Raport pt. "Obce Programy Kosmiczne"
Przede wszystkim, muszę przedstawić podstawowe dane, jakże potrzebne do Programu Kosmicznego,
ok. 40.000 tysięcy km obwodu na równiku, przy czym, zakładamy że mapa przedstawia jedynie "jasną" stronę Pollinu, czyli tą którą znamy.
Atmosfera ma około 100 kilometrów.
To są podstawy ogólnie zresztą uznawane i nie podważalne. Teraz należy przedstawić dokonania innych mikronacji.
Teutoński program kosmiczny [SAR] - budowa stacji kosmicznej na orbicie, posiada zaawansowane wachadłowce (bardzo silne silniki, wielokrotnego użytku i mogą wznosić części do stacji kosmicznej z lotniska)
Program NOBEK [SAR] Nic nie osiągnęli poza samym założeniem Programu, pewnie bez kosmodromu
Al-Rajński Program Kosmiczny [ALR] - dysputa nt. zasadności budowy kosmodromu
Program Kosmiczny Apaczów-NUPIA [APA] - podejrzanie duże odkrycia, nikt nie widział ich wahadłowców ani rakiet - pewnie bajanie
Wandejski Program Kosmiczny [WAN] - dawno zapomniany, nikt go nie ruszał, pewne odcięcie się od jego odkryć
Dreamlandzki Program Kosmiczny [DRE] - nieudane loty, za mała prędkość do orbitowania - zaprzepaszczony po emigracji jego założyciela
To w zasadzie wszystkie warte uwagi programy kosmiczne, jakie znamy i jako tako da się z ich autorami skontaktować. Nie chce tu mówić o starych dziejach - np. z Stołockiem, bo z tamtąd bardzo trudno będzie coś wygrzebać. Tak więc to pierwszy raport. ;)
ok. 40.000 tysięcy km obwodu na równiku, przy czym, zakładamy że mapa przedstawia jedynie "jasną" stronę Pollinu, czyli tą którą znamy.Czyli tak jak się spodziewałem - modelem Pollinu jest realowa Ziemia... i bardzo dobrze.
Atmosfera ma około 100 kilometrów.
Teutoński program kosmiczny [SAR] - budowa stacji kosmicznej na orbicie, posiada zaawansowane wachadłowce (bardzo silne silniki, wielokrotnego użytku i mogą wznosić części do stacji kosmicznej z lotniska)Warte kontaktu w chwili gdy będziemy mieli własne wahadłowce i będziemy budowali własną stację kosmiczną.
Program Kosmiczny Apaczów-NUPIA [APA] - podejrzanie duże odkrycia, nikt nie widział ich wahadłowców ani rakiet - pewnie bajanieWarto się wypytać o te odkrycia - można rozwinąć lub uściślić lub zweryfikować.
Wandejski Program Kosmiczny [WAN] - dawno zapomniany, nikt go nie ruszał, pewne odcięcie się od jego odkryćTutaj interesuje mnie kwestia "Czerwonej Planety"... dasz radę nawiązać kontakt i wypytać się co oni tam ustalili. Podobnie jak w przypadku Apaczowa/NUPIA - można rozwinąć, uściślić lub zweryfikować naszymi badaniami.
Jak można pominąć wspaniały i świetlisty program SWEK?Przyznam się się, że ja Waszego Forum nie ogarniam... nie moja bajka. Mamy chyba nieco inne poczucie humoru.
Wiemy jak to jest w ambitnych krajach trzeciego świata. Marzenia i idee są, lecz brakuje tzw. hardłoru i sofłoru, który możemy wam sprzedać.No cóż... z epoki "trzeciego świata" wyszliśmy już parę miesięcy temu (realowych - wiadomo, że czas w wirtualu płynie nieco szybciej), tak więc nie brakuje nam w tej materii niczego, czego nie potrafimy stworzyć.