Forum Republiki Bialeńskiej
Władze Republiki Bialeńskiej => Ministerstwo Gospodarki i Finansów => Ministerstwa => Instytut Nowej Ekonomii Mikronacyjnej => : Jan Kaniewski Sun, 17 Nov 2013, 13:53:17
-
Szanowni Obywatele i Mieszkańcy!
Redefinicja pieniądza i wprowadzenie środka wymiany to podstawa do zbudowania systemu gospodarczego opartego na zasadach Nowej Ekonomii Mikronacyjnej. Jaka będzie podstawowa różnica pomiędzy środkiem wymiany, a pieniądzem? Otóż w pierwszym artykule opisałem gruntowną prawdę dotyczącą funkcjonowania systemu. System bezinflacyjny to znaczy oparty na środku wymiany. Nie będzie on podlegał sepkulacyjnej, destrukcyjnej stronie rynku. Nie będzie podlegał niepotrzebnemu dzieleniu na jednostki niższego rzędu. To będzie punkt do niepodejmowania nieobliczalnego ryzyka rynkowego. Zakaz wszelkich form hazardu. Chcemy i pragniemy rozwoju, ale nie takiego, który może w być iluzją i równie jak szybko urośnie zniknąć. Na szczęście nasze jesteśmy młoda mikronacją i nie musimy dokonywać "przestawienia" tylko wszystko jest przed nami.
-
Pomysł wydaje się dobry, ale czy to nie będzie zbytnie uproszczenie?
-
Myślę, że nie, bo pozbawiając środek wymiany cech pieniądza, które wręcz mogą go charakteryzować budujemy gospodarkę opartą na wartościach.
-
Myślę, że nie, bo pozbawiając środek wymiany cech pieniądza, które wręcz mogą go charakteryzować budujemy gospodarkę opartą na wartościach.
Wartością w gospodarce jest z reguły zysk.
-
A widzi Pan to gospodarce dodajmy liberalizmu, który nie zawsze oznacza dobro dla narodu, a w tym wypadku tak jest. Liberalizm gospodarczy nie jest według mnie upragnionym dążeniem.
-
W jaki sposób miałby wyglądać ten środek wymiany? Czy będzie miał oparcie w v-złocie, czyli ustalonym przez nas miesięcznym wydobyciu tego surowca?
-
Powiem tak. Oparcie w v-złocie może mieć, ale nie musi. Środek wymiany już jest inny od pieniądza, co jest widoczne po tej redefinicji.
-
Konkretny plan gospodarki bedzie musial zostac przedstawiony przez ministra wlasciwego ds. gospodarki i przyjety przez Parlament I Kadencji. Ja nie jestem eksdpertem i moglbym sie zdac na Twoje doswiadczenie.
-
A widzi Pan to gospodarce dodajmy liberalizmu, który nie zawsze oznacza dobro dla narodu, a w tym wypadku tak jest. Liberalizm gospodarczy nie jest według mnie upragnionym dążeniem.
Bez liberalizmu nigdy nie będzie możliwe osiągnięcie takiego poziomu jak z nim (z drugiej strony, możliwego dna także się nie osiągnie).
-
Właśnie o osiąganie tego dna mi cały czas chodzi. Lepszy jest mały, choć stabilny wzrost niż zakrojone na olbrzymią skalę operacje spekulacyjne.
-
Właśnie o osiąganie tego dna mi cały czas chodzi. Lepszy jest mały, choć stabilny wzrost niż zakrojone na olbrzymią skalę operacje spekulacyjne.
Bez ryzyka nie ma niestety wyników.
Jednakże, w obecnej skali faktycznie lepiej jest zachować więcej umiaru.
-
Ja jestem za umiarem teraz i na wieki wieków amen. Po co wprowadzać dodatkowe ryzyko, które niszczy wszystko? To jest mikronacja i powinniśmy próbować eksperymentów także w tym kierunku. Oczywiście te eksperymenty nie mogą być rodem z jakiś bajek wzięte. Dlatego "mój" model gospodarki nie jest ze świta bajkowego, a może być alternatywą wobec realnego.
-
Uwazam, ze gospodarka jest kolejna dziedzina "zabawy" w mikronacje i powinna byc realistyczna. Rzad powinien sie wykazywac rowniez w tej dziedzinie. To urealni i urozmaici nasz kraj.
-
Powinna być alternatywą dla tej realowej. W sensie swojego nowatorstwa, ale nie powinna dziać się jak w bajce. To mimo wszystko coś innego od bajek "I żyli długo i szczęśliwie"
-
proponuje zatrudnić Balcewicza on nam pomoże :)
na serio to po prostu zróbcie może np juoro jako walutę RB
-
proponuje zatrudnić Balcewicza on nam pomoże :)
na serio to po prostu zróbcie może np juoro jako walutę RB
Jeśli ktoś nie wie na czym miałaby polegać różnica, a podobieństwo naszej gospodarki do realowej to niech lepiej zamilknie.
-
proponuje zatrudnić Balcewicza on nam pomoże :)
na serio to po prostu zróbcie może np juoro jako walutę RB
Jeśli ktoś nie wie na czym miałaby polegać różnica, a podobieństwo naszej gospodarki do realowej to niech lepiej zamilknie.
to był taki żarcik widzę ze Janku nie masz poczucia humoru
ale jeśli chodzi o tzw forsę to po co w mikro-nacji robić burdel z forsa nie lepiej żyć na wymianę np "ty mi dajesz papugę ja ci dam kota"
-
proponuje zatrudnić Balcewicza on nam pomoże :)
na serio to po prostu zróbcie może np juoro jako walutę RB
Jeśli ktoś nie wie na czym miałaby polegać różnica, a podobieństwo naszej gospodarki do realowej to niech lepiej zamilknie.
to był taki żarcik widzę ze Janku nie masz poczucia humoru
ale jeśli chodzi o tzw forsę to po co w mikro-nacji robić burdel z forsa nie lepiej żyć na wymianę np "ty mi dajesz papugę ja ci dam kota"
Wtedy znów byłoby to mniej sprawne. Rozwiązanie Nowej Ekonomii Mikronacyjnej jest pośrednie i w tym tkwi jego moc. Gospodarka oparta na barterze na dużą skalę też tutaj by nie miała racji bytu (choć może być w pewnym stopniu uzupełnieniem) najlepiej oprzeć gospodarkę ją na środku wymiany.
-
Ja nie jestem zwolennikiem handlu wymiennego. To jakby cofnięcie się w cywilizacji.
Pan Abdullah Aykm powiedział: "ty mi dajesz papugę ja ci dam kota"
Nie zawsze jest tak, że to jest tak prosto.
Np. osoba A ma psa i chce kota.
Osoba B ma kota i chce papugę
Osoba C ma papugę i chce psa.
Jak tutaj można sobie poradzić bez środka wymiany? Po prostu się nie da.
-
Ja nie mówię o tym, że zaraz cała gospodarka ma się na tym oprzeć, ale uzupełnieniem jej może być bartel. Mysle, że rząd nie powinien go delegalizować. Bo mógłby to uczynić ze względu na jawność transakcji u nas.
-
Pierwsza rzecz, ponieważ, przepraszam, ale nie zrozumiałem. Czym ma być środek wymiany? Wszystko podlega spekulacji, od v-złota przez drewno do buraków.
Co do bartetu, to on działa nawet z pieniądzem, na wsi np. działa system, "ty dasz mi pięć kur, a ty mi krowę". Tylko czym ma być ten środek wymiany?
-
Czym ma być środek wymiany?
Zamiennikiem pieniądza, z tego co rozumiem. Wstępną nazwą jest "alter" od alter-natywy, czyli alternatywy pieniądza. Ale niech ekspert zabierze głos. :)
Na rozluźnienie ;) : http://www.youtube.com/watch?v=gcOiM64Q_4g (http://www.youtube.com/watch?v=gcOiM64Q_4g) , http://www.youtube.com/watch?v=VMZ5Kgj3D_g (http://www.youtube.com/watch?v=VMZ5Kgj3D_g)
-
Powiem wam tak, że jest różnica pomiędzy pieniądzem, a środkiem wymiany. Pieniądz jest podzielny, podlega spekulacji, a spekulacja to nic innego jak granie emocjami w gospodarce. To sprawia, że prestiż pieniądza rośnie i w takiej liberalnej gospodarce staje się sam w sobie wartością. Bożkiem do którego wszystko musi się sprowadzić. W systemie proponowanym przez Bialeńską Szkołę Ekonomii tego po prostu nie ma. Ktoś niespełna rozumu powie, ale by było fajnie gdyby taka liberalna gospodarka zagościła u nas. Jednak nikt nie zdaje sobie sprawy z jej iluzoryczności w działaniu. Wielkie fortuny, rozwarstwienie, wręcz przepaść pomiędzy bogatymi, a biednymi, giełda oraz krachy. I jeszcze jedna pokusa liberała: inflacja. I poczucie, że to jest dobre. Nie korzystam, choć znam książeczkę liberała i książeczkę socjalisty. Obu nie lubię wiec idę swoją drogą, ale żeby ją wybrać muszę je znać obie.