Forum Republiki Bialeńskiej
Kultura i społeczeństwo => Plac Zielony => : AndrzejSwarzewski Tue, 31 Dec 2013, 12:48:38
-
Szanowni Państwo!
Rozpoczynamy debatę wyborczą przed drugimi wyborami w historii Bialenii.
Odpowiadać może każdy członek komitetu.
Pytania do obu komitetów:
1. Czy zamierzacie zaktywizować wojsko? Jak?
2. Jakie macie plany na promocję naszego kraju?
3. Czy popieracie utrzymanie ustroju republikańskiego?
4. Macie kandydata na prezydenta? Jeśli tak, to kto nim jest? Jeśli nie, to kogo jesteście skłonni poprzeć?
-
Szanowni Państwo!
Rozpoczynamy debatę wyborczą przed drugimi wyborami w historii Bialenii.
Odpowiadać może każdy członek komitetu.
Pytania do obu komitetów:
1. Czy zamierzacie zaktywizować wojsko? Jak?
2. Jakie macie plany na promocję naszego kraju?
3. Czy popieracie utrzymanie ustroju republikańskiego?
4. Macie kandydata na prezydenta? Jeśli tak, to kto nim jest? Jeśli nie, to kogo jesteście skłonni poprzeć?
W imieniu Komitetu Ludowa Akcja Narodowa:
1. Jeśli wojska ma istnieć to musi nam służyć,a le nie tylko do parady, ale także to przede wszystkim do obrony Republiki Bialeńskiej.
2. Cały czas nieustannie pisać na innych forach, bo choć taktyka ta żmudna i może wydawać się bezowocna ma głęboki sens. Nie ma według mnie skuteczniejszego rozwiązania tego problemu. On nie dotyka tylko i wyłącznie nas, ale cały mikroświat.
3. Utrzymanie ustroju republikańskiego to trwałość Republiki Bialeńskiej. To zadbanie o rację stanu w tej sytuacji.
4. Tutaj myślę, że istnieje odpowiedni kandydat w osobie obecnego Pana prezydenta - Andrzreja Swarzewskiego.
Co do dalszych planów, szczegółów będą one podawane w najbliższym czasie i uzupełniane. Taki ogólny zarys tego co dobrze funkcjonuje, a co można jeszcze pomyśleć zostanie przedstawiony.
-
1. Jeśli wojska ma istnieć to musi nam służyć,a le nie tylko do parady, ale także to przede wszystkim do obrony Republiki Bialeńskiej.
Założenie bardzo dobre, ale w jaki sposób ma bronić republiki? I czy zbyt duże uprawnienia nie doprowadzą do stworzenia możliwości puczu?
2. Cały czas nieustannie pisać na innych forach, bo choć taktyka ta żmudna i może wydawać się bezowocna ma głęboki sens. Nie ma według mnie skuteczniejszego rozwiązania tego problemu. On nie dotyka tylko i wyłącznie nas, ale cały mikroświat.
No to prawda. Mikronacje są rozrywką niszową, dlatego promocja jest ciężka. Chyba taka taktyka rzeczywiście jest słuszna, gdy nie stać nas na profesjonalne reklamy.
3. Utrzymanie ustroju republikańskiego to trwałość Republiki Bialeńskiej. To zadbanie o rację stanu w tej sytuacji.
Jak się to ma w stosunku do pomysłu Księcia Bialeńskiego i taktyki obłaskawiania tajnych monarchistów?
4. Tutaj myślę, że istnieje odpowiedni kandydat w osobie obecnego Pana prezydenta - Andrzreja Swarzewskiego.
Dziękuję bardzo za zaufanie. :)
-
Wypowiem się w imieniu Zjednoczonej Platformy Bialeńskiej:
1. Czy zamierzacie zaktywizować wojsko? Jak?
Owszem, zamierzamy, w ograniczonym stopniu (w większym na razie nie ma potrzeby - nikt nam aktualnie nie zagraża). Jak - przede wszystkim wyznaczyć konkretną liczbę poborów do zrealizowania.
2. Jakie macie plany na promocję naszego kraju?
Uważamy, że oprócz pomysłu pana de Kaniewskiego warto też zorganizować Bialenii jakąś reprezentację na portalach społecznościowych - i doklejać link do niej podczas pisania na innych forach, jako, że nazwy typu "Facebook" w adresie http elektryzują potencjalnych obserwatorów.
3. Czy popieracie utrzymanie ustroju republikańskiego?
Jak najbardziej - ustrój ten sam w sobie może podziałać w mikroświecie jak magnes (dla wszystkich tych, którzy rozczarują się którąś z licznych monarchii), poza tym - ludzkość dotąd nie wymyśliła lepszego ustroju niż demokracja.
4. Macie kandydata na prezydenta? Jeśli tak, to kto nim jest? Jeśli nie, to kogo jesteście skłonni poprzeć?
Pańskim kontrkandydatem będę ja. :wink:
Jako, że nie mogę wypowiadać się w Parlamencie, to przy okazji poruszenie tematu powiem - rozumiem pomysł z tytułem Księcia - ale jest on spokojnie do zastąpienia przez coś bardziej prowizorycznego, np. odznaczenia.
A pucz przy jednej osobie zajmującej się wojskiem bezpośrednio i pięciu innych obywatelach (do przedwczoraj czterech innych) to, hmmm... rzecz osobiście dla mnie trudna do wyobrażenia.
-
Owszem, zamierzamy, w ograniczonym stopniu (w większym na razie nie ma potrzeby - nikt nam aktualnie nie zagraża). Jak - przede wszystkim wyznaczyć konkretną liczbę poborów do zrealizowania.
Czy zakładacie możliwość obowiązku wojskowego, choćby krótkiego szkolenia?
W jak bardzo ograniczonym stopniu?
Uważamy, że oprócz pomysłu pana de Kaniewskiego warto też zorganizować Bialenii jakąś reprezentację na portalach społecznościowych - i doklejać link do niej podczas pisania na innych forach, jako, że nazwy typu "Facebook" w adresie http elektryzują potencjalnych obserwatorów.
To również jest świetny pomysł. Fanpejdż zawsze spoko.
Jak najbardziej - ustrój ten sam w sobie może podziałać w mikroświecie jak magnes (dla wszystkich tych, którzy rozczarują się którąś z licznych monarchii), poza tym - ludzkość dotąd nie wymyśliła lepszego ustroju niż demokracja.
Choć co do ostatniego stwierdzenia dyskutowałbym w świecie realnym, to w wirtualu rzeczywiście demokracja jest najlepsza. Monarchia prowadzi do nadużyć, republika nawet jeśli też to do znacznie mniejszych i z łatwością rozliczanych.
Cieszę się więc z Waszego poparcia dla Republiki. :)
Pańskim kontrkandydatem będę ja.
Będzie to dla mnie zaszczytem. :) Wyzwiemy się na jakąś debatę? :D
Jako, że nie mogę wypowiadać się w Parlamencie, to przy okazji poruszenie tematu powiem - rozumiem pomysł z tytułem Księcia - ale jest on spokojnie do zastąpienia przez coś bardziej prowizorycznego, np. odznaczenia.
Zdecydowanie popieram. Odznaczenia będzie można wprowadzić. Myślałem o tym, ale jakoś w tej kadencji nie zdążyłem. Liczę, że w przyszłej zgłosicie taki projekt. :)
-
Czy zakładacie możliwość obowiązku wojskowego, choćby krótkiego szkolenia?
Jednorazowe szkolenie z zupełnych podstaw, a potem potwierdzanie jedynie stanu zdrowia co kilka miesięcy. Armia zawodowa i możliwie mała na czas pokoju wystarczy - na czas wojny zaś zostanie ogłoszony pobór powszechny, w oparciu o dane dotyczące zdrowia (po to są regularnie weryfikowane).
W jak bardzo ograniczonym stopniu?
Tyle, żeby żołnierz potrafił maszerować, obsługiwać broń ręczną i korzystać ze sprzętu ochronnego (co w praktyce obejmuje głównie apteczkę i maskę przeciwgazową). Wskazówki dotyczące życia na wojnie opublikujemy w Almanachu Polowym.
to w wirtualu rzeczywiście demokracja jest najlepsza
Przynajmniej w mikronacjach. :wink:
Choć co do ostatniego stwierdzenia dyskutowałbym w świecie realnym,
Rachunek jest prosty - nie dogodzi się wszystkim, to lepiej już dogodzić większości.
-
Jednorazowe szkolenie z zupełnych podstaw, a potem potwierdzanie jedynie stanu zdrowia co kilka miesięcy. Armia zawodowa i możliwie mała na czas pokoju wystarczy - na czas wojny zaś zostanie ogłoszony pobór powszechny, w oparciu o dane dotyczące zdrowia (po to są regularnie weryfikowane).
A jakieś szkolenia praktyczne, wirtualne, też będą? Czy tylko narracyjne?
Rachunek jest prosty - nie dogodzi się wszystkim, to lepiej już dogodzić większości.
/me nuci "Demokracja to rządy większości, a większość to idioci".
Oczywiście w świecie wirtualnym większość to nie idioci, bo idioci by się tu nie utrzymali długo (darwinizm wirtualny :D :D :D ). ;) Dlatego też tutaj demokracja jest dobra. :)
-
A jakieś szkolenia praktyczne, wirtualne, też będą? Czy tylko narracyjne?
W warunkach wirtualnych tylko narracyjne.
Oczywiście w świecie wirtualnym większość to nie idioci, bo idioci by się tu nie utrzymali długo (darwinizm wirtualny :D :D :D ). ;) Dlatego też tutaj demokracja jest dobra.
Z tego samego powodu też monarchia gorzej się sprawdza - bo tam idioci się utrzymują.
-
W warunkach wirtualnych tylko narracyjne.
Z drugiej strony można by było wyszkolić ludzi pod kątem zachowania w przypadku ataku, np. spamowego.
Z tego samego powodu też monarchia gorzej się sprawdza - bo tam idioci się utrzymują.
Otóż to, tam wystarczy przypodobać się monarsze.
-
Z drugiej strony można by było wyszkolić ludzi pod kątem zachowania w przypadku ataku, np. spamowego.
Ale to też szkolenie czysto teoretyczne - bo raczej trudno przeprowadzić symulację ataku spamowego, nawet mając pięciu potencjalnych "symulowanych spamerów".
Otóż to, tam wystarczy przypodobać się monarsze.
W sumie to mi bardziej o samego monarchę chodziło...
A w kwestii debaty prezydenckiej - proponuję 6 stycznia, jako dzień wolny od pracy w realiozie.
-
Ale to też szkolenie czysto teoretyczne - bo raczej trudno przeprowadzić symulację ataku spamowego, nawet mając pięciu potencjalnych "symulowanych spamerów".
Racja. Aczkolwiek warto byłoby, żeby ludzie wiedzieli jak się w takie sytuacji zachować. Tak samo co robić w przypadku gdy atakuje wróg, a administratora wciąż nie ma (np. jest w pracy, w szkole lub ma problemy z komputerem). O tym wszystkim żołnierze musza wiedzieć.
A w kwestii debaty prezydenckiej - proponuję 6 stycznia, jako dzień wolny od pracy w realiozie.
Przyjmuję wyzwanie. :P
-
Racja. Aczkolwiek warto byłoby, żeby ludzie wiedzieli jak się w takie sytuacji zachować. Tak samo co robić w przypadku gdy atakuje wróg, a administratora wciąż nie ma (np. jest w pracy, w szkole lub ma problemy z komputerem). O tym wszystkim żołnierze musza wiedzieć.
Kiedy wróg atakuje, to kieruje żołnierzami dowódca - a w razie jego braku kierujemy się starszeństwem stopnia. Dla dowódców opracujemy instrukcje postępowania na czas wojny.
-
KOLEJNE PYTANIE DLA OBU KOMITETÓW:
Przez obecną kadencję w naszej polityce zagranicznej niewiele się zmieniło. Co zamierzacie zrobić z tą dziedziną życia?
-
1. Jeśli chodzi o wojsko jako Ludowa Akcja Narodowa uważamy, że powinno nie być tylko władną wizytówką tylko siłą, która ma chronić Republikę Bialenii. W jaki sposób? Zabezpieczać choćby naszą kulturę, ustawy, uchwały, rozporządzenia wydawane przez konstytucyjne organy państwa. Nie ma to być wizja wszechobecnego i posiadającego nieograniczone uprawnienia wojska, tylko stróża będącego na warcie i trzymającego rękę na pulsie. W takim przypadku nie ma takich obaw o użycie wojska do puczu lub sytuacji gdy to wojsko jest animatorem zmian. wtedy Nasze państwo faktycznie wyglądałoby jak junta wojskowa. Tutaj się wszyscy zgodzimy, że taka wizja jest zagrażająca żywotnym interesom Republiki.
2. Nigdy w swych wypowiedziach nie sugerowałem zmiany ustroju na monarchistyczny. Jeśli zaś chodzi o tytuł Księcia Bialeńskiego, co w tym aby miał funkcjonować? Nie ma to na celu przygotowania fundamentu pod rozwój monarchii u nas. Zawsze akcent padał będzie na "Republika", a głową jej będzie prezydent. Jeśli chodzi o real to można powiedzieć, że przyjmując różne kryteria to republiki są takimi monarchiami,a monarchie republikami. Weźmy greckie słowo monarchia oznaczające jedynowładztwo czyli osobę, która niekolegialnie sprawuje urząd głowy państwa. Na początku o urzędzie prezydenta USA mówiono "niekoronowany monarcha"
-
Zabezpieczać choćby naszą kulturę, ustawy, uchwały, rozporządzenia wydawane przez konstytucyjne organy państwa.
W jaki sposób? Kompletnie nie rozumiem tej koncepcji.
2. Nigdy w swych wypowiedziach nie sugerowałem zmiany ustroju na monarchistyczny. Jeśli zaś chodzi o tytuł Księcia Bialeńskiego, co w tym aby miał funkcjonować? Nie ma to na celu przygotowania fundamentu pod rozwój monarchii u nas. Zawsze akcent padał będzie na "Republika", a głową jej będzie prezydent. Jeśli chodzi o real to można powiedzieć, że przyjmując różne kryteria to republiki są takimi monarchiami,a monarchie republikami. Weźmy greckie słowo monarchia oznaczające jedynowładztwo czyli osobę, która niekolegialnie sprawuje urząd głowy państwa. Na początku o urzędzie prezydenta USA mówiono "niekoronowany monarcha"
W przeszłości republika miała wiele definicji, obecnie jednak w kontekście ustrojowym republika występuje jako synonim demokracji. Taką republiką jest Bialenia. Natomiast Książę Bialenii, możliwe, że dopiero w którymś pokoleniu, zacząłby sobie rościć prawa względem władzy.
-
Zabezpieczać choćby naszą kulturę, ustawy, uchwały, rozporządzenia wydawane przez konstytucyjne organy państwa.
W jaki sposób? Kompletnie nie rozumiem tej koncepcji.
proste działy ww nadać uprawienia na grupę obywateli a reszta
grupa przybywający z ograniczanymi prawami widoczności lub coś w tym stylu
(szkoda ze nie ma w tej firmie dostępu do bazy danych bo by można było by zrobić inne forum np na cba.pl )
-
obecnie jednak w kontekście ustrojowym republika występuje jako synonim demokracji.
Nieprawda - republika współcześnie to system, w którym następstwo władzy nie następuje w wyniku ustalonych oficjalnie praw sukcesyjnych.
Przez obecną kadencję w naszej polityce zagranicznej niewiele się zmieniło. Co zamierzacie zrobić z tą dziedziną życia?
Politykę zagraniczną będzie łatwiej prowadzić, kiedy Bialenia stanie się bardziej znana.
Natomiast co do konkretnych rozwiązań - z misją w Sarmacji kompletnie nie wyszło, więc widać, że nie tędy droga. Próba nawiązywania stosunków z państwem jednoznacznie negatywnie nastawionym okazała się błędem, zatem trzeba pójść w drugą stronę i pogłębiać relacje z pozytywnie nastawionymi krajami.
proste działy ww nadać uprawienia na grupę obywateli a reszta
grupa przybywający z ograniczanymi prawami widoczności lub coś w tym stylu
Panie Abdullahu, upraszam o kropki i zdania rozpoczynane wielką literą (przecinków już nie wymagam). Proponuję potrenować, jeśli ma Pan problemy, bo wraz z wejściem w życie Kodeksu Wykroczeń będę zmuszony Pana za to karać.
I przyznam, że nie rozumiem sensu tej wypowiedzi. Zbyt "nie po polskiemu".
-
Nie mówię w tej chwili Tworzeniu z armii siły politycznej, ale o tworzenie innych storn, niekoniecznie do zamieszkania, ale do zabezpieczenia dziedzictwa Republiki Bialeńskiej. Wtedy można spać w miarę spokojnie.
-
Nieprawda - republika współcześnie to system, w którym następstwo władzy nie następuje w wyniku ustalonych oficjalnie praw sukcesyjnych.
Jakoś nie ma Republiki Arabii Saudyjskiej. ;)
Natomiast co do konkretnych rozwiązań - z misją w Sarmacji kompletnie nie wyszło, więc widać, że nie tędy droga. Próba nawiązywania stosunków z państwem jednoznacznie negatywnie nastawionym okazała się błędem, zatem trzeba pójść w drugą stronę i pogłębiać relacje z pozytywnie nastawionymi krajami.
Raczej widać, że Minister Spraw Zagranicznych nie mógł wykazać aktywności. Aczkolwiek po tym co usłyszeliśmy z Jankiem w Sarmacji, to również jesteśmy umiarkowani w kwestii stosunków bialeńsko-sarmackich.
-
Bardziej potrzeba nam teraz stabilizacji przez co rozumiem stawianie na zawarcie nowych traktatów z NUPIA. To państwo zawsze nam sprzyjało już wielokrotnie próbowaliśmy różnych konfiguracji i najlepsza z nich to sojusz z zachowaniem odrębności państwowej. Była kiedyś moja propozycja, którą zamierzam przedstawić po wyborach.
-
No NUPIA to rzeczywiście nasz główny sojusznik. Ale opierać się tylko i wyłącznie na NUPIA, to tak jakby Polska opierała stosunki międzynarodowe tylko i wyłącznie na Węgrach. Owszem, to nasi bracia, ale musimy mieć też ambitniejsze cele.
-
Trzeba szukać dalej innych potencjalnych sojuszników, ale NUPIA pod tymi względami historycznymi leży najbliżej, a nie mamy zawartych jeszcze traktatów sojuszniczych z prawdziwego zdarzenia.
-
Trzeba szukać dalej innych potencjalnych sojuszników, ale NUPIA pod tymi względami historycznymi leży najbliżej, a nie mamy zawartych jeszcze traktatów sojuszniczych z prawdziwego zdarzenia.
Obecna kadencja była trudna, Konstytucja, Kodeks Cywilno-Karny i gospodarka to nie bułka z masłem. W przyszłej kadencji trzeba będzie zająć się m.in. traktatami, racja. :)
-
Jakoś nie ma Republiki Arabii Saudyjskiej.
Tam dziedziczą potomkowie założyciela państwa według starszeństwa.
Bardziej potrzeba nam teraz stabilizacji przez co rozumiem stawianie na zawarcie nowych traktatów z NUPIA.
Tu jesteśmy zgodni programowo.
-
Bardziej potrzeba nam teraz stabilizacji przez co rozumiem stawianie na zawarcie nowych traktatów z NUPIA.
Tu jesteśmy zgodni programowo.
Ale ja nie jestem zgodny programowo z Wami. :P
Troszkę ambicji, drodzy politycy. Rozumiem, że nie Sarmacja, ale czemu zaniechać planów stworzenia sojuszu międzynarodowego?
-
Bardziej potrzeba nam teraz stabilizacji przez co rozumiem stawianie na zawarcie nowych traktatów z NUPIA.
Tu jesteśmy zgodni programowo.
Ale ja nie jestem zgodny programowo z Wami. :P
Troszkę ambicji, drodzy politycy. Rozumiem, że nie Sarmacja, ale czemu zaniechać planów stworzenia sojuszu międzynarodowego?
A kto chce zaniechać? Bo ja nie. Przez zgadzanie się z LAN rozumiem, że po prostu ten akurat punkt w tej akurat dziedzinie będzie na pierwszym miejscu - to nie znaczy, że kolejnych miejsc nie będzie.
-
A kto chce zaniechać? Bo ja nie. Przez zgadzanie się z LAN rozumiem, że po prostu ten akurat punkt w tej akurat dziedzinie będzie na pierwszym miejscu - to nie znaczy, że kolejnych miejsc nie będzie.
No rozumiem. :) Aczkolwiek ja uważam, że stworzenie czegoś nowego jest ważniejsze od spisania stanu faktycznego. ;)
-
A kto chce zaniechać? Bo ja nie. Przez zgadzanie się z LAN rozumiem, że po prostu ten akurat punkt w tej akurat dziedzinie będzie na pierwszym miejscu - to nie znaczy, że kolejnych miejsc nie będzie.
No rozumiem. :) Aczkolwiek ja uważam, że stworzenie czegoś nowego jest ważniejsze od spisania stanu faktycznego. ;)
Stan faktyczny ma to do siebie, że lubi się zmieniać - tak więc lepiej go zatwierdzić, póki w istocie jest faktyczny. :wink:
-
Stan faktyczny ma to do siebie, że lubi się zmieniać - tak więc lepiej go zatwierdzić, póki w istocie jest faktyczny. :)
Owszem. W sumie masz rację, niepotrzebnie się czepiam. ;)
Niemniej jednak, jakie masz plany dotyczące tego sojuszu międzynarodowego? Już w przyszłej kadencji, czy jeszcze nie?
-
Jako Ludowa Akcja Narodowa chcemy wydać ustawę o bezpieczeństwie narodowym lub jeśli będzie to stało w sprzeczności konstytucyjnej przeprowadzenia poprawki do konstytucji. Chodzi o kwestie dotyczące ochrony kulturowej oraz dziedzictwa Republiki Bialeńskiej. Ludowa Akcja Narodowa będzie dążyć do podjęcia debaty w tej kwestii.
-
Jako Ludowa Akcja Narodowa chcemy wydać ustawę o bezpieczeństwie narodowym lub jeśli będzie to stało w sprzeczności konstytucyjnej przeprowadzenia poprawki do konstytucji. Chodzi o kwestie dotyczące ochrony kulturowej oraz dziedzictwa Republiki Bialeńskiej.
Jaka może tu zachodzić sprzeczność konstytucyjna?
I czego dokładnie dotyczyłaby ta ustawa, w jaki sposób miałaby zapewniać bezpieczeństwo narodowe?
Ludowa Akcja Narodowa będzie dążyć do podjęcia debaty w tej kwestii.
A tutaj popieram, warto rozmawiać. :)
-
Niemniej jednak, jakie masz plany dotyczące tego sojuszu międzynarodowego? Już w przyszłej kadencji, czy jeszcze nie?
Jeśli w ciągu następnej kadencji staniemy się na forum mikronacyjnym rozpoznawalni bardziej niż wygląda to obecnie, to próby konstruowania tego sojuszu będą z całą pewnością łatwiejsze - tak więc uważam, że jeżeli jakiś kryzys nas do tego nie zmusi, to nie trzeba aż tak się spieszyć - niemniej, coś w tej kwestii należy zrobić podczas następnej kadencji.
-
Jeśli w ciągu następnej kadencji staniemy się na forum mikronacyjnym rozpoznawalni bardziej niż wygląda to obecnie, to próby konstruowania tego sojuszu będą z całą pewnością łatwiejsze - tak więc uważam, że jeżeli jakiś kryzys nas do tego nie zmusi, to nie trzeba aż tak się spieszyć - niemniej, coś w tej kwestii należy zrobić podczas następnej kadencji.
Jest to całkiem logiczne, zgadzam się z tym. Jednakże wobec tego czy nasz polityka zagraniczna w najbliższej kadencji ruszy się poza spisanie traktatów z NUPIA?
-
Jeśli w ciągu następnej kadencji staniemy się na forum mikronacyjnym rozpoznawalni bardziej niż wygląda to obecnie, to próby konstruowania tego sojuszu będą z całą pewnością łatwiejsze - tak więc uważam, że jeżeli jakiś kryzys nas do tego nie zmusi, to nie trzeba aż tak się spieszyć - niemniej, coś w tej kwestii należy zrobić podczas następnej kadencji.
Jest to całkiem logiczne, zgadzam się z tym. Jednakże wobec tego czy nasz polityka zagraniczna w najbliższej kadencji ruszy się poza spisanie traktatów z NUPIA?
Mam nadzieję, że tak, ruszy się. Przynajmniej do tego stopnia, aby choć z kilkoma mikronacjami nawiązać kontakt.
-
Mam nadzieję, że tak, ruszy się. Przynajmniej do tego stopnia, aby choć z kilkoma mikronacjami nawiązać kontakt.
Czy wizja polityki zagranicznej Zjednoczonej Platformy Bialeńskiej będzie bialeniocentryczna, czy raczej będzie obracała się wokół cudzej osi? Obojętnie jaka odpowiedź, jak do tego doprowadzicie?
To samo pytanie zadaję Ludowej Akcji Narodowej.
-
Czy wizja polityki zagranicznej Zjednoczonej Platformy Bialeńskiej będzie bialeniocentryczna, czy raczej będzie obracała się wokół cudzej osi?
Bialeński interes zawsze na pierwszym miejscu.
Obojętnie jaka odpowiedź, jak do tego doprowadzicie?
Poprzez analizę sytuacji mikromiędzynarodowej przed każdą decyzją polityczną.
-
A w jaki sposób widzicie rolę regionów? Czy w ogóle będą miały one swoje zastosowanie w kraju rządzonym przez ZPB? Czy utrzymane zostaną obecne, bardzo zróżnicowane, statuty obu miast?
-
Ludowa Akcja Narodowa zawsze będzie stawiać na interes narodowy zdefiniowany jako bialocentryzm. Zawarcie traktatów z NUPIA jest konieczne na potwierdzenie naszego historycznego sojuszu. Jednak to nie ma oznaczać kresu szukania geopolitycznej "głębi" dla Republiki Bialeńskiej. Poszukiwania i zawieranie traktatów z także innymi państwami musi następować. Nie mamy tutaj jakiś szczególnych typów i chęci kategoryzowania, ale nawiązywanie stosunków dyplomatycznych z Sarmacją uznajemy za dążenie utopijne i nie powinno ono stać się naszym nadrzędnym celem w polityce międzymikronacyjnej. Nie powinniśmy czołgać się i prosić niczym żebrak o uznanie nas przez Księstwo Sarmacji. Raczej musimy być dumni i poszukać tworzenia sojuszów w państwach o podobnym statusie. Równorzędnych dla siebie partnerów, których celem jest zachowanie aktywności i rozwoju, wolności w obrębie tego sojuszu. Przez Wolność rozumiem nie narzucanie sobie nawzajem systemu rządów tylko obronę możliwości stanowienia o sobie przez każdą z mikronacji. Ja jestem dumny z bycia Bialeńczykiem i nie uważam, że jesteśmy w czymś gorsi, ułomni wobec innych. Takie myślenie to postawa antypatriotyczna.
-
A w jaki sposób widzicie rolę regionów?
Powinny być równorzędne, i w miarę możliwości same o swoim losie decydować. Rozwojem prowincji powinni zająć się szlachcice.
Czy w ogóle będą miały one swoje zastosowanie w kraju rządzonym przez ZPB?
Oczywiście.
Czy utrzymane zostaną obecne, bardzo zróżnicowane, statuty obu miast?
O tym niech zadecydują mieszkańcy.
A właśnie - co stało się z Nową Auterrą? Jeszcze w listopadzie figurowała jako miasto.
-
Powinny być równorzędne, i w miarę możliwości same o swoim losie decydować. Rozwojem prowincji powinni zająć się szlachcice.
Tutaj się zgadzam. Szlachta to grupa społeczna, która mimo wszystko nie jest uprzywilejowana społecznie, a więc regiony to odpowiednie miejsce dla działalności szlacheckiej.
Ale prowincji nie mamy, skąd taki pomysł? :)
A właśnie - co stało się z Nową Auterrą? Jeszcze w listopadzie figurowała jako miasto.
Zbyt mało ludzi, zbyt dużo miast. ;) Dodamy miasto, gdy będzie dosyć ludzi. Chociaż w sumie o tym nie ja będę decydował, lecz rząd przyszłej kadencji. :)
-
Tutaj się zgadzam. Szlachta to grupa społeczna, która mimo wszystko nie jest uprzywilejowana społecznie, a więc regiony to odpowiednie miejsce dla działalności szlacheckiej.
W istocie, po to są przecież nadania.
Ale prowincji nie mamy, skąd taki pomysł?
Chodziło mi o prowincję w potocznym znaczeniu tego słowa (czyli inaczej "wiocha na pełen gaz").
Zbyt mało ludzi, zbyt dużo miast. ;) Dodamy miasto, gdy będzie dosyć ludzi. Chociaż w sumie o tym nie ja będę decydował, lecz rząd przyszłej kadencji.
Czyli mamy miasto duchów... Można by to pokazywać jako atrakcję. :)
-
W istocie, po to są przecież nadania.
Tak. Narracyjnie rzecz biorąc, to posiadacze ziemscy raz na kilka dni przybywają do miasta, by napić się gorzałki i spotkać innych równych sobie tytułem. :)
Czyli mamy miasto duchów... Można by to pokazywać jako atrakcję.
Po prostu nad morzem żyją sobie spokojnie chłopi i wczasowicze. :D