valhallijska odmiana głosi internacjonalizm, równość wszystkich narodów i pacyfizm. Duma Bialeńczyka bierze się z jego humanizmu. Tutaj "trawa jest zieleńsza", ponieważ priorytetem państwa jest zadowolenie wszystkich obywateli, bez względu na pochodzenie i poglądy.<br />
<br />
Podsumowanie<br />
<br />
Trudna porównywać swarzyzm bialeński i swarzyzm sarmacki. Jeden jest niedokładnie opisanym sposobem sprawowania władzy, a drugi ideologią, której nigdy nie spróbowano wprowadzić w życie. Różnice to przede wszystkim stosunek do demokracji i roli społeczeństwa w państwie, postrzeganie dobra jednostki i społeczności, podejście do katechonizmu, militaryzmu, imperializmu, czy też nacjonalizmu. Wspólne są okoliczności powstania (okres panowania Piotra II Grzegorza w Księstwie Sarmacji), świadomość konieczności istnienia wodza-katechona (choć postrzeganego w odmienny sposób), dążenie do stworzenia superpaństwa (choć na innych zasadach), czy też chęć zmiany zastanego świat w duchu młodych idei.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Filozofia akroponyzmu]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3558.html</link>
			<pubDate>Sun, 24 Jan 2016 16:03:44 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3558.html</guid>
			<description><![CDATA[Prace udostępnione Instytutowi Filozofii przez Akrypę Rabotowicz von Primisz:<br />
<br />
Cytuj<br />
Wykład Podstawy teorii konfliktu kulturalnego:<br />
<br />
To, co uzna chyba każdy, w tym przeciwnicy akryponyzmu, to podział społeczeństwa v-świata na dwie kategorie. Ogół, czyli wszystkich mieszkańców wszystkich mikronacji  jako jedną społeczność oraz każdą poszczególną społeczność jednej mikronacji jak np. społeczność Bialenii. Dlatego będziemy wyróżniać makrosocjologie i mikrosocjologie.<br />
<br />
Najważniejszym pojęciem w naszej socjologii jest teoria konfliktu za pomocą walk kulturalnych, które występują w społeczeństwach mikronacyjnych. Teorię tą możecie zobaczyć w Manifeście Akryponyzmu, lecz ponieważ nie cieszył się on odpowiednio dużym zainteresowaniem i zrozumieniem należy dokładniej wyjaśnić samą teorię.<br />
<br />
Zbadajmy to na przykładzie Bialenii. Powstaje Republika jest ona złożona z różnych mieszkańców, których liczba się, co jakiś czas zmniejsza lub zwiększa jednak długofalowo raczej odnotowuje się przyrost. Każdy nowy mieszkaniec to wnosi pewne poglądy i idee. Po pewnym czasie zaczynają się tworzyć pewne obozy (dalej zwane klasami), niekoniecznie wrogie wobec siebie, które reprezentują konkretne poglądy.<br />
Skąd się biorą te poglądy? Wiążą się one z kulturą poszczególnych ludzi. Bliżej tę sprawę zbadamy, kiedy indziej jednak dziś powiemy, że pogląd ten nazywa się Kulturowizm.<br />
<br />
Po pewnym czasie następują tarcia między klasami. Różnice kulturowe powodują inne spostrzeżenia na świat w innych kwestiach, co doprowadza do sporów politycznych. Póki występuje równowaga i kompromis między poszczególnymi klasami mamy spokój, lecz tylko kwestią czasu jest konflikt. Wybucha on, gdy jedna klasa poczuje się silniejsza od innych. Co może spowodować ten konflikt? Nowi mieszkańcy zasilający pewną grupę, przejście osoby z jednej grupy do drugiej, zwycięstwo jakiejś klasy w wyborach lub nawet chwilowe poczucie mocy przesz jedną z klas, która postanawia naruszyć równowagę klasową dla swojej korzyści. Wtedy następuje konflikt. Jednak konflikt ten, mimo iż może się toczyć na płaszczyźnie politycznej ma związek z ideami kulturalnymi.<br />
<br />
Mamy pewną panującą idee, którą nazywamy tezą kulturalną. "Swarzyzm" był tą tezą za rządów prezydenta Andrzeja Swarzewskiego, panowała ona całkowicie dzięki temu, że z tą idee reprezentowała główna klasa rządząca, zwolenników tej tezy nazywamy klasą swarzystów. Potem pojawia się jej antyteza którą nazwiemy np. "grutinizm". Między nimi następuje walka, która doprowadza do syntezy. Są trzy możliwości syntezy:<br />
1) Zwycięstwo jednej klasy nad innymi.<br />
2) Pojawienie się nowej równowagi między klasowej.<br />
3) Upadek klas walczących.<br />
<br />
Badanie walk między klasami nazywamy dialektyką. W IWA stosujemy Kulturowizm Dialektyczny, czyli połączenie Dialektyki z Kulturowizmem.<br />
<br />
Fragmenty z "Manifestu":<br />
<br />
1. ""Historia dotychczasowego mikroświata jest historią walk kulturalnych.<br />
Wyrosłe w Republice Bialeńskiej nowoczesne społeczeństwo swarzystowskie nie zniosło przeciwieństw kulturalnych. Zastąpiło ono jedynie dawne rasy, dawne warunki ucisku, dawne formy walki przez nowe.<br />
Nasza epoka, to epoka Swarzyzmu. Całe społeczeństwo rozszczepia się coraz bardziej i bardziej na kilka wielkich wrogich obozów. Aktualnie w naszej Republice rządzi rasa Swarzystowska, jest rasa wielce przełomowa. To głównie dzięki jej przełomowej roli w historii powstała Republika. Tam gdzie się tylko pojawiła zniosła Monarchofaszystowskie pojęcia i stosunki moralno-kulturowe. Pozrywała bezlitośnie wielorakie węzły zasług, które przywiązywały człowieka do jego „aktywnościowego zwierzchnika" i nie pozostawiła między obywatelami żadnego innego węzła, prócz nagiego interesu państwowego, prócz wyzutej z wszelkiego sentymentu ,,zapłaty funkcją". ""<br />
<br />
2. "Rewolucja kulturalna kucy jest najradykalniejszym zerwaniem z przekazanymi nam stosunkami społecznymi swarzyzmu, nic więc dziwnego, że w swym przebiegu przyniesie ona również najradykalniejsze zerwanie z przekazanymi nam ideami tej doktryny."<br />
<br />
3. "Wszystkie ruchy aktywności podlegały bezustannej przemianie kulturalnej, bezustannym zmianom kulturalnym.<br />
Tak, na przykład, Powstanie Marcowe zniosło Monarchofaszym na rzecz aktywności Swarzyzmu."<br />
<br />
4. "Słowem, Akryponyści popierają wszędzie wszelki ruch rewolucyji kulturalnej przeciw istniejącym stosunkom społecznym i kulturowym.<br />
We wszystkich tych ruchach akryponyści wysuwają jako podstawowe zagadnienie ruchu, zagadnienie aktywności, bez względu na to, czy przybrało ono bardziej lub mniej rozwiniętą formę.<br />
Wreszcie, Akryponyści działają wszędzie na rzecz łączności i porozumienia ruchów kulturalnych wszystkich mikronacji."<br />
<br />
Fragmenty z Anty-Flash:<br />
<br />
Na tym etapie ważne jest wykazanie czym właściwie jest sam kuc. Myślę, że inaczej niż się zdaje tow. Flashowi kuc to nie jest obywatel który ustawi sobie avatar postaci z My Little Pony na forum. Może być nim osoba nawet tego nie świadoma. O przynależności rasowej/klasowej (w mikronacjach są to synonimy w przeciwieństwie do narodów) w v-świecie decyduje stosunek społeczny między daną osobą a innymi. Jeśli twoja obecność w mikronacji zgadza się z tym co powiedzieliśmy o kucach (tutaj świetnym przedstawieniem tego jest Katechizm Kucy) to jesteś kucem. Oczywiście można by też tą rasę osobników nazwać inaczej ale to jest bezznaczenia czy będą to kuce czy dresy spod monopolowego w wolnogradzie.<br />
<br />
Kuce nie są zmuszone. Ta walka wynika z samej definicji kucy jako klasy kulturalnej między którymi toczy się nieustanny spór. Kuce muszą być jak kret który kopie i kopie by zbudować swój dom. Jak napisał w czasie Rewolucji Francuskiej Hegel przed samym buntem mas następuje rewolucja w umysłach, w myśleniu społeczeństwa. Zmiany w bazie społecznej doprowadzają do zmian myślenie postępowych klas kulturalnych przesz co odchodzą one jeszcze bardziej od pierwotnego status quo i walka między nimi a reakcyjnymi klasami społeczeństwa się zaostrza. <br />
<br />
Fragment z "10 tez o dzisiejszych zadaniach radykalizmu":<br />
<br />
4. Pierwszy krok w przywracaniu rewolucyjnej teorii i praktyki polega na zerwaniu z tą wersją ponyzmu, która rości pretensje do monopolizacji rewolucyjnej kultury jak również teoretycznego i praktycznego kierunku.<br />
<br />
6. Ważne jest dziś głoszenie budowy indywidualistycznego stanowiska osobowego, propagującego własną orginalność a nie kreowanie się na podstawie już gotowych wzorców nie ważne jak bardzo odbiegały by od ogólnych.<br />
<br />
Fragment z "Katechizmu Kucy":<br />
<br />
P. – Jakaż jest twoja religia?<br />
O. – To religia biurokracji.<br />
<br />
P. – Jakież obowiązki nakłada na ciebie religia biurokracji?<br />
O. – Dwa podstawowe obowiązki: obowiązek wyrzeczeń i obowiązek pisania.<br />
Religia moja nakazuje mi zrzec się moich praw do posiadania wolności,(...) nakazuje mi zrzec się praw do posiadania na własność pracy moich postów i mojej kreatywności; z chwilą gdy przekraczam próg forum, nie należę do siebie i jestem rzeczą swarzysty. Religia moja nakazuje mi pisać od dzieciństwa do śmierci, pisać przy świetle forum i przy świetle IRCa, pisać dniem i nocą, pisać wszędzie i zawsze by napędzać statystyki.<br />
<br />
Fragment etyki:<br />
<br />
Do czego może nam się przydać na nauka lub dyskusja na ten temat? Taka wiedza pomaga budować mikronacje na fundamentach w których można zmniejszyć częstotliwość konfliktów kulturalnych i tworzyć społeczeństwo o silniejszych więzach i wspólnym klimacie. Można wyciągnąć naukę jak budować v-państwo na takim fundamencie by się skutecznie rozwijał.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Prace udostępnione Instytutowi Filozofii przez Akrypę Rabotowicz von Primisz:<br />
<br />
Cytuj<br />
Wykład Podstawy teorii konfliktu kulturalnego:<br />
<br />
To, co uzna chyba każdy, w tym przeciwnicy akryponyzmu, to podział społeczeństwa v-świata na dwie kategorie. Ogół, czyli wszystkich mieszkańców wszystkich mikronacji  jako jedną społeczność oraz każdą poszczególną społeczność jednej mikronacji jak np. społeczność Bialenii. Dlatego będziemy wyróżniać makrosocjologie i mikrosocjologie.<br />
<br />
Najważniejszym pojęciem w naszej socjologii jest teoria konfliktu za pomocą walk kulturalnych, które występują w społeczeństwach mikronacyjnych. Teorię tą możecie zobaczyć w Manifeście Akryponyzmu, lecz ponieważ nie cieszył się on odpowiednio dużym zainteresowaniem i zrozumieniem należy dokładniej wyjaśnić samą teorię.<br />
<br />
Zbadajmy to na przykładzie Bialenii. Powstaje Republika jest ona złożona z różnych mieszkańców, których liczba się, co jakiś czas zmniejsza lub zwiększa jednak długofalowo raczej odnotowuje się przyrost. Każdy nowy mieszkaniec to wnosi pewne poglądy i idee. Po pewnym czasie zaczynają się tworzyć pewne obozy (dalej zwane klasami), niekoniecznie wrogie wobec siebie, które reprezentują konkretne poglądy.<br />
Skąd się biorą te poglądy? Wiążą się one z kulturą poszczególnych ludzi. Bliżej tę sprawę zbadamy, kiedy indziej jednak dziś powiemy, że pogląd ten nazywa się Kulturowizm.<br />
<br />
Po pewnym czasie następują tarcia między klasami. Różnice kulturowe powodują inne spostrzeżenia na świat w innych kwestiach, co doprowadza do sporów politycznych. Póki występuje równowaga i kompromis między poszczególnymi klasami mamy spokój, lecz tylko kwestią czasu jest konflikt. Wybucha on, gdy jedna klasa poczuje się silniejsza od innych. Co może spowodować ten konflikt? Nowi mieszkańcy zasilający pewną grupę, przejście osoby z jednej grupy do drugiej, zwycięstwo jakiejś klasy w wyborach lub nawet chwilowe poczucie mocy przesz jedną z klas, która postanawia naruszyć równowagę klasową dla swojej korzyści. Wtedy następuje konflikt. Jednak konflikt ten, mimo iż może się toczyć na płaszczyźnie politycznej ma związek z ideami kulturalnymi.<br />
<br />
Mamy pewną panującą idee, którą nazywamy tezą kulturalną. "Swarzyzm" był tą tezą za rządów prezydenta Andrzeja Swarzewskiego, panowała ona całkowicie dzięki temu, że z tą idee reprezentowała główna klasa rządząca, zwolenników tej tezy nazywamy klasą swarzystów. Potem pojawia się jej antyteza którą nazwiemy np. "grutinizm". Między nimi następuje walka, która doprowadza do syntezy. Są trzy możliwości syntezy:<br />
1) Zwycięstwo jednej klasy nad innymi.<br />
2) Pojawienie się nowej równowagi między klasowej.<br />
3) Upadek klas walczących.<br />
<br />
Badanie walk między klasami nazywamy dialektyką. W IWA stosujemy Kulturowizm Dialektyczny, czyli połączenie Dialektyki z Kulturowizmem.<br />
<br />
Fragmenty z "Manifestu":<br />
<br />
1. ""Historia dotychczasowego mikroświata jest historią walk kulturalnych.<br />
Wyrosłe w Republice Bialeńskiej nowoczesne społeczeństwo swarzystowskie nie zniosło przeciwieństw kulturalnych. Zastąpiło ono jedynie dawne rasy, dawne warunki ucisku, dawne formy walki przez nowe.<br />
Nasza epoka, to epoka Swarzyzmu. Całe społeczeństwo rozszczepia się coraz bardziej i bardziej na kilka wielkich wrogich obozów. Aktualnie w naszej Republice rządzi rasa Swarzystowska, jest rasa wielce przełomowa. To głównie dzięki jej przełomowej roli w historii powstała Republika. Tam gdzie się tylko pojawiła zniosła Monarchofaszystowskie pojęcia i stosunki moralno-kulturowe. Pozrywała bezlitośnie wielorakie węzły zasług, które przywiązywały człowieka do jego „aktywnościowego zwierzchnika" i nie pozostawiła między obywatelami żadnego innego węzła, prócz nagiego interesu państwowego, prócz wyzutej z wszelkiego sentymentu ,,zapłaty funkcją". ""<br />
<br />
2. "Rewolucja kulturalna kucy jest najradykalniejszym zerwaniem z przekazanymi nam stosunkami społecznymi swarzyzmu, nic więc dziwnego, że w swym przebiegu przyniesie ona również najradykalniejsze zerwanie z przekazanymi nam ideami tej doktryny."<br />
<br />
3. "Wszystkie ruchy aktywności podlegały bezustannej przemianie kulturalnej, bezustannym zmianom kulturalnym.<br />
Tak, na przykład, Powstanie Marcowe zniosło Monarchofaszym na rzecz aktywności Swarzyzmu."<br />
<br />
4. "Słowem, Akryponyści popierają wszędzie wszelki ruch rewolucyji kulturalnej przeciw istniejącym stosunkom społecznym i kulturowym.<br />
We wszystkich tych ruchach akryponyści wysuwają jako podstawowe zagadnienie ruchu, zagadnienie aktywności, bez względu na to, czy przybrało ono bardziej lub mniej rozwiniętą formę.<br />
Wreszcie, Akryponyści działają wszędzie na rzecz łączności i porozumienia ruchów kulturalnych wszystkich mikronacji."<br />
<br />
Fragmenty z Anty-Flash:<br />
<br />
Na tym etapie ważne jest wykazanie czym właściwie jest sam kuc. Myślę, że inaczej niż się zdaje tow. Flashowi kuc to nie jest obywatel który ustawi sobie avatar postaci z My Little Pony na forum. Może być nim osoba nawet tego nie świadoma. O przynależności rasowej/klasowej (w mikronacjach są to synonimy w przeciwieństwie do narodów) w v-świecie decyduje stosunek społeczny między daną osobą a innymi. Jeśli twoja obecność w mikronacji zgadza się z tym co powiedzieliśmy o kucach (tutaj świetnym przedstawieniem tego jest Katechizm Kucy) to jesteś kucem. Oczywiście można by też tą rasę osobników nazwać inaczej ale to jest bezznaczenia czy będą to kuce czy dresy spod monopolowego w wolnogradzie.<br />
<br />
Kuce nie są zmuszone. Ta walka wynika z samej definicji kucy jako klasy kulturalnej między którymi toczy się nieustanny spór. Kuce muszą być jak kret który kopie i kopie by zbudować swój dom. Jak napisał w czasie Rewolucji Francuskiej Hegel przed samym buntem mas następuje rewolucja w umysłach, w myśleniu społeczeństwa. Zmiany w bazie społecznej doprowadzają do zmian myślenie postępowych klas kulturalnych przesz co odchodzą one jeszcze bardziej od pierwotnego status quo i walka między nimi a reakcyjnymi klasami społeczeństwa się zaostrza. <br />
<br />
Fragment z "10 tez o dzisiejszych zadaniach radykalizmu":<br />
<br />
4. Pierwszy krok w przywracaniu rewolucyjnej teorii i praktyki polega na zerwaniu z tą wersją ponyzmu, która rości pretensje do monopolizacji rewolucyjnej kultury jak również teoretycznego i praktycznego kierunku.<br />
<br />
6. Ważne jest dziś głoszenie budowy indywidualistycznego stanowiska osobowego, propagującego własną orginalność a nie kreowanie się na podstawie już gotowych wzorców nie ważne jak bardzo odbiegały by od ogólnych.<br />
<br />
Fragment z "Katechizmu Kucy":<br />
<br />
P. – Jakaż jest twoja religia?<br />
O. – To religia biurokracji.<br />
<br />
P. – Jakież obowiązki nakłada na ciebie religia biurokracji?<br />
O. – Dwa podstawowe obowiązki: obowiązek wyrzeczeń i obowiązek pisania.<br />
Religia moja nakazuje mi zrzec się moich praw do posiadania wolności,(...) nakazuje mi zrzec się praw do posiadania na własność pracy moich postów i mojej kreatywności; z chwilą gdy przekraczam próg forum, nie należę do siebie i jestem rzeczą swarzysty. Religia moja nakazuje mi pisać od dzieciństwa do śmierci, pisać przy świetle forum i przy świetle IRCa, pisać dniem i nocą, pisać wszędzie i zawsze by napędzać statystyki.<br />
<br />
Fragment etyki:<br />
<br />
Do czego może nam się przydać na nauka lub dyskusja na ten temat? Taka wiedza pomaga budować mikronacje na fundamentach w których można zmniejszyć częstotliwość konfliktów kulturalnych i tworzyć społeczeństwo o silniejszych więzach i wspólnym klimacie. Można wyciągnąć naukę jak budować v-państwo na takim fundamencie by się skutecznie rozwijał.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Filozofia Najwyższej Prawdy]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3557.html</link>
			<pubDate>Sun, 24 Jan 2016 16:01:28 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3557.html</guid>
			<description><![CDATA[<img src="http://screenshootereu.blob.core.windows.net/engine4files/zpdckrhnvidivcrpeyafbpkwowzxiezmhijytlzwpiueytjansfrdshkegnnrjfrjramssvtyeqtufyvnzkqyhipazumxlefddvh" width="700" height="375" alt="[Obrazek: zpdckrhnvidivcrpeyafbpkwowzxiezmhijytlzw...umxlefddvh]" class="mycode_img" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://screenshootereu.blob.core.windows.net/engine4files/zpdckrhnvidivcrpeyafbpkwowzxiezmhijytlzwpiueytjansfrdshkegnnrjfrjramssvtyeqtufyvnzkqyhipazumxlefddvh" width="700" height="375" alt="[Obrazek: zpdckrhnvidivcrpeyafbpkwowzxiezmhijytlzw...umxlefddvh]" class="mycode_img" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Prelekcja: Dwa swarzyzmy]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-2843.html</link>
			<pubDate>Fri, 13 Mar 2015 17:10:51 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-2843.html</guid>
			<description><![CDATA[21 czerwca 2013 roku mój syn, polityk i filozof Jurand Swarzewski na łamach sarmackiego systemu prasowego opublikował artykuł pt. "Swarzyzm, doktryna Społeczno-Polityczna". Wówczas pojęcie to zostało pierwszy raz dokładnie opisane, choć wcześniej kaddafizm-swarzewizm (różnica kilku liter) był doktryną Powstania Marcowego, opisaną przez Przywódcę Jana de Kaniewskiego.<br />
Kwestię kaddafizmu-swarzewizmu pominę, jako słabo opisaną i niesprecyzowaną. Ogólnie rzecz biorąc, doktryna ta była przeniesieniem na warunki wirtualne Trzeciej Teorii Powszechnej i ziściła się w I Dżamahiriji. W tej krótkie prelekcji skupię się na podobieństwach i różnicach pomiędzy swarzyzmem Sclavińskiego Instytutu Filozoficznego, a swarzyzmem rozumianym jako rządy sprawowane przeze mnie (a także przez bliskiego ze mną ideowo Jana Kaniewskiego oraz moją żonę Aleksandrę Izabellę Dostojewską-Swarzewską) w Republice Bialeńskiej.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stosunek do demokracji</span><br />
<br />
Mój syn już na początku swojego wywodu uznał demokrację w v-świecie za ustrój chory i niepełnosprawny. Ja natomiast utworzyłem największą republikę w mikroświecie. Owszem, przez pierwsze kadencje obserwator mógł mówić o "centralnym sterowaniu" tym systemem, aczkolwiek wszystko odbywało się zgodnie z prawem i ustrojem Republiki. Można mówić o <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">demokratycznym katechonizmie</span>, jako sposobie sprawowania władzy w Republice Bialeńskiej. Przywódca państwowy był bowiem wybierany zgodnie z regułami demokratycznymi i musiał nieustannie starać się o poparcie społecznie, społeczeństwo jednakże było świadome konieczności utrzymywania obecnego reżimu (określonego i unormowanego trybu postępowania) w celu zachowania stabilności i wysokiego tempa rozwoju państwa. Doszło więc do <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">podwójnego katechonizmu</span>: prezydent był "tym, który powstrzymuje" chaos i rozkład państwa, a Naród był "tym, który powstrzymuje" upadek rządów i systemu tego, który powstrzymywał upadek. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Jednostka w społeczeństwie</span><br />
<br />
"Obywatel jest jednostką. Częścią wielkiej społeczności. Musi on zatem przyjąć do wiadomości, że dobro Społeczne, jest ponad dobrem prywatnym. Każda Indywidualna jednostka powinna się podporządkować społeczeństwu w imię wyższego dobra, a wódz powinien mieć na uwadze dobro społeczne"- tak brzmiały istotne tezy programu sclavińskiego filozofa reprezentującego idee platońskie. Swarzyzm bialeński rozumował jednak inaczej. Dobro prywatne uznano za podstawową część dobra społecznego. Prezydent-katechon uznawał za swoje podstawowe zadanie, aby <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">bronić mniejszości przed większością</span>, jednostek przed "dyktaturą większości", mniejszości narodowych i regionalnych przed podstawową masą narodową. Za wyższe dobro uznano wolność i dowolność każdej jednostki. "Wódz" natomiast- w swarzyzmie bialeńskim- powinien mieć na uwadze dobro prywatne poszczególnych jednostek, bowiem <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">dobro społeczne jest zbiorem wielu dóbr prywatnych.</span><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Skąd bierze się wódz-katechon?</span><br />
<br />
"Wódz nie jest osobą wybieraną przez kogokolwiek. Pozycja wodza, jest budowana przez jednostkę wybitną. (...) Nikt nie może odwołać wodza ze sprawowanej przez niego funkcji. Jest on uosobieniem wszelkich cnót Narodu. Jego oczami i rękoma."- głosi swarzyzm sarmacki. W Bialenii natomiast rolę wodza-katechona pełniła osoba wybierana przez <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">naród, czyli drugiego katechona.</span> Przywódca nie był wybierany na podstawie wybitności i magnetyzmu osobowości, lecz zdolności zapewnienia państwu stabilności i zagwarantowaniu obywatelom respektowania ich praw. Prezydent winien być nie tyle uosobieniem wszelkich cnót Narodu, co obrońcą wszelkich cnót Narodu, jako całości, ale też poszczególnych jednostek. Katechon-prezydent wraz ze swoim rządem to rzeczywiście ręce Narodu, aczkolwiek oczami jest sam Naród-Katechon, który dokonuje wyborów.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Militaryzm a pacyfizm</span><br />
<br />
Swarzyzm sarmacki za swoją podstawę uznał militaryzm. "Wojownicy, to uosobienia, odwagi i męstwa, a zatem ludzie o cechach pożądanych i niezbędnych w społeczeństwie idealnym. Należy oddawać im cześć jako, że są to ludzie którym zawdzięczamy to w jaki sposób mówimy, myślimy i ubieramy się do pracy". Swarzyzm bialeński pomimo rozwiniętego i nowoczesnego wojska oraz wojskowego protektoratu w Anatolii stawia na pokojowe współistnienie. Ludźmi o cechach pożądanych i niezbędnych są <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">lojalni pracownicy</span>. Należy im oddawać część jako, że są to ludzie, którym zawdzięczamy to, że Bialenia w ogóle istnieje, utrzymuje aktywność i jest tak bogata w kulturę, tradycje, prawo i relacje społeczne. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Irredenta a konfederacja</span><br />
<br />
" Powinniśmy zjednoczyć pod swoją flagą mniejsze państwa, które tak jak my są waleczne i mają podobną do naszej kulturę dziejową, tworząc w ten sposób Wielkie Imperium Acjońskie"- wzywał Jurand Swarzewski. Bialenia proponowała natomiast konfederację, zjednoczenie w jeden organizm wielu mikronacji, które razem byłyby atrakcyjne dla potencjalnego obywatela. Właśnie w tym kraju narodziła się idea <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">pannordatyzmu</span> oraz wirtualna masoneria. Siedmiogród na pewien czas stał się częścią składową Republiki Bialeńskiej, aczkolwiek celem polityki zagranicznej RB nigdy nie było podporządkowanie sobie mikroświata i stanie się metropolią imperium.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Kwestia nacjonalizmu</span><br />
<br />
Sarmacka odmiana swarzyzmu głosi "Chcemy i powinniśmy być lepszymi od innych i do tego powinniśmy dążyć jako społeczeństwo". Bialeńska wersja ideologii dąży natomiast do udzielenia pomocy rozwijającym się mikronacjom, przy jednoczesnym braniu przykładu z bardziej dojrzałych cywilizacyjnie państw. Sarmaci dążą do <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">hegemonii</span> i utworzenia imperium z metropolią w Grodzisku. Bialenia chce natomiast uniwersalnego imperium, w którym zajęłaby istotną, lecz nie hegemoniczną funkcję. Pierwszy swarzyzm walczy o ideę acjonizmu, sarmackiego imperializmu, gdy jego valhallijska odmiana głosi internacjonalizm, równość wszystkich narodów i pacyfizm. Duma Bialeńczyka bierze się z jego <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">humanizmu</span>. Tutaj "trawa jest zieleńsza", ponieważ priorytetem państwa jest zadowolenie wszystkich obywateli, bez względu na pochodzenie i poglądy. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podsumowanie</span><br />
<br />
Trudna porównywać swarzyzm bialeński i swarzyzm sarmacki. Jeden jest niedokładnie opisanym sposobem sprawowania władzy, a drugi ideologią, której nigdy nie spróbowano wprowadzić w życie. Różnice to przede wszystkim stosunek do demokracji i roli społeczeństwa w państwie, postrzeganie dobra jednostki i społeczności, podejście do katechonizmu, militaryzmu, imperializmu, czy też nacjonalizmu. Wspólne są okoliczności powstania (okres panowania Piotra II Grzegorza w Księstwie Sarmacji), świadomość konieczności istnienia wodza-katechona (choć postrzeganego w odmienny sposób), dążenie do stworzenia superpaństwa (choć na innych zasadach), czy też chęć zmiany zastanego świat w duchu młodych idei. <br />
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[21 czerwca 2013 roku mój syn, polityk i filozof Jurand Swarzewski na łamach sarmackiego systemu prasowego opublikował artykuł pt. "Swarzyzm, doktryna Społeczno-Polityczna". Wówczas pojęcie to zostało pierwszy raz dokładnie opisane, choć wcześniej kaddafizm-swarzewizm (różnica kilku liter) był doktryną Powstania Marcowego, opisaną przez Przywódcę Jana de Kaniewskiego.<br />
Kwestię kaddafizmu-swarzewizmu pominę, jako słabo opisaną i niesprecyzowaną. Ogólnie rzecz biorąc, doktryna ta była przeniesieniem na warunki wirtualne Trzeciej Teorii Powszechnej i ziściła się w I Dżamahiriji. W tej krótkie prelekcji skupię się na podobieństwach i różnicach pomiędzy swarzyzmem Sclavińskiego Instytutu Filozoficznego, a swarzyzmem rozumianym jako rządy sprawowane przeze mnie (a także przez bliskiego ze mną ideowo Jana Kaniewskiego oraz moją żonę Aleksandrę Izabellę Dostojewską-Swarzewską) w Republice Bialeńskiej.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stosunek do demokracji</span><br />
<br />
Mój syn już na początku swojego wywodu uznał demokrację w v-świecie za ustrój chory i niepełnosprawny. Ja natomiast utworzyłem największą republikę w mikroświecie. Owszem, przez pierwsze kadencje obserwator mógł mówić o "centralnym sterowaniu" tym systemem, aczkolwiek wszystko odbywało się zgodnie z prawem i ustrojem Republiki. Można mówić o <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">demokratycznym katechonizmie</span>, jako sposobie sprawowania władzy w Republice Bialeńskiej. Przywódca państwowy był bowiem wybierany zgodnie z regułami demokratycznymi i musiał nieustannie starać się o poparcie społecznie, społeczeństwo jednakże było świadome konieczności utrzymywania obecnego reżimu (określonego i unormowanego trybu postępowania) w celu zachowania stabilności i wysokiego tempa rozwoju państwa. Doszło więc do <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">podwójnego katechonizmu</span>: prezydent był "tym, który powstrzymuje" chaos i rozkład państwa, a Naród był "tym, który powstrzymuje" upadek rządów i systemu tego, który powstrzymywał upadek. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Jednostka w społeczeństwie</span><br />
<br />
"Obywatel jest jednostką. Częścią wielkiej społeczności. Musi on zatem przyjąć do wiadomości, że dobro Społeczne, jest ponad dobrem prywatnym. Każda Indywidualna jednostka powinna się podporządkować społeczeństwu w imię wyższego dobra, a wódz powinien mieć na uwadze dobro społeczne"- tak brzmiały istotne tezy programu sclavińskiego filozofa reprezentującego idee platońskie. Swarzyzm bialeński rozumował jednak inaczej. Dobro prywatne uznano za podstawową część dobra społecznego. Prezydent-katechon uznawał za swoje podstawowe zadanie, aby <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">bronić mniejszości przed większością</span>, jednostek przed "dyktaturą większości", mniejszości narodowych i regionalnych przed podstawową masą narodową. Za wyższe dobro uznano wolność i dowolność każdej jednostki. "Wódz" natomiast- w swarzyzmie bialeńskim- powinien mieć na uwadze dobro prywatne poszczególnych jednostek, bowiem <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">dobro społeczne jest zbiorem wielu dóbr prywatnych.</span><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Skąd bierze się wódz-katechon?</span><br />
<br />
"Wódz nie jest osobą wybieraną przez kogokolwiek. Pozycja wodza, jest budowana przez jednostkę wybitną. (...) Nikt nie może odwołać wodza ze sprawowanej przez niego funkcji. Jest on uosobieniem wszelkich cnót Narodu. Jego oczami i rękoma."- głosi swarzyzm sarmacki. W Bialenii natomiast rolę wodza-katechona pełniła osoba wybierana przez <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">naród, czyli drugiego katechona.</span> Przywódca nie był wybierany na podstawie wybitności i magnetyzmu osobowości, lecz zdolności zapewnienia państwu stabilności i zagwarantowaniu obywatelom respektowania ich praw. Prezydent winien być nie tyle uosobieniem wszelkich cnót Narodu, co obrońcą wszelkich cnót Narodu, jako całości, ale też poszczególnych jednostek. Katechon-prezydent wraz ze swoim rządem to rzeczywiście ręce Narodu, aczkolwiek oczami jest sam Naród-Katechon, który dokonuje wyborów.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Militaryzm a pacyfizm</span><br />
<br />
Swarzyzm sarmacki za swoją podstawę uznał militaryzm. "Wojownicy, to uosobienia, odwagi i męstwa, a zatem ludzie o cechach pożądanych i niezbędnych w społeczeństwie idealnym. Należy oddawać im cześć jako, że są to ludzie którym zawdzięczamy to w jaki sposób mówimy, myślimy i ubieramy się do pracy". Swarzyzm bialeński pomimo rozwiniętego i nowoczesnego wojska oraz wojskowego protektoratu w Anatolii stawia na pokojowe współistnienie. Ludźmi o cechach pożądanych i niezbędnych są <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">lojalni pracownicy</span>. Należy im oddawać część jako, że są to ludzie, którym zawdzięczamy to, że Bialenia w ogóle istnieje, utrzymuje aktywność i jest tak bogata w kulturę, tradycje, prawo i relacje społeczne. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Irredenta a konfederacja</span><br />
<br />
" Powinniśmy zjednoczyć pod swoją flagą mniejsze państwa, które tak jak my są waleczne i mają podobną do naszej kulturę dziejową, tworząc w ten sposób Wielkie Imperium Acjońskie"- wzywał Jurand Swarzewski. Bialenia proponowała natomiast konfederację, zjednoczenie w jeden organizm wielu mikronacji, które razem byłyby atrakcyjne dla potencjalnego obywatela. Właśnie w tym kraju narodziła się idea <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">pannordatyzmu</span> oraz wirtualna masoneria. Siedmiogród na pewien czas stał się częścią składową Republiki Bialeńskiej, aczkolwiek celem polityki zagranicznej RB nigdy nie było podporządkowanie sobie mikroświata i stanie się metropolią imperium.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Kwestia nacjonalizmu</span><br />
<br />
Sarmacka odmiana swarzyzmu głosi "Chcemy i powinniśmy być lepszymi od innych i do tego powinniśmy dążyć jako społeczeństwo". Bialeńska wersja ideologii dąży natomiast do udzielenia pomocy rozwijającym się mikronacjom, przy jednoczesnym braniu przykładu z bardziej dojrzałych cywilizacyjnie państw. Sarmaci dążą do <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">hegemonii</span> i utworzenia imperium z metropolią w Grodzisku. Bialenia chce natomiast uniwersalnego imperium, w którym zajęłaby istotną, lecz nie hegemoniczną funkcję. Pierwszy swarzyzm walczy o ideę acjonizmu, sarmackiego imperializmu, gdy jego valhallijska odmiana głosi internacjonalizm, równość wszystkich narodów i pacyfizm. Duma Bialeńczyka bierze się z jego <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">humanizmu</span>. Tutaj "trawa jest zieleńsza", ponieważ priorytetem państwa jest zadowolenie wszystkich obywateli, bez względu na pochodzenie i poglądy. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podsumowanie</span><br />
<br />
Trudna porównywać swarzyzm bialeński i swarzyzm sarmacki. Jeden jest niedokładnie opisanym sposobem sprawowania władzy, a drugi ideologią, której nigdy nie spróbowano wprowadzić w życie. Różnice to przede wszystkim stosunek do demokracji i roli społeczeństwa w państwie, postrzeganie dobra jednostki i społeczności, podejście do katechonizmu, militaryzmu, imperializmu, czy też nacjonalizmu. Wspólne są okoliczności powstania (okres panowania Piotra II Grzegorza w Księstwie Sarmacji), świadomość konieczności istnienia wodza-katechona (choć postrzeganego w odmienny sposób), dążenie do stworzenia superpaństwa (choć na innych zasadach), czy też chęć zmiany zastanego świat w duchu młodych idei. <br />
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Praca licencjacka Adama Aleksandra Dostojewskiego von Vincis]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-2769.html</link>
			<pubDate>Mon, 23 Feb 2015 23:13:44 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-2769.html</guid>
			<description><![CDATA[W przeszukiwaniu niezmierzonych ostępów mojego dysku twardego natknąłem się na pewien ciekawy dokument. Jakież było moje zaskoczenie, gdy zorientowałem się, że jest to moja praca licencjacka, która pisałem pod opieką prof.Swarzewskiego na Uniwersytecie Brodryjskim zeszłej jesieni. Zachęcam do zapoznania się, zwłaszcza Brodryjczyków - gdyż praca opowiada o początkach naszej państwowości. <br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Początki państwowości w Brodrii</span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">autor: Adam Aleksander Dostojewski von Vincis</span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">z Uniwersytetu Brodryjskiego</span></div>
<br />
Powstanie i rozwój państwa Brodryjskiego od zawsze budziło mnóstwo kontrowersji. Część historyków uważa nawet, iż istniejące w czwartym tysiącleciu przed naszą erą państwo Brod’ry za legendarne, a  pierwszym prawowitym władcą brodryjskim nazywa Fiodora Zwycięzcę. W historiografii nie zachowało się wiele opisów z tamtego okresu. Wzmianki o istnieniu pół-legendarnego Państwa Brod’ry, a właściwie o ostatnim z jego władców możemy znaleźć w „pamiętniku” jednego z domokrążców najprawdopodobniej pochodzenia bieleńskiego. W jego relacji z „podróży wschodniej” możemy przeczytać: „Odwiedziłem także potężne niegdyś imperyum trzech nacyi, któremu Aleksij przez poddanych Małomównym nazywany przewodził. Miano to niepochlebne zawdzięczał wrodzonej cichości i nieśmiałości.”. Istnienie osad ludzkich, a nawet kilku obwarowanych miast z przed trzeciego wieku przed naszą erą potwierdzają najnowsze badania archeologiczne, przeprowadzone przez doktora Saszę Fikulcowa. Jednakże w mojej pracy chciałbym się skupić przede wszystkim na procesie powstawania państwa Fiodora Zwycięzcy oraz jego potomków, którzy rządzili Brodrią przez następne tysiąclecie.<br />
<br />
Na samym początku chciałbym czytelnikowi przybliżyć nieco czasy, w których przyszło żyć przyszłemu księciu Brodrii. Po upadku opisywanego przez tajemniczego kupca z Bialenii imperium trzy nacje (zapewne chodzi o Brodrów, Bałmów i Czuwaków) próbowały stworzyć własne państewka. Jednak szybko okazało się, że jest to nie możliwe. Duże ośrodki miejskie dystansowały się od reszt plemion, tworząc państwa-miasta. Liczne nieporozumienia doprowadziły do częstych wojen między miastami, które to ostatecznie doprowadziły je na skraj ruiny. Potężne i dobrze prosperujące niegdyś ośrodki miejskie popadły w stan ruiny, stając się niewiele znaczącymi wioskami lub całkowicie zniknęły z mapy. Handel niegdyś kwitnący, podobnie jak sztuka powoli podupadał. Dlatego historycy nazwali tamte wydarzenia „czterdziestoma latami mroku”. W tych smutnych czasach plemię Brodrów również było rozbite i osłabione. Jednakże niejako prym nad innymi ośrodkami miejskimi i plemiennymi wiódł gród, zapewne rządzony przez ród Fiodora Zwycięzcy. Z ówczesnych podań możemy się dowiedzieć, że „ posiadał on liczącą kilkanaście setek uzbrojonych w skórzane skóry i ciężkie oszczepy oraz duże drewniane tarcze wojaków, a otaczające go pola był nad wyraz urodzajne i obfity plon dawały, zapewniając pożywienie dla mieszkańców grodu”. Prawdopodobnie po śmierci swojego poprzednika, możemy przypuszczać, że był nim ojciec Fiodor przejął władzę nad włościami. Wiemy, że był to „rosły młodzieniec, który zaskakiwał swoją inteligencją oraz rozumiał sprawy publiczne” (z „Kroniki Erudyta”). Możemy wywnioskować, że posiadał zdolność dowodzenia ludźmi w czasie bitwy. Państwo , które zbudował Fiodor  skupiało w sobie wszystkie grody i osady zamieszkiwane przez Brodrów. 	<br />
<br />
Postaram się przedstawić proces jego powstawania. Najbardziej prawdopodobny wydaje się fakt, że książę Fiodor  zbudował swoje państwo poprzez podbój osłabionych sąsiadów. Tak też opisuje to kronikarz (nadawca przydomku „Zwycięzca”). Którym był jego brat Iwan zwany Erudytem (podobno odbywał nauki u zachodnich lektorów). Bacząc na powiązania rodzinne nie możemy być pewni obiektywizmu kronikarza, jednak znaczna część opisanych przez niego wydarzeń znajduje potwierdzenie w innych relacjach z tamtego okresu. W relacji Erudyta czytamy, że walki o uzależnienie od siebie sąsiednich grodów Fiodor podejmował od początku swoich rządów. Najsampierw wraz z wojami (których opis możemy znaleźć powyżej) wyruszył na wschód (w okolice miejsca gdzie później założono miasto Michałogórd). Wyprawę „wschodnią” datuje się na lata 10 - 5 p.n.e., wtedy to wojska Fiodora podbiły wszystkie zamieszkiwane przez Brodrów osady (a nie było ich wiele). Największą bitwę „Zwycięzca” stoczył z plemieniem (zwykło się je zwać Brodrami Esteryjskimi), któremu pomagał „duży oddział najemników Bałmów” - jak pisze Erudyt. Według relacji wspomnianego wcześniej kronikarza bitwa została stoczona na Polanie Trzech Szczytów, która zyskała sobie później miano Polany Zjednoczenia lub Krwawej Polany w roku 5 p.n.e. Po skończeniu wyprawy Książe Fiodor umocnił zdobyte osady i granice, by wyruszyć na południe. Tę ostatnią wyprawę datuje się na lata 5 p.n.e – 1 n.e. gdy z pomocą swoich wojowników „Zwycięzca” potwierdził panowanie nad tym rejonem. Zaraz po wyznaczeniu i zabezpieczeniu granic państwa Fiodor rozpoczął prace nad zapewnieniem bezpieczeństwa wewnętrznego dla swych poddanych. Erudyta zachwycają nowoczesne, jak na tamte czasy reformy swojego brata. Czego wyraz wydaje w swojej kronice: „Książę tedy każdy gród dwustoma zbrojnymi wojami obsadził, którzy porządku w mieli pilnować oraz przed najazdem bronić. Nad zbrojnymi komendę powierzył staroście, który starszym w każdym grodzie zostawał, by władzę i osobę Księcia reprezentować”. Państwo i grody powoli odbudowywały się ze zniszczeń spowodowanych „latami mroku”. Po dwudziestu latach rządów Fiodor Zwycięzca umarł śmiercią naturalną. Tak Erudyt wspomina tamten dzień „W całym księstwie zapanowała wielka żałość, wszyscy opłakiwali wielkiego przywódcę”. Możemy się domyślać, że Erudyt swoim zwyczajem pozwolił sobie na podkolorować nieco samo wydarzenie, co jednak nie umniejsza zasług dla kształtowania się państwa brodryjskiego jakie oddał Fiodor Zwycięzca. <br />
<br />
Po śmierci Fiodora Zwycięzcy diadem książęcy przejął jego najstarszy syn Aleksander. Czas jego rządów, czyli lata 20 – 44 n.e. to okres umacniania się władzy książęcej oraz powiększenia się liczby przybocznych wojów księcia. Dzięki silnej i dobrze wyszkolonej drużynie Aleksander mógł obronić swoje państwo przed najazdem ze strony Bałmów (34 r.n.e). Na uznanie zasługuje także inny, często pomijany przez historyków fakt z jego życia. Mianowicie za jego rządów przy księciu uformowała się świta, czyli grupa najwierniejszych przyjaciół i doradców, która później ewoluowała w dwór. W sprawnym zarządzaniu państwem pomagał mu wiekowy wuj, kronikarz Iwan zwany Erudytem. Legenda głosi, że umarł (35 r. n.e.) opisując zwycięstwo Aleksandra nad rzeką Wogą (wojna z Bałmami 34 roku) oraz rozmawiając z bratankiem o możliwości rozszerzenia granic. Książe odszedł po dziewięciu latach od śmierci wuja. Aleksander zasłyną jako dobrodziej i przyjaciel ludu, dbający o wszystkich swoich poddanych. Jego rządy z pewnością można zaliczyć do bardzo udanych i obfitych w sukcesy.<br />
<br />
Niestety po latach urodzaju nadszedł czas na władcę nieudolnego i słabego, był nim syn Iwana Erudyta (Aleksander zmarł bez legalnego potomka, jednak historycy oskarżający do o homoseksualizm się mylą, gdyż „Księgi Grodowe” wspominają o jego licznych bękartach ). Nazywał się Konstanty, jego rządy przypadły na lata 44 – 61. Po śmierci nadano mu przydomek Swawolny, za życia zwano go Grubym (co ciekawe przy aprobacie Księcia). Swoje rządy spędzał biorąc udział w ucztach, bogato zakrapianych alkoholem, nie interesując się sprawami państwowymi. Nadwątlony przez „zajęcia” władcy skarbiec świecił pustkami. Jednak Konstanty znalazł na to sposób. Korzystając z dawnego zwyczaju, który z czasem stał się prawem odwiedzał poddane sobie grody, gdzie na koszt starostów (zarządców) oddawał się swojej przyjemności, która czasem stał się jego zgubą – jedzeniu i picu. Współcześni mu kronikarze, miedzy innymi Prokop z Milova to pisał o jego śmierci: „Książe Konstanty zmarł tak marnie jak żył – zadławił się dużym kawałkiem udźca wołowego”. <br />
<br />
Możemy powiedzieć, że proces formowania się państwa brodryjskiego zakończył się na rządach Aleksandra I, książę te zapewnił spokój wewnętrzny i zewnętrzny Księstwu Brodryjskiemu (jak zaczęto nazywać państwo założone przez Fiodora Zdobywcę). Jednak w historiografii nie możemy zapominać o postaciach negatywnych, którzy nie przysłużyli się Ojczyźnie. Taką był niewątpliwie Konstanty Swawolny, którego jedyną zaletą było „zjednoczenie się Brodrów [Brodryjczyków] w nienawiści wobec władcy”. Mam nadzieję, ze moja praca przybliżyła nieco proces powstawania naszego państwa, jego początki oraz postaci jego pierwszych władców.</blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[W przeszukiwaniu niezmierzonych ostępów mojego dysku twardego natknąłem się na pewien ciekawy dokument. Jakież było moje zaskoczenie, gdy zorientowałem się, że jest to moja praca licencjacka, która pisałem pod opieką prof.Swarzewskiego na Uniwersytecie Brodryjskim zeszłej jesieni. Zachęcam do zapoznania się, zwłaszcza Brodryjczyków - gdyż praca opowiada o początkach naszej państwowości. <br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Początki państwowości w Brodrii</span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">autor: Adam Aleksander Dostojewski von Vincis</span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">z Uniwersytetu Brodryjskiego</span></div>
<br />
Powstanie i rozwój państwa Brodryjskiego od zawsze budziło mnóstwo kontrowersji. Część historyków uważa nawet, iż istniejące w czwartym tysiącleciu przed naszą erą państwo Brod’ry za legendarne, a  pierwszym prawowitym władcą brodryjskim nazywa Fiodora Zwycięzcę. W historiografii nie zachowało się wiele opisów z tamtego okresu. Wzmianki o istnieniu pół-legendarnego Państwa Brod’ry, a właściwie o ostatnim z jego władców możemy znaleźć w „pamiętniku” jednego z domokrążców najprawdopodobniej pochodzenia bieleńskiego. W jego relacji z „podróży wschodniej” możemy przeczytać: „Odwiedziłem także potężne niegdyś imperyum trzech nacyi, któremu Aleksij przez poddanych Małomównym nazywany przewodził. Miano to niepochlebne zawdzięczał wrodzonej cichości i nieśmiałości.”. Istnienie osad ludzkich, a nawet kilku obwarowanych miast z przed trzeciego wieku przed naszą erą potwierdzają najnowsze badania archeologiczne, przeprowadzone przez doktora Saszę Fikulcowa. Jednakże w mojej pracy chciałbym się skupić przede wszystkim na procesie powstawania państwa Fiodora Zwycięzcy oraz jego potomków, którzy rządzili Brodrią przez następne tysiąclecie.<br />
<br />
Na samym początku chciałbym czytelnikowi przybliżyć nieco czasy, w których przyszło żyć przyszłemu księciu Brodrii. Po upadku opisywanego przez tajemniczego kupca z Bialenii imperium trzy nacje (zapewne chodzi o Brodrów, Bałmów i Czuwaków) próbowały stworzyć własne państewka. Jednak szybko okazało się, że jest to nie możliwe. Duże ośrodki miejskie dystansowały się od reszt plemion, tworząc państwa-miasta. Liczne nieporozumienia doprowadziły do częstych wojen między miastami, które to ostatecznie doprowadziły je na skraj ruiny. Potężne i dobrze prosperujące niegdyś ośrodki miejskie popadły w stan ruiny, stając się niewiele znaczącymi wioskami lub całkowicie zniknęły z mapy. Handel niegdyś kwitnący, podobnie jak sztuka powoli podupadał. Dlatego historycy nazwali tamte wydarzenia „czterdziestoma latami mroku”. W tych smutnych czasach plemię Brodrów również było rozbite i osłabione. Jednakże niejako prym nad innymi ośrodkami miejskimi i plemiennymi wiódł gród, zapewne rządzony przez ród Fiodora Zwycięzcy. Z ówczesnych podań możemy się dowiedzieć, że „ posiadał on liczącą kilkanaście setek uzbrojonych w skórzane skóry i ciężkie oszczepy oraz duże drewniane tarcze wojaków, a otaczające go pola był nad wyraz urodzajne i obfity plon dawały, zapewniając pożywienie dla mieszkańców grodu”. Prawdopodobnie po śmierci swojego poprzednika, możemy przypuszczać, że był nim ojciec Fiodor przejął władzę nad włościami. Wiemy, że był to „rosły młodzieniec, który zaskakiwał swoją inteligencją oraz rozumiał sprawy publiczne” (z „Kroniki Erudyta”). Możemy wywnioskować, że posiadał zdolność dowodzenia ludźmi w czasie bitwy. Państwo , które zbudował Fiodor  skupiało w sobie wszystkie grody i osady zamieszkiwane przez Brodrów. 	<br />
<br />
Postaram się przedstawić proces jego powstawania. Najbardziej prawdopodobny wydaje się fakt, że książę Fiodor  zbudował swoje państwo poprzez podbój osłabionych sąsiadów. Tak też opisuje to kronikarz (nadawca przydomku „Zwycięzca”). Którym był jego brat Iwan zwany Erudytem (podobno odbywał nauki u zachodnich lektorów). Bacząc na powiązania rodzinne nie możemy być pewni obiektywizmu kronikarza, jednak znaczna część opisanych przez niego wydarzeń znajduje potwierdzenie w innych relacjach z tamtego okresu. W relacji Erudyta czytamy, że walki o uzależnienie od siebie sąsiednich grodów Fiodor podejmował od początku swoich rządów. Najsampierw wraz z wojami (których opis możemy znaleźć powyżej) wyruszył na wschód (w okolice miejsca gdzie później założono miasto Michałogórd). Wyprawę „wschodnią” datuje się na lata 10 - 5 p.n.e., wtedy to wojska Fiodora podbiły wszystkie zamieszkiwane przez Brodrów osady (a nie było ich wiele). Największą bitwę „Zwycięzca” stoczył z plemieniem (zwykło się je zwać Brodrami Esteryjskimi), któremu pomagał „duży oddział najemników Bałmów” - jak pisze Erudyt. Według relacji wspomnianego wcześniej kronikarza bitwa została stoczona na Polanie Trzech Szczytów, która zyskała sobie później miano Polany Zjednoczenia lub Krwawej Polany w roku 5 p.n.e. Po skończeniu wyprawy Książe Fiodor umocnił zdobyte osady i granice, by wyruszyć na południe. Tę ostatnią wyprawę datuje się na lata 5 p.n.e – 1 n.e. gdy z pomocą swoich wojowników „Zwycięzca” potwierdził panowanie nad tym rejonem. Zaraz po wyznaczeniu i zabezpieczeniu granic państwa Fiodor rozpoczął prace nad zapewnieniem bezpieczeństwa wewnętrznego dla swych poddanych. Erudyta zachwycają nowoczesne, jak na tamte czasy reformy swojego brata. Czego wyraz wydaje w swojej kronice: „Książę tedy każdy gród dwustoma zbrojnymi wojami obsadził, którzy porządku w mieli pilnować oraz przed najazdem bronić. Nad zbrojnymi komendę powierzył staroście, który starszym w każdym grodzie zostawał, by władzę i osobę Księcia reprezentować”. Państwo i grody powoli odbudowywały się ze zniszczeń spowodowanych „latami mroku”. Po dwudziestu latach rządów Fiodor Zwycięzca umarł śmiercią naturalną. Tak Erudyt wspomina tamten dzień „W całym księstwie zapanowała wielka żałość, wszyscy opłakiwali wielkiego przywódcę”. Możemy się domyślać, że Erudyt swoim zwyczajem pozwolił sobie na podkolorować nieco samo wydarzenie, co jednak nie umniejsza zasług dla kształtowania się państwa brodryjskiego jakie oddał Fiodor Zwycięzca. <br />
<br />
Po śmierci Fiodora Zwycięzcy diadem książęcy przejął jego najstarszy syn Aleksander. Czas jego rządów, czyli lata 20 – 44 n.e. to okres umacniania się władzy książęcej oraz powiększenia się liczby przybocznych wojów księcia. Dzięki silnej i dobrze wyszkolonej drużynie Aleksander mógł obronić swoje państwo przed najazdem ze strony Bałmów (34 r.n.e). Na uznanie zasługuje także inny, często pomijany przez historyków fakt z jego życia. Mianowicie za jego rządów przy księciu uformowała się świta, czyli grupa najwierniejszych przyjaciół i doradców, która później ewoluowała w dwór. W sprawnym zarządzaniu państwem pomagał mu wiekowy wuj, kronikarz Iwan zwany Erudytem. Legenda głosi, że umarł (35 r. n.e.) opisując zwycięstwo Aleksandra nad rzeką Wogą (wojna z Bałmami 34 roku) oraz rozmawiając z bratankiem o możliwości rozszerzenia granic. Książe odszedł po dziewięciu latach od śmierci wuja. Aleksander zasłyną jako dobrodziej i przyjaciel ludu, dbający o wszystkich swoich poddanych. Jego rządy z pewnością można zaliczyć do bardzo udanych i obfitych w sukcesy.<br />
<br />
Niestety po latach urodzaju nadszedł czas na władcę nieudolnego i słabego, był nim syn Iwana Erudyta (Aleksander zmarł bez legalnego potomka, jednak historycy oskarżający do o homoseksualizm się mylą, gdyż „Księgi Grodowe” wspominają o jego licznych bękartach ). Nazywał się Konstanty, jego rządy przypadły na lata 44 – 61. Po śmierci nadano mu przydomek Swawolny, za życia zwano go Grubym (co ciekawe przy aprobacie Księcia). Swoje rządy spędzał biorąc udział w ucztach, bogato zakrapianych alkoholem, nie interesując się sprawami państwowymi. Nadwątlony przez „zajęcia” władcy skarbiec świecił pustkami. Jednak Konstanty znalazł na to sposób. Korzystając z dawnego zwyczaju, który z czasem stał się prawem odwiedzał poddane sobie grody, gdzie na koszt starostów (zarządców) oddawał się swojej przyjemności, która czasem stał się jego zgubą – jedzeniu i picu. Współcześni mu kronikarze, miedzy innymi Prokop z Milova to pisał o jego śmierci: „Książe Konstanty zmarł tak marnie jak żył – zadławił się dużym kawałkiem udźca wołowego”. <br />
<br />
Możemy powiedzieć, że proces formowania się państwa brodryjskiego zakończył się na rządach Aleksandra I, książę te zapewnił spokój wewnętrzny i zewnętrzny Księstwu Brodryjskiemu (jak zaczęto nazywać państwo założone przez Fiodora Zdobywcę). Jednak w historiografii nie możemy zapominać o postaciach negatywnych, którzy nie przysłużyli się Ojczyźnie. Taką był niewątpliwie Konstanty Swawolny, którego jedyną zaletą było „zjednoczenie się Brodrów [Brodryjczyków] w nienawiści wobec władcy”. Mam nadzieję, ze moja praca przybliżyła nieco proces powstawania naszego państwa, jego początki oraz postaci jego pierwszych władców.</blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Praca magisterska Tomasza Rabotowicza]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-2399.html</link>
			<pubDate>Sat, 03 Jan 2015 18:14:50 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-2399.html</guid>
			<description><![CDATA[Drodzy Bialeńczycy!<br />
Mam radość pokazać wam efekt wielu godzin mojej pracy. <br />
Zachęcam do lektury, tekst po za odniesieniami do polityki RB ma także wielce ciekawe elementy które mam nadzieje, że wam się spodobają. Nie jest to na pewno praca o historycznym poziomie jak te Andrzeja ale ma inne plusy które zobaczycie jeśli zaczniecie to czytać. <br />
Liczę iż wielu się osobom które przeczyta się spodoba i ukaże wam obliczę systemu w jakim żyjecie. xD<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Tomasz Rabotowicz<br />
Praca Magisterska<br />
„Manifest Instytutu Akryponyzmu”<br />
Praca polityczno-społeczna<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: 16pt;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Manifest Instytutu Akryponyzmu</span></span></div>
<br />
Widmo krąży po Bialenii - widmo Akryponyzmu. Wszystkie potęgi starego mikroświata połączyły się dla świętej nagonki przeciw temu widmu, Prezydent i Marszałek, Kazakov i Hewret, brodryjscy monarchiści i bialeńscy dekabryści.<br />
Czas już wreszcie, aby Akryponyści wyłożyli otwarcie wobec całej Bialenii swój system poglądów, swoje cele, swoje dążenia i bajce o widmie Akryponyzmu przeciwstawili manifest samego Instytutu.<br />
W tym celu zebrali się w Bengazi i Akryponyści najróżniejszych narodowości i nakreślili następujący Manifest. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: 14pt;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">I. Swarzyści a Kuce</span></span></div>
<br />
Historia dotychczasowego mikroświata jest historią walk kulturalnych. <br />
Wyrosłe w Republice Bialeńskiej nowoczesne społeczeństwo swarzystowskie nie zniosło przeciwieństw kulturalnych. Zastąpiło ono jedynie dawne rasy, dawne warunki ucisku, dawne formy walki przez nowe.<br />
Nasza epoka, to epoka Swarzyzmu. Całe społeczeństwo rozszczepia się coraz bardziej i bardziej na kilka wielkich wrogich obozów. Aktualnie w naszej Republice rządzi rasa Swarzystowska, jest rasa wielce przełomowa. To głównie dzięki jej przełomowej roli w historii powstała Republika. Tam gdzie się tylko pojawiła zniosła Monarchofaszystowskie pojęcia i stosunki moralno-kulturowe. Pozrywała bezlitośnie wielorakie węzły zasług, które przywiązywały człowieka do jego „aktywnościowego zwierzchnika" i nie pozostawiła między obywatelami żadnego innego węzła, prócz nagiego interesu państwowego, prócz wyzutej z wszelkiego sentymentu ,,zapłaty funkcją". <br />
Swarzyści odarli z aureoli świętości wszystkie rodzaje zajęć, które cieszyły się dotychczas samoczynnym szacunkiem i na które spoglądano z trwożną czcią i strachem. Admina, sędziego, proroka, dziennikarza, uczonego, prezydenta, posła, wojskowego itd. zamieniła w swoich płatnych, najemnych obywateli. Swarzyści zdarli ze stosunków rodzinnych ich rzewnie sentymentalną zasłonę i sprowadziła je do nagiego stosunku ciekawskiego pozwalając swoim członkom na nieograniczoną miłość i zmianę płci o której nie było by do pomyślenia za starych czasów. <br />
Swarzyści nie mogą istnieć bez nieustannego rewolucjonizowania narzędzi aktywności, a więc stosunków pomocy i postów, a więc całokształtu stosunków obywatelskich. Natomiast pierwszym warunkiem istnienia wszystkich dawniejszych ras kulturalnych było zachowanie starego sposobu tworzenia iluzji wspólnoty.<br />
Ciągły przewrót w prawie, bezustanne wstrząsanie wszystkimi stosunkami obywatelskimi, wieczna niepewność stanowiska i wieczny ruch - wyróżniają epokę burżuazyjną spośród poprzednich. Wszystkie stężałe, zaśniedziałe stosunki, wraz z nieodłącznymi od nich z dawien dawna uświęconymi pojęciami i poglądami ulegają rozkładowi. Wszystko co dziedziczne i znieruchomiałe zostaje pochłonięte przesz zgłodniały system biurokratyczny. Wszelkie świętości i prywatne układy zostają sprofanowane i ludzie są nareszcie zmuszeni patrzeć trzeźwym okiem na swe stanowisko życiowe, na swoje funkcje i posady.<br />
Potrzeba coraz szerszego zbytu dla swych ludzi gna swarzyzm po całym Polinie. Wszędzie musi się ona zagnieździć, wszędzie ugruntować, wszędzie zadzierzgnąć stosunki, niszczyć pojęcia, wprowadzać biurokratyczne prawo i wprowadzić dojrzałość niszcząc romantyczność epoki Monarchofaszyzmu.<br />
Przez eksploatację rynku światowego swarzyści nadali produkcji i spożyciu wszystkich krajów charakter kosmopolityczny. Szykowała się do tego już niejednokrotnie. Któż nie pamięta "Nie ważne skąd pochodzisz jesteś Sarmatą!"? Wtedy łączyła się z nacjonalizmem Sarmackim a teraz z czym innym lecz zamiar zostaje zawsze taki sam.<br />
Ku wielkiemu żalowi reakcjonistów usunęła spod nóg aktywności podstawę Sarmacką. Odwieczne narodowe gałęzie aktywności uległy zniszczeniu i ulegają mu codziennie w dalszym ciągu. Kto zniszczył regiony jeśli nie swarzyści.<br />
Dzięki szybkiemu doskonaleniu wszelkich narzędzi aktywności, forów, stron, systemu i skrubów, dzięki niezwykłemu ułatwieniu komunikacji, swarzyzm wciąga i zabija kultury wszystkich odmienności, nawet najbardziej barbarzyńskie grutninowskie narody stają się wciągnięte przesz sidła swarzyzmu.<br />
Łatwość nowych mieszkańców i aktywności jest tą ciężką artylerią, za pomocą której burzy ona wszystkie mury Awarskie, zmusza do kapitulacji najbardziej zaciekłą nienawiść szlachciców do nowych mieszkańców. Pod groźbą zagłady, zniewala ona wszystkie stany szlacheckie i arystokratyczne do przyswojenia sobie burżuazyjnego sposobu mieszkania, zniewala je do wprowadzenia u siebie tzw. cywilizacji, tj. do stania się swarzystami. Słowem, stwarza sobie mikroświat na obraz i podobieństwo swoje.<br />
Swarzyści podporządkowali kulturę panowaniu polityki i kulcie swoich idei. Stworzyła olbrzymie fora, zwiększyła w wysokim stopniu liczbę obywateli i funkcji urzędowych w przeciwieństwie do arystokratycznej i wyrwała w ten sposób znaczną część ludności z idiotyzmu życia monarchistów. Podobnie jak kulturę od polityki, uzależniła ona aktywność od funkcji.<br />
Jednak stosunki obywatelskie swarzyzmu stały się zbyt ciasne dla wchłonięcia wytworzonego przez nie aktywność. W jaki sposób przezwycięża swarzyzm kryzysy? Z jednej strony przez przymusowe niszczenie wszelkich odłam różnic kulturalnych, z drugiej strony, przez zdobycie nowych obywateli i mikronacji. W jaki więc sposób? W ten sposób, że przygotowuje kryzysy bardziej wszechstronne i potężne i zmniejsza środki zapobiegania kryzysom aktywności. <br />
Oręż, za pomocą którego swarzyzm powaliła monarchofaszyzm, zwraca się teraz przeciw samym swarzystom. <br />
Ale swarzyści nie tylko wykuli oręż, który niesie jego zagładę; stworzyła ona także osoby, które tym orężem pokierują - nowoczesnych obywateli - kuce.<br />
W tej samej mierze, w jakiej rozwija się swarzyzm i jego aktywność polityczna, rozwijają się kuce, klasa nowoczesnych obywateli, którzy dopóty tylko żyją, dopóki znajdują zajęcie, i dopóty tylko znajdują idee, dopóki ich praca pomnaża aktywność. Ci mieszkańcy, zmuszeni sprzedawać się od sztuki, są towarem aktywności, jak wszelki inny artykuł na forum v-świata, toteż na równi z innymi towarami podlegają wszelkim zmiennościom politycznym, wszelkim wahaniom Republiki.<br />
Aktywność kucy zatraciła na skutek rozpowszechnienia nowych odmian technologicznych w mikronacji. Kuc i obywatel stają się prostym dodatkiem do forum, od którego wymaga się tylko aktywności najprostszej, najbardziej jednostajnej, do wyuczenia się antykucowych zajęć. Funkcje przyznawane kucom ograniczają się zatem niemal wyłącznie do wymaganej dla swarzystów aktywności by mogli dalej pławić się w swoich biurokratycznych statystykach, niezbędnych do utrzymania i przedłużenia jbytu państwa.<br />
Kuce przebywają różne stopnie rozwoju. Ich walka z swarzyzmem rozpoczyna się wraz z jego istnieniem. Ale wraz ze wzrostem mikronacji kuce nie tylko powiększa się liczebnie, są one coraz bardziej wykorzystywane przesz swarzym dla interesów kultury politycznej która panuje. Interesy, warunki funkcji państwowych i prywatnych w łonie kucy wyrównują się coraz bardziej w miarę tego, jak komunikacja forumowa zaciera coraz bardziej różnice w aktywności i spycha pomysły mieszkańców prawie wszędzie do jednakowo niskiego poziomu.<br />
To organizowanie się kuce min. w Kościół Zielony lub ZSEE, a tym samym w ruch społeczny, jest każdej chwili rozsadzany przesz "powagę" w ujęciu tego słowa swarzystowskim. Ale odradza się on wciąż na nowo, coraz mocniej, trwałej, potężniej. Zmusza on do uznania poszczególnych interesów kucy drogą ustaw, wykorzystując w tym celu rozłamy wewnętrzne wśród swarzystów którzy myślą, że mogą wykorzystywać kuce. <br />
Spośród wszystkich ras, które są dziś przeciwstawne swarzyzmowi, jedynie kuce jest klasą rzeczywiście rewolucyjną. Pozostałe rasy upadają i giną wraz z rozwojem wielkiej aktywności, a kuce są tej aktywności nieodłącznym wytworem. <br />
Dając zarys najogólniejszych faz rozwoju kucy jako rasy, śledziliśmy przebieg mniej lub więcej utajonej wojny domowej w łonie istniejącej Republiki, aż do punktu, kiedy wybucha ona otwartą rewolucją i kiedy pkuce, przez obalenie kulturą swarzyzmu, ugruntowuje swą wolność.<br />
Podstawowym warunkiem istnienia i panowania swarzyzmu - jest nagromadzanie aktywności w ręku osób prywatnych, tworzenie i pomnażanie jej, warunkiem swarzyzmu jest aktywność kucy. Aktywność opiera się wyłącznie na konkurencji obywatelami pomiędzy sobą o funkcje publiczne. Postęp komunikacji forumowej, którego swarzyści są bezwolnymi i biernymi nosicielemi, stawia na miejsce izolacji kucy i ich wrogości wobec siebie. Swarzym myśli, że za pomocą konkurencji zniszczy ich rewolucyjne zespolenie za pomocą Instytutu. Wraz z wzrostem aktywności się przeto spod nóg burżuazji odsuwa sama  jej podstawa, na której wytwarza ona i przywłaszcza sobie urzędy. Wytwarza ona przede wszystkim swoich własnych grabarzy. Jej zagłada i zwycięstwo Kucy są jednakowo nieuniknione.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: 14pt;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">II. Kuce i Akryponyści</span></span></div>
<br />
W jakim stosunku są w ogóle akryponyści do kucy?<br />
Akryponyści nie stanowią żadnego odrębnego ruchu kulturalnego i społecznego w stosunku do innych stowarzyszeń kucykowych.<br />
Nie mają oni żadnych interesów odrębnych od aktywności całej rasy kuców.<br />
Nie wysuwają żadnych odrębnych zasad, w które chcieliby wtłoczyć ruch kucykowy.<br />
Akryponyści tym tylko różnią się od pozostałych ruchów kucykowych, że z jednej strony w walkach toczonych przez kuce różnych narodów podnoszą i wysuwają na czoło wspólne, niezależne od regionu, interesy całej rasy, z drugiej zaś strony - że na rozmaitych szczeblach aktywności, przez które przechodzi walka pomiędzy kucem a swarzystem, reprezentują stale interesy ruchu jako całości.<br />
W praktyce więc akryponyści są najbardziej zdecydowaną, porywającą naprzód częścią ruchów obywatelskich wszystkich mikronacji, w teorii wyprzedzają oni pozostałą masę kucy zrozumieniem warunków, przebiegu i ogólnych wyników ruchu kucykowego.<br />
Najbliższy cel akryponystów jest ten sam, co wszystkich pozostałych ruchów obywatelskich: ukształtowanie kucy w rase, obalenie panowania swarzyzmu, zdobycie władzy kulturalnej przez kucyki.<br />
Wszystkie ruchy aktywności podlegały bezustannej przemianie kulturalnej, bezustannym zmianom kulturalnym.<br />
Tak, na przykład, Powstanie Marcowe zniosło Monarchofaszym na rzecz aktywności Swarzyzmu.<br />
Tym, co wyróżnia Akryponyzm, jest nie zniesienie aktywności i szczęścia w ogóle, lecz zniesienie swarzystowskiej aktywności i szczęścia.<br />
Ale aktywność swarzystów jest ostatnim i najpełniejszym wyrazem takiego wytwarzania i przywłaszczania funkcji urzędowych, które oparte są na ucisku kulturalnym innych ras i swarzystowkich modelach prawa.<br />
W społeczeństwie swarzystowskim przeszłość panuje zatem nad teraźniejszością, w społeczeństwie akryponystycznym - teraźniejszość nad przyszłością. W aktywności swarzyzmu urząd posiada samodzielność i indywidualność, podczas gdy aktywny obywatel jest pozbawiony samodzielności, indywidualności i orginalności.<br />
I zniesienie tej oto aktywności swarzyzm nazywa zniesieniem wolności! I słusznie. Tylko, że chodzi tu o zniesienie swarzystowskiej wolności gdy rodzi się lepsza aktywność kucykowa.<br />
Przez wolność rozumiana jest w ramach dzisiejszych swarzystowskim stosunków społecznych wolność funkcji, księgarstwa urzędów oraz wojska.<br />
Z chwilą wszakże, gdy upadnie księgarstwo, upadnie także wolne księgarstwo. Gadanina o wolnym księgarstwie, podobnie jak i wszystkie inne tyrady wolnościowe naszego swarzyzmu, ma w ogóle jakiś sens tylko w stosunku do księgarstwa skrępowanego, w stosunku do ujarzmionego obywatela epoki monarchofaszyzmu, lecz nie w stosunku do kuca nowych czasów.<br />
Rewolucja kulturalna kucy jest najradykalniejszym zerwaniem z przekazanymi nam stosunkami społecznymi swarzyzmu, nic więc dziwnego, że w swym przebiegu przyniesie ona również najradykalniejsze zerwanie z przekazanymi nam ideami tej doktryny.<br />
Widzieliśmy już wyżej, że pierwszym krokiem rewolucji kulturalnej jest wydźwignięcie kucy w rasę i wywalczenie demokracji nieswarzystowskiej lecz wolnej w idei.<br />
Kuce użyją swojego panowania politycznego po to, by krok za krokiem wyrwać z rąk swarzystów całą kulturę i aktywność, by przejąć wszystkie narzędzia forumowe w ręku swoim, w ręku zorganizowanego jako rasa kucy i by możliwie szybko zwiększyć aktywność mikornacji.<br />
Początkowo może to się oczywiście dokonać tylko za pomocą silnych wtargnięć w prawo swarzyzmu i w swarzystowskie stosunki społeczne, a więc za pomocą zarządzeń, które kulturowo wydają się niedostateczne i nieuzasadnione, ale które w przebiegu ruchu przerastają same siebie i są nieuniknione jako środki przewrotu w całym sposobie aktywności.<br />
Zarządzenia te będą oczywiście w różnych regionach aktywności odpowiednio różne.<br />
Jednakże w mikronacjach najdalej w rozwoju kulturalnym posuniętych będą mogły być na ogół powszechnie zastosowane zarządzenia dające szybki kop aktywności.<br />
Skoro w biegu rozwoju zanikną różnice rasowe i cała aktywność zostanie skupiona w ręku zrzeszonych jednostek kucy, władza publiczna utraci swój charakter polityczny. Funkcje polityczne, we właściwym tego słowa znaczeniu, są zorganizowaną przemocą jednej rasy celem ucisku innych ras. Jeśli kuce zjednoczą się w walce z swarzyzmem siłą rzeczy w rasę, staje się poprzez rewolucję rasą i kulturą panującą i, jako rasa panująca, znoszą kulturą dawne stosunki społeczne, gospodarcze i sportowe, to znosi wraz z tymi stosunkami społecznymi warunki istnienia przeciwieństw rasowych i tym samym stanowi nowe lepsze społeczeństwo które jak świt z mroku wprowadzi Republikę ku nowym wielkim masom aktywności.<br />
Miejsce dawnej kultury swarzystowskiej z jej funkcjami i konfliktami o funkcje i urzędy rasowymi zajmuje zrzeszenie, w którym swobodny rozwój każdego kuca, każdego obywatela i mieszkańca jest warunkiem swobodnego rozwoju mikronacji.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: 14pt;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">III. Stosunek Akryponystów do różnych partii i stowarzyszeń</span></span></div>
<br />
Na podstawie części drugiej manifestu zrozumiały jest sam przez się stosunek akryponystów do sformowanych już stowarzyszeń i innych ruchów kucykowych poza Akryponystami, a więc do Zielonego Kościoła w Dżamahiriji Bengazijskiej i zwolenników Narodowego Świtu Wolności w Autonomia Jahołdajewszczyzny.<br />
Akryponyści walczą o osiągnięcie najbliższych celów i interesów rasy kucykowej, ale w ruchu teraźniejszym reprezentują jednocześnie przyszłość ruchu kulturalnego. W wolnogradzkiej polityce Akryponyści przyłączają się do partii primiszowo-wolnościowych przeciw swarzystowskich partii jak ruchy wojskowo-księgowych, nie wyrzekając się bynajmniej prawa krytycznego stosunku do frazesów i złudzeń, wypływających z JB ale popierają jej walkę z gorszymi Swarzystami.<br />
W Brodrii popierają oni swarzystów i republikanów, nie łudząc się jednak co do tego, że te ruchy składa się ze sprzecznych żywiołów i po obelaniu tam starych systemów sami zaczną walkę z swarzyzmem.<br />
Wśród mieszkańców Pomorza Akryponyści popierają ruchy, które rewolucję kulturową uważa za warunek wyzwolenia rasowego, ten sam ruch, który wywołał na tym terytorium protesty 30 marca.<br />
W Hassenladzie, o ile swarzyści występują rewolucyjnie, ruchy Akryponyzmu walczy wspólnie z swarzystami przeciw monarchii absolutnej, ukrytemu monarchofaszyzmowi antykulturawności, pojęciom monarchicznym i kloningowi.<br />
Nie przestaje ona jednak ani na chwilę urabiać wśród kucy jak najbardziej jasnej świadomości kulturalnej wrogiego przeciwieństwa pomiędzy swarzystą a kucem, aby kucyki hassenlandzkie mogły natychmiast wykorzystać te warunki społeczne i kulturalne które swarzyzm musi zaprowadzić wraz ze swym panowaniem.<br />
Słowem, Akryponyści popierają wszędzie wszelki ruch rewolucyji kulturalnej przeciw istniejącym stosunkom społecznym i kulturowym.<br />
We wszystkich tych ruchach akryponyści wysuwają jako podstawowe zagadnienie ruchu, zagadnienie aktywności, bez względu na to, czy przybrało ono bardziej lub mniej rozwiniętą formę.<br />
Wreszcie, Akryponyści działają wszędzie na rzecz łączności i porozumienia ruchów kulturalnych wszystkich mikronacji.<br />
Akryponyści uważają za niegodne ukrywanie swych poglądów i zamiarów. Oświadczają oni otwarcie, że cele ich mogą być osiągnięte jedynie przez obalenie kulturą całego dotychczasowego ustroju politycznego. Niechaj drżą panujące rasy przed rewolucją kulturalną! Kuce nie mają w niej nic do stracenia prócz swych kajdan urzędowych i biurokracyjnych. Do zdobycia mają cały świat!<br />
<br />
<span style="font-size: 12pt;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Kuce wszystkich mikronacji, łączcie się!</span></span></blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Drodzy Bialeńczycy!<br />
Mam radość pokazać wam efekt wielu godzin mojej pracy. <br />
Zachęcam do lektury, tekst po za odniesieniami do polityki RB ma także wielce ciekawe elementy które mam nadzieje, że wam się spodobają. Nie jest to na pewno praca o historycznym poziomie jak te Andrzeja ale ma inne plusy które zobaczycie jeśli zaczniecie to czytać. <br />
Liczę iż wielu się osobom które przeczyta się spodoba i ukaże wam obliczę systemu w jakim żyjecie. xD<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Tomasz Rabotowicz<br />
Praca Magisterska<br />
„Manifest Instytutu Akryponyzmu”<br />
Praca polityczno-społeczna<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: 16pt;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Manifest Instytutu Akryponyzmu</span></span></div>
<br />
Widmo krąży po Bialenii - widmo Akryponyzmu. Wszystkie potęgi starego mikroświata połączyły się dla świętej nagonki przeciw temu widmu, Prezydent i Marszałek, Kazakov i Hewret, brodryjscy monarchiści i bialeńscy dekabryści.<br />
Czas już wreszcie, aby Akryponyści wyłożyli otwarcie wobec całej Bialenii swój system poglądów, swoje cele, swoje dążenia i bajce o widmie Akryponyzmu przeciwstawili manifest samego Instytutu.<br />
W tym celu zebrali się w Bengazi i Akryponyści najróżniejszych narodowości i nakreślili następujący Manifest. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: 14pt;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">I. Swarzyści a Kuce</span></span></div>
<br />
Historia dotychczasowego mikroświata jest historią walk kulturalnych. <br />
Wyrosłe w Republice Bialeńskiej nowoczesne społeczeństwo swarzystowskie nie zniosło przeciwieństw kulturalnych. Zastąpiło ono jedynie dawne rasy, dawne warunki ucisku, dawne formy walki przez nowe.<br />
Nasza epoka, to epoka Swarzyzmu. Całe społeczeństwo rozszczepia się coraz bardziej i bardziej na kilka wielkich wrogich obozów. Aktualnie w naszej Republice rządzi rasa Swarzystowska, jest rasa wielce przełomowa. To głównie dzięki jej przełomowej roli w historii powstała Republika. Tam gdzie się tylko pojawiła zniosła Monarchofaszystowskie pojęcia i stosunki moralno-kulturowe. Pozrywała bezlitośnie wielorakie węzły zasług, które przywiązywały człowieka do jego „aktywnościowego zwierzchnika" i nie pozostawiła między obywatelami żadnego innego węzła, prócz nagiego interesu państwowego, prócz wyzutej z wszelkiego sentymentu ,,zapłaty funkcją". <br />
Swarzyści odarli z aureoli świętości wszystkie rodzaje zajęć, które cieszyły się dotychczas samoczynnym szacunkiem i na które spoglądano z trwożną czcią i strachem. Admina, sędziego, proroka, dziennikarza, uczonego, prezydenta, posła, wojskowego itd. zamieniła w swoich płatnych, najemnych obywateli. Swarzyści zdarli ze stosunków rodzinnych ich rzewnie sentymentalną zasłonę i sprowadziła je do nagiego stosunku ciekawskiego pozwalając swoim członkom na nieograniczoną miłość i zmianę płci o której nie było by do pomyślenia za starych czasów. <br />
Swarzyści nie mogą istnieć bez nieustannego rewolucjonizowania narzędzi aktywności, a więc stosunków pomocy i postów, a więc całokształtu stosunków obywatelskich. Natomiast pierwszym warunkiem istnienia wszystkich dawniejszych ras kulturalnych było zachowanie starego sposobu tworzenia iluzji wspólnoty.<br />
Ciągły przewrót w prawie, bezustanne wstrząsanie wszystkimi stosunkami obywatelskimi, wieczna niepewność stanowiska i wieczny ruch - wyróżniają epokę burżuazyjną spośród poprzednich. Wszystkie stężałe, zaśniedziałe stosunki, wraz z nieodłącznymi od nich z dawien dawna uświęconymi pojęciami i poglądami ulegają rozkładowi. Wszystko co dziedziczne i znieruchomiałe zostaje pochłonięte przesz zgłodniały system biurokratyczny. Wszelkie świętości i prywatne układy zostają sprofanowane i ludzie są nareszcie zmuszeni patrzeć trzeźwym okiem na swe stanowisko życiowe, na swoje funkcje i posady.<br />
Potrzeba coraz szerszego zbytu dla swych ludzi gna swarzyzm po całym Polinie. Wszędzie musi się ona zagnieździć, wszędzie ugruntować, wszędzie zadzierzgnąć stosunki, niszczyć pojęcia, wprowadzać biurokratyczne prawo i wprowadzić dojrzałość niszcząc romantyczność epoki Monarchofaszyzmu.<br />
Przez eksploatację rynku światowego swarzyści nadali produkcji i spożyciu wszystkich krajów charakter kosmopolityczny. Szykowała się do tego już niejednokrotnie. Któż nie pamięta "Nie ważne skąd pochodzisz jesteś Sarmatą!"? Wtedy łączyła się z nacjonalizmem Sarmackim a teraz z czym innym lecz zamiar zostaje zawsze taki sam.<br />
Ku wielkiemu żalowi reakcjonistów usunęła spod nóg aktywności podstawę Sarmacką. Odwieczne narodowe gałęzie aktywności uległy zniszczeniu i ulegają mu codziennie w dalszym ciągu. Kto zniszczył regiony jeśli nie swarzyści.<br />
Dzięki szybkiemu doskonaleniu wszelkich narzędzi aktywności, forów, stron, systemu i skrubów, dzięki niezwykłemu ułatwieniu komunikacji, swarzyzm wciąga i zabija kultury wszystkich odmienności, nawet najbardziej barbarzyńskie grutninowskie narody stają się wciągnięte przesz sidła swarzyzmu.<br />
Łatwość nowych mieszkańców i aktywności jest tą ciężką artylerią, za pomocą której burzy ona wszystkie mury Awarskie, zmusza do kapitulacji najbardziej zaciekłą nienawiść szlachciców do nowych mieszkańców. Pod groźbą zagłady, zniewala ona wszystkie stany szlacheckie i arystokratyczne do przyswojenia sobie burżuazyjnego sposobu mieszkania, zniewala je do wprowadzenia u siebie tzw. cywilizacji, tj. do stania się swarzystami. Słowem, stwarza sobie mikroświat na obraz i podobieństwo swoje.<br />
Swarzyści podporządkowali kulturę panowaniu polityki i kulcie swoich idei. Stworzyła olbrzymie fora, zwiększyła w wysokim stopniu liczbę obywateli i funkcji urzędowych w przeciwieństwie do arystokratycznej i wyrwała w ten sposób znaczną część ludności z idiotyzmu życia monarchistów. Podobnie jak kulturę od polityki, uzależniła ona aktywność od funkcji.<br />
Jednak stosunki obywatelskie swarzyzmu stały się zbyt ciasne dla wchłonięcia wytworzonego przez nie aktywność. W jaki sposób przezwycięża swarzyzm kryzysy? Z jednej strony przez przymusowe niszczenie wszelkich odłam różnic kulturalnych, z drugiej strony, przez zdobycie nowych obywateli i mikronacji. W jaki więc sposób? W ten sposób, że przygotowuje kryzysy bardziej wszechstronne i potężne i zmniejsza środki zapobiegania kryzysom aktywności. <br />
Oręż, za pomocą którego swarzyzm powaliła monarchofaszyzm, zwraca się teraz przeciw samym swarzystom. <br />
Ale swarzyści nie tylko wykuli oręż, który niesie jego zagładę; stworzyła ona także osoby, które tym orężem pokierują - nowoczesnych obywateli - kuce.<br />
W tej samej mierze, w jakiej rozwija się swarzyzm i jego aktywność polityczna, rozwijają się kuce, klasa nowoczesnych obywateli, którzy dopóty tylko żyją, dopóki znajdują zajęcie, i dopóty tylko znajdują idee, dopóki ich praca pomnaża aktywność. Ci mieszkańcy, zmuszeni sprzedawać się od sztuki, są towarem aktywności, jak wszelki inny artykuł na forum v-świata, toteż na równi z innymi towarami podlegają wszelkim zmiennościom politycznym, wszelkim wahaniom Republiki.<br />
Aktywność kucy zatraciła na skutek rozpowszechnienia nowych odmian technologicznych w mikronacji. Kuc i obywatel stają się prostym dodatkiem do forum, od którego wymaga się tylko aktywności najprostszej, najbardziej jednostajnej, do wyuczenia się antykucowych zajęć. Funkcje przyznawane kucom ograniczają się zatem niemal wyłącznie do wymaganej dla swarzystów aktywności by mogli dalej pławić się w swoich biurokratycznych statystykach, niezbędnych do utrzymania i przedłużenia jbytu państwa.<br />
Kuce przebywają różne stopnie rozwoju. Ich walka z swarzyzmem rozpoczyna się wraz z jego istnieniem. Ale wraz ze wzrostem mikronacji kuce nie tylko powiększa się liczebnie, są one coraz bardziej wykorzystywane przesz swarzym dla interesów kultury politycznej która panuje. Interesy, warunki funkcji państwowych i prywatnych w łonie kucy wyrównują się coraz bardziej w miarę tego, jak komunikacja forumowa zaciera coraz bardziej różnice w aktywności i spycha pomysły mieszkańców prawie wszędzie do jednakowo niskiego poziomu.<br />
To organizowanie się kuce min. w Kościół Zielony lub ZSEE, a tym samym w ruch społeczny, jest każdej chwili rozsadzany przesz "powagę" w ujęciu tego słowa swarzystowskim. Ale odradza się on wciąż na nowo, coraz mocniej, trwałej, potężniej. Zmusza on do uznania poszczególnych interesów kucy drogą ustaw, wykorzystując w tym celu rozłamy wewnętrzne wśród swarzystów którzy myślą, że mogą wykorzystywać kuce. <br />
Spośród wszystkich ras, które są dziś przeciwstawne swarzyzmowi, jedynie kuce jest klasą rzeczywiście rewolucyjną. Pozostałe rasy upadają i giną wraz z rozwojem wielkiej aktywności, a kuce są tej aktywności nieodłącznym wytworem. <br />
Dając zarys najogólniejszych faz rozwoju kucy jako rasy, śledziliśmy przebieg mniej lub więcej utajonej wojny domowej w łonie istniejącej Republiki, aż do punktu, kiedy wybucha ona otwartą rewolucją i kiedy pkuce, przez obalenie kulturą swarzyzmu, ugruntowuje swą wolność.<br />
Podstawowym warunkiem istnienia i panowania swarzyzmu - jest nagromadzanie aktywności w ręku osób prywatnych, tworzenie i pomnażanie jej, warunkiem swarzyzmu jest aktywność kucy. Aktywność opiera się wyłącznie na konkurencji obywatelami pomiędzy sobą o funkcje publiczne. Postęp komunikacji forumowej, którego swarzyści są bezwolnymi i biernymi nosicielemi, stawia na miejsce izolacji kucy i ich wrogości wobec siebie. Swarzym myśli, że za pomocą konkurencji zniszczy ich rewolucyjne zespolenie za pomocą Instytutu. Wraz z wzrostem aktywności się przeto spod nóg burżuazji odsuwa sama  jej podstawa, na której wytwarza ona i przywłaszcza sobie urzędy. Wytwarza ona przede wszystkim swoich własnych grabarzy. Jej zagłada i zwycięstwo Kucy są jednakowo nieuniknione.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: 14pt;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">II. Kuce i Akryponyści</span></span></div>
<br />
W jakim stosunku są w ogóle akryponyści do kucy?<br />
Akryponyści nie stanowią żadnego odrębnego ruchu kulturalnego i społecznego w stosunku do innych stowarzyszeń kucykowych.<br />
Nie mają oni żadnych interesów odrębnych od aktywności całej rasy kuców.<br />
Nie wysuwają żadnych odrębnych zasad, w które chcieliby wtłoczyć ruch kucykowy.<br />
Akryponyści tym tylko różnią się od pozostałych ruchów kucykowych, że z jednej strony w walkach toczonych przez kuce różnych narodów podnoszą i wysuwają na czoło wspólne, niezależne od regionu, interesy całej rasy, z drugiej zaś strony - że na rozmaitych szczeblach aktywności, przez które przechodzi walka pomiędzy kucem a swarzystem, reprezentują stale interesy ruchu jako całości.<br />
W praktyce więc akryponyści są najbardziej zdecydowaną, porywającą naprzód częścią ruchów obywatelskich wszystkich mikronacji, w teorii wyprzedzają oni pozostałą masę kucy zrozumieniem warunków, przebiegu i ogólnych wyników ruchu kucykowego.<br />
Najbliższy cel akryponystów jest ten sam, co wszystkich pozostałych ruchów obywatelskich: ukształtowanie kucy w rase, obalenie panowania swarzyzmu, zdobycie władzy kulturalnej przez kucyki.<br />
Wszystkie ruchy aktywności podlegały bezustannej przemianie kulturalnej, bezustannym zmianom kulturalnym.<br />
Tak, na przykład, Powstanie Marcowe zniosło Monarchofaszym na rzecz aktywności Swarzyzmu.<br />
Tym, co wyróżnia Akryponyzm, jest nie zniesienie aktywności i szczęścia w ogóle, lecz zniesienie swarzystowskiej aktywności i szczęścia.<br />
Ale aktywność swarzystów jest ostatnim i najpełniejszym wyrazem takiego wytwarzania i przywłaszczania funkcji urzędowych, które oparte są na ucisku kulturalnym innych ras i swarzystowkich modelach prawa.<br />
W społeczeństwie swarzystowskim przeszłość panuje zatem nad teraźniejszością, w społeczeństwie akryponystycznym - teraźniejszość nad przyszłością. W aktywności swarzyzmu urząd posiada samodzielność i indywidualność, podczas gdy aktywny obywatel jest pozbawiony samodzielności, indywidualności i orginalności.<br />
I zniesienie tej oto aktywności swarzyzm nazywa zniesieniem wolności! I słusznie. Tylko, że chodzi tu o zniesienie swarzystowskiej wolności gdy rodzi się lepsza aktywność kucykowa.<br />
Przez wolność rozumiana jest w ramach dzisiejszych swarzystowskim stosunków społecznych wolność funkcji, księgarstwa urzędów oraz wojska.<br />
Z chwilą wszakże, gdy upadnie księgarstwo, upadnie także wolne księgarstwo. Gadanina o wolnym księgarstwie, podobnie jak i wszystkie inne tyrady wolnościowe naszego swarzyzmu, ma w ogóle jakiś sens tylko w stosunku do księgarstwa skrępowanego, w stosunku do ujarzmionego obywatela epoki monarchofaszyzmu, lecz nie w stosunku do kuca nowych czasów.<br />
Rewolucja kulturalna kucy jest najradykalniejszym zerwaniem z przekazanymi nam stosunkami społecznymi swarzyzmu, nic więc dziwnego, że w swym przebiegu przyniesie ona również najradykalniejsze zerwanie z przekazanymi nam ideami tej doktryny.<br />
Widzieliśmy już wyżej, że pierwszym krokiem rewolucji kulturalnej jest wydźwignięcie kucy w rasę i wywalczenie demokracji nieswarzystowskiej lecz wolnej w idei.<br />
Kuce użyją swojego panowania politycznego po to, by krok za krokiem wyrwać z rąk swarzystów całą kulturę i aktywność, by przejąć wszystkie narzędzia forumowe w ręku swoim, w ręku zorganizowanego jako rasa kucy i by możliwie szybko zwiększyć aktywność mikornacji.<br />
Początkowo może to się oczywiście dokonać tylko za pomocą silnych wtargnięć w prawo swarzyzmu i w swarzystowskie stosunki społeczne, a więc za pomocą zarządzeń, które kulturowo wydają się niedostateczne i nieuzasadnione, ale które w przebiegu ruchu przerastają same siebie i są nieuniknione jako środki przewrotu w całym sposobie aktywności.<br />
Zarządzenia te będą oczywiście w różnych regionach aktywności odpowiednio różne.<br />
Jednakże w mikronacjach najdalej w rozwoju kulturalnym posuniętych będą mogły być na ogół powszechnie zastosowane zarządzenia dające szybki kop aktywności.<br />
Skoro w biegu rozwoju zanikną różnice rasowe i cała aktywność zostanie skupiona w ręku zrzeszonych jednostek kucy, władza publiczna utraci swój charakter polityczny. Funkcje polityczne, we właściwym tego słowa znaczeniu, są zorganizowaną przemocą jednej rasy celem ucisku innych ras. Jeśli kuce zjednoczą się w walce z swarzyzmem siłą rzeczy w rasę, staje się poprzez rewolucję rasą i kulturą panującą i, jako rasa panująca, znoszą kulturą dawne stosunki społeczne, gospodarcze i sportowe, to znosi wraz z tymi stosunkami społecznymi warunki istnienia przeciwieństw rasowych i tym samym stanowi nowe lepsze społeczeństwo które jak świt z mroku wprowadzi Republikę ku nowym wielkim masom aktywności.<br />
Miejsce dawnej kultury swarzystowskiej z jej funkcjami i konfliktami o funkcje i urzędy rasowymi zajmuje zrzeszenie, w którym swobodny rozwój każdego kuca, każdego obywatela i mieszkańca jest warunkiem swobodnego rozwoju mikronacji.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: 14pt;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">III. Stosunek Akryponystów do różnych partii i stowarzyszeń</span></span></div>
<br />
Na podstawie części drugiej manifestu zrozumiały jest sam przez się stosunek akryponystów do sformowanych już stowarzyszeń i innych ruchów kucykowych poza Akryponystami, a więc do Zielonego Kościoła w Dżamahiriji Bengazijskiej i zwolenników Narodowego Świtu Wolności w Autonomia Jahołdajewszczyzny.<br />
Akryponyści walczą o osiągnięcie najbliższych celów i interesów rasy kucykowej, ale w ruchu teraźniejszym reprezentują jednocześnie przyszłość ruchu kulturalnego. W wolnogradzkiej polityce Akryponyści przyłączają się do partii primiszowo-wolnościowych przeciw swarzystowskich partii jak ruchy wojskowo-księgowych, nie wyrzekając się bynajmniej prawa krytycznego stosunku do frazesów i złudzeń, wypływających z JB ale popierają jej walkę z gorszymi Swarzystami.<br />
W Brodrii popierają oni swarzystów i republikanów, nie łudząc się jednak co do tego, że te ruchy składa się ze sprzecznych żywiołów i po obelaniu tam starych systemów sami zaczną walkę z swarzyzmem.<br />
Wśród mieszkańców Pomorza Akryponyści popierają ruchy, które rewolucję kulturową uważa za warunek wyzwolenia rasowego, ten sam ruch, który wywołał na tym terytorium protesty 30 marca.<br />
W Hassenladzie, o ile swarzyści występują rewolucyjnie, ruchy Akryponyzmu walczy wspólnie z swarzystami przeciw monarchii absolutnej, ukrytemu monarchofaszyzmowi antykulturawności, pojęciom monarchicznym i kloningowi.<br />
Nie przestaje ona jednak ani na chwilę urabiać wśród kucy jak najbardziej jasnej świadomości kulturalnej wrogiego przeciwieństwa pomiędzy swarzystą a kucem, aby kucyki hassenlandzkie mogły natychmiast wykorzystać te warunki społeczne i kulturalne które swarzyzm musi zaprowadzić wraz ze swym panowaniem.<br />
Słowem, Akryponyści popierają wszędzie wszelki ruch rewolucyji kulturalnej przeciw istniejącym stosunkom społecznym i kulturowym.<br />
We wszystkich tych ruchach akryponyści wysuwają jako podstawowe zagadnienie ruchu, zagadnienie aktywności, bez względu na to, czy przybrało ono bardziej lub mniej rozwiniętą formę.<br />
Wreszcie, Akryponyści działają wszędzie na rzecz łączności i porozumienia ruchów kulturalnych wszystkich mikronacji.<br />
Akryponyści uważają za niegodne ukrywanie swych poglądów i zamiarów. Oświadczają oni otwarcie, że cele ich mogą być osiągnięte jedynie przez obalenie kulturą całego dotychczasowego ustroju politycznego. Niechaj drżą panujące rasy przed rewolucją kulturalną! Kuce nie mają w niej nic do stracenia prócz swych kajdan urzędowych i biurokracyjnych. Do zdobycia mają cały świat!<br />
<br />
<span style="font-size: 12pt;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Kuce wszystkich mikronacji, łączcie się!</span></span></blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pytanie]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-2296.html</link>
			<pubDate>Sat, 27 Dec 2014 00:37:10 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-2296.html</guid>
			<description><![CDATA[Jak składać wnioski o przyjęcie na wydział?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Jak składać wnioski o przyjęcie na wydział?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA["Stosunki bialeńsko-brodryjskie"]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1531.html</link>
			<pubDate>Tue, 02 Sep 2014 21:57:59 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1531.html</guid>
			<description><![CDATA[Zachęcam do przeczytania i recenzji. <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /> ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Zachęcam do przeczytania i recenzji. <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /> ]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>