<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum Republiki Bialeńskiej - Archiwum Ministerstw]]></title>
		<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/</link>
		<description><![CDATA[Forum Republiki Bialeńskiej - https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc]]></description>
		<pubDate>Wed, 03 Jun 2026 13:51:00 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Wykaz podręczników do nauczania w liceum- pierwsze wydania]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3722.html</link>
			<pubDate>Fri, 29 Jan 2016 21:49:43 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3722.html</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Frederick Hufflepuff - dnia: 25 Sierpień 2015, 12:47:55</span><br />
<br />
Szanowni Państwo!<br />
<br />
<br />
Jeszcze nie z tak wielką dumą, z jaką mam nadzieję, będziemy ogłaszać kolejne i już ostatecznie ukształtowane wydania książek w przyszłości, prezentujemy pierwsze wersje dwóch podręczników opracowanych z myślą o uczniach, nauczycielach, ale także wnikliwych obserwatorach, komentatorach i specjalistach. Mamy zaszczyt przedstawić Państwu wykaz podręczników do nauczania w liceum. W jego skład, jak na razie, wchodzą repetytoria do nauczania historii internetowej oraz historii przedinternetowej Bialenii. Są one naturalnie zatwierdzone przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, posiadają atest Komisji Edukacji Narodowej i z dniem dzisiejszym wkraczają na rynek jako oficjalne produkty MEN-u. Zachęcam do zapoznania się z nimi oraz kupna!<br />
<br />
1. "<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podręcznik do nauczania historii internetowej</span>" Poziom: liceum, wydawca: Ministerstwo Edukacji Narodowej, autorzy: Kristian Arped ze współpracownikami:<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Trzech starych, dwóch nowych:<br />
Republika Bialeńska w obecnej formie powstała 15 listopada 2014 roku na wyspie Bialenia. Została założona przez dwóch ludzi – Andrzeja Swarzewskiego oraz Jana Kaniewskiego, a po krótkim czasie trafili do niej: Maciej Kamiński, Konstanty Jerzy Michalski oraz Abdullah Aykm. Tę piątkę zwykło się nazywać Ojcami Założycielami.<br />
<br />
Początki gospodarki:<br />
Zarysy NEM, czyli Nowej Ekonomii Mikronacyjnej, zostały stworzone 17 listopada 2014 r. przez jednego z założycieli – Jana Kaniewskiego. Przewidywały one między innymi brak waluty – zastąpienie go środkami wymiany. Charakteryzowała się ona również krytycznym podejściem do systemów gospodarczych opartych na skryptach informatycznych oraz maniakalną wręcz nienawiścią do inflacji i chęcią jej tępienia. Ideologia ta początkowo odgrywała znaczącą rolę w kształtowaniu się bialeńskiej gospodarki.<br />
<br />
Epopeja:<br />
Czyli najważniejszy bialeński utwór wciąż będący w trakcie pisania. Ukończone zostały tylko części pierwsza, druga i trzecia. Ideę pisania "najdłuższego wiersza" zapoczątkował Andrzej Swarzewski 26 listopada 2014 r.<br />
<br />
Rozwiązanie KZ oraz pierwsze w historii wybory:<br />
Komitet Założycielski, wydawszy uprzednio szereg ustaw niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania państwa, po czym uległ samorozwiązaniu. Umożliwiło to przeprowadzenie pierwszych w historii Bialenii wyborów, które odbywały się od 7 do 9 grudnia 2014 r., a które wygrała Ludowa Akcja Narodowa z poparciem 60% głosów. Drugi startujący komitet – Zjednoczona Platforma Bialeńska – uzyskał resztę, tj. 40% głosów. Mandaty z ramienia LAN uzyskali Andrzej Swarzewski, wkrótce wybrany przez Parlament Republiki Bialeńskiej I kadencji pierwszym Prezydentem Republiki Bialeńskiej, oraz Jan Kaniewski – przyszły minister gospodarki. Z ramienia ZPB mandat uzyskał Konstanty Jerzy Michalski.<br />
<br />
„My, Naród Bialeński[...]”:<br />
14 grudnia 2013 roku pierwszą głową państwa bialeńskiego został Andrzej Swarzewski przez Parlament Republiki Bialeńskiej I kadencji. Za powołaniem głosowali wszyscy parlamentarzyści zarówno z ramienia LAN jak i ZPB. 3 dni później, tj. 17 grudnia 2013 roku, weszła w życie pierwsza konstytucja Republiki Bialeńskiej, uchwalona przez Parlament jednogłośnie.<br />
<br />
Towarzysze zza morza:<br />
2 czerwca 2014 roku został przedstawiony w Parlamencie Republiki Bialeńskiej VI kadencji traktat z Republiką Ludową Siedmiogrodą ws. jej aneksji. Mariaż bialeńsko-siedmiogrodzki nie potrwał długo, bo już 5 lipca 2014 r. został złożony projekt referendum niepodległościowego na ręce Marszałka Parlamentu. Była to pierwsza w historii próba włączenia innego państwa w struktury Bialeńskie, zakończona niestety niepowodzeniem, jednakże dająca przykład jak tego typu procesów należy nie przeprowadzać. Kluczowym elementem stała się tzw. „sztywność” Bialenii, przeszkadzająca obywatelom siedmiogrodzkim.</blockquote>
<br />
W przypadku pierwszej pozycji zastosowano ciekawy i oryginalny wariant umieszczenia napisu z boku i z tyłu książki ze względu na chęć ograniczenia rozproszenia uwagi przez uczniów podczas pisania sprawdzianów i testów.<br />
<br />
2. "<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podręcznik do nauczania historii przedinternetowej</span>" Poziom: liceum, wydawca: Ministerstwo Edukacji Narodowej, autorzy: Konstanty Jerzy Michalski i Maciej Kamiński:<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Pierwszych ludzi na terenie Wysp Valhalli możemy upatrywać około 17 000 r. p. n. e., były to jedynie migracje z terenów Nordaty ku Sarmatoazji. O ich obecności wiemy dzięki wykopaliskom z okolic Bałdaraszu, Nowej Auterry i Portu Arthurbergu. Jednakże, pomimo zakrojonych na wielką skalę badań szczątków ludzkich, nie udało się znaleźć jakichkolwiek śladów obecności człowieka od około 15 000 r. p. n. e. do 12 000 r. p. n. e. Zapewne ludy dotarły w tym okresie czasu na zachód, do Sarmatoazji, na co wskazują kolejne poszlaki.<br />
   W okresie około tysiąca lat - od około 12 500 r. p. n.e, aż do 11 500 r. p. n. e. nastąpiło znaczące ochłodzenie klimatu, które szczególnie dotknęło Sarmację. Dwa ludy, a dokładniej ich cząstki - Sarmaci i Teutoni, którzy już gościli wcześniej na terenie Bialenii, powrócili na nasze ziemie, poprzez zamarznięte Morze Gellońskie. Ta trzecia już epoka lodowcowa, była - choć krótka, niezwykle dotkliwa, gdyż średnia roczna naszych temperatur, co wiemy z badań na lodowcu anatolijskim, która jeszcze w pełni nie osiągnęła poziomu sprzed tejże epoki lodowcowej, wahała się od 16 do 19 stopni Celsjusza. Mimo wszystko - Teutoni i Sarmaci przybyli do nas “szukać lepszego żywota”.<br />
Po pięciuset latach “okresu przejściowego” nastąpił ciepły interglacjał, który pozwolił na osiedlenie się naszym Sarmatom i Teutonom na stałe, jak i na rozwój rolnictwa. Powstały trzy państwowości (lecz wpierw miasta-państwa) - dwie założone przez Sarmatów - Dlet (ob. Derba, dzielnica Topolna) i Reuh (ob. Działkowo) oraz jedna założona przez Teutonów - Fydgall (ob. Rybaki). Sarmackie państwowości walczyły z Teutonami.<br />
Pierwsza ich wojna jest też najstarszą wojną mikroświata. Znana jest jako “I wojna o Numbres”. Rozgrywała się około 8-9 pokoleń przed powstaniem jakichkolwiek źródeł pisanych. W ówczesnych państwach bardzo wyraźny był wciąż podział na plemiona, z których każde miało własnego, mocno niezależnego władcę. Przyczyną wojny, zgodnie z późniejszymi podaniami, były religijne - chodziło bowiem o obsadzanie kapłanów w świętym dla obu nacji mieście na północy Bialenii. Każda strona liczyła sobie po trzy plemiona. Z uwagi na nieprzestrzeganie ustaleń strategicznych przez swoich wodzów, przegrała zdecydowanie strona teutońska.<br />
Dzięki pismu klinowemu, które powstało około 10 000 r. p. n. e., dowiedzieliśmy się wielu informacji. Ciągły pat “na froncie” wymógł tak szybki postęp techniczny, dzięki któremu opracowaliśmy pismo na sześć tysięcy lat przed naszym pierwszym naśladowcą - plemionami Al Rajnu.<br />
Religie, a dokładniej panteony bóstw naszych pre-Bialeńczyków również były niezwykle rozbudowane jak na czasy - dla wszystkich - epoki kamienia łupanego. Głównymi bóstwami byli Idon - wszechwładny bóg, stworzyciel świata, Nifel - bogini zmarłych i Yggdral - bóg podziemi i piekieł. Obie religie - teutońska i sarmacka po krótkim czasie połączyły się i pomimo nienawiści między narodami, spajały je.<br />
Pomimo niezwykle szybkiego rozwoju i ciepłego interglacjału, klimat ponownie gwałtownie się ochłodził. Klęski głodu, powodzie i inne katastrofy dotknęły cywilizację i drastycznie zmniejszyły populację. Wtedy też nastał czas “mrocznych wieków” kiedy to ludność sarmacka i teutońska (lecz coraz bardziej mieszająca się) zapomniała pisma, obróbki brązu i innych wielkich osiągnięć technicznych I kultury Bialeńskiej. Część ludności uciekła do wygnanych z północy osiedlających się w Jahołdajewszczyźnie, a reszta w większości do Pomorza i na przyszłą Pustynię Bengazijską. Nie wiemy o tym okresie zbyt wiele, jednak rolnictwo w okrojonej formie zapewne przetrwało dzięki pre-Jahołdom. Panteon bóstw został jednak z czasem zapomniany.<br />
<br />
Na Pomorzu, w Bengazji i Jahołdajewszczyźnie odrodziła się się cywilizacja około 4 tyś. lat p. n. e., kiedy to wynaleziono powtórnie pismo. Na południu Bialenii znaleziono ślady po miastach w okolicach Nowej Auterry i Starego Klume, były więc to główne aglomeracje nowej cywilizacji, obok osad ludzkich nieopodal Bałdareszu i doliny bengazijskich rzek, gdzie znajdowała się istna metropolia tamtej epoki  - Urno. Wynaleziono tam nawet asfalt, którym wylewano chodniki. Po około dwóch setkach lat rozpoczął się na dobre handel pomiędzy cywilizacjami, a w okresie następnego tysiąca, do około 2 800 r. p. n. e. trwała kolonizacja najbliższych obszarów. Perstanowie, czyli przodkowie Jahołdów zajęli w znaczącej większości góry, Igdrale - przodkowie Bengazijczyków przejęli całą dolinę Topolówki i rozpoczęli budować tam monumentalne kompleksy świątynne i pałacowe. Pomorzanie natomiast rozpoczęli kolonizację na zachodzie Anatolii i na całym wybrzeżu Ajszaburgii, po uprzednim zasiedleniu Pomorza, głównie jego wybrzeża, gdyż na równinach grasowali nomadzi czyhający na kupców i grabiący okoliczne niewielkie miasta.<br />
   Należy również opisać sytuację na Anatolii - powstały tam dwie kolonie które przetrwały najazdy nomadów - Carnuntum i Lumia, która powstała na wybrzeżu wschodniej Anatolii, nieopodal związku plemion żyjących w górach - Ajsenów. Obie z nich miały odegrać ważną rolę w bialeńskiej historii, lecz zainteresujmy się wpierw tą drugą. Panowała tam swoista oligarchia z luźnymi powiązaniami między Lumią, a Starym Klume, które było metropolią. Kolonia jednak coraz bardziej się uniezależniała od macierzy, gdyż najbliższe większe zasoby cyny, której potrzebowano do wytopu brązu, posiadali wrodzy Ajseni, tak więc tworzyła nowe kolonie, na północnym wybrzeżu Anatolii i południowym Gothiki. Toczyła również pierwsze wojny morskie z Carnuntum o panowanie nad północno-zachodnią Anatolią.<br />
   Około 2 500 r. p. n. e. mamy  miejsce kilku ważniejszych wydarzeń, mianowicie - Ingolf, władca Igdrali zaatakował w 2496 r. p. n. e. zaatakował i podbił północną Jahołdę - od Orlego Szczytu do dzisiejszego Wyżynna. Zapoczątkowało to kilka wieków nienawiści pomiędzy Igdralami, a Perstanami, którzy coraz skuteczniej odpierali ataki z północy. Lumia usamodzielniła się i ucywilizowała całe wybrzeże Gothiki, natomiast “nomadzi” pomorscy (Rakusi) dzięki wpływom jahołdzkich uchodźców i Pomorzan utworzyli własne państwo na równinach. Nastąpiła również konsolidacja organizmów państwowych - zwłaszcza Igdrali, których władcę zaczęto otaczać czcią, równą bóstwu.<br />
Na 2160 r. p. n. e. datuje się rozpoczęcie wielkiej wojny Pomorzan (a tak naprawdę to kilkanaście mniejszych wojenek)  z Carnuntum której to powodem było zapewne chęć odzyskania władzy nad tą byłą kolonią i jak zawsze w tamtych czasach - religia. Wtedy też po raz pierwszy, choć niechętnie, zastosowano triery - rewolucyjne jak na tamte czasy statki. Ta wojna, a trwała z krótkimi przerwami około 250 lat, a polegała głównie na podjazdach i korsarstwie, a zakończyła się minimalnym zwycięstwem Carnuntijczyków. Miała ona bardzo duży wpływ na Igdrali, którzy zostali odcięci od dostaw żywności z Anatolii, a na tych w pewnej mierze polegali w przypadku nieurodzajów. Zarządzili więc oni wielki najazd na Jahołdę za czasu wielkiego głodu około 2040 r. p. n. e. Dla ułatwienia sobie zadania sprzymierzyli się z plemieniem Maratahów. Pierwszym celem stały się wsie plemienia Selkandów, które Igdrale spustoszyli, biorąc mieszkańców w niewolę. Na wieść o tym w plemieniu Jahołdów pojawił się “prorok” Alopen, który zwiastował rychły koniec świata, gdy Jahołdzi nie usłuchają woli Bożej i nie pójdą za “wysłannikiem Pana”, czyli nim, za morza. To wydarzenie dało początek narodowi (już nie plemieniu) Jahołdów, których ponad trzy tysiące lat później poznaliśmy jako Khmerów. Po podboju obcych dla siebie etnicznie i kulturowo ziem Igdrale nie zdecydowali się na ich bezpośrednią aneksję. Ustanowili jedynie podział na kasty - niewolniczą Selkandów, zarządczą i “średnią” Maratahów oraz “pańską” nielicznych osadników igdralskich. W ten sposób zaczęło się kształtowanie także i tych plemion jako narodów, wprawdzie blisko spokrewnionych, ale wyznających zupełnie różne filozofie życiowe. Selkandowie preferowali postawę spokojną, życzliwą i pracowitą, zaś Maratahowie stawiali głównie na pomnażanie majątku, posłuszeństwo oraz bierną siłę kolektywu (niezbędną im w kontaktach z “panami” dla utrzymania swojego stanu posiadania).<br />
Około 2010 r. p. n. e. na Gothikę dotarli Jahołdzi. W międzyczasie, trwała tam próba pozyskania dla kolonii tubylców. Lokalni władcy starali się łudzić “dzikusów” perspektywą lepszego życia, oferowali małżeństwa mieszane między Lumijczykami, a tubylcami i tym podobne. Do panteonu lumijskiego przenikł między innymi Goldur, bóg piękna, przedstawiany jako jeździec pozbawiony zbroi, z piękną czupryną i rozwiniętą muskulaturą. Jahołdzi jednak długo nie zagościli w tych okolicach, głównie z powodu obrzydzenia wielobóstwem i praktykami Lumijczyków (sami zaś byli monoteistami). Doskwierały im również liczne podatki, jakimi praktycznie natychmiast zostali obłożeni. Powędrowali po około czterech pokoleniach dalej na północny wschód. Tym razem prowadziło ich kilku “proroków”, którzy z czasem się ze sobą poróżnili. Jedni z nich osiedli w dzisiejszej Kugarii i to oni właśnie zaatakowali ziemie bialeńskie w 1103 r., aczkolwiek prawdopodobnie pomogły im inne grupy Jahołdów. Khmerzy byli też częściowo zasymilowani z kugarskimi tubylcami - o czym świadczą ich zwyczaje (m. in. część nadawanych imion)  i język, różniący się od tego którym władają  ostatnie grupki “prawdziwie bialeńskich” Jahołdów, bliższy raczej mowie brodryjskich Tatarów.<br />
Lumijczycy znacząco powiększyli swe terytoria po krótkiej, aczkolwiek krwawej wojnie z Ajsenami około 1760 r. p. n. e., w której “odkryli” (przejęli od nich) żelazo. Pierwotnie służyło ono Ajsenom do tworzenia bransolet i ogółem biżuterii, aczkolwiek po krótkim czasie najeźdźcy odkryli, że jest o wiele bardziej wytrzymałe od brązu, więc można je wykorzystać do tworzenia broni i zbroi. Umożliwiło to Lumii podbicie większości południowo-wschodniej Anatolii. Carnuntijczycy z kolei kolonizowali wybrzeża Wurstlandii i zachodniej Gothiki. Najbardziej wysunięte na północ osady ludzkie odkryte zostały na terenie obecnej Batawii, acz prawdopodobnie były to jedynie przejściowe punkty handlowe. Zasadniczo to na terenie całej Bialenii pojawiły się coraz bardziej zcentralizowane państwa. Carnuntum i Lumia zajęły północny-wschód Bialenii. Powstały dwa państwa dzięki silnym wpływom Idgrali i w przypadku Bastarii - również Lahazydii, która wyodrębniła się od Klume po kryzysie dynastycznym.<br />
<br />
W 1487 r. p.n.e. lumijska wyprawa badawcza osiągnęła brzegi Azymutii. Przebadano część zachodniego brzegu wyspy i nie stwierdzono obecności tubylczych ludów. Metropolia podjęła decyzję o stworzeniu tam kolonii. W 1479 r. p.n.e. powstała tam osada Nowa Lumia, jednak po roku została zmieciona z powierzchni ziemi. Jak się okazało, Azymutia jednak była zamieszkana. Nieliczni ocaleni donieśli, iż zagłady nowej kolonii dokonali “wojownicy Słońca, cali lśniący”. Władze Lumii uznały to za rzucone wyzwanie. Spodziewano się przejąć nowy “sekretny dar od bogów”, za jaki uznano technologię, która pozwoliła dokonać nowemu wrogowi takiego ataku. Zebrano sporą armię ochotników i w 1456 r. p.n.e. wysłano wyprawę “karną”, która jednak poniosła klęskę w bitwie. Udało się jednak uzyskać stały przyczółek i odbudować Nowa Lumię. Po kilku kolejnych (przegranych) bitwach, Lumijczycy postanowili zmienić taktykę. W 1449 r. p.n.e. odbyła się tzw. “szczwana bitwa”, w której żołnierze z Lumii nawet nie próbowali pobić przeciwników, natomiast skupili się na zaciągnięciu kilku przeciwników w pułapkę, by pojmać ich i wymusić od nich informacje. Plan ten się częściowo udał. Jeńcy zdecydowanie odmówili jakichkolwiek zeznań, ale Lumijczycy ujrzeli wreszcie ów “dar” - zbroje z tajemniczego, miękkiego i lekkiego materiału, którego jednak ich żelazna broń nie mogła przebić. Był to rodzaj bambusowego papieru. Honorowe zachowanie jednego z jeńców (oficera) - samobójstwo przez samospalenie w swojej zbroi, podsunęło Lumijczykom pomysł. W kolejnym starciu użyli płonących strzał, tym razem bezwzględnie gromiąc swoich wrogów. Ci jednak nie odpuszczali osadnikom ani na chwilę. Po około 50 latach ostatecznie zarzucono projekt kolonizacji tych ziem, jako iż nie odnaleziono tam żadnych cennych zasobów. Nie powiodła się też próba skopiowania technologii lekkich zbroi.<br />
W roku 1214 p. n. e. wyruszyła wielka wyprawa wojenna Bastarów przeciw Numbres. Jej casus belli było wyklęcie z kręgu wyznawców Idona (w owym czasie dość powszechnie uznawany na Bialenii synonim osób godnych miana istoty ludzkiej, bo jak wiemy, Jahołdzi za nich nie byli uważani) króla Ezychiela VI, oficjalnie z powodu oddawana czci Bełdowi - wielkiemu prorokowi Jahołdów. Zapewne chodziło o kłótnie przy winie wielkiego kapłana idonistów, Jemhopa, i króla Bastarów. Dzięki wcześniejszym mariażom, udało się przekonać Idgrali do wspólnego ataku na teokrację Numbres. Wielki kapłan odpowiedział sojuszem z Raetią i Lahazydią oraz zawsze chętnymi na rabunek Rakusami. Bogate państwo na północy wynajęło też najemników z Anatolii. Po serii kilkunastu potyczek na pustyni, zostało zachowane status quo (Bastarowie odnieśli jednak pewien sukces, paląc Śródec w 1207 p.n.e). Jednakże, po uprzednim poborze i pojawieniu się nowego stratega z Bastarii - Sormana, który zastosował nowy szyk tarczowników w decydującej bitwie na przedpolach Numbres, pyrrusową wygraną zmusili sojuszników Jemhopa do odwrotu, a sami zajęli Numbres, po odkupieniu go z rąk najemników obsadzających tamtejsze obwarowania za łupy bitewne. Nie mogli jednak wykorzystać w żaden sposób tego zwycięstwa, gdyż wynajęta przez wielkiego kapłana flota (ponoć warta ofiar zebranych od wyznawców przez 10 lat) spaliła ich stolicę - Menę (ob. Takowo). Tą sytuację wykorzystali Idgrale, zajmując zarówno Bastarię, jak i Numbres, pozostawiając jednak lokalnym mieszkańcom pewne swobody, nauczeni doświadczeniem z ludami z gór. Pozostawili też przy życiu rodzinę królewską Bastarii, jednak trzymali ją w swojej stolicy.<br />
Najszybciej rozwijającym się miastem na Bialenii był wówczas Nilfgaard, kwitnący handlowy ośrodek przygraniczny Lahazydii, mimo ciągłych starć zbrojnych w okolicy i ustawicznego łupienia przez Rakusów. Około 1109 roku p. n. e. został on ogłoszony stolicą. Dynastia królewska Lahazydów wybudowała tam aż pięć linii<br />
umocnień i murów. Nie zniechęciło to jednak koczowników. By zdobyć przechowywane w mieście bogactwa, nauczyli się (po kilku dekadach masakr, jakie przeszli) wykonywać podkopy pod murami. Gdy ukradli insygnia koronacyjne, król Lahazydii ogłosił, że w imię Idona wybije ten naród co do jednego. Zawarł on krótkotrwały sojusz z boczną gałęzią swego rodu, rządzącą w Klume, której obecność nomadów również niezwykle przeszkadzała.<br />
Wojna ta okazała się niezwykle trudna do wygrania. Wprawdzie w starciach zwykle zwyciężali wojownicy ze wschodu, ale trudno było jakoś wykorzystać te zwycięstwa, gdyż państwo Rakusów nie było tak zcentralizowane jak reszta bialeńskich krajów. Po pobiciu armii jakiegoś “satrapy” ten po prostu pakował swój dwór oraz poddanych i uchodził na bezpieczny teren. Na miejscu zostawała garstka ludności rolniczej, która została uprzednio dokładnie obrabowana ze swoich zapasów przez koczowników, więc nie była na nic przydatna zwycięzcom. Jednakże, po blisko pięćdziesięciu latach budowy fortów, zaludniania obcych ziem własnymi osadnikami utrzymującymi przy życiu twierdze i wypierania Rakusów  z ich ojczyzny, w roku 1038 p. n. e. spalono ruchomą stolicę tamtejszego króla i zabito jego samego. Pozostali przy życiu Rakusi uszli do Igdrali i wkrótce słuch o nich zaginął.<br />
W 1012 roku p. n. e. do Sambanafryki wyprawiła się grupa odkrywców, którzy chcieli sprawdzić czy ta ziemia nadaję się do kolonizacji przez Rachię, nowopowstały kraj na Gothice. Po wstępnych oględzinach lokalnej dżungli uznali, iż klimat jest zły dla ludzi i powrócili do Rachii. Na nieszczęście dla całego antycznego świata, przywieźli za sobą szczury, z zapewne dżumą. Nieznana zaraza zbierała wielkie żniwo. Dodatkowo, przez chciwość jednego z  gothijskich urzędników, równocześnie rozpoczęła się (w dzielnicach biedoty) zaraza tyfusu. Co jeszcze gorsze, rachijscy marynarze poroznosili te choroby na bardzo szerokim obszarze, była to Bastaria, Lumia i Raetia. Zaraza panowała przede wszystkim w miastach na wybrzeżach, co jednak dla świeżo powstałego państwa było tragedią, gdyż mieszkało tam 90% jego ludności, w tym niemal wszyscy potomkowie lumijskich kolonistów. Ich macierz również była mocno dotknięta, ale przetrwała ta próbę dzięki osadnikom, którzy zamieszkali na ziemiach Ajsenów. Spowodowało to jednak cofnięcie się pod względem rozwojowym Lumii. Niektóre unikatowe wynalazki przepadły na zawsze. Rolę wiodącego ośrodka na Anatolii przejęło Carnuntum, dzięki temu, że ziemia ta była  w nienajlepszych stosunkach z Lumijczykami (którzy z tego powodu unikali handlu z nią). Dżuma i tyfus niezbyt natomiast zaszkodziła mieszkającym w środku lądu Igdralom i Lahazydom. Po wygaśnięciu choroby około 980 roku p. n. e. Carnuntum wysyłało część populacji do wymarłych siedzib na Gothice. Zastali tam ruiny miast, rządzone przez “królików” z tubylczych ludów gothijskich, których szybko podbili. Nie udało się im jednak podbić Lumii z powodu braku sił, które musieli garnizonować na Gothice. Tubylcy przejęli bowiem dumę od Lumijczyków - i “obcy” nie mogli już sobie rządzić ot tak.<br />
Filozofowie i wynalazcy zaczęli gromadzić się wokół Carnuntum i Nilfgaardu oraz tamtejszych bogatych mecenasów. Dzięki temu, iż po epidemii dżumy rozpoczął się dłuższy okres stabilności na zachodzie Anatolii i wschodzie Bialenii, tworzono najróżniejsze wynalazki. W obu miastach założono z inicjatywy  władców sieci kanalizacyjne i wodociągi, a w Carnuntum nawet ogrzewanie podłogi na okres zimy. Spowodowało to znaczącą przebudowę domów w centrum miasta. Biorąc pod uwagę to, że coraz bardziej brakowało miejsca, budowano dwu-trzy piętrowe kamienice, co powodowało regularne pożary. Jednakże, wymyślenie systemu grzewczego, którego pragnęli również mieszkający na wyższych piętrach, wymogło budowanie wyższych budynków, według schematu - piwnica - ogrzewanie, parter - mieszkalny, pierwsze piętro - ogrzewanie, drugie piętro - mieszkalne etc.<br />
W Carnutum założono w 784 r. p. n. e. Bibliotekę, podobnie uczynili Lahazydzi w Nilfgaardzie 10 lat później. Przechowywane (i z czasem przepisywane) były tam dzieła zapisane tzw. językiem bialeńskim uniwersalnym. Był to ciekawy twór - znaki oznaczały te same pojęcia, ale były one odczytywane różnie, w zależności od lokalnego dialektu. Około roku 680 p. n. e. na dworze Ernesta VII, władcy Carnuntum, pojawił się niejaki Arba z Meny, który zadziwił wszystkich umiejętnością zbudowania pompy i maszyny napędzanej parą. Jego pierwszy wynalazek został wykorzystany w nowopowstałej straży pożarnej, która, pomimo przebudowy większości miasta, ażeby jego budynki były wybudowane z kamienia, nadal miała duże problemy z pożarami (między innymi dlatego, że przebudowa ta nie do końca się udała - prywatnych właścicieli nie było stać na działania na taką skalę, a miasto niechętnie się dokładało). Udało się natomiast znacząco zmniejszyć liczbę ofiar. Za sprawą tego pojawiły się “towarzystwa ubezpieczeniowe” dla ocalonych z tego typu katastrof.<br />
Drugi wynalazek z kolei nie został zapomniany i szybko została wybudowana, mniej mobilna, pompa parowa, która oprócz zastosowaniu w systemie wodociągów, znalazła swoje miejsce w kopalni. Arba spisał swoje odkrycie i wysłał kopie swojego dzieła do każdego miasta posiadającego bibliotekę. Było to niespotykane, gdyż zazwyczaj uczony bialeński musiał być niezwykle posłuszny mecenasowi, więc za swe nieposłuszeństwo został oślepiony, a później, gdy świat nauki o nim zapomniał, stracony publicznie, w wynalazku swojego ucznia, spiżowym byku.<br />
W 624 r. p. n. e. powstało stałe planetarium w Lipionie (ob. Port Arthurberg). Był to pierwszy projekt “ogólnobialeński”, gdyż wybudowany został za pieniądze wyłożone przez wszystkie bialeńskie królestwa, po skutecznej “kampanii” prowadzonej przez ucznia Arby - Jonasza. W tym czasie miały też miejsce kontakty handlowe i naukowe z Surmeńczykami i Scholandczykami, którzy udostępnili Bialeńczykom swe mapy nieba. Bialeńscy medycy wyśmiali wówczas tych surmeńskich, zlecając poetom napisanie karykaturalnych wierszy, wypunktowujących przewagę systemu badania całego ciała nad badaniem tylko chorej części.<br />
Jahołdzi w tym czasie rozprzestrzeniali się po Nordacie, przejmując wielkie terytoria Rohanu. Część z nich pozostała na terenie ob. Kugarii zatraciła wtedy swoją pierwotną tożsamość, dając początek Tatarom. W 560 r. p. n. e. miała miejsce pierwsza fala powrotu Jahołdów na Bialenię. Statki wylądowały wtedy w Menie, którą najeźdźcy spalili i spustoszyli, a następnie wymordowali wszystkich mieszkańców. Miasto wielkiego geniusza nie podniosło się już z upadku. Później istniała tam już tylko osada rybacka. Jednakże szybki kontratak Idgrali i Lahazydów uchronił wybrzeże przed zapaścią. Najeźdźcy mieli bowiem duże zapóźnienie pod względem technicznym. Nie znali maszyn oblężniczych, nie mówiąc nic o przedmiotach żelaznych. Jeńców, kobiety i dzieci osiedlono w Jahołdajewszczyźnie (w rozproszeniu), a ich mniejsze grupki na całej Bialenii. Następny atak Jahołdów nastąpił dopiero w okresie przejściowym między starożytnością, a średniowieczem, około 560 roku.<br />
Około 500 r. p. n. e. wyprawa odkrywcza z Lumii (ale w służbie Klume) dotarła do Hallady i Stoyali. Tereny te nazwali “Marslandią”. Nie przeprowadzono tam jednak choćby prób kolonizacji. Ograniczono się jedynie do odwiedzin w kilku przybrzeżnych wioskach, gdzie Bialeńczycy zostali przez tubylców przyjęci bardzo przyjaźnie. W kronikach odnotowano informację o dziwnej i niezrozumiałej miejscowej mowie.</blockquote>
<br />
W wyglądzie pozycji drugiej warto nadmienić ucharakteryzowanie podręcznika na dawną księgę bialeńską. Podjął się tego zespół graficzny, zamieszkujący dawne tereny Santanii i Burgii.<br />
<br />
Warto raz jeszcze podkreślić i zapewnić wszystkich Państwa, że w miarę postępu w uzyskiwaniu informacji i znajdowaniu czasu przez autorów pojawiać się będą następne, poprawione i rozbudowane wydania podręczników oraz podręczniki do geografii Republiki Bialeńskiej i sportu. W odpowiednim momencie zapowiemy też długo oczekiwane przez Państwa premierowe wersje książek do nauczania w zakresie rozszerzonym. <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/wink.png" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /><br />
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Frederick Hufflepuff - dnia: 25 Sierpień 2015, 12:47:55</span><br />
<br />
Szanowni Państwo!<br />
<br />
<br />
Jeszcze nie z tak wielką dumą, z jaką mam nadzieję, będziemy ogłaszać kolejne i już ostatecznie ukształtowane wydania książek w przyszłości, prezentujemy pierwsze wersje dwóch podręczników opracowanych z myślą o uczniach, nauczycielach, ale także wnikliwych obserwatorach, komentatorach i specjalistach. Mamy zaszczyt przedstawić Państwu wykaz podręczników do nauczania w liceum. W jego skład, jak na razie, wchodzą repetytoria do nauczania historii internetowej oraz historii przedinternetowej Bialenii. Są one naturalnie zatwierdzone przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, posiadają atest Komisji Edukacji Narodowej i z dniem dzisiejszym wkraczają na rynek jako oficjalne produkty MEN-u. Zachęcam do zapoznania się z nimi oraz kupna!<br />
<br />
1. "<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podręcznik do nauczania historii internetowej</span>" Poziom: liceum, wydawca: Ministerstwo Edukacji Narodowej, autorzy: Kristian Arped ze współpracownikami:<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Trzech starych, dwóch nowych:<br />
Republika Bialeńska w obecnej formie powstała 15 listopada 2014 roku na wyspie Bialenia. Została założona przez dwóch ludzi – Andrzeja Swarzewskiego oraz Jana Kaniewskiego, a po krótkim czasie trafili do niej: Maciej Kamiński, Konstanty Jerzy Michalski oraz Abdullah Aykm. Tę piątkę zwykło się nazywać Ojcami Założycielami.<br />
<br />
Początki gospodarki:<br />
Zarysy NEM, czyli Nowej Ekonomii Mikronacyjnej, zostały stworzone 17 listopada 2014 r. przez jednego z założycieli – Jana Kaniewskiego. Przewidywały one między innymi brak waluty – zastąpienie go środkami wymiany. Charakteryzowała się ona również krytycznym podejściem do systemów gospodarczych opartych na skryptach informatycznych oraz maniakalną wręcz nienawiścią do inflacji i chęcią jej tępienia. Ideologia ta początkowo odgrywała znaczącą rolę w kształtowaniu się bialeńskiej gospodarki.<br />
<br />
Epopeja:<br />
Czyli najważniejszy bialeński utwór wciąż będący w trakcie pisania. Ukończone zostały tylko części pierwsza, druga i trzecia. Ideę pisania "najdłuższego wiersza" zapoczątkował Andrzej Swarzewski 26 listopada 2014 r.<br />
<br />
Rozwiązanie KZ oraz pierwsze w historii wybory:<br />
Komitet Założycielski, wydawszy uprzednio szereg ustaw niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania państwa, po czym uległ samorozwiązaniu. Umożliwiło to przeprowadzenie pierwszych w historii Bialenii wyborów, które odbywały się od 7 do 9 grudnia 2014 r., a które wygrała Ludowa Akcja Narodowa z poparciem 60% głosów. Drugi startujący komitet – Zjednoczona Platforma Bialeńska – uzyskał resztę, tj. 40% głosów. Mandaty z ramienia LAN uzyskali Andrzej Swarzewski, wkrótce wybrany przez Parlament Republiki Bialeńskiej I kadencji pierwszym Prezydentem Republiki Bialeńskiej, oraz Jan Kaniewski – przyszły minister gospodarki. Z ramienia ZPB mandat uzyskał Konstanty Jerzy Michalski.<br />
<br />
„My, Naród Bialeński[...]”:<br />
14 grudnia 2013 roku pierwszą głową państwa bialeńskiego został Andrzej Swarzewski przez Parlament Republiki Bialeńskiej I kadencji. Za powołaniem głosowali wszyscy parlamentarzyści zarówno z ramienia LAN jak i ZPB. 3 dni później, tj. 17 grudnia 2013 roku, weszła w życie pierwsza konstytucja Republiki Bialeńskiej, uchwalona przez Parlament jednogłośnie.<br />
<br />
Towarzysze zza morza:<br />
2 czerwca 2014 roku został przedstawiony w Parlamencie Republiki Bialeńskiej VI kadencji traktat z Republiką Ludową Siedmiogrodą ws. jej aneksji. Mariaż bialeńsko-siedmiogrodzki nie potrwał długo, bo już 5 lipca 2014 r. został złożony projekt referendum niepodległościowego na ręce Marszałka Parlamentu. Była to pierwsza w historii próba włączenia innego państwa w struktury Bialeńskie, zakończona niestety niepowodzeniem, jednakże dająca przykład jak tego typu procesów należy nie przeprowadzać. Kluczowym elementem stała się tzw. „sztywność” Bialenii, przeszkadzająca obywatelom siedmiogrodzkim.</blockquote>
<br />
W przypadku pierwszej pozycji zastosowano ciekawy i oryginalny wariant umieszczenia napisu z boku i z tyłu książki ze względu na chęć ograniczenia rozproszenia uwagi przez uczniów podczas pisania sprawdzianów i testów.<br />
<br />
2. "<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podręcznik do nauczania historii przedinternetowej</span>" Poziom: liceum, wydawca: Ministerstwo Edukacji Narodowej, autorzy: Konstanty Jerzy Michalski i Maciej Kamiński:<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Pierwszych ludzi na terenie Wysp Valhalli możemy upatrywać około 17 000 r. p. n. e., były to jedynie migracje z terenów Nordaty ku Sarmatoazji. O ich obecności wiemy dzięki wykopaliskom z okolic Bałdaraszu, Nowej Auterry i Portu Arthurbergu. Jednakże, pomimo zakrojonych na wielką skalę badań szczątków ludzkich, nie udało się znaleźć jakichkolwiek śladów obecności człowieka od około 15 000 r. p. n. e. do 12 000 r. p. n. e. Zapewne ludy dotarły w tym okresie czasu na zachód, do Sarmatoazji, na co wskazują kolejne poszlaki.<br />
   W okresie około tysiąca lat - od około 12 500 r. p. n.e, aż do 11 500 r. p. n. e. nastąpiło znaczące ochłodzenie klimatu, które szczególnie dotknęło Sarmację. Dwa ludy, a dokładniej ich cząstki - Sarmaci i Teutoni, którzy już gościli wcześniej na terenie Bialenii, powrócili na nasze ziemie, poprzez zamarznięte Morze Gellońskie. Ta trzecia już epoka lodowcowa, była - choć krótka, niezwykle dotkliwa, gdyż średnia roczna naszych temperatur, co wiemy z badań na lodowcu anatolijskim, która jeszcze w pełni nie osiągnęła poziomu sprzed tejże epoki lodowcowej, wahała się od 16 do 19 stopni Celsjusza. Mimo wszystko - Teutoni i Sarmaci przybyli do nas “szukać lepszego żywota”.<br />
Po pięciuset latach “okresu przejściowego” nastąpił ciepły interglacjał, który pozwolił na osiedlenie się naszym Sarmatom i Teutonom na stałe, jak i na rozwój rolnictwa. Powstały trzy państwowości (lecz wpierw miasta-państwa) - dwie założone przez Sarmatów - Dlet (ob. Derba, dzielnica Topolna) i Reuh (ob. Działkowo) oraz jedna założona przez Teutonów - Fydgall (ob. Rybaki). Sarmackie państwowości walczyły z Teutonami.<br />
Pierwsza ich wojna jest też najstarszą wojną mikroświata. Znana jest jako “I wojna o Numbres”. Rozgrywała się około 8-9 pokoleń przed powstaniem jakichkolwiek źródeł pisanych. W ówczesnych państwach bardzo wyraźny był wciąż podział na plemiona, z których każde miało własnego, mocno niezależnego władcę. Przyczyną wojny, zgodnie z późniejszymi podaniami, były religijne - chodziło bowiem o obsadzanie kapłanów w świętym dla obu nacji mieście na północy Bialenii. Każda strona liczyła sobie po trzy plemiona. Z uwagi na nieprzestrzeganie ustaleń strategicznych przez swoich wodzów, przegrała zdecydowanie strona teutońska.<br />
Dzięki pismu klinowemu, które powstało około 10 000 r. p. n. e., dowiedzieliśmy się wielu informacji. Ciągły pat “na froncie” wymógł tak szybki postęp techniczny, dzięki któremu opracowaliśmy pismo na sześć tysięcy lat przed naszym pierwszym naśladowcą - plemionami Al Rajnu.<br />
Religie, a dokładniej panteony bóstw naszych pre-Bialeńczyków również były niezwykle rozbudowane jak na czasy - dla wszystkich - epoki kamienia łupanego. Głównymi bóstwami byli Idon - wszechwładny bóg, stworzyciel świata, Nifel - bogini zmarłych i Yggdral - bóg podziemi i piekieł. Obie religie - teutońska i sarmacka po krótkim czasie połączyły się i pomimo nienawiści między narodami, spajały je.<br />
Pomimo niezwykle szybkiego rozwoju i ciepłego interglacjału, klimat ponownie gwałtownie się ochłodził. Klęski głodu, powodzie i inne katastrofy dotknęły cywilizację i drastycznie zmniejszyły populację. Wtedy też nastał czas “mrocznych wieków” kiedy to ludność sarmacka i teutońska (lecz coraz bardziej mieszająca się) zapomniała pisma, obróbki brązu i innych wielkich osiągnięć technicznych I kultury Bialeńskiej. Część ludności uciekła do wygnanych z północy osiedlających się w Jahołdajewszczyźnie, a reszta w większości do Pomorza i na przyszłą Pustynię Bengazijską. Nie wiemy o tym okresie zbyt wiele, jednak rolnictwo w okrojonej formie zapewne przetrwało dzięki pre-Jahołdom. Panteon bóstw został jednak z czasem zapomniany.<br />
<br />
Na Pomorzu, w Bengazji i Jahołdajewszczyźnie odrodziła się się cywilizacja około 4 tyś. lat p. n. e., kiedy to wynaleziono powtórnie pismo. Na południu Bialenii znaleziono ślady po miastach w okolicach Nowej Auterry i Starego Klume, były więc to główne aglomeracje nowej cywilizacji, obok osad ludzkich nieopodal Bałdareszu i doliny bengazijskich rzek, gdzie znajdowała się istna metropolia tamtej epoki  - Urno. Wynaleziono tam nawet asfalt, którym wylewano chodniki. Po około dwóch setkach lat rozpoczął się na dobre handel pomiędzy cywilizacjami, a w okresie następnego tysiąca, do około 2 800 r. p. n. e. trwała kolonizacja najbliższych obszarów. Perstanowie, czyli przodkowie Jahołdów zajęli w znaczącej większości góry, Igdrale - przodkowie Bengazijczyków przejęli całą dolinę Topolówki i rozpoczęli budować tam monumentalne kompleksy świątynne i pałacowe. Pomorzanie natomiast rozpoczęli kolonizację na zachodzie Anatolii i na całym wybrzeżu Ajszaburgii, po uprzednim zasiedleniu Pomorza, głównie jego wybrzeża, gdyż na równinach grasowali nomadzi czyhający na kupców i grabiący okoliczne niewielkie miasta.<br />
   Należy również opisać sytuację na Anatolii - powstały tam dwie kolonie które przetrwały najazdy nomadów - Carnuntum i Lumia, która powstała na wybrzeżu wschodniej Anatolii, nieopodal związku plemion żyjących w górach - Ajsenów. Obie z nich miały odegrać ważną rolę w bialeńskiej historii, lecz zainteresujmy się wpierw tą drugą. Panowała tam swoista oligarchia z luźnymi powiązaniami między Lumią, a Starym Klume, które było metropolią. Kolonia jednak coraz bardziej się uniezależniała od macierzy, gdyż najbliższe większe zasoby cyny, której potrzebowano do wytopu brązu, posiadali wrodzy Ajseni, tak więc tworzyła nowe kolonie, na północnym wybrzeżu Anatolii i południowym Gothiki. Toczyła również pierwsze wojny morskie z Carnuntum o panowanie nad północno-zachodnią Anatolią.<br />
   Około 2 500 r. p. n. e. mamy  miejsce kilku ważniejszych wydarzeń, mianowicie - Ingolf, władca Igdrali zaatakował w 2496 r. p. n. e. zaatakował i podbił północną Jahołdę - od Orlego Szczytu do dzisiejszego Wyżynna. Zapoczątkowało to kilka wieków nienawiści pomiędzy Igdralami, a Perstanami, którzy coraz skuteczniej odpierali ataki z północy. Lumia usamodzielniła się i ucywilizowała całe wybrzeże Gothiki, natomiast “nomadzi” pomorscy (Rakusi) dzięki wpływom jahołdzkich uchodźców i Pomorzan utworzyli własne państwo na równinach. Nastąpiła również konsolidacja organizmów państwowych - zwłaszcza Igdrali, których władcę zaczęto otaczać czcią, równą bóstwu.<br />
Na 2160 r. p. n. e. datuje się rozpoczęcie wielkiej wojny Pomorzan (a tak naprawdę to kilkanaście mniejszych wojenek)  z Carnuntum której to powodem było zapewne chęć odzyskania władzy nad tą byłą kolonią i jak zawsze w tamtych czasach - religia. Wtedy też po raz pierwszy, choć niechętnie, zastosowano triery - rewolucyjne jak na tamte czasy statki. Ta wojna, a trwała z krótkimi przerwami około 250 lat, a polegała głównie na podjazdach i korsarstwie, a zakończyła się minimalnym zwycięstwem Carnuntijczyków. Miała ona bardzo duży wpływ na Igdrali, którzy zostali odcięci od dostaw żywności z Anatolii, a na tych w pewnej mierze polegali w przypadku nieurodzajów. Zarządzili więc oni wielki najazd na Jahołdę za czasu wielkiego głodu około 2040 r. p. n. e. Dla ułatwienia sobie zadania sprzymierzyli się z plemieniem Maratahów. Pierwszym celem stały się wsie plemienia Selkandów, które Igdrale spustoszyli, biorąc mieszkańców w niewolę. Na wieść o tym w plemieniu Jahołdów pojawił się “prorok” Alopen, który zwiastował rychły koniec świata, gdy Jahołdzi nie usłuchają woli Bożej i nie pójdą za “wysłannikiem Pana”, czyli nim, za morza. To wydarzenie dało początek narodowi (już nie plemieniu) Jahołdów, których ponad trzy tysiące lat później poznaliśmy jako Khmerów. Po podboju obcych dla siebie etnicznie i kulturowo ziem Igdrale nie zdecydowali się na ich bezpośrednią aneksję. Ustanowili jedynie podział na kasty - niewolniczą Selkandów, zarządczą i “średnią” Maratahów oraz “pańską” nielicznych osadników igdralskich. W ten sposób zaczęło się kształtowanie także i tych plemion jako narodów, wprawdzie blisko spokrewnionych, ale wyznających zupełnie różne filozofie życiowe. Selkandowie preferowali postawę spokojną, życzliwą i pracowitą, zaś Maratahowie stawiali głównie na pomnażanie majątku, posłuszeństwo oraz bierną siłę kolektywu (niezbędną im w kontaktach z “panami” dla utrzymania swojego stanu posiadania).<br />
Około 2010 r. p. n. e. na Gothikę dotarli Jahołdzi. W międzyczasie, trwała tam próba pozyskania dla kolonii tubylców. Lokalni władcy starali się łudzić “dzikusów” perspektywą lepszego życia, oferowali małżeństwa mieszane między Lumijczykami, a tubylcami i tym podobne. Do panteonu lumijskiego przenikł między innymi Goldur, bóg piękna, przedstawiany jako jeździec pozbawiony zbroi, z piękną czupryną i rozwiniętą muskulaturą. Jahołdzi jednak długo nie zagościli w tych okolicach, głównie z powodu obrzydzenia wielobóstwem i praktykami Lumijczyków (sami zaś byli monoteistami). Doskwierały im również liczne podatki, jakimi praktycznie natychmiast zostali obłożeni. Powędrowali po około czterech pokoleniach dalej na północny wschód. Tym razem prowadziło ich kilku “proroków”, którzy z czasem się ze sobą poróżnili. Jedni z nich osiedli w dzisiejszej Kugarii i to oni właśnie zaatakowali ziemie bialeńskie w 1103 r., aczkolwiek prawdopodobnie pomogły im inne grupy Jahołdów. Khmerzy byli też częściowo zasymilowani z kugarskimi tubylcami - o czym świadczą ich zwyczaje (m. in. część nadawanych imion)  i język, różniący się od tego którym władają  ostatnie grupki “prawdziwie bialeńskich” Jahołdów, bliższy raczej mowie brodryjskich Tatarów.<br />
Lumijczycy znacząco powiększyli swe terytoria po krótkiej, aczkolwiek krwawej wojnie z Ajsenami około 1760 r. p. n. e., w której “odkryli” (przejęli od nich) żelazo. Pierwotnie służyło ono Ajsenom do tworzenia bransolet i ogółem biżuterii, aczkolwiek po krótkim czasie najeźdźcy odkryli, że jest o wiele bardziej wytrzymałe od brązu, więc można je wykorzystać do tworzenia broni i zbroi. Umożliwiło to Lumii podbicie większości południowo-wschodniej Anatolii. Carnuntijczycy z kolei kolonizowali wybrzeża Wurstlandii i zachodniej Gothiki. Najbardziej wysunięte na północ osady ludzkie odkryte zostały na terenie obecnej Batawii, acz prawdopodobnie były to jedynie przejściowe punkty handlowe. Zasadniczo to na terenie całej Bialenii pojawiły się coraz bardziej zcentralizowane państwa. Carnuntum i Lumia zajęły północny-wschód Bialenii. Powstały dwa państwa dzięki silnym wpływom Idgrali i w przypadku Bastarii - również Lahazydii, która wyodrębniła się od Klume po kryzysie dynastycznym.<br />
<br />
W 1487 r. p.n.e. lumijska wyprawa badawcza osiągnęła brzegi Azymutii. Przebadano część zachodniego brzegu wyspy i nie stwierdzono obecności tubylczych ludów. Metropolia podjęła decyzję o stworzeniu tam kolonii. W 1479 r. p.n.e. powstała tam osada Nowa Lumia, jednak po roku została zmieciona z powierzchni ziemi. Jak się okazało, Azymutia jednak była zamieszkana. Nieliczni ocaleni donieśli, iż zagłady nowej kolonii dokonali “wojownicy Słońca, cali lśniący”. Władze Lumii uznały to za rzucone wyzwanie. Spodziewano się przejąć nowy “sekretny dar od bogów”, za jaki uznano technologię, która pozwoliła dokonać nowemu wrogowi takiego ataku. Zebrano sporą armię ochotników i w 1456 r. p.n.e. wysłano wyprawę “karną”, która jednak poniosła klęskę w bitwie. Udało się jednak uzyskać stały przyczółek i odbudować Nowa Lumię. Po kilku kolejnych (przegranych) bitwach, Lumijczycy postanowili zmienić taktykę. W 1449 r. p.n.e. odbyła się tzw. “szczwana bitwa”, w której żołnierze z Lumii nawet nie próbowali pobić przeciwników, natomiast skupili się na zaciągnięciu kilku przeciwników w pułapkę, by pojmać ich i wymusić od nich informacje. Plan ten się częściowo udał. Jeńcy zdecydowanie odmówili jakichkolwiek zeznań, ale Lumijczycy ujrzeli wreszcie ów “dar” - zbroje z tajemniczego, miękkiego i lekkiego materiału, którego jednak ich żelazna broń nie mogła przebić. Był to rodzaj bambusowego papieru. Honorowe zachowanie jednego z jeńców (oficera) - samobójstwo przez samospalenie w swojej zbroi, podsunęło Lumijczykom pomysł. W kolejnym starciu użyli płonących strzał, tym razem bezwzględnie gromiąc swoich wrogów. Ci jednak nie odpuszczali osadnikom ani na chwilę. Po około 50 latach ostatecznie zarzucono projekt kolonizacji tych ziem, jako iż nie odnaleziono tam żadnych cennych zasobów. Nie powiodła się też próba skopiowania technologii lekkich zbroi.<br />
W roku 1214 p. n. e. wyruszyła wielka wyprawa wojenna Bastarów przeciw Numbres. Jej casus belli było wyklęcie z kręgu wyznawców Idona (w owym czasie dość powszechnie uznawany na Bialenii synonim osób godnych miana istoty ludzkiej, bo jak wiemy, Jahołdzi za nich nie byli uważani) króla Ezychiela VI, oficjalnie z powodu oddawana czci Bełdowi - wielkiemu prorokowi Jahołdów. Zapewne chodziło o kłótnie przy winie wielkiego kapłana idonistów, Jemhopa, i króla Bastarów. Dzięki wcześniejszym mariażom, udało się przekonać Idgrali do wspólnego ataku na teokrację Numbres. Wielki kapłan odpowiedział sojuszem z Raetią i Lahazydią oraz zawsze chętnymi na rabunek Rakusami. Bogate państwo na północy wynajęło też najemników z Anatolii. Po serii kilkunastu potyczek na pustyni, zostało zachowane status quo (Bastarowie odnieśli jednak pewien sukces, paląc Śródec w 1207 p.n.e). Jednakże, po uprzednim poborze i pojawieniu się nowego stratega z Bastarii - Sormana, który zastosował nowy szyk tarczowników w decydującej bitwie na przedpolach Numbres, pyrrusową wygraną zmusili sojuszników Jemhopa do odwrotu, a sami zajęli Numbres, po odkupieniu go z rąk najemników obsadzających tamtejsze obwarowania za łupy bitewne. Nie mogli jednak wykorzystać w żaden sposób tego zwycięstwa, gdyż wynajęta przez wielkiego kapłana flota (ponoć warta ofiar zebranych od wyznawców przez 10 lat) spaliła ich stolicę - Menę (ob. Takowo). Tą sytuację wykorzystali Idgrale, zajmując zarówno Bastarię, jak i Numbres, pozostawiając jednak lokalnym mieszkańcom pewne swobody, nauczeni doświadczeniem z ludami z gór. Pozostawili też przy życiu rodzinę królewską Bastarii, jednak trzymali ją w swojej stolicy.<br />
Najszybciej rozwijającym się miastem na Bialenii był wówczas Nilfgaard, kwitnący handlowy ośrodek przygraniczny Lahazydii, mimo ciągłych starć zbrojnych w okolicy i ustawicznego łupienia przez Rakusów. Około 1109 roku p. n. e. został on ogłoszony stolicą. Dynastia królewska Lahazydów wybudowała tam aż pięć linii<br />
umocnień i murów. Nie zniechęciło to jednak koczowników. By zdobyć przechowywane w mieście bogactwa, nauczyli się (po kilku dekadach masakr, jakie przeszli) wykonywać podkopy pod murami. Gdy ukradli insygnia koronacyjne, król Lahazydii ogłosił, że w imię Idona wybije ten naród co do jednego. Zawarł on krótkotrwały sojusz z boczną gałęzią swego rodu, rządzącą w Klume, której obecność nomadów również niezwykle przeszkadzała.<br />
Wojna ta okazała się niezwykle trudna do wygrania. Wprawdzie w starciach zwykle zwyciężali wojownicy ze wschodu, ale trudno było jakoś wykorzystać te zwycięstwa, gdyż państwo Rakusów nie było tak zcentralizowane jak reszta bialeńskich krajów. Po pobiciu armii jakiegoś “satrapy” ten po prostu pakował swój dwór oraz poddanych i uchodził na bezpieczny teren. Na miejscu zostawała garstka ludności rolniczej, która została uprzednio dokładnie obrabowana ze swoich zapasów przez koczowników, więc nie była na nic przydatna zwycięzcom. Jednakże, po blisko pięćdziesięciu latach budowy fortów, zaludniania obcych ziem własnymi osadnikami utrzymującymi przy życiu twierdze i wypierania Rakusów  z ich ojczyzny, w roku 1038 p. n. e. spalono ruchomą stolicę tamtejszego króla i zabito jego samego. Pozostali przy życiu Rakusi uszli do Igdrali i wkrótce słuch o nich zaginął.<br />
W 1012 roku p. n. e. do Sambanafryki wyprawiła się grupa odkrywców, którzy chcieli sprawdzić czy ta ziemia nadaję się do kolonizacji przez Rachię, nowopowstały kraj na Gothice. Po wstępnych oględzinach lokalnej dżungli uznali, iż klimat jest zły dla ludzi i powrócili do Rachii. Na nieszczęście dla całego antycznego świata, przywieźli za sobą szczury, z zapewne dżumą. Nieznana zaraza zbierała wielkie żniwo. Dodatkowo, przez chciwość jednego z  gothijskich urzędników, równocześnie rozpoczęła się (w dzielnicach biedoty) zaraza tyfusu. Co jeszcze gorsze, rachijscy marynarze poroznosili te choroby na bardzo szerokim obszarze, była to Bastaria, Lumia i Raetia. Zaraza panowała przede wszystkim w miastach na wybrzeżach, co jednak dla świeżo powstałego państwa było tragedią, gdyż mieszkało tam 90% jego ludności, w tym niemal wszyscy potomkowie lumijskich kolonistów. Ich macierz również była mocno dotknięta, ale przetrwała ta próbę dzięki osadnikom, którzy zamieszkali na ziemiach Ajsenów. Spowodowało to jednak cofnięcie się pod względem rozwojowym Lumii. Niektóre unikatowe wynalazki przepadły na zawsze. Rolę wiodącego ośrodka na Anatolii przejęło Carnuntum, dzięki temu, że ziemia ta była  w nienajlepszych stosunkach z Lumijczykami (którzy z tego powodu unikali handlu z nią). Dżuma i tyfus niezbyt natomiast zaszkodziła mieszkającym w środku lądu Igdralom i Lahazydom. Po wygaśnięciu choroby około 980 roku p. n. e. Carnuntum wysyłało część populacji do wymarłych siedzib na Gothice. Zastali tam ruiny miast, rządzone przez “królików” z tubylczych ludów gothijskich, których szybko podbili. Nie udało się im jednak podbić Lumii z powodu braku sił, które musieli garnizonować na Gothice. Tubylcy przejęli bowiem dumę od Lumijczyków - i “obcy” nie mogli już sobie rządzić ot tak.<br />
Filozofowie i wynalazcy zaczęli gromadzić się wokół Carnuntum i Nilfgaardu oraz tamtejszych bogatych mecenasów. Dzięki temu, iż po epidemii dżumy rozpoczął się dłuższy okres stabilności na zachodzie Anatolii i wschodzie Bialenii, tworzono najróżniejsze wynalazki. W obu miastach założono z inicjatywy  władców sieci kanalizacyjne i wodociągi, a w Carnuntum nawet ogrzewanie podłogi na okres zimy. Spowodowało to znaczącą przebudowę domów w centrum miasta. Biorąc pod uwagę to, że coraz bardziej brakowało miejsca, budowano dwu-trzy piętrowe kamienice, co powodowało regularne pożary. Jednakże, wymyślenie systemu grzewczego, którego pragnęli również mieszkający na wyższych piętrach, wymogło budowanie wyższych budynków, według schematu - piwnica - ogrzewanie, parter - mieszkalny, pierwsze piętro - ogrzewanie, drugie piętro - mieszkalne etc.<br />
W Carnutum założono w 784 r. p. n. e. Bibliotekę, podobnie uczynili Lahazydzi w Nilfgaardzie 10 lat później. Przechowywane (i z czasem przepisywane) były tam dzieła zapisane tzw. językiem bialeńskim uniwersalnym. Był to ciekawy twór - znaki oznaczały te same pojęcia, ale były one odczytywane różnie, w zależności od lokalnego dialektu. Około roku 680 p. n. e. na dworze Ernesta VII, władcy Carnuntum, pojawił się niejaki Arba z Meny, który zadziwił wszystkich umiejętnością zbudowania pompy i maszyny napędzanej parą. Jego pierwszy wynalazek został wykorzystany w nowopowstałej straży pożarnej, która, pomimo przebudowy większości miasta, ażeby jego budynki były wybudowane z kamienia, nadal miała duże problemy z pożarami (między innymi dlatego, że przebudowa ta nie do końca się udała - prywatnych właścicieli nie było stać na działania na taką skalę, a miasto niechętnie się dokładało). Udało się natomiast znacząco zmniejszyć liczbę ofiar. Za sprawą tego pojawiły się “towarzystwa ubezpieczeniowe” dla ocalonych z tego typu katastrof.<br />
Drugi wynalazek z kolei nie został zapomniany i szybko została wybudowana, mniej mobilna, pompa parowa, która oprócz zastosowaniu w systemie wodociągów, znalazła swoje miejsce w kopalni. Arba spisał swoje odkrycie i wysłał kopie swojego dzieła do każdego miasta posiadającego bibliotekę. Było to niespotykane, gdyż zazwyczaj uczony bialeński musiał być niezwykle posłuszny mecenasowi, więc za swe nieposłuszeństwo został oślepiony, a później, gdy świat nauki o nim zapomniał, stracony publicznie, w wynalazku swojego ucznia, spiżowym byku.<br />
W 624 r. p. n. e. powstało stałe planetarium w Lipionie (ob. Port Arthurberg). Był to pierwszy projekt “ogólnobialeński”, gdyż wybudowany został za pieniądze wyłożone przez wszystkie bialeńskie królestwa, po skutecznej “kampanii” prowadzonej przez ucznia Arby - Jonasza. W tym czasie miały też miejsce kontakty handlowe i naukowe z Surmeńczykami i Scholandczykami, którzy udostępnili Bialeńczykom swe mapy nieba. Bialeńscy medycy wyśmiali wówczas tych surmeńskich, zlecając poetom napisanie karykaturalnych wierszy, wypunktowujących przewagę systemu badania całego ciała nad badaniem tylko chorej części.<br />
Jahołdzi w tym czasie rozprzestrzeniali się po Nordacie, przejmując wielkie terytoria Rohanu. Część z nich pozostała na terenie ob. Kugarii zatraciła wtedy swoją pierwotną tożsamość, dając początek Tatarom. W 560 r. p. n. e. miała miejsce pierwsza fala powrotu Jahołdów na Bialenię. Statki wylądowały wtedy w Menie, którą najeźdźcy spalili i spustoszyli, a następnie wymordowali wszystkich mieszkańców. Miasto wielkiego geniusza nie podniosło się już z upadku. Później istniała tam już tylko osada rybacka. Jednakże szybki kontratak Idgrali i Lahazydów uchronił wybrzeże przed zapaścią. Najeźdźcy mieli bowiem duże zapóźnienie pod względem technicznym. Nie znali maszyn oblężniczych, nie mówiąc nic o przedmiotach żelaznych. Jeńców, kobiety i dzieci osiedlono w Jahołdajewszczyźnie (w rozproszeniu), a ich mniejsze grupki na całej Bialenii. Następny atak Jahołdów nastąpił dopiero w okresie przejściowym między starożytnością, a średniowieczem, około 560 roku.<br />
Około 500 r. p. n. e. wyprawa odkrywcza z Lumii (ale w służbie Klume) dotarła do Hallady i Stoyali. Tereny te nazwali “Marslandią”. Nie przeprowadzono tam jednak choćby prób kolonizacji. Ograniczono się jedynie do odwiedzin w kilku przybrzeżnych wioskach, gdzie Bialeńczycy zostali przez tubylców przyjęci bardzo przyjaźnie. W kronikach odnotowano informację o dziwnej i niezrozumiałej miejscowej mowie.</blockquote>
<br />
W wyglądzie pozycji drugiej warto nadmienić ucharakteryzowanie podręcznika na dawną księgę bialeńską. Podjął się tego zespół graficzny, zamieszkujący dawne tereny Santanii i Burgii.<br />
<br />
Warto raz jeszcze podkreślić i zapewnić wszystkich Państwa, że w miarę postępu w uzyskiwaniu informacji i znajdowaniu czasu przez autorów pojawiać się będą następne, poprawione i rozbudowane wydania podręczników oraz podręczniki do geografii Republiki Bialeńskiej i sportu. W odpowiednim momencie zapowiemy też długo oczekiwane przez Państwa premierowe wersje książek do nauczania w zakresie rozszerzonym. <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/wink.png" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /><br />
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wykaz podręczników nieobowiązkowych do nauczania w liceum]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3721.html</link>
			<pubDate>Fri, 29 Jan 2016 21:46:59 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3721.html</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Frederick Hufflepuff - dnia: 13 Wrzesień 2015, 11:35:32</span><br />
<br />
Szanowni Państwo!<br />
<br />
<br />
Niniejszym przedstawiam wykaz podręczników nieobowiązkowych (dodatkowych, dla uczniów chętnych i chcących zdobyć dodatkowe oceny) dla uczniów liceum. Mam nadzieję, że książki spodobają się nie tylko młodzieży, ale także wszystkim wnikliwym obserwatorom i rodzicom. Wykaz będzie uzupełniany o kolejne pozycje.<br />
<br />
<br />
1. "<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opowiadania Macieja Kamińskiego - wybrane</span>" Poziom: liceum, wydawca: Ministerstwo Edukacji Narodowej, autor: Maciej Kamiński<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Opowiadanie pt. "Mrok":<br />
<br />
Mrok. Wszędzie mrok. Niebywały, przejmujący mrok. Towarzyszy on tej krainie już od dłuższego czasu, choć niczym sobie na to nie zasłużyła. Ten mrok symbolizował fatum, przekleństwo wiszące ponad tym małym kawałkiem mikroświata.<br />
<br />
Tymczasem poprzez dział Regiony przemyka postać równie mroczna, co i cała kraina. Od Wernergradu (dawnego Wolnogradu – obecnie za wymawianie tej nazwy grozi rok więzienia), zmierza w stronę dawnych majątków lennych, dawno już przejętych przez państwo od wywłaszczonych „panisków”. W pewnej chwili zatrzymuje go milicjant Królewskiej Milicji Bialeńskiej:<br />
- Kto idzie?<br />
- Piotref65!<br />
- Idźcie dalej, obywatelu.<br />
Przed bohaterem widać już bramy Lidzbu, w których po raz kolejny zostaje zrewidowany przez funkcjonariuszy. Otrzymuje Kartę Pobytu, uprawniającą do przebywania na terenie miasteczka – dzięki niej nie trafi od razu na tutejszy posterunek. Biegnie czym prędzej do karczmy „Pod Tucznikiem”, gdzie już czekają jego znajomi.<br />
- Cześć cześć, Antosiu – zaczął podstarzały człowieczyna z wąsikiem.<br />
- Nie tak głośno, Maksiu - upomniał go młodzian z szopą włosów na głowie.<br />
- Spokojnie Bartoszu, szpicle o tej porze już śpią – uspokoił ich przybysz, zdejmując ciemny płaszcz.<br />
- Oni nigdy nie śpią – odpowiedział młody.<br />
- Co będzie dla panów? – spytała kelnerka, ubrana w mundur, jak wszystkie inne osoby podczas pracy.<br />
- Cztery browary – zamówił wąsacz.<br />
Dziewczyna zanotowała, dmuchając balony z gumy do żucia, po czym odeszła w stronę kuchni.<br />
- Cholera, cholera...<br />
- Co się dzieje, Antoś, stary?<br />
- Widzisz Maksiu, wciąż nie mogę sobie tego wybaczyć...<br />
- Oj, przestań już! To nie była Twoja wina. Nikt z nas nie mógł nic na to poradzić.<br />
- Ja mogłem. Powinienem był zauważyć tę zmianę stylu i nagły wzrost aktywności u Miśka... Powinienem wtedy zablokować jego konto. W ten sposób dorwalibyśmy jego mordercę jeszcze zanim przejąłby konto administratorskie i Bialenia byłaby wciąż wolna...<br />
- A któż z nas to wiedział, Antoś, stary? Ten cały Werner perfekcyjnie się podszył pod Miśka. Perfekcyjnie. Przecież nasz przyjaciel miewał takie wzloty. A pamiętaj, atak nastąpił podczas ferii, czyli okresu wolnego – w Święta przecież Misiek dużo pisał.<br />
- Nie chciałbym Was martwić, koledzy, ale – odezwał się czwarty z siedzących, łysy, muskularny pięćdziesięciolatek – kamecy z Wydziału Prewencji tu jadą. Radzę się zwijać, jeśli nie chcecie, żeby Kamil nas musiał znowu z paki wyciągać.<br />
- Ale Karaś, ja za browary zapłaciłem!<br />
- Wolisz wypić czy żyć? – zganił wąsacza Bartosz.<br />
- No dobra, idziemy – skończył rozmowę Maksymilian.<br />
Bohaterowie wybiegli przez zaplecze na zewnątrz. Zza otwartych drzwi usłyszeli kobiece wrzaski.<br />
- Pewnie znowu się te mendy zabawiają – mruknął wąsacz.<br />
<br />
W międzyczasie, daleko na północy, w Numbres, wsi pamiętającej starcia starożytnych Sarmatów i Teutonów, mrok był bezustannie rozświetlany przez wystrzały z karabinów. Ubrani w czarne mundury żołnierze Gwardii Pretorianów Króla Wernera I intensywnie nacierali na prowizoryczne okopy urządzone przez grupkę partyzantów w Jaskini Praojców. W pewnym momencie ich dowódca, hetman polny Alfred Santapierre, znany głównie z tego, że rozstrzeliwał jeńców tak, jak jego idol z nastoletnich lat, Tytus Bomba, nakazał wstrzymać ogień. Uznał, że brak odpowiedzi ze strony ostrzeliwanych oznacza ich pewną śmierć od lawiny ognia, zatem nałeży wejść do środka i wynieść zwłoki. Wówczas pretorianie usłyszeli gruby męski głos:<br />
- To za Elmera!<br />
Po czym wybuchnął obok nich granat. Rzucił nim sam lider ugrupowania „Wolność, Braterstwo, Swoboda – Prawdziwa Bialenia”, baron Janusz Kałmucki, skazany podczas swej misji dyplomatycznej zaocznie na śmierć przez nowe władze. Jego gest wyrażał zemstę za zabójstwo emerytowanego bialeńskiego polityka, Elmera Witkego, dokonane właśnie przez Santapierrego. Baron wisiał przez dłuższy czas na krawędzi barykady, patrząc martwym wzrokiem na reanimowane przez swych towarzyszy trupy pretorianów. Po kilku minutach jego młody przyjaciel złapał go za nogi i ściągnął siłą na dół.<br />
- Co Ty wyprawiasz, Janusz? Chcesz, żeby Cię po prostu załatwili?<br />
- Wtedy wykreowałbyś mnie na bohaterskiego obrońcę naszej demokracji, Lechu – spokojnie odparł Kałmucki.<br />
- A kto Twoim zdaniem miałby przejąć dowodzenie? Za Tobą ludzie idą, bo jesteś znany. Reszta sławnych działa po cichu, bez szaleństw – tak, szaleństw, bo czym innym jest walka z administracją, jaka by nie była? Ciesz się lepiej, ze zamiast walnąć w nas nukiem próbują wziąć Cię żywcem dla propagandy.<br />
- Zamilcz – burknął baron – Nic nie jest takie proste, jak Ci się wydaje, młokosie.<br />
- Słuchaj Janusz, coś Ci powiem. Może Tobie jest łatwo próbować dokonać niemożliwego z wyrokiem śmierci w swoich aktach, ale tam z tyłu siedzi sześćdziesięciu młodych chłopaków, którzy zostawili swoje rodziny i siedzą tu, bo wierzą w to, że się uda – a prawda jest taka, że nie mamy w tej chwili żadnych szans. I co ja zrobię, jak Ciebie zabraknie? Powiem im „Hej, słuchajcie, idę Was zabrać na pewną śmierć poprzedzoną brutalnymi torturami i zgubić Wasze żony, dzieci i rodziców”? Ogarnij się, bo wszystkich tu zgubisz!<br />
Pretorianie wznowili ostrzał.<br />
- Dokończymy tę rozmowę później, Lechu – teraz mamy zadanie do wykonania.<br />
<br />
I tak to trwa, już od przeszło roku – nad Bialenią wisi mrok, nad Bialenią wisi fatum, nic go zdjąć nie może...<br />
<br />
Praca na konkurs "Bialenia za rok".<br />
<br />
<br />
<br />
Opowiadanie pt. "Wezwanie":<br />
<br />
To już piąta ofiara.<br />
Papierosowy dym tworzy w ciasnym, brudnym zaułku istną mgłę. Policjanci krzepią się brandy. Nic się nie zgadza.<br />
Dwa kilometry dalej, w lepszej dzielnicy, stoi sobie wieżowiec. Dwadzieścia lat wcześniej ogłoszono konkurs na jego nazwę, ale nigdy się nie rozstrzygnął. Zwyczajny, ludzki błąd. Dał on temu szaremu klocowi betonu przydomek: "Anonim". Na siódmym piętrze, w pokoju nr 194, dzwoni telefon. Niski człowiek w płaszczu przez chwilę siedzi w bezruchu. Zgodnie ze swoją zasadą, najpierw kończy palić carosa, a dopiero potem odbiera.<br />
- Słu-cham?<br />
- Czy to Agencja Detektywistyczna Belewskiego?<br />
- Może się zgadza, może się nie zga-dza. Zależy, kto mó-wi.<br />
- Nie powinno Cię interesować prawdziwe nazwisko. Możesz mi mówić "Kojot".<br />
- Dobrze, Ku-jon. Co byś kcia-ał?<br />
- Nie bądź taki śmieszny, synek. Mam dla Ciebie robotę. Szumną i głośną. Słyszałeś o tych ostatnich morderstwach w Królisku?<br />
- Kujon, kapciu je-den. To rejon mojej robo-ty. Jakże mógłbym nic nie wie-dzieć? Za kogo Ty mnie ma-asz?<br />
- Zamilcz.<br />
- Na tej Waszej górze zbyt przywykliście do robotnych wazeliniarzy jako podwładnych, pra-wda?<br />
- Prawda. I tego samego oczekuję teraz. W grę wchodzą wielkie pieniądze.<br />
- Przejdźże do rzeczy, Kujon-ku.<br />
- Twoje zadanie jest proste, pyskaty bachorze. Wyśledź sprawcę. Jednego. Więcej nam nie trzeba. Nie zdradź nikomu tej informacji. Poza mną. A po sprawie spal wszystko, co wypracowałeś i zapomnij o wszystkim. My już będziemy wiedzieli, co z takimi informacjami zrobić. Czy to jasne?<br />
- Ile zer, Kujon-ku?<br />
-Okrągłe sześć.<br />
- Masz to, Kujon-ku. Przyskrzynię nawet Rolfa von Apfelbauma, jeżeli zajdzie potrze-ba. Jakieś wymagania czaso-we?<br />
- Nie. Bombę możemy spuścić z zaczepu w dowolnej chwili.<br />
- No, tośmy się dogada-li. Pio-na.<br />
- ...<br />
- No przybij do słuchaw-ki!<br />
- Do roboty... Dziwaku.<br />
Koniec rozmowy.<br />
W lepszej dzielnicy stoi sobie wieżowiec. Dwadzieścia lat wcześniej ogłoszono konkurs na jego nazwę, ale nigdy się nie rozstrzygnął. Zwyczajny, ludzki błąd. Dał on temu szaremu klocowi betonu przydomek: "Anonim". Na siódmym piętrze, w pokoju nr 194, słychać kroki. Wynajmujący to pomieszczenie niski człowiek wstał od biurka, założył kapelusz i dziurawy płaszcz, schował do kieszeni zapasową paczkę swoich sygnaturowych carosów, po czym zabrał klucz. Wyszedł, zamknął drzwi i ruszył do miasta.<br />
Królisko nie jest bezpiecznym miejscem. Dawny Dolnograd też takim nie był. Tą część jego historii "podrzędna metropolia", jak ją w stolicy się określa, odtworza do dziś znakomicie. Nie bez powodu właśnie tu Tygrysy Spirkina przez pewien czas miały swoją bazę. Każde zejście z głównej drogi jest niczym proszenie się o co najmniej guza. Dlatego też króliszczanie są twardzi i niezłomni jak nikt inny.<br />
Kamil Chara Belewski nie był wyjątkiem. Od urodzenia tkwił w tym oceanie przemocy. Do tego z pochodzenia był Khmerem, co oznaczało nienawiść ze strony wszystkich środowisk. Ale on, mimo skromnych warunków fizycznych, był sukcesem natury, czuł się w tym zdegenerowanym środowisku jak ryba w wodzie. Sprytem pokonywał wszystkich. I to z taką przewagą, że spokojnie mógł pozostać przy swojej bucie, pysze i pogardzie wobec wszystkiego i wszystkich.<br />
Dwadzieścia minut później stary samochód parkuje na osiedlu Igańsk. W normalnym mieście policja nakazałaby natychmiast zaprzestać kierowania takim gratem. Tutaj jednak stróżowie prawa (czy też gwarowo: "stróże prawa") sami posiadali niewiele lepsze pojazdy. Na miejscu zbrodni owi stróżowie właśnie kończyli swoją pracę w terenie. Wśród nich był przyjaciel Belewskiego, Rafał Łaka-Łakowicz.<br />
- Łaka-Łaka, mój pszyjasie-lu!<br />
- Belka? Cio Ti tu robiś? - odrzekł Łaka-Łakowicz swym sambańskim akcentem.<br />
- Badam sprawę tych morderstw, tak jak i Wy-y.<br />
- Mi bardziejj kręcimi się w kółko, anizieli jją badami.<br />
- Co przez to rozu-miesz?<br />
- Nić tu się nie zgadzia. Ofiari, miejjścia, metodi...<br />
- Też to zauważyłem, czytając pra-sę. Najpierw powieszona za nogi na słupie wysokiego napięcia w szczerym polu emerytka, potem zadźgany w elektrowni gimnazjalista, następnie otruty i spalony w swoim domu brodryjski pop, później pobita na śmierć w pracy kelnerka, a te-raz...<br />
- A teraź pośtsieloni w ziaułku Kuć. Naziwał się Cieliestiuś Śparklewśki. Ź ziawodu... meniel, ziebrak i parkowi pijjak i ksikać. Tiu mam źdjjęcia. - co powiedziawszy, wyjął z kieszeni fotografie.<br />
- Hym, hym, hym-mmmm... Tatuaż na tyłku, kolorowe włosy, te cudaczne rękawice-kopy-ta... Nie ma wątpliwości, Kuc-c. Co jeszcze o nim wiado-mo?<br />
- Nia razie tilko tile...<br />
- Poważ-nie? Chyba żartu-jesz...<br />
- W ziasiadzie... Jjeśt jjeście coś, ale to... Nie, ziapomnijj o tim.<br />
- Łaka-Łaka, mój pszyjasie-lu... Wiesz chyba, jakie mam meto-dy? Wszy...<br />
- Wsiśtkie śladi mogią źmienić bieg śprawi. - dokończył policjant za detektywa. - Dobzie, powiem. Źnaleźliśmi jjednią zieć łońciącią wsiśtkie ofiari.<br />
- I cóż to jest-t?<br />
- Źniaś takią giazietę dla kobiet jak "Wialeńka i zicie"?<br />
- Znam-m.<br />
- Wsistkie ofiari miałi w śwoich horośkopiach na zień śmierci tio siamo źdanie: "Unikiaj niepotsiebnich diśkuśjji".<br />
- A kto tracił czas na sprawdzanie czegoś takie-go?<br />
- Nikt, po prośtu jeśtem wielkim fanem horośkopiów i ziauwaziłem to psipadkiem. Bo wiziś, u niaś w Siambanie...<br />
- Hym, hym, hym-mmmm... Zawsze to jakiś początek. Dzięki.<br />
- Nie ma zia cio. Ziawsie psiecieś Twojja robotia bardzio ułatwia nasią. Tio jjeśt układ  wiąziani.<br />
Uścisnęli sobie dłonie na pożegnanie, po czym każdy odjechał w swoją stronę. Kamil skierował swój rozsypujący się wóz w stronę jednej z podrzędnych dzielnicowych spelun, miejsca związanego z czwartą ofiarą. Zaparkowawszy za jednym z wielkich śmietników, celem ukrycia pojazdu przed złodziejami, Belewski otworzył i przekroczył drzwi prowadzące do "Mamuta".<br />
Momentalnie po wejściu uchylił się odruchowo przed wyrzuconym w jego stronę kijem do bilarda. Kilku śmierdzących tandetnymi papierosami przedstawicieli klasy robotniczej najwyraźniej grało na pieniądze. Detektyw usiadł przy barze. Rozglądał się przez chwilę po lokalu, po czym łupnął pięścią w blat i wrzasnął:<br />
- Bar-man!<br />
- Dziewczynki wychodzą dopiero po dziesiątej! - odkrzyknął głos z zaplecza.<br />
- Mnie wystarcza konto pre-mium! Polewaj no-o!<br />
To zdanie wywabiło właściciela-barmana do klienta.<br />
- Frajer. Czym chcesz  się nawalić, o rękawiczniku?<br />
- Daj no bran-dy. I powiedz no mi-i... Nie szukasz może nowych pracowników?<br />
- Skąd taki pomysł?<br />
- Bo nie tak dawno temu straciłeś jedną kelner-kę. I nerwy na tłumaczenie się przed są-dem.<br />
- I tak chciałem ją zwolnić. Myliła zamówienia, darła się na klientów, w tym grube ryby, wykręcała się od tańczenia, a o robocie w pokoju w ogóle nie było co przy niej marzyć. Czara goryczy sie przelała, kiedy wyrzuciła za drzwi tą byłą wróżkę. Na szczęście ktoś mnie wtedy wyręczył i ją zatłukł.<br />
- Wróż-kę?<br />
- Tą dawną sławę, wróżkę Regelindę. Odkąd jakaś katolicka dziennikarka podburzyła cały świat przeciwko niej, popadła w ruinę fizyczną i psychiczną... no i pija od tej pory tu, bo daję babom 30% zniżki. Traci całą wypłatę z tego głupiego czasopisma, do którego pisuje horoskopy...<br />
- A po co taka zniż-ka?<br />
- Bo one omijają takie miejsca, wiesz o tym?<br />
- Wie-em. Też żyję w tym mieś-cie.<br />
- A to kobiety w tej dzielnicy mają pieniądze, bo faceci przepuszczają je na wódę i dziewczynki. Więc, jako myślący biznesmen, postanowiłem uderzyć do zamożniejszej klienteli. Wśród tych patusów nietrudno znaleźć osoby, które dadzą się powieść na pokuszenie...<br />
- Rozu-miem.<br />
- To ile tego brandy?<br />
- Rozmyśli-łem się. Narka, businesma-nie.<br />
- A idź ty w...<br />
Kamil udał się w kierunku wyjścia, po drodze znowu odskakując z toru lecącego kija bilardowego. Postanowił teraz prześledzić informację, którą wysępił od barmana.<br />
W lepszej dzielnicy stoi sobie wieżowiec. Dwadzieścia lat wcześniej ogłoszono konkurs na jego nazwę, ale nigdy się nie rozstrzygnął. Zwyczajny, ludzki błąd. Dał on temu szaremu klocowi betonu przydomek: "Anonim". Na siódmym piętrze, w pokoju nr 194, słychać stukanie w klawisze. Wynajmujący to biuro detektyw przeszukuje sieć (na Wi-Fi stowarzyszenia studenckiego korzystającego z sąsiedniego pomieszczenia) w poszukiwaniu artykułów o wróżce Regelindzie. Ku swojemu średnio wysokiemu zaskoczeniu, dowiaduje się, że te "hejterskie pamflety", jak określała to część komentujących, pisała pierwsza ofiara, pod sam koniec swojej dziennikarskiej kariery. Po upadku Regelindy przeszła na emeryturę.<br />
Kolejnym krokiem było sprawdzenie trzeciej ofiary, popa. W tym celu Kamil udał się na mszę na osiedlu brodryjskich uchodźców-republikanów, którzy zamieszkali tu po dobrowolnym odjeździe z Brodrii, gdy ta stała się monarchią. Stanął sobie z tyłu i czekał na koniec. Po obrzędzie przepytywał wychodzących wiernych. Ci traktowali go jednak wrogo, zwłaszcza, gdy wspomniał nazwisko ich zmarłego duszpasterza. Jedynie jedna staruszka z nim chwilę porozmawiała.<br />
- ...Więc, czy było coś niecodziennego w zachowaniu księdza ostatnimi cza-sy?<br />
- Nie. Jak zawsze krzyczał na panny młode w ciąży, pijaków, młodzież, dziadujących ofiary, opuszczających różańce... Ganił ich swoją ususzona prawicą... Ale... była jedna dziwna rzecz już po jego śmier-... - urwała w pół zdania.<br />
- Ta-ak?<br />
- Miałam nie rozpowiadać... Ale... Spalone ciało było... dziwne. Nie dało się go niemal zidentyfikować. Ostatecznie zrobiono to po odciskach zębów.<br />
- A badania DN-A?<br />
- Panie, kogo tu na to stać?<br />
- Czy ksiądz miał jakąś rodzi-nę?<br />
- Nigdy nie chciał o tym rozmawiać.<br />
- Rozu-miem. Dzięku-ję.<br />
- I jeszcze coś.<br />
- Ta-ak?<br />
- Czy słyszał Pan o tym, że policja znalazł u niego jakieś gazety?<br />
- Ow-szem.<br />
- A wie Pan może, jakie? Cała parafia o tym plotkuje. Bo wie Pan, ciągle jakieś paczki do niego przychodziły... I kurier się śmiał, że stary pop, kawaler, a takie rzeczy zamawia...<br />
- Niestety, nie wiem-m. Raz jeszcze dziękuję za rozmo-wę. Do widze-nia.<br />
Belewski wracając do domu, sporo rozmyślał. Pierwszy dzień działań był bardzo udany.<br />
Drugiego skierował się na osiedle robotnicze. Na ławce w "parku" siedzieli śmierdzący papierosami mężczyzna i płacząca kobieta. Pod konstrukcją leżała butelka wódki. W pewnym momencie facet wrzasnął:<br />
- Zamknij się wreszcie, babo! To dla wszystkich trudne, a ty tylko wkurzasz pół osiedla! - po czym wziął zamach pięścią. Kobieta zasłonił twarz rękami. Ale nie uderzył, bowiem spostrzegł, że ktoś się zbliża.<br />
- A ty tu czego... O, ohohohoho! Czy to nie sam "koleś z kontem premium"?<br />
- Ta-ak. Pozwoli Pan, że się przedsta-wię. Jestem Kamil Chara Belewski, dete-ktyw. Szukam sprawcy tych tajemniczych zdarzeń w mieście z ostatnich miesięcy i dlatego chciałbym zapytać, czy nie zechce się Pan ze mną podzielić informacja-mi?<br />
- Stąpasz po cienkim lodzie...<br />
- Proszę mi powiedzieć wszystko, co Pan wie o Tomaszu Wróblu. - słysząc to, kobieta ponownie się rozpłakała.<br />
- Jestem jego ojcem... - mężczyzna zacisnął zęby. W jego oku detektyw dostrzegł łzę. - I nic nie wiem. Już tłumaczyłem to pałom. Tomka nie było całe dnie w domu. A jak przychodził, to nawalony i pyskaty. Pas nic do niego nie przemawiał. Zresztą, jakieś dwa miechy przed... - znów z oka faceta poleciała łza - ...zaczął chodzić na siłownię. Pewnie chciał zlać swojego starego, cholernego patusa i kata... Idź sobie. Ale jeżeli czegoś się dowiesz, wróć tu. Inaczej... - po raz trzeci mężczyzna zapłakał jedną łezką, po czym wziął tęgi łyk z butelki leżącej pod ławką.<br />
Kamil wycofał się powoli. W głowie układał już rozwiązanie. Jak zwykle był cztery kroki przed stróżami prawa. Pozostało mu tylko czekać na telefon.<br />
W lepszej dzielnicy stoi sobie wieżowiec. Dwadzieścia lat wcześniej ogłoszono konkurs na jego nazwę, ale nigdy się nie rozstrzygnął. Zwyczajny, ludzki błąd. Dał on temu szaremu klocowi betonu przydomek: "Anonim". Na siódmym piętrze, w pokoju nr 194, dzwoni telefon. Niski człowiek w płaszczu przez chwilę siedzi w bezruchu. Zgodnie ze swoją zasadą, najpierw kończy palić carosa, a dopiero potem odbiera.<br />
- I jak idzie?<br />
- Kujonek, wi-taj! Już skończy-łem.<br />
- Naprawdę? Heh, widać wybrałem właściwego człowieka. Kto jest winien?<br />
- Miłośnik pewnej wróż-ki. Myślę, że skojarzysz nazwis-ko. Zwą go...<br />
W tym momencie otworzyły się drzwi. Stał w nich winowajca, z pistoletem w lewej dłoni. Belewski odwrócił się do niego.<br />
- A więc to ty-y... Wiedzia-łem.<br />
- Tak, to ja. Jesteś cwany, Belewski. Pewnie myślisz, że mnie całkiem rozpracowałeś?<br />
- Zgadza się-ę. Uwielbiasz Regelindę, przyz-naj.<br />
- Uwielbiam? Ha, ja jestem jej największym miłośnikiem! Nie ma słów, które by opisały mój stosunek do jej omniniesamowitej osoby! Ale ten papajski babsztyl ośmielił się podnieść na nią pióro... Musiałem pomścić moją boginię... Ale to nic nie pomogło! Prasa w ogóle nie zwróciła uwagi na Regelinię! Wtedy to...<br />
- ... Zacząłeś realizować jej horoskopy, żeby motłoch znów w nie uwie-rzył?<br />
- Tak. Ludzkim truchłom tabloidy zawsze poświęcą miejsce. Musiałem tylko czekać, aż któryś dziennikarzyna znajdzie powiązanie między ofiarami. Ale oni są strasznie tępi... A teraz ty chcesz mi przeszkodzić w mojej misji! Nie mogę na to pozwolić... A zwłaszcza patrząc po Twoim horoskopie na dziś...<br />
- I uważasz, że tak łatwo mnie dor-wiesz?<br />
- Już cię dorwałem... - rzekł złoczyńca, szeroko się uśmiechając.<br />
W lepszej dzielnicy stoi sobie wieżowiec. Dwadzieścia lat wcześniej ogłoszono konkurs na jego nazwę, ale nigdy się nie rozstrzygnął. Zwyczajny, ludzki błąd. Dał on temu szaremu klocowi betonu przydomek: "Anonim". Na siódmym piętrze, w pokoju nr 194, rozlega się wybuch. Jest on niewielki, ale wystarcza do pozbawienia życia detektywa wynajmującego to biuro. Bombka była umieszczona w telefonie.<br />
Następnego dnia policja bada to miejsce. Sprawcy nikt nie widział, gdyż o tej porze nikogo na piętrze nie było. Nie ma też mowy o nagraniach z monitoringu, ponieważ właściciel na niego sępił, i jak się okazuje, wyłączał go codziennie na co najmniej pół dnia, mimo prawnych wymagań. Jak się okazuje, Kamil Belewski spodziewał się, że może nie wyjść ze sprawy cało. W biurku znaleziono jego notatkę. Napisał w niej dwa krótkie zdania: "Twoja kolej, drogi czytelniku. Kimkolwiek jesteś - zanieś światu prawdę. ~Kamil Chara Belewski ".<br />
Kto więc jest winny?<br />
Czekamy na odpowiedź, czytelniku.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Praca na konkurs Komisarza ds. Kultury i Sportu na "Najlepszego Bialeńskiego Pisarza".</span></blockquote>
<br />
2. "<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Złota kronika SiB</span>" Poziom: liceum, wydawca: Ministerstwo Edukacji Narodowej, autor: Michael Amadeusz Rutzeldorf<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>ZŁOTA KRONIKA SIB<br />
<br />
Przedmowa:<br />
<br />
Żyję w SiB już wiele, wiele lat. Przez cały ten czas nie brakowało ciekawych i zabawnych sytuacji, szczególnie na początku działania naszego kraju. Santania i Burgia tak jak człowiek - z czasem dopiero nabierała powagi i dostojności. Jej początki, szczególnie z aktualnej perspektywy, wydawać się mogą Państwu groteskowe i przezabawne i natualnie takie były. Chciałbym jednak zauważyć, że wiele się od tej chwili zmieniło, wiele postaci ewoluowało w formę doskonalszą. To dzieło zatem nie jest formą wyśmiania czegokolwiek i kogokolwiek, a jedynie kroniką, skarbnicą zabawnej wiedzy o SiB, której w ciagu tych wszystkich lat nieco się nazbierało. Jeżeli ktokolwiek poczuł się urażony podanymi tutaj treściami, proszę o wybaczenie, gdyż nie było to moja intencją. Gwarantuję również Państwu, że wszystkie podane tutaj wypowiedzi realnie znajdują się nadal na starym forum RSiB i chętni mogą nadal poszukać ich w meandrach forumowych zawiłości. Pierwszą zasadą mojej pracy była rzetelność. Co jest zatem celem tej publikacji? Pojawienie się uśmiechu na Państwa twarzach i łezki nostalgii w oczach starych bywalców. Mam nadzieję, że Państwu, jak i mnie, towarzyszyć będzie podczas lektury nastrój właśnie komediowo-nostalgiczny.<br />
<br />
Niemniej, nie przedłużając, zapraszam do lektury, która powinna powstać juz dawno, dawno temu.<br />
<br />
Autor,<br />
Michael Amadeusz Rutzeldorf<br />
<br />
ZŁOTA KRONIKA SIB<br />
Pisownia oryginalna<br />
<br />
"Chcialabym powiedziec, ze nasz kochany krol ukradl osobiscie moja bizuterie z sejfu. Moja sluzaca to widziala. Na szczescie zdazyla mi o tym powiedziec nim ja zamordowano. Prosze o oddanie bizuterii i o odpowiednia kare dla krola.” Gleriana Roberson<br />
<br />
„Chcialabym powiedziec, ze nasz kochany krol ukradl osobiście moją biżuterie i pieniądze z sejfu!!! Oraz kiedy wychodził zabił moje dwa psy i kota!! proszę o wysoki wyrok!!!” Genowefa Dzban<br />
<br />
„i co sie zalamujecie! jestem jej sasiadka i widzialam jak krol przejezdza Maksia” Genowefa Dzban<br />
<br />
„moim zdaniem pani gleriana roberson mówi prawdę!!!<br />
jestem jej sąsiadką i widziałam jak król uciekał z jej domu i trzymał w ręku pudełko !! jak wyszlam na dwór zobaczyłam złoty pierścionek!! i to wszystko jest prawda!! nawet widziałam jak zabijał drugą sąsiadkę” Genowefa Dzban<br />
<br />
„W marzeniach. Juz nigdy tu nie wroce, bo to panstwo jest POPAPLANE. I jeszcze jedna uwaga do krola. OGOL SIĘ, BO MASZ BRODĘ JAK SW. MIKOLAJ!!!” Gleriana Roberson<br />
<br />
„(…) król zabił mojego maksia!!!!” Genowefa Dzban<br />
<br />
„Cristian Flachbett:<br />
A w ogóle... kto to jest Maksiu, bo nie wiem...<br />
Michael Amadeusz Rutzeldorf:<br />
Wspaniały jamniczek, rasowy oczywiscie. Trzeba nie mieć serca żeby takiego zabić .”<br />
<br />
„Ale to przecież twoja "siostra"! Nie zrzucaj na nią winy, bo wszyscy wiemy kto w tym domu rozrabia !„ Michael Amadeusz Rutzeldorf do młodego Cristiana Flachbetta<br />
<br />
„Michael Amadeusz Rutzeldorf:<br />
Nienaganne maniery Araminthy świetnie pokazuje jak ja potrafię wychowywać dzieci.<br />
Cristian Flachbett:<br />
No naprawdę... jedną na liderkę partii a'la Palikot, drugiego na króla...”<br />
<br />
„(…)Gdyż nie chcę żyć w kraju, którym rządzi ktoś taki jak pan, panie Michaelu Amadeuszu Rutzeldorfie "Skarżypyto".” Cristian Flachbett<br />
<br />
„Nikt mnie nie lubi, wszyscy mnie nienawidzą, nie dają mi jednego procenta w termometrze lubienia się” Cristian Flachbett<br />
<br />
„jan hoth.pdf<br />
<br />
<br />
Nie wiem, czy będzie działać, bo mam to w PDF” Cristian Flachbett<br />
<br />
„Cristian Flachbett:<br />
 Sory, że słaba widoczność, ale doczytać się da.<br />
Michael Amadeusz Rutzeldorf:<br />
Panie Flachbett pan ma chyba obywateli za idiotów. Jak na moje to poprostu wklejony tekst co zreszta widać. Nie no gratulować i stopy całować. Został pan mistrzem paint'a.<br />
Bartłomiej Ajattelu:<br />
No nie mogę Flabett teraz to żeś dowalił ten tekst jest tak perfidnie wklejony że nawet moja babcia by się poznała,teraz to już się kompletnie skompromitowałeś.<br />
Cristian Flachbett:<br />
Dobra, przyznam się, że to był wklejony tekst. Moja wina. Dajcie mi karę dożywotnią lub śmierci.<br />
David Kovacs:<br />
Ale fotomontaż dobił mnie psychicznie.”<br />
<br />
„A ludzie dajcie mi spokój. Sądzie, sądź mnie już!!!” Cristian Flachbett<br />
<br />
„kurczę mać, przyznaje się. Bo do kurwy nędzy chciałam tego geja Bartka zamordować. Mechanika zabiłam tak sobie..” Aramintha Gillia<br />
<br />
„Aramintha Gillia:<br />
Witam<img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /> jestem Aramintha Gillia<img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /> pochodzę z rutzelburgu i jestem nieślubną córką Michaela Amadeusza<img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /><br />
Cristian Flachbett:<br />
Co????<br />
Aramintha Gillia:<br />
No moja matka - Robyn Scherbatsky Mówiła mi , że mamy wspólnego ojca<img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" />. Moja matka mi mówiła, że kiedyś się przyjaźniła z twoją i cosam costam... Więc witaj bracie!<br />
Cristian Flachbett:<br />
Witaj.... siostro.... 0_0<br />
Aramintha Gillia:<br />
och! jk iło, że zaakceptowałeś mnie jako siostrę&lt;3<br />
Cristian Flachbett:<br />
Ta….. 0_0<br />
Aramintha Gillia:<br />
:**&lt;3 jak się cieszę, że mam braciszka!&lt;3 ioe ty wgl. masz lat?<br />
Cristan Flachbett:<br />
[przeżywa nadal szok ]<br />
Michael Amadeusz Rutzeldorf:<br />
Ja chyba zawału dostanę.”<br />
<br />
„Program partii:<br />
1. Znieść króla.<br />
2. Wywalczyć marihuanę, wódę i inne.<br />
3. Rozpier****ć PPD i SKP .” Aramintha Gillia<br />
<br />
„RPG poprze w wyborach prezydenckich Krycha Flachbeta. To znaczy Cristiana.” Aramintha Gillia<br />
„Cassis Detroyel:<br />
no teraz juz nie udawaj! grr...;c i przez twoją 'głuchotę' ostrzeżenie dostałam i porzyciłeś mnie z dzieckiem! takiego macie króla...<br />
Cristian Flachbett:<br />
Wybaczyłem ci i nadal cię kocham i nigdy nie porzucę.<br />
Michael Amadeusz Rutzeldorf:<br />
Czuję sie jak w brazylijkiej telenoweli..”<br />
<br />
<br />
„Genowefa Dzban:<br />
I oczywiscie krol sie dolacza, prawda?<br />
Cristian Flachbett:<br />
Do czego? Do grona zacnych osób, które były w Kościanie?” odnośnie oskarżenia Cristiana Flachbetta o kradzież i morderstwo (w wątku o procesie padły trzy facepalm’y)<br />
<br />
„Nie chcemy kraju marihuany, wódy i piwa.” Cristian Flachbett podczas debaty<br />
<br />
„Wasz "konserwatyzm" to istny faszyzm. Wszystko wokół "rodowitych" Santanów.” David Kovacs (deja vu? Smile)<br />
<br />
„Very HappyVery HappyVery HappyVery Happy<img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" />Czyli ojczulek nie xyje<img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" />Very HappyVery HappyVery HappyVery Happy?” Aramintha Gillia o domniemanej śmierci Michaela Amadeusza Rutzeldorfa<br />
<br />
„hmm... nie ogarniam...;c muszę sie spytać mojej babki...” Shopie Jackson w odpowiedzi na pytanie o przynależność partyjną.<br />
<br />
„Niektórzy ludzie z Burgiogradu ok. godz. 12:30 idą do kościoła mimo iż jest on zamknięty. Kiedy próbują otworzyć drzwi kościelne, a te ani drgną, całują oni klamkę wcześniej przez nich samych wytartą białym ręcznikiem. To znak oddawany ku czci św. Maurycego Burga, który był proboszczem jednej z burgiogradzkich parafii i nie mógł otworzyć kościoła.” Cristian Flachbett<br />
<br />
„Proponuje by chodnik był płatny koło siedziby ministerstwa (150 rików),toaleta (50 rików), fotele w holu ( 20 rików) itd. Myślę że szybko się na tym ministerstwo z bogaci.” Bartosz Ugledan o polityce MKiS<br />
<br />
„co kryje się pod szyfrem TRV? Telewizja Rolnicza Victorii?” Franciszek Hoth-Habsburg<br />
<br />
„Proponuje to przenieść do działu "Rozrywka"-"Gry i zabawy"” Ryan Almonde o demonstracji antyrządowej<br />
<br />
„MICHAŁ TYRANIUS RUTZELDURFUS!” Cristian Flachbett<br />
<br />
<br />
„Janusz Korwin Mikke na prezydenta, Janusz Palikot na premiera” Ryan Almonde<br />
<br />
„Jeśli uzna to Pan za stosowne, to jedynie może Pan zrobić kupę w majtki.” Frederick von Stutthof<br />
<br />
„Pragnę też zaznaczyć, że kolejny raz członkiem jakiejś afery kompromitującej nas w mikroświecie jest NIKOLAI PETROVIĆ. Najchętniej zabrałbym wiatrówkę, obrał sobie za cel np. głowę, potem nogę, potem oko i strzelał. Tylko proszę, nie dziel się z nim moimi marzeniami. Musimy coś z tym i z NIM zrobić!!!” Cristian Flachbett<br />
<br />
Cytat-komentarz do całego istnienia SiB:<br />
<br />
„Co się dzieje w tym kraju?” Michael Amadeusz Rutzeldorf</blockquote>
<br />
<br />
Już teraz zachęcam do czytania! Z wyrazami szacunku i podziękowaniami dla autorów,<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Frederick Martin Hufflepuff<br />
______________________________<br />
Wiceprezydent Bialenii, polityk, dziennikarz,<br />
ojciec-założyciel Santanii i Burgii,<br />
redaktor naczelny gazety "wBialenii", Lider partii Wspólnota Rozwoju, były Wiceminister Edukacji Narodowej, kandydat na prezydenta RB</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Frederick Hufflepuff - dnia: 13 Wrzesień 2015, 11:35:32</span><br />
<br />
Szanowni Państwo!<br />
<br />
<br />
Niniejszym przedstawiam wykaz podręczników nieobowiązkowych (dodatkowych, dla uczniów chętnych i chcących zdobyć dodatkowe oceny) dla uczniów liceum. Mam nadzieję, że książki spodobają się nie tylko młodzieży, ale także wszystkim wnikliwym obserwatorom i rodzicom. Wykaz będzie uzupełniany o kolejne pozycje.<br />
<br />
<br />
1. "<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opowiadania Macieja Kamińskiego - wybrane</span>" Poziom: liceum, wydawca: Ministerstwo Edukacji Narodowej, autor: Maciej Kamiński<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Opowiadanie pt. "Mrok":<br />
<br />
Mrok. Wszędzie mrok. Niebywały, przejmujący mrok. Towarzyszy on tej krainie już od dłuższego czasu, choć niczym sobie na to nie zasłużyła. Ten mrok symbolizował fatum, przekleństwo wiszące ponad tym małym kawałkiem mikroświata.<br />
<br />
Tymczasem poprzez dział Regiony przemyka postać równie mroczna, co i cała kraina. Od Wernergradu (dawnego Wolnogradu – obecnie za wymawianie tej nazwy grozi rok więzienia), zmierza w stronę dawnych majątków lennych, dawno już przejętych przez państwo od wywłaszczonych „panisków”. W pewnej chwili zatrzymuje go milicjant Królewskiej Milicji Bialeńskiej:<br />
- Kto idzie?<br />
- Piotref65!<br />
- Idźcie dalej, obywatelu.<br />
Przed bohaterem widać już bramy Lidzbu, w których po raz kolejny zostaje zrewidowany przez funkcjonariuszy. Otrzymuje Kartę Pobytu, uprawniającą do przebywania na terenie miasteczka – dzięki niej nie trafi od razu na tutejszy posterunek. Biegnie czym prędzej do karczmy „Pod Tucznikiem”, gdzie już czekają jego znajomi.<br />
- Cześć cześć, Antosiu – zaczął podstarzały człowieczyna z wąsikiem.<br />
- Nie tak głośno, Maksiu - upomniał go młodzian z szopą włosów na głowie.<br />
- Spokojnie Bartoszu, szpicle o tej porze już śpią – uspokoił ich przybysz, zdejmując ciemny płaszcz.<br />
- Oni nigdy nie śpią – odpowiedział młody.<br />
- Co będzie dla panów? – spytała kelnerka, ubrana w mundur, jak wszystkie inne osoby podczas pracy.<br />
- Cztery browary – zamówił wąsacz.<br />
Dziewczyna zanotowała, dmuchając balony z gumy do żucia, po czym odeszła w stronę kuchni.<br />
- Cholera, cholera...<br />
- Co się dzieje, Antoś, stary?<br />
- Widzisz Maksiu, wciąż nie mogę sobie tego wybaczyć...<br />
- Oj, przestań już! To nie była Twoja wina. Nikt z nas nie mógł nic na to poradzić.<br />
- Ja mogłem. Powinienem był zauważyć tę zmianę stylu i nagły wzrost aktywności u Miśka... Powinienem wtedy zablokować jego konto. W ten sposób dorwalibyśmy jego mordercę jeszcze zanim przejąłby konto administratorskie i Bialenia byłaby wciąż wolna...<br />
- A któż z nas to wiedział, Antoś, stary? Ten cały Werner perfekcyjnie się podszył pod Miśka. Perfekcyjnie. Przecież nasz przyjaciel miewał takie wzloty. A pamiętaj, atak nastąpił podczas ferii, czyli okresu wolnego – w Święta przecież Misiek dużo pisał.<br />
- Nie chciałbym Was martwić, koledzy, ale – odezwał się czwarty z siedzących, łysy, muskularny pięćdziesięciolatek – kamecy z Wydziału Prewencji tu jadą. Radzę się zwijać, jeśli nie chcecie, żeby Kamil nas musiał znowu z paki wyciągać.<br />
- Ale Karaś, ja za browary zapłaciłem!<br />
- Wolisz wypić czy żyć? – zganił wąsacza Bartosz.<br />
- No dobra, idziemy – skończył rozmowę Maksymilian.<br />
Bohaterowie wybiegli przez zaplecze na zewnątrz. Zza otwartych drzwi usłyszeli kobiece wrzaski.<br />
- Pewnie znowu się te mendy zabawiają – mruknął wąsacz.<br />
<br />
W międzyczasie, daleko na północy, w Numbres, wsi pamiętającej starcia starożytnych Sarmatów i Teutonów, mrok był bezustannie rozświetlany przez wystrzały z karabinów. Ubrani w czarne mundury żołnierze Gwardii Pretorianów Króla Wernera I intensywnie nacierali na prowizoryczne okopy urządzone przez grupkę partyzantów w Jaskini Praojców. W pewnym momencie ich dowódca, hetman polny Alfred Santapierre, znany głównie z tego, że rozstrzeliwał jeńców tak, jak jego idol z nastoletnich lat, Tytus Bomba, nakazał wstrzymać ogień. Uznał, że brak odpowiedzi ze strony ostrzeliwanych oznacza ich pewną śmierć od lawiny ognia, zatem nałeży wejść do środka i wynieść zwłoki. Wówczas pretorianie usłyszeli gruby męski głos:<br />
- To za Elmera!<br />
Po czym wybuchnął obok nich granat. Rzucił nim sam lider ugrupowania „Wolność, Braterstwo, Swoboda – Prawdziwa Bialenia”, baron Janusz Kałmucki, skazany podczas swej misji dyplomatycznej zaocznie na śmierć przez nowe władze. Jego gest wyrażał zemstę za zabójstwo emerytowanego bialeńskiego polityka, Elmera Witkego, dokonane właśnie przez Santapierrego. Baron wisiał przez dłuższy czas na krawędzi barykady, patrząc martwym wzrokiem na reanimowane przez swych towarzyszy trupy pretorianów. Po kilku minutach jego młody przyjaciel złapał go za nogi i ściągnął siłą na dół.<br />
- Co Ty wyprawiasz, Janusz? Chcesz, żeby Cię po prostu załatwili?<br />
- Wtedy wykreowałbyś mnie na bohaterskiego obrońcę naszej demokracji, Lechu – spokojnie odparł Kałmucki.<br />
- A kto Twoim zdaniem miałby przejąć dowodzenie? Za Tobą ludzie idą, bo jesteś znany. Reszta sławnych działa po cichu, bez szaleństw – tak, szaleństw, bo czym innym jest walka z administracją, jaka by nie była? Ciesz się lepiej, ze zamiast walnąć w nas nukiem próbują wziąć Cię żywcem dla propagandy.<br />
- Zamilcz – burknął baron – Nic nie jest takie proste, jak Ci się wydaje, młokosie.<br />
- Słuchaj Janusz, coś Ci powiem. Może Tobie jest łatwo próbować dokonać niemożliwego z wyrokiem śmierci w swoich aktach, ale tam z tyłu siedzi sześćdziesięciu młodych chłopaków, którzy zostawili swoje rodziny i siedzą tu, bo wierzą w to, że się uda – a prawda jest taka, że nie mamy w tej chwili żadnych szans. I co ja zrobię, jak Ciebie zabraknie? Powiem im „Hej, słuchajcie, idę Was zabrać na pewną śmierć poprzedzoną brutalnymi torturami i zgubić Wasze żony, dzieci i rodziców”? Ogarnij się, bo wszystkich tu zgubisz!<br />
Pretorianie wznowili ostrzał.<br />
- Dokończymy tę rozmowę później, Lechu – teraz mamy zadanie do wykonania.<br />
<br />
I tak to trwa, już od przeszło roku – nad Bialenią wisi mrok, nad Bialenią wisi fatum, nic go zdjąć nie może...<br />
<br />
Praca na konkurs "Bialenia za rok".<br />
<br />
<br />
<br />
Opowiadanie pt. "Wezwanie":<br />
<br />
To już piąta ofiara.<br />
Papierosowy dym tworzy w ciasnym, brudnym zaułku istną mgłę. Policjanci krzepią się brandy. Nic się nie zgadza.<br />
Dwa kilometry dalej, w lepszej dzielnicy, stoi sobie wieżowiec. Dwadzieścia lat wcześniej ogłoszono konkurs na jego nazwę, ale nigdy się nie rozstrzygnął. Zwyczajny, ludzki błąd. Dał on temu szaremu klocowi betonu przydomek: "Anonim". Na siódmym piętrze, w pokoju nr 194, dzwoni telefon. Niski człowiek w płaszczu przez chwilę siedzi w bezruchu. Zgodnie ze swoją zasadą, najpierw kończy palić carosa, a dopiero potem odbiera.<br />
- Słu-cham?<br />
- Czy to Agencja Detektywistyczna Belewskiego?<br />
- Może się zgadza, może się nie zga-dza. Zależy, kto mó-wi.<br />
- Nie powinno Cię interesować prawdziwe nazwisko. Możesz mi mówić "Kojot".<br />
- Dobrze, Ku-jon. Co byś kcia-ał?<br />
- Nie bądź taki śmieszny, synek. Mam dla Ciebie robotę. Szumną i głośną. Słyszałeś o tych ostatnich morderstwach w Królisku?<br />
- Kujon, kapciu je-den. To rejon mojej robo-ty. Jakże mógłbym nic nie wie-dzieć? Za kogo Ty mnie ma-asz?<br />
- Zamilcz.<br />
- Na tej Waszej górze zbyt przywykliście do robotnych wazeliniarzy jako podwładnych, pra-wda?<br />
- Prawda. I tego samego oczekuję teraz. W grę wchodzą wielkie pieniądze.<br />
- Przejdźże do rzeczy, Kujon-ku.<br />
- Twoje zadanie jest proste, pyskaty bachorze. Wyśledź sprawcę. Jednego. Więcej nam nie trzeba. Nie zdradź nikomu tej informacji. Poza mną. A po sprawie spal wszystko, co wypracowałeś i zapomnij o wszystkim. My już będziemy wiedzieli, co z takimi informacjami zrobić. Czy to jasne?<br />
- Ile zer, Kujon-ku?<br />
-Okrągłe sześć.<br />
- Masz to, Kujon-ku. Przyskrzynię nawet Rolfa von Apfelbauma, jeżeli zajdzie potrze-ba. Jakieś wymagania czaso-we?<br />
- Nie. Bombę możemy spuścić z zaczepu w dowolnej chwili.<br />
- No, tośmy się dogada-li. Pio-na.<br />
- ...<br />
- No przybij do słuchaw-ki!<br />
- Do roboty... Dziwaku.<br />
Koniec rozmowy.<br />
W lepszej dzielnicy stoi sobie wieżowiec. Dwadzieścia lat wcześniej ogłoszono konkurs na jego nazwę, ale nigdy się nie rozstrzygnął. Zwyczajny, ludzki błąd. Dał on temu szaremu klocowi betonu przydomek: "Anonim". Na siódmym piętrze, w pokoju nr 194, słychać kroki. Wynajmujący to pomieszczenie niski człowiek wstał od biurka, założył kapelusz i dziurawy płaszcz, schował do kieszeni zapasową paczkę swoich sygnaturowych carosów, po czym zabrał klucz. Wyszedł, zamknął drzwi i ruszył do miasta.<br />
Królisko nie jest bezpiecznym miejscem. Dawny Dolnograd też takim nie był. Tą część jego historii "podrzędna metropolia", jak ją w stolicy się określa, odtworza do dziś znakomicie. Nie bez powodu właśnie tu Tygrysy Spirkina przez pewien czas miały swoją bazę. Każde zejście z głównej drogi jest niczym proszenie się o co najmniej guza. Dlatego też króliszczanie są twardzi i niezłomni jak nikt inny.<br />
Kamil Chara Belewski nie był wyjątkiem. Od urodzenia tkwił w tym oceanie przemocy. Do tego z pochodzenia był Khmerem, co oznaczało nienawiść ze strony wszystkich środowisk. Ale on, mimo skromnych warunków fizycznych, był sukcesem natury, czuł się w tym zdegenerowanym środowisku jak ryba w wodzie. Sprytem pokonywał wszystkich. I to z taką przewagą, że spokojnie mógł pozostać przy swojej bucie, pysze i pogardzie wobec wszystkiego i wszystkich.<br />
Dwadzieścia minut później stary samochód parkuje na osiedlu Igańsk. W normalnym mieście policja nakazałaby natychmiast zaprzestać kierowania takim gratem. Tutaj jednak stróżowie prawa (czy też gwarowo: "stróże prawa") sami posiadali niewiele lepsze pojazdy. Na miejscu zbrodni owi stróżowie właśnie kończyli swoją pracę w terenie. Wśród nich był przyjaciel Belewskiego, Rafał Łaka-Łakowicz.<br />
- Łaka-Łaka, mój pszyjasie-lu!<br />
- Belka? Cio Ti tu robiś? - odrzekł Łaka-Łakowicz swym sambańskim akcentem.<br />
- Badam sprawę tych morderstw, tak jak i Wy-y.<br />
- Mi bardziejj kręcimi się w kółko, anizieli jją badami.<br />
- Co przez to rozu-miesz?<br />
- Nić tu się nie zgadzia. Ofiari, miejjścia, metodi...<br />
- Też to zauważyłem, czytając pra-sę. Najpierw powieszona za nogi na słupie wysokiego napięcia w szczerym polu emerytka, potem zadźgany w elektrowni gimnazjalista, następnie otruty i spalony w swoim domu brodryjski pop, później pobita na śmierć w pracy kelnerka, a te-raz...<br />
- A teraź pośtsieloni w ziaułku Kuć. Naziwał się Cieliestiuś Śparklewśki. Ź ziawodu... meniel, ziebrak i parkowi pijjak i ksikać. Tiu mam źdjjęcia. - co powiedziawszy, wyjął z kieszeni fotografie.<br />
- Hym, hym, hym-mmmm... Tatuaż na tyłku, kolorowe włosy, te cudaczne rękawice-kopy-ta... Nie ma wątpliwości, Kuc-c. Co jeszcze o nim wiado-mo?<br />
- Nia razie tilko tile...<br />
- Poważ-nie? Chyba żartu-jesz...<br />
- W ziasiadzie... Jjeśt jjeście coś, ale to... Nie, ziapomnijj o tim.<br />
- Łaka-Łaka, mój pszyjasie-lu... Wiesz chyba, jakie mam meto-dy? Wszy...<br />
- Wsiśtkie śladi mogią źmienić bieg śprawi. - dokończył policjant za detektywa. - Dobzie, powiem. Źnaleźliśmi jjednią zieć łońciącią wsiśtkie ofiari.<br />
- I cóż to jest-t?<br />
- Źniaś takią giazietę dla kobiet jak "Wialeńka i zicie"?<br />
- Znam-m.<br />
- Wsistkie ofiari miałi w śwoich horośkopiach na zień śmierci tio siamo źdanie: "Unikiaj niepotsiebnich diśkuśjji".<br />
- A kto tracił czas na sprawdzanie czegoś takie-go?<br />
- Nikt, po prośtu jeśtem wielkim fanem horośkopiów i ziauwaziłem to psipadkiem. Bo wiziś, u niaś w Siambanie...<br />
- Hym, hym, hym-mmmm... Zawsze to jakiś początek. Dzięki.<br />
- Nie ma zia cio. Ziawsie psiecieś Twojja robotia bardzio ułatwia nasią. Tio jjeśt układ  wiąziani.<br />
Uścisnęli sobie dłonie na pożegnanie, po czym każdy odjechał w swoją stronę. Kamil skierował swój rozsypujący się wóz w stronę jednej z podrzędnych dzielnicowych spelun, miejsca związanego z czwartą ofiarą. Zaparkowawszy za jednym z wielkich śmietników, celem ukrycia pojazdu przed złodziejami, Belewski otworzył i przekroczył drzwi prowadzące do "Mamuta".<br />
Momentalnie po wejściu uchylił się odruchowo przed wyrzuconym w jego stronę kijem do bilarda. Kilku śmierdzących tandetnymi papierosami przedstawicieli klasy robotniczej najwyraźniej grało na pieniądze. Detektyw usiadł przy barze. Rozglądał się przez chwilę po lokalu, po czym łupnął pięścią w blat i wrzasnął:<br />
- Bar-man!<br />
- Dziewczynki wychodzą dopiero po dziesiątej! - odkrzyknął głos z zaplecza.<br />
- Mnie wystarcza konto pre-mium! Polewaj no-o!<br />
To zdanie wywabiło właściciela-barmana do klienta.<br />
- Frajer. Czym chcesz  się nawalić, o rękawiczniku?<br />
- Daj no bran-dy. I powiedz no mi-i... Nie szukasz może nowych pracowników?<br />
- Skąd taki pomysł?<br />
- Bo nie tak dawno temu straciłeś jedną kelner-kę. I nerwy na tłumaczenie się przed są-dem.<br />
- I tak chciałem ją zwolnić. Myliła zamówienia, darła się na klientów, w tym grube ryby, wykręcała się od tańczenia, a o robocie w pokoju w ogóle nie było co przy niej marzyć. Czara goryczy sie przelała, kiedy wyrzuciła za drzwi tą byłą wróżkę. Na szczęście ktoś mnie wtedy wyręczył i ją zatłukł.<br />
- Wróż-kę?<br />
- Tą dawną sławę, wróżkę Regelindę. Odkąd jakaś katolicka dziennikarka podburzyła cały świat przeciwko niej, popadła w ruinę fizyczną i psychiczną... no i pija od tej pory tu, bo daję babom 30% zniżki. Traci całą wypłatę z tego głupiego czasopisma, do którego pisuje horoskopy...<br />
- A po co taka zniż-ka?<br />
- Bo one omijają takie miejsca, wiesz o tym?<br />
- Wie-em. Też żyję w tym mieś-cie.<br />
- A to kobiety w tej dzielnicy mają pieniądze, bo faceci przepuszczają je na wódę i dziewczynki. Więc, jako myślący biznesmen, postanowiłem uderzyć do zamożniejszej klienteli. Wśród tych patusów nietrudno znaleźć osoby, które dadzą się powieść na pokuszenie...<br />
- Rozu-miem.<br />
- To ile tego brandy?<br />
- Rozmyśli-łem się. Narka, businesma-nie.<br />
- A idź ty w...<br />
Kamil udał się w kierunku wyjścia, po drodze znowu odskakując z toru lecącego kija bilardowego. Postanowił teraz prześledzić informację, którą wysępił od barmana.<br />
W lepszej dzielnicy stoi sobie wieżowiec. Dwadzieścia lat wcześniej ogłoszono konkurs na jego nazwę, ale nigdy się nie rozstrzygnął. Zwyczajny, ludzki błąd. Dał on temu szaremu klocowi betonu przydomek: "Anonim". Na siódmym piętrze, w pokoju nr 194, słychać stukanie w klawisze. Wynajmujący to biuro detektyw przeszukuje sieć (na Wi-Fi stowarzyszenia studenckiego korzystającego z sąsiedniego pomieszczenia) w poszukiwaniu artykułów o wróżce Regelindzie. Ku swojemu średnio wysokiemu zaskoczeniu, dowiaduje się, że te "hejterskie pamflety", jak określała to część komentujących, pisała pierwsza ofiara, pod sam koniec swojej dziennikarskiej kariery. Po upadku Regelindy przeszła na emeryturę.<br />
Kolejnym krokiem było sprawdzenie trzeciej ofiary, popa. W tym celu Kamil udał się na mszę na osiedlu brodryjskich uchodźców-republikanów, którzy zamieszkali tu po dobrowolnym odjeździe z Brodrii, gdy ta stała się monarchią. Stanął sobie z tyłu i czekał na koniec. Po obrzędzie przepytywał wychodzących wiernych. Ci traktowali go jednak wrogo, zwłaszcza, gdy wspomniał nazwisko ich zmarłego duszpasterza. Jedynie jedna staruszka z nim chwilę porozmawiała.<br />
- ...Więc, czy było coś niecodziennego w zachowaniu księdza ostatnimi cza-sy?<br />
- Nie. Jak zawsze krzyczał na panny młode w ciąży, pijaków, młodzież, dziadujących ofiary, opuszczających różańce... Ganił ich swoją ususzona prawicą... Ale... była jedna dziwna rzecz już po jego śmier-... - urwała w pół zdania.<br />
- Ta-ak?<br />
- Miałam nie rozpowiadać... Ale... Spalone ciało było... dziwne. Nie dało się go niemal zidentyfikować. Ostatecznie zrobiono to po odciskach zębów.<br />
- A badania DN-A?<br />
- Panie, kogo tu na to stać?<br />
- Czy ksiądz miał jakąś rodzi-nę?<br />
- Nigdy nie chciał o tym rozmawiać.<br />
- Rozu-miem. Dzięku-ję.<br />
- I jeszcze coś.<br />
- Ta-ak?<br />
- Czy słyszał Pan o tym, że policja znalazł u niego jakieś gazety?<br />
- Ow-szem.<br />
- A wie Pan może, jakie? Cała parafia o tym plotkuje. Bo wie Pan, ciągle jakieś paczki do niego przychodziły... I kurier się śmiał, że stary pop, kawaler, a takie rzeczy zamawia...<br />
- Niestety, nie wiem-m. Raz jeszcze dziękuję za rozmo-wę. Do widze-nia.<br />
Belewski wracając do domu, sporo rozmyślał. Pierwszy dzień działań był bardzo udany.<br />
Drugiego skierował się na osiedle robotnicze. Na ławce w "parku" siedzieli śmierdzący papierosami mężczyzna i płacząca kobieta. Pod konstrukcją leżała butelka wódki. W pewnym momencie facet wrzasnął:<br />
- Zamknij się wreszcie, babo! To dla wszystkich trudne, a ty tylko wkurzasz pół osiedla! - po czym wziął zamach pięścią. Kobieta zasłonił twarz rękami. Ale nie uderzył, bowiem spostrzegł, że ktoś się zbliża.<br />
- A ty tu czego... O, ohohohoho! Czy to nie sam "koleś z kontem premium"?<br />
- Ta-ak. Pozwoli Pan, że się przedsta-wię. Jestem Kamil Chara Belewski, dete-ktyw. Szukam sprawcy tych tajemniczych zdarzeń w mieście z ostatnich miesięcy i dlatego chciałbym zapytać, czy nie zechce się Pan ze mną podzielić informacja-mi?<br />
- Stąpasz po cienkim lodzie...<br />
- Proszę mi powiedzieć wszystko, co Pan wie o Tomaszu Wróblu. - słysząc to, kobieta ponownie się rozpłakała.<br />
- Jestem jego ojcem... - mężczyzna zacisnął zęby. W jego oku detektyw dostrzegł łzę. - I nic nie wiem. Już tłumaczyłem to pałom. Tomka nie było całe dnie w domu. A jak przychodził, to nawalony i pyskaty. Pas nic do niego nie przemawiał. Zresztą, jakieś dwa miechy przed... - znów z oka faceta poleciała łza - ...zaczął chodzić na siłownię. Pewnie chciał zlać swojego starego, cholernego patusa i kata... Idź sobie. Ale jeżeli czegoś się dowiesz, wróć tu. Inaczej... - po raz trzeci mężczyzna zapłakał jedną łezką, po czym wziął tęgi łyk z butelki leżącej pod ławką.<br />
Kamil wycofał się powoli. W głowie układał już rozwiązanie. Jak zwykle był cztery kroki przed stróżami prawa. Pozostało mu tylko czekać na telefon.<br />
W lepszej dzielnicy stoi sobie wieżowiec. Dwadzieścia lat wcześniej ogłoszono konkurs na jego nazwę, ale nigdy się nie rozstrzygnął. Zwyczajny, ludzki błąd. Dał on temu szaremu klocowi betonu przydomek: "Anonim". Na siódmym piętrze, w pokoju nr 194, dzwoni telefon. Niski człowiek w płaszczu przez chwilę siedzi w bezruchu. Zgodnie ze swoją zasadą, najpierw kończy palić carosa, a dopiero potem odbiera.<br />
- I jak idzie?<br />
- Kujonek, wi-taj! Już skończy-łem.<br />
- Naprawdę? Heh, widać wybrałem właściwego człowieka. Kto jest winien?<br />
- Miłośnik pewnej wróż-ki. Myślę, że skojarzysz nazwis-ko. Zwą go...<br />
W tym momencie otworzyły się drzwi. Stał w nich winowajca, z pistoletem w lewej dłoni. Belewski odwrócił się do niego.<br />
- A więc to ty-y... Wiedzia-łem.<br />
- Tak, to ja. Jesteś cwany, Belewski. Pewnie myślisz, że mnie całkiem rozpracowałeś?<br />
- Zgadza się-ę. Uwielbiasz Regelindę, przyz-naj.<br />
- Uwielbiam? Ha, ja jestem jej największym miłośnikiem! Nie ma słów, które by opisały mój stosunek do jej omniniesamowitej osoby! Ale ten papajski babsztyl ośmielił się podnieść na nią pióro... Musiałem pomścić moją boginię... Ale to nic nie pomogło! Prasa w ogóle nie zwróciła uwagi na Regelinię! Wtedy to...<br />
- ... Zacząłeś realizować jej horoskopy, żeby motłoch znów w nie uwie-rzył?<br />
- Tak. Ludzkim truchłom tabloidy zawsze poświęcą miejsce. Musiałem tylko czekać, aż któryś dziennikarzyna znajdzie powiązanie między ofiarami. Ale oni są strasznie tępi... A teraz ty chcesz mi przeszkodzić w mojej misji! Nie mogę na to pozwolić... A zwłaszcza patrząc po Twoim horoskopie na dziś...<br />
- I uważasz, że tak łatwo mnie dor-wiesz?<br />
- Już cię dorwałem... - rzekł złoczyńca, szeroko się uśmiechając.<br />
W lepszej dzielnicy stoi sobie wieżowiec. Dwadzieścia lat wcześniej ogłoszono konkurs na jego nazwę, ale nigdy się nie rozstrzygnął. Zwyczajny, ludzki błąd. Dał on temu szaremu klocowi betonu przydomek: "Anonim". Na siódmym piętrze, w pokoju nr 194, rozlega się wybuch. Jest on niewielki, ale wystarcza do pozbawienia życia detektywa wynajmującego to biuro. Bombka była umieszczona w telefonie.<br />
Następnego dnia policja bada to miejsce. Sprawcy nikt nie widział, gdyż o tej porze nikogo na piętrze nie było. Nie ma też mowy o nagraniach z monitoringu, ponieważ właściciel na niego sępił, i jak się okazuje, wyłączał go codziennie na co najmniej pół dnia, mimo prawnych wymagań. Jak się okazuje, Kamil Belewski spodziewał się, że może nie wyjść ze sprawy cało. W biurku znaleziono jego notatkę. Napisał w niej dwa krótkie zdania: "Twoja kolej, drogi czytelniku. Kimkolwiek jesteś - zanieś światu prawdę. ~Kamil Chara Belewski ".<br />
Kto więc jest winny?<br />
Czekamy na odpowiedź, czytelniku.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Praca na konkurs Komisarza ds. Kultury i Sportu na "Najlepszego Bialeńskiego Pisarza".</span></blockquote>
<br />
2. "<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Złota kronika SiB</span>" Poziom: liceum, wydawca: Ministerstwo Edukacji Narodowej, autor: Michael Amadeusz Rutzeldorf<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>ZŁOTA KRONIKA SIB<br />
<br />
Przedmowa:<br />
<br />
Żyję w SiB już wiele, wiele lat. Przez cały ten czas nie brakowało ciekawych i zabawnych sytuacji, szczególnie na początku działania naszego kraju. Santania i Burgia tak jak człowiek - z czasem dopiero nabierała powagi i dostojności. Jej początki, szczególnie z aktualnej perspektywy, wydawać się mogą Państwu groteskowe i przezabawne i natualnie takie były. Chciałbym jednak zauważyć, że wiele się od tej chwili zmieniło, wiele postaci ewoluowało w formę doskonalszą. To dzieło zatem nie jest formą wyśmiania czegokolwiek i kogokolwiek, a jedynie kroniką, skarbnicą zabawnej wiedzy o SiB, której w ciagu tych wszystkich lat nieco się nazbierało. Jeżeli ktokolwiek poczuł się urażony podanymi tutaj treściami, proszę o wybaczenie, gdyż nie było to moja intencją. Gwarantuję również Państwu, że wszystkie podane tutaj wypowiedzi realnie znajdują się nadal na starym forum RSiB i chętni mogą nadal poszukać ich w meandrach forumowych zawiłości. Pierwszą zasadą mojej pracy była rzetelność. Co jest zatem celem tej publikacji? Pojawienie się uśmiechu na Państwa twarzach i łezki nostalgii w oczach starych bywalców. Mam nadzieję, że Państwu, jak i mnie, towarzyszyć będzie podczas lektury nastrój właśnie komediowo-nostalgiczny.<br />
<br />
Niemniej, nie przedłużając, zapraszam do lektury, która powinna powstać juz dawno, dawno temu.<br />
<br />
Autor,<br />
Michael Amadeusz Rutzeldorf<br />
<br />
ZŁOTA KRONIKA SIB<br />
Pisownia oryginalna<br />
<br />
"Chcialabym powiedziec, ze nasz kochany krol ukradl osobiscie moja bizuterie z sejfu. Moja sluzaca to widziala. Na szczescie zdazyla mi o tym powiedziec nim ja zamordowano. Prosze o oddanie bizuterii i o odpowiednia kare dla krola.” Gleriana Roberson<br />
<br />
„Chcialabym powiedziec, ze nasz kochany krol ukradl osobiście moją biżuterie i pieniądze z sejfu!!! Oraz kiedy wychodził zabił moje dwa psy i kota!! proszę o wysoki wyrok!!!” Genowefa Dzban<br />
<br />
„i co sie zalamujecie! jestem jej sasiadka i widzialam jak krol przejezdza Maksia” Genowefa Dzban<br />
<br />
„moim zdaniem pani gleriana roberson mówi prawdę!!!<br />
jestem jej sąsiadką i widziałam jak król uciekał z jej domu i trzymał w ręku pudełko !! jak wyszlam na dwór zobaczyłam złoty pierścionek!! i to wszystko jest prawda!! nawet widziałam jak zabijał drugą sąsiadkę” Genowefa Dzban<br />
<br />
„W marzeniach. Juz nigdy tu nie wroce, bo to panstwo jest POPAPLANE. I jeszcze jedna uwaga do krola. OGOL SIĘ, BO MASZ BRODĘ JAK SW. MIKOLAJ!!!” Gleriana Roberson<br />
<br />
„(…) król zabił mojego maksia!!!!” Genowefa Dzban<br />
<br />
„Cristian Flachbett:<br />
A w ogóle... kto to jest Maksiu, bo nie wiem...<br />
Michael Amadeusz Rutzeldorf:<br />
Wspaniały jamniczek, rasowy oczywiscie. Trzeba nie mieć serca żeby takiego zabić .”<br />
<br />
„Ale to przecież twoja "siostra"! Nie zrzucaj na nią winy, bo wszyscy wiemy kto w tym domu rozrabia !„ Michael Amadeusz Rutzeldorf do młodego Cristiana Flachbetta<br />
<br />
„Michael Amadeusz Rutzeldorf:<br />
Nienaganne maniery Araminthy świetnie pokazuje jak ja potrafię wychowywać dzieci.<br />
Cristian Flachbett:<br />
No naprawdę... jedną na liderkę partii a'la Palikot, drugiego na króla...”<br />
<br />
„(…)Gdyż nie chcę żyć w kraju, którym rządzi ktoś taki jak pan, panie Michaelu Amadeuszu Rutzeldorfie "Skarżypyto".” Cristian Flachbett<br />
<br />
„Nikt mnie nie lubi, wszyscy mnie nienawidzą, nie dają mi jednego procenta w termometrze lubienia się” Cristian Flachbett<br />
<br />
„jan hoth.pdf<br />
<br />
<br />
Nie wiem, czy będzie działać, bo mam to w PDF” Cristian Flachbett<br />
<br />
„Cristian Flachbett:<br />
 Sory, że słaba widoczność, ale doczytać się da.<br />
Michael Amadeusz Rutzeldorf:<br />
Panie Flachbett pan ma chyba obywateli za idiotów. Jak na moje to poprostu wklejony tekst co zreszta widać. Nie no gratulować i stopy całować. Został pan mistrzem paint'a.<br />
Bartłomiej Ajattelu:<br />
No nie mogę Flabett teraz to żeś dowalił ten tekst jest tak perfidnie wklejony że nawet moja babcia by się poznała,teraz to już się kompletnie skompromitowałeś.<br />
Cristian Flachbett:<br />
Dobra, przyznam się, że to był wklejony tekst. Moja wina. Dajcie mi karę dożywotnią lub śmierci.<br />
David Kovacs:<br />
Ale fotomontaż dobił mnie psychicznie.”<br />
<br />
„A ludzie dajcie mi spokój. Sądzie, sądź mnie już!!!” Cristian Flachbett<br />
<br />
„kurczę mać, przyznaje się. Bo do kurwy nędzy chciałam tego geja Bartka zamordować. Mechanika zabiłam tak sobie..” Aramintha Gillia<br />
<br />
„Aramintha Gillia:<br />
Witam<img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /> jestem Aramintha Gillia<img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /> pochodzę z rutzelburgu i jestem nieślubną córką Michaela Amadeusza<img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /><br />
Cristian Flachbett:<br />
Co????<br />
Aramintha Gillia:<br />
No moja matka - Robyn Scherbatsky Mówiła mi , że mamy wspólnego ojca<img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" />. Moja matka mi mówiła, że kiedyś się przyjaźniła z twoją i cosam costam... Więc witaj bracie!<br />
Cristian Flachbett:<br />
Witaj.... siostro.... 0_0<br />
Aramintha Gillia:<br />
och! jk iło, że zaakceptowałeś mnie jako siostrę&lt;3<br />
Cristian Flachbett:<br />
Ta….. 0_0<br />
Aramintha Gillia:<br />
:**&lt;3 jak się cieszę, że mam braciszka!&lt;3 ioe ty wgl. masz lat?<br />
Cristan Flachbett:<br />
[przeżywa nadal szok ]<br />
Michael Amadeusz Rutzeldorf:<br />
Ja chyba zawału dostanę.”<br />
<br />
„Program partii:<br />
1. Znieść króla.<br />
2. Wywalczyć marihuanę, wódę i inne.<br />
3. Rozpier****ć PPD i SKP .” Aramintha Gillia<br />
<br />
„RPG poprze w wyborach prezydenckich Krycha Flachbeta. To znaczy Cristiana.” Aramintha Gillia<br />
„Cassis Detroyel:<br />
no teraz juz nie udawaj! grr...;c i przez twoją 'głuchotę' ostrzeżenie dostałam i porzyciłeś mnie z dzieckiem! takiego macie króla...<br />
Cristian Flachbett:<br />
Wybaczyłem ci i nadal cię kocham i nigdy nie porzucę.<br />
Michael Amadeusz Rutzeldorf:<br />
Czuję sie jak w brazylijkiej telenoweli..”<br />
<br />
<br />
„Genowefa Dzban:<br />
I oczywiscie krol sie dolacza, prawda?<br />
Cristian Flachbett:<br />
Do czego? Do grona zacnych osób, które były w Kościanie?” odnośnie oskarżenia Cristiana Flachbetta o kradzież i morderstwo (w wątku o procesie padły trzy facepalm’y)<br />
<br />
„Nie chcemy kraju marihuany, wódy i piwa.” Cristian Flachbett podczas debaty<br />
<br />
„Wasz "konserwatyzm" to istny faszyzm. Wszystko wokół "rodowitych" Santanów.” David Kovacs (deja vu? Smile)<br />
<br />
„Very HappyVery HappyVery HappyVery Happy<img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" />Czyli ojczulek nie xyje<img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" />Very HappyVery HappyVery HappyVery Happy?” Aramintha Gillia o domniemanej śmierci Michaela Amadeusza Rutzeldorfa<br />
<br />
„hmm... nie ogarniam...;c muszę sie spytać mojej babki...” Shopie Jackson w odpowiedzi na pytanie o przynależność partyjną.<br />
<br />
„Niektórzy ludzie z Burgiogradu ok. godz. 12:30 idą do kościoła mimo iż jest on zamknięty. Kiedy próbują otworzyć drzwi kościelne, a te ani drgną, całują oni klamkę wcześniej przez nich samych wytartą białym ręcznikiem. To znak oddawany ku czci św. Maurycego Burga, który był proboszczem jednej z burgiogradzkich parafii i nie mógł otworzyć kościoła.” Cristian Flachbett<br />
<br />
„Proponuje by chodnik był płatny koło siedziby ministerstwa (150 rików),toaleta (50 rików), fotele w holu ( 20 rików) itd. Myślę że szybko się na tym ministerstwo z bogaci.” Bartosz Ugledan o polityce MKiS<br />
<br />
„co kryje się pod szyfrem TRV? Telewizja Rolnicza Victorii?” Franciszek Hoth-Habsburg<br />
<br />
„Proponuje to przenieść do działu "Rozrywka"-"Gry i zabawy"” Ryan Almonde o demonstracji antyrządowej<br />
<br />
„MICHAŁ TYRANIUS RUTZELDURFUS!” Cristian Flachbett<br />
<br />
<br />
„Janusz Korwin Mikke na prezydenta, Janusz Palikot na premiera” Ryan Almonde<br />
<br />
„Jeśli uzna to Pan za stosowne, to jedynie może Pan zrobić kupę w majtki.” Frederick von Stutthof<br />
<br />
„Pragnę też zaznaczyć, że kolejny raz członkiem jakiejś afery kompromitującej nas w mikroświecie jest NIKOLAI PETROVIĆ. Najchętniej zabrałbym wiatrówkę, obrał sobie za cel np. głowę, potem nogę, potem oko i strzelał. Tylko proszę, nie dziel się z nim moimi marzeniami. Musimy coś z tym i z NIM zrobić!!!” Cristian Flachbett<br />
<br />
Cytat-komentarz do całego istnienia SiB:<br />
<br />
„Co się dzieje w tym kraju?” Michael Amadeusz Rutzeldorf</blockquote>
<br />
<br />
Już teraz zachęcam do czytania! Z wyrazami szacunku i podziękowaniami dla autorów,<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Frederick Martin Hufflepuff<br />
______________________________<br />
Wiceprezydent Bialenii, polityk, dziennikarz,<br />
ojciec-założyciel Santanii i Burgii,<br />
redaktor naczelny gazety "wBialenii", Lider partii Wspólnota Rozwoju, były Wiceminister Edukacji Narodowej, kandydat na prezydenta RB</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wystąpienie rocznicowe KEN numer 1 - Historia naszych poprzedników]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3720.html</link>
			<pubDate>Fri, 29 Jan 2016 21:44:41 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3720.html</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Maciej Kamiński - dnia: 15 Listopad 2015, 19:35:29</span><br />
<br />
Jak ostatnio zaznaczyłem w zbiorze naszych danych statystycznych, przed Republiką Bialeńską istniało wiele innych form bialeńskiej państwowości. Postaram się pokrótce omówić każdą z nich – na tyle, na ile dostępne zasoby internetowe na to pozwalają.<br />
<br />
Jako pierwsze pojawiło się Królestwo Bialenii. Założył je jako król Andrzej Swarzewski (pod swoim realnym nazwiskiem), dokładnie 24 września 2010 o godzinie 21:01:29. Stolicą był Dolnograd. Państwo to początkowo nie było ulokowane w konkretnym miejscu (dopiero 21 listopada, po sugestiach Pela Nandera, zajęło pozostającą bez opieki od sierpnia 2008 Valhallę Zachodnią). Państwo posiadało niezbyt skomplikowane forum, stronę główną oraz shoutbox. Witryna wciąż jest dostępna do normalnego czytania, ale tylko dla osób posiadających tam konto. Posiadało pięcioro obywateli, poza królem byli to: WM, sędzia, pułkownik Muminek 0, dowódca wojsk pancernych, Gerszuk, jedyny poza Swarzewskim doświadczony mikronauta, przed Bialenią działał w Gnomii i Ciprofloksji; kandydat do armii, i Kim Basinger, kobieta, artystka i kapłanka. Wszystkie obywatelstwa zostały formalnie odebrane 25 września 2011. Było także trzech nieobywateli, którzy działali – Shmitsu, zastępca króla, prokurator, burmistrz Dolnogradu, naukowiec, kapłan, generał Wojtek WWE, dowódca Wojska Królewskiego, oraz podpułkownik Gumiś Wielki, kartograf i architekt. Początkowo jedynym miastem poza Dolnogradem (w którym ulokowano elektrownie atomową),  było Kościelisko, nieaktywne zresztą. Istniała też baza wojskowa niedaleko stolicy. 27 września Bialenia wypowiedziała wojnę Sarmacji – konflikt ten formalnie trwał aż do 25 września 2011. W międzyczasie życie w kraju toczyło się normalnie – wprowadzono święta (25 września – Święto Stworzenia, oraz 22 czerwca  - Święto Królewskie), przetestowano nastrój mieszkańców (83% uznało, że jest zadowolonych z życia w Królestwie), stworzono  dwie wersje mapy, godło (przedstawiające feniksa), flagę (czerwono-biało-purpurową) i dwie wersje loga strony – aktualnie dostępne jest tylko drugie logo (<a href="http://archive.is/www.krolestwobialenii.dbv.pl" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://archive.is/www.krolestwobialenii.dbv.pl</a>), rozwijano naukę (założono Uniwersytet im. Piotra Mikołaja, z zamiarem prowadzenia trójstopniowej edukacji: wpierw ogólne obycie w mikroświecie, w tym nauczenie się dbałości o poprawny zapis, następnie nauka o v-geografii i v-geopolityce, a na końcu w konkretnych specjalizacjach – uruchomiono jedną, religijną), gospodarkę (o tym więcej w osobnym wykładzie tylko na jej temat) i religię (powstały dwa wyznania – olczyzm, zbliżona do chrześcijaństwa hierarchiczna religia, różniąca się przede wszystkim kultem bogactwa, na czele z nariepem Shmitsu, oraz babtyzm, religia przeznaczona wyłącznie dla kobiet, na czele z Kim Basinger). Niestety, aktywność już na początku października spadła niemal do zera, a do końca listopada wszyscy mieszkańcy przestali odwiedzać państwo. Później król podjął dwie próby reaktywacji państwa – we wrześniu 2011 i styczniu 2012. Nie wypaliły niestety. 22 marca 2012 przekazał władzę nad swoimi terenami Muammarowi Zjednoczonej Dżamahiriji Narodów i zapowiedział abdykację. Nigdy jednak do niej nie doszło.<br />
<br />
Drugim organizmem państwowym, najsłabiej rozwiniętym, było Wolne Miasto Królisko, powstałe w grudniu 2010. Jedynym jego stałym mieszkańcem był Andrzej Swarzewski. Szczegółowe idee pozostały w fazie planów. Państwo nie przetrwało nawet jednego miesiąca.<br />
<br />
Trzecie państwo to Republika Klume, z tego samego miesiąca. Podobnie jak Królisko, było to miasto-państwo, ulokowane na Valhalli Zachodniej. Miało trzech obywateli – Ryszarda Sopla (Andrzeja Swarzewskiego), prezydenta, Shmitsu, oraz Dominika Wąsowskiego (później stworzył on własne państwo, Królestwo Wolności). Do dziś zachowała się po nim jedynie flaga, dostępna na micropedii, oraz wzmianki u niezawodnego Pela Nandera. Dzięki temu wiadomo, że jeszcze w 2010 Republika objęła cały obszar dawnego Królestwa Bialeńskiego, powszechnie nazywany w sarmackim kręgu kulturowym po prostu wyspą Bialenią, a także, że istniała do września 2011, kiedy to jej obszar włączono do reaktywowanego Królestwa Bialeńskiego.<br />
<br />
Kolejne państwo nosiło już w sobie krew powstańców marcowych. Była to powstała 22 marca 2012 Zjednoczona Dżamahirija Narodów, ze stolicą w Nowej Auterzrze, która to objęła cały obszar dawnego Cesarstwa Valhalli, oraz tereny sporne w Loardii Teutońskiej. Witryna tego państwa do dziś jest dostępna publicznie (<a href="http://dzamahirija.ubf.pl/news.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://dzamahirija.ubf.pl/news.php</a>), i na pierwszy rzut oka widać mnóstwo elementów wspólnych z obecną Republiką Bialeńską – jest zerkający z góry libijski orzeł, widzimy znajome nazwiska, niebieski kolor witryny, główne miasta i tak dalej. Działaczami byli: generał Jan de Kaniewski (przywódca Powstania Marcowego, a później też ZDN, następnie MSW), major Andrzej Swarzewski (sołtys Swarzewa, dowódca armii, przewodniczący Ludowego Komitetu Politycznego, później premier), kapral Abdullah Aykm (wiceburmistrz Bengazi, potem premier), sierżant Akrypa (wówczas pod nazwiskiem Jasiński, przewodniczący Ludowego Komitetu Regionalnego, burmistrz Bengazi), Adam Martin Jasiński (brat Akrypy, burmistrz Nowego Ab’Dorstu, Minister Dziedzictwa Narodowego), Jakub Orłowski (MSZ, twórca Orłogradu i odkrywca povalhallijskiego Nilfgaardu), Abdullah Al Mazid, Ajsza Alsheri (żona Andrzeja Swarzewskiego, burmistrz Nowej Auterry), Rafael von Bosch (wicepremier), MrBlackScene (Komisarz ds. Promocji), szeregowy Abdul bin Laden (burmistrz Dolnogradu), Piter Jasiński, Adam Rockerfeler bin Sulayem. Państwo posiadało flagę i godło zapożyczone z realnej Libii, hymn (<a href="https://www.youtube.com/watch?v=b11-37Me_a4" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://www.youtube.com/watch?v=b11-37Me_a4</a>), walutę (srebrniki), konstytucję, system karny, oraz przede wszystkim doktrynę, opartą o socslawizm. Zakładała ona: brak partii politycznych, udział wszystkich obywateli w rządach (przez udział w Powszechnym Zgromadzeniu Dżamahiriji oraz Komitetach Ludowych), wolność, dbałość o dziedzictwo i historię, równość, dobro i dostatek. Jako pierwsze bialeńskie państwo ZDN nawiązała stosunki dyplomatyczne z zagranicą – z Apaczowem oraz ZSKHiW. Rozważano połączenie się z obydwoma państwami, ale projekty spaliły na panewce. Zawarty został też konkordat z Islamską Federacją. Zachowano istniejący od czasów KB szacunek dla księcia Piotra Mikołaja (nazywając jego imieniem główne miejsce spotkań). ZDN mocno dbała o kulturę, religię (Sarmacki Kościół Katolicki i Islamski Kościół Teutoński), gospodarkę, armię i komitety ludowe, jednak kosztem sportu (którym nigdy się nie zajęto, mimo prób), regionów (jedynie Bengazi dobrze się rozwinęło) i polityki na szczeblu centralnym. Obowiązywał zwyczaj zwracania się do siebie per towarzyszu. Ponadawano też tytuły bohaterów działaczom krajowym i zagranicznym. Techniczna konstrukcja witryny była identyczna, jak w przypadku Królestwa Bialeńskiego. W maju nastąpiło rozbicie społeczeństwa, spowodowane koronacją Jana de Kaniewskiego, w dniu 5 maja 2012. 21 dni później Andrzej Swarzewski ogłosił przejęcie władzy, ale nie uratowało to ZDN.<br />
<br />
Na skutek rozbicia powstało kolejne bialeńskie państwo, Królewska Dżamahirija Narodów, także dostępne do teraz w Internecie (<a href="http://www.kdn.aaf.pl/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://www.kdn.aaf.pl/</a>). Działało tam jedynie kilku dawnych obywateli (Kaniewski, Orłowski, Aykm, Swarzewski, Akrypa), państwo ulokowane było jedynie na Bialenii. Państwo wytworzyło niewiele – jedynie fizyczną mapę kraju, prześmiewczy order Davida Janowskiego (dla tych, którzy nic nie osiągnęli), jedną partię (nazwa bardzo znajoma – Nasza Demokracja), dwie egzekucje. Próbowano dbać o religię i kulturę, ale niezbyt to wyszło, z braku ludzi. Ostatecznie, Kaniewski abdykował na korzyść Orłowskiego, i później został premierem. Kraj jednak wyzionął ducha; osobliwie, równocześnie z ZDN. Na samym dole do teraz straszą linki informujące o śmierci Kaddafiego.<br />
<br />
Kolejnym krajem, odwołującym się mniej do bialeńskości, a bardziej do Powstania Marcowego, był Wolny Wolnograd, powstały we wrześniu 2012. Głównym ideologiem został tym razem Akrypa, pod imieniem Zasław. Państwo oparto na prostych zasadach (pomocniczość, demokracja, wspólnotowość, solidarność, silna władza centralna). Zebrano starą ekipę (Swarzewski, Kaniewski) i rozpoczęto działalnie. Utworzono symbolikę narodową. Wolny Wolnograd starał się też bezskutecznie o wejście do OPM. Istniało życie religijne, w postaci Kościoła rotriokatolickiego. Rozpoczęła się mozolna konstrukcja doktryny gospodarczej, dziś znanej jako Nowa Ekonomia Mikronacyjna. Z forum Apaczowa wiadomo, że państwo czasowo upadło w październiku, jednak zostało później reaktywowane. Obecnie pozostały po nim jedynie dwie witryny reklamowe, autorstwa Akrypy.<br />
<br />
Po reaktywacji, 23 grudnia 2012 podjęto decyzję o połączeniu się ze starym partnerem politycznym, Islamską Federacją, i tak powstała Islamska Federacja Wolnego Wolnogradu, prowincja autonomiczna Apaczowa. Życie w niej skupiało się przede wszystkim na rozwoju gospodarczym (doktryna NEM została doprecyzowana) oraz religijnym (ponownie, z racji powrotu aktywnego w tej kwestii Aykma, główną religią stał się islam). Unia ta istniała przez miesiąc, po czym została nieformalnie rozbita, gdyż WW oddzielił się od IF.<br />
<br />
I tak narodziła się Regencja Wolnego Wolnogradu, „dowodzona” przez Jana de Kaniewskiego, której działalność możemy podziwiać do teraz (<a href="http://forum-apaczowo.x-graphics.cba.pl/index.php?PHPSESSID=baf5346ef0cac836821e08e33a12fbf2&amp;board=65.0" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://forum-apaczowo.x-graphics.cba.pl/...board=65.0</a>). Zdobyła tylko jednego nowego obywatela, Jaremę Wiśniowieckiego. Po raz kolejny prawo ograniczono do ustawy zasadniczej i kodeksu karnego, po czym skupiono się na rozwoju gospodarczym, wcielając w życie już ustalone zasady. Tak, Wolnogradzka Izba Wymiany nie znalazła się tam przypadkowo. Ciekawy był jednak ustrój, oparty o ordynacją większościowo-frekwencyjną. Działało to w skrócie w taki sposób, że bez poparcia większości nie można było nic zrobić. Aktywność trwała tylko kilka tygodni, do połowy lutego 2013. Później formalnie RWW dzieliła losy IF, 30 kwietnia oddzielając się od Apaczowa. Unia została zerwana 22 czerwca 2013, po upadku Islamskiej Federacji.<br />
<br />
W miesiąc później zadecydowano o powrocie do korzeni. Tak powstała Dżamahirija Bialeńska, ze stolicą w zapomnianym już Dolnogradzie. Stan obywatelski przedstawiał się nieco lepiej: poza Swarzewski, Kaniewsk, Aykm i Akrypa, a także pojawiły się nowe twarze: doświadczony mikronauta Ali ibn Abi Talib, który stworzył funkcjonujący do dziś Zielony Kościół, oraz Elmuk Wikarde, który został burmistrzem stolicy, powiększonej o Orłograd oraz Stobard (gdzie rezydowały władze WW). Działania prowadzono z rozmachem: szybko odzyskano zajęte przez Islamski Emirat Arabski tereny dawnej ZDN (poza wyspą Fjarą), nawiązano kontakty z NUPIA, która wyewoluowała z Apaczowa, przywrócono komitetowy system prowadzenia władzy, kontynuowano rozwój gospodarki, a także dołączono do Gwardii Ludowej symboliczny oddział rycerzy. Po raz pierwszy (i jedyny) w historii miasto bialeńskie otrzymało własną stronę (zaszczytu tego doczekało się Bengazi). Niestety, i to państwo upadło, po dwóch miesiącach działalności.<br />
<br />
A 15 listopada narodziła się Republika Bialeńska, którą wszyscy znamy i kochamy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Maciej Kamiński - dnia: 15 Listopad 2015, 19:35:29</span><br />
<br />
Jak ostatnio zaznaczyłem w zbiorze naszych danych statystycznych, przed Republiką Bialeńską istniało wiele innych form bialeńskiej państwowości. Postaram się pokrótce omówić każdą z nich – na tyle, na ile dostępne zasoby internetowe na to pozwalają.<br />
<br />
Jako pierwsze pojawiło się Królestwo Bialenii. Założył je jako król Andrzej Swarzewski (pod swoim realnym nazwiskiem), dokładnie 24 września 2010 o godzinie 21:01:29. Stolicą był Dolnograd. Państwo to początkowo nie było ulokowane w konkretnym miejscu (dopiero 21 listopada, po sugestiach Pela Nandera, zajęło pozostającą bez opieki od sierpnia 2008 Valhallę Zachodnią). Państwo posiadało niezbyt skomplikowane forum, stronę główną oraz shoutbox. Witryna wciąż jest dostępna do normalnego czytania, ale tylko dla osób posiadających tam konto. Posiadało pięcioro obywateli, poza królem byli to: WM, sędzia, pułkownik Muminek 0, dowódca wojsk pancernych, Gerszuk, jedyny poza Swarzewskim doświadczony mikronauta, przed Bialenią działał w Gnomii i Ciprofloksji; kandydat do armii, i Kim Basinger, kobieta, artystka i kapłanka. Wszystkie obywatelstwa zostały formalnie odebrane 25 września 2011. Było także trzech nieobywateli, którzy działali – Shmitsu, zastępca króla, prokurator, burmistrz Dolnogradu, naukowiec, kapłan, generał Wojtek WWE, dowódca Wojska Królewskiego, oraz podpułkownik Gumiś Wielki, kartograf i architekt. Początkowo jedynym miastem poza Dolnogradem (w którym ulokowano elektrownie atomową),  było Kościelisko, nieaktywne zresztą. Istniała też baza wojskowa niedaleko stolicy. 27 września Bialenia wypowiedziała wojnę Sarmacji – konflikt ten formalnie trwał aż do 25 września 2011. W międzyczasie życie w kraju toczyło się normalnie – wprowadzono święta (25 września – Święto Stworzenia, oraz 22 czerwca  - Święto Królewskie), przetestowano nastrój mieszkańców (83% uznało, że jest zadowolonych z życia w Królestwie), stworzono  dwie wersje mapy, godło (przedstawiające feniksa), flagę (czerwono-biało-purpurową) i dwie wersje loga strony – aktualnie dostępne jest tylko drugie logo (<a href="http://archive.is/www.krolestwobialenii.dbv.pl" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://archive.is/www.krolestwobialenii.dbv.pl</a>), rozwijano naukę (założono Uniwersytet im. Piotra Mikołaja, z zamiarem prowadzenia trójstopniowej edukacji: wpierw ogólne obycie w mikroświecie, w tym nauczenie się dbałości o poprawny zapis, następnie nauka o v-geografii i v-geopolityce, a na końcu w konkretnych specjalizacjach – uruchomiono jedną, religijną), gospodarkę (o tym więcej w osobnym wykładzie tylko na jej temat) i religię (powstały dwa wyznania – olczyzm, zbliżona do chrześcijaństwa hierarchiczna religia, różniąca się przede wszystkim kultem bogactwa, na czele z nariepem Shmitsu, oraz babtyzm, religia przeznaczona wyłącznie dla kobiet, na czele z Kim Basinger). Niestety, aktywność już na początku października spadła niemal do zera, a do końca listopada wszyscy mieszkańcy przestali odwiedzać państwo. Później król podjął dwie próby reaktywacji państwa – we wrześniu 2011 i styczniu 2012. Nie wypaliły niestety. 22 marca 2012 przekazał władzę nad swoimi terenami Muammarowi Zjednoczonej Dżamahiriji Narodów i zapowiedział abdykację. Nigdy jednak do niej nie doszło.<br />
<br />
Drugim organizmem państwowym, najsłabiej rozwiniętym, było Wolne Miasto Królisko, powstałe w grudniu 2010. Jedynym jego stałym mieszkańcem był Andrzej Swarzewski. Szczegółowe idee pozostały w fazie planów. Państwo nie przetrwało nawet jednego miesiąca.<br />
<br />
Trzecie państwo to Republika Klume, z tego samego miesiąca. Podobnie jak Królisko, było to miasto-państwo, ulokowane na Valhalli Zachodniej. Miało trzech obywateli – Ryszarda Sopla (Andrzeja Swarzewskiego), prezydenta, Shmitsu, oraz Dominika Wąsowskiego (później stworzył on własne państwo, Królestwo Wolności). Do dziś zachowała się po nim jedynie flaga, dostępna na micropedii, oraz wzmianki u niezawodnego Pela Nandera. Dzięki temu wiadomo, że jeszcze w 2010 Republika objęła cały obszar dawnego Królestwa Bialeńskiego, powszechnie nazywany w sarmackim kręgu kulturowym po prostu wyspą Bialenią, a także, że istniała do września 2011, kiedy to jej obszar włączono do reaktywowanego Królestwa Bialeńskiego.<br />
<br />
Kolejne państwo nosiło już w sobie krew powstańców marcowych. Była to powstała 22 marca 2012 Zjednoczona Dżamahirija Narodów, ze stolicą w Nowej Auterzrze, która to objęła cały obszar dawnego Cesarstwa Valhalli, oraz tereny sporne w Loardii Teutońskiej. Witryna tego państwa do dziś jest dostępna publicznie (<a href="http://dzamahirija.ubf.pl/news.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://dzamahirija.ubf.pl/news.php</a>), i na pierwszy rzut oka widać mnóstwo elementów wspólnych z obecną Republiką Bialeńską – jest zerkający z góry libijski orzeł, widzimy znajome nazwiska, niebieski kolor witryny, główne miasta i tak dalej. Działaczami byli: generał Jan de Kaniewski (przywódca Powstania Marcowego, a później też ZDN, następnie MSW), major Andrzej Swarzewski (sołtys Swarzewa, dowódca armii, przewodniczący Ludowego Komitetu Politycznego, później premier), kapral Abdullah Aykm (wiceburmistrz Bengazi, potem premier), sierżant Akrypa (wówczas pod nazwiskiem Jasiński, przewodniczący Ludowego Komitetu Regionalnego, burmistrz Bengazi), Adam Martin Jasiński (brat Akrypy, burmistrz Nowego Ab’Dorstu, Minister Dziedzictwa Narodowego), Jakub Orłowski (MSZ, twórca Orłogradu i odkrywca povalhallijskiego Nilfgaardu), Abdullah Al Mazid, Ajsza Alsheri (żona Andrzeja Swarzewskiego, burmistrz Nowej Auterry), Rafael von Bosch (wicepremier), MrBlackScene (Komisarz ds. Promocji), szeregowy Abdul bin Laden (burmistrz Dolnogradu), Piter Jasiński, Adam Rockerfeler bin Sulayem. Państwo posiadało flagę i godło zapożyczone z realnej Libii, hymn (<a href="https://www.youtube.com/watch?v=b11-37Me_a4" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://www.youtube.com/watch?v=b11-37Me_a4</a>), walutę (srebrniki), konstytucję, system karny, oraz przede wszystkim doktrynę, opartą o socslawizm. Zakładała ona: brak partii politycznych, udział wszystkich obywateli w rządach (przez udział w Powszechnym Zgromadzeniu Dżamahiriji oraz Komitetach Ludowych), wolność, dbałość o dziedzictwo i historię, równość, dobro i dostatek. Jako pierwsze bialeńskie państwo ZDN nawiązała stosunki dyplomatyczne z zagranicą – z Apaczowem oraz ZSKHiW. Rozważano połączenie się z obydwoma państwami, ale projekty spaliły na panewce. Zawarty został też konkordat z Islamską Federacją. Zachowano istniejący od czasów KB szacunek dla księcia Piotra Mikołaja (nazywając jego imieniem główne miejsce spotkań). ZDN mocno dbała o kulturę, religię (Sarmacki Kościół Katolicki i Islamski Kościół Teutoński), gospodarkę, armię i komitety ludowe, jednak kosztem sportu (którym nigdy się nie zajęto, mimo prób), regionów (jedynie Bengazi dobrze się rozwinęło) i polityki na szczeblu centralnym. Obowiązywał zwyczaj zwracania się do siebie per towarzyszu. Ponadawano też tytuły bohaterów działaczom krajowym i zagranicznym. Techniczna konstrukcja witryny była identyczna, jak w przypadku Królestwa Bialeńskiego. W maju nastąpiło rozbicie społeczeństwa, spowodowane koronacją Jana de Kaniewskiego, w dniu 5 maja 2012. 21 dni później Andrzej Swarzewski ogłosił przejęcie władzy, ale nie uratowało to ZDN.<br />
<br />
Na skutek rozbicia powstało kolejne bialeńskie państwo, Królewska Dżamahirija Narodów, także dostępne do teraz w Internecie (<a href="http://www.kdn.aaf.pl/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://www.kdn.aaf.pl/</a>). Działało tam jedynie kilku dawnych obywateli (Kaniewski, Orłowski, Aykm, Swarzewski, Akrypa), państwo ulokowane było jedynie na Bialenii. Państwo wytworzyło niewiele – jedynie fizyczną mapę kraju, prześmiewczy order Davida Janowskiego (dla tych, którzy nic nie osiągnęli), jedną partię (nazwa bardzo znajoma – Nasza Demokracja), dwie egzekucje. Próbowano dbać o religię i kulturę, ale niezbyt to wyszło, z braku ludzi. Ostatecznie, Kaniewski abdykował na korzyść Orłowskiego, i później został premierem. Kraj jednak wyzionął ducha; osobliwie, równocześnie z ZDN. Na samym dole do teraz straszą linki informujące o śmierci Kaddafiego.<br />
<br />
Kolejnym krajem, odwołującym się mniej do bialeńskości, a bardziej do Powstania Marcowego, był Wolny Wolnograd, powstały we wrześniu 2012. Głównym ideologiem został tym razem Akrypa, pod imieniem Zasław. Państwo oparto na prostych zasadach (pomocniczość, demokracja, wspólnotowość, solidarność, silna władza centralna). Zebrano starą ekipę (Swarzewski, Kaniewski) i rozpoczęto działalnie. Utworzono symbolikę narodową. Wolny Wolnograd starał się też bezskutecznie o wejście do OPM. Istniało życie religijne, w postaci Kościoła rotriokatolickiego. Rozpoczęła się mozolna konstrukcja doktryny gospodarczej, dziś znanej jako Nowa Ekonomia Mikronacyjna. Z forum Apaczowa wiadomo, że państwo czasowo upadło w październiku, jednak zostało później reaktywowane. Obecnie pozostały po nim jedynie dwie witryny reklamowe, autorstwa Akrypy.<br />
<br />
Po reaktywacji, 23 grudnia 2012 podjęto decyzję o połączeniu się ze starym partnerem politycznym, Islamską Federacją, i tak powstała Islamska Federacja Wolnego Wolnogradu, prowincja autonomiczna Apaczowa. Życie w niej skupiało się przede wszystkim na rozwoju gospodarczym (doktryna NEM została doprecyzowana) oraz religijnym (ponownie, z racji powrotu aktywnego w tej kwestii Aykma, główną religią stał się islam). Unia ta istniała przez miesiąc, po czym została nieformalnie rozbita, gdyż WW oddzielił się od IF.<br />
<br />
I tak narodziła się Regencja Wolnego Wolnogradu, „dowodzona” przez Jana de Kaniewskiego, której działalność możemy podziwiać do teraz (<a href="http://forum-apaczowo.x-graphics.cba.pl/index.php?PHPSESSID=baf5346ef0cac836821e08e33a12fbf2&amp;board=65.0" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://forum-apaczowo.x-graphics.cba.pl/...board=65.0</a>). Zdobyła tylko jednego nowego obywatela, Jaremę Wiśniowieckiego. Po raz kolejny prawo ograniczono do ustawy zasadniczej i kodeksu karnego, po czym skupiono się na rozwoju gospodarczym, wcielając w życie już ustalone zasady. Tak, Wolnogradzka Izba Wymiany nie znalazła się tam przypadkowo. Ciekawy był jednak ustrój, oparty o ordynacją większościowo-frekwencyjną. Działało to w skrócie w taki sposób, że bez poparcia większości nie można było nic zrobić. Aktywność trwała tylko kilka tygodni, do połowy lutego 2013. Później formalnie RWW dzieliła losy IF, 30 kwietnia oddzielając się od Apaczowa. Unia została zerwana 22 czerwca 2013, po upadku Islamskiej Federacji.<br />
<br />
W miesiąc później zadecydowano o powrocie do korzeni. Tak powstała Dżamahirija Bialeńska, ze stolicą w zapomnianym już Dolnogradzie. Stan obywatelski przedstawiał się nieco lepiej: poza Swarzewski, Kaniewsk, Aykm i Akrypa, a także pojawiły się nowe twarze: doświadczony mikronauta Ali ibn Abi Talib, który stworzył funkcjonujący do dziś Zielony Kościół, oraz Elmuk Wikarde, który został burmistrzem stolicy, powiększonej o Orłograd oraz Stobard (gdzie rezydowały władze WW). Działania prowadzono z rozmachem: szybko odzyskano zajęte przez Islamski Emirat Arabski tereny dawnej ZDN (poza wyspą Fjarą), nawiązano kontakty z NUPIA, która wyewoluowała z Apaczowa, przywrócono komitetowy system prowadzenia władzy, kontynuowano rozwój gospodarki, a także dołączono do Gwardii Ludowej symboliczny oddział rycerzy. Po raz pierwszy (i jedyny) w historii miasto bialeńskie otrzymało własną stronę (zaszczytu tego doczekało się Bengazi). Niestety, i to państwo upadło, po dwóch miesiącach działalności.<br />
<br />
A 15 listopada narodziła się Republika Bialeńska, którą wszyscy znamy i kochamy.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Lista państw uznawanych przez Republikę Bialeńską]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3541.html</link>
			<pubDate>Sun, 24 Jan 2016 09:38:41 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3541.html</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i.imgur.com/szRw4s6.png" alt="[Obrazek: szRw4s6.png]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Lista państw uznawanych przez Republikę Bialeńską, zgodnie z <a href="http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index.php?topic=2319.0" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">ustawą o Kryteriach uznawania innych mikronacji</a></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Stan na <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">8 grudnia 2015 r.</span></div>
<br />
<ol type="1" class="mycode_list"><li><a href="http://tirimudzia-nowe-forum.phorum.pl/index.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Maharadżat Tirimudzii</a><br />
</li>
<li><a href="http://www.winktown.cba.pl/forum.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Wolna Republika Winktown</a><br />
</li>
<li><a href="http://dreamland.net.pl/forum/viewforum.php?f=351" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Królestwo Elderlandu</a><br />
</li>
<li><a href="http://wszechcarat.pl/forum/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Wszechcarat Angstrem</a><br />
</li>
<li><a href="http://siedmiogrod.cba.pl/index.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Republika Ludowa Siedmiogrodu</a><br />
</li>
<li><a href="http://www.scarlana.eu/forum/index.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Imperium Skarlandu</a><br />
</li>
<li><a href="http://trizondal.pl/www/forum/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Trizondal</a><br />
</li>
<li><a href="http://austro-wegry.strefa.pl/forum/index.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Monarchia Austro-Węgrieska</a><br />
</li>
<li><a href="http://hasseland.eu/forum/index.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Królestwo Hasselandu</a><br />
</li>
<li><a href="http://www.hirshbergiaweerland.cba.pl/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Zjednoczone Socjalistyczne Królestwo Hirshbergii i Weerlandu</a><br />
</li>
<li><a href="http://www.scholandia.pun.pl/forums.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Królestwo Scholandii</a><br />
</li>
<li><a href="http://fc.sarmacja.org/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Księstwo Sarmacji</a><br />
</li>
<li><a href="http://forum.alrajn.eu/index.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Federacja Al Rajn</a><br />
</li>
<li><a href="http://dreamland.net.pl/forum/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Królestwo Dreamlandu</a><br />
</li>
<li><a href="http://surmenia.eu/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Demokracja Surmeńska</a><br />
</li>
<li><a href="http://www.wandystan.eu/w/action,main" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Mandragorat Wandystanu</a><br />
</li>
<li><a href="http://www.republicadepalma.pl/forum/index.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Republika Palmowa</a><br />
</li>
<li><a href="http://www.aguria.pun.pl/forums.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Królestwo Agurii</a><br />
</li>
<li><a href="http://forum.micronatio.eu/index.php?board=390.0" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Królestwo Zjednoczonych Niderlandów</a><br />
</li>
<li><a href="http://nupia.cba.pl/forum/index.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Neokontynentalna Unia Państw Integracyjnie Autonomicznych</a><br />
</li>
<li><a href="http://rzeczpospolitaobojganarodow.pl/forum/index.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Rzeczpospolita Obojga Narodów</a><br />
</li>
<li><a href="http://www.scarlana.eu/forum/index.php?board=556.0" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Państwo Kościelne Obediencji Galicyjskiej</a><br />
</li>
<li><a href="http://kugaria.cba.pl/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Chanat Kugarski</a><br />
</li>
<li><a href="http://www.caba.oxn.pl/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Carstwo Abachazji</a><br />
</li>
<li><a href="http://kraljevinaslavonija.weebly.com/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Federacja Slawonii</a><br />
</li>
<li><a href="http://www.okoczia.cba.pl/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Okoczia</a><br />
</li>
<li><a href="http://www.natania.esy.es/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Królestwo Natanii</a><br />
<br />
<br />
</li>
</ol>
</blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i.imgur.com/szRw4s6.png" alt="[Obrazek: szRw4s6.png]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Lista państw uznawanych przez Republikę Bialeńską, zgodnie z <a href="http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index.php?topic=2319.0" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">ustawą o Kryteriach uznawania innych mikronacji</a></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Stan na <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">8 grudnia 2015 r.</span></div>
<br />
<ol type="1" class="mycode_list"><li><a href="http://tirimudzia-nowe-forum.phorum.pl/index.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Maharadżat Tirimudzii</a><br />
</li>
<li><a href="http://www.winktown.cba.pl/forum.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Wolna Republika Winktown</a><br />
</li>
<li><a href="http://dreamland.net.pl/forum/viewforum.php?f=351" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Królestwo Elderlandu</a><br />
</li>
<li><a href="http://wszechcarat.pl/forum/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Wszechcarat Angstrem</a><br />
</li>
<li><a href="http://siedmiogrod.cba.pl/index.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Republika Ludowa Siedmiogrodu</a><br />
</li>
<li><a href="http://www.scarlana.eu/forum/index.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Imperium Skarlandu</a><br />
</li>
<li><a href="http://trizondal.pl/www/forum/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Trizondal</a><br />
</li>
<li><a href="http://austro-wegry.strefa.pl/forum/index.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Monarchia Austro-Węgrieska</a><br />
</li>
<li><a href="http://hasseland.eu/forum/index.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Królestwo Hasselandu</a><br />
</li>
<li><a href="http://www.hirshbergiaweerland.cba.pl/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Zjednoczone Socjalistyczne Królestwo Hirshbergii i Weerlandu</a><br />
</li>
<li><a href="http://www.scholandia.pun.pl/forums.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Królestwo Scholandii</a><br />
</li>
<li><a href="http://fc.sarmacja.org/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Księstwo Sarmacji</a><br />
</li>
<li><a href="http://forum.alrajn.eu/index.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Federacja Al Rajn</a><br />
</li>
<li><a href="http://dreamland.net.pl/forum/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Królestwo Dreamlandu</a><br />
</li>
<li><a href="http://surmenia.eu/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Demokracja Surmeńska</a><br />
</li>
<li><a href="http://www.wandystan.eu/w/action,main" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Mandragorat Wandystanu</a><br />
</li>
<li><a href="http://www.republicadepalma.pl/forum/index.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Republika Palmowa</a><br />
</li>
<li><a href="http://www.aguria.pun.pl/forums.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Królestwo Agurii</a><br />
</li>
<li><a href="http://forum.micronatio.eu/index.php?board=390.0" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Królestwo Zjednoczonych Niderlandów</a><br />
</li>
<li><a href="http://nupia.cba.pl/forum/index.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Neokontynentalna Unia Państw Integracyjnie Autonomicznych</a><br />
</li>
<li><a href="http://rzeczpospolitaobojganarodow.pl/forum/index.php" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Rzeczpospolita Obojga Narodów</a><br />
</li>
<li><a href="http://www.scarlana.eu/forum/index.php?board=556.0" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Państwo Kościelne Obediencji Galicyjskiej</a><br />
</li>
<li><a href="http://kugaria.cba.pl/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Chanat Kugarski</a><br />
</li>
<li><a href="http://www.caba.oxn.pl/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Carstwo Abachazji</a><br />
</li>
<li><a href="http://kraljevinaslavonija.weebly.com/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Federacja Slawonii</a><br />
</li>
<li><a href="http://www.okoczia.cba.pl/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Okoczia</a><br />
</li>
<li><a href="http://www.natania.esy.es/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Królestwo Natanii</a><br />
<br />
<br />
</li>
</ol>
</blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Spis rozporządzeń komisariatu]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3350.html</link>
			<pubDate>Wed, 01 Jul 2015 15:30:09 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3350.html</guid>
			<description><![CDATA[1. <a href="http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index.php?topic=3463.msg34632#msg34632" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">1/2015</a> – ws. powołania Komisji Edukacji Narodowej.<br />
2. <a href="http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index.php?topic=3466.msg34649#msg34649" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">2/2015</a> – ws. powołania wicekomisarza.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[1. <a href="http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index.php?topic=3463.msg34632#msg34632" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">1/2015</a> – ws. powołania Komisji Edukacji Narodowej.<br />
2. <a href="http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index.php?topic=3466.msg34649#msg34649" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">2/2015</a> – ws. powołania wicekomisarza.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Obrady Komisji Edukacji Narodowej]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3348.html</link>
			<pubDate>Wed, 01 Jul 2015 15:05:32 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3348.html</guid>
			<description><![CDATA[[justify]Szanowni,<br />
<br />
zgodnie z rozporządzeniem przeze mnie dzisiaj wydanym, rozpoczynam prace Komisji Edukacji Narodowej, której zadaniem, w pierwszej kolejności, będzie zredagowanie krótkich podręczników, lub podręcznika, dla przyszłych uczniów liceum. W przyszłości również naszym obowiązkiem będzie przeprowadzanie konkursów na dyrektora tegoż liceum, jednakże jest to odległa, mam nadzieję, że nie nazbyt, przyszłość. We wstępie chciałbym przypomnieć, iż członkami komisji mogą być członkowie rządu oraz obywatele bialeńscy, posiadający tytuł naukowy. Serdecznie zapraszam do wstępowania weń oraz aktywnego udziału w jej obradach. Stwórzmy wspólnie coś wyjątkowego, co pozwoli młodym Bialeńczykom poznać naszą Republikę!<br />
<br />
Nasze obrady chciałbym zacząć od dyskusji na podstawowe pytania, które – wydaje mi się – są niezbędne do prawidłowego redagowania podręczników. Jednakże zanim je przedstawię, chciałbym zaznaczyć elementy, będące według mnie nieodzownymi komponentami bialeńskich podręczników. Są nimi: historia internetowa, podstawowa geografia bialeńska – znajomość miast „większych”, krótka historia polityczna – znaczące partie w przeszłości etc., znajomość prawa w zakresie podstawowym oraz sport w Republice. Modułami, o które chciałbym zapytać, są:<br />
1. Historia przedinternetowa Republiki,<br />
2. Geografia mikronacyjna – państwa i stolice,<br />
3. Znajomość życiorysów Ojców Założycieli,<br />
4. Historia internetowa protoplastów Republiki Bialeńskiej.<br />
Jeżeli drodzy członkowie będą mieli jeszcze jakieś propozycje, proszę śmiało pisać. Przechodząc do przedstawienia mojej opinii: zagadnienia przeze mnie wymienione nie powinny być elementami podręczników w zakresie podstawowym, jednakowo winny być one dostępne dla chcących się uczyć dalej i poszerzać swe horyzonty. Dlatego też proponuję podzielenie wszystkiego na dwa podręczniki: pierwszy, obejmujący zakres podstawowy – rzeczy wymienione przeze mnie w akapicie oraz drugi, mieszczący sferę rozszerzoną – punkty wyliczone przeze mnie. <br />
<br />
Dla chętnych: jeżeli spełnia się wymogi, wystarczy napisać w tym wątku, a będzie się w skład komisji zaliczonym.<br />
<br />
Serdecznie zapraszam do dyskusji. <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" />[/justify]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[[justify]Szanowni,<br />
<br />
zgodnie z rozporządzeniem przeze mnie dzisiaj wydanym, rozpoczynam prace Komisji Edukacji Narodowej, której zadaniem, w pierwszej kolejności, będzie zredagowanie krótkich podręczników, lub podręcznika, dla przyszłych uczniów liceum. W przyszłości również naszym obowiązkiem będzie przeprowadzanie konkursów na dyrektora tegoż liceum, jednakże jest to odległa, mam nadzieję, że nie nazbyt, przyszłość. We wstępie chciałbym przypomnieć, iż członkami komisji mogą być członkowie rządu oraz obywatele bialeńscy, posiadający tytuł naukowy. Serdecznie zapraszam do wstępowania weń oraz aktywnego udziału w jej obradach. Stwórzmy wspólnie coś wyjątkowego, co pozwoli młodym Bialeńczykom poznać naszą Republikę!<br />
<br />
Nasze obrady chciałbym zacząć od dyskusji na podstawowe pytania, które – wydaje mi się – są niezbędne do prawidłowego redagowania podręczników. Jednakże zanim je przedstawię, chciałbym zaznaczyć elementy, będące według mnie nieodzownymi komponentami bialeńskich podręczników. Są nimi: historia internetowa, podstawowa geografia bialeńska – znajomość miast „większych”, krótka historia polityczna – znaczące partie w przeszłości etc., znajomość prawa w zakresie podstawowym oraz sport w Republice. Modułami, o które chciałbym zapytać, są:<br />
1. Historia przedinternetowa Republiki,<br />
2. Geografia mikronacyjna – państwa i stolice,<br />
3. Znajomość życiorysów Ojców Założycieli,<br />
4. Historia internetowa protoplastów Republiki Bialeńskiej.<br />
Jeżeli drodzy członkowie będą mieli jeszcze jakieś propozycje, proszę śmiało pisać. Przechodząc do przedstawienia mojej opinii: zagadnienia przeze mnie wymienione nie powinny być elementami podręczników w zakresie podstawowym, jednakowo winny być one dostępne dla chcących się uczyć dalej i poszerzać swe horyzonty. Dlatego też proponuję podzielenie wszystkiego na dwa podręczniki: pierwszy, obejmujący zakres podstawowy – rzeczy wymienione przeze mnie w akapicie oraz drugi, mieszczący sferę rozszerzoną – punkty wyliczone przeze mnie. <br />
<br />
Dla chętnych: jeżeli spełnia się wymogi, wystarczy napisać w tym wątku, a będzie się w skład komisji zaliczonym.<br />
<br />
Serdecznie zapraszam do dyskusji. <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" />[/justify]]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wniosek]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1858.html</link>
			<pubDate>Tue, 11 Nov 2014 10:58:21 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1858.html</guid>
			<description><![CDATA[Składam wniosek o dofinansowanie fundacji majątków lennych w wysokości 3000 bialenów. Organizacja ta będzie starała się wspierać rozwój majątków lennych w RB  oraz promowanie przez to gospodarki.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Składam wniosek o dofinansowanie fundacji majątków lennych w wysokości 3000 bialenów. Organizacja ta będzie starała się wspierać rozwój majątków lennych w RB  oraz promowanie przez to gospodarki.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Informacja dla Kucyków]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1458.html</link>
			<pubDate>Wed, 20 Aug 2014 21:39:17 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1458.html</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">MINISTERSTWO PROPAGANDY REPUBLIKi BIALEŃSKIEJ</span><br />
w dniu 20 sierpnia 2014 Roku Pańskiego<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">postanawia wprowadzić zakaz rozpowszechniania oraz propagowania wizerunku, trybu życiu oraz wszelkich innych treści oraz materiałów związanych z kucam, kucykam, koniami, klaczami oraz z wszelkim formami biologicznymi z podrzędu koniokształtnych, z rodziny koniowatych</span></div>
<br />
Zakaz obejmuje wszystkie dziedziny oraz obszary Republiki Bialeńskiej. <br />
<br />
Podpisano,<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Minister Propagandy</span><br />
Wolnograd, 20 sierpnia 2014 r.</blockquote>
<br />
<span style="font-size: 4pt;" class="mycode_size">Rozporządzenie nie jest prawdziwe.</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">MINISTERSTWO PROPAGANDY REPUBLIKi BIALEŃSKIEJ</span><br />
w dniu 20 sierpnia 2014 Roku Pańskiego<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">postanawia wprowadzić zakaz rozpowszechniania oraz propagowania wizerunku, trybu życiu oraz wszelkich innych treści oraz materiałów związanych z kucam, kucykam, koniami, klaczami oraz z wszelkim formami biologicznymi z podrzędu koniokształtnych, z rodziny koniowatych</span></div>
<br />
Zakaz obejmuje wszystkie dziedziny oraz obszary Republiki Bialeńskiej. <br />
<br />
Podpisano,<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Minister Propagandy</span><br />
Wolnograd, 20 sierpnia 2014 r.</blockquote>
<br />
<span style="font-size: 4pt;" class="mycode_size">Rozporządzenie nie jest prawdziwe.</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dymisja z funkcji Ministra Obrony Narodowej.]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1399.html</link>
			<pubDate>Mon, 11 Aug 2014 00:33:43 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1399.html</guid>
			<description><![CDATA[W związku z oświadczeniem Prezydenta:<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite><span> (10.08.2014, 22:52:42)</span>Conducator Swarzewski link napisał(a):  <a href="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/post-1480.html#pid1480" class="quick_jump"></a></cite>Równocześnie informuję, że przez te dwa tygodnie pozostającej mi kadencji, zgodnie z punktem trzecim Paktu będę ucinać dążenia do pogorszenia stosunków na szczeblu rządowym poprzez zdymisjonowanie.</blockquote><br />
Składam wniosek o przyjęcie mojej dymisji z funkcji Ministra Obrony Narodowej Republiki Bialeńskiej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[W związku z oświadczeniem Prezydenta:<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite><span> (10.08.2014, 22:52:42)</span>Conducator Swarzewski link napisał(a):  <a href="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/post-1480.html#pid1480" class="quick_jump"></a></cite>Równocześnie informuję, że przez te dwa tygodnie pozostającej mi kadencji, zgodnie z punktem trzecim Paktu będę ucinać dążenia do pogorszenia stosunków na szczeblu rządowym poprzez zdymisjonowanie.</blockquote><br />
Składam wniosek o przyjęcie mojej dymisji z funkcji Ministra Obrony Narodowej Republiki Bialeńskiej.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wezwanie]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1384.html</link>
			<pubDate>Thu, 07 Aug 2014 16:24:44 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1384.html</guid>
			<description><![CDATA[Wzywam Ministra Spraw Zagranicznych do stawienia się na Gadu-Gadu. <br />
Proszę mnie złapać. Albo teraz, albo po 22. <br />
Pilnie. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Wzywam Ministra Spraw Zagranicznych do stawienia się na Gadu-Gadu. <br />
Proszę mnie złapać. Albo teraz, albo po 22. <br />
Pilnie. ]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Deklaracja gustu Premierów]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1344.html</link>
			<pubDate>Thu, 31 Jul 2014 19:17:52 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1344.html</guid>
			<description><![CDATA[DEKLARACJA GUSTU<br />
Premierów bialeńskich w przedmiocie urody<br />
Nam-premierom- powierzono strzec dobry gust od jego początku...<br />
<br />
1. WIERZĘ W URODĘ kucyków z serialu MLP, a zwłaszcza w urok Littlepip i Applejack.<br />
2. UZNAJĘ, iż interpunkcja jest najważniejsza na forum.<br />
3. PRZYJMUJĘ PRAWDĘ, że Doctor House jest mistrzem sarkazmu.<br />
4. STWIERDZAM, że kuce korwina nie są podobne do kucyków.<br />
5. UZNAJĘ, że wielkie trio, Kaczmarski, Gintrowski, Łapiński nie mają równych wśród poetów.<br />
6. UWAŻAM, że Sylwia Grzeszczak nie jest najpiękniejsza na świecie. <br />
W ramach opozycji do gustu prezydenta.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[DEKLARACJA GUSTU<br />
Premierów bialeńskich w przedmiocie urody<br />
Nam-premierom- powierzono strzec dobry gust od jego początku...<br />
<br />
1. WIERZĘ W URODĘ kucyków z serialu MLP, a zwłaszcza w urok Littlepip i Applejack.<br />
2. UZNAJĘ, iż interpunkcja jest najważniejsza na forum.<br />
3. PRZYJMUJĘ PRAWDĘ, że Doctor House jest mistrzem sarkazmu.<br />
4. STWIERDZAM, że kuce korwina nie są podobne do kucyków.<br />
5. UZNAJĘ, że wielkie trio, Kaczmarski, Gintrowski, Łapiński nie mają równych wśród poetów.<br />
6. UWAŻAM, że Sylwia Grzeszczak nie jest najpiękniejsza na świecie. <br />
W ramach opozycji do gustu prezydenta.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zapytanie]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1333.html</link>
			<pubDate>Tue, 29 Jul 2014 11:49:54 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1333.html</guid>
			<description><![CDATA[Czy Minister Propagandy, naśladując swego wielkie poprzednika, będzie na ministerialnym kanale w jutjubie publikował filmy tego typu: <a href="http://www.youtube.com/channel/UCKI8MqLlLCRYuzS9B-q3Eww" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://www.youtube.com/channel/UCKI8MqLlLCRYuzS9B-q3Eww</a> ? <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /> ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Czy Minister Propagandy, naśladując swego wielkie poprzednika, będzie na ministerialnym kanale w jutjubie publikował filmy tego typu: <a href="http://www.youtube.com/channel/UCKI8MqLlLCRYuzS9B-q3Eww" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://www.youtube.com/channel/UCKI8MqLlLCRYuzS9B-q3Eww</a> ? <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /> ]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Rozporządzenie o wycofaniu rozporządzenia]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1293.html</link>
			<pubDate>Sun, 20 Jul 2014 10:49:44 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1293.html</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Rozporządzenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych o wycofaniu rozporządzenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w sprawie wprowadzenia nazw dodatkowych w języku bialeńskim<br />
<br />
Art. 1<br />
Przestaje obowiązywać rozporządzenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w sprawie wprowadzenia nazw dodatkowych w języku bialeńskim z dnia 8 maja 2014.<br />
<br />
Art. 2<br />
Rozporządzenie wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia.</blockquote>
Czysta formalność, bo to rozporządzenie zostało wprowadzone nie w porę i nie było potem egzekwowane.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Rozporządzenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych o wycofaniu rozporządzenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w sprawie wprowadzenia nazw dodatkowych w języku bialeńskim<br />
<br />
Art. 1<br />
Przestaje obowiązywać rozporządzenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w sprawie wprowadzenia nazw dodatkowych w języku bialeńskim z dnia 8 maja 2014.<br />
<br />
Art. 2<br />
Rozporządzenie wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia.</blockquote>
Czysta formalność, bo to rozporządzenie zostało wprowadzone nie w porę i nie było potem egzekwowane.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ogłoszenie składu VII Rządu]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1187.html</link>
			<pubDate>Wed, 25 Jun 2014 20:51:18 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1187.html</guid>
			<description><![CDATA[Art. 1<br />
 Na czele Rady Ministrów Republiki Bialeńskiej VII Kadencji stanie Tomasz Rabotowicz, zgodnie z rozporządzeniem Prezydenta, Andrzeja Swarzewskiego z dnia 2014-06-25.<br />
Art. 2<br />
 Powołuje się Konstantego Jerzego Michalskiego na stanowisko Ministra Spraw Zagranicznych.<br />
Art. 3<br />
 Powołuje się Krzysztofa Razorblade na stanowisko Ministra Obrony Narodowej.<br />
Art. 4<br />
 Powołuje się Macieja Kamińskiego na stanowisko Ministra Spraw Wewnętrznych.<br />
Art. 5<br />
 Powołuje się Alego ibn Abi Taliba na stanowiska Ministra Kultury i Sportu.<br />
Art. 6<br />
 Powołuje się Jana Kaniewskiego na stanowisko Ministra Promocji.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Art. 1<br />
 Na czele Rady Ministrów Republiki Bialeńskiej VII Kadencji stanie Tomasz Rabotowicz, zgodnie z rozporządzeniem Prezydenta, Andrzeja Swarzewskiego z dnia 2014-06-25.<br />
Art. 2<br />
 Powołuje się Konstantego Jerzego Michalskiego na stanowisko Ministra Spraw Zagranicznych.<br />
Art. 3<br />
 Powołuje się Krzysztofa Razorblade na stanowisko Ministra Obrony Narodowej.<br />
Art. 4<br />
 Powołuje się Macieja Kamińskiego na stanowisko Ministra Spraw Wewnętrznych.<br />
Art. 5<br />
 Powołuje się Alego ibn Abi Taliba na stanowiska Ministra Kultury i Sportu.<br />
Art. 6<br />
 Powołuje się Jana Kaniewskiego na stanowisko Ministra Promocji.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Rezygnacja]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1140.html</link>
			<pubDate>Thu, 19 Jun 2014 00:10:24 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1140.html</guid>
			<description><![CDATA[W dniu dzisiejszym, rezygnuję ze stanowiska Ministra Spraw Zagranicznych.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[W dniu dzisiejszym, rezygnuję ze stanowiska Ministra Spraw Zagranicznych.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Milicja Siedmiogrodu a Armia Bialeńska.]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1085.html</link>
			<pubDate>Mon, 09 Jun 2014 21:25:35 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1085.html</guid>
			<description><![CDATA[Dzień dobry. W związku z aneksją Siedmiogrodu, która jest wielkim sukcesem<span style="color: #FF0000;" class="mycode_color">.</span>  <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /> <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /><img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" />  powstał pewien problem, a mianowicie kwestia milicji tej autonomii. Osobiście proponuję jej fuzję z armią RB. Odbyłaby się ona tylko w razie zgody Siedmiogrodzian. Jedyną alternatywą wydaje mi się całkowite jej rozwiązanie, jednak jestem temu przeciwny- po co wywalać z wojska dobrze wyszkolonych żołnierzy?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Dzień dobry. W związku z aneksją Siedmiogrodu, która jest wielkim sukcesem<span style="color: #FF0000;" class="mycode_color">.</span>  <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /> <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /><img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" />  powstał pewien problem, a mianowicie kwestia milicji tej autonomii. Osobiście proponuję jej fuzję z armią RB. Odbyłaby się ona tylko w razie zgody Siedmiogrodzian. Jedyną alternatywą wydaje mi się całkowite jej rozwiązanie, jednak jestem temu przeciwny- po co wywalać z wojska dobrze wyszkolonych żołnierzy?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Rozporządzenie MSW o zmianie podziału administracyjnego]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1058.html</link>
			<pubDate>Sun, 08 Jun 2014 15:17:53 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-1058.html</guid>
			<description><![CDATA[[quote]<br />
Art. 1<br />
1. Powstaje Region Starobialenia, dopuszcza się również używanie nazwy Wielkobialenia.<br />
2. W skład Starobialenii wejdą dawne tereny Polesia Bialeńskiego i Wschodniego Regionu Przemysłowego, z wyłączeniem:<br />
a) terenów dawnego WSP znajdujących się na północ od Rzeki Orlicy i nie wchodzących w skład miasta Mesjano.<br />
3. Tereny wspomniane w art. 1, ustępie drugim, punkcie a) od dziś będą znajdować się w granicach regionu Dżamahirija Bengazijska.<br />
3. W skład Starobialenii wejdzie ponadto północno-wschodni fragment dawnego Regionu Nadoceanicznego z miastami Apfelbaumstadt, Omer i Latowo.<br />
Art. 2 <br />
1. Powstaje region Pomorze.<br />
2. W skład Pomorza wejdą tereny dawnych regionów Pomorze Nowoauterrskie i Region Nadoceaniczny z wyłączeniem:<br />
a) terenów wymienionych w artykule 1, ustępie 3<br />
b) północnej części dawnego regionu Pomorze Nowoauterrskie z miastami Puchowo, Salmonowo, Ofierzyn, Siecin, Żółta Góra<br />
3. Tereny wymienione w artykule 2, ustępie 2, punkcie c) zostają wcielone do regionu Dżamahirija Bengazijska<br />
<br />
Art. 3<br />
Uchwała wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[[quote]<br />
Art. 1<br />
1. Powstaje Region Starobialenia, dopuszcza się również używanie nazwy Wielkobialenia.<br />
2. W skład Starobialenii wejdą dawne tereny Polesia Bialeńskiego i Wschodniego Regionu Przemysłowego, z wyłączeniem:<br />
a) terenów dawnego WSP znajdujących się na północ od Rzeki Orlicy i nie wchodzących w skład miasta Mesjano.<br />
3. Tereny wspomniane w art. 1, ustępie drugim, punkcie a) od dziś będą znajdować się w granicach regionu Dżamahirija Bengazijska.<br />
3. W skład Starobialenii wejdzie ponadto północno-wschodni fragment dawnego Regionu Nadoceanicznego z miastami Apfelbaumstadt, Omer i Latowo.<br />
Art. 2 <br />
1. Powstaje region Pomorze.<br />
2. W skład Pomorza wejdą tereny dawnych regionów Pomorze Nowoauterrskie i Region Nadoceaniczny z wyłączeniem:<br />
a) terenów wymienionych w artykule 1, ustępie 3<br />
b) północnej części dawnego regionu Pomorze Nowoauterrskie z miastami Puchowo, Salmonowo, Ofierzyn, Siecin, Żółta Góra<br />
3. Tereny wymienione w artykule 2, ustępie 2, punkcie c) zostają wcielone do regionu Dżamahirija Bengazijska<br />
<br />
Art. 3<br />
Uchwała wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Rada Ambasadorów]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-880.html</link>
			<pubDate>Wed, 14 May 2014 17:01:18 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-880.html</guid>
			<description><![CDATA[Dzień dobry, proponuje rozpocząć działanie rady ambasadorów. Jakby się dało panie ministrze, to proponuje utworzyć dla rady specjalny dział hasłem. Samą dyskusję proponuje rozpocząć po utworzeniu działu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Dzień dobry, proponuje rozpocząć działanie rady ambasadorów. Jakby się dało panie ministrze, to proponuje utworzyć dla rady specjalny dział hasłem. Samą dyskusję proponuje rozpocząć po utworzeniu działu.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ogłoszenie składu VI Rządu]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-874.html</link>
			<pubDate>Tue, 13 May 2014 19:45:07 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-874.html</guid>
			<description><![CDATA[Art. 1 Na czele Rady Ministrów Republiki Bialeńskiej VI Kadencji stanie Hrabia Konstanty Jerzy Michalski, zgodnie z rozporządzeniem Prezydenta, Andrzeja Swarzewskiego z dnia 13.05.14.<br />
Art. 2<br />
1. Powołuje się hrabiego Jerzego Lwie Serce na stanowisko Ministra Spraw Zagranicznych.<br />
Art. 3<br />
1. Powołuje się hrabiego Krzysztofa Razorblade na stanowisko Ministra Obrony Narodowej.<br />
Art. 4<br />
1. Powołuje się Zuzannę Ossolińską na stanowiska Ministra Kultury i Sportu.<br />
2. Zuzanna Ossolińska z racji sprawowanej funkcji ministerskiej będzie przewodził Bialeńskiemu Komitetowi Olimpijskiego. <br />
Art. 5<br />
1. Powołuje się hrabiego Marcina von Primisza na stanowisko Ministra Spraw Wewnętrznych.<br />
Art. 6<br />
Uprawienia odpowiednie Ministrowi Gospodarki nadaje się Radzie Gospodarki w skład której wejdą:<br />
a) hrabia Marcin von Primisz<br />
b) margrabia Krzystof Razorblade<br />
c) margrabia Maciej Kamiński<br />
d) hrabia Konstanty Jerzy Michalski<br />
<br />
Art. 7<br />
Utrzymuje się postanowienia rozporządzania MSZ na temat Rady Ambasadorów i postanawia się:<br />
a) powołać do niej hrabiego Konstantego Jerzego Michalskiego - jako Radcę-Ambasadora<br />
b) powołać do niej margrabiego Macieja Kamińskiego - jako Radcę-Ambasadora <br />
c) powołać do niej hrabiego Jerzego Lwie Serce - jako jednocześnie MSZ i prezes Rady Ambasadorów<br />
<br />
Art. 8<br />
Rozporządzenie wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Art. 1 Na czele Rady Ministrów Republiki Bialeńskiej VI Kadencji stanie Hrabia Konstanty Jerzy Michalski, zgodnie z rozporządzeniem Prezydenta, Andrzeja Swarzewskiego z dnia 13.05.14.<br />
Art. 2<br />
1. Powołuje się hrabiego Jerzego Lwie Serce na stanowisko Ministra Spraw Zagranicznych.<br />
Art. 3<br />
1. Powołuje się hrabiego Krzysztofa Razorblade na stanowisko Ministra Obrony Narodowej.<br />
Art. 4<br />
1. Powołuje się Zuzannę Ossolińską na stanowiska Ministra Kultury i Sportu.<br />
2. Zuzanna Ossolińska z racji sprawowanej funkcji ministerskiej będzie przewodził Bialeńskiemu Komitetowi Olimpijskiego. <br />
Art. 5<br />
1. Powołuje się hrabiego Marcina von Primisza na stanowisko Ministra Spraw Wewnętrznych.<br />
Art. 6<br />
Uprawienia odpowiednie Ministrowi Gospodarki nadaje się Radzie Gospodarki w skład której wejdą:<br />
a) hrabia Marcin von Primisz<br />
b) margrabia Krzystof Razorblade<br />
c) margrabia Maciej Kamiński<br />
d) hrabia Konstanty Jerzy Michalski<br />
<br />
Art. 7<br />
Utrzymuje się postanowienia rozporządzania MSZ na temat Rady Ambasadorów i postanawia się:<br />
a) powołać do niej hrabiego Konstantego Jerzego Michalskiego - jako Radcę-Ambasadora<br />
b) powołać do niej margrabiego Macieja Kamińskiego - jako Radcę-Ambasadora <br />
c) powołać do niej hrabiego Jerzego Lwie Serce - jako jednocześnie MSZ i prezes Rady Ambasadorów<br />
<br />
Art. 8<br />
Rozporządzenie wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Uchwała premiera.]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-821.html</link>
			<pubDate>Fri, 09 May 2014 21:01:23 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-821.html</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Wolnograd, 9.05.2014<br />
<br />
Zgodnie z ustawą z dnia 28 grudnia 2013 roku, "O Bialeńskiej Izbie Wymiany" i poprawką numer jeden do wyżej wymienionej ustawy z dnia 9 maja 2014 roku powołuje się na prezesa Bialeńskiej Izby Wymiany Margrabiego Macieja Kamińskiego. <br />
<br />
Premier Republiki Bialeńskiej<br />
Marcin von Primisz </blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Wolnograd, 9.05.2014<br />
<br />
Zgodnie z ustawą z dnia 28 grudnia 2013 roku, "O Bialeńskiej Izbie Wymiany" i poprawką numer jeden do wyżej wymienionej ustawy z dnia 9 maja 2014 roku powołuje się na prezesa Bialeńskiej Izby Wymiany Margrabiego Macieja Kamińskiego. <br />
<br />
Premier Republiki Bialeńskiej<br />
Marcin von Primisz </blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>