Wydanie nr 1
#1
[Obrazek: HQnReRj.png]
Pierwsze wydanie Ostatniej Twierdzy Bialenizmu, a w niej:
- "Jak poradzić sobie z mniejszościami" - Felieton Redaktorski
- "Wywiad z Aleksandrą Izabellą Dostojewską-Swarzewską"
- "Kącik Kulturalny" pod przewodnictwem Hermana Kolineusza-Michalskiego
(-)Fiodor Swirydiuk, Antyludzki rak, Wielki Książe Noklezji, najstarszy żyjący mieszkaniec Noklezji;
[Obrazek: rw3vMjB]
Odpowiedz
#2
[justify]Mam wrażenie, że redaktor naczelny sztucznie kreuje problemy, których w istocie nie ma. Już sam tytuł felietonu (?) sugeruje, że z mniejszościami narodowościowymi należy "coś zrobić" i to w znaczeniu pejoratywnym. Nie mam pojęcia, skąd się u drogiego redaktora bierze taka niechęć do tych mniejszości jako całości (jednolitego bytu - Brodryjczyków i Hasselandczyków). Ja rozumiem animozje personalne z czasów, gdy redaktor znajdował się na wygnaniu. Ale dlaczegóż by przenosić je na cały naród. Zresztą ocenianie kogoś w kategoriach narodowościowych, zwłaszcza w mikronacjach, gdzie poczucie tożsamości narodowej może być nieco słabsze niż w rzeczywistości realnej, wydaje się być pomysłem absurdalnym. Przechodząc zaś do rzeczy. Czy wie szanowny redaktor, z jakiego powodu obecny układ sił w parlamencie wygląda tak, nie zaś inaczej. Powodem nie jest bynajmniej jakiś domniemany spiseg albo antyludzkie prawo czy przepisy szaklujące Bialeńczyków w ich państwie. Powód jest znacznie bardziej prozaiczny, wincyj kandydatów nie było - tylko ci, którzy chcieli (albo mogli) zgłosili się i wszyscy zostali wybrani. Ciekawa jest interpretacja "sprawiedliwości" podług której z racji bycia mniejszością narodową, jej przedstawiciele winni mieć mniejsze prawo do partycypacji w parlamencie.Tworzenie jakiś dziwnych - nie mających odzwierciedlenia w rzeczywistości - parytetów niczemu służyć nie może. W naszym wypadku, za sytuację sprawiedliwą winniśmy uznać taką, w której w parlamencie zasiadali będą przedstawiciele wspólnoty (wszystkich mieszkańców Bialenii i państw stowarzyszonych), którzy zostali przez członków tejże wspólnoty obdarzeni zaufaniem, by reprezentować ją w parlamencie. Póki co, to parlament jest miejscem, gdzie reprezentowana jest cała wspólnota mieszkańców Bialenii - nie zaś poszczególnych regionów. Reasumując, chciałbym, by redaktor zechciał mi odpowiedzieć, dlaczego akurat taką niechęcią darzy "naród hasselandzki" (jako całość), bo to najbardziej mnie zastanawia.[/justify]
(—) Alberto Carlos de Médici y Zep
Odpowiedz
#3
Uważam, że pod względem stylistycznym i pisarskim, pierwsze wydanie można uznać jako bardzo dobre. Nie mniej jednak, przeraża mnie ten wszędobylski nacjonalizm w tym piśmie. Na pewno nie jest to patriotyzm, bo ten przejawia się zupełnie inaczej. Straszna jest stosowana przez redaktora naczelnego segregacja narodowościowa. Rozumiem, że można żywić pewnego rodzaju niechęć, czyli nie przepadać, za jedną ze wspólnot narodowych tworzących Republikę, ale żeby dyskutować nad tym "co zrobić z mniejszościami", to jest niezrozumiałe. Każde państwo musi posiadać mniejszości narodowe i etniczne, aby mogło dobrze funkcjonować. Nie można ich usunąć nagle z rzeczywistości. Postawa antyhasselandzka jest w naszym kraju dość wyraźna i coraz bardziej wyraźna. Ciekaw jestem, dlaczego teraz się nasiliła?
Frederick Martin Hufflepuff
______________________________
polityk, dziennikarz, ojciec-założyciel Santanii i Burgii, Wicemarszałek Parlamentu RB, redaktor naczelny gazety "wBialenii", dyrektor Bialeńskiego Ośrodka Badania Opinii Publicznej, Delegat Główny Bialenii przy MUP, były Wiceprezydent Bialenii, były Lider i Wicelider partii Wspólnota Rozwoju, były Wiceminister i Minister Kultury i Sportu, były Marszałek Parlamentu XIX i XXIV Kadencji, były Wiceminister Edukacji Narodowej, były kandydat na stanowisko prezydenta Republiki Bialeńskiej
Więcej tutaj
Odpowiedz
#4
Z ciekawości wszedłem.
Rozczarowałem się, bo oczekiwałem czegoś lepszego.
Przede wszystkim autor artykułu zapomniał o postawieniu tezy. Tezy? Przepraszam, jest teza, ale na końcu artykułu:
"Bialeńczycy we własnym parlamencie są jedynie połową"
Oczywiście autor odwołuje się do statystyk, ale nie przytacza żadnych innych argumentów. Podaje rozwiązanie, ale nie wyjaśnia go - jakie to będzie miało skutki, jaki wpływ na Republikę Bialeńską.
dr net. prawa, prof. nadzw. UB
[Obrazek: fmg07.jpg]

Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości
Odpowiedz
#5
Oto jesteśmy świadkami mariażu bialeńskiego nacjonalizmu z nacjonalizmem hasselandzkim, które wspólnie starają się lansować tezę, że osoby z podwójnym obywatelstwem bialeńskim i hasselandzkim to "naród hasselandzki", obcy w stosunku do pozostałych Bialeńczyków.
W związku z tym ja stawiam tezę, że wszyscy nacjole obu "narodowości" powinni trafić do wspólnego obozu reedukacyjnego. Wink
N.N
Odpowiedz
#6
To w Hasselandzie jest nacjonalizm?
dr net. prawa, prof. nadzw. UB
[Obrazek: fmg07.jpg]

Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości
Odpowiedz
#7
Moja wielka prośba do autora i wszystkich podobnie postępujących jest taka żeby nie jakościowali ludzi. Możemy z wielkim i to chcę podkreślić WIELKIM powodzeniem budować wielki naród nie wyrzekając się przynależności do pozostałych. Naród ponad to, spojony wielkością, która jest w jedności. A to ze wzajemnego zaufania.
Nie daję gwarancji na ciągłą aktywność, ponad to, na ile mam siłę.

(-) Jan Kaniewski
Odpowiedz
#8
Przeczytałem, co nie było łatwe, bo nie bardzo wiadomo, gdzie sie kończy jeden artykuł i zaczyna inny Smile
Ciekawe, że Autor chce różnicować obywateli Republiki Bialeńskiej ze względu na narodowość... a to jest niezgodne z Kontytucją:
Cytat:Artykuł 7.
[Gwarancja praw i wolności]
Ochronie prawnej podlegają obywatelskie prawa i wolności. Żadna władza nie może naruszyć, ograniczyć, ani odebrać tych praw nikomu.
Pozbawienie lub ograniczenie praw i wolności obywatelskich może nastąpić tylko i wyłącznie na skutek prawomocnego wyroku Sądu Ludowego.
Być może Autor zechce zmienić Konstytucję i ograniczyć obywatelskie prawa i wolności, w tym prawo wybierania i bycia wybieranym do władz Republiki?...
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: