20.05.2017, 23:16:57
http://forum.hasseland.eu/index.php/topi...7.html#new
Nie bywały popis chamstwa, buty i prostactwa, w dodatku okraszony kłamstwami.
Niech władze RB spojrzą kogo wybrały sobie do współpracy.
Ten pan od komunizmu, po raz kolejny pokazał swoje prawdziwe oblicze. W sposób bezpardonowy atakuje Królestwo Hasselandu za to, że zdecydowało się na normalizację stosunków z nami.
Przepraszam bardzo, co komu do tego z kim mój Kraj lub Hasseland będzie nawiązywał kontakty? Kim jest Iwan Pietrow by stawiać Hasseland pod ścianą poprzez szantaż, dziecinny szantaż : ''albo ja, albo ona''?
Dlaczego panu Pietrowowi zależy abyśmy się nie porozumieli?
Druga sprawa, Iwan wyrzeka się Traktatu Rotryjskiego. Cóż więc znaczy wartość jego słowa? Podejrzewam, że nic.
Zerwał z Bialenią w sposób skandaliczny, skłócając ją z Hasselandem, by przenieś ''swoją'' Brodrię do Amiticii, teraz, po krótkim czasie, gdy nawiązał współprace z nowym prezydentem RB, wystawia do wiatru Hasseland. Ze mną podpisał umowę w Rotrii, teraz twierdzi, że nie obowiązuje.
Groteski dodają temu wszystkiemu jego zmiany psychiczne, raz propaguje caraty i monarchię, by po tygodniu przemeblowywać państwo na jakieś pseudo- komunistyczne.
Apeluję, zastanówmy się.... Ileż jest wart człowiek który rzuca słowa na wiatr i skłóca wszystkich ze sobą?
Ponadto chyba pora, by zacząć głośno mówić o mikroświatowej prostytucji...
Nie bywały popis chamstwa, buty i prostactwa, w dodatku okraszony kłamstwami.
Niech władze RB spojrzą kogo wybrały sobie do współpracy.
Ten pan od komunizmu, po raz kolejny pokazał swoje prawdziwe oblicze. W sposób bezpardonowy atakuje Królestwo Hasselandu za to, że zdecydowało się na normalizację stosunków z nami.
Przepraszam bardzo, co komu do tego z kim mój Kraj lub Hasseland będzie nawiązywał kontakty? Kim jest Iwan Pietrow by stawiać Hasseland pod ścianą poprzez szantaż, dziecinny szantaż : ''albo ja, albo ona''?
Dlaczego panu Pietrowowi zależy abyśmy się nie porozumieli?
Druga sprawa, Iwan wyrzeka się Traktatu Rotryjskiego. Cóż więc znaczy wartość jego słowa? Podejrzewam, że nic.
Zerwał z Bialenią w sposób skandaliczny, skłócając ją z Hasselandem, by przenieś ''swoją'' Brodrię do Amiticii, teraz, po krótkim czasie, gdy nawiązał współprace z nowym prezydentem RB, wystawia do wiatru Hasseland. Ze mną podpisał umowę w Rotrii, teraz twierdzi, że nie obowiązuje.
Groteski dodają temu wszystkiemu jego zmiany psychiczne, raz propaguje caraty i monarchię, by po tygodniu przemeblowywać państwo na jakieś pseudo- komunistyczne.
Apeluję, zastanówmy się.... Ileż jest wart człowiek który rzuca słowa na wiatr i skłóca wszystkich ze sobą?
Ponadto chyba pora, by zacząć głośno mówić o mikroświatowej prostytucji...


)