<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum Republiki Bialeńskiej - Biblioteka im. prof. Tomasza Giaro]]></title>
		<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/</link>
		<description><![CDATA[Forum Republiki Bialeńskiej - https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc]]></description>
		<pubDate>Wed, 03 Jun 2026 17:09:39 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Salus rei publicae]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-9320.html</link>
			<pubDate>Mon, 09 Apr 2018 21:27:09 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-9320.html</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="font-family: trebuchet ms;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Salus rei publicae</span></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">„Pomyślność Republiki (Ludu Rzymskiego) najwyższym nakazem”. Ta znana łacińska maksyma oryginalnie pojawiła się w traktacie Cycerona „O prawach” jako dyrektywa postępowania dla dwu najwyższych członków magistratu rzymskiego sprawujących urząd, będący emanacją elementu monarchicznego, czy raczej diarchicznego (obok pierwiastków arystokratycznego – Senatu i demokratycznego – zgromadzeń ludowych), w Republice, czyli konsulów. Jako osoby dysponujące <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">imperium maius</span>, a więc kompetencją do decydowaniu o najważniejszych sprawach z zakresu <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">ius publicum</span>, w tym wojskowych, religijnych, wyborczych, czy życiu i śmierci obywateli Rzymu, a więc o sprawach najżywotniejszych z punktu widzenia (ówczesnego) państwa, byli oni jednocześnie osobami, na których ciążyła największa odpowiedzialność. Wybrani przez Lud rządzili w jego imieniu i na jego rzecz, a zatem fakt powołania dobra tegoż Ludu (czyli Republiki) jako najwyższego nakazu w sposobie i, przede wszystkim, celu sprawowania kompetencji przez konsulów nie powinien na pozór nikogo dziwić. <br />
<br />
A jednak wśród badaczy prawa rzymskiego publicznego nie ma całkowitej zgody odnośnie do takiego postawienia sprawy (vide felieton dr. (hab.) Maciej Jońcy „Suprema lex” w „Edukacja prawnicza”, nr 11 (119) listopad 2010 C.H. Beck). Autor artykułu przypisuje Cyceronowi w wygłoszonym poglądzie cynizm (w potocznym tego słowa znaczeniu) oraz populizm, mający na celu orędowanie za wzmacnianiem niedemokratycznych pierwiastków w Republice pod płaszczykiem ochrony ogółu, czy wręcz „usprawiedliwianie aktów pogwałcenia prawa dokonywanych w zamiarze zduszenia opozycji i zachowania władzy.” Wydaje się jednak, że tak radykalne postawienie sprawy jest zbyt daleko posunięte i zdecydowanie nie uwzględnia specyfiki ówczesnych ustrojów z elementami władzy ludu wykonywanej bezpośrednio. W owych państwach władza sprawowana w ten sposób przez ogół obywateli w formie wiecowej stwarzała znaczne ryzyko przerodzenia się w ochlokrację, czyli rządy tłumu, a nie proces demokratyczny, zwłaszcza we współczesnym jego wyobrażeniu. Nie istniały bowiem wówczas rozbudowane gwarancje proceduralne podejmowania decyzji i rację zazwyczaj miał ten, który głośniej krzyczał lub którego argument akurat w danej chwili wydawał się najbardziej przekonywujący, to jest najatrakcyjniejszy, a taki jak wiadomo przecież nie musi być akurat najlepszym. Zaś z punktu widzenia polityki i pomyślności państwa (salus rei publicae) w ogóle może być argumentem fatalnym. I choć prawdą jest, że chociażby system centurialny, a więc podział majątkowy obywateli na potrzeby wyboru najważniejszych urzędników i w celu podejmowania najbardziej ważkich decyzji (takich jak rozpoczęcie i zakończenie wojny, czy uchwalanie ustaw – <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">leges</span>), dawał znaczącą przewagę (niemal sto na niespełna dwieście centurii) obywatelom zamożnym (a więc przynajmniej nieco bardziej niezależnym ekonomicznie i być może mniej podatnym na populizm gospodarczy – choć niekoniecznie), nie było to jednak równoznaczne z podejmowaniem decyzji najmądrzejszych. Także inne przymioty potrzebne są w sprawowaniu władzy publicznej: w tym stosowne wykształcenie, ogłada oraz cnota rozumiana jako rozumienie spraw publicznych i stawianie ich zawsze na piedestale procesu decyzyjnego, a także odwaga i umiejętność podejmowania decyzji opartych na tejże cnocie. Śmiem wątpić czy takimi właśnie wartościami kierowali się obywatele rzymscy w trakcie wieców. Oczywiście nie było także żadnych gwarancji, że urzędnicy wybrani przez Lud rzymski będą kierowali się właśnie tymi dyrektywami. Nie jest jednak prawdą, że Cyceron agitował za wzmacnianiem elementów królewskich w Republice czy raczej głównie za nimi. Prędzej przypisać by mu można, biorąc pod uwagę szerszy kontekst jego poglądów, wspieranie arystokracji (choć oficjalnie popierał równowagę trzech pierwiastków), a biorąc pod uwagę jego osobistą pozycję i chcąc być na siłę krytycznym, doszukując się zarazem pod maską męża stanu, „prawdziwej” twarzy obłudnego polityka, tudzież patrycjusza-nuworysza, można by w ostateczności próbować sparować Marka Tulliusza z koncepcją oligarchii, którą on sam jednak uznawał za niesprawiedliwe wypaczenie arystokracji. Tak czy inaczej, nawet gdyby uznać, że sformułowanie dyrektywy dla sprawowania rządów w postaci dobra państwa jako najwyższego prawa i nakazu jest w istocie ukrytym optowaniem za wzmacnianiem rządów arystokracji, a nawet i monarchii (diarchii) w opozycji do elementu ludowego (demokratycznego), to wydaje się, że w państwie o takiej specyfice jak starożytny Rzym, jest to rozwiązaniem wyłącznie korzystnym. Zważywszy na to, że ta węższa, wyselekcjonowana grupa daje większą rękojmię prawidłowego sprawowania władzy, a także ze względu na niemożliwość (zwłaszcza w późniejszym okresie – Rzym przecież się rozrastał) sprawnego wykonywania władzy przez tak liczne zgromadzenie. <br />
<br />
W tych rozważaniach należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt, także poruszony przez dr. hab. Jońcę. Otóż, sformułowanie tak ogólnej dyrektywy może stanowić pokusę do jej antylegalnej wykładni. Jeśli zatem, dobro ludu (państwa) jest dobrem najwyższym, a prawo (przedmiotowe) nie służy realizacji tego dobra, należy postąpić wbrew niemu. Taka interpretacja może być dobrym uzasadnieniem do postawienia tej mglistej, skądinąd, w swoim znaczeniu dyrektywy nad najwyższym prawem (przedmiotowym), czyli konstytucją. W Rzymie nie istniała spisana ustawa zasadnicza. A raczej na konstytucję (ale nie we współczesnym, znanym nam kształcie) składała się część spisanego prawa, ale także, a może raczej przede wszystkim, liczne zwyczaje wywodzące się z archaicznego okresu rzymskiej państwowości. Do tak ukształtowanego ustroju znacznie prościej wpasować wyżej wspomnianą dyrektywę, gdyż i dużo trudniej wskazać wówczas na potencjalne bezpośrednie wykroczenie przeciwko literze prawa. Zupełnie inaczej sprawa wygląda w przypadku państw współczesnych, gdzie prawo, w tym i ustawa zasadnicza, jest (a przynajmniej winno być) spisane, ogłoszone i jasne. Oczywiście pojawiają się głosy, że i to nie przeszkadza w realizacji tytułowej dyrektywy dobra państwa (ludu) jako najwyższego prawa. Wówczas, wobec zagrożenia tego dobra, w takim swoistym stanie nadzwyczajnym, powinna istnieć jednostka (to istotne, że pojedynczy podmiot, a nie zbiorowość właśnie), która władna będzie zawiesić prawa stanowione, w celu ochrony państwa i obywateli (słynny decyzjonizm Schmitta). Na marginesie, nie sposób nie poczynić tu znów odwołania do Rzymu i nie zwrócić przy okazji uwagi na instytucję dyktatora. Wracając jednak do samej dyrektywy „Salus rei publicae” i próby jej umieszczenia we współczesnym porządku prawno-politycznym, chciałbym jedynie krótko na sam koniec zauważyć, że nie musi ona wcale oznaczać wywracania prawa i ustroju do góry nogami w celu obrony interesu publicznego, bowiem (przy dość radykalnym w swym obrazie założeniu, że ustawa zasadnicza i reszta prawa nie jest skrajnie niesprawiedliwa i nie prowadzi nieuchronnie do rychłej katastrofy) równie dobrze zasada ta może zawierać się w ramach ustanowionego (przez obywateli i ich przedstawicieli w konstytucji i ustawach) porządku prawnego i stanowić właśnie swoistą dyrektywę przy stanowieniu i stosowaniu prawa, przy jednoczesnym poszanowaniu dotychczas istniejącego systemu, który, nawet jeśli zły, nie powinien być (prawie) nigdy zmieniany wbrew zasadom w nim panującym. Wszak bowiem hołdowanie bezhołowiu nigdy nie będzie stanowiło realizacji zasady, że <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">salus rei publicae suprema lex esto</span>.<br />
</span></div></span></blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="font-family: trebuchet ms;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Salus rei publicae</span></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">„Pomyślność Republiki (Ludu Rzymskiego) najwyższym nakazem”. Ta znana łacińska maksyma oryginalnie pojawiła się w traktacie Cycerona „O prawach” jako dyrektywa postępowania dla dwu najwyższych członków magistratu rzymskiego sprawujących urząd, będący emanacją elementu monarchicznego, czy raczej diarchicznego (obok pierwiastków arystokratycznego – Senatu i demokratycznego – zgromadzeń ludowych), w Republice, czyli konsulów. Jako osoby dysponujące <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">imperium maius</span>, a więc kompetencją do decydowaniu o najważniejszych sprawach z zakresu <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">ius publicum</span>, w tym wojskowych, religijnych, wyborczych, czy życiu i śmierci obywateli Rzymu, a więc o sprawach najżywotniejszych z punktu widzenia (ówczesnego) państwa, byli oni jednocześnie osobami, na których ciążyła największa odpowiedzialność. Wybrani przez Lud rządzili w jego imieniu i na jego rzecz, a zatem fakt powołania dobra tegoż Ludu (czyli Republiki) jako najwyższego nakazu w sposobie i, przede wszystkim, celu sprawowania kompetencji przez konsulów nie powinien na pozór nikogo dziwić. <br />
<br />
A jednak wśród badaczy prawa rzymskiego publicznego nie ma całkowitej zgody odnośnie do takiego postawienia sprawy (vide felieton dr. (hab.) Maciej Jońcy „Suprema lex” w „Edukacja prawnicza”, nr 11 (119) listopad 2010 C.H. Beck). Autor artykułu przypisuje Cyceronowi w wygłoszonym poglądzie cynizm (w potocznym tego słowa znaczeniu) oraz populizm, mający na celu orędowanie za wzmacnianiem niedemokratycznych pierwiastków w Republice pod płaszczykiem ochrony ogółu, czy wręcz „usprawiedliwianie aktów pogwałcenia prawa dokonywanych w zamiarze zduszenia opozycji i zachowania władzy.” Wydaje się jednak, że tak radykalne postawienie sprawy jest zbyt daleko posunięte i zdecydowanie nie uwzględnia specyfiki ówczesnych ustrojów z elementami władzy ludu wykonywanej bezpośrednio. W owych państwach władza sprawowana w ten sposób przez ogół obywateli w formie wiecowej stwarzała znaczne ryzyko przerodzenia się w ochlokrację, czyli rządy tłumu, a nie proces demokratyczny, zwłaszcza we współczesnym jego wyobrażeniu. Nie istniały bowiem wówczas rozbudowane gwarancje proceduralne podejmowania decyzji i rację zazwyczaj miał ten, który głośniej krzyczał lub którego argument akurat w danej chwili wydawał się najbardziej przekonywujący, to jest najatrakcyjniejszy, a taki jak wiadomo przecież nie musi być akurat najlepszym. Zaś z punktu widzenia polityki i pomyślności państwa (salus rei publicae) w ogóle może być argumentem fatalnym. I choć prawdą jest, że chociażby system centurialny, a więc podział majątkowy obywateli na potrzeby wyboru najważniejszych urzędników i w celu podejmowania najbardziej ważkich decyzji (takich jak rozpoczęcie i zakończenie wojny, czy uchwalanie ustaw – <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">leges</span>), dawał znaczącą przewagę (niemal sto na niespełna dwieście centurii) obywatelom zamożnym (a więc przynajmniej nieco bardziej niezależnym ekonomicznie i być może mniej podatnym na populizm gospodarczy – choć niekoniecznie), nie było to jednak równoznaczne z podejmowaniem decyzji najmądrzejszych. Także inne przymioty potrzebne są w sprawowaniu władzy publicznej: w tym stosowne wykształcenie, ogłada oraz cnota rozumiana jako rozumienie spraw publicznych i stawianie ich zawsze na piedestale procesu decyzyjnego, a także odwaga i umiejętność podejmowania decyzji opartych na tejże cnocie. Śmiem wątpić czy takimi właśnie wartościami kierowali się obywatele rzymscy w trakcie wieców. Oczywiście nie było także żadnych gwarancji, że urzędnicy wybrani przez Lud rzymski będą kierowali się właśnie tymi dyrektywami. Nie jest jednak prawdą, że Cyceron agitował za wzmacnianiem elementów królewskich w Republice czy raczej głównie za nimi. Prędzej przypisać by mu można, biorąc pod uwagę szerszy kontekst jego poglądów, wspieranie arystokracji (choć oficjalnie popierał równowagę trzech pierwiastków), a biorąc pod uwagę jego osobistą pozycję i chcąc być na siłę krytycznym, doszukując się zarazem pod maską męża stanu, „prawdziwej” twarzy obłudnego polityka, tudzież patrycjusza-nuworysza, można by w ostateczności próbować sparować Marka Tulliusza z koncepcją oligarchii, którą on sam jednak uznawał za niesprawiedliwe wypaczenie arystokracji. Tak czy inaczej, nawet gdyby uznać, że sformułowanie dyrektywy dla sprawowania rządów w postaci dobra państwa jako najwyższego prawa i nakazu jest w istocie ukrytym optowaniem za wzmacnianiem rządów arystokracji, a nawet i monarchii (diarchii) w opozycji do elementu ludowego (demokratycznego), to wydaje się, że w państwie o takiej specyfice jak starożytny Rzym, jest to rozwiązaniem wyłącznie korzystnym. Zważywszy na to, że ta węższa, wyselekcjonowana grupa daje większą rękojmię prawidłowego sprawowania władzy, a także ze względu na niemożliwość (zwłaszcza w późniejszym okresie – Rzym przecież się rozrastał) sprawnego wykonywania władzy przez tak liczne zgromadzenie. <br />
<br />
W tych rozważaniach należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt, także poruszony przez dr. hab. Jońcę. Otóż, sformułowanie tak ogólnej dyrektywy może stanowić pokusę do jej antylegalnej wykładni. Jeśli zatem, dobro ludu (państwa) jest dobrem najwyższym, a prawo (przedmiotowe) nie służy realizacji tego dobra, należy postąpić wbrew niemu. Taka interpretacja może być dobrym uzasadnieniem do postawienia tej mglistej, skądinąd, w swoim znaczeniu dyrektywy nad najwyższym prawem (przedmiotowym), czyli konstytucją. W Rzymie nie istniała spisana ustawa zasadnicza. A raczej na konstytucję (ale nie we współczesnym, znanym nam kształcie) składała się część spisanego prawa, ale także, a może raczej przede wszystkim, liczne zwyczaje wywodzące się z archaicznego okresu rzymskiej państwowości. Do tak ukształtowanego ustroju znacznie prościej wpasować wyżej wspomnianą dyrektywę, gdyż i dużo trudniej wskazać wówczas na potencjalne bezpośrednie wykroczenie przeciwko literze prawa. Zupełnie inaczej sprawa wygląda w przypadku państw współczesnych, gdzie prawo, w tym i ustawa zasadnicza, jest (a przynajmniej winno być) spisane, ogłoszone i jasne. Oczywiście pojawiają się głosy, że i to nie przeszkadza w realizacji tytułowej dyrektywy dobra państwa (ludu) jako najwyższego prawa. Wówczas, wobec zagrożenia tego dobra, w takim swoistym stanie nadzwyczajnym, powinna istnieć jednostka (to istotne, że pojedynczy podmiot, a nie zbiorowość właśnie), która władna będzie zawiesić prawa stanowione, w celu ochrony państwa i obywateli (słynny decyzjonizm Schmitta). Na marginesie, nie sposób nie poczynić tu znów odwołania do Rzymu i nie zwrócić przy okazji uwagi na instytucję dyktatora. Wracając jednak do samej dyrektywy „Salus rei publicae” i próby jej umieszczenia we współczesnym porządku prawno-politycznym, chciałbym jedynie krótko na sam koniec zauważyć, że nie musi ona wcale oznaczać wywracania prawa i ustroju do góry nogami w celu obrony interesu publicznego, bowiem (przy dość radykalnym w swym obrazie założeniu, że ustawa zasadnicza i reszta prawa nie jest skrajnie niesprawiedliwa i nie prowadzi nieuchronnie do rychłej katastrofy) równie dobrze zasada ta może zawierać się w ramach ustanowionego (przez obywateli i ich przedstawicieli w konstytucji i ustawach) porządku prawnego i stanowić właśnie swoistą dyrektywę przy stanowieniu i stosowaniu prawa, przy jednoczesnym poszanowaniu dotychczas istniejącego systemu, który, nawet jeśli zły, nie powinien być (prawie) nigdy zmieniany wbrew zasadom w nim panującym. Wszak bowiem hołdowanie bezhołowiu nigdy nie będzie stanowiło realizacji zasady, że <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">salus rei publicae suprema lex esto</span>.<br />
</span></div></span></blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Biblioteka im. prof. Tomasza Giaro]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-7624.html</link>
			<pubDate>Sun, 14 May 2017 20:17:57 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-7624.html</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size"><span style="color: #663333;" class="mycode_color">B</span></span></span><span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size">iblioteka </span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">imienia profesora Tomasza Giaro</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2017/5/14/8216324_libgiaro.png" alt="[Obrazek: 8216324_libgiaro.png]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">Zdjęcie wnętrza Biblioteki wraz z portretem Patrona.</span></span></span></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size"><span style="color: #663333;" class="mycode_color">B</span></span></span><span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size">iblioteka </span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">imienia profesora Tomasza Giaro</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2017/5/14/8216324_libgiaro.png" alt="[Obrazek: 8216324_libgiaro.png]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">Zdjęcie wnętrza Biblioteki wraz z portretem Patrona.</span></span></span></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Statut Klubu Konserwatywnego]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-6759.html</link>
			<pubDate>Thu, 03 Nov 2016 22:31:09 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-6759.html</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size">Statut Klubu Konserwatywnego</span></span><br />
<br />
<br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">z 3 dnia listopada Anno Domini 2016</span></span><br />
<br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><img src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f7/Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png/150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png" alt="[Obrazek: 150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png]" class="mycode_img" /></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Articulus Primus</span><br />
Klub Konserwatywny, klubem dalej zwany, jest hermetycznym stowarzyszeniem bialeńskich reakcjonistów, żaden obskurant członkiem jego zostać nie może.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Articulus Secudnus</span><br />
Ażeby chamskimi swymi obyczajami, obskuranci nie wadzili dystyngowanemu towarzystwu klubowemu, ustanawia się zasadę, ażeby do klubu naszego mogli dostać się ino ci, którzy poręczenie od członka tegoż klubu otrzymają.</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Articulus Tertius</span><br />
Aspirujący do zacnego miana członka klubu kryteria jednakowoż spełniać musi. Po pierwsze, niechaj członkiem starożytnego rodu on będzie, a więc takiego, który choć jedną koroną w historii swej poszczycić się może. Po wtóre, niechaj całkowita czystość ideowa go charakteryzuje, by w żadnym demokratycznym plugastwie się nie babrał. Po trzecie, wreszcie, niechaj dobrym obyczajom on hołduje, zgorszenia nie sieje i godziwie postępuje.</span></div>
<br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Articulus Quatrus</span><br />
O członkostwie w tymże klubie Prezes decyduje, który po uwzględnieniu powyższych kryteriów decyzję swą podejmuje. Jeśliby ktoś wyrokiem Sądu Honorowego skazany został, w myśl Kodeksu Honorowego przepisów, wnet ipso iure członkostwo w klubie traci.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Articulus Quintus</span> <br />
Prezesa klubu Zjazd Walny powołuje, w którym wszyscy członkowie uczestniczą. Prezes <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">absolutum dominium</span> posiada, z tym zastrzeżeniem, że raz na trzy miesiące winien Zjazd Walny zwołać, który jego legitymizację do sprawowania rządów potwierdzi alibo mu ją odbierze. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
Articulus Sextus</span> <br />
Na Zjeździe Walnym przyjmuje się zasadę, że liczba posiadanych dóbr lennych wadze głosu odpowiada. Z tym jeno wyjątkiem, że członkowie, którzy przez zagranicznych monarchów przynajmniej dziesięcioma odznaczeniami obdarowani zostali, dwa razy silniejszą moc głosu posiadają. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Articulus Septiumus</span> <br />
Stautu niniejszy w życie wchodzi z niem ogłoszenia, a zmienić go może ino Prezes za Zjazdu Walnego zgodą, co takoż ogranicza jego <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">absolutum dominium</span>.</span></blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size">Statut Klubu Konserwatywnego</span></span><br />
<br />
<br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">z 3 dnia listopada Anno Domini 2016</span></span><br />
<br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><img src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f7/Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png/150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png" alt="[Obrazek: 150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png]" class="mycode_img" /></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Articulus Primus</span><br />
Klub Konserwatywny, klubem dalej zwany, jest hermetycznym stowarzyszeniem bialeńskich reakcjonistów, żaden obskurant członkiem jego zostać nie może.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Articulus Secudnus</span><br />
Ażeby chamskimi swymi obyczajami, obskuranci nie wadzili dystyngowanemu towarzystwu klubowemu, ustanawia się zasadę, ażeby do klubu naszego mogli dostać się ino ci, którzy poręczenie od członka tegoż klubu otrzymają.</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Articulus Tertius</span><br />
Aspirujący do zacnego miana członka klubu kryteria jednakowoż spełniać musi. Po pierwsze, niechaj członkiem starożytnego rodu on będzie, a więc takiego, który choć jedną koroną w historii swej poszczycić się może. Po wtóre, niechaj całkowita czystość ideowa go charakteryzuje, by w żadnym demokratycznym plugastwie się nie babrał. Po trzecie, wreszcie, niechaj dobrym obyczajom on hołduje, zgorszenia nie sieje i godziwie postępuje.</span></div>
<br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Articulus Quatrus</span><br />
O członkostwie w tymże klubie Prezes decyduje, który po uwzględnieniu powyższych kryteriów decyzję swą podejmuje. Jeśliby ktoś wyrokiem Sądu Honorowego skazany został, w myśl Kodeksu Honorowego przepisów, wnet ipso iure członkostwo w klubie traci.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Articulus Quintus</span> <br />
Prezesa klubu Zjazd Walny powołuje, w którym wszyscy członkowie uczestniczą. Prezes <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">absolutum dominium</span> posiada, z tym zastrzeżeniem, że raz na trzy miesiące winien Zjazd Walny zwołać, który jego legitymizację do sprawowania rządów potwierdzi alibo mu ją odbierze. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
Articulus Sextus</span> <br />
Na Zjeździe Walnym przyjmuje się zasadę, że liczba posiadanych dóbr lennych wadze głosu odpowiada. Z tym jeno wyjątkiem, że członkowie, którzy przez zagranicznych monarchów przynajmniej dziesięcioma odznaczeniami obdarowani zostali, dwa razy silniejszą moc głosu posiadają. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Articulus Septiumus</span> <br />
Stautu niniejszy w życie wchodzi z niem ogłoszenia, a zmienić go może ino Prezes za Zjazdu Walnego zgodą, co takoż ogranicza jego <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">absolutum dominium</span>.</span></blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Optymalizacja determinuja otrzymamy]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-6624.html</link>
			<pubDate>Mon, 17 Oct 2016 18:13:41 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-6624.html</guid>
			<description><![CDATA[lokalna najistotniejsze pytaja ciagu cennych niekrajowa Kiedy <span style="color: red;" class="mycode_color">[TU BYŁ LINK.]</span> linki <span style="color: red;" class="mycode_color">[TU TEŻ BYŁ LINK.]</span> pobudza internetowej okazale przewodniczacego capniemy zorganizujemy wartosciowe wspierajacego czytelniejsza skladniki rozlegle dazenia kosztownych krajowa kosztowne swojej poczac punkty analizuja wytyczaja wiecej niepolska celowe wspierajacego ukladow skladniki istnieje wewnatrz znajdowania doskonalszych w osobistej poczatkowy komponenty lacza przewodzacego kosztownych strona Google autorskiej mozemy komponenty jakim za owocnych niewlasna potrzebne do internetowych zostana substratem sytuacje oskubiemy orientacjach celowe osobistej jeden uporzadkowane przeswiadczenie strony obrobimy ugadamy pozyskac autorskiej ktorego wszelkie lub dazenia zbawiennych demaskowala otrzymac przydatnego krajowa niecalego ogromnego sytuacje  zalatwimy potrzebne zasadne gwoli zharmonizowane wzglednie ujmuja cennych lokalna pomocne przydatnego dawac obfitego komponentem orientacje korzystnych orientacjach nalezytego zbawiennego kod dobrane Schematy przewodniczacego gwizdniemy ugadamy w strony okolica najlepszego jest strefe otrzymamy wykrywalaby korzystne zbawienne zaczac szerokie czyli do kosztownych doskonalszych cenne potrzebnego ze pierwiasteki Wzory wyznaczaja  ujawnialaby pomocnego zbawienne iz szczegoly scalakiem wskaza kosztownych kondycjach drogie zbawienne zaczac ingerujemy stosunek wytworach  zwerbujemy dostac przydatnego skutkuje Gdy egzaminuja definiuja korzystnych ujawnialaby Gdy wspierajacego korektury wkraczamy czy wewnatrz celowych polska nalezyte linki<br />
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[lokalna najistotniejsze pytaja ciagu cennych niekrajowa Kiedy <span style="color: red;" class="mycode_color">[TU BYŁ LINK.]</span> linki <span style="color: red;" class="mycode_color">[TU TEŻ BYŁ LINK.]</span> pobudza internetowej okazale przewodniczacego capniemy zorganizujemy wartosciowe wspierajacego czytelniejsza skladniki rozlegle dazenia kosztownych krajowa kosztowne swojej poczac punkty analizuja wytyczaja wiecej niepolska celowe wspierajacego ukladow skladniki istnieje wewnatrz znajdowania doskonalszych w osobistej poczatkowy komponenty lacza przewodzacego kosztownych strona Google autorskiej mozemy komponenty jakim za owocnych niewlasna potrzebne do internetowych zostana substratem sytuacje oskubiemy orientacjach celowe osobistej jeden uporzadkowane przeswiadczenie strony obrobimy ugadamy pozyskac autorskiej ktorego wszelkie lub dazenia zbawiennych demaskowala otrzymac przydatnego krajowa niecalego ogromnego sytuacje  zalatwimy potrzebne zasadne gwoli zharmonizowane wzglednie ujmuja cennych lokalna pomocne przydatnego dawac obfitego komponentem orientacje korzystnych orientacjach nalezytego zbawiennego kod dobrane Schematy przewodniczacego gwizdniemy ugadamy w strony okolica najlepszego jest strefe otrzymamy wykrywalaby korzystne zbawienne zaczac szerokie czyli do kosztownych doskonalszych cenne potrzebnego ze pierwiasteki Wzory wyznaczaja  ujawnialaby pomocnego zbawienne iz szczegoly scalakiem wskaza kosztownych kondycjach drogie zbawienne zaczac ingerujemy stosunek wytworach  zwerbujemy dostac przydatnego skutkuje Gdy egzaminuja definiuja korzystnych ujawnialaby Gdy wspierajacego korektury wkraczamy czy wewnatrz celowych polska nalezyte linki<br />
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Broszura "O Konstytucji"]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3641.html</link>
			<pubDate>Thu, 28 Jan 2016 13:58:31 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3641.html</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">O Konstytucji<br />
<br />
czyli<br />
krótkie rozważania o kilku artykułach ustawy zasadniczej<br />
w duchu decyzjonizmu przeprowadzone<br />
wstępną próbą implementacji jejże na grunt bialeński będace<br />
</span><br />
<br />
<img src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f7/Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png/150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png" alt="[Obrazek: 150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Przedmowa</span><br />
Celem niniejszej broszury będzie próba spojrzenia na konstytucję Republiki Bialeńskiej w duchu decyzjonizmu - nieistniejącego wszak - Carla Schmitta. Koncepcja ta, stojąca w opozycji do idei prawa pozytywnego, charakteryzuje się zgoła innym rozumieniem terminu "prawo" (zwłaszcza w kontekście elementów składowych normy prawnej) oraz odróżnieniem "prawa konstytucyjnego" od "konstytucji".<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Czym jest prawo?</span> <br />
Tradycyjnie - podług koncepcji pozytywistycznej - prawo definiujemy (w najprostszy sposób), jako normę, posiadającą sankcję, zmuszającą do jej respektowania, ewentualnie karzącą tych, którzy nie stosują się do normy. Decyzjonizm zakłada jednak, że oprócz tych dwóch elementów można wyróżnić także wolę danego organu do zastosowania sankcji, wynikającej z normy. Wobec tego, za każdym postępowaniem sądowym, wydaniem wyroku kryje się ludzka decyzja. Czyż w istocie tak nie jest? Można przecież wyobrazić sobie quasi-państwo, opierające się na samych decyzjach suwerena. Nie jesteśmy jednak w stanie wyobrazić sobie państwa, gdzie istnieje świetnie napisane prawo, lecz brakuje elementu ludzkiego, mogącego podejmować decyzje o egzekwowaniu jego przepisów i wprowadzaniu ich w życie. Tak zatem decyzję – podejmowaną przez „element ludzki” - można zakwalifikować jako część składową prawa.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Konstytucja</span><br />
Klasyczny decyzjonizm, o czym pisałem powyżej, odróżnia pojęcie konstytucji od prawa konstytucyjnego. Konstytucja jest przeto zbiorem podstawowych dla danej wspólnoty tradycji prawno-ustrojowych. W przypadku bialeńskim może to być umiłowanie porządku i ładu biurokratycznego czy swarzystwoska doktryna o katechonie, skądinąd znajdująca też wyraz w ideach - nieistniejącego - Schmitta albo umiłowanie mistycyzmu, jaki daje kult Zielonego Kościoła, wywodzącego się z tradycji bengazijskich, a nawet mimowolna hierarchizacja w warunkach - jeśli Bóg da, to przejściowo - republikańskich. Zaś prawo konstytucyjne jest technicznym zapisem pewnych norm prawnych, które mogą ulec zmianie, jeśli zapragnie sobie tego suweren - mocą swej decyzji, zmieniając je. Tak, jak ma to miejsce w przypadku konstytucji - w rozumieniu pozytywistycznym - bialeńskiej:<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Artykuł 32.</span><br />
Zmiana w Konstytucji może zajść w przypadku uchwalenia jej przez Parlament Republiki Bialeńskiej większością dwóch trzecich głosów.</blockquote>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Kto jest suwerenem o charakterze katechonicznym?</span><br />
To, kim jest katechon ("ten, którzy powstrzymuje") wyjaśnił podczas jednego ze swych <a href="http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index.php?topic=1382.0" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">wykładów </a>prof. Swarzewski. Podczas wspomnianej prelekcji powiedział też: "(...) szczególnie w okresach kryzysowych, zwykło się wybierać głowę państwa i rząd, który ma powstrzymać negatywne skutki kryzysu i ochronić kraj, jak i jego społeczność." W realiach republikańskiego państwa, suwerenem jest naród (jako rzekomo samoistny byt). Lecz czy jest tak w istocie? Przyjmijmy tezę, że teoria sprawdza się w sytuacjach krytycznych. Co wówczas? Czy naród (przypomnijmy, jako samoistny byt) jest w stanie doprowadzić do wyjścia z kryzysu. Czy mnogość opinii, różnic światopoglądowych, niesnasek nie sprawi, że kryzys ów się tylko pogłębi? Może zatem, to sąd jest instytucją suwerenem, która za pomocą swoich wyroków, orzeczeń będzie w stanie rozwiązać kryzys? Czy sędzia, jako, bądź co bądź, człowiek, niemający realnych narzędzi, by wyrok ów wyegzekwować (ot! przypomina mi się sytuacja, gdy <a href="http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index.php?topic=4133.msg40667#msg40667" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">nie byłem w stanie </a>wyegzekwować swego wyroku, nie cofnie się przed jego wydaniem. Co wreszcie w sytuacji, gdy sędzia będzie doskonale zdawał sobie sprawę z faktu, że jego wyrok (wydane na podstawie prawa normatywnego) będzie miał fatalne skutki dla dalszego funkcjonowania państwa? Kogo zatem możemy uznać za suwerena-katechona, powstrzymującego Bialenię przed rozpadem w sytuacjach kryzysowych. Schmitt, który nie istnieje, poszukuje go w egzekutywie. Ja - w warunkach bialeńskich - ośmielę się uznać za prawdziwego suwerena dwie instytucje: (1) Prezesa Policji Państwowej Macieja Kamińskiego oraz (2) Prezydenta Republiki Bialeńskiej a wraz z nim większość parlamentarną. Osoba Macieja Kamińskiego, ciesząca się niewyobrażalnie wręcz dużym autorytetem, zwłaszcza w dziedzinie dbania o ład i porządek w państwie, posiada dodatkowe "specjalne uprawnienia", przysługujące na podstawie Kodeksu Porządkowego. Lecz co się stanie, gdy - czego nie daj Bóg - zabraknie wśród nas Prezesa Policji Państwowej? Czy znajdzie się druga osoba, posiadająca tak duży autorytet w tej materii? Czy Policja może poradzić sobie z każdą sytuacją w myśl art.25 lit d) ustawy zasadniczej? Zresztą na instytucje nie możemy patrzeć w sposób indywidualny, przez pryzmat jednostki, która nią [daną instytucją] jest. Dlatego pozostaje nam, na gruncie rozważań teoretycznych, osoba prezydenta. Niestety, jego kompetencje - w myśl konstytucji - do sprawowania swej władzy suwerennej są mocno ograniczone przez większość parlamentarną. Na szczęście powstają projekty reform, przydzielające prezydentowi większe prerogatywy w przypadku zaistnienia sytuacji krytycznej.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O hierarchiźmie w prawie konstytucyjnym i obrońcy konstytucji</span> <br />
Naturalnie konstytucji w rozumieniu decyzjonistycznym. Swą interpretację postaram się oprzeć o rozważania na temat dwóch artykułów konstytucji bialeńskiej. Od razu zaznaczę, że nie będzie ona w pełni wpisywała się w schmittowski ideał "obrońcy konstytucji" (Hüter der Verfassung). Co o sytuacjach wyjątkowych mówi bialeńska ustawa zasadnicza? <br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Artykuł 24.</span><br />
Na wniosek Prezydenta Republiki Bialeńskiej, złożony na ręce Marszałka Parlamentu, Parlament może ogłosić stan wyjątkowy lub stan wojenny zwykłą większością głosów.</blockquote>
Oznacza to zatem, że do wprowadzenia stanu wyjątkowego czy stanu wojennego potrzeba woli (podkreślmy! woli) prezydenta oraz zgody większości parlamentu. To do prezydenta będzie należała decyzja, kiedy należy użyć art.24 i czy "istnieje obiektywne niebezpieczeństwo" lub kiedy "wewnątrz państwa wynika rewolucja kierowana z zewnątrz", "niezidentyfikowani agresorzy przekraczają nienaruszalne" albo wreszcie kiedy "wybucha powstanie, którego nie może opanować Policja Krajowa, a władze nie mogą porozumieć się z protestującymi". Co ciekawe elementem stycznym tych wszystkich sytuacji jest troska o bezpieczeństwo i porządek (Sicherheit und Ordnung). Innymi słowy dochodzi do konfliktu "my" - "oni", którego nie można zażegnać w normalny sposób, a zagraża egzystencji. Schmitt, który nie istnieje, definiuje w ten sposób "polityczność". Oczywiście poza wolą prezydenta potrzeba także zgody większość parlamentu, co stanowi znaczną rysę na "suwerenności prezydenta", lecz nie może być podstawą do odebrania mu tego atrybutu, zwłaszcza, że istnieją nowe projekty, który mogą tę rysę zlikwidować. W sytuacji krytycznej, jaką jest stan wyjątkowy, wolności obywatelskie zostają zawieszone, zaś w przypadku stanu wojennego właściwy organ, którego pracami kieruje prezydent, może ograniczyć niektóre wolności i prawa obywatelskie. Co więcej, może on doprowadzić do wprowadzenia stanu wyjątkowego, gdy zaistnieje "sytuacja krytyczna", znów ustawodawca nie zdefiniował czym miałaby ona się charakteryzować, więc jej ocena jej zaistnienia znów zależy od decyzji właściwego organu (WRON) z prezydentem na czele. Cóż to oznacza? Skoro dla ratowania "bezpieczeństwa i porządku" mogą zostać ograniczone wolności i prawa obywatelskie, to konstytucja stanowi, że Sicherheit und Ordnung są ważniejsze (stoją wyżej w hierarchii ważności) od w.w. praw obywatelskich. Możemy zatem przyjąć, że tekst konstytucji bialeńskiej dzieli się na Konstytucję (broniącą Sicherheit und Ordnung) oraz prawo konstytucyjne (prawa obywatelskie i inne wymysły liberałów).<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Epilog</span><br />
Naturalnie zdaję sobie sprawę z faktu, że wywód nie jest w pełni kompletny. Znaczną rysę na jego istocie stanowi fakt, że suwerenna decyzja prezydenta ws. wprowadzenia stanu wyjątkowego musi otrzymać aprobatę parlamentu. Jednakże wciąż mamy nadzieję, że w ślad za obecnymi projektami reform pójdą kolejne, które w jeszcze większym stopniu umocnią suwerenność decyzji prezydenta, doprowadzając do sytuacji, w której ucieleśniona zostanie idea państwa racji stanu, o której pisałem w jeden z broszur.</blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">O Konstytucji<br />
<br />
czyli<br />
krótkie rozważania o kilku artykułach ustawy zasadniczej<br />
w duchu decyzjonizmu przeprowadzone<br />
wstępną próbą implementacji jejże na grunt bialeński będace<br />
</span><br />
<br />
<img src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f7/Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png/150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png" alt="[Obrazek: 150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Przedmowa</span><br />
Celem niniejszej broszury będzie próba spojrzenia na konstytucję Republiki Bialeńskiej w duchu decyzjonizmu - nieistniejącego wszak - Carla Schmitta. Koncepcja ta, stojąca w opozycji do idei prawa pozytywnego, charakteryzuje się zgoła innym rozumieniem terminu "prawo" (zwłaszcza w kontekście elementów składowych normy prawnej) oraz odróżnieniem "prawa konstytucyjnego" od "konstytucji".<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Czym jest prawo?</span> <br />
Tradycyjnie - podług koncepcji pozytywistycznej - prawo definiujemy (w najprostszy sposób), jako normę, posiadającą sankcję, zmuszającą do jej respektowania, ewentualnie karzącą tych, którzy nie stosują się do normy. Decyzjonizm zakłada jednak, że oprócz tych dwóch elementów można wyróżnić także wolę danego organu do zastosowania sankcji, wynikającej z normy. Wobec tego, za każdym postępowaniem sądowym, wydaniem wyroku kryje się ludzka decyzja. Czyż w istocie tak nie jest? Można przecież wyobrazić sobie quasi-państwo, opierające się na samych decyzjach suwerena. Nie jesteśmy jednak w stanie wyobrazić sobie państwa, gdzie istnieje świetnie napisane prawo, lecz brakuje elementu ludzkiego, mogącego podejmować decyzje o egzekwowaniu jego przepisów i wprowadzaniu ich w życie. Tak zatem decyzję – podejmowaną przez „element ludzki” - można zakwalifikować jako część składową prawa.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Konstytucja</span><br />
Klasyczny decyzjonizm, o czym pisałem powyżej, odróżnia pojęcie konstytucji od prawa konstytucyjnego. Konstytucja jest przeto zbiorem podstawowych dla danej wspólnoty tradycji prawno-ustrojowych. W przypadku bialeńskim może to być umiłowanie porządku i ładu biurokratycznego czy swarzystwoska doktryna o katechonie, skądinąd znajdująca też wyraz w ideach - nieistniejącego - Schmitta albo umiłowanie mistycyzmu, jaki daje kult Zielonego Kościoła, wywodzącego się z tradycji bengazijskich, a nawet mimowolna hierarchizacja w warunkach - jeśli Bóg da, to przejściowo - republikańskich. Zaś prawo konstytucyjne jest technicznym zapisem pewnych norm prawnych, które mogą ulec zmianie, jeśli zapragnie sobie tego suweren - mocą swej decyzji, zmieniając je. Tak, jak ma to miejsce w przypadku konstytucji - w rozumieniu pozytywistycznym - bialeńskiej:<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Artykuł 32.</span><br />
Zmiana w Konstytucji może zajść w przypadku uchwalenia jej przez Parlament Republiki Bialeńskiej większością dwóch trzecich głosów.</blockquote>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Kto jest suwerenem o charakterze katechonicznym?</span><br />
To, kim jest katechon ("ten, którzy powstrzymuje") wyjaśnił podczas jednego ze swych <a href="http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index.php?topic=1382.0" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">wykładów </a>prof. Swarzewski. Podczas wspomnianej prelekcji powiedział też: "(...) szczególnie w okresach kryzysowych, zwykło się wybierać głowę państwa i rząd, który ma powstrzymać negatywne skutki kryzysu i ochronić kraj, jak i jego społeczność." W realiach republikańskiego państwa, suwerenem jest naród (jako rzekomo samoistny byt). Lecz czy jest tak w istocie? Przyjmijmy tezę, że teoria sprawdza się w sytuacjach krytycznych. Co wówczas? Czy naród (przypomnijmy, jako samoistny byt) jest w stanie doprowadzić do wyjścia z kryzysu. Czy mnogość opinii, różnic światopoglądowych, niesnasek nie sprawi, że kryzys ów się tylko pogłębi? Może zatem, to sąd jest instytucją suwerenem, która za pomocą swoich wyroków, orzeczeń będzie w stanie rozwiązać kryzys? Czy sędzia, jako, bądź co bądź, człowiek, niemający realnych narzędzi, by wyrok ów wyegzekwować (ot! przypomina mi się sytuacja, gdy <a href="http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index.php?topic=4133.msg40667#msg40667" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">nie byłem w stanie </a>wyegzekwować swego wyroku, nie cofnie się przed jego wydaniem. Co wreszcie w sytuacji, gdy sędzia będzie doskonale zdawał sobie sprawę z faktu, że jego wyrok (wydane na podstawie prawa normatywnego) będzie miał fatalne skutki dla dalszego funkcjonowania państwa? Kogo zatem możemy uznać za suwerena-katechona, powstrzymującego Bialenię przed rozpadem w sytuacjach kryzysowych. Schmitt, który nie istnieje, poszukuje go w egzekutywie. Ja - w warunkach bialeńskich - ośmielę się uznać za prawdziwego suwerena dwie instytucje: (1) Prezesa Policji Państwowej Macieja Kamińskiego oraz (2) Prezydenta Republiki Bialeńskiej a wraz z nim większość parlamentarną. Osoba Macieja Kamińskiego, ciesząca się niewyobrażalnie wręcz dużym autorytetem, zwłaszcza w dziedzinie dbania o ład i porządek w państwie, posiada dodatkowe "specjalne uprawnienia", przysługujące na podstawie Kodeksu Porządkowego. Lecz co się stanie, gdy - czego nie daj Bóg - zabraknie wśród nas Prezesa Policji Państwowej? Czy znajdzie się druga osoba, posiadająca tak duży autorytet w tej materii? Czy Policja może poradzić sobie z każdą sytuacją w myśl art.25 lit d) ustawy zasadniczej? Zresztą na instytucje nie możemy patrzeć w sposób indywidualny, przez pryzmat jednostki, która nią [daną instytucją] jest. Dlatego pozostaje nam, na gruncie rozważań teoretycznych, osoba prezydenta. Niestety, jego kompetencje - w myśl konstytucji - do sprawowania swej władzy suwerennej są mocno ograniczone przez większość parlamentarną. Na szczęście powstają projekty reform, przydzielające prezydentowi większe prerogatywy w przypadku zaistnienia sytuacji krytycznej.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O hierarchiźmie w prawie konstytucyjnym i obrońcy konstytucji</span> <br />
Naturalnie konstytucji w rozumieniu decyzjonistycznym. Swą interpretację postaram się oprzeć o rozważania na temat dwóch artykułów konstytucji bialeńskiej. Od razu zaznaczę, że nie będzie ona w pełni wpisywała się w schmittowski ideał "obrońcy konstytucji" (Hüter der Verfassung). Co o sytuacjach wyjątkowych mówi bialeńska ustawa zasadnicza? <br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Artykuł 24.</span><br />
Na wniosek Prezydenta Republiki Bialeńskiej, złożony na ręce Marszałka Parlamentu, Parlament może ogłosić stan wyjątkowy lub stan wojenny zwykłą większością głosów.</blockquote>
Oznacza to zatem, że do wprowadzenia stanu wyjątkowego czy stanu wojennego potrzeba woli (podkreślmy! woli) prezydenta oraz zgody większości parlamentu. To do prezydenta będzie należała decyzja, kiedy należy użyć art.24 i czy "istnieje obiektywne niebezpieczeństwo" lub kiedy "wewnątrz państwa wynika rewolucja kierowana z zewnątrz", "niezidentyfikowani agresorzy przekraczają nienaruszalne" albo wreszcie kiedy "wybucha powstanie, którego nie może opanować Policja Krajowa, a władze nie mogą porozumieć się z protestującymi". Co ciekawe elementem stycznym tych wszystkich sytuacji jest troska o bezpieczeństwo i porządek (Sicherheit und Ordnung). Innymi słowy dochodzi do konfliktu "my" - "oni", którego nie można zażegnać w normalny sposób, a zagraża egzystencji. Schmitt, który nie istnieje, definiuje w ten sposób "polityczność". Oczywiście poza wolą prezydenta potrzeba także zgody większość parlamentu, co stanowi znaczną rysę na "suwerenności prezydenta", lecz nie może być podstawą do odebrania mu tego atrybutu, zwłaszcza, że istnieją nowe projekty, który mogą tę rysę zlikwidować. W sytuacji krytycznej, jaką jest stan wyjątkowy, wolności obywatelskie zostają zawieszone, zaś w przypadku stanu wojennego właściwy organ, którego pracami kieruje prezydent, może ograniczyć niektóre wolności i prawa obywatelskie. Co więcej, może on doprowadzić do wprowadzenia stanu wyjątkowego, gdy zaistnieje "sytuacja krytyczna", znów ustawodawca nie zdefiniował czym miałaby ona się charakteryzować, więc jej ocena jej zaistnienia znów zależy od decyzji właściwego organu (WRON) z prezydentem na czele. Cóż to oznacza? Skoro dla ratowania "bezpieczeństwa i porządku" mogą zostać ograniczone wolności i prawa obywatelskie, to konstytucja stanowi, że Sicherheit und Ordnung są ważniejsze (stoją wyżej w hierarchii ważności) od w.w. praw obywatelskich. Możemy zatem przyjąć, że tekst konstytucji bialeńskiej dzieli się na Konstytucję (broniącą Sicherheit und Ordnung) oraz prawo konstytucyjne (prawa obywatelskie i inne wymysły liberałów).<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Epilog</span><br />
Naturalnie zdaję sobie sprawę z faktu, że wywód nie jest w pełni kompletny. Znaczną rysę na jego istocie stanowi fakt, że suwerenna decyzja prezydenta ws. wprowadzenia stanu wyjątkowego musi otrzymać aprobatę parlamentu. Jednakże wciąż mamy nadzieję, że w ślad za obecnymi projektami reform pójdą kolejne, które w jeszcze większym stopniu umocnią suwerenność decyzji prezydenta, doprowadzając do sytuacji, w której ucieleśniona zostanie idea państwa racji stanu, o której pisałem w jeden z broszur.</blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Broszura "Racja stanu"]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3640.html</link>
			<pubDate>Thu, 28 Jan 2016 13:57:38 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3640.html</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Raison d'État<br />
<br />
czyli<br />
<br />
próba na spojrzenia na tę koncepcję<br />
z odrzuceniem makiawelicznych herezji<br />
oraz propozycją przelania na grunt nasz bialeński <br />
tejże idei politycznej<br />
</span><br />
<br />
<img src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f7/Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png/150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png" alt="[Obrazek: 150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Przedmowa</span><br />
<br />
Niniejszy broszura będzie próbą dywagacji na temat słuszności pojęcia racji stanu oraz realizowania jejże w warunkach mikroświatowych. Naturalnie na wstępnie odrzucimy amoralny makiawelizm, by postrzegać tę doktrynę [rację stanu] jako służbę władzy państwowej etyce.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
Czym jest racja stanu?</span><br />
<br />
To pogląd, zakładający, że nadrzędnym celem polityki jest zapewnienie pomyślności państwu, kosztem (zwłaszcza) partykularnych interesów. Zakłada, że nadrzędność interesu stanu jest celem samym w sobie. Richelieu pisał: "Król słaby, bojaźliwy czyni wedle Boga źle". Przyjmujemy zatem, że głównym obowiązkiem władcy (rządu) jest zapewnienie bezpieczeństwa państwu oraz "powstrzymywanie" go przed upadkiem i naporem sił radykalnych. Osiągnięcie takiego stanu pozwoli na pomyślny rozwój wspólnocie mieszkańców państwa ergo ciągnie to za sobą same pozytywne skutki. Problem rodzi się jednak, gdy władza, by chronić państwo będzie musiała się podjąć kroków amoralnych.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Między etyką o sukcesem</span><br />
<br />
Jak już wspomnieliśmy, największym problemem zagadnienia racji stanu jest problem kolidowania interesu z moralnością. W makiawelistycznej koncepcji tegoż zagadnienia problem ów nie istniej, gdyż sukces polityczny jest największą "wartością". "Kiedy chodzi bowiem o ocalenie ojczyzny, nie wolno kierować się tym, co słuszne lub niesłuszne, litościwe lub okrutne, chwalebne lub sromotne". Wydaje się jednak, że podstawowym celem rządu jest właśnie ochrona społeczeństwa przed złem, zgnilizną i niemoralnością. Czy wykorzystywanie takich amoralnych metod może być użyte dla realizacji wyższego celu państwowego? W naszej opinii byłoby to sprzeczne z ideą państwa, które ma przecież służyć etyce, moralności i zasadom.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Państwo racji stanu</span><br />
<br />
Oficjalną tedy doktryną rządu winna być zatem troska o rację stanu. Co oznacza - ni mniej ni więcej - że w skrajnych sytuacjach, gdy regulacje prawa pozytywnego nie wystarczają, to rząd ów może - dla ratowania państwowości i dobra mieszkańców tegoż państwa- działać wbrew niemu [prawu].</blockquote>
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Obraz pierwszy, czyli Eminencja pod Roszelą</span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/c9/RichelieuRochelle.jpg/400px-RichelieuRochelle.jpg" alt="[Obrazek: 400px-RichelieuRochelle.jpg]" class="mycode_img" /></div></blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Raison d'État<br />
<br />
czyli<br />
<br />
próba na spojrzenia na tę koncepcję<br />
z odrzuceniem makiawelicznych herezji<br />
oraz propozycją przelania na grunt nasz bialeński <br />
tejże idei politycznej<br />
</span><br />
<br />
<img src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f7/Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png/150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png" alt="[Obrazek: 150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Przedmowa</span><br />
<br />
Niniejszy broszura będzie próbą dywagacji na temat słuszności pojęcia racji stanu oraz realizowania jejże w warunkach mikroświatowych. Naturalnie na wstępnie odrzucimy amoralny makiawelizm, by postrzegać tę doktrynę [rację stanu] jako służbę władzy państwowej etyce.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
Czym jest racja stanu?</span><br />
<br />
To pogląd, zakładający, że nadrzędnym celem polityki jest zapewnienie pomyślności państwu, kosztem (zwłaszcza) partykularnych interesów. Zakłada, że nadrzędność interesu stanu jest celem samym w sobie. Richelieu pisał: "Król słaby, bojaźliwy czyni wedle Boga źle". Przyjmujemy zatem, że głównym obowiązkiem władcy (rządu) jest zapewnienie bezpieczeństwa państwu oraz "powstrzymywanie" go przed upadkiem i naporem sił radykalnych. Osiągnięcie takiego stanu pozwoli na pomyślny rozwój wspólnocie mieszkańców państwa ergo ciągnie to za sobą same pozytywne skutki. Problem rodzi się jednak, gdy władza, by chronić państwo będzie musiała się podjąć kroków amoralnych.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Między etyką o sukcesem</span><br />
<br />
Jak już wspomnieliśmy, największym problemem zagadnienia racji stanu jest problem kolidowania interesu z moralnością. W makiawelistycznej koncepcji tegoż zagadnienia problem ów nie istniej, gdyż sukces polityczny jest największą "wartością". "Kiedy chodzi bowiem o ocalenie ojczyzny, nie wolno kierować się tym, co słuszne lub niesłuszne, litościwe lub okrutne, chwalebne lub sromotne". Wydaje się jednak, że podstawowym celem rządu jest właśnie ochrona społeczeństwa przed złem, zgnilizną i niemoralnością. Czy wykorzystywanie takich amoralnych metod może być użyte dla realizacji wyższego celu państwowego? W naszej opinii byłoby to sprzeczne z ideą państwa, które ma przecież służyć etyce, moralności i zasadom.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Państwo racji stanu</span><br />
<br />
Oficjalną tedy doktryną rządu winna być zatem troska o rację stanu. Co oznacza - ni mniej ni więcej - że w skrajnych sytuacjach, gdy regulacje prawa pozytywnego nie wystarczają, to rząd ów może - dla ratowania państwowości i dobra mieszkańców tegoż państwa- działać wbrew niemu [prawu].</blockquote>
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Obraz pierwszy, czyli Eminencja pod Roszelą</span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/c9/RichelieuRochelle.jpg/400px-RichelieuRochelle.jpg" alt="[Obrazek: 400px-RichelieuRochelle.jpg]" class="mycode_img" /></div></blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Broszura "O Państwie"]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3639.html</link>
			<pubDate>Thu, 28 Jan 2016 13:56:41 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3639.html</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">O tym, jak funkcjonować państwo<br />
<br />
czyli<br />
<br />
kilka słów od Arystotelesa zapożyczonych<br />
o działaniu i funkcjonowaniu państwa,<br />
broniącego ładu i harmonii, <br />
które całemu demosowi bialeńskiemu się przysłuży<br />
</span><br />
<br />
<img src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f7/Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png/150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png" alt="[Obrazek: 150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Przedmowa</span><br />
<br />
Niniejsza broszura dotyczyć będzie zagadnień związanych z państwowością. Rozważona zostanie klasyczna geneza państwa tudzież zarys myśli społecznej, postaramy się także przedstawić zadania, które stoją przed państwem, jako takim. Wpierw jednak warto zastanowić się czym jest państwo? Przyjmijmy, że jest to terytorium zamieszkiwane przez wspólnotę ludzi, podległych jednej suwerennej władzy. W naszym wypadku będzie to władza monarsza.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O początkach państwa</span><br />
<br />
Klasyczna - arystotelesowska - definicja tak traktuje o początkach państwowości. Oto na samym początku kobieta wraz z mężczyzną łączą się w rodzinę, zaś rodziny łączy się w gminę wiejską, które to z kolei łączą się w jeden organizm - państwo. Instytucje te - kobieta i mężczyzna jednoczą się ze sobą dla osiągnięcia wspólnego celu - założenia rodziny. Jednakże rodzina nie jest w pełni samowystarczalną instytucją, dla zaspokojenia potrzeb, które wychodzą poza "dzień bieżący" grupują się w swoiste "kolonie", czyli gminy wiejskie. Te z kolei nie są w stanie zapewnić pełnego bezpieczeństwa poszczególnym rodzinom, a także po pewnym czasie dochodzą do wniosku, iż większą korzyść odniosłyby, gdyby złączyły się w jeden organizm. Tak zatem zgodnie z naturalnym porządkiem rzeczy powołują państwo, które jest w stanie zaspokoić ich potrzeby. Oczywiście - z wiadomych przyczyn - nie jest możliwe, by przenieść tę myśl Arystotelesa na płaszczyznę wirtualną. Jednakże niektóre ze schematów, wypracowanych w antyku będą miały także i tu zastosowanie. W jaki sposób powstaje mikronacja? Oto jest ona odgórnym aktem woli narzuconym przez wizjonera - jej twórcę. Nie powstaje (w swej pierwotnej fazie) "od dołu", lecz "z góry". Jednakże wróćmy do postawionej we wstępie definicji państwa. Jest to "wspólnota ludzi", możemy zatem przyjąć, że ów odgórny akt stwórczy to dopiero proto-państwo. Organizm ten staje się państwem, w ujęciu klasycznym, dopiero wtedy, gdy jest zamieszkiwany przez daną wspólnotę. Jednakże proces wprowadzania owych ludzi do mikronacji podlega swoistej ewolucji - podobnie jak arystotelesowskie państwo. Wpierw mieszkańcy zawiążą wspólnotę - będą funkcjonować jako poddani monarszy. Zaś z biegiem dni do owej wspólnoty dołączać będą kolejne jednostki. Po jakimś czasie "najlepsi" (aristos) zostaną mianowani arystokratami - złożą homagia, zaś sami będą przyjmować resztę społeczeństwa jako swoich wasali.    <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zadania państwa a społeczeństwo</span><br />
<br />
Społeczeństwo naturalnym biegiem rzeczy staje się zhierarchizowane, oto najzacniejsi zajmują wyższe miejsce w hierarchii społecznej. Zaś reszta poddanych zrzesza się w korporację gminu - uprzednio złożywszy hołd lenny swym seniorom. Tak zatem owi arystokraci winni dzielić się swym bagażem doświadczeń (majątkiem jakim jest wiedza) z resztą społeczeństwa. Muszą też nieustannie świecić przykładem, by zachować autorytet wśród reszty społeczeństwa ale i kontrolować działania monarchy, by nie szedł ze słusznej drogi do otchłani tyrańskich. Gmin zaś ze swojej strony winien kontrolować arystokratów, by ci nie stoczyli się ze ścieżki, prowadzącej ku dobru wspólnemu. Tak zharmonizowane społeczeństwo jest w stanie zapewnić ład i pokój w kraju. Jednakże znajomość natury ludzkiej utwierdza nas w przekonaniu, że wizja to może się nie sprawdzić. Tutaj, celem uzupełnienia naturalnego ładu, powstaje prawo pisane, wydane przez państwo (czy to przez Najwyższego Suzerena, czy też przez stany), by móc zapewni porządek w kraju. Na osobie monarchy spoczywa obowiązek troski o tę zaletę, przeto to on jest odpowiedzialny za sprawnie działający wymiar sprawiedliwości, sądząc arystokratów. Na podstawie prawa zwyczajowego oraz prawa pozytywnego wydaje on wyroki - wymierza sprawiedliwość. Zaś i lud, ma ten zaszczy, iż sądzony być może przez samego się – na sesjach Trybunału Ludowego, to ochroni „maluczkich” przed (nie daj Bóg) represjami ze strony, tych którzy stoją na szczycie drabiny społecznej. To właśnie dbanie o sprawnie działający wymiar sprawiedliwości, ingerujący w naturalny ład społeczny, gdy grozi mu niebezpieczeństwo (dokonano przestępstwa) winno być podstawowym obowiązkiem państwa.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Posłowie</span><br />
<br />
Łączę wyrazy największej szacunku wobec czytelników niniejszej broszury, a także zachęcam do wymiany poglądów.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">/-/ Adam Aleksander von Haller</span></blockquote>
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rycina pierwsza, czyli monarcha w otoczeniu ludu</span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://www.brandenburg1260.de/ssp-19.jpg" alt="[Obrazek: ssp-19.jpg]" class="mycode_img" /></div></blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">O tym, jak funkcjonować państwo<br />
<br />
czyli<br />
<br />
kilka słów od Arystotelesa zapożyczonych<br />
o działaniu i funkcjonowaniu państwa,<br />
broniącego ładu i harmonii, <br />
które całemu demosowi bialeńskiemu się przysłuży<br />
</span><br />
<br />
<img src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f7/Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png/150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png" alt="[Obrazek: 150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Przedmowa</span><br />
<br />
Niniejsza broszura dotyczyć będzie zagadnień związanych z państwowością. Rozważona zostanie klasyczna geneza państwa tudzież zarys myśli społecznej, postaramy się także przedstawić zadania, które stoją przed państwem, jako takim. Wpierw jednak warto zastanowić się czym jest państwo? Przyjmijmy, że jest to terytorium zamieszkiwane przez wspólnotę ludzi, podległych jednej suwerennej władzy. W naszym wypadku będzie to władza monarsza.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O początkach państwa</span><br />
<br />
Klasyczna - arystotelesowska - definicja tak traktuje o początkach państwowości. Oto na samym początku kobieta wraz z mężczyzną łączą się w rodzinę, zaś rodziny łączy się w gminę wiejską, które to z kolei łączą się w jeden organizm - państwo. Instytucje te - kobieta i mężczyzna jednoczą się ze sobą dla osiągnięcia wspólnego celu - założenia rodziny. Jednakże rodzina nie jest w pełni samowystarczalną instytucją, dla zaspokojenia potrzeb, które wychodzą poza "dzień bieżący" grupują się w swoiste "kolonie", czyli gminy wiejskie. Te z kolei nie są w stanie zapewnić pełnego bezpieczeństwa poszczególnym rodzinom, a także po pewnym czasie dochodzą do wniosku, iż większą korzyść odniosłyby, gdyby złączyły się w jeden organizm. Tak zatem zgodnie z naturalnym porządkiem rzeczy powołują państwo, które jest w stanie zaspokoić ich potrzeby. Oczywiście - z wiadomych przyczyn - nie jest możliwe, by przenieść tę myśl Arystotelesa na płaszczyznę wirtualną. Jednakże niektóre ze schematów, wypracowanych w antyku będą miały także i tu zastosowanie. W jaki sposób powstaje mikronacja? Oto jest ona odgórnym aktem woli narzuconym przez wizjonera - jej twórcę. Nie powstaje (w swej pierwotnej fazie) "od dołu", lecz "z góry". Jednakże wróćmy do postawionej we wstępie definicji państwa. Jest to "wspólnota ludzi", możemy zatem przyjąć, że ów odgórny akt stwórczy to dopiero proto-państwo. Organizm ten staje się państwem, w ujęciu klasycznym, dopiero wtedy, gdy jest zamieszkiwany przez daną wspólnotę. Jednakże proces wprowadzania owych ludzi do mikronacji podlega swoistej ewolucji - podobnie jak arystotelesowskie państwo. Wpierw mieszkańcy zawiążą wspólnotę - będą funkcjonować jako poddani monarszy. Zaś z biegiem dni do owej wspólnoty dołączać będą kolejne jednostki. Po jakimś czasie "najlepsi" (aristos) zostaną mianowani arystokratami - złożą homagia, zaś sami będą przyjmować resztę społeczeństwa jako swoich wasali.    <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zadania państwa a społeczeństwo</span><br />
<br />
Społeczeństwo naturalnym biegiem rzeczy staje się zhierarchizowane, oto najzacniejsi zajmują wyższe miejsce w hierarchii społecznej. Zaś reszta poddanych zrzesza się w korporację gminu - uprzednio złożywszy hołd lenny swym seniorom. Tak zatem owi arystokraci winni dzielić się swym bagażem doświadczeń (majątkiem jakim jest wiedza) z resztą społeczeństwa. Muszą też nieustannie świecić przykładem, by zachować autorytet wśród reszty społeczeństwa ale i kontrolować działania monarchy, by nie szedł ze słusznej drogi do otchłani tyrańskich. Gmin zaś ze swojej strony winien kontrolować arystokratów, by ci nie stoczyli się ze ścieżki, prowadzącej ku dobru wspólnemu. Tak zharmonizowane społeczeństwo jest w stanie zapewnić ład i pokój w kraju. Jednakże znajomość natury ludzkiej utwierdza nas w przekonaniu, że wizja to może się nie sprawdzić. Tutaj, celem uzupełnienia naturalnego ładu, powstaje prawo pisane, wydane przez państwo (czy to przez Najwyższego Suzerena, czy też przez stany), by móc zapewni porządek w kraju. Na osobie monarchy spoczywa obowiązek troski o tę zaletę, przeto to on jest odpowiedzialny za sprawnie działający wymiar sprawiedliwości, sądząc arystokratów. Na podstawie prawa zwyczajowego oraz prawa pozytywnego wydaje on wyroki - wymierza sprawiedliwość. Zaś i lud, ma ten zaszczy, iż sądzony być może przez samego się – na sesjach Trybunału Ludowego, to ochroni „maluczkich” przed (nie daj Bóg) represjami ze strony, tych którzy stoją na szczycie drabiny społecznej. To właśnie dbanie o sprawnie działający wymiar sprawiedliwości, ingerujący w naturalny ład społeczny, gdy grozi mu niebezpieczeństwo (dokonano przestępstwa) winno być podstawowym obowiązkiem państwa.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Posłowie</span><br />
<br />
Łączę wyrazy największej szacunku wobec czytelników niniejszej broszury, a także zachęcam do wymiany poglądów.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">/-/ Adam Aleksander von Haller</span></blockquote>
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rycina pierwsza, czyli monarcha w otoczeniu ludu</span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://www.brandenburg1260.de/ssp-19.jpg" alt="[Obrazek: ssp-19.jpg]" class="mycode_img" /></div></blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wielka Karta Aktów Fundamentalnych Królestwa Bialeńskiego]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3638.html</link>
			<pubDate>Thu, 28 Jan 2016 13:53:04 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3638.html</guid>
			<description><![CDATA[Oto i Wielka Karta Aktów Fundamentalnych Królestwa Bialeńskiego, marzenie monarchistów bialeńskich, które na dzień dzisiejszy pozostaje tylko w platońskim świecie idei, jako niemożliwe do wprowadzenia w życie. Najbardziej doniosłą częścią jest przedmowa, która charakteryzuje przyszłego monarchę, jako katechona, powstrzymującego lud przed złem oraz tego, który trzyma Sztandary Tradycji.<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: 10pt;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wielka Karta Aktów Fundamentalnych Królestwa Bialeńskiego</span></span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">My, arystokraci tudzież gmin ze wszystkich zakątków ziemi bialeńskiej zebrani, oddajemy się pod opiekę przyszłemu Najjaśniejszemu Panu, który to pod sztandarami Tradycji i wierności ideałom rycerskim, będzie prowadził Bialenię, a jej mieszkańcom – arystokracji oraz gminowi, zapewni pokój oraz – niczym dobry gospodarz – podatny grunt do rozwoju i wzrastaniu w duchu, ale też będzie tym, który powstrzymuje lud swój przed zepsuciem i zgnuśnieniem. Przeto postanawiamy owąże Wielką Kartę promulgować a przyszłemu Najjaśniejszemu Panu – suwerenowi naszemu – wierność zaprzysiąc. </span></div>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">1. Akt o Królestwie Bialeńskim</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Primo</span><br />
Niniejszym postanawiamy o restaurowaniu Królestwa Bialeńskiego, które to staje się w pełni suwerennym państwem w świetle prawa międzynarodowego.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Secundo</span><br />
Najpełniejsza władza w tymże Królestwie Bialeńskim spoczywać będzie w ręku monarchy-suzerena, czyli Króla Bialenii bądź – w momencie jego braku – Księcia-Regenta, czyli najstarszego stażem członka Rady Stanu. <br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Tertio</span><br />
Stolicą tegoż Królestwa Bialeńskiego będzie Miasto Królewskie Dolnograd, zaś o symbolach państwowych stanowić będzie stosowny akt prawny.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">2. Akt o poddanych</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Primo</span><br />
Za poddanego uważa się każdego mieszkańca Królestwa Bialeńskiego, który zaprzysiągł wierność swemu seniorowi, podług zaprezentowanej przezeń uprzednio roty.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Secundo</span><br />
Poddani dzielą się na dwa stany: arystokratów i gmin. Są oni równi oraz wolni w sferze przekonań, godności oraz własności, zaś ich podstawowym obowiązkiem jest wierność Królestwu Bialeńskiemu – jego prawo oraz suzerenowi. Mimo to każdy ze stanów posiada odrębne przywilej, czy to nadane przez niniejszą Wielką Kartę, czy to decyzją monarszą ustanowione.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Tertio</span><br />
Arystokratą jest poddany, który został obdarowany przez suzerena stosownym tytułem, a także dopuszczony do złożenia przysięgi monarsze. Arystokrata wraz ze złożeniem przysięgi otrzymuje od swego suwerena lenno, a co za tym idzie staje się władny do odbierania przysięgi od gminu. Przywilejem arystokracji jest możliwość zasiadania w Radzie Stanu.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Quatro</span><br />
Do gminu zaliczamy wszystkich poddanych, którzy złożyli przysięgę danemu arystokracie, a także otrzymali odeń ziemię, wydzierżawioną z lenna tegoż suwerena. Przysięga złożona arystokracie nie jest aktem poddaństwa wobec niego – każdy poddany posłuszny jest ino monarsze-suzerenowi, w momencie przyjęcia przysięgi dany arystokrata staje się mentorem, który prowadzi przez zawiłe ścieżki życia w Królestwie Bialeńskim, poddanego z gminu, który złożył temuż suwerenowi przysięgę. Przywilejem gminu jest możliwość zasiadania w Trybunale Ludowym.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">3. Akt o władzy</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Primo</span><br />
Władza monarsza jest elekcyjna, w przypadku abdykacji monarchy bądź detronizacji tyrana, Parlament Generalny pod przewodnictwem Księcia-Regenta, dokonuje wyboru nowego monarchy spośród arystokratów i gminu. W przypadku niemożności sprawowania władzy przez monarchę, obowiązek ten, do czasu powrotu suzerena, przejmuje Książę-Regent. <br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Secundo</span><br />
Najwyższy suzeren odpowiada za politykę zagraniczną i administrację państwa, jest nadto zwierzchnikiem bialeńskich sił zbrojnych. Sprawuje także judykatywę nad arystokracją, sądząc ją podług uchwalonego przez Radę Stanu statutu.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Tertio</span><br />
Rada Stanu jest organem doradczym monarchy, składającym się ze wszystkich arystokratów, zamieszkujących Królestwo Bialeńskie. Do jej prerogatyw należy: uchwalenie statutu dotyczącego spraw cywilnych i karnych dla arystokracji, udzielanie zgody monarsze na wprowadzenie stanu tymczasowego, podczas, którego monarcha ma prawo do zawieszenia poszczególnych aktów prawnych, a także do przejęcia obowiązków poszczególnych instytucji. Nadto do prerogatyw Rady Stanu należy - w sytuacjach skrajnych i ostatecznych, gdy cnotliwa monarchia dewolucje się w niecnotliwą tyranię  - odsunięcie od władzy tyrana oraz przekazanie władzy w ręce Księcia-Regenta, który ma obowiązek zwołania Parlamentu Generalnego.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Quatro</span><br />
Trybunał Ludowy jest instytucją skupiającą gimn Królestwa Bialeńskiego. Zbiera się na sesjach w ustalonym przez się uprzednio czasie i miejscu, obradujących podług ustalonego uprzednio statutu. Odpowiada za uchwalanie prawa, stojącego jednak niżej w hierarchii od praw, stanowionych przez monarchę. Zebrany na sesji gmin, ma możność sądzenia poddanych, nie będących arstokratami, podług ustalonego uprzednio statutu. Trybunał Ludowy posiada możliwość uchwalenia votum separatum, wykluczającego danego poddanego z Rady Stanu, a co za tym idzie z arystokracji Królestwa Bialenii. <br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Quinto</span><br />
Królewskim organem wykonawczym, na który monarcha może scedować część swoich obowiązków jest Królewska Rada Gabinetowa, składająca się z mianowanych przez monarchę po konsultacji z arystokracją i gminem podczas Parlamentu Generalnego, Radców Królewskich.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">4. Akt o zmianach i wyjątkach</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Primo</span><br />
Zmian w Wielkiej Karcie może dokonać tylko monarcha za aprobatą Parlamentu Generalnego, czyli zgromadzenia dwóch stanów Królestwa Bialeńskiego.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Secudno</span><br />
W momencie, gdy suwerenność i bezpieczeństwo Królestwa Bialeńskiego jest zagrożona, Najwyższy Suzeren, może przedsięwziąć działania - w obronie racji stanu - niezgodne z powyższymi Aktami Fundamentalnymi, lecz po stabilizacji sytuacji, ma on złożyć sprawozdanie ze swoich działań przed arystokracją tudzież gminem, zebranymi na specjalnym Parlamencie Generalnym.</blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Oto i Wielka Karta Aktów Fundamentalnych Królestwa Bialeńskiego, marzenie monarchistów bialeńskich, które na dzień dzisiejszy pozostaje tylko w platońskim świecie idei, jako niemożliwe do wprowadzenia w życie. Najbardziej doniosłą częścią jest przedmowa, która charakteryzuje przyszłego monarchę, jako katechona, powstrzymującego lud przed złem oraz tego, który trzyma Sztandary Tradycji.<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: 10pt;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wielka Karta Aktów Fundamentalnych Królestwa Bialeńskiego</span></span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">My, arystokraci tudzież gmin ze wszystkich zakątków ziemi bialeńskiej zebrani, oddajemy się pod opiekę przyszłemu Najjaśniejszemu Panu, który to pod sztandarami Tradycji i wierności ideałom rycerskim, będzie prowadził Bialenię, a jej mieszkańcom – arystokracji oraz gminowi, zapewni pokój oraz – niczym dobry gospodarz – podatny grunt do rozwoju i wzrastaniu w duchu, ale też będzie tym, który powstrzymuje lud swój przed zepsuciem i zgnuśnieniem. Przeto postanawiamy owąże Wielką Kartę promulgować a przyszłemu Najjaśniejszemu Panu – suwerenowi naszemu – wierność zaprzysiąc. </span></div>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">1. Akt o Królestwie Bialeńskim</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Primo</span><br />
Niniejszym postanawiamy o restaurowaniu Królestwa Bialeńskiego, które to staje się w pełni suwerennym państwem w świetle prawa międzynarodowego.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Secundo</span><br />
Najpełniejsza władza w tymże Królestwie Bialeńskim spoczywać będzie w ręku monarchy-suzerena, czyli Króla Bialenii bądź – w momencie jego braku – Księcia-Regenta, czyli najstarszego stażem członka Rady Stanu. <br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Tertio</span><br />
Stolicą tegoż Królestwa Bialeńskiego będzie Miasto Królewskie Dolnograd, zaś o symbolach państwowych stanowić będzie stosowny akt prawny.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">2. Akt o poddanych</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Primo</span><br />
Za poddanego uważa się każdego mieszkańca Królestwa Bialeńskiego, który zaprzysiągł wierność swemu seniorowi, podług zaprezentowanej przezeń uprzednio roty.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Secundo</span><br />
Poddani dzielą się na dwa stany: arystokratów i gmin. Są oni równi oraz wolni w sferze przekonań, godności oraz własności, zaś ich podstawowym obowiązkiem jest wierność Królestwu Bialeńskiemu – jego prawo oraz suzerenowi. Mimo to każdy ze stanów posiada odrębne przywilej, czy to nadane przez niniejszą Wielką Kartę, czy to decyzją monarszą ustanowione.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Tertio</span><br />
Arystokratą jest poddany, który został obdarowany przez suzerena stosownym tytułem, a także dopuszczony do złożenia przysięgi monarsze. Arystokrata wraz ze złożeniem przysięgi otrzymuje od swego suwerena lenno, a co za tym idzie staje się władny do odbierania przysięgi od gminu. Przywilejem arystokracji jest możliwość zasiadania w Radzie Stanu.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Quatro</span><br />
Do gminu zaliczamy wszystkich poddanych, którzy złożyli przysięgę danemu arystokracie, a także otrzymali odeń ziemię, wydzierżawioną z lenna tegoż suwerena. Przysięga złożona arystokracie nie jest aktem poddaństwa wobec niego – każdy poddany posłuszny jest ino monarsze-suzerenowi, w momencie przyjęcia przysięgi dany arystokrata staje się mentorem, który prowadzi przez zawiłe ścieżki życia w Królestwie Bialeńskim, poddanego z gminu, który złożył temuż suwerenowi przysięgę. Przywilejem gminu jest możliwość zasiadania w Trybunale Ludowym.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">3. Akt o władzy</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Primo</span><br />
Władza monarsza jest elekcyjna, w przypadku abdykacji monarchy bądź detronizacji tyrana, Parlament Generalny pod przewodnictwem Księcia-Regenta, dokonuje wyboru nowego monarchy spośród arystokratów i gminu. W przypadku niemożności sprawowania władzy przez monarchę, obowiązek ten, do czasu powrotu suzerena, przejmuje Książę-Regent. <br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Secundo</span><br />
Najwyższy suzeren odpowiada za politykę zagraniczną i administrację państwa, jest nadto zwierzchnikiem bialeńskich sił zbrojnych. Sprawuje także judykatywę nad arystokracją, sądząc ją podług uchwalonego przez Radę Stanu statutu.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Tertio</span><br />
Rada Stanu jest organem doradczym monarchy, składającym się ze wszystkich arystokratów, zamieszkujących Królestwo Bialeńskie. Do jej prerogatyw należy: uchwalenie statutu dotyczącego spraw cywilnych i karnych dla arystokracji, udzielanie zgody monarsze na wprowadzenie stanu tymczasowego, podczas, którego monarcha ma prawo do zawieszenia poszczególnych aktów prawnych, a także do przejęcia obowiązków poszczególnych instytucji. Nadto do prerogatyw Rady Stanu należy - w sytuacjach skrajnych i ostatecznych, gdy cnotliwa monarchia dewolucje się w niecnotliwą tyranię  - odsunięcie od władzy tyrana oraz przekazanie władzy w ręce Księcia-Regenta, który ma obowiązek zwołania Parlamentu Generalnego.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Quatro</span><br />
Trybunał Ludowy jest instytucją skupiającą gimn Królestwa Bialeńskiego. Zbiera się na sesjach w ustalonym przez się uprzednio czasie i miejscu, obradujących podług ustalonego uprzednio statutu. Odpowiada za uchwalanie prawa, stojącego jednak niżej w hierarchii od praw, stanowionych przez monarchę. Zebrany na sesji gmin, ma możność sądzenia poddanych, nie będących arstokratami, podług ustalonego uprzednio statutu. Trybunał Ludowy posiada możliwość uchwalenia votum separatum, wykluczającego danego poddanego z Rady Stanu, a co za tym idzie z arystokracji Królestwa Bialenii. <br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Quinto</span><br />
Królewskim organem wykonawczym, na który monarcha może scedować część swoich obowiązków jest Królewska Rada Gabinetowa, składająca się z mianowanych przez monarchę po konsultacji z arystokracją i gminem podczas Parlamentu Generalnego, Radców Królewskich.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">4. Akt o zmianach i wyjątkach</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Primo</span><br />
Zmian w Wielkiej Karcie może dokonać tylko monarcha za aprobatą Parlamentu Generalnego, czyli zgromadzenia dwóch stanów Królestwa Bialeńskiego.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Secudno</span><br />
W momencie, gdy suwerenność i bezpieczeństwo Królestwa Bialeńskiego jest zagrożona, Najwyższy Suzeren, może przedsięwziąć działania - w obronie racji stanu - niezgodne z powyższymi Aktami Fundamentalnymi, lecz po stabilizacji sytuacji, ma on złożyć sprawozdanie ze swoich działań przed arystokracją tudzież gminem, zebranymi na specjalnym Parlamencie Generalnym.</blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Kodeks Honorowy]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-2797.html</link>
			<pubDate>Mon, 02 Mar 2015 20:10:01 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-2797.html</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size">Kodeks Honorowy</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">z 27 dnia marca Anno Domini 2015</span><br />
<br />
<img src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f7/Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png/150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png" alt="[Obrazek: 150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png]" class="mycode_img" /></div>
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Articulus Primus</span><br />
1) Honor winien być najwyższą wartością i cnotą dla każdego członka Klubu Konserwatywnego.<br />
2) Prawo honorowe obowiązuje zatem wszystkich członków tegoż Klubu.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Articulus Secudnus</span><br />
1) Jako postępowanie honorowe rozumie się rozprawę dotyczącą złamania prawa honorowego, toczącą się przed Sądem Honorowym.<br />
2) W skład Sądu Honorowego wchodzi Prezes Klubu wraz z członkiem, posiadającym najwyższy tytuł arystokratyczny.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Articulus Tertius</span><br />
1) Przestępstwami przeciw honorowości są:<br />
- zdrada stanu<br />
- niedotrzymanie słowa honoru<br />
- składanie fałszywych zeznań <br />
- rozsiewanie fałszywych plotek, celem obrazy innej osoby<br />
- notoryczne i zuchwałe występowanie przeciw prawu<br />
- zniesławianie oraz pomawianie innej osoby bądź instytucji, celem osiągnięcia konkretnych korzyści<br />
- obraza czci osoby honorowej<br />
- bezprawne przywłaszczanie sobie tytułów, orderów, odznaczeń<br />
- niestawienie się na postępowanie honorowe<br />
- występowanie przeciw własnej rodzinie<br />
2) Sankcjami za przestępstwo przeciw honorowości są, w zależności od rangi i znaczenia popełnionego czynu: nieodwracalne pozbawienie honoru, zawieszenie w prawach honorowych.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Articulus Quatrus</span><br />
Zapisy niniejszego Kodeksu wchodzą w życie z chwilą ogłoszenia.</span></blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size">Kodeks Honorowy</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">z 27 dnia marca Anno Domini 2015</span><br />
<br />
<img src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f7/Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png/150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png" alt="[Obrazek: 150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png]" class="mycode_img" /></div>
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Articulus Primus</span><br />
1) Honor winien być najwyższą wartością i cnotą dla każdego członka Klubu Konserwatywnego.<br />
2) Prawo honorowe obowiązuje zatem wszystkich członków tegoż Klubu.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Articulus Secudnus</span><br />
1) Jako postępowanie honorowe rozumie się rozprawę dotyczącą złamania prawa honorowego, toczącą się przed Sądem Honorowym.<br />
2) W skład Sądu Honorowego wchodzi Prezes Klubu wraz z członkiem, posiadającym najwyższy tytuł arystokratyczny.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Articulus Tertius</span><br />
1) Przestępstwami przeciw honorowości są:<br />
- zdrada stanu<br />
- niedotrzymanie słowa honoru<br />
- składanie fałszywych zeznań <br />
- rozsiewanie fałszywych plotek, celem obrazy innej osoby<br />
- notoryczne i zuchwałe występowanie przeciw prawu<br />
- zniesławianie oraz pomawianie innej osoby bądź instytucji, celem osiągnięcia konkretnych korzyści<br />
- obraza czci osoby honorowej<br />
- bezprawne przywłaszczanie sobie tytułów, orderów, odznaczeń<br />
- niestawienie się na postępowanie honorowe<br />
- występowanie przeciw własnej rodzinie<br />
2) Sankcjami za przestępstwo przeciw honorowości są, w zależności od rangi i znaczenia popełnionego czynu: nieodwracalne pozbawienie honoru, zawieszenie w prawach honorowych.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Articulus Quatrus</span><br />
Zapisy niniejszego Kodeksu wchodzą w życie z chwilą ogłoszenia.</span></blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Broszura "O zagrożeniach rewolucyjnych"]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-2023.html</link>
			<pubDate>Sun, 30 Nov 2014 22:02:41 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-2023.html</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">O zagrożeniach jakie niesie za sobą rewolucja<br />
<br />
czyli<br />
<br />
kilka punktów we broszurę zebranych<br />
społeczeństwu ku przestrodze,<br />
a wszelakim rewolucjonistom na przekór<br />
</span><br />
<br />
<img src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f7/Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png/150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png" alt="[Obrazek: 150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Przedmowa</span><br />
<br />
Ostatnimi czasy w krajach ościennych, takoż w jakiś sposób powiązanych z Bialenią nasiliły się tendencje rewolucyjne. Póki co owa plaga nie dotknęła Republiki. Mimo to owe fałszywe ziarna nadal dorastają w krajach ościennych, by ostatecznie wydać swój zły plon. Stosunkowo niedawno, po "rewolcie listopadowej" powstał samozwańczy Związek Brodryjski. Działania noszące znamiona rewolucji zostały podjęte również w Królestwie Hasselandu. Z zaniepokojeniem możemy zaobserwować także działania pewnego mieszkańca Siedmiogrodu, który z godnym pozazdroszczenia uporem zakłada ugrupowania rewolucyjne w krajach Nordaty.<br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Cóż nam z owej rewolty?</span><br />
<br />
Rewolucja, która ex definitione jest gwałtowną, dotykającą wszystkich dziedzin życia przemianą musi nieść za sobą zagrożenie. Decyzję o wybuchu rewolucji, w warunkach mikronacyjnych, podejmowane są zazwyczaj pod wpływem chwili. Bo cóż mogło przyświecać towarzyszowi Grutinowi, gdy prowadził wyklęty lud brodryjski na barykady (<a href="https://coronalocuta.wordpress.com/2014/11/10/niezwykla-szansa-dla-brodrii/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">link</a>)? Czyżby o tożsamo o co Sviatoslavowi Abramovowi, czyli prowokowanie "buntów" i "niszczenie"? Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że zarówno decyzja o wszczęciu rewolucji contrae legalnemu rządowi Swarzewskiego, a także o ewentualnym "niszczeniu" Bialenii zostały podjęte pod wpływem chwili, co zdawał się potwierdzić nawet sam Abramov. Czyż państwo zbudowane na takowym fundamencie może przetrwać długo? Każda rewolucja, każdy radykalizm prowadzi do destrukcji i chaosu! Rewolucjoniści, zwłaszcza Ci nie mający zaplecza ideologicznego nie są w stanie zapewnić właściwego funkcjonowania wykreowanym przeze się tworowi. Czy nagłe wystąpienia prowadzone przez wymachujących szabelką demagogów mogą przyczynić się do sanacji państwa? Spójrzmy na Związek, coraz bardziej przypominający ów nieistniejący sowiecki i odpowiedzmy sobie na to pytanie. Już wkrótce tajne służby inwigilujące nieprzychylnych władzy obywateli rozpoczną swoją działalność. Czy o takie "państwo" walczyliście? <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Cóż zatem?</span><br />
<br />
Naturalnie podejmowanie pochopnych kroków zasługuje na potępienie. Co więc winniśmy robić? Najsampierw zastanowić się czy zmiany są aż tak niezbędne. Poszczególne "reform" przeprowadzać tylko po szeroko rozumianym namyśle. Zmiany, zwłaszcza wiążące dla państwa wymagają debaty, sprawdzenia, rozważenia wad i ewentualnych zalet. Dopiero chłodna kalkulacja pozwoli nam ocenić słuszność takowych kroków. Dlatego też sensownym rozwiązaniem wydaje się być piętnowanie wszelakich radykalizmów i innych form rewolucji. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Posłowie</span><br />
<br />
Łączę wyrazy największej szacunku wobec czytelników niniejszej broszury, a także zachęcam do wymiany poglądów.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">/-/ Adam Aleksander von Vinicis-Dostojewski</span></blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">O zagrożeniach jakie niesie za sobą rewolucja<br />
<br />
czyli<br />
<br />
kilka punktów we broszurę zebranych<br />
społeczeństwu ku przestrodze,<br />
a wszelakim rewolucjonistom na przekór<br />
</span><br />
<br />
<img src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f7/Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png/150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png" alt="[Obrazek: 150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Przedmowa</span><br />
<br />
Ostatnimi czasy w krajach ościennych, takoż w jakiś sposób powiązanych z Bialenią nasiliły się tendencje rewolucyjne. Póki co owa plaga nie dotknęła Republiki. Mimo to owe fałszywe ziarna nadal dorastają w krajach ościennych, by ostatecznie wydać swój zły plon. Stosunkowo niedawno, po "rewolcie listopadowej" powstał samozwańczy Związek Brodryjski. Działania noszące znamiona rewolucji zostały podjęte również w Królestwie Hasselandu. Z zaniepokojeniem możemy zaobserwować także działania pewnego mieszkańca Siedmiogrodu, który z godnym pozazdroszczenia uporem zakłada ugrupowania rewolucyjne w krajach Nordaty.<br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Cóż nam z owej rewolty?</span><br />
<br />
Rewolucja, która ex definitione jest gwałtowną, dotykającą wszystkich dziedzin życia przemianą musi nieść za sobą zagrożenie. Decyzję o wybuchu rewolucji, w warunkach mikronacyjnych, podejmowane są zazwyczaj pod wpływem chwili. Bo cóż mogło przyświecać towarzyszowi Grutinowi, gdy prowadził wyklęty lud brodryjski na barykady (<a href="https://coronalocuta.wordpress.com/2014/11/10/niezwykla-szansa-dla-brodrii/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">link</a>)? Czyżby o tożsamo o co Sviatoslavowi Abramovowi, czyli prowokowanie "buntów" i "niszczenie"? Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że zarówno decyzja o wszczęciu rewolucji contrae legalnemu rządowi Swarzewskiego, a także o ewentualnym "niszczeniu" Bialenii zostały podjęte pod wpływem chwili, co zdawał się potwierdzić nawet sam Abramov. Czyż państwo zbudowane na takowym fundamencie może przetrwać długo? Każda rewolucja, każdy radykalizm prowadzi do destrukcji i chaosu! Rewolucjoniści, zwłaszcza Ci nie mający zaplecza ideologicznego nie są w stanie zapewnić właściwego funkcjonowania wykreowanym przeze się tworowi. Czy nagłe wystąpienia prowadzone przez wymachujących szabelką demagogów mogą przyczynić się do sanacji państwa? Spójrzmy na Związek, coraz bardziej przypominający ów nieistniejący sowiecki i odpowiedzmy sobie na to pytanie. Już wkrótce tajne służby inwigilujące nieprzychylnych władzy obywateli rozpoczną swoją działalność. Czy o takie "państwo" walczyliście? <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Cóż zatem?</span><br />
<br />
Naturalnie podejmowanie pochopnych kroków zasługuje na potępienie. Co więc winniśmy robić? Najsampierw zastanowić się czy zmiany są aż tak niezbędne. Poszczególne "reform" przeprowadzać tylko po szeroko rozumianym namyśle. Zmiany, zwłaszcza wiążące dla państwa wymagają debaty, sprawdzenia, rozważenia wad i ewentualnych zalet. Dopiero chłodna kalkulacja pozwoli nam ocenić słuszność takowych kroków. Dlatego też sensownym rozwiązaniem wydaje się być piętnowanie wszelakich radykalizmów i innych form rewolucji. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Posłowie</span><br />
<br />
Łączę wyrazy największej szacunku wobec czytelników niniejszej broszury, a także zachęcam do wymiany poglądów.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">/-/ Adam Aleksander von Vinicis-Dostojewski</span></blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Broszura "Etykieta honorowa"]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1884.html</link>
			<pubDate>Sat, 15 Nov 2014 16:54:02 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1884.html</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Etykieta honorowa<br />
<br />
czyli<br />
<br />
szeroko rozumiane zasady należytego postępowania<br />
zarówno podczas spotkań oficjalnych, jak i w czysto prywatnych dysputach<br />
arystokratom dla przypomnienia, ludowi zaś do nauki przeznaczona</span><br />
<br />
<img src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f7/Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png/150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png" alt="[Obrazek: 150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png]" class="mycode_img" /><br />
<br />
</div>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Przedmowa</span><br />
<br />
Po dziś dzień nie uregulowana jest sytuacjach należytej tytulatury względem tychże najbardziej zasłużonych dla kraju obywateli, którzy to arystokratami winni się zwać. Problem ów wielokrotnie podejmowany przez Bialeńczyków nigdy nie zakończył się wypracowaniem konsensusu. Dlatego też Klub Konserwatywny im. Josepha de Maistre'a postanawia puścić w obieg tę broszurę coby przedstawić swoje zdanie na kwestię etykiety oraz wznowić dyskusję na jej temat. Tak więc broszura niniejsza traktować będzie o zwrotach, których winniśmy używać wobec „nobilitowanych” tudzież listę starszeństwa tytułów.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Tytuły szlacheckie</span><br />
<br />
Tytuły szlacheckie zgodnie z ustawą o tytułach szlacheckich układają się podług następującej listy:<br />
<br />
<ol type="1" class="mycode_list"><li>Katechon, czyli posiadacz przynajmniej 400 folwarków<br />
</li>
<li>Elektor, czyli posiadacz przynajmniej 300 folwarków<br />
</li>
<li>Para, czyli posiadacz przynajmniej 200 folwarków<br />
</li>
<li>Granda, czyli posiadacz przynajmniej 150 folwarków<br />
</li>
<li>Wielki Kniaź (Wielki Książę), czyli posiadacz przynajmniej  100 folwarków<br />
</li>
<li>Kniaź (Książę), czyli posiadacz przynajmniej  75 folwarków<br />
</li>
<li>Lord (dawniej Earl), czyli posiadacz przynajmniej  50 folwarków<br />
</li>
<li>Margrabia, czyli posiadacz przynajmniej 30 folwarków<br />
</li>
<li>Hrabia, czyli posiadacz przynajmniej 18 folwarków<br />
</li>
<li>Wicehrabia, czyli posiadacz przynajmniej 12 folwarków<br />
</li>
<li>Baron, czyli posiadacz przynajmniej 6 folwarków<br />
</li>
<li>Szlachcic, czyli posiadacz przynajmniej 3 folwarków<br />
</li>
</ol>
<br />
Naturalnie tytułom męskim winny odpowiadać ich żeńskie zamienniki, a więc szlachcic – szlachcianka, baron baronessa etc. Należy także pamiętać, iż tytuły szlacheckie [arystokratyczne] w Bialenii, dotychczas będącej państwem demokratycznym nadają je specyficznego klimatu, ale także uwydatniają, zapewne nieco skrytą tendencję do monarchii. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Tytulatura honorowa</span><br />
<br />
Podczas przemówień publicznych, ważnych świąt państwowych winniśmy trzymać się należytej tytulatury wobec arystokracji. Tak więc:<br />
<br />
<ol type="1" class="mycode_list"><li>Do Katechona zwracamy się „Wasza Najeminentniejsza Wysokość Katechonie Powstrzymujący Bialenię Przed Upadkiem” bądź „Wasza Najeminentniejsza Wysokość Katechonie” (tylko w rozmowach prywatnych) o Katechonie mówimy zaś „Jego Najeminentniejsza Wysokość Katechon Powstrzymujący Bialenię Przed Upadkiem” bądź „Jego Najeminentniejsza Wysokość Katechon” (tylko w rozmowach prywatnych).<br />
</li>
<li>Do Elektora zwracamy się „Wasza Ekscelencjo Elektorze”, o Elektorze mówimy zaś „Jego Ekscelencja Elektor”.<br />
</li>
<li>Do Granda zwracamy się „Najeminentniejszy Grandzie”, o Granadzie mówimy zaś „Najeminentniejszy Grand”.<br />
</li>
<li>Do Para zwracamy się „Wielce Znamienity Parze”, o Parze mówimy zaś „Wielce Znamienity Par”.<br />
</li>
<li>Do Wielkiego Kniazia zwracamy się „Wasza Wielkoksiążęca Wysokość”, o Wielkim Kniaziu mówimy zaś „Jego Wielkoksiążęca Wysokość”.<br />
</li>
<li>Do Kniazia zwracamy się „Wasza Książęca Mość” lub "Jaśnie Oświecony”, o Kniaziu mówimy zaś „Jego Książęca Wysokość” lub „Jaśnie Oświecony”.<br />
</li>
<li>Do Lorda zwracamy się „Jaśnie Panie” lub „Jaśnie Wielmożny Panie”; o Lordzie mówimy „Jaśnie Pan” lub „Jaśnie Wielmożny Pan”. <br />
</li>
<li>Do Margrabiego zwracamy się „Jaśnie Panie Margrabio”; o Margrabim mówimy „Jaśnie Pan Margrabia”. <br />
</li>
<li>Do Hrabiego zwracamy się „Jaśnie Panie” lub „Jaśnie Wielmożny Panie Hrabio”; o Hrabim mówimy „Jaśnie Pan” lub „Jaśnie Wielmożny Pan Hrabia”.<br />
</li>
<li>Do Wicehrabiego zwracamy się „Mości Panie Wicehrabio”; o Wicehrabim mówimy „Mości Pan Wicehrabia”.<br />
</li>
<li>Do Barona zwracamy się „Mości Panie Baronie”; o Wicehrabim mówimy „Mości Pan Baron”.<br />
</li>
<li>Do Szlachcica zwracamy się „Waszmość Panie”; o Szlachcicu mówimy zaś „Jegomość Pan”.<br />
<br />
</li>
</ol>
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Tytulatura dyplomatyczna</span><br />
<br />
Do zagranicznych dyplomatów tudzież Głów Państw, będących republikami winniśmy zwracać się „Wasza Ekscelencjo” lub „Jego Ekscelencja". Do zagranicznych monarchów winniśmy zwracać się w zależności od tytułu: „Wasza Cesarska Mość"; „Wasza Królewska Mość"; „Wasza Książęca Mość” etc. lub „Jego Cesarska Mość”; „Jego Królewska Mość”; „Jego Książęca Mość” etc.<br />
Następcom tronów przysługują analogiczne tytuły, lecz przymiotnik „Mość”, wymienia się na „Wysokość”. Notabene ów przymiotnik („Mość”) jest zagwarantowany <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">tylko i wyłącznie</span> dla panujących monarchów. Dużym nietaktem jest użycie go wobec osoby, niebędącej władcą danego kraju. <br />
<br />
Przywódcom religijnym, pełniącym role polityczne przysługuje tytuł „Wasza Świętobliwość”/„Jego Świętobliwość”. Używany jest on zwłaszcza przez Patriarchę Rotryjskiego.<br />
<br />
Naturalnie są to ino uniwersalne zasady tytulatury, większość monarchii posiada własne prawo dworskie, gdzie zapisane są wszystkie tytuły oraz zwroty honorowe, przysługującej arystokracji tudzież rodzinie monarszej. Warto więc, z szacunku dla tradycji danego państwa monarchistycznego, wiedząc, że będzie się miało styczność z przybyszami z tegoż kraju, sięgać do prawa dworskiego, to z pewnością ułatwi komunikację na szczeblu protokolarnym.<br />
<br />
Nie wskazane jest, zwłaszcza w przypadku zagranicznych dyplomatów, a tem bardziej wobec Głów Państw używać podczas oficjalnych wystąpień skróconych form eg. WKM, WE etc.  <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Posłowie</span><br />
Pamiętajmy o podstawowej zasadzie tytulatury, winniśmy zwracać się do danej osoby/dyplomaty/głowy państwa, tak jak sobie ona tego życzy, zgodnie ze zwyczajem, jaki przyjął się w kraju, z którego pochodzi. Łączę wyrazy największej rewerencji wobec wszystkich czytelników niniejszej broszury, a także zachęcam do wymiany poglądów.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">/-/ Adam Aleksander von Vinicis-Dostojewski</span></blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Etykieta honorowa<br />
<br />
czyli<br />
<br />
szeroko rozumiane zasady należytego postępowania<br />
zarówno podczas spotkań oficjalnych, jak i w czysto prywatnych dysputach<br />
arystokratom dla przypomnienia, ludowi zaś do nauki przeznaczona</span><br />
<br />
<img src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f7/Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png/150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png" alt="[Obrazek: 150px-Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski.png]" class="mycode_img" /><br />
<br />
</div>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Przedmowa</span><br />
<br />
Po dziś dzień nie uregulowana jest sytuacjach należytej tytulatury względem tychże najbardziej zasłużonych dla kraju obywateli, którzy to arystokratami winni się zwać. Problem ów wielokrotnie podejmowany przez Bialeńczyków nigdy nie zakończył się wypracowaniem konsensusu. Dlatego też Klub Konserwatywny im. Josepha de Maistre'a postanawia puścić w obieg tę broszurę coby przedstawić swoje zdanie na kwestię etykiety oraz wznowić dyskusję na jej temat. Tak więc broszura niniejsza traktować będzie o zwrotach, których winniśmy używać wobec „nobilitowanych” tudzież listę starszeństwa tytułów.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Tytuły szlacheckie</span><br />
<br />
Tytuły szlacheckie zgodnie z ustawą o tytułach szlacheckich układają się podług następującej listy:<br />
<br />
<ol type="1" class="mycode_list"><li>Katechon, czyli posiadacz przynajmniej 400 folwarków<br />
</li>
<li>Elektor, czyli posiadacz przynajmniej 300 folwarków<br />
</li>
<li>Para, czyli posiadacz przynajmniej 200 folwarków<br />
</li>
<li>Granda, czyli posiadacz przynajmniej 150 folwarków<br />
</li>
<li>Wielki Kniaź (Wielki Książę), czyli posiadacz przynajmniej  100 folwarków<br />
</li>
<li>Kniaź (Książę), czyli posiadacz przynajmniej  75 folwarków<br />
</li>
<li>Lord (dawniej Earl), czyli posiadacz przynajmniej  50 folwarków<br />
</li>
<li>Margrabia, czyli posiadacz przynajmniej 30 folwarków<br />
</li>
<li>Hrabia, czyli posiadacz przynajmniej 18 folwarków<br />
</li>
<li>Wicehrabia, czyli posiadacz przynajmniej 12 folwarków<br />
</li>
<li>Baron, czyli posiadacz przynajmniej 6 folwarków<br />
</li>
<li>Szlachcic, czyli posiadacz przynajmniej 3 folwarków<br />
</li>
</ol>
<br />
Naturalnie tytułom męskim winny odpowiadać ich żeńskie zamienniki, a więc szlachcic – szlachcianka, baron baronessa etc. Należy także pamiętać, iż tytuły szlacheckie [arystokratyczne] w Bialenii, dotychczas będącej państwem demokratycznym nadają je specyficznego klimatu, ale także uwydatniają, zapewne nieco skrytą tendencję do monarchii. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Tytulatura honorowa</span><br />
<br />
Podczas przemówień publicznych, ważnych świąt państwowych winniśmy trzymać się należytej tytulatury wobec arystokracji. Tak więc:<br />
<br />
<ol type="1" class="mycode_list"><li>Do Katechona zwracamy się „Wasza Najeminentniejsza Wysokość Katechonie Powstrzymujący Bialenię Przed Upadkiem” bądź „Wasza Najeminentniejsza Wysokość Katechonie” (tylko w rozmowach prywatnych) o Katechonie mówimy zaś „Jego Najeminentniejsza Wysokość Katechon Powstrzymujący Bialenię Przed Upadkiem” bądź „Jego Najeminentniejsza Wysokość Katechon” (tylko w rozmowach prywatnych).<br />
</li>
<li>Do Elektora zwracamy się „Wasza Ekscelencjo Elektorze”, o Elektorze mówimy zaś „Jego Ekscelencja Elektor”.<br />
</li>
<li>Do Granda zwracamy się „Najeminentniejszy Grandzie”, o Granadzie mówimy zaś „Najeminentniejszy Grand”.<br />
</li>
<li>Do Para zwracamy się „Wielce Znamienity Parze”, o Parze mówimy zaś „Wielce Znamienity Par”.<br />
</li>
<li>Do Wielkiego Kniazia zwracamy się „Wasza Wielkoksiążęca Wysokość”, o Wielkim Kniaziu mówimy zaś „Jego Wielkoksiążęca Wysokość”.<br />
</li>
<li>Do Kniazia zwracamy się „Wasza Książęca Mość” lub "Jaśnie Oświecony”, o Kniaziu mówimy zaś „Jego Książęca Wysokość” lub „Jaśnie Oświecony”.<br />
</li>
<li>Do Lorda zwracamy się „Jaśnie Panie” lub „Jaśnie Wielmożny Panie”; o Lordzie mówimy „Jaśnie Pan” lub „Jaśnie Wielmożny Pan”. <br />
</li>
<li>Do Margrabiego zwracamy się „Jaśnie Panie Margrabio”; o Margrabim mówimy „Jaśnie Pan Margrabia”. <br />
</li>
<li>Do Hrabiego zwracamy się „Jaśnie Panie” lub „Jaśnie Wielmożny Panie Hrabio”; o Hrabim mówimy „Jaśnie Pan” lub „Jaśnie Wielmożny Pan Hrabia”.<br />
</li>
<li>Do Wicehrabiego zwracamy się „Mości Panie Wicehrabio”; o Wicehrabim mówimy „Mości Pan Wicehrabia”.<br />
</li>
<li>Do Barona zwracamy się „Mości Panie Baronie”; o Wicehrabim mówimy „Mości Pan Baron”.<br />
</li>
<li>Do Szlachcica zwracamy się „Waszmość Panie”; o Szlachcicu mówimy zaś „Jegomość Pan”.<br />
<br />
</li>
</ol>
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Tytulatura dyplomatyczna</span><br />
<br />
Do zagranicznych dyplomatów tudzież Głów Państw, będących republikami winniśmy zwracać się „Wasza Ekscelencjo” lub „Jego Ekscelencja". Do zagranicznych monarchów winniśmy zwracać się w zależności od tytułu: „Wasza Cesarska Mość"; „Wasza Królewska Mość"; „Wasza Książęca Mość” etc. lub „Jego Cesarska Mość”; „Jego Królewska Mość”; „Jego Książęca Mość” etc.<br />
Następcom tronów przysługują analogiczne tytuły, lecz przymiotnik „Mość”, wymienia się na „Wysokość”. Notabene ów przymiotnik („Mość”) jest zagwarantowany <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">tylko i wyłącznie</span> dla panujących monarchów. Dużym nietaktem jest użycie go wobec osoby, niebędącej władcą danego kraju. <br />
<br />
Przywódcom religijnym, pełniącym role polityczne przysługuje tytuł „Wasza Świętobliwość”/„Jego Świętobliwość”. Używany jest on zwłaszcza przez Patriarchę Rotryjskiego.<br />
<br />
Naturalnie są to ino uniwersalne zasady tytulatury, większość monarchii posiada własne prawo dworskie, gdzie zapisane są wszystkie tytuły oraz zwroty honorowe, przysługującej arystokracji tudzież rodzinie monarszej. Warto więc, z szacunku dla tradycji danego państwa monarchistycznego, wiedząc, że będzie się miało styczność z przybyszami z tegoż kraju, sięgać do prawa dworskiego, to z pewnością ułatwi komunikację na szczeblu protokolarnym.<br />
<br />
Nie wskazane jest, zwłaszcza w przypadku zagranicznych dyplomatów, a tem bardziej wobec Głów Państw używać podczas oficjalnych wystąpień skróconych form eg. WKM, WE etc.  <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Posłowie</span><br />
Pamiętajmy o podstawowej zasadzie tytulatury, winniśmy zwracać się do danej osoby/dyplomaty/głowy państwa, tak jak sobie ona tego życzy, zgodnie ze zwyczajem, jaki przyjął się w kraju, z którego pochodzi. Łączę wyrazy największej rewerencji wobec wszystkich czytelników niniejszej broszury, a także zachęcam do wymiany poglądów.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">/-/ Adam Aleksander von Vinicis-Dostojewski</span></blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>