Forum Republiki Bialeńskiej
Peryferia => Szpital Psychiatryczny im. Ofiar Realiozy => : Hewret Faradobus Fri, 15 Aug 2014, 14:48:20
-
Wiele razy, wiele osób w mikroświecie pyta się nawzajem o profile w szkole średniej. No cóż, w zabawie typu wirtualne państwa spotykam najczęściej licealistów z jakimś profilem humanistycznym. :D
Widać, że jestem wyjątkiem... bo ja to biol-chem-mat. Zamierzam maturę mieć rozszerzoną z biologii i matematyki (na pewno), ale także może pokuszę się o rozszerzoną chemię. Po szkole średniej myślę o Politechnice Gdańskiej + Gdański Uniwersytet Medyczny na kierunku inżynierii mechaniczno-medycznej. Mam nadzieję, że moje plany (częściowo marzenia) spełnią się i będę mieć motywację oraz możliwość iść na studia III stopnia, czyli studia doktoranckie. Potem zobaczę jakie będę mieć możliwości rozwoju ścieżki kariery, bowiem po tych studiach można robić naprawdę wiele czynności.
Zawsze chciałem być lekarzem, ale nie wierzę w to, abym dostał się na kierunek lekarski na AM Gdańsk lub gdziekolwiek indziej (może w Bydgoszczy). Interesowała mnie analityka medyczna; krąży o tym stereotyp, jakoby laboranci babrali się w gównie w laboratorium, ale po studiach można zrobić specjalizację. Oczywiście, że studia analityki medycznej są ciekawe (również ciężkie), ale gówniana płaca i ciężko z pracą - to prawda.
A Wy co planujecie albo co Wam się udało osiągnąć na ścieżce naukowej?
-
...albo co Wam się udało osiągnąć na ścieżce naukowej?
Pytanie "dziadków-emerytów" też dotyczy? ;D
Nie wiem czy potrafię tak daleko sięgnąć pamięcią (czyli jakieś 30 lat) by sobie szkołę średnią przypomnieć... ;)
-
Też dotyczy, dodałem "albo" właśnie ze względu na Naszego forumowego szanownego pana Krzysztofa. ;D
-
No cóż... podstawówka jak każdy wtedy (tyle, że kiedy jeszcze było "normalnie" czyli 8 klas), potem liceum. Początkowo kierunek mat.-fiz. (choć to raczej dzieło przypadku niż jakiś zamierzeń - ot lepiej czułem się "w ścisłych"), potem zmieniłem na "ogólny", ale nie ze względu na jakieś problemy z matematyką czy fizyką, a na konflikt z belferką "od polskiego" (nawiasem mówiąc sekretarzem szkolnej POP, ale konflikt nie miał nic wspólnego z polityką - mimo "burzliwych lat 80-tych", od polityki zawsze trzymałem się z daleka). Ale po roku poszedłem do roboty i przeniosłem się do zaocznego.
Po skończeniu szkoły... zgłosiłem się do armii. W sumie i tak w ciągu pół roku by mnie wzięli (na studia się nie wybierałem - 5 lat uznawałem za stratę czasu, a kiedyś to nie było 3-letnich licencjatów, a studia były normalne po 5 dni w tygodniu i koło 8 godzin dziennie), a tak mniej więcej mogłem sobie wybrać charakter służby. Dwa lata "woja", a potem... w nim zostałem na zawodowego i tak 20 lat minęło. No a potem emerytura i... różne zajęcia - jak się ma ten komfort, że ma się z czego żyć to sobie można zmieniać, jak się znudzi.
Nijakiej "kariery naukowej" nie robiłem... bo za leniwy na to jestem - a jeśli uznać to, że czasem w pewnej dziedzinie (historyczna broń strzelecka) mnie publikują (i za to płacą) czy zaciągają opinie ludziska "z branży" z "literkami przed nazwiskiem" (czasem i z "dr"), to już wynik typowego samouctwa, w zasadzie od dzieciństwa. Bo czytać się uczyłem na książkach śp. Janusza Magnuskiego - a nie jakiś bajkach itp. W sumie nigdy nie przeczytałem żadnej literatury dziecięcej czy młodzieżowej (no chyba, że w szkole zmusili - ale skuteczność mieli "średnią") i nie znałem nic z tej materii, za to jako 7-latek potrafiłem rozpoznać i opisać praktycznie każdy, bardziej znany sprzęt wojskowy z DWS. ;D
...może w Bydgoszczy.
W razie czego mój znajomy prowadzi parę knajpek ze zniżkami dla studentów... :P
-
Siedzę w ekonomie (podobnie jak Tomasz), z zamiarem zajmowania się najbardziej bezużyteczną robotą, jaką można, czyli przerzucaniem papierków. Najprawdopodobniej oślepnę. ;) Literki przed nazwiskiem planuję zrobić (magistra na pewno, myślę na doktorem) w zakresie przydatnym do tej pracy, najpewniej studia będą w Gdańsku bądź
Rydzykowie Toruniu.
Dokonań naukowych poważnych nie mam (jak na razie), aczkolwiek co konkurs w szkole, to idę, a za średnią stypendium dostałem (i ciastka z urzędu gminy).
-
Obecnie mat-fiz, marzy mi się później SGH ale wiadomo jak to z marzeniami bywa więc na drugim miejscu finanse i rachunkowośc na UW bo podobno maja zajebistego profesora i niezły poziom. :) A później wypełnianie tabelek w excelu, pitów i tych pierdół do 70. :D
-
Optymista uczy się angielskiego, pesymista uczy się rosyjskiego, a realista czyści kałacha. ;D
-
Optymista uczy się angielskiego, pesymista uczy się rosyjskiego, a realista czyści kałacha. ;D
No chyba rosyjskiego to się uczy optymista. :D
-
Optymista uczy się angielskiego, pesymista uczy się rosyjskiego, a realista czyści kałacha. ;D
Angielskim władam w miarę, żeby zrozumieć i coś tam powiedzieć, zaś rosyjskiego się właśnie uczę i idzie mi bardzo dobre. :)
-
Optymista uczy się angielskiego, pesymista uczy się rosyjskiego, a realista czyści kałacha. ;D
No cóż... chyba spełniam definicję pesymisty, optymisty i realisty. Rosyjski jakoś trochę pamiętam (przynajmniej militarny), z angielskim jakoś sobie też od jakiegoś czasu radzę (przynajmniej militarnym), a i odpowiedni "sprzęt" pod ręką mam (wyczyszczony) - wprawdzie nie akurat "kałach" - ale to przecież bez znaczenia. ;D ;D ;D
-
Meh, nie zdaję rozszerzonej matematyki na maturze, więc na politechnikę nie mam co się pakować. :D
Wybieram 3-letnią biologię, z późniejszą 2-letnią specjalizacją na UG.
-
Ja planuję zostać Królową Anglii.
-
Meh, nie zdaję rozszerzonej matematyki na maturze, więc na politechnikę nie mam co się pakować. :D
Wybieram 3-letnią biologię, z późniejszą 2-letnią specjalizacją na UG.
Mhm, jeśli to Uniwersytet Gdański to różnica między nami to jeden przystanek SKM, trzy tramwajowe, 3 autobusowe i ok. 20 minut pieszo. Pozdrawiam z Oliwy.
-
Meh, nie zdaję rozszerzonej matematyki na maturze, więc na politechnikę nie mam co się pakować. :D
Wybieram 3-letnią biologię, z późniejszą 2-letnią specjalizacją na UG.
Mhm, jeśli to Uniwersytet Gdański [..]
Tak, to Uniwersytet Gdański. :D
-
Meh, nie zdaję rozszerzonej matematyki na maturze, więc na politechnikę nie mam co się pakować. :D
Wybieram 3-letnią biologię, z późniejszą 2-letnią specjalizacją na UG.
Mhm, jeśli to Uniwersytet Gdański to różnica między nami to jeden przystanek SKM, trzy tramwajowe, 3 autobusowe i ok. 20 minut pieszo. Pozdrawiam z Oliwy.
<3 A ja tak często z mojej pobożności bywam w Katedrze Oliwskiej <3
-
<3 A ja tak często z mojej pobożności bywam w Katedrze Oliwskiej <3
Krużgankami to mam minutę do Katedry. :P
-
<3 A ja tak często z mojej pobożności bywam w Katedrze Oliwskiej <3
Krużgankami to mam minutę do Katedry. :P
Już się nie podlizuj :P . Za Cb to ja nie wyjdę, nawet w Katedrze Oliwskiej :D.
-
Heh, i tak wylądowałem ostatecznie na Politechnice Gdańskiej.
Akurat nic to związanego z medycyną, czy tam z biologią (tak, biologię sobie odpuściłem jeszcze w I semestrze klasie maturalnej).
Trafiłem na oceanotechnikę i okrętownictwo, czyli w sumie też coś, co mnie interesuje. ;)
-
Ja najprawdopodobniej jadę na studia do Rosji. :)
Mówię "najprawdopodobniej", bo w życiu często i gęsto występują tzw. zdarzenia losowe. Nie chcę jednak zapeszać i mam nadzieję, że wszystko się uda.
Dostałem się na Rosyjski Uniwersytet Przyjaźni Narodów w Moskwie, na kierunek "językoznawstwo i literaturoznawstwo", oczywiście rosyjskie, po rosyjsku. Będę miał jeszcze rok "zerowy", aby doszlifować swój język rosyjski. :)
-
Widzę, że partia "Zmiana" ma wpływ na ludzi nawet tutaj, w spokojnej, wirtualnej Bialenii.
-
@Frederick Hufflepuff
To znaczy?
-
Hmmm. Wiele lat temu po liceum usiłowałem dostać się na reżyserię do Łodzi. Było 5 miejsc i w tym czasie zazwyczaj 4 dostawało się absolwentom studiów, a 1 - komuś po maturze. Było 200 kandydatów. Nie dostałem się... zostały 2 tygodnie by przygotować się do egzaminu na dziennikarstwo (wtedy była i matura, i egzamin) - no i udało się :)
Od 3 roku współpracowałem z różnymi gazetami, pod koniec 5 roku poszedłem do pracy ("Tygodnik Demokratyczny"), a pracę magisterską obroniłem z 2-letnim opóźnieniem. A potem przez wiele lat pracowałem w wyuczonym zawodzie, co było rzadkością - 95% (albo 98%...) moich kolegów ukończyło inne studia (np. redaktorzy naczelni "Rzeczpospolitej", dokąd trafiłem po TD, byli np. po chemii albo filozofii...).
Języki są niezbędne. Z mojego doświadczenia wiem, że konieczny jest angielski + co najmniej jeden inny, w moim przypadku rosyjski okazał się świetnym wyborem (mało kto z dziennikarzy dobrze mówi po rosyjsku), a przydały się i inne... moi znajomi znają nietypowe języki i to super pomysł, np. w obecnej pracy mam koleżankę, która mówi po litewsku, łotewsku i estońsku! Czyli - uczcie się języków!
-
@Frederick Hufflepuff
To znaczy?
To znaczy, że Iwan jest jedną z osób utożsamiających się z rosyjskim, czyli z natury antypolskim, punktem myślenia i widzenia.
-
Dostałem się na Rosyjski Uniwersytet Przyjaźni Narodów w Moskwie, na kierunek "językoznawstwo i literaturoznawstwo", oczywiście rosyjskie, po rosyjsku. Będę miał jeszcze rok "zerowy", aby doszlifować swój język rosyjski. :)
Zazdroszczę jak nigdy! Też wybieram się w najbliższych latach do Rosji przynajmniej na kilka miesięcy. Aktualnie zajmuję się naukowo średniowieczną Rusią i zamierzam dużo podróżować za Bug. Naprawdę polecam naukę rosyjskiego. Dwa tygodnie temu byłem w Gruzji i przekonałem się (szczęśliwie nie na własnym przykładzie), że zwiedzanie byłego Sojuza bez jego znajomości to słaby pomysł. :P
@Frederick Hufflepuff
To znaczy?
To znaczy, że Iwan jest jedną z osób utożsamiających się z rosyjskim, czyli z natury antypolskim, punktem myślenia i widzenia.
Ja myślę, że tow. Iwan jest po prostu człowiekiem otwartym na świat i na tyle odważnym, aby rozpocząć taką przygodę.
-
To znaczy, że Iwan jest jedną z osób utożsamiających się z rosyjskim, czyli z natury antypolskim, punktem myślenia i widzenia.
Rosyjski punkt myślenia i widzenia jest jak najbardziej propolski. Nie jesteśmy Germanami, ani Galami. Zachodni styl życia pasuje do nas, jak siodło do krowy. Życzę nam wszystkim, aby pani Merkel rządziła kolejną kadencję, a pani Clinton wygrała wybory w USA. Jeszcze trochę rządów tych idiotów, a zachód upadnie, a my powrócimy do świata wschodniego, jako nasi bracia z Turcji już uczynili.
-
Skrajnie radykalne są te słowa. Misją Polski jest być w strukturach europejskich i transatlantyckich, jest budowanie koalicji państw Międzymorza, by opierać się w razie potrzeby imperialnej, agresywnej, ekspansywnej rosyjskiej polityce oraz gospodarczym, medialnym i społecznym wpływom niemieckim w Europie Środkowo-Wschodniej. Polska nie może i nie chce powrócić do ładu wschodniego, bo przez ostatnie kilkadziesiąt lat byliśmy częścią składową tej rosyjskiej machiny i widzimy, że wyszło nam to na złe.
-
Na chwilę obecną jedynym potencjalnym partnerem Polski w ramach tego całego "Międzymorza" wydają się być Węgry, a i to względnie i do czasu. Poza tym gdzie studiowanie literatury rosyjskiej w Moskwie, a gdzie wspieranie rosyjskiego imperializmu?
-
Poza tym gdzie studiowanie literatury rosyjskiej w Moskwie, a gdzie wspieranie rosyjskiego imperializmu?
No wiesz... W oczach "dobrej zmiany" to niedługo sama wycieczka do Rosji (w niech no się u niektórych dokopią, że "o zgrozo" bywali jeszcze w czasach ZSRR) pewnie będzie czymś "wybitnie podejrzanym" (sądzę, że paranoja nie osiągnęła jeszcze kulminacji i jeszcze nas trochę absurdów czeka). ;)
Pozostaje mieć tylko nadzieję, że zanim Iwan te planowane studia skończy to jeszcze pewno przeminą ze dwa rządy... i po powrocie nie będzie miał "wilczego biletu". :D
-
Skrajnie radykalne są te słowa. Misją Polski jest być w strukturach europejskich i transatlantyckich, jest budowanie koalicji państw Międzymorza, by opierać się w razie potrzeby imperialnej, agresywnej, ekspansywnej rosyjskiej polityce oraz gospodarczym, medialnym i społecznym wpływom niemieckim w Europie Środkowo-Wschodniej. Polska nie może i nie chce powrócić do ładu wschodniego, bo przez ostatnie kilkadziesiąt lat byliśmy częścią składową tej rosyjskiej machiny i widzimy, że wyszło nam to na złe.
Być w strukturach europejskich i transatlantyckich, to zrezygnować z suwerenności politycznej i gospodarczej, zamknąć lub sprzedać ostatnie gałęzie gospodarki, które jeszcze są w naszych rękach. A Międzymorze? Po zjednoczeniu z Węgrami, Czechami i Słowacją (co jest i tak nierealne) wciąż nie bylibyśmy krajem wielkości Ukrainy. Żeby to Międzymorze znaczyło coś chociaż w Europie, to V4 musiałoby ten projekt realizować razem z Rumunią, co już jest kompletną mrzonką.
-
No jak wszyscy to wszyscy. 8D Aktualnie jestem na kierunku technik żywienia i usług gastronomicznych. Jak to skończę i zdam wszystkie kwalifikacje to wedle teorii będę chodzącą restauracją (kucharz, barman, kelner, menadżer, żywnościowiec, etc. etc.). Jednak moje plany po ukończeniu średniej są nieco inne. Od małego ciągnęło mnie do wojaczki. Informacji o wszystkim co jest związane z wojskiem zbierałem od groma. Od nabojów zaczynając na książkach z autografami weteranów kończąc. Do tego doszły jeszcze opowieści ojca o rodzinnej służbie w czasie obu WŚ.
Także gastronomia to takie moje zabezpieczenie finansowe w razie "W", bo swoją przyszłość i tak wiążę z armią. :])
-
Rosyjski punkt widzenia NIGDY nie był propolski. Polska to cywilizacja łacińska a Rosji bliżej do Azji. Radzę poczytać kilka książek i obejrzeć parę filmów... np. "Katyń" Wajdy... mogę zaraz zaproponować długą listę. Polecam też zbadanie co to była operacja polska NKWD. Możemy też sięgnąć wcześniej. Rzeź Pragi kto urządził? Ale nauka rosyjskiego ma sens. Rosja choć nam zazwyczaj wroga , jest fascynująca.
-
Tyle że cywilizacja łacińska na zachodzie jest w zaniku. Z Rosją wcale nie musimy współpracować, możemy wdrożyć ideę Międzymorza, ale wtedy potrzeba współpracy praktycznie wszystkich krajów regionu, od Finlandii do Rumunii i Bułgarii. Wtedy możemy stworzyć trzecią siłę wobec umierającego Zachodu i Rosji.
-
Zgadzam się, że Europa ma ogromne problemy. Idea Międzymorza jest super, pytanie, czy np. Czechom nie jest bliżej do Niemiec, Węgrom do Austrii; Litwini nas nie lubią, Słowacja ma nienajlepsze stosunki z Węgrami itp. itd...
-
Rosyjski punkt widzenia NIGDY nie był propolski.
A niby dlaczego miałby być? Rosyjski "punkt widzenia" jest z naturalnych przyczyn "prorosyjski"...
Radzę poczytać kilka książek i obejrzeć parę filmów... np. "Katyń" Wajdy... mogę zaraz zaproponować długą listę. Polecam też zbadanie co to była operacja polska NKWD. Możemy też sięgnąć wcześniej. Rzeź Pragi kto urządził?
Tyle, że jakie to ma znaczenie dla współczesnych stosunków? Oczywiście ma, ale to raczej przez fakt, że co niektórzy (niestety mający wpływ na politykę) zamiast patrzeć (od dawna zresztą) w teraźniejszość i przyszłość, to są zapatrzeni w różniste "katynie" itd. Historia to fajne hobby (sam lubię i to bardzo niektóre jej dziedziny czy okresy), ale przenoszenie jej na stosunki obecne uważam za co najmniej "chore". Historia była i minęła... koniec - dla współczesnego życia nie ma ona (a przynajmniej nie powinna mieć) najmniejszego znaczenia.
Zresztą nie brakuje przykładów państw, które w przeszłości prowadziły ze sobą (nawet brutalne) wojny, przeżywały okupacje itp. - a dzisiaj w imię zdrowego rozsądku i rozwoju doskonale ze sobą współpracują... No, ale "my" nie potrafimy współpracować z nikim - albo zioniemy nienawiścią, albo "wchodzimy w tyłek", albo jak przypadkiem nas dobrze czy normalnie potraktują to zaraz uważamy się za "pępek świata" i udajemy, że jesteśmy równi "możnym tego świata", domagamy się pomimo nikłego znaczenia "traktowania na równi".
Rosja miała i ma "swoje za uszami", trudno temu przeczyć - ale gwoli obiektywnego spojrzenia na to wszystko, to akurat "my" całkiem nieźle pracujemy na te złe stosunki z Rosją i to od lat... A zresztą - co niektórzy powinni wbić sobie do głowy, że wcale nie trzeba się specjalnie "kochać", aby robić bez problemów interesy dla obopólnych korzyści. Prowadzenie w kierunku złych stosunków ze względu na jakieś historyczne spory jest dla mnie absurdalne.
-
Rosyjski punkt widzenia NIGDY nie był propolski. Polska to cywilizacja łacińska a Rosji bliżej do Azji. Radzę poczytać kilka książek i obejrzeć parę filmów... np. "Katyń" Wajdy... mogę zaraz zaproponować długą listę. Polecam też zbadanie co to była operacja polska NKWD. Możemy też sięgnąć wcześniej. Rzeź Pragi kto urządził? Ale nauka rosyjskiego ma sens. Rosja choć nam zazwyczaj wroga , jest fascynująca.
A czyj punkt widzenia zawsze był propolski? Ty mówisz o Rzezi Pragi, a ja mogę odpowiedzieć na to Rzezią Woli, Rzezią Wołyńską, potopem szwedzkim, zbrodniami na Śląsku Cieszyńskim, zajęciem i okupacją Podhala w '39 oraz trwającą od wielu lat lituanizacją Wileńszczyzny. ;)
Jestem zdecydowanym przeciwnikiem polityki zewnętrznej i wewnętrznej Putina, ale z żadnym państwem nie powinno się budować relacji opartych na zaszłościach historycznych.
-
Cóż, naszym celem w relacjach z Rosją powinno być budowanie pozytywnego wizerunku Polski i Polaków, który propaganda Putina próbuje niekiedy, choć nie zawsze, w określonych celach podważyć bazując na stereotypach i manipulacji. Poznałem w życiu trochę Rosjan (Rosjan mieszkających w Rosji, a nie w Polsce albo w Niemczech) i wiem, że zazwyczaj ich stosunek do nas jest bardzo ciepły, niekiedy za przyczyną osobistych wspomnień i dobrych doświadczeń własnych lub rodzinnych. Niechętny stosunek wykazują raczej względem USA i NATO, a to oczywiście dzieło kilkudziesięciu lat komunizmu, z czego Putin ochoczo dziś korzysta. Oczywiście w każdym narodzie zdarzają się idioci, ludzie głupi i z tym nie wygramy, mówi się trudno. Gorzej, jeżeli mają oni istotny wpływ na naszą rzeczywistość, a ich głupota jest wykorzystywana w złym celu, jak to ma miejsce zarówno w Rosji, jak i w Polsce. :p
Oczywiście należy pielęgnować własne dziedzictwo i darzyć należytym szacunkiem zasługi i cierpienie naszych Przodków. Nie wolno natomiast dać się uwieść uprzedzeniom. Należy mieć na uwadze zdanie drugiej strony, także w sprawach kontrowersyjnych, jak chociażby miejsca pamięci. Przede wszystkim zaś nie wolno zamykać się na dialog i mieć przed oczami tylko własny punkt widzenia.
-
No jak wszyscy to wszyscy. 8D Aktualnie jestem na kierunku technik żywienia i usług gastronomicznych. Jak to skończę i zdam wszystkie kwalifikacje to wedle teorii będę chodzącą restauracją (kucharz, barman, kelner, menadżer, żywnościowiec, etc. etc.). Jednak moje plany po ukończeniu średniej są nieco inne. Od małego ciągnęło mnie do wojaczki. Informacji o wszystkim co jest związane z wojskiem zbierałem od groma. Od nabojów zaczynając na książkach z autografami weteranów kończąc. Do tego doszły jeszcze opowieści ojca o rodzinnej służbie w czasie obu WŚ.
Także gastronomia to takie moje zabezpieczenie finansowe w razie "W", bo swoją przyszłość i tak wiążę z armią. :])
Aj tam, połącz jedno z drugim, kucharz w wojsku to dobra fucha.
-
To ja się wyróżniać nie będę, bo jestem na humanie :D
Po szkole mam zamiar wybrać się na prawo. Później aplikacja ogólna, sędziowska i pewnego dnia zobaczycie mnie w todze w Sądzie Najwyższym ;D
Z drugiej strony od dawna interesuje mnie polityka. Gdybym kiedykolwiek miał możliwość zdobycia mandatu posła, stanowiska w rządzie czy nawet zwykłego radnego, nie wahałbym się i uderzał w tym kierunku. Tylko proszę nie utożsamiać mnie z jakąkolwiek z partii, bo brzydzi mnie to kolesiostwo, które obecnie jest w Polsce ;)
-
z żadnym państwem nie powinno się budować relacji opartych na zaszłościach historycznych.
Ależ oczywiście. Ja zwiedzałem Zaolzie i byłem na cmentarzu - chyba Stonawa? - gdzie pochowani są polscy żołnierze - jeńcy, zamordowani przez Czechów w 1919 czy 1920. Ba, jeżdziłem po Wołyniu i widziałem miejsca, w którym kiedyś stały polskie wsie, a teraz nie ma niczego. Ale trzeba patrzeć całościowo. A całościowo to przez ostatnie wieki prowadziliśmy wojny z Niemcami i z Rosją. Niemcy się uspokoiły i jest nadzieja, że tak pozostanie. W każdym razie żadne liczące się ugrupowanie nie prezentuje antypolskiego stanowiska, a wręcz przeciwnie; może dwie przegrane wojny światowe coś Niemcom uświadomiły? W Rosji jest inaczej, w Rosji pielęgnuje się antypolonizm, Polacy są dla Rosji zdrajcami Słowiańszczyzny, Rosja nie rozliczyła się ze swą przeszłością. I tu widzę różnicę.
Ale, powtarzam, Rosja jest fascynująca i zachęcam każdego do jej odwiedzania i zwiedzania - gdy jeszcze można dostać wizę >:D
-
Ja bym zastosował nieco "szerszy horyzont". Jeszcze niedawno RFN była państwem, gdzie dawni dygnitarze hitlerowscy zajmowali prominentne stanowiska w społeczeństwie, często za cichą zgodą władz, kwestię granicy na Odrze i Nysie pomijam, bo to akurat kwestia Zimnej Wojny i ówczesnych realiów. W porównaniu z dzisiejszym stanem rzeczy nastąpiła spora zmiana w sensie pozytywnym, chociaż nie zaliczam się do "hurraentuzjastów". Nie wykluczam, że podobnie stanie się w Rosji. Wszystko zależy od zmiany pokoleń, która tam już niedługo nastąpi. Nie liczę na jakąś szybką demokratyzację, bo Rosja to jednak kraj carów, ale na ewolucję (post)komunistycznej mentalności - jak najbardziej.
-
No wspaniały wybór. Prawo jest najlepsze. :) Polecam UŚ, może się spotkamy.
-
Cóż. Zawód sędziego czy prokuratora jest bardzo trudny i często wiążę się z jakimś niebezpieczeństwem. Mój ojciec pracuje w tej dziedzinie. Ja osobiście w tym roku zdałem maturę i zaczynam studia na kierunku lekarskim. W przyszłości zamierzam zrobić specjalizację albo neonatologiczną albo być internistą.
-
Bylebym nie trafił do ciebie kiedyś jak zostaniesz internistą. :)
-
Za tyle lat to będę mógł zapomnieć, że ktoś taki istnieje. :)
-
Chyba, że się wycofasz z mikroświata. Na serio to do Ciebie nic nie mam, gdybyś tylko nie posługiwał się należytym tytułem, to chętnie wyciągnąłbym rękę na zgodę.
-
Mój tytuł jest zgodny z prawdą i prawem, jeżeli będzie trzeba (na pewno nie będzie trzeba) będę dociekał tego przed sądem.
-
Ok. Jak Sąd uzna, to i ja uznam. Łatwiej byłoby zapodać link do książki profesorskiej i rozprawy habilitacyjnej. A jeśli tytułujesz się profesorem nadzwyczajnym Uniwersytetu Bialeńskiego to zmień podpis na prof. UB dr net. Guliano Montini lub prof. nadzw. dr net. Guliano Montini. I przedstaw nominację na stanowisko.
-
Walka Charamzamzamy z księdzem Oczko. Wyśmienicie. :D
-
Ja osobiście w tym roku zdałem maturę i zaczynam studia na kierunku lekarskim.
To już wszystko wyjaśnia, skąd znasz zasadę działania adenozyno-5′-trifosforanu. :P
(http://demotywatory.pl/uploads/201012/1291414211_by_BetaVulgaris_600.jpg)
-
@Severino Castiglioni-Faradobus @Guliano Montini
Naprawdę nawet tutaj musicie kłócić się o parę literek? Natomiast co do awatara Guliano to dostrzegam pewną poprawę, a i odzwierciedla jak zauważył @Karol II Pobożny pewną dychotomię. :D
Co do wątku rosyjskiego - może warto go jednak wydzielić, bo to nie jest temat od tego - dla zachowania absolutnego porządku. No ale to już sprawa administracji.
Natomiast co do kierunków studiów lub ścieżek kariery, które niektórzy tu podawali (a co ma związek z tematem) to wszystkie zdecydowanie są dobre, byleby mieć pomysł co dalej, bo dryfowanie bez celu raz, że jest okropną stratą czasu (często lat), a dwa, że najpewniej nigdy nie da satysfakcji a tylko będzie mierzić.
-
Natomiast co do kierunków studiów lub ścieżek kariery, które niektórzy tu podawali (a co ma związek z tematem) to wszystkie zdecydowanie są dobre, byleby mieć pomysł co dalej, bo dryfowanie bez celu raz, że jest okropną stratą czasu (często lat), a dwa, że najpewniej nigdy nie da satysfakcji a tylko będzie mierzić.
Weźcie się za przyszłość, bo inaczej to ona weźmie się za Was. ,;)
-
byleby mieć pomysł co dalej
Emigracja do Norwegii bo obecnie przemysł stoczniowy w Europie istnieje w większości tam. :P
-
byleby mieć pomysł co dalej
Emigracja do Norwegii bo obecnie przemysł stoczniowy w Europie istnieje w większości tam. :P
No na pewno w chwili obecnej to lepszy cel wyjazdu (najazdu?) niż Wielka Brytania. :P
-
No wspaniały wybór. Prawo jest najlepsze. :) Polecam UŚ, może się spotkamy.
Nie zacząłeś od tego, że jesteś studentem prawa. Żądam ocenzurowania tego posta.
-
No wspaniały wybór. Prawo jest najlepsze. :) Polecam UŚ, może się spotkamy.
Nie zacząłeś od tego, że jesteś studentem prawa. Żądam ocenzurowania tego posta.
I wege! Nie zapominajcie o wege!
-
No wspaniały wybór. Prawo jest najlepsze. :) Polecam UŚ, może się spotkamy.
Nie zacząłeś od tego, że jesteś studentem prawa. Żądam ocenzurowania tego posta.
I wege! Nie zapominajcie o wege!
Zdecydowanie istotniejszy jest gluten!
A raczej: jego brak :)
-
byleby mieć pomysł co dalej
Emigracja do Norwegii bo obecnie przemysł stoczniowy w Europie istnieje w większości tam. :P
Uwaga, ostrzeżenie dla zajmujących się przemysłem stoczniowym - jeżeli kiedykolwiek planujecie tankować jednostki pływające poza granicami Polski, to od września trzeba będzie na to składać osobną deklarację vatowską.
-
Hej mądre głowy,
Czy warto zgłosić się na starostę grupy/roku? :D
I czy warto udzielać się w samorządzie studenckim?
-
Na UG Hewreciu nie warto, ludzie z Gdańska są bardzo niemrawi i niechętni do współpracy. Rzucisz się z motyką na słońce.
-
Ja jestem na PG. :D
-
Hej mądre głowy,
Czy warto zgłosić się na starostę grupy/roku? :D
I czy warto udzielać się w samorządzie studenckim?
Zależy gdzie. Przykładowo na UJ samorząd MISH-u to bardzo fajna rzecz, zgłaszają się tam naprawdę sensowni ludzie. Z kolei na historii faktyczną reprezentacją studentów jest koło naukowe, które jest jak partia - zapisz się, a będziesz mógł więcej.
Co do starosty to nie warto, bo będą Cię... aż Cię kukle będą swędziały.
-
Jeden Gdańsk. Chodzi o typ ludzi głównie z Trójmiasta i Małego Trójmiasta Kaszubskiego.
-
(We), the people of Gdańsk. (https://www.facebook.com/lechwalesa/photos/pcb.1132799673432843/1132798940099583/?type=3&theater)
-
ludzie z Gdańska są bardzo niemrawi i niechętni do współpracy.
W sumie to nic nowego. W Elblągu nawet nie ma chętnych do zapełnienia miejsc w młodzieżowej radzie miasta. :D
Uwaga, ostrzeżenie dla zajmujących się przemysłem stoczniowym - jeżeli kiedykolwiek planujecie tankować jednostki pływające poza granicami Polski, to od września trzeba będzie na to składać osobną deklarację vatowską.
To zależy pod jaką banderą. :P
Ale i tak mnie takie rzeczy nie będą obchodzić bo skończę w siłowni okrętowej.
-
Jeden Gdańsk. Chodzi o typ ludzi głównie z Trójmiasta i Małego Trójmiasta Kaszubskiego.
http://wykoprecords.bandcamp.com/track/solidarno
http://wykoprecords.bandcamp.com/track/tr-jmiasto-2090
-
@Karol Wawrzyniec
Orientujesz się może jak tramwaj linii 3 w Gdańsku jeździ? Czy na Brzeźnie ma postój, czy jedzie dalej bez "odpoczynku"?
Akurat mnie to interesuje, bo załóżmy wsiadam na jednokierunkowej dla tramwaju na przystanku "Gdańska". Dojechałbym stamtąd do centrum, tj. w drugą stronę? :P