Żyć wśród fanatyków
#1
Na stację Katedralną zeszli przede wszystkim uczestnicy trwającej w trakcie trzęsienia niedzielnej mszy świętej oraz kilkunastu księży zamieszkujących przykatedralną plebanię, a na Biskupią najwyższy hierarcha kościelny Jahołdajewszczyzny i pracownicy Kurii.
Już w trakcie pierwszej narady w metrze, biskup razem z doradcami zdał sobie sprawę, iż nie mają praktycznie w ogóle broni. Mieli za to coś innego. Bezgraniczne, nabożne zaufanie wiernych i umiejętności oratorskie, zdolności do manipulacji. Wiedzieli, że ocalić życie mogą jedynie dzięki fanatyzmowi "poddanych". Biskup Antoni Pająk ogłosił się Mesjaszem Ludu Bałdaraszu. Poinformował o wizji, w której Archanioł Gabriel przekazał mu misję ocalenia wiernych. Potrzebował jedynie ich całkowitego posłuszeństwa.
Części ludzi rozkazano stworzyć żywy mur, który miał oddzielać Biskupią od Uniwersyteckiej, będącej częścią przymierza Linii Niebieskiej. Mieli oni jedynie kilka karabinów. Komendant Stacji Uniwersyteckiej nie chciał jednak podbijać sąsiadów.
"Mesjasz" sformował kompanię, która miała za zadanie przejęcie władzy nad Wejściem Bocznym i Stacją Katedralną. Na wieść o uczestnictwie Biskupa Pająka, ocaleni ludzie dołączyli do projektu.
Władze zdawały sobie sprawę z zagrożenia. Dlatego też ogłoszono, iż przy wejściu będzie znajdowała się Podziemna Katedra, która stanie się domem dla większości mieszkańców sekty. Katedralna i Biskupia została ocalona, fanatyczny lud poniósł wielkie straty, jednakże nie dopuścił terrorystów do siedzib swoich władz. Obszar ten był szczególnie zagrożony ze względu na znajdowanie się ponad Wejściem biednych dzielnic, zamieszkałych przez wielu bandytów. Siedzibę tam miało także radykalne skrzydło Tygrysów Spirkina.
Ocalenie sekty nie oznaczało jednak uchronienia metra. Kilkudziesięcioosobowe grupy terrorystów skierowały się w kierunku Stacji Białej, gdzie zatrzymani zostali przed faszystów i Stacji im. Towarzysza Wandy, gdzie z kolei ich atak został odparty przez Linię Czerwoną.
Czyli zostali pokonani? Nic bardziej mylnego. Obszary między wejściem znajdującym się wewnątrz sekty, a stacjami komunistów i faszystów, to miejsce całkowicie niedostępne. Wszystkie ekspedycje wysłane w te tuneli, zaginęły bezpowrotnie.
Tak przynajmniej sądzono. Dobrze ubrany i uzbrojony po zęby oddział zbliżający się do stacji wejściowej, który został zaobserwowany przez Komendanta Stacji księdza Walerija, nie przypominał jednak zwykłych terrorystów, a regularną jednostkę wojskową... 
N.N
Odpowiedz
#2
To nie moi, moich mam tylko trzech. Wink
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: