Forum Republiki Bialeńskiej
Peryferia => Bialeńska Izba Wymiany => Archiwum Państwowe => Sekretariat BIW => : Maciej Kamiński Sun, 03 Aug 2014, 21:10:06
-
Mój Internet nie mógł znaleźć gorszego momentu na nagłą awarię. Samo wysłanie tego posta jest dla mnie fizycznie trudne. Nie wiem, ile to potrwa, a z uwagi na sytuację nie mogę się z nikim przedtem skontaktować, zatem podejmuję dość istotną i raczej niespodziewaną decyzję.
Rezygnuję Nie, nie, wiem, że niektórzy na to liczą ( :P ), ale nie, to nie to. Upoważniam do pobrania podatków w moim imieniu pierwszą osobę, która się tu zgłosi (zgłoszenia nie jestem w stanie na razie nijak zatwierdzić, więc w razie jego złożenia uważajacie je od razu za zatwierdzone). Uprzedzam, jeśli ktoś nie czuje się na siłach, by to zrobić, niech lepiej nie zaczyna, bo skończy się to bałaganem.
Z góry dziękuję za pomoc, napiszę tu, gdy awaria zostanie naprawiona.
-
Z góry dziękuję za pomoc, napiszę tu, gdy awaria zostanie naprawiona.
Zrobimy tak... Finanse się nie zawalą jeśli poczekamy jeszcze dzień czy dwa. Jeżeli się nie pojawisz to załatwię sprawę tych podatków oraz w czasie Twojej nieobecności będę załatwiał też sprawy bieżące.
-
Naprawione, dzisiaj zabieram się za podatki, jak tylko siądę do komputera.
-
Naprawione, dzisiaj zabieram się za podatki, jak tylko siądę do komputera.
No to super... nie bardzo chciałem Tobie mieszać w "Twojej działce" (problem to nie był... ale wiesz - nie każdy lubi jak mu ktoś grzebie tam gdzie ma poukładane).
Przy okazji "ścignij" wreszcie te firmy co już chyba czasem 2 miesiące nie porozliczały wpływów - bo mi np. kolej bieduje, a kasa leży na kontach dłużników.
-
Naprawione, dzisiaj zabieram się za podatki, jak tylko siądę do komputera.
No to super... nie bardzo chciałem Tobie mieszać w "Twojej działce" (problem to nie był... ale wiesz - nie każdy lubi jak mu ktoś grzebie tam gdzie ma poukładane).
Przy okazji "ścignij" wreszcie te firmy co już chyba czasem 2 miesiące nie porozliczały wpływów - bo mi np. kolej bieduje, a kasa leży na kontach dłużników.
Skoro nowa wersja ustawy zezwala mi na to, to mogę zabrać się np. za firmy Kamila. Wcześniej to byłby lekki problem.
A swoją drogą, tak mnie zastanawia, dlaczego żadna osoba ani firma, na którą nałożyłem karę (za wiele ich nie było) nie pofatygowała sie z napisaniem czterech słów ("proszę/wnoszę o anulowanie kary"), żeby jej uniknąć.
-
A swoją drogą, tak mnie zastanawia...
A mnie znowu zastanawia podejście Konstantego... przecież był orędownikiem "pracującego środka wymiany" (jeszcze wówczas tak zwanego) oraz systemu zależności gospodarczych jeszcze podczas prac Komisji Gospodarczej - a teraz jakoś się do załatwiania spraw finansowych nie pali? Rozumiem Andrzeja - nie udzielał się w tym i stwierdził, że go to nie interesuje - ale Konstanty to co innego... Najpierw chciał, a teraz przejął firmy, które "odłogiem leżą".