Forum Republiki Bialeńskiej
Kultura i społeczeństwo => Plac Zielony => : Eddard Noqtern Thu, 11 Sep 2014, 19:32:53
-
Witam!
W Królestwie Hasselandu planujemy organizację Szczytu Aktywności Mikronacji w Angemont.
Jak zapewne wiecie v-państwa nie są miejscem, gdzie mamy tłumy ludzi chętnych do aktywnego uczestnictwa. Zapewne każdy próbuje działać w tej sprawie jakoś na własną rękę, ale co możemy zrobić sami? Na pewno nie dużo...
Dlatego wpadliśmy na pomysł stworzenia takiego szczytu, na którym wszystkie małe mikronacje (poniżej 20 obywateli) wspólnie zastanowią się nad wspólnym działaniem, w myśl zasady: "co dwie głowy to nie jedna".
Planowany termin szczytu to 10-15 października.
Na początek pragnę się dowiedzieć czy Republika Bialenii liczy mniej niż 20 aktywnych obywateli.
Po drugie chciałbym zapytać czy Republika Bialenii byłoba chętna do wzięcia udziału w tym szczycie?
Jeżeli tak, zapraszamy do Nas jednego delegata, który pomoże nam w organizacji. ;)
-
Witam serdecznie Waszą Ekscelencję.
Republika Bialeńska na ten moment liczy 16 obywateli, nie wszyscy są (niestety) aktywni.
A w kwestii udziału zapewne dość szybko wypowie się Prezydent i MSZ.
-
Jestem za czymś takim. Czyżby zaczęłoby się odnowienie OPM?
-
MSZ jest zainteresowane współpracowaniem w tym projekcie. Poczekajmy tylko na głos prezydenta. :)
-
Prezydent również zainteresowany jest. :)
-
Bardzo się ciesze, że Republika Bialeńska jest pozytywnie nastawiona do takich pomysłów.
Dla jasności chciałbym przypomnieć, że właściwy szczyt odbędzie się (planowo) 10-15 października.
A co do powodzenia szczytu, moim zdaniem wszystko zależy od dobrej myśli działających,
a także od bardzo dokładnej organizacji.
W związku z organizacją nie chcemy, żeby to była tylko nasza powinność. Skoro mamy działać razem - zróbmy to! Dlatego jak już wcześniej wspominałem chcielibyśmy wstępnie zaprosić jedną wyznaczoną osobę o pomoc w organizacji (niewielką, albo wielką to już zależy od chęci delegata).
-
Dlatego jak już wcześniej wspominałem chcielibyśmy wstępnie zaprosić jedną wyznaczoną osobę o pomoc w organizacji (niewielką, albo wielką to już zależy od chęci delegata).
Na czym ta pomoc miałaby polegać, jeżeli można spytać? :)
-
Generalnie przedstawicielstwo danego państwa już od początku i wspólna organizacja, tak aby można było powiedzieć, że inicjatywa wyszła od wszystkich, a nie tylko od nas ;)
-
A mógłby Pan przedstawić więcej szczegółów tego szczytu? Samo jego zaprezentowanie było na dość niskim poziomie.
-
Jakkolwiek by to zaproszenie nie wyglądało, ze stroną hasselandzką współpracuje się najprzyjemniej.
-
Przynajmniej Kristian na tym szczycie (a w sumie jeszcze przed tym szczytem) coś robi, w przeciwieństwie do reszty delegatów (większość chyba nawet jeszcze nie przyjechała).
-
Przykro mi, że moje zaproszenie nie spełniło Waszych oczekiwań :(
Co do delegatów to miejmy nadzieję, że jeszcze się uaktywnią. Nie możemy przecież nikogo do niczego zmuszać.
-
Pomysły na "rady" są piękne, ale sformowanie ich będzie mocno problematyczne, a przymuszanie do funkcjonowania będzie koszmarem.
Chciałbym się mylić.
-
Panie Prezydencie, Panie Premierze, Obywatele Republiki Bialeńskiej
Uwaga, chciałbym ogłosić, że Szczyt Mikronacji w Angemont odbędzie się 10-15 X, a więc zaczyna się za dwa dni.
Więcej Informacji: http://hasseland.eu/forum/viewtopic.php?f=69&t=517
Na szczyt może przybyć maksymalnie trzech wyznaczonych przedstawicieli. Chciałbym serdecznie zaprosić wszystkie najważniejsze osoby (Króla, Premiera). Ważne, aby przedstawiciele byli osobami decyzyjnymi.
Terminarz: http://hasseland.eu/forum/viewtopic.php?f=69&t=517
-
Nie ma tu króla. ;)
A premier może jechać, ale na wybitną jego aktywność się nie zanosi.
-
Prezydent, premier i MSZ to chyba najrozsądniejszy skład.
-
Oczywiście, że nie ma Króla - to był tylko przykład osoby decyzyjnej.
-
Prezydent, premier i MSZ to chyba najrozsądniejszy skład.
Prezydent, hah! Jak się uśmiałem. ;D
-
Prezydent, premier i MSZ to chyba najrozsądniejszy skład.
Prezydent, hah! Jak się uśmiałem. ;D
Śmiej się dalej. W błogiej nieświadomości.
-
Prezydent, premier i MSZ to chyba najrozsądniejszy skład.
Prezydent, hah! Jak się uśmiałem. ;D
Śmiej się dalej. W błogiej nieświadomości.
No, a jak, cham Michalski nic nie wie.
-
Prezydent, premier i MSZ to chyba najrozsądniejszy skład.
Prezydent, hah! Jak się uśmiałem. ;D
Śmiej się dalej. W błogiej nieświadomości.
No, a jak, cham Michalski nic nie wie.
O pracy Tomasza nie wiedziałeś.
-
Niby dlaczego ktoś musi wiedzieć o czymś, co nie jest podane do wiadomości publicznej?
-
Niby dlaczego ktoś musi wiedzieć o czymś, co nie jest podane do wiadomości publicznej?
Oh, ja nie zmuszam nikogo, żeby wiedział takie rzeczy. Ale krytyki na ten temat niech w takim razie nie wygłasza, przynajmniej jeśli oczekuje poklasku za nią.
-
Urzędnicy państwowi powinni informować o swoich działaniach. Brak informacji publicznej można zaakceptować jedynie w przypadku Ministerstwa Spraw Zewnętrznych (lub Premiera/Prezydenta zajmującego się sprawami zagranicznymi).
Także czepianie się w tej kwestii pana premiera Michalskiego jest nieuzasadnione.
-
Premiera/Prezydenta zajmującego się sprawami zagranicznymi
Tak, zwłaszcza jak taki Swarzewski na siłę "uszczęśliwia" wszystkich, na siłę podpisuje traktat z nieprzychylnym państwem oraz próbuje wcisnąć kit.
Proszę wrócić do swej Brodrii.
-
Ocieplenie stosunków z Brodrią miało jeden jasny cel. Było nim trwałe wciągnięcie Federacji w bialeńską oś wpływów.
-
Urzędnicy państwowi powinni informować o swoich działaniach. Brak informacji publicznej można zaakceptować jedynie w przypadku Ministerstwa Spraw Zewnętrznych (lub Premiera/Prezydenta zajmującego się sprawami zagranicznymi).
Hipokryzja, co Jerzy już wskazał.
Także czepianie się w tej kwestii pana premiera Michalskiego jest nieuzasadnione.
To nie pewne państwo z reala, tu po byłych stanowiskach nie zachowuje się tytułu.
Ocieplenie stosunków z Brodrią miało jeden jasny cel. Było nim trwałe wciągnięcie Federacji w bialeńską oś wpływów.
Dzięki, że dowiadujemy się o tym teraz jako członkowie tamtego rządu.
Proszę wrócić do swej Brodrii.
Wielki Brat patrzy.
-
Ocieplenie stosunków z Brodrią miało jeden jasny cel. Było nim trwałe wciągnięcie Federacji w bialeńską oś wpływów.
Gdyby istniał jakikolwiek "jasny cel" - to jak już słusznie zauważono zostałoby skonsultowane lub chociaż byłaby by taka informacja dla członków ówczesnego rządu. A zamiast tego mieliśmy do czynienia z sytuacją gdzie ówczesny prezydent nie dość, że zrobił to za plecami rządu to jeszcze wbrew decyzjom Parlamentu. Może i miałeś jakiś swój cel, może i w Twoim rozumieniu miał odnieść jakieś pozytywne skutki - ale na pewno nie był "jasny".
W sumie był to jak sądzę, jeden z dwóch politycznych błędów (drugi to nadmierne wsparcie tej kucogłupoty - czyli danie się zmanipulować przez gościa, który od początku miał tutaj ferment za jedyny swój cel, a czego finalnie nawet nie ukrywał), popełnionych tuż przed wyborami, które przegrałeś... Jak widać podobnie jak w realu, tak i w wirtualu najbardziej pamięta się politykom błędy popełnione już w atmosferze "przedwyborczej gorączki".
W sumie zrobiłeś "taktyczny błąd"... Trzeba było najpierw wygrać wybory - a potem miałbyś dwa miesiące na to co chciałeś zrobić i na spokojne przekonanie nas do tego, że naprawdę chciałeś dobrze... lub pokazałabyś pozytywne efekty (jeśli takowe by były). Ot taka "polityczna nauczka".