<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum Republiki Bialeńskiej - Archiwum Noklezji]]></title>
		<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/</link>
		<description><![CDATA[Forum Republiki Bialeńskiej - https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc]]></description>
		<pubDate>Thu, 04 Jun 2026 03:37:57 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Noklezja - reportaż]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-6028.html</link>
			<pubDate>Sun, 14 Aug 2016 21:10:14 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-6028.html</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: 12pt;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Reportaż z dzikich stepów noklezyjskich i okolicznych terenów</span></span><br />
<span style="font-size: 10pt;" class="mycode_size">dzień pierwszy</span></span></div>
<br />
[justify]<span style="font-family: georgia;" class="mycode_font">Wylądowałem na lotnisku w Miedżnodwoje, pośrodku półwyspu kantyckiego około osiemnastej czasu lokalnego. Gdy tylko wysiadłem z samolotu Air Bialenia, który niestety do tej zapyziałej mieściny wysyłał samoloty transportowe, więc siedziałem między klatkami z kurami i materiałami budowlanymi rzucił mi się w oczy socrealistyczny gmach. Jedyny mój współpasażer, profesor architektury pod siedemdziesiątkę od razu rzucił beznamiętnie "Wczesny brutalizm grutinistyczny.". Ciężko określić inaczej ten gmach, nędzny i pusty niczym lotnisko w niedalekim, wenedzkim Radomiu. Jednakże, jak zwykle w Brodrii, nędza musi dopełniać się z monumentalizmem, i rzeczywiście, gdy tylko wchodziło się do gmachu od strony pasów startowych można ujrzeć całą salę pełną betonowych kolumn. Na podłodze marmurowa posadzka, ale z powyrywanymi płytami. U góry żyrandole godne Bursztynowej Komnaty, ale z poobrywanymi kryształami i z wypalonymi żarówkami. A we wnękach między kolumnami stylizowanymi na coś pomiędzy stylem romańskim, a korynckim, kilkudziesięciu żebraków w łachmanach, niektórzy w adidasowych dresach. Gdy tylko weszliśmy słychać było pomrukiwania "Dajcie kniazie dwa śewe, pażausta.". Tutaj czas się zatrzymał na epoce Kaniewskiego. <br />
<br />
Kontrola graniczna przebiegła niezbyt sprawnie, głównie dlatego, iż sprawował służbę szczęśliwiec mający około osiemdziesiąt lat, który mimo, że dawno powinien iść na emeryturę, kurczowo trzyma się stanowiska. Zapewne dlatego, że to chyba jedyna praca ze stałymi zarobkami w okolicy. Zeszło mu z pięćdziesiąt minut na każdym, pomimo, że sprawdzano jedynie paszporty. Cóż, mogło być zawsze gorzej. Przed drzwiami wyjściowymi do lotniska królowała wielka statua Grutina z oberwanym ramieniem. Ramię leżało sobie na trawniku obok. Nikt nawet nie zadał sobie trudu przenieść je na wysypisko, o ile takie pojęcie tutaj w ogóle występuje. Na prawo i lewo też można zauważyć ten niezbyt ciekawy stan rzeczy, znajdował tam się parking dla lotniska. Było pusto i ponuro, a w samym środku stała stara łada, zapewne celnika. Żadnych przyjezdnych i wyjeżdżających. Stąd się najwyraźniej nie wraca. <br />
<br />
Szybko przeszliśmy długą, czteropasmową aleją drogę do pałacu gubernatora. Po prawo i lewo - pole. Dosłownie, aleja ta prowadziła pośrodku niczego. Gdyby spojrzeć na mapę tego miasta, w samym jego centrum znajduje się pole, w tym roku akurat ugór. Ciężko powiedzieć na skutek czego, zaczepiając miejscowych dowiedziałem się mniej-więcej tyle, że to pole tutaj zawsze było i będzie. Bądź co bądź, znikąd aleja rozszerzyła się i przeszła w ogromny plac. Tutaj wreszcie zaczęli się zjawiać ludzie, ale najwyraźniej celem ich wędrówki nie był sam plac, a okoliczne sklepy monopolowe. Dookoła placu znajdowały się ogromne i monumentalne, aczkolwiek zaniedbane i przestarzałe niczym Leblandia socrealistyczne konstrukcje. Połączenie bloku z kamienicą, a na tychże - płaskorzeźby przedstawiające Grutina jako przodownika pracy wykonującego plan narodowy. <br />
<br />
Woleliśmy się nie zatrzymywać, mając pewne dziwne przeczucie, że za każdym rogiem czekają grupy miłych panów w ubiorach sportowych, w pełni dysponowanych, ale to chyba raczej oczywiste. Gdy tylko zaczęło się ściemniać, a my maszerowaliśmy we mdłym świetle latarni, słychać było okrzyki pokroju "Bialeńskij szpion!" i trzask pękających butelek po wódce "Smirnow", których to części leżały na chodnikach. Przyspieszając tempa dotarliśmy wreszcie do pałacu gubernatorskiego. Jak widać wcześniejszy gubernator nawet o niego nie potrafił zadbać. W środku było nieźle w porównaniu do wszystkiego co jak dotąd zobaczyliśmy, aczkolwiek wyglądało to jak pensjonat na hasselandzkim wybrzeżu. Na zewnątrz z kolei - budynek został okradziony z granitowych płyt które niegdyś go pokrywały. Obecnie nawet kostka brukowa w dziwaczny sposób zniknęła. Ostatecznie poszedłem do sypialni gubernatorskiej, zdumiony, zdegustowany, ale przede wszystkim ciekawy co przyniesie dzień jutrzejszy.  </span>[/justify]</blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: 12pt;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Reportaż z dzikich stepów noklezyjskich i okolicznych terenów</span></span><br />
<span style="font-size: 10pt;" class="mycode_size">dzień pierwszy</span></span></div>
<br />
[justify]<span style="font-family: georgia;" class="mycode_font">Wylądowałem na lotnisku w Miedżnodwoje, pośrodku półwyspu kantyckiego około osiemnastej czasu lokalnego. Gdy tylko wysiadłem z samolotu Air Bialenia, który niestety do tej zapyziałej mieściny wysyłał samoloty transportowe, więc siedziałem między klatkami z kurami i materiałami budowlanymi rzucił mi się w oczy socrealistyczny gmach. Jedyny mój współpasażer, profesor architektury pod siedemdziesiątkę od razu rzucił beznamiętnie "Wczesny brutalizm grutinistyczny.". Ciężko określić inaczej ten gmach, nędzny i pusty niczym lotnisko w niedalekim, wenedzkim Radomiu. Jednakże, jak zwykle w Brodrii, nędza musi dopełniać się z monumentalizmem, i rzeczywiście, gdy tylko wchodziło się do gmachu od strony pasów startowych można ujrzeć całą salę pełną betonowych kolumn. Na podłodze marmurowa posadzka, ale z powyrywanymi płytami. U góry żyrandole godne Bursztynowej Komnaty, ale z poobrywanymi kryształami i z wypalonymi żarówkami. A we wnękach między kolumnami stylizowanymi na coś pomiędzy stylem romańskim, a korynckim, kilkudziesięciu żebraków w łachmanach, niektórzy w adidasowych dresach. Gdy tylko weszliśmy słychać było pomrukiwania "Dajcie kniazie dwa śewe, pażausta.". Tutaj czas się zatrzymał na epoce Kaniewskiego. <br />
<br />
Kontrola graniczna przebiegła niezbyt sprawnie, głównie dlatego, iż sprawował służbę szczęśliwiec mający około osiemdziesiąt lat, który mimo, że dawno powinien iść na emeryturę, kurczowo trzyma się stanowiska. Zapewne dlatego, że to chyba jedyna praca ze stałymi zarobkami w okolicy. Zeszło mu z pięćdziesiąt minut na każdym, pomimo, że sprawdzano jedynie paszporty. Cóż, mogło być zawsze gorzej. Przed drzwiami wyjściowymi do lotniska królowała wielka statua Grutina z oberwanym ramieniem. Ramię leżało sobie na trawniku obok. Nikt nawet nie zadał sobie trudu przenieść je na wysypisko, o ile takie pojęcie tutaj w ogóle występuje. Na prawo i lewo też można zauważyć ten niezbyt ciekawy stan rzeczy, znajdował tam się parking dla lotniska. Było pusto i ponuro, a w samym środku stała stara łada, zapewne celnika. Żadnych przyjezdnych i wyjeżdżających. Stąd się najwyraźniej nie wraca. <br />
<br />
Szybko przeszliśmy długą, czteropasmową aleją drogę do pałacu gubernatora. Po prawo i lewo - pole. Dosłownie, aleja ta prowadziła pośrodku niczego. Gdyby spojrzeć na mapę tego miasta, w samym jego centrum znajduje się pole, w tym roku akurat ugór. Ciężko powiedzieć na skutek czego, zaczepiając miejscowych dowiedziałem się mniej-więcej tyle, że to pole tutaj zawsze było i będzie. Bądź co bądź, znikąd aleja rozszerzyła się i przeszła w ogromny plac. Tutaj wreszcie zaczęli się zjawiać ludzie, ale najwyraźniej celem ich wędrówki nie był sam plac, a okoliczne sklepy monopolowe. Dookoła placu znajdowały się ogromne i monumentalne, aczkolwiek zaniedbane i przestarzałe niczym Leblandia socrealistyczne konstrukcje. Połączenie bloku z kamienicą, a na tychże - płaskorzeźby przedstawiające Grutina jako przodownika pracy wykonującego plan narodowy. <br />
<br />
Woleliśmy się nie zatrzymywać, mając pewne dziwne przeczucie, że za każdym rogiem czekają grupy miłych panów w ubiorach sportowych, w pełni dysponowanych, ale to chyba raczej oczywiste. Gdy tylko zaczęło się ściemniać, a my maszerowaliśmy we mdłym świetle latarni, słychać było okrzyki pokroju "Bialeńskij szpion!" i trzask pękających butelek po wódce "Smirnow", których to części leżały na chodnikach. Przyspieszając tempa dotarliśmy wreszcie do pałacu gubernatorskiego. Jak widać wcześniejszy gubernator nawet o niego nie potrafił zadbać. W środku było nieźle w porównaniu do wszystkiego co jak dotąd zobaczyliśmy, aczkolwiek wyglądało to jak pensjonat na hasselandzkim wybrzeżu. Na zewnątrz z kolei - budynek został okradziony z granitowych płyt które niegdyś go pokrywały. Obecnie nawet kostka brukowa w dziwaczny sposób zniknęła. Ostatecznie poszedłem do sypialni gubernatorskiej, zdumiony, zdegustowany, ale przede wszystkim ciekawy co przyniesie dzień jutrzejszy.  </span>[/justify]</blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[List z Noklezji.]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-5826.html</link>
			<pubDate>Sat, 30 Jul 2016 21:16:39 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-5826.html</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">L</span>atem roku pańskiego 2016, gdy na ziemiach noklezyjskich rok temu zostało wypowiedziane dołączenie się do Carstwa Brodryjskiego (przy przyłączeniu wtedy do Federacji Brodryjskiej), teraz wszystko wróciło do Normy. W Mieżwiednojach, stolicy Noklezji, gdzie urodziły się takie persony jak Donald Klusk, Julia Tyroszenko czy Decymus Radelli, pierwszy i ostatni Król Noklezji, jest teraz organizowane święto Plaż Noklezyjskich. Święto to, obchodzone po raz pierwszy pozwala zrozumieć, dlaczego Noklezja jest wybierana jako najczęściej odwiedzany region w całym Carstwie. W końcu gdzieś ta fala turystyki musiała uderzyć i wybrała sobie Noklezję, ale Mieżwodnoje nie leżą nad wodą. Do tego celu odwiedzimy Monzardopolis, małą miejscowość nad morzem. Dotarliśmy. Jest tu teraz mała grupka plażowiczów, bowiem większość siedzi przez tę noc w domach bądź hotelach. Woda jest jeszcze ciepła, ale nie mam zamiaru do niej wejść. Jest tu bowiem jedna z najlepszych strzelnic w Carstwie Brodryjskim. Broń jaką dostałem to Mosin-Nagant, jedna z najmniej zawodnych. Pierwszy strzał w 3. Drugi już 6, a ostatni, trzeci, trafił w 8. Mógłbym jeszcze opisywać jaka Noklezja jest świetna, ale nie mam czasu do opisywania reszty tego co tu się dzieje.<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i.imgur.com/Pi3jxIc.jpg" alt="[Obrazek: Pi3jxIc.jpg]" class="mycode_img" /></div></blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">L</span>atem roku pańskiego 2016, gdy na ziemiach noklezyjskich rok temu zostało wypowiedziane dołączenie się do Carstwa Brodryjskiego (przy przyłączeniu wtedy do Federacji Brodryjskiej), teraz wszystko wróciło do Normy. W Mieżwiednojach, stolicy Noklezji, gdzie urodziły się takie persony jak Donald Klusk, Julia Tyroszenko czy Decymus Radelli, pierwszy i ostatni Król Noklezji, jest teraz organizowane święto Plaż Noklezyjskich. Święto to, obchodzone po raz pierwszy pozwala zrozumieć, dlaczego Noklezja jest wybierana jako najczęściej odwiedzany region w całym Carstwie. W końcu gdzieś ta fala turystyki musiała uderzyć i wybrała sobie Noklezję, ale Mieżwodnoje nie leżą nad wodą. Do tego celu odwiedzimy Monzardopolis, małą miejscowość nad morzem. Dotarliśmy. Jest tu teraz mała grupka plażowiczów, bowiem większość siedzi przez tę noc w domach bądź hotelach. Woda jest jeszcze ciepła, ale nie mam zamiaru do niej wejść. Jest tu bowiem jedna z najlepszych strzelnic w Carstwie Brodryjskim. Broń jaką dostałem to Mosin-Nagant, jedna z najmniej zawodnych. Pierwszy strzał w 3. Drugi już 6, a ostatni, trzeci, trafił w 8. Mógłbym jeszcze opisywać jaka Noklezja jest świetna, ale nie mam czasu do opisywania reszty tego co tu się dzieje.<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i.imgur.com/Pi3jxIc.jpg" alt="[Obrazek: Pi3jxIc.jpg]" class="mycode_img" /></div></blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Przywrócenie władzy]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-5268.html</link>
			<pubDate>Mon, 09 May 2016 21:51:24 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-5268.html</guid>
			<description><![CDATA[Jako, iż od czerwca tamtego roku mam władzę nad Noklezją (już 2 lata minęły xD) to postanawiam ją zaktywizować.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Jako, iż od czerwca tamtego roku mam władzę nad Noklezją (już 2 lata minęły xD) to postanawiam ją zaktywizować.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wypowiedzenie]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3344.html</link>
			<pubDate>Wed, 01 Jul 2015 14:00:47 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3344.html</guid>
			<description><![CDATA[Wypowiadam się, iż Księstwo Noklezji pod moją władzą terytorialną opowiada się za rewolucjonistami.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Wypowiadam się, iż Księstwo Noklezji pod moją władzą terytorialną opowiada się za rewolucjonistami.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Fabryka]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3108.html</link>
			<pubDate>Wed, 20 May 2015 17:01:04 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-3108.html</guid>
			<description><![CDATA[Dziś 4 km na zachód Mieżwodnoji została wybudowana fabryka ropy naftowej.<br />
<img src="http://i.imgur.com/w2gHi9q.jpg" alt="[Obrazek: w2gHi9q.jpg]" class="mycode_img" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Dziś 4 km na zachód Mieżwodnoji została wybudowana fabryka ropy naftowej.<br />
<img src="http://i.imgur.com/w2gHi9q.jpg" alt="[Obrazek: w2gHi9q.jpg]" class="mycode_img" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Na Placu 4-go Marca.]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-2814.html</link>
			<pubDate>Wed, 04 Mar 2015 21:53:37 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-2814.html</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Na mieżnodwojski Plac 4-go Marca, w późnych godzinach wieczornych przybył Car Mikołaj Patryk. Wszedł na mównicę i zaczął przemowę:</span><br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Szanowni Brodryjczycy!<br />
<br />
Zebraliśmy się tu dzisiaj, być może trochę późno by uczcić dzień 4-go marca, kiedy to Noklezja została przyłączona do Brodrii. Rok temu rozpoczął się nowy okres w dziejach Noklezji i Brodrii. Noklezja zawsze była jednym z najaktywniejszych i najciekawszych regionów naszego kraju. To stąd pochodzili wybitni politycy i patrioci brodryjscy, m.in. Decymus Radelli czy Julia Tyroszenko. To Noklezja była tym regionem, którego obywatele najbardziej zasłużyli się dla Brodrii. Wszystkim Noklezyjczykom dziękuję za wierną służbę Ojczyźnie.<br />
Pozostaje mi przeprosić Was za to, że nie pamiętałem o tak ważnym dniu. Podejmę starania, by dzień 4 marca dołączył do listy brodryjskich świąt państwowych.<br />
<br />
Mikołaj Patryk Dostojewski<br />
Car Brodrii<br />
<div style="text-align: right;" class="mycode_align">04.05.2015 r. Mieżnodwoje</div></blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Na mieżnodwojski Plac 4-go Marca, w późnych godzinach wieczornych przybył Car Mikołaj Patryk. Wszedł na mównicę i zaczął przemowę:</span><br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Szanowni Brodryjczycy!<br />
<br />
Zebraliśmy się tu dzisiaj, być może trochę późno by uczcić dzień 4-go marca, kiedy to Noklezja została przyłączona do Brodrii. Rok temu rozpoczął się nowy okres w dziejach Noklezji i Brodrii. Noklezja zawsze była jednym z najaktywniejszych i najciekawszych regionów naszego kraju. To stąd pochodzili wybitni politycy i patrioci brodryjscy, m.in. Decymus Radelli czy Julia Tyroszenko. To Noklezja była tym regionem, którego obywatele najbardziej zasłużyli się dla Brodrii. Wszystkim Noklezyjczykom dziękuję za wierną służbę Ojczyźnie.<br />
Pozostaje mi przeprosić Was za to, że nie pamiętałem o tak ważnym dniu. Podejmę starania, by dzień 4 marca dołączył do listy brodryjskich świąt państwowych.<br />
<br />
Mikołaj Patryk Dostojewski<br />
Car Brodrii<br />
<div style="text-align: right;" class="mycode_align">04.05.2015 r. Mieżnodwoje</div></blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Witam serdecznie]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-2802.html</link>
			<pubDate>Tue, 03 Mar 2015 17:49:21 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-2802.html</guid>
			<description><![CDATA[Witam! Nazywam się Andriej Doroszenko i przybywam do Brodrii z Uhrainy w celu zwiedzenia tego pięknego kraju! Jeśli nikt nie będzie miał nic przeciwko chciałbym rozpocząć tu działalność medialną.<br />
Jeśli w złym miejscu to przepraszam, ale nie wiedziałem gdzie się przywitać. <br />
Pewnie nikt nie pamięta, że jutro ma miejsce rocznica zawiązania unii pomiędzy Brodrią, a byłym Królestwem Noklezji. Noklezja to miejsce moich narodzin i chcę pomóc w jego rozwoju. <br />
Szanowni Państwo! Chciałbym spytać, czy są jakieś plany wobec Noklezji, czy jest ona tylko pustym, formalnym działem na forum? <br />
Ja przybywam by pomóc także w rozwoju tego regionu. <br />
Jeszcze raz serdecznie witam i pozdrawiam!  ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Witam! Nazywam się Andriej Doroszenko i przybywam do Brodrii z Uhrainy w celu zwiedzenia tego pięknego kraju! Jeśli nikt nie będzie miał nic przeciwko chciałbym rozpocząć tu działalność medialną.<br />
Jeśli w złym miejscu to przepraszam, ale nie wiedziałem gdzie się przywitać. <br />
Pewnie nikt nie pamięta, że jutro ma miejsce rocznica zawiązania unii pomiędzy Brodrią, a byłym Królestwem Noklezji. Noklezja to miejsce moich narodzin i chcę pomóc w jego rozwoju. <br />
Szanowni Państwo! Chciałbym spytać, czy są jakieś plany wobec Noklezji, czy jest ona tylko pustym, formalnym działem na forum? <br />
Ja przybywam by pomóc także w rozwoju tego regionu. <br />
Jeszcze raz serdecznie witam i pozdrawiam!  ]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dom Aleksandra Grzegowskiego ]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-2745.html</link>
			<pubDate>Wed, 18 Feb 2015 17:55:29 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/thread-2745.html</guid>
			<description><![CDATA[<img src="http://i.imgur.com/sZCG34k.png" alt="[Obrazek: sZCG34k.png]" class="mycode_img" /><br />
W głębi pewnego noklezyjskiego lasu jest położony niewielki i stary już domek.<br />
<img src="http://www.dom.pl/wp-content/uploads/2009/08/stary_styl2.jpg" alt="[Obrazek: stary_styl2.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<img src="http://static.e-ogrodek.pl/articles/8846f_ogrodek-zdjecia_1_jpg_domek-w-ogrodzie-9_main.jpg?1" width="500" height="500" alt="[Obrazek: 8846f_ogrodek-zdjecia_1_jpg_domek-w-ogro...main.jpg?1]" class="mycode_img" /><br />
Na podwórzu znajduje się mała drewniana szopa na narzędzia.<br />
<br />
Wszyscy goście mile widziani.  <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://i.imgur.com/sZCG34k.png" alt="[Obrazek: sZCG34k.png]" class="mycode_img" /><br />
W głębi pewnego noklezyjskiego lasu jest położony niewielki i stary już domek.<br />
<img src="http://www.dom.pl/wp-content/uploads/2009/08/stary_styl2.jpg" alt="[Obrazek: stary_styl2.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<img src="http://static.e-ogrodek.pl/articles/8846f_ogrodek-zdjecia_1_jpg_domek-w-ogrodzie-9_main.jpg?1" width="500" height="500" alt="[Obrazek: 8846f_ogrodek-zdjecia_1_jpg_domek-w-ogro...main.jpg?1]" class="mycode_img" /><br />
Na podwórzu znajduje się mała drewniana szopa na narzędzia.<br />
<br />
Wszyscy goście mile widziani.  <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" />]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>