Forum Republiki Bialeńskiej
Kultura i społeczeństwo => Plac Zielony => : Kristian Arped Sun, 28 Sep 2014, 11:32:03
-
No właśnie - regiony. Co z nimi? Swoje zdanie na temat jakichkolwiek regionów w obecnej sytuacji demograficznej przedstawiłem na forum Królestwa Hasselandu, więc zacytuję je tutaj:
(...)Zamiast tworzenia dużych państw, proponowałbym doktrynę "kurczenia". Wzorując się na pańskim przykładzie, też podam przykład z nieistniejącego "reala". Rzym zaczynał jako miasto. Potem był w posiadaniu wielu miast. W końcu liczba miast była tak duża, iż potrzebne były regiony administracyjne, namiestnicy etc. Luźna konfederacja owszem, lecz miast. Potrzebna będzie, niestety, gwałtowna reforma administracyjna. V-świat popełnił ten błąd, iż od razu chciał być duży. Lecz rozumiem, iż ktoś może się nie zgadzać z moimi niezbyt uporządkowanymi przemyśleniami(...)
Jednakże rozumiem, że AJ jest autonomiczna, jak zresztą sama nazwa sugeruje. WKPWA nie jest integralną częścią naszej Republiki, więc jej też wolałbym nie zmieniać. Pozostają trzy regiony:
- Starobialenia
- Pomorze
- Dżamahirija Bengazijska
Pomysł Marcina i mój byłby następujący:
- Połączyć Starobialenię i Pomorze.
- Inkorporować Dżamahiriję Bengazijską do AJ
A dalej to już mój szalony pomysł. Przyszły minister spraw wewnętrznych sporządziłby spis miast możliwych do zamieszkania. Potworzyłoby się osobne działy dla miast. Lecz warunkiem do utworzenia takiego działu byłoby złożenie pisemnego wniosku do namiestnika/gubernatora/jakkolwiek go zwali tejże prowincji podpisanego przez trzech obywateli bialeńskich. Miasto wracałoby do statusu nieaktywnego, gdy jego liczba mieszkańców spadnie poniżej dwóch, a jego dział byłby "blokowany" (broń Boże nie usuwany) do czasu, gdy wpłynąłby pisemny wniosek do zarządzającego tą prowincją od, tym razem, dwóch obywateli bialeńskich. Miasta uchwalałyby swe statuty etc. A więc, Bialeńczycy, co sądzicie o tym pomyśle? No i oczywiście, nie tyczyłoby się to majątków lennych.
-
Pomysł Marcina i mój byłby następujący:
Połączyć Starobialenię i Pomorze.
Inkorporować Dżamahiriję Bengazijską do AJ
Nie mam zdania na ten temat.
A dalej to już mój szalony pomysł. Przyszły minister spraw wewnętrznych sporządziłby spis miast możliwych do zamieszkania.
Faktycznie, szalony, skoro MSW nie nadąża nawet z przymuszaniem do wpisania się w regionie na listę mieszkańców. Jak dla mnie zawężenie ram możliwych miejsc zamieszkania to zły pomysł. I skoro wielkie regiony są nieaktywne, to jak małe miasta mają być (zwłaszcza, że mało które jest opisane)?
Aha, w sprawie pomysłów przewijających się w Hasselandzie - nie wiem, jak to jest w innych państwach, ale Bialenii nie można włączyć do niczego na kształt USA, bo to niekonstytucyjne.
-
Faktycznie, szalony, skoro MSW nie nadąża nawet z przymuszaniem do wpisania się w regionie na listę mieszkańców. Jak dla mnie zawężenie ram możliwych miejsc zamieszkania to zły pomysł. I skoro wielkie regiony są nieaktywne, to jak małe miasta mają być (zwłaszcza, że mało które jest opisane)?
Prosta matematyka. Skoro mamy wielki region zamieszkały przez 3 obywateli, przykładowo, oraz miasto zamieszkałe też przez trzech obywateli, to gdzie jest większe "stężenie" tych obywateli? :)
Aha, w sprawie pomysłów przewijających się w Hasselandzie - nie wiem, jak to jest w innych państwach, ale Bialenii nie można włączyć do niczego na kształt USA, bo to niekonstytucyjne.
Owszem, dlatego dyplomatycznie odmówiłem na ten czas.
-
Inkorporować Dżamahiriję Bengazijską do AJ
Już to kiedyś było proponowane. Jeśliby Tomasz zechciał to moglibyśmy stworzyć zjednoczone emiraty, którymi rządziłoby dwóch regentów.
-
Moje zdanie jest takie jak poprzednio... za bardzo nie widzę sensowności regionów. Większość z nas jak widać na wielomiesięcznym funkcjonowaniu RB zdecydowanie woli się udzielać w ramach ogólnopaństwowych - to po co nam te regiony?
Oczywiście skoro istnieje AJ i jak widać chce być aktywna to niech pozostanie (trudno...), jako autonomia na terenie RB. Do tego zachowałbym tylko Wyspę Bialeńską (jako całość) oraz Anatolię jako protektorat.
Moim zdaniem podział na regiony jest zbędny... zostały one przeforsowane bo niby zdaniem niektórych "dają klimat" - ale nie oszukujmy się w praktyce u nas to się nie sprawdziło, a sporo w regionach to były działania nieco "na siłę" i nijakiego "klimatu" nie dają. Według mnie te regiony powstały (gdy tworzyłem mapę to pierwotny podział na prowincje był czysto administracyjnym i wcale nie myślałem o osobnych działach) trochę na zasadzie bo taka jest "moda" w mikronacjach... ale przecież wcale nie musimy budować Bialenii tak jak to robią inni. Wychodzi nam najlepiej działanie "ogólnopaństwowe" to po prostu może się tego trzymać?
-
Już to kiedyś było proponowane. Jeśliby Tomasz zechciał to moglibyśmy stworzyć zjednoczone emiraty, którymi rządziłoby dwóch regentów.
Jak dla mnie przesadzona nazwa oraz zbyt dużo biurokracji. No ale, wolno Kubiemu w swoim domku. :D
-
Już to kiedyś było proponowane. Jeśliby Tomasz zechciał to moglibyśmy stworzyć zjednoczone emiraty, którymi rządziłoby dwóch regentów.
Jak dla mnie przesadzona nazwa oraz zbyt dużo biurokracji. No ale, wolno Kubiemu w swoim domku. :D
To zależy od Tomasza, moje niecne plany co do utworzenia Bialenii Północnej same się realizują, jak miło... >:D
-
Swoją drogą, dobre nazewnictwo. Bialenia północna oraz południowa.
-
Ja to bym pozostawił tak na forum w dziale regionów:
- Wyspa Bialenia
-- Starobialenia
-- Autonomia Gór i Pustyń
- Wyspa Anatolia
-
Ja to bym pozostawił tak na forum w dziale regionów:
- Wyspa Bialenia
-- Starobialenia
-- Autonomia Gór i Pustyń
- Wyspa Anatolia
W sumie taka propozycja mi się podoba... można by trochę zwiększyć obszar autonomiczny np. w taki sposób:
[ You are not allowed to view attachments ]
-
Autonomia gór i pustyń? Czyli coś w stylu Kraju Nadwiślańskiego? Nie.
-
A czemu nie podoba się w sumie podział na Bialenie Pólnocną i południową?
-
A czemu nie podoba się w sumie podział na Bialenie Pólnocną i południową?
Bo mnie będzie kusić by oderwać północ i stworzyć Bialeńską Republikę Ludowo-Demokratyczną.
-
A czemu nie podoba się w sumie podział na Bialenie Pólnocną i południową?
A może w ogóle zrezygnować z podziału? Zostawić tylko wydzieloną AJ oraz lenna i tyle. A tak podział na Wyspę Bialeńską i Anatolię.
-
A czemu nie podoba się w sumie podział na Bialenie Pólnocną i południową?
Bo to będzie oznaczać podział na:
Bialeńskę Republikę Ludowo-Demokratyczną (Bialenia Północna)
Bialeńską Republikę (Bialenia Południowa)
Raczej nie chcemy mieć wirtualnej Korei zwaśnionej i toczącej między sobą wojny? :P
Chociaż byłoby klimatycznie. :D
-
A może w ogóle zrezygnować z podziału? Zostawić tylko wydzieloną AJ oraz lenna i tyle. A tak podział na Wyspę Bialeńską i Anatolię.
Co poniekąd proponowałem. W moim planie AJ byłaby trochę większa, i tyle. :)
-
A czemu nie podoba się w sumie podział na Bialenie Pólnocną i południową?
Bo to będzie oznaczać podział na:
Bialeńskę Republikę Ludowo-Demokratyczną (Bialenia Północna)
Bialeńską Republikę (Bialenia Południowa)
Raczej nie chcemy mieć wirtualnej Korei zwaśnionej i toczącej między sobą wojny? :P
Czemu nie chcemy? To serio było by fajne!
-
To w takim razie musimy zmienić konstytucję, aby Bialenia była konfederacją. :D
-
(nie)stety nie znajdziecie większości parlamentarnej w tej kadencji. :)
-
Znowu się zaczyna... A było już tak spokojnie.
Jak mam nadzieję, te słowa wyżej napisałem zbyt pospiesznie i okażą się być mocno przesadzone. A teraz do rzeczy:
Dalej jestem przeciw jakimkolwiek formom monarchii w RB. Tak ideowo i po prostu.
To w takim razie musimy zmienić konstytucję, aby Bialenia była konfederacją.
To i tak nie podbije aktywności w regionach.
-
A kto wspominał o Monarchii? xD
-
To i tak nie podbije aktywności w regionach.
Z drugiej strony - jak nie ma chęci do działania (aktywności) w regionach, to po co próbować to robić "na siłę"? Zlikwidować i zająć się tym co się sprawdza i na co tutejsi obywatele mają ochotę... czy musimy mieć "regiony" tylko dlatego (bo innego powodu nie widzę - skoro nie ma chętnych do działań regionalnych), że taka jest "mikronacyjna moda"?
-
To i tak nie podbije aktywności w regionach.
Z drugiej strony - jak nie ma chęci do działania (aktywności) w regionach, to po co próbować to robić "na siłę"? Zlikwidować i zająć się tym co się sprawdza i na co tutejsi obywatele mają ochotę... czy musimy mieć "regiony" tylko dlatego (bo innego powodu nie widzę - skoro nie ma chętnych do działań regionalnych), że taka jest "mikronacyjna moda"?
Muszą być wydzielone Jahłoda i Anatolia, bo logika tego wymaga. Cała reszta kraju powinna być jednym regionem tylko dyskutujemy czy i jak bardzo powiększyć AJ.
-
Muszą być wydzielone Jahłoda i Anatolia, bo logika tego wymaga.
No i tutaj się zgadzamy.
...tylko dyskutujemy czy i jak bardzo powiększyć AJ.
No ale jak widać - zaproponowane zwiększenie nie znalazło aprobaty - czyli zostawić jak jest i tyle.
-
Marcin, będziemy mieli pączka z dziurką.
-
Ja nadal czekam na odpowiedź Tomasza odnośnie połączenia Jahołdy i Bengazji.
-
A kto wspominał o Monarchii? xD
Emiraty to przecież monarchia, prawda?