Forum Republiki Bialeńskiej
Władze Republiki Bialeńskiej => Sąd Ludowy Republiki Bialeńskiej => Archiwum Sądu Ludowego => : AndrzejSwarzewski Tue, 12 Aug 2014, 21:38:06
-
Wysoki Sądzie!
Czy po ogłoszeniu swojej wirtualnej śmierci, w Republice Bialeńskiej można założyć nowe konta bez groźby posądzenia o kloning.
Z wyrazami szacunku.
P.S. Nie zamierzam umierać, pytam nie w swojej sprawie. ;)
-
Trybunał najwyższy przyjży się sprawie i odpowie w przeciągu 3 dób, czyli do piątkowego wieczoru.
-
Dziękuję bardzo za szybkie działania.
-
Czy mogę się spytać o ustalenia NT w tej sprawie?
-
Nie odpowie, bo jeden z sędziów na wakacjach. ;)
-
No więc, co nie jest zakazane, to jest dozwolone. :v
-
To bardzo liberalne podejście.
Moim zdaniem aby zapobiec ewentualnemu posądzeniu o kloning trzeba by wnosić do admina o usunięcie uśmierconego konta, a dopiero potem założyć kolejne.
-
To bardzo liberalne podejście.
Moim zdaniem aby zapobiec ewentualnemu posądzeniu o kloning trzeba by wnosić do admina o usunięcie uśmierconego konta, a dopiero potem założyć kolejne.
Kont nie usuwamy. Aczkolwiek rozsądnym byłaby zmiana hasła przez administratora, na nieznane "zmarłemu".
-
Po co kombinować, skoro jest to jasne ujęte w ustawie o zmarłych?
-
Przepraszam za brak odpowiedzi, ale jak szłusznei zauwazył KJM jeden z sędziów, kontetnie KJM jest na wakacajch i ciagle nie wyraził swojej opinii na sprawę a opinia dwóch pozostałych sędziów jest sobie przeciwwstawna.
-
Andrzej... Twoje podejście jest dość ryzykowne - dopuszczanie kloningu zmarłych może prowadzić do:
- malwersacji finansowych (testamenty na nowe konta),
- unikania odpowiedzialności za naruszenia prawa,
- wątpliwości natury moralnej (śmierć i klon osoby skompromitowanej).
Moim skromnym zdaniem, trzeba to po prostu ubrać w prawo... na razie ustawa o zmarłych nie przewiduje niczego innego jak dostęp do PW. Fakt zmiany konta niczego nie zmienia, bo prawo odnosi się do osoby, a nie nicku czy konta - dopóki można stwierdzić, że zmarły i klon to ta sama osoba (jak w przypadku tego niesławnego Grutinia) to nie widzę opcji aby mieć nowe konto obywatelskie na klona. Ale można w sumie dać takie prawo, ale po dłuższym czasie od śmierci... np. jak się ktoś po 6 miesiącach rozmyśli i chce wrócić do v-świata. Ale nie na takiej zasadzie jak chcesz tego klona Grutina dopuścić... czyli, nie dość, że klon powstaje w chwili śmierci i przemawia na własnym pogrzebie, to jeszcze tutaj trollił i oszukiwał nas kolejnym klonem jeszcze "za życia". Ale i tak wymaga to zmiany w prawie...
PS. przepraszam za styl i błędy... z telefonu w podróży.
-
oszukiwał nas kolejnym klonem jeszcze "za życia".
Tego Sąd nie potwierdził. Sam Grutin/Chruszczenko wciąż trzyma się swojej wersji, nawet w prywatnych, luźnych rozmowach.
-
Andrzej... potwierdził to nasz Admin. To kwestia techniczna i guzik mnie obchodzi co bredzi Grutin, bo oczywiście ten "misiek" od Kolburgii, to też nie Grutin... tylko kolega z tego samego kompa. Wybacz, ale to śmieszne i oświadczenia tego całego Grutina nie mają znaczenia... Sądu mi nie trza - Admin pokazał dowód IP i mnie to wystarcza, czyli to troll-Grutin i to jest jasne. Sąd może wydawać wyroki na temat łamania prawa i konsekwencji - ale kwestia, że to multikonta Grutina to fakt stwierdzony, a Grutin nie żyje czyli u nas nie ma co szukać poza dopuszczalnym prawem PW. To trup, a w naszym prawie trup to osoba, a nie konto czy nick.
Edycja: W ogóle nie wiem po co tutaj sąd jest potrzebny... ustawa o zmarłych i cmentarzach stanowi jasno... mówiąc o osobach, a nie o kontach czy nickach. Osobą jest założyciel konta, a nie samo konto. Wskazówką jest stwierdzenie o rzeczywistej śmierci... konto umrzeć nie może, tylko osoba, założyciel konta może rzeczywiście umrzeć.
-
Mogę zdradzić że osobiście mam podobne poglądy do Krzysztofa ale niestety częśc komitetu uważa inaczej i dlatego mamy pat.
-
Mogę zdradzić że osobiście mam podobne poglądy do Krzysztofa ale niestety częśc komitetu uważa inaczej i dlatego mamy pat.
Ale wniosek nie dotyczył poglądów składu sędziowskiego, a interpretacji prawa...
-
To może podpowiem co się może dziać jeśli uzna się, że śmierć dotyczy konta, a nie osoby - celowo przejaskrawiam, ale chodzi o pokazanie możliwości...
1. Narobię bajzlu i zasłużę na ban (karę śmierci), ale co mi tam umrę na szafocie, ale zaraz założę sobie nowe konto i będę dalej trollić ile wlezie. Przy takiej interpretacji nie ma możliwości usunięcia (skazania na śmierć) nikogo, bo zawsze po śmierci mam prawo do kolejnego konta. Na "bezczela" to wystarczy, że zmienię tylko jedną literę w nicku i guzik mi zrobicie. Mogę po śmierci być Razorblade I (pierwszy), II, (drugi) itd. Ale będą jaja...
2. Jestem w stanie kompletnie położyć gospodarkę - bo systemem umierania i przepisywania sobie testamentem na kolejne konta, mogę uzyskać dowolną ilość środków finansowych. Zawszę mogę się jeszcze z kimś dogadać i nawet nie będzie problemu z dwoma kontami na raz. Ja umrę i przepiszę wszystko np. na Michaela Redwitza (znamy się z reala), potem on umrze i zrobi testament na moje nowe konto. I tak można za pomocą dwóch trolli zniszczyć cały system - rozrabiam, umieram, otwieram nowe konto.
3. Mogę się wygłupiać i umierać wielokrotnie, dla zabawy, dla trollingu... nawet codziennie, bo przecież prawo jeżeli zostanie zinterpretowane, że umiera tylko konto niczego nie ogranicza - mogę zrobić z RB pośmiewisko i guzik mi zrobicie, nawet jak mnie na śmierć skażecie, to przecież otworzę nowe konto.
4. Mogę zrobić dowolną "oborę" i umrzeć... Powstać martwych i niszczyć system od wewnątrz dalej.
To tylko to co mi przyszło go głowy w tej chwili, ale trolle mają różne debilne pomysły, na jakie mogłem nie wpaść. Przypisując śmierć do konta, a nie osoby otwieramy im ogromne możliwości. Zresztą sprowadzając interpretację do osoba = konto (a nie jego posiadacz)... otwieramy inne możliwości, nie tylko w kwestii śmierci.
Jeśli ustawa o zmarłych i cmentarzach ma mieć jakieś wyjątki dopuszczające powrót z martwych, to uważam - że trzeba w sposób przemyślany je wpisać do tej ustawy. Samo uznanie, że umiera konto, a nie osoba, która może założyć kolejne - prowadzi do możliwości zrobienie totalnego burdelu... Weźmiecie to na siebie Panowie Sędziowie?
-
2. Jestem w stanie kompletnie położyć gospodarkę - bo systemem umierania i przepisywania sobie testamentem na kolejne konta, mogę uzyskać dowolną ilość środków finansowych. Zawszę mogę się jeszcze z kimś dogadać i nawet nie będzie problemu z dwoma kontami na raz. Ja umrę i przepiszę wszystko np. na Michaela Redwitza (znamy się z reala), potem on umrze i zrobi testament na moje nowe konto. I tak można za pomocą dwóch trolli zniszczyć cały system - rozrabiam, umieram, otwieram nowe konto.
Nieprawda - obowiązuje limit 10000 BLN, jak Prezes BIW zauważy te praktyki to nie przyzna po prostu prawa do jego przekroczenia.
-
Nieprawda - obowiązuje limit 10000 BLN, jak Prezes BIW zauważy te praktyki to nie przyzna po prostu prawa do jego przekroczenia.
Ale tylko jeśli chodzi o środki (bialeny) na koncie - środki mogę sobie rozparcelować po kontach firmowych, a firmy przecież też przepisywać testamentem. Kilka śmierci i moje firmy będą miały kupę kasy - bo te 5000BLN musisz dać kolejnemu wcieleniu. Zresztą przed śmiercią mogę środki użyć do czegoś i to coś przepisać testamentem. Mogę ci zafundować w BIW i gospodarce taki cyrk, że uczynię ją jednym wielkim absurdem.
Wystarczy tylko uznać, że śmierć to nie "śmierć" osoby, posiadającej konto, a tylko śmierć konta, a dana osoba może założyć kolejne i kolejne... i trochę złej woli.
-
Nieprawda - obowiązuje limit 10000 BLN, jak Prezes BIW zauważy te praktyki to nie przyzna po prostu prawa do jego przekroczenia.
Ale tylko jeśli chodzi o środki (bialeny) na koncie - środki mogę sobie rozparcelować po kontach firmowych, a firmy przecież też przepisywać testamentem. Kilka śmierci i moje firmy będą miały kupę kasy - bo te 5000BLN musisz dać kolejnemu wcieleniu. Zresztą przed śmiercią mogę środki użyć do czegoś i to coś przepisać testamentem. Mogę ci zafundować w BIW i gospodarce taki cyrk, że uczynię ją jednym wielkim absurdem.
Wystarczy tylko uznać, że śmierć to nie "śmierć" osoby, posiadającej konto, a tylko śmierć konta, a dana osoba może założyć kolejne i kolejne... i trochę złej woli.
Najwyżej żadna następna firma nie dostanie koncesji. I zgromadzisz max 16000 BLN.
-
Najwyżej żadna następna firma nie dostanie koncesji. I zgromadzisz max 16000 BLN.
A na jakiej podstawie? Przecież mogę wymyślać różne działalności, w tym niepotrzebne i niezarabiające (przecież takie firmy u nas są), ale nie będą się one pokrywały z istniejącymi i nie masz podstawy odmówić koncesji. Nie możesz się powołać na kombinację ze śmiercią... bo przy interpretacji, że śmierć dotyczy konta, a nie osoby - to nie będzie zarzut.
Będziesz się użerał z trupami, że ho ho...
A tak po przemyśleniach...
Jeśli Andrzeju tak Tobie zależy na "polityce resetu" i wpuszczeniu tutaj ponownie Grutina to mam lepsze rozwiązanie, bo jak "reset" to w obie strony.
Grutin oświadcza publicznie, że swoją śmierć sfingował, a w rzeczywistości żyje... Przyznaje, że wszystkich okłamał i "wali skruchę". Wtedy procedura pozwala na przywrócenie go do żyjących. I po sprawie... proste, jasne i uczciwe - błędy i winy można wszak wybaczać, tak jak puściłeś w niepamięć inne kwestie związane z Brodrią. Co stoi na przeszkodzie?
-
A na jakiej podstawie?
Zawsze sobie jakąś znajdę, z tym nie będzie problemu.
Co stoi na przeszkodzie?
Zakłamana narracja w Brodrii.
-
A na jakiej podstawie?
Zawsze sobie jakąś znajdę, z tym nie będzie problemu.
Trochę niebezpieczne oświadczenie... nie sądzisz? Zresztą polemizowałbym wtedy sądownie, a śmierci i klona nikt mi nie byłby wstanie zarzucić, bo nie byłoby niezgodne z prawem.
Ale nawet nie chodzi o to, że finalnie dasz sobie z tym radę, ale warto sobie robić czy umożliwiać zrobienie takiego bajzlu i pośmiewisko? Nie lepiej jakoś to ubrać w odpowiednie prawo, by uczciwi ludzie którzy może zbyt pochopnie podjęli decyzję o swojej śmierci mogli po pewnym czasie jakoś uczciwie i sensownie powrócić? Przy pełnej jawności itd.
Po diabła nam tutaj "atak klonów"? ;)
Co stoi na przeszkodzie?
Zakłamana narracja w Brodrii.
No ale to nie nasz problem tylko tej całej Brodrii - nasza ustawa o zmarłych pisze o "osobie", a nie o "koncie na forum".
Chce Grutin wrócić... to możliwość ma, a jak mu nie pasuje to pies z nim tańcował. A ta Brodria to się ponoć zmieniła jak zapewniali nas tutaj co niektórzy - może ma szansę to udowodnić?
-
Trochę niebezpieczne oświadczenie... nie sądzisz?
Jeśli by je wyrwać z kontekstu - tak, niebezpieczne.
Nie lepiej jakoś to ubrać w odpowiednie prawo, by uczciwi ludzie którzy może zbyt pochopnie podjęli decyzję o swojej śmierci mogli po pewnym czasie jakoś uczciwie i sensownie powrócić?
Oczywiście, że lepiej. Pisaliśmy przecież o czysto hipotetycznej sytuacji.
No ale to nie nasz problem tylko tej całej Brodrii - nasza ustawa o zmarłych pisze o "osobie", a nie o "koncie na forum".
I w tym rzecz.
Dobra, starczy "wpływania na opinię Sądu".
-
Dobra, starczy "wpływania na opinię Sądu".
OK, ale Sąd może wiedzieć to co myśli "opinia publiczna" (przecież sędziów się nie izoluje od świata) - a ta "opinia publiczna" może się o tym wypowiadać, choć Sąd musi się kierować prawem i swoim sumieniem.
No, ale dobra kończymy - niech sąd wreszcie zdecyduje.
-
Sąd jest związany przepisami prawa, a nie opinią publiczną. Zostało skierowane konkretne zapytanie do Sądu, czekamy na interpretację w tej ważkiej kwestii.
-
Sąd jest związany przepisami prawa, a nie opinią publiczną.
To oczywiste... miałem na myśli, to że sąd może znać zdanie opinii publicznej (nie można zabraniać obywatelom do posiadania własnego zdania w danej kwestii i ich wypowiadania), a i tak musi kierować się przepisami prawa, a nie tymi opiniami.
Swoją drogą sprawa zasad funkcjonowania sądu jest do przemyślenie na przyszłość - wystarczy, że jedna osoba jest dłużej nieobecna (co przecież jest sytuacją, która się zdarza i zdarzać się będzie) i mamy paraliż (to już nie pierwszy raz przecież). Do przemyślenia (już w odrębnym temacie) czy nie warto składu sądu rozbudować np. do 4-5 z założeniem, że do wydania werdyktu potrzeba jest 3.
-
z założeniem, że do wydania werdyktu potrzeba jest 3.
I tak potrzeba. NT jak na razie musi wydawać wszystkie wyroki w pełnym składzie.
-
Najwyższy Trybunał po zapoznaniu się ze sprawą ogłasza co następuje, w przypadku ogłoszenia wirtualnej śmierci niedozwolonym jest powrócenie do Republiki pod inną tożsamością. Jest to złamanie ustępu 3, artykułu 12, rozdzialu II KCK, który głosi "3. Posługiwanie się więcej niż jedną tożsamością, pod groźbą kary śmierci." Virtualna śmierć w rozumieniu sądu nie jest jednoznaczna z zakończeniem istnienia przez daną osobę, a jedynie z "przejściem tożsamości w stan permanentnie nieaktywny". Jedynym dopuszczanym przez prawo sposobem powrotu do aktywności w republice jest publiczne wskrzeszenie/przyznanie sie do sfingowania śmierci, przy czym oczywiście dozwolone jest posługiwanie się innym nazwiskiem po powrocie lecz nie wolno ukrywać faktu rezurekcji.
-
Jedynym dopuszczanym przez prawo sposobem powrotu do aktywności w republice jest publiczne wskrzeszenie/przyznanie sie do sfingowania śmierci, przy czym oczywiście dozwolone jest posługiwanie się innym nazwiskiem po powrocie lecz nie wolno ukrywać faktu rezurekcji.
Szkoda, że w tej konkretnej sprawie jest to niemożliwe, wobec nielegalnego zbanowania.
-
Sąd nie mówił o konkretnej sprawie pana Grutina ani o żadnej innej kontretnej sprawie, a jedynie odpowiadał na Pańskie pytanie w którym o nielegalnym zbanowaniu mowy nie ma. W przypadku kiedy kolejna rozprawa udowodni ze ban i ogłoszenie śmierci było nielegalnym wtedy sytuacja jest inna.
-
Jedynym dopuszczanym przez prawo sposobem powrotu do aktywności w republice jest publiczne wskrzeszenie/przyznanie sie do sfingowania śmierci, przy czym oczywiście dozwolone jest posługiwanie się innym nazwiskiem po powrocie lecz nie wolno ukrywać faktu rezurekcji.
Szkoda, że w tej konkretnej sprawie jest to niemożliwe, wobec nielegalnego zbanowania.
Jakiego nielegalnego zbanowania? Umarł, to jedyne, co może robić, to wysyłać PW.
-
Z tym, że Vladimir w ogóle nie może się zalogować. Pojawia się tylko komunikat "Grutinizmu nie tolerujemy".
-
Jeśli tak jest to należy to naprawić bo jest to niedopuszczalne naruszenie prawa, ale mówie to jako MvP bo jako sędzia zainteresuje sie po oficjalnym wniosku, którego mam nadzieje nie będzie i wszystko zostanie naprawione polubownie. :)