I Wojna Światowa
#1
Dzisiaj jak wiemy mamy rocznice I Wojny Światowej, w którą duży wkład mieli nasi genetyczni bracia Serbowie. Jak myślicie, dlaczego w Polsce ta wojna jest pomijana? Przecież walczyło na niej wielu Polaków oraz jej zawdzięczamy niepodległość. IWŚ bije na głowę pod względem ciekawości IIWŚ. Gazy trujące, żywe torpedy, podkopy, dosłownie bojowe wykorzystanie zwierząt itd. W takim razie dlaczego tak mało o niej uczą w szkołach? Smile
[Obrazek: 2ecd9ip.jpg]
/-/ Markus Felix Spirkin von Wettin
Odpowiedz
#2
(28.07.2014, 21:32:06)Feliks Spirkin link napisał(a): Dzisiaj jak wiemy mamy rocznice I Wojny Światowej, w którą duży wkład mieli nasi genetyczni bracia Serbowie. Jak myślicie, dlaczego w Polsce ta wojna jest pomijana? Przecież walczyło na niej wielu Polaków oraz jej zawdzięczamy niepodległość. IWŚ bije na głowę pod względem ciekawości IIWŚ. Gazy trujące, żywe torpedy, podkopy, dosłownie bojowe wykorzystanie zwierząt itd. W takim razie dlaczego tak mało o niej uczą w szkołach? Smile
Bo Polski wtedy na mapie nie było. I niedługo potem była o wiele ciekawsza fabularnie wojna.
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz
#3
Właśnie jestem zrozpaczony tym co mówią o tym w szkołach. Najczęściej to jest jedna-dwie, może trzy lekcje w gimbazie, a II to kilkanaście. No i sądzę że dlatego jest pomijana, iż nasza narodowa mentalność mówi, że jak sami sobie coś wywalczyliśmy (dokładniej geniusz jednego, no dobra, dwóch osób) to należy potem marudzić. Jak to źle, mogłobyć lepiej. Natomiast lepszą okazją do lamentu, który jest zresztą sportem narodowym jest II WW, gdyż "zostaliśmy podle zdradzeni", "dzielnie walczyliśmy, a oni nic nam nie dali" itd.. Dodatkowo te bezsensowne czyny wojenne, np. Westerplatte, czy też Powstanie Warszawskie, nadają tragizmu tej wojnie, a to statystyczny Polak lubi, bo jeszcze "zwiększało (wyimaginowany) czyn wojenny".
/-/ Konstanty Jerzy wielki kniaź Michalski
Immanuel Kartografii Tamostosowanej
Rednacz Gazety Bialeńskiej
Odpowiedz
#4
Cytat: a II to kilkanaście.
O II Wojnie Światowej w gimbazie nie ma ani jednej lekcji.
Pzdr.

N.N
Odpowiedz
#5
(28.07.2014, 21:32:06)Feliks Spirkin link napisał(a): Jak myślicie, dlaczego w Polsce ta wojna jest pomijana?
Naturalna tendencja w stosunku do dawnych konfliktów zbrojnych. Są coraz mniej znane szerokiemu ogółowi, za yo często budzą zainteresowanie wąskiego grona hobbystów historii, którzy niejako "elitarnie rozbijają je "na atomy".

Równie dobrze porównując czasy gdy ja byłem w szkole (powiedzmy późna podstawówka i szkoła średnia) - to obecnie DWS jest konfliktem mało znanym (w porównaniu z tym co ja pamiętam z młodości), bo minęło już od niego dużo czasu. Wtedy (powiedzmy początek lat 80-tych) odległość od PWS była tak jak obecnie jest od DWS.

DWS była wojną dziadków (i to bynajmniej jeszcze nie "robiących pod siebie" starców, a 55-65 latków), a większość naszych rodziców pamiętała ją jako dzieci - stąd pamięć byłą żywa i powszechna wiedza dużo większa niż obecnie. PWS była "wojną pradziadków"... tak jak teraz DWS, to i siłą rzeczy wiedza o niej była większa niż dzisiaj, pewnie podobna jak dzisiaj wiedza powszechna o DWS.

Dzisiaj PWS to dla większości tyle co "Bitwa pod Grunwaldem" - nie ma już świadków tamtych wydarzeń, nie budzi więc nijakich emocji, nie można wysłuchać w miarę świeżych relacji etc. To naturalna kolej rzeczy, że powszechna wiedza o takich konfliktach maleje.

Oczywiście trzeba dodać to co napisał Maciej... bo generalnie wiedza jest większa w zakresie historii Polski, niż historii powszechnej - a Polska jako państwo nie istniała w PWS, nie brała w niej udziału itd. Fakt, że udział brali ludzie narodowości polskiej, ale w obcych armiach niewiele zmienia. A i prawdą jest, że dla ludzi nie zainteresowanych szczegółami to DWS byłą o wiele ciekawsza... Choć PWS jest dla pewnej grupy hobbystów historii militarnej ciekawa - jak choćby interesujący się rozwojem lotnictwa wojskowego, które miało swoje początki i to dość spektakularne. Ale dla "przeciętnego człowieka" to mniej się w niej działo niż w czasie DWS.
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
Odpowiedz
#6
(28.07.2014, 23:10:39)Andrzej Swarzewski link napisał(a):
Cytat: a II to kilkanaście.
O II Wojnie Światowej w gimbazie nie ma ani jednej lekcji.
Pzdr.

O.o Ja mam*. Wink


* Tak, przyznaje się, jestem gimbusem.
/-/ Konstanty Jerzy wielki kniaź Michalski
Immanuel Kartografii Tamostosowanej
Rednacz Gazety Bialeńskiej
Odpowiedz
#7
Ponadto świat się zmienia... dziś macie o wiele ciekawsze i potrzebniejsze w życiu rzeczy niż historia, która tak naprawdę poza wyjątkami niewielu się w życiu przyda. W czasach gdy ja chodziłem do szkoły to był to dość "siermiężny" okres, było więcej czasu na rzeczy będące elementem tzw. "ogólnej wiedzy", ale w sumie mało potrzebnych w życiu.

Bo choć jestem hobbystą pewnej dziedziny historii militarnej (i to dość mocnym w swoich zainteresowaniach), to tak naprawdę historia się do niewielu rzeczy w życiu przydaje... macie o wiele ciekawsze rzeczy do nauki. A hobbyści zawsze znajdą drogę - historia jako mało przydatna ogółowi, staje się po prostu domeną hobbystów. I to jest całkiem naturalne.
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
Odpowiedz
#8
Cytat:Naturalna tendencja w stosunku do dawnych konfliktów zbrojnych. Są coraz mniej znane szerokiemu ogółowi, za yo często budzą zainteresowanie wąskiego grona hobbystów historii, którzy niejako "elitarnie rozbijają je "na atomy".
Nie powiedziałbym. Wink We Francji pamięć o tej wojnie jest bardziej żywa niż o IIWŚ.
[Obrazek: 2ecd9ip.jpg]
/-/ Markus Felix Spirkin von Wettin
Odpowiedz
#9
(28.07.2014, 23:19:48)Feliks Spirkin link napisał(a):
Cytat:Naturalna tendencja w stosunku do dawnych konfliktów zbrojnych. Są coraz mniej znane szerokiemu ogółowi, za yo często budzą zainteresowanie wąskiego grona hobbystów historii, którzy niejako "elitarnie rozbijają je "na atomy".
Nie powiedziałbym. Wink We Francji pamięć o tej wojnie jest bardziej żywa niż o IIWŚ.

Bo oni ją wygrali. Jednak pamięć o II Wojnie to pamięć o wiecznym wycofywaniu się i marionetkowym rządzie z Vichy*.

*Który oceniam bardzo dobrze, jednak w czasie wojny ważny dla narodu jest Quisling.
/-/ Konstanty Jerzy wielki kniaź Michalski
Immanuel Kartografii Tamostosowanej
Rednacz Gazety Bialeńskiej
Odpowiedz
#10
(28.07.2014, 23:17:41)Krzysztof Razorblade link napisał(a): Ponadto świat się zmienia... dziś macie o wiele ciekawsze i potrzebniejsze w życiu rzeczy niż historia, która tak naprawdę poza wyjątkami niewielu się w życiu przyda. W czasach gdy ja chodziłem do szkoły to był to dość "siermiężny" okres, było więcej czasu na rzeczy będące elementem tzw. "ogólnej wiedzy", ale w sumie mało potrzebnych w życiu.

Bo choć jestem hobbystą pewnej dziedziny historii militarnej (i to dość mocnym w swoich zainteresowaniach), to tak naprawdę historia się do niewielu rzeczy w życiu przydaje... macie o wiele ciekawsze rzeczy do nauki. A hobbyści zawsze znajdą drogę - historia jako mało przydatna ogółowi, staje się po prostu domeną hobbystów. I to jest całkiem naturalne.

Dlatego planuję iść na medycynę.
dr net. prawa, prof. nadzw. UB
[Obrazek: fmg07.jpg]

Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości
Odpowiedz
#11
(28.07.2014, 23:19:48)Feliks Spirkin link napisał(a): Nie powiedziałbym. Wink We Francji pamięć o tej wojnie jest bardziej żywa niż o IIWŚ.
Francja w czasie 2WŚ zbytnio nie ucierpiała dzięki mądrym decyzjom tzw. "kolaborantów". I tak naprawdę wojna ta niewiele dla Francji zmieniła. To normalne, że bardziej wspominają bardzo ciężką i zwycięską 1WŚ. Wink
N.N
Odpowiedz
#12
Polecam każdemu postać Władysława Studnickiego. Wink http://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82adys..._Studnicki
Bardzo niedoceniana postać w naszej historii, a powinna być na równie znana z personami typu Romana Dmowskiego.
[Obrazek: 2ecd9ip.jpg]
/-/ Markus Felix Spirkin von Wettin
Odpowiedz
#13
Szkoda, że sytuacja nie pozwoliła, by Studnicki został w '39 premierem Generalnej Guberni.
N.N
Odpowiedz
#14
(28.07.2014, 23:49:20)Andrzej Swarzewski link napisał(a): Szkoda, że sytuacja nie pozwoliła, by Studnicki został w '39 premierem Generalnej Guberni.

Nie byłoby tej jadki... i pomimo tego że AK i tak by nawoływało do braku współpracy, to jednak wiele to by nam dało.
/-/ Konstanty Jerzy wielki kniaź Michalski
Immanuel Kartografii Tamostosowanej
Rednacz Gazety Bialeńskiej
Odpowiedz
#15
AK niekoniecznie musiałoby powstać. Gdyby GG miało status podobny do Księstwa Warszawskiego, to biorąc pod uwagę podobne warunki, Polacy byliby wierni krajowej władzy, a nie londyńczykom.
N.N
Odpowiedz
#16
(28.07.2014, 23:22:52)Immanuel Kartografii Tamostosowanej link napisał(a): Bo oni ją wygrali.
I to jest chyba charakterystyczne dla większości państw... rozpamiętuje się sukcesy, obchodzi się ich rocznice, robi się o tym filmy i ogólnie wszystko to co wpływa na większą powszechną wiedzą o zwycięskich wydarzeniach.

To u nas akurat nacisk kładzie się na klęski, nie starając się wyszukiwać w historii sukcesów i to na nich się skupiać. A ci normalni, jak nie mogą znaleźć sukcesów bliżej to się cofają wstecz - i tak robi Francja... skoro w DWS najpierw skopali im tyłek Niemcy, potem Brytyjczycy, zaś potem Amerykanie - to co tutaj rozpamiętywać? Tylko pewne fragmenty i to z końca tej wojny. Za to w PWS byli górą... a jeszcze wcześniej (przełom XVII i XIX wieku) mieli też niezłe lata (inna sprawa, że skończyło się finalnie w sumie tak sobie) - to na tym się skupiają.

U nas tego nie ma... co tam PWS - jaka jest wiedza o Księstwie Warszawskim ...co tam teraz o tym uczą? ... czyli jednym z niewielu okresów w historii polskiej wojskowości gdy armia była na wysokim europejskim poziomie, choć państwowość nieco "licha". U nas skupiamy się na porażkach, często dotkliwych (1939) czy wręcz bezsensownych (PW) - wałkujemy to niczym masochiści. Epatujemy nie tym ilu zabiliśmy wrogów, a tym ile strat ponieśliśmy. Na większości historycznych for mam w podpisie luźne tłumaczenie sentencji gen. Pattona: To nie sztuka oddać życia za Ojczyznę, sztuka spowodować aby nieprzyjaciel oddał życia za swoją! Pasuje i do tej dyskusji.
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
Odpowiedz
#17
Najbardziej mnie śmieszy gloryfikowanie hołdu pruskiego. ;D
[Obrazek: 2ecd9ip.jpg]
/-/ Markus Felix Spirkin von Wettin
Odpowiedz
#18
I to jest w ogóle praprzyczyna większości naszych porażek 1600+.

Gdyby nie hołd pruski, nie mielibyśmy rozbiorów, bo postanowienia traktatów welawsko-bydgoskich uniezależniły prusy. A pamiętajmy że wtedy, w 1525 roku mogliśmy je inkorporować. No i te same Prusy zabrały nam ładny kawał terenu w okresie zaborów, a potem stworzyły Niemcy, co wiemy jak się skończyło.

I teraz a propo tezy Zychowicza, czyli sojuszu z III Rzeszą. Pomińmy wszystko, i załóżmy że Hitler był idiotą, co jest tylko potrzebne do tego aby rozmawiać o końcowym efekcie, czyli Polsce "Mocarstwowej". Taka sanacja, z ogromem ludzi a) lokalnych i Rosjan (Białorusinów), Ukraińców i Rosjan jako Rosjan. Prawdopodobnie także troszkę Tatarów (bo na Krymie), nie umieli by sobie poradzić. Szanse na "jakąś federację" byłyby znikome - bo to sanacja. I co mielibyśmy w Polsce? Trudno znaleźć dobry przykład, ale Hiszpanię z ogromem Basków. Tyle ile Katalończyków, a może i więcej. A gdyby nie Hołd Pruski, większość tych terenów byłaby przy Polsce, tak więc duża część deklarowałaby się Polakami, a znikoma Rosjanami i "lokalnymi".
/-/ Konstanty Jerzy wielki kniaź Michalski
Immanuel Kartografii Tamostosowanej
Rednacz Gazety Bialeńskiej
Odpowiedz
#19
(28.07.2014, 23:16:38)Immanuel Kartografii Tamostosowanej link napisał(a): [quote author=Andrzej Swarzewski link=topic=1394.msg12571#msg12571 date=1406581839]
Cytat: a II to kilkanaście.
O II Wojnie Światowej w gimbazie nie ma ani jednej lekcji.
Pzdr.

O.o Ja mam*. Wink


* Tak, przyznaje się, jestem gimbusem.
[/quote]
Czyli Twoja szkoła nie realizuje programu, który zakłada, że nauka historii w gimnazjum kończy się na PWŚ.

(28.07.2014, 23:24:09)Jerzy Lwie Serce link napisał(a): Dlatego planuję iść na medycynę.
Medycyna jest jak biurokracja - zawsze będzie w tej dziedzinie robota.

(28.07.2014, 23:57:57)Krzysztof Razorblade link napisał(a): co tam PWS - jaka jest wiedza o Księstwie Warszawskim ...co tam teraz o tym uczą? ... czyli jednym z niewielu okresów w historii polskiej wojskowości gdy armia była na wysokim europejskim poziomie, choć państwowość nieco "licha".
O XW to uczą po prostu głupot, o Kongresówce zresztą tak samo. Zastanawia mnie zawsze, jakim to cudem tyle osób nie potrafi odróżnić niepodległości od niezależności.

(29.07.2014, 10:25:37)Immanuel Kartografii Tamostosowanej link napisał(a): I to jest w ogóle praprzyczyna większości naszych porażek 1600+.

Gdyby nie hołd pruski, nie mielibyśmy rozbiorów, bo postanowienia traktatów welawsko-bydgoskich uniezależniły prusy. A pamiętajmy że wtedy, w 1525 roku mogliśmy je inkorporować. No i te same Prusy zabrały nam ładny kawał terenu w okresie zaborów, a potem stworzyły Niemcy, co wiemy jak się skończyło.

I teraz a propo tezy Zychowicza, czyli sojuszu z III Rzeszą. Pomińmy wszystko, i załóżmy że Hitler był idiotą, co jest tylko potrzebne do tego aby rozmawiać o końcowym efekcie, czyli Polsce "Mocarstwowej". Taka sanacja, z ogromem ludzi a) lokalnych i Rosjan (Białorusinów), Ukraińców i Rosjan jako Rosjan. Prawdopodobnie także troszkę Tatarów (bo na Krymie), nie umieli by sobie poradzić. Szanse na "jakąś federację" byłyby znikome - bo to sanacja. I co mielibyśmy w Polsce? Trudno znaleźć dobry przykład, ale Hiszpanię z ogromem Basków. Tyle ile Katalończyków, a może i więcej. A gdyby nie Hołd Pruski, większość tych terenów byłaby przy Polsce, tak więc duża część deklarowałaby się Polakami, a znikoma Rosjanami i "lokalnymi".
Nie rozpędzaj się tak, historia alternatywna nie jest taka prosta. Te dwa wydarzenia dzieli ponad 130 lat (pięć pokoleń - o wpływie tego na DWŚ, której prawdopodobnie w tym układzie nie będzie, a niemal na pewno nie w znanej formie, nie rozmawiajmy) - ilość zmian, jakie przez ten czas zajdą, może spowodować gigantyczne odejście od biegu wydarzeń historii rzeczywistej (chociażby brak rozbiorów, które były precedensem w skali europejskiej).
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz
#20
Może wrzucą tutaj kawał dot. I Wojny Światowej.

Złapał facet złotą rybkę. Ta, jak to złote rybki mają w zwyczaju, obiecała mu spełnienie życzenia w zamian za uwolnienie. Facet zażyczył sobie zostać księciem. Rybka zaklaskała w płetwy, pociemniało. Gość otwiera oczy i widzi, że leży w ogromnym łożu, w przepięknie urządzonej komnacie. Przeciąga się z myślą o czekających go przyjemnościach, gdy naraz do komnaty wchodzi małżonka i wita go słowami:
- Zbudź się Ferdynandzie, jedziemy do Sarajewa.

;D

Wracając do samego sedna sprawy. Wink Gdybym miał do wyboru udział w IWŚ lub IIWŚ...to bez zastanowienia wolałbym walczyć w drugiej. Wystarczy spojrzeć na statystyki Wielkiej Wojny:

[Obrazek: 2yv08jk.png]
[Obrazek: 2ecd9ip.jpg]
/-/ Markus Felix Spirkin von Wettin
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: