Forum Republiki Bialeńskiej
Peryferia => Archiwum instytucji i partii => Archiwum Państwowe => Front Odnowy Rewolucji => : Jan Kaniewski Thu, 12 Jun 2014, 14:31:40
-
Szanowni Członkowie!
Jako, że jesteśmy organizacją nawiązującą do celów jakie stawiała sobie rewolucja Marcowa postanowiłem przedstawić swoje spostrzeżenia na ich temat.
1. Powołać oddolnie Komitety Ludowe.
2. Każdy z Komitetów powinien wybrać przewodniczącego/prezesa.
3. Przewodniczącego lub prezesa w każdej chwili będą mogli demokratycznie odwoływać Członkowie Komitetów.
4. Każdy z Komitetów powinien posiadać swój statut.
5. Naczelnym Komitetem powinien być Ludowy Komitet Polityczny na czele którego powinien stanąć przewodniczący/prezes.
6. w skład LKP powinni wchodzić wszyscy Członkowie innych Komitetów, którzy wybiorą przewodniczącego/prezesa.
7. W skład LKP powinni wejść przewodniczący/prezesi pozostałych Komitetów.
8. Komitet powinien posiadać przynajmniej dwóch Członków.
Te punkty, które wymieniłem to możliwość realizacji potrzeb społecznych w różnych dziedzinach. W ten sposób będzie można zachować zgodność prawną i jednocześnie sprawić aby to głos Ludu był najważniejszy podczas sprawowania władzy. Wysuwane przez Komitety potrzeby powinny być zobowiązaniem wobec rządzących. Oni mają być wykonawcami tego, co formalnie nie jest możliwe obecnie dla Ludu.
-
Pomysł bardzo ciekawy, ale wymagałby zaangażowania wielu ludzi i mógłby stworzyć niepotrzebną biurokrację.
Dlatego dobrym pomysłem je to, żeby póki co zrobić to oddolnie, sprawdzić czy będzie działać lepiej niż w Dżamahirijji Bialeńskiej.
I jeszcze jedne pytanie, jakie komitety proponujesz?
-
Ja mam pytanie, po co? To jest jeden z najb. zgranych "wiecznie oryginalnych" pomysłów który bodajże nigdzie sie nie sprawdził. Kiedy głos "Ludu" jest pomijany? Skąd weźmiecie ludzi do obsadzenia tych wszystkich sztucznych stanowisk? Czym miały by się te komitety zajmować?
-
Ja mam pytanie, po co? To jest jeden z najb. zgranych "wiecznie oryginalnych" pomysłów który bodajże nigdzie sie nie sprawdził. Kiedy głos "Ludu" jest pomijany? Skąd weźmiecie ludzi do obsadzenia tych wszystkich sztucznych stanowisk? Czym miały by się te komitety zajmować?
Jakich sztucznych stanowisk? To by było faktyczne oddanie głosu ludowi. Bo obecny system co gołym okiem widać nie jest do końca reprezentatywny.
-
To by było faktyczne oddanie głosu ludowi. Bo obecny system co gołym okiem widać nie jest do końca reprezentatywny.
Ale jakiemu "ludowi"? Obecny system polega na demokratycznych wyborach do parlamentu, to w jaki sposób jest "nie do końca reprezentatywny"?
Jedyne co można ewentualnie zarzucić, to fakt konieczności głosowania tylko na listy partyjne - a nie co uważam za lepszy system na konkretnych kandydatów (co nie wyklucza ich przynależności partyjnej i współdziałania w ramach partii politycznych) do Parlamentu.
W jaki sposób jakieś "Komitety" poprawią reprezentatywność?
Wysuwane przez Komitety potrzeby powinny być zobowiązaniem wobec rządzących. Oni mają być wykonawcami tego, co formalnie nie jest możliwe obecnie dla Ludu.
Ale to jest bzdura bo jak mogą być "zobowiązujące" - skoro te potrzeby różnych komitetów mogą być krańcowo sprzeczne. I tak rząd musi zrobić to co w jego mniemaniu będzie najlepsze... to czym to się różni?
A w sumie do wyrażenia potrzeb tego "ludu" musi być koniecznie jakiś "komitet"? Nic nie ogranicza wyrażania potrzeb ludu poprzez umieszczanie tych potrzeb jako tematów na Forum. Członkowie rządu je poznają i jeżeli uznają za słuszne, warte i możliwe do spełnienia to mogą je realizować już w parlamencie.
Co przeszkadza w wyrażaniu "potrzeb ludu" otwarcie na Forum? Może jakiś przykład czegoś co nie może być poruszone, wnioskowane itd. Jakiś przykład, że ten "lud" nie może wyrazić swoich potrzeb?
-
Ja mam pytanie, po co? To jest jeden z najb. zgranych "wiecznie oryginalnych" pomysłów który bodajże nigdzie sie nie sprawdził. Kiedy głos "Ludu" jest pomijany? Skąd weźmiecie ludzi do obsadzenia tych wszystkich sztucznych stanowisk? Czym miały by się te komitety zajmować?
Jakich sztucznych stanowisk? To by było faktyczne oddanie głosu ludowi. Bo obecny system co gołym okiem widać nie jest do końca reprezentatywny.
Janie, spójrz na listę naszych obywateli, odrzuć z niej niekatywnych i potem powiedz mi o jakim ty ludzie który nie ma głosu mówisz? I kto jest niereprezentowany w obecnym systemie? A co do sztucznych stanowisk to kazdy z tych komitetów, załózmy ze 3 musiał by mieć po 2 członków co by sprowadziło na nas obowiązek zapełnienia kolejnych 6 biurokratycznych i na dobrą sprawe niepotrzbnych stanowisk i to w sytuacji gdy brakuje nam chętnych do sądu, czy BKOl-u.
-
Na chwilę obecną to dobrze połowa aktywnych znajdzie się w Parlamencie, a spośród tych "mocno aktywnych" to w zasadzie powinni wejść wszyscy.
-
Ja mam pytanie, po co? To jest jeden z najb. zgranych "wiecznie oryginalnych" pomysłów który bodajże nigdzie sie nie sprawdził. Kiedy głos "Ludu" jest pomijany? Skąd weźmiecie ludzi do obsadzenia tych wszystkich sztucznych stanowisk? Czym miały by się te komitety zajmować?
Jakich sztucznych stanowisk? To by było faktyczne oddanie głosu ludowi. Bo obecny system co gołym okiem widać nie jest do końca reprezentatywny.
Janie, spójrz na listę naszych obywateli, odrzuć z niej niekatywnych i potem powiedz mi o jakim ty ludzie który nie ma głosu mówisz? I kto jest niereprezentowany w obecnym systemie? A co do sztucznych stanowisk to kazdy z tych komitetów, załózmy ze 3 musiał by mieć po 2 członków co by sprowadziło na nas obowiązek zapełnienia kolejnych 6 biurokratycznych i na dobrą sprawe niepotrzbnych stanowisk i to w sytuacji gdy brakuje nam chętnych do sądu, czy BKOl-u.
Po pierwsze co trzeba zaznaczyć to jest sprawa tego, że komitety nie będą żadną "kolejną władzą". Nie będziemy bynajmniej na razie po ewentualnej naszej wygranej tworzyć prawa, które będzie je ustanawiało gdyż komitety można powołać w ramach obecnego prawa, co powoduje inicjatywa obywatelska. Komitety mają być taka właśnie formą inicjatywy, a nie w wyniku takiego nieracjonalnego postępowania o którym Martinie wspominasz.
-
Wysuwane przez Komitety potrzeby powinny być zobowiązaniem wobec rządzących. Oni mają być wykonawcami tego, co formalnie nie jest możliwe obecnie dla Ludu.
To może w sposób jasny i klarowny bez używania sloganów wytłumaczysz w końcu o co ci w tych komitetach chodzi, bo ja już się pogubiłem. Piszesz po prostu niejasno - niby nie mają być "władzą", ale ich "potrzeby" mają być "zobowiązaniem" itd. Weź to postaraj się jasno wytłumaczyć - o co dokładnie chodzi, jaka w praktyce ma być rola tych "komitetów" i jaki mają mieć wpływ na władzę w państwie? Trudno dyskutować o czymś, gdy nie bardzo wiadomo "co autor miał na myśli".
-
Wysuwane przez Komitety potrzeby powinny być zobowiązaniem wobec rządzących. Oni mają być wykonawcami tego, co formalnie nie jest możliwe obecnie dla Ludu.
To może w sposób jasny i klarowny bez używania sloganów wytłumaczysz w końcu o co ci w tych komitetach chodzi, bo ja już się pogubiłem. Piszesz po prostu niejasno - niby nie mają być "władzą", ale ich "potrzeby" mają być "zobowiązaniem" itd. Weź to postaraj się jasno wytłumaczyć - o co dokładnie chodzi, jaka w praktyce ma być rola tych "komitetów" i jaki mają mieć wpływ na władzę w państwie? Trudno dyskutować o czymś, gdy nie bardzo wiadomo "co autor miał na myśli".
Po pierwsze to projekt. Po drugie Front Odnowy rewolucji realizowałby przedstawiane przez komitety projekty, a sam pomysł jest nawiązaniem przy okazji do najlepszych tradycji początków państwowości.
-
Po pierwsze to projekt. Po drugie Front Odnowy rewolucji realizowałby przedstawiane przez komitety projekty, a sam pomysł jest nawiązaniem przy okazji do najlepszych tradycji początków państwowości.
No to w takim razie nie bardzo widzę sens organizowania komitetów... przecież każdy obywatel może złożyć dowolny projekt czy propozycję na Placu Zielonym. Na tej samej zasadzie taki projekt może składać czy dowolne pomysły przedstawiać grupa obywateli - czymże to się różni od tych całych komitetów, poza sformalizowaniem tych spraw. Czy te komitety to mają być jakieś zamknięte grupy? Bo jeśli tak to nici z tych obietnic o "głosie ludu", a jeśli nie - to w zasadzie po co w ogóle komitety, skoro każdy może bez problemu składać propozycje na forum, opisywać swoje pomysły, z których rządzący mogą korzystać.
Jakoś nijak nie widzę po prostu konieczności formalizowania tego i nijak nie widzę korzyści z tych komitetów. Ale może po prostu jestem niedoinformowany, bo piszesz strasznie lakonicznie i ogólnikami... To może spróbuj na jakimś przykładzie, wtedy może się okaże, że faktycznie jest jakiś sens tych komitetów.
-
Komitety będą dawały ludziom możliwość pod tym względem wpływania na to co się dzieje poprzez fakt pełnej demokratyczności to znaczy, że przewodniczący danego komitetu będzie całkowicie zależny od jego członków podejmujących demokratyczną większością głosów decyzje. Połączone gwarancją, że jeśli przykładowo teraz uda nam się to znaczy Frontowi Odnowy Rewolucji przejąć władzę w wyniku wyborów to FOR będzie gwarantem tych decyzji podejmowanych przez przyszłe komitety. Nie będziemy "majstrować" przy konstytucji w tych kwestiach aby nie rozwalać tego na co wszyscy się zgodziliśmy. Natomiast komitety dla Nas jako FOR będą zobowiązaniem, które my jako ewentualnie posiadający władzę będziemy wypełniać od ludu. Przykładowo jeśli by powstał Komitet Regionalny to jego członkowie w danej miejscowości będą mogli wskazać burmistrza, co my jako FOR zaakceptujemy. Bo dzisiaj burmistrzowie są mianowani. Nie chcemy tego rozwalać, ale możemy być w zgodzie z ideami i nie niszczyć podstaw prawnych. To jest jak na razie tylko propozycja.
-
... FOR będzie gwarantem decyzji? Naprawdę? Coś nie widać tych komitetów, panie Kaniewski.
-
... FOR będzie gwarantem decyzji? Naprawdę? Coś nie widać tych komitetów, panie Kaniewski.
Przestań wreszcie się czepiać osoby, która zrezygnowała z aktywności. Przecież i tak Ci nie odpisze, więc jaki jest sens wylewania tych żali?