Forum Republiki Bialeńskiej
Peryferia => Szpital Psychiatryczny im. Ofiar Realiozy => : Feliks Spirkin Tue, 19 Aug 2014, 17:54:53
-
Jakie macie zdanie na temat religii? ;)
Ja jestem już od dłuższego czasu deistą, bo wdg. mnie coś ten świat musiało stworzyć. Na pewno nie jestem chrześcijaninem (choć z religii to najbliżej mi mentalnie do niego) ponieważ dla mnie cała ta religia jest mocno naciągana i bez sensu.
-
Formalnie jestem katolikiem i poglądy też mam raczej zbliżone do katolicyzmu. Choć nie uważam, żeby Kościół katolicki był tym "jednym, świętym, powszechnym i apostolskim Kościołem". ;) Tak więc jestem katolikiem, ale interpretuję to na niestandardowy sposób.
-
No cóż... wizje jakiś mocy nadprzyrodzonych, bogów itp. nigdy do mnie nie przemawiały. Stosunek do wszelkich religii mam zasadniczo obojętny (nie mylić z klerykalizmem, który jest mi wstrętny). Niech sobie istnieją, nie przeszkadzają mi dopóki nie próbują się mieszać do mojego życia.
-
Wierzę, że otwierając się na buddyzm, na hinduizm i na te wspaniałe tradycje Azji, zdobywamy cudowną szansę dowiedzenia się czegoś więcej o możliwościach tkwiących w naszych własnych tradycjach, ponieważ tamte religie dotarły, z punktu widzenia natury, o wiele głębiej niż my. - Thomas Merton
Ja również nie mam nic do żadnej religii o ile nie wchodzi mi ona w drogę. Choć patrząc z logicznego punktu widzenia, to jedyną sensowną religią jest buddyzm. ::)
-
Buddyzm wedle klasycznych definicji trudno uznać za religię.
Ja jestem katolikiem, wierzącym i praktykującym, ale pewnymi ideami innych wierzących i praktykujących się brzydzę (na przykład: "jesteśmy większością, to mniejszość nie ma zdania" - to przesłanie z katechez w mym technikum). Nie wypełniam idei kapłaństwa powszechnego, niech sobie ludziska wierzą w co chcą, mnie to nie obchodzi. Ot, liberalizm światopoglądowy.
-
"jesteśmy większością, to mniejszość nie ma zdania"
Byłem świadkiem jak katechetka chciała nawracać dość ostro protestantkę.
-
Moja religia:
filozoficzna to idealizm,
oficjalna lunaryzm,
obrzędowa protestantyzm,
w praktyce jestem jednak agnostykiem lub ateistą.
-
"jesteśmy większością, to mniejszość nie ma zdania"
Byłem świadkiem jak katechetka chciała nawracać dość ostro protestantkę.
Coś więcej opowiesz?
-
Mówiła, że np. papież jest zwierzchnikiem Kościoła i jest on nieomylny w zasadach wiary czy interpretacja i tradycja czytania Pisma Świętego jest zarezerwowana tylko dla Kościoła. No i wisienka na torcie czyli, że do zbawienia nie wystarczy tylko wiara w Jezusa Chrystusa. ;D Mówiła, że bez kościoła nie ma zbawienia, a sama wiara w Chrystusa nic nie daje. Oczywiście było to wszystko ubrane dość obrzydliwy charakter i wgl. szkoda gadać.
-
Ja jestem wierzącym i praktykującym katolikiem, aczkolwiek zdażają mi się wątpluwosci co do pewnych dogmatów, a przestrzeganie postów nie jest delikatnie mówiąc moją najsilniejszą stroną. ;)
-
Biorąc pod uwagę to co się dzieje na Bliskim Wschodzie, to powrót do KK jest możliwy. ;D Jeśli Iran by padł i zostałby pogrążony w sunnizmie, to strach myśleć co by się działo.
-
Chyba Irak? Bo Iran to państwo, w którym stosunek obywateli do panującego ustroju jest podobny co w PRL.
-
Pewnie moja wypowiedź zostanie potraktowana pobłażliwie.
Kilka miesięcy wcześniej, za pewnie mówiłabym jak WE. Niby wierzyłam, ale tak na przekór wszystkiego.
Coś musi być, w coś trzeba wierzyć itd.Ale czy bym w istoty poza ziemskie wierzyła,Kościół Powszechny, święte obcowanie itp ? Mieszane uczucia.Aż do pewnego incydentu.Mogą mi państwo wierzyć czy nie, ale byłam świadkiem , czegoś czego naukowo by się nie wyjaśniło.Nigdy bym nie przepuszczała, że przeżyję coś takiego. Skończyło się to na dywaniku u egzorcysty, wraz ze mną szóstka innych ludzi. Znajomi o podobnych poglądach, jakie tutaj zostały wymienione.Była także osoba bardzo wierząca. Dzięki tej religii otrząsnęli się z tego wszyscy. Nikomu tego nie życzę, ale nikomu nie będę negować swoich przekonać.
Jednakże nie oznacza to , że buddyzm, okultyzm itp to brednie. To także jest i działa na ludzi. Z mojego punktu widzenia zdanie "Jak trwoga do Boga". Jest na miejscu codziennym.Jeden ze znajomych po tym co przeżył nawet uwierzył w istnienie Boga i w jego moc.
Jestem tylko człowiekiem, więc biorę odpowiedzialność tylko za siebie. ;)
-
Jestem katolikiem czasem praktykującym. ;)
-
Chyba Irak? Bo Iran to państwo, w którym stosunek obywateli do panującego ustroju jest podobny co w PRL.
Tak Iran. W Iraku mieszkają we większości sunnici, a więc nawet jakby nastały tam rządy ISIS, to nie jest to żadne zagrożenie. Gorzej jeśliby padły państwa szyickie jak Iran czy Liban. Dzięki temu Bliski Wschód byłby cały sunnicki, a to źle dla Europy. ;) Nie chciałbym, aby ISIS wpadło do Europy z misją pokojową, aby wesprzeć uciskanych muzułmanów.
-
Chyba Irak? Bo Iran to państwo, w którym stosunek obywateli do panującego ustroju jest podobny co w PRL.
Tak Iran. W Iraku mieszkają we większości sunnici, a więc nawet jakby nastały tam rządy ISIS, to nie jest to żadne zagrożenie. Gorzej jeśliby padły państwa szyickie jak Iran czy Liban. Dzięki temu Bliski Wschód byłby cały sunnicki, a to źle dla Europy. ;) Nie chciałbym, aby ISIS wpadło do Europy z misją pokojową, aby wesprzeć uciskanych muzułmanów.
Zawsze można uciec na Grenlandie. :D
-
Na Svalbard lepiej. :D
-
Chyba Irak? Bo Iran to państwo, w którym stosunek obywateli do panującego ustroju jest podobny co w PRL.
Tak Iran. W Iraku mieszkają we większości sunnici, a więc nawet jakby nastały tam rządy ISIS, to nie jest to żadne zagrożenie. Gorzej jeśliby padły państwa szyickie jak Iran czy Liban. Dzięki temu Bliski Wschód byłby cały sunnicki, a to źle dla Europy. ;) Nie chciałbym, aby ISIS wpadło do Europy z misją pokojową, aby wesprzeć uciskanych muzułmanów.
Zawsze można uciec na Grenlandie. :D
Dlatego trzeba wspierać globalne ocieplenie żeby na Grenlandii będziemy mogli jeść chleb z lokalnych upraw jak uciekniemy. :D
-
Mogą mi państwo wierzyć czy nie, ale byłam świadkiem , czegoś czego naukowo by się nie wyjaśniło.Nigdy bym nie przepuszczała, że przeżyję coś takiego. Skończyło się to na dywaniku u egzorcysty, wraz ze mną szóstka innych ludzi. Znajomi o podobnych poglądach, jakie tutaj zostały wymienione.Była także osoba bardzo wierząca.
Egzorcyzmy... też widziałem "opętaną" panią, szarpała się przy komunii niemiłosiernie, sześciu facetów ją trzymało. Jednakże, opętanie to dla mnie choroby psychiczne, które akurat ustępują pod wpływem czynnika religijnego.
Nie chciałbym, aby ISIS wpadło do Europy z misją pokojową, aby wesprzeć uciskanych muzułmanów.
A jak to było z rewolucją francuską, rosyjską, przewrotem w Iranie, Czerwonymi Khmerami...?
Dlatego trzeba wspierać globalne ocieplenie żeby na Grenlandii będziemy mogli jeść chleb z lokalnych upraw jak uciekniemy.
W ciągu pokolenia można skrajnie zmienić dietę - przykładem Wikingowie z Grenlandii właśnie.
-
Jestem ateistą oraz antyklerykałem.
-
Egzorcyzmy... też widziałem "opętaną" panią, szarpała się przy komunii niemiłosiernie, sześciu facetów ją trzymało. Jednakże, opętanie to dla mnie choroby psychiczne, które akurat ustępują pod wpływem czynnika religijnego.
"Opętanie" to nie tylko szarpanie się, i rzucanie się na podłogę. I nie jest to choroba psychiczna, która po 25 latach wystąpiła raz na 3 godziny o 2:00, oraz nie ustępują "Akurat" pod wpływem jasnego czynnika religijnego. No, ale to już jest moje zdanie. Tyle ode mnie w tym temacie. ;)
-
A co takiego dziwnego jest w tym, że od jakiegoś czynnika następuje atak choroby psychicznej, a od innego ustępuje?
-
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenie_transowe_i_op%C4%99taniowe
-
Polecam wybrać się każdemu na egzorcyzmy, bardzo dziwne przeżycie. ;)
-
Ja jestem katolikiem - wierzącym i praktykującym. Jestem zagorzałym katolikiem. Jestem skrajnie tradycjonalistycznym katolikiem i w końcu fanatykiem katolicyzmu. :D A tak na serio to jestem bardzo zagorzałym katolikiem. ;)
-
Hiacynt, a ty byłeś? Jak nie byłeś to nie gadaj głupstw...
-
Hiacynt, a ty byłeś? Jak nie byłeś to nie gadaj głupstw...
Byłem w katedrze na egzorcyzmach. ;) Było bardzo dziwnie, a niektórzy ludzie się dziwnie zachowywali. W sumie ksiądz ostrzegał przed tą mszą, ale polecam każdemu kogo interesują takie rzeczy.
-
Ja lubię określać siebie gnostykiem bowiem jestem osobą wierzącą, ale nie mam sprecyzowanego poglądu religijnego, przez długi czas zajmowałem się ezoteryką.
Więc ciężko mi określić siebie jako tradycyjnego katolika który po prostu wierzy, bo wierzy.
Chociaż oprócz określenia "gnostyk" jeszcze podoba mi się "liberalny katolik" ale to inna kwestia też nieco powiązana z gnostycyzmem, mam tutaj na myśli Pana Crowleya.
Trochę czytałem od Bibli Szatana LaVeya po moją kolekcję książek magicznych :D po Tarota mam tutaj na myśli karty :D przez Koran po Biblię (stary i nowy testament).
-
A ja szczerze powiedziawszy nie wierzę. Chociaż pewnie w ostatnich godzinach mojego życia ze strachu przed śmiercią, której się każdy niewierzący obawia, się, trochę za późno, nawrócę.
-
Ja od dłuższego czasu jestem zafascynowany lewosławiem...if you know what i mean.
-
Lewosławie to świetna ideologia toż to połączenie wszystkiego co najlepszego.
-
Mojżesz wyzwolił zniewolony proletariat spod buta kapitalistycznych wyzyskiwaczy. ;D
-
Płonący krzew symbolizował ogień rewolucji.
Faraon zaś tego który ciemięży proletariat zaś plagi to zalążek rewolucji.
-
(https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfa1/v/t1.0-9/1507121_811158122279516_2600786683363546883_n.jpg?oh=35e47bdf060bf66a646a8805b7a83f01&oe=55035F3E&__gda__=1427273582_9bc8ba2654303370ee08bfeadbfd3d0d)
-
No cóż... To jeden z wielu powodów, dla których po osiągnięciu wieku pełnoletniego mam zamiar podpisać apostazję. ;)
-
Jasne...
-
A ja nie widzę sensu w akcie apostazji. Co mi do tego, za kogo mnie Kościół uważa?
-
Jestem agnostykiem. :)
-
Ja zaliczam się do ''gatunku'' niemal wymarłego w Polsce ... :D
Sami zgadnijcie
-
Starokatolicyzm?
-
Husytyzm? :P
-
Rodzimowierstwo?
-
Judaizm, aczkolwiek nie praktykowany :D .
-
"Odbierz życie klifothom (=chrześcijanom) I zabij ich; będzie to miłe w oczach Najwyższego – jak ktoś, kto składa ofiarę z kadzidła”.
"Nawet najlepszy z gojów (niewiernych, bydląt, zwierząt) powinien zostać zabity”.
:))
Więc może Tobie jest jednak bliżej do mozaizmu/jahwizmu?
-
Najbliżej mi mentalnie do chrześcijaństwa :D.
-
(http://www.wprost.pl/G/cache/4/d/4/4d43189edb72786f523189b26dc8b6d538563081.jpg)
(http://files.tinypic.pl/i/00653/643tsqi6c60b.jpg)
Cywilne stroje włoskich przywódców. :3
-
Pani Aleksandro zapraszam do Kocka na moją ulicę do domu Cadyka.
-
http://www.surmenia.eu/forum/viewthread.php?thread_id=2269
Aż strach pytać go o budzimiryzm.
-
Już ciekawszym rozwiązaniem byłoby rozwinięcie Zielonego Kościoła na większą skalę. W końcu kto nie chciałby, aby Kaddafi czy Husajn bronił duszy przed amerykańskimi imperialistami. ::)
-
Moglibyście czytać Ruhnamę.
-
Moglibyście czytać Ruhnamę.
Jest gdzieś ona po polsku?
-
Na pewno w formie papierowej, pedeefu nie znalazłem. Na pewno jest w internetach wersja angielska albo rosyjska. Poza tym Ruhnamę czyta się na głos trzy razy i idzie prosto do raju. Nikt nie mówił o czytaniu ze zrozumieniem.
-
Jeśli Bóg jest wszechmogący to czy może stworzyć kamień, który jest tak ciężki, że sam go nie podniesie?
-
Jeśli Bóg jest wszechmogący to czy może stworzyć kamień, który jest tak ciężki, że sam go nie podniesie?
Tak.
-
Tak.
Ale w tedy nie jest wszechmogący, bo nie mógłby takiego kamienia podnieść.
-
Wyczuwam Socjal-Ateizm. (nie mam nic przeciwko wiara to własne odczucia.)
-
Wyczuwam Socjal-Ateizm. (nie mam nic przeciwko wiara to własne odczucia.)
Nie, po prostu filozoficzne pytanie. Sam określam siebie jako wierzącego, że coś jest poza światem materialnym, ale nie o tym dyskutujemy.
-
Rozumiem. Dla mnie wiara nazywa się wiarą z tego powodu że nie była by nazwana tak jak jest bo musimy wierzyć że coś jest. :)
-
Ale w tedy nie jest wszechmogący, bo nie mógłby takiego kamienia podnieść.
Mógłby. Kto mu broni dodać sobie siły, żeby móc potem go podnieść (a potem znów zwiększyć jego wagę, i tak w kółko)?
-
Bohaterowie: Ania i Mama Anii
Ania:-Mamo!
Mama Anii:-Co jest Aniu?
Ania:-Jestem ateistką ale na gwiazdkę chcę nowego Iphone'a
(Wszystko napisane w celach satyrycznych i wyśmiania ateistów ;) ;) ;))
-
Mógłby. Kto mu broni dodać sobie siły, żeby móc potem go podnieść (a potem znów zwiększyć jego wagę, i tak w kółko)?
W sumie to jest jakaś myśl.
-
Bohaterowie: Ania i Mama Anii
Ania:-Mamo!
Mama Anii:-Co jest Aniu?
Ania:-Jestem ateistką ale na gwiazdkę chcę nowego Iphone'a
(Wszystko napisane w celach satyrycznych i wyśmiania ateistów ;) ;) ;))
Gwiazdka to uroczystość kulturowa. Uroczystość religijna to Boże Narodzenie.
-
Jednak gwiazdkę obchodzą głównie katolicy a młodzi (niby) ateiści chcą pokazać to jak nienawidzą katolików.
-
Ale jednak jeśli Bóg może jakimś sposobem podnieść ten kamień, to nie jest wszechmogący. ;D Pomimo tego, że sobie odejmie siły, to jednak on ten kamień i tak może podnieść.
-
Jednak gwiazdkę obchodzą głównie katolicy a młodzi (niby) ateiści chcą pokazać to jak nienawidzą katolików.
To są wojująca ateiści. Ten sam wózek co katole.
Ale jednak jeśli Bóg może jakimś sposobem podnieść ten kamień, to nie jest wszechmogący. ;D Pomimo tego, że sobie odejmie siły, to jednak on ten kamień i tak może podnieść.
Dlatego też zmieńmy dogmat: Bóg jest krótkookresowo wszechmogący.
-
(http://photo4.ask.fm/123/117/773/90003027-1r81lsb-8m18rs1oq4qhh2f/original/avatar.jpg)
Jeden z bardziej fascynujących i zarazem strasznych obrazków, jakie ostatnio znalazłem.
-
Dlaczego przerażający?
-
Pokazuje jak mało czasu mamy... I go zmarnowaliśmy.
-
Najstraszniejsze jest to, że 3 lipca 2015 roku zdarza się tylko raz w życiu. Choć w zasadzie podział na dzień i noc jest wymysłem ludzi, więc równie dobrze możemy stwierdzić, że jedna pora roku jest jednym dniem. I w szkole musielibyśmy spędzać tylko 2 dni w roku, więc przykładowo jesień i zimę.
-
Ale to i tak bez sensu.