Forum Republiki Bialeńskiej
Władze Republiki Bialeńskiej => Pałac Prezydencki => Archiwum Pałacu Prezydenckiego => : AndrzejSwarzewski Sat, 04 Oct 2014, 09:31:54
-
Wasza Ekscelencjo,
Wnoszę o utworzenie Kniaźstwa Venomanii na wyspie ulokowanej na północ od Wyżyny Argonauerów w Wojskowo-Kolonizatorskim Protektoracie Wyspy Anatolii.
Venomania będzie pełniła funkcję mojej rezydencji rodowej. Wewnątrz zamku będzie znajdować się m.in. mój gabinet w który będzie moim miejscem pracy w okresie przebywania w tym regionie mikroświata, a także Biblioteka Swarzewskiego, która będzie mogła być miejscem dysput naukowych i życia kulturalnego Protektoratu.
Kniaźstwo będzie utrzymywane w narracji japońskiej i rytmie piosenek Gazmanova.
Załączam mapę z dokładnie zaznaczonym teren na którym chciałbym, aby utworzono kniaźstwo.
Z wyrazami estymy,
-
Pytanie techniczne: Na terenie przewidzianym dla Knaźtwa Venomania znajduje się 2. Terenowa Baza Sił Powietrznych i tutaj są w zasadzie trzy rozwiązania:
1. Baza pozostaje w dotychczasowym kształcie (armia korzysta bez przeszkód z drogi i mostu).
2. Lotnisko zostaje rozbudowane i przyjmuje formę wojskowo-cywilnego.
3. Baza zostaje przemieszczona o 50km na wschód (za rzekę), choć zbyt daleko przeniesiona być nie może bo ułożenie TBSP wynika z zasięgu patrolowania maszyn tam stacjonujących.
-
Wyspa byłaby dość dużym lennem, jeśli Pan Prezydent zdecyduje się mi je przyznać, więc baza wojskowa nie stanowiłaby dla mnie problemu. Jednakże jestem jak najbardziej zwolennikiem przyjęcia formy wojskowo-cywilnego lotniska.
Jaką mniej więcej powierzchnię ma wyspa? I czy rzeka, której odnogi odcinają przyszłą Venomanię od Anatolii, ma już swoją nazwę?
-
Jednakże jestem jak najbardziej zwolennikiem przyjęcia formy wojskowo-cywilnego lotniska.
Dobrze, a więc z chwilą utworzenia lenna będzie potrzebna pewna inwestycja finansowa (ze strony BPL), po której lotnisko przyjmie formę wojskowo-cywilnego i zostanie wpisane do AIP Bialenia.
Jaką mniej więcej powierzchnię ma wyspa? I czy rzeka, której odnogi odcinają przyszłą Venomanię od Anatolii, ma już swoją nazwę?
Duży kwadrat to bok o długości 125km, mały kwadrat ma więc 31,25km. Możesz oczywiście policzyć dokładnie, ale tak na oko to powierzchnia prawie 5000km2
Ani rzeka, ani jej odnogi nie mają nazwy (zresztą jak jeszcze wiele rzeczy na Anatolii) - masz więc pełną dowolność nazewniczą, co zostanie uwzględnione w kolejnej edycji mapy.
-
To proponuję zgodnie z dotychczasową logiką nazywania rzek (Grutinka, Nanderówka) nazwać główną rzekę (wypływającą z okolic Szczytu Michalskiego i Lodowca Swarzewskiego nazwać Smirnoffką, a mniejszą (wypływającą z okolic Szczytu Maciejewskiego)- Dostojenką (Dostojewienką???). Chyba, że ostatnio pojawili się jacyś Bialeńczycy jeszcze niedocenieni w żaden sposób nazewnictwem na mapie (Michnik? Komorowska?), to ich imiona można nadać rzekom. Ale z drugiej strony jest jeszcze więcej nienazwanych obiektów na Anatolii.
A nazwy rzek będących granicą Venomanii wymyślę już po nadaniu. :) Podobnie jak nazwy tych kilkudziesięciu folwarków, które posiadam i ulokuję właśnie na tej wyspie. ^^
-
(Michnik? Komorowska?)
Nie. Julek Montini. Więc będzie Montinka, jeśli ktoś zechce iść tą logiką.
-
Moim zdaniem jeżeli już nadajemy nazwy od obywateli państw obcych to powinny być to osoby choćby w pewien sposób zasłużone dla RB (nazwa Grutinka - stoi obecnie pod znakiem zapytania, w zasadzie do zmiany), ewentualnie osoby znane w mikroświecie i ogólnie przyjazne RB. Choć akurat... obie wymienione osoby są chyba jedynym z Brodrii, z którymi "da się rozmawiać", a więc jakoś oponował przed takimi nazwami specjalnie nie będę... choć zawsze istnieje niebezpieczeństwo w takich przypadkach, że jak z Grutinem sytuacja się odwróci i w zasadzie trzeba by jego postać z map RB wymazać.
Może lepiej poszukać jako patronów dawnych obywateli RB, których już z nami nie ma?
-
Panowie Smirnoff i Dostojewski to osoby przyjazne Bialenii i uważam, że ich należy uhonorować. Właściwie, poza państwem z którego pochodzą, nie są kontrowersyjnymi kandydatami, a zdecydowanie zasłużonymi. Ich związek z Bialenią jest znacznie większy niż Pela Nandera. Uważam, że powinno się honorować osoby zasłużone dla Bialenii, optujące za nami zagranicą. Oczywiście poza tymi Brodryjczykami nagrodzić można np. Prezydenta Moralesa. Ale na Anatolii rzek jest wystarczająco dużo. ;)
A Montinka to oczywiście też dobry pomysł. Może nazwać tak rzekę płynącą od okolic Szczytu Maciejewskiego do Cieśniny Bialeńskiej?
-
Dlatego napisałem, że nie będę zanadto oponował - bo jedyna "niedogodność" tych Panów to fakt, że są z nieprzyjaznego nam kraju... ;)
Pel Nander - to akurat osoba zasłużona dla mikroświata (jako kartograf chociażby) i nam przyjazna.
Morales - jak najbardziej jestem za.
-
Dlatego napisałem, że nie będę zanadto oponował - bo jedyna "niedogodność" tych Panów to fakt, że są z nieprzyjaznego nam kraju... ;)
No to do usunięcia byłby Lodowiec Swarzewskiego, Szczyt Rabotowicza, Szczyt Michalskiego, Jezioro Aykma, Rzeka Grutinka, Szczyt Kaniewskiego... ;)
No ale tak już na poważnie, to nazwy tamtych głównych rzek wstępnie ustaliliśmy. Teraz pozostaje czekać na decyzję prezydenta i potem w dziale Kniaźstwa będzie można działać. :) Powie mi ktoś, jak będzie to wyglądało od strony gospodarki? Czy za tworzenie folwarków i lenna (Pałacu Kniazia Venomanii) też będzie trzeba płacić? Da się to jakoś ogarnąć, czy osoba bez zamiłowania do księgowości będzie musiała zatrudnić księgowego na umowę zlecenie?
-
Dlatego napisałem, że nie będę zanadto oponował - bo jedyna "niedogodność" tych Panów to fakt, że są z nieprzyjaznego nam kraju... ;)
No to do usunięcia byłby Lodowiec Swarzewskiego, Szczyt Rabotowicza, Szczyt Michalskiego, Jezioro Aykma, Rzeka Grutinka, Szczyt Kaniewskiego... ;)
Oczywiście rozumiem "oczko" - ale błędny tok rozumowania Andrzeju... wymienione przez Ciebie osoby były lub są obywatelami RB i poza Grutinem (którego faktycznie trzeba będzie chyba z mapy usunąć) to obojętnie co robią teraz mają swój niezaprzeczalny wkład w rozwój RB jako jej (nawet dawni) obywatele.
Ale dość o nazwach w tym temacie...
Powie mi ktoś, jak będzie to wyglądało od strony gospodarki? Czy za tworzenie folwarków i lenna (Pałacu Kniazia Venomanii) też będzie trzeba płacić? Da się to jakoś ogarnąć, czy osoba bez zamiłowania do księgowości będzie musiała zatrudnić księgowego na umowę zlecenie?
Płacić oczywiście będzie trzeba... ale jako zlecający budowę przelewasz tylko bialeny (zgodnie z zawartą umową) na konto firmy, której zlecasz budowę czy wytwarzanie czegokolwiek. Cała księgowość spada na firmę wykonującą zlecenie - osoby fizyczne nie muszą prowadzić księgowości - tylko przelewają ustaloną kwotę na konto firmy (a z tym to sobie radziłeś w przeszłości przecież) i jej księgowość ich nie interesuje.
-
OK, to pod wieczór popatrzę sobie, jakie firmy są w kraju, komu co trzeba zlecić itd. :)
Dziękuję za pomoc. :)
-
Czy za tworzenie folwarków i lenna (Pałacu Kniazia Venomanii) też będzie trzeba płacić? Da się to jakoś ogarnąć, czy osoba bez zamiłowania do księgowości będzie musiała zatrudnić księgowego na umowę zlecenie?
Za utworzenie tego nie trzeba nic płacić. W końcu folwark w naszym systemie to w uproszczeniu tabliczka z napisem "nadano dnia tego a tego wielmożnemu [tu wstaw tytuł] [a tu nazwisko]". A lenno, czyli dzierżawa, jest darmowym nadaniem od państwa.
Natomiast wszystko, co ma się tam znajdować, musi zostać wybudowane.
-
Przychylam się oczywiście do wniosku. Pierwsze Kniaziostwo w Republice staje się faktem.
-
Dziękuję bardzo.
Równocześnie proszę o utworzenie działu Kniaźstwa Venomania z dwoma poddziałami: "Biblioteka Swarzewskiego" i "Folwarki".
-
Zrobione.
-
Bardzo dziękuję. :)