Forum Republiki Bialeńskiej
Władze Republiki Bialeńskiej => Kadencje archiwalne => Parlament Republiki Bialeńskiej => Parlament Republiki Bialeńskiej VII Kadencji => : AndrzejSwarzewski Sun, 22 Jun 2014, 18:15:12
-
Ustawa
o zmianie Ordynacji Wyborczej z dnia 28 listopada 2013
Art. 1
Ust. 1 art. 5 przyjmuje brzmienie:
"1. Wyborca oddaje głos na jeden komitet wyborczy lub głos pusty".
Art. 2
Ustawa wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia.
Poważniejszą reformę Ordynacji zrobimy dopiero po konsultacjach społecznych.
Ale to też jest ważne, bo na forum w okresie wyborów było więcej niż 15 obywateli (tylu dotychczas zagłosowało), a najwyraźniej nie wszyscy potrafili wybrać pomiędzy FOR-ND, a JB. I dla nich dobrą opcją mógłby być głos pusty.
-
Nie mogłeś poczekać do zakończenia wyborów ze zgłaszaniem? :)
-
A co za różnica? I tak wiadomo, że w przyszłej kadencji projekt zostanie rozpatrzony. ;)
-
Hmm puste glosy to dobry pomysł, ale czy to nie jest, jednoznaczne z nie oddaniem głosu w wyborach?? Pusty głos byłby dobrym rozwiązaniem dla osób, które nie wiedza, na którą partie głosować, ale jednocześnie byłby to sygnał, że komuś coś się nie podoba w założeniach dotychczasowych partii.
A tak swoją drogą ciekawe ile było by takich pustych głosów i na ile poprawiłaby się frekwencja w wyborach?
-
Hmm puste glosy to dobry pomysł, ale czy to nie jest, jednoznaczne z nie oddaniem głosu w wyborach?? Pusty głos byłby dobrym rozwiązaniem dla osób, które nie wiedza, na którą partie głosować, ale jednocześnie byłby to sygnał, że komuś coś się nie podoba w założeniach dotychczasowych partii.
A tak swoją drogą ciekawe ile było by takich pustych głosów i na ile poprawiłaby się frekwencja w wyborach?
Nie lubię się czepiać ale jest coś takiego jak regulamin parlamentu, i jak tu ci powiedzieć...
-
Osobiście jestem sceptycznie nastawiony do "pustego głosu", bo czy się on niby różni od nie oddania głosu, poza może niewielkim wzrostem frekwencji wyborczej? Efekt jest w sumie taki sam czy się głosu nie odda czy odda "pusty" (jak rozumiem odpowiednik realowego głosu nieważnego) - obywatel powstrzymuje się od decyzji i tyle.
Ja dalej będę optował nad zmianą systemu głosowania z tego oddawanego na partie, na wybory polegające na oddawaniu głosów na konkretne osoby. To również jest pewne rozwiązanie w kwestii frekwencji gdyż obywatel wskazywałby na konkretne osoby, a nie na listy - na których jedni mogą mu się podobać, a inni nie i w efekcie może mieć problem z wyborem i nie głosuje wcale.
Można moim zdaniem opracować taki system, w którym byłby poszczególne nazwiska kandydatów. Oczywiście mogliby oni w nawiasie dopisać partyjna przynależność, ale mogliby kandydować jako "niezależni". Po pierwsze dawałoby to ciekawszą kampanię wyborczą, bo kandydat musiałby się odpowiednio "sprzedać" czyli postarać się przekonać do siebie wyborców (swoim dorobkiem, swoimi propozycjami itd.), a po drugie eliminowałoby to sytuację gdzie tak naprawdę im partia zbierze więcej członków tym z automatu ma lepszy wynik, bo większość głosów to te oddawane "na siebie" czyli obecnie swoją partię. Mamy sytuację gdzie praktycznie większość aktywnych obywateli kandyduje, więc układ jest dość przewidywalny i nudny.
Oczywiście obywatel nie miałby jednego głosu, ale np 3 - które mógłby oddać na "swoich" kandydatów. Unikało by się sytuacji "przemycania" do Parlamentu osób nieaktywnych, na zasadzie listy partyjnej oraz kandydatów niepopularnych. Bo głosując na listy partyjne czasem się to robi na zasadzie "mniejszego zła". Głosując na konkretne osoby głosowałoby się na ludzi, których się ceni, których chciałoby się widzieć w Parlamencie itd.
Taka ordynacja wyborcza byłaby i ciekawsza, i chyba sensowniejsza w układzie gdy często połowa aktywnych obywateli kandyduje, a partie prześcigają się w zasadzie w ilości członków.
PS. Zuzanno - MvP ma rację nie jesteś parlamentarzystą i nie możesz się wypowiadać w tym miejscu. Podpowiem jednak, że obrady Parlamentu są jawne, a obywatel chcąc skomentować działania posłów i wywołać dyskusję publiczną może problem poruszyć np. zakładając temat na Placu Zielonym.
-
Alternatywnie obywatel może zwyczajnie poprosić Marszałka (najlepiej poprzez PW) o udzielenie mu głosu w Parlamencie w danej sprawie.
-
Osobiście jestem sceptycznie nastawiony do "pustego głosu", bo czy się on niby różni od nie oddania głosu, poza może niewielkim wzrostem frekwencji wyborczej? Efekt jest w sumie taki sam czy się głosu nie odda czy odda "pusty" (jak rozumiem odpowiednik realowego głosu nieważnego) - obywatel powstrzymuje się od decyzji i tyle.
Ale frekwencja na poziomie 65% w mikronacjach wygląda fatalnie. A tak jednak, gdyby osoby obecne w czasie wyborów na forum oddały jakiekolwiek głosy, to już mielibyśmy- jeśli się nie mylę- ponad 80%.
Poza tym byłby to sygnał dla polityków, że jest elektorat do zagospodarowania. ;)
-
Ale frekwencja na poziomie 65% w mikronacjach wygląda fatalnie. A tak jednak, gdyby osoby obecne w czasie wyborów na forum oddały jakiekolwiek głosy, to już mielibyśmy- jeśli się nie mylę- ponad 80%.
Frekwencja wygląda fatalnie głównie dlatego, że mamy "martwe dusze" czyli na skutek tego nieszczęsnego zamieszania z RLS mamy obywateli zapisanych, ale bez kont na Forum.
Inna sprawa, że Andrzeju chyba trzeba zdać sobie sprawę, że wraz z rozrostem Republiki i Forum nie będzie już tak jak dawniej gdzie siedzieliśmy w około 10. Po prostu trzeba zdać sobie sprawę, że pewnie pewna grupa politycznie biernych, wpadających od czasu do czasu i zainteresowanych tylko wąskim wycinkiem działań w RB.
Nie jestem jakimś zdecydowanym przeciwnikiem "pustego głosu" - choć zastanawiam się czy taka opcja nie spowoduje zmniejszenia głosowania na partie, bo teraz uznający za swój obowiązek głosowanie jednak musi wybrać nawet jak nie do końca mu się dany zestaw podoba.
Tak czy inaczej to tylko jakiś półśrodek, jakiś sztuczny wzrost frekwencji (może, nie wiem?) - do następnych wyborów trochę czasu, może zamiast takich prostych zmian, zmieniających niewiele, albo i nic (nie jesteśmy tego w stanie przewidzieć) jedna przedyskutować inne możliwości zmian (jedną podałem - ale nie uważam ją za jedyną słuszną, chętnie podyskutuje nad innymi), bardziej kompleksowych, może prowadzących do ożywienia życia politycznego itd.
-
Tak czy inaczej to tylko jakiś półśrodek, jakiś sztuczny wzrost frekwencji (może, nie wiem?) - do następnych wyborów trochę czasu, może zamiast takich prostych zmian, zmieniających niewiele, albo i nic (nie jesteśmy tego w stanie przewidzieć) jedna przedyskutować inne możliwości zmian (jedną podałem - ale nie uważam ją za jedyną słuszną, chętnie podyskutuje nad innymi), bardziej kompleksowych, może prowadzących do ożywienia życia politycznego itd.
No Front Odnowy Rewolucji też ma na to pomysł, projekt przedstawimy w stosownym, zapewne niedalekim, czasie. :)
Ale to nie wyklucza wprowadzenia głosów pustych. Które przecież i tak nikomu nie zaszkodzą. ;)
-
No Front Odnowy Rewolucji też ma na to pomysł, projekt przedstawimy w stosownym, zapewne niedalekim, czasie. :)
Ja mam projekt, ten Wasz FOR ma projekt - to może najpierw spróbujmy przedyskutować bardziej kompleksowe zmiany...
Ale to nie wyklucza wprowadzenia głosów pustych. Które przecież i tak nikomu nie zaszkodzą. ;)
Nie zaszkodzą... ale w sumie zaczekajmy z tym do dyskusji o większych zmianach - po diabła 10 razy poprawiać ustawę? Jakby okazało się to konieczne (pożądane) to taką poprawkę zawsze można przyjąć, ale na razie pośpiechu nie ma. Po co coś "łatać" byle czym i byle jak, jak można najpierw spróbować zrobić "remont" (na "sznurek i taśmę izolacyjną" zawsze się zdąży).
-
No ale lepiej przegłosować konkretną, kosmetyczną rzecz teraz, niż żeby to przepadło w przypadku nieprzyjęcia jakiejś innej nowelizacji Ordynacji. ;)
-
No ale lepiej przegłosować konkretną, kosmetyczną rzecz teraz, niż żeby to przepadło w przypadku nieprzyjęcia jakiejś innej nowelizacji Ordynacji. ;)
Ale czemu ma przepaść? Rozpocznijmy po prostu prace nad nową ordynacją wyborczą - takie poważniejsze, a nie "kosmetyczne". Zobaczmy co z tego wyniknie... z poprawką "kosmetyczną" zawsze zdążymy. Ale oczywiście głosowanie zarządza Marszałek, to i on podejmie decyzję.
-
No ale lepiej przegłosować konkretną, kosmetyczną rzecz teraz, niż żeby to przepadło w przypadku nieprzyjęcia jakiejś innej nowelizacji Ordynacji. ;)
Ale czemu ma przepaść? Rozpocznijmy po prostu prace nad nową ordynacją wyborczą - takie poważniejsze, a nie "kosmetyczne". Zobaczmy co z tego wyniknie... z poprawką "kosmetyczną" zawsze zdążymy. Ale oczywiście głosowanie zarządza Marszałek, to i on podejmie decyzję.
Marszałek mówi o sobie w trzeciej osobie. :)
Poza tym, ilość poprawek nie gra roli - obecny układ poprawek w Biuletynie jest chyba dosyć czytelny.
-
Marszałek mówi o sobie w trzeciej osobie. :)
Nie o sobie - jestem tylko Marszałkiem Seniorem, który ma przeprowadzić Parlament do czasu jego normalnego funkcjonowania. Wybory marszałka parlamentu VII Kadencji ogłoszę o 22.15 - to on będzie podejmował "decyzje robocze".
-
Marszałek mówi o sobie w trzeciej osobie. :)
Nie o sobie - jestem tylko Marszałkiem Seniorem, który ma przeprowadzić Parlament do czasu jego normalnego funkcjonowania. Wybory marszałka parlamentu VII Kadencji ogłoszę o 22.15 - to on będzie podejmował "decyzje robocze".
Na ten moment jesteś, ale... Nie będę się o terminologię kłócił, bo to spam. Jeszcze sam na siebie będę musiał akt oskarżenia do Sądu napisać...