Forum Republiki Bialeńskiej
Władze Republiki Bialeńskiej => Kadencje archiwalne => Parlament Republiki Bialeńskiej => Parlament Republiki Bialeńskiej IX Kadencji => : Kristian Arped Tue, 11 Nov 2014, 21:50:27
-
Na podstawie ustawy o referandach (http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index.php?topic=1012.msg8150#msg8150) wnioskuję o przeprowadzenie referendum, którego pytaniem będzie:
Czy jesteś za skróceniem IX kadencji Parlamentu Republiki Bialeńskiej?
Wniosek motywuję tym, iż pojawiło się ostatnimi czasy sporo nowych obywateli oraz nowych opcji politycznych. Pozwólmy im dojść do głosu.
-
Mówię nie. Tak bez głębszego uzasadnienia, uszanujmy decyzję tych, którzy głosowali w ostatnich wyborach.
-
Popieram wniosek całym sercem. <3
-
JB jest za. Proponujemy referendum w tej sprawie.
-
Art. 1
Republika Bialeńska jest demokratycznym państwem prawa opartym na władzy narodu.
Naród jest teraz w mniejszości. Jeżeli Republika chce być republiką, to powinna dać się wypowiedzieć (poprzez referendum) społeczeństwu. BPD tak się boi, że straci mandaty? Jeżeli BPD nie zawiodło wyborców, to dostaną dokładnie tyle samo poparcia, więc różnicy w poparciu nie będzie, a społeczeństwo się wypowie.
-
Art. 1
Republika Bialeńska jest demokratycznym państwem prawa opartym na władzy narodu.
Naród jest teraz w mniejszości. Jeżeli Republika chce być republiką, to powinna dać się wypowiedzieć (poprzez referendum) społeczeństwu. BPD tak się boi, że straci mandaty? Jeżeli BPD nie zawiodło wyborców, to dostaną dokładnie tyle samo poparcia, więc różnicy w poparciu nie będzie, a społeczeństwo się wypowie.
Ładnie prowokujesz, ale nie dam się złapać. ;) Dlaczego niby prawo miałoby działać wstecz? Chcecie rozwiązania obecnego Parlamentu, to zróbcie jakąś rewolucję czy inną wojnę, wtedy Prezydent go rozwiąże i będzie Zgromadzenie, do którego wszyscy obywatele wejdą.
-
Dlaczego niby prawo miałoby działać wstecz?
Ktoś tu tak twierdzi? Konstytucja została przegłosowana przed powołaniem parlamentu bieżącej kadencji.
-
Art. 1
Republika Bialeńska jest demokratycznym państwem prawa opartym na władzy narodu.
Naród jest teraz w mniejszości. Jeżeli Republika chce być republiką, to powinna dać się wypowiedzieć (poprzez referendum) społeczeństwu. BPD tak się boi, że straci mandaty? Jeżeli BPD nie zawiodło wyborców, to dostaną dokładnie tyle samo poparcia, więc różnicy w poparciu nie będzie, a społeczeństwo się wypowie.
Ładnie prowokujesz, ale nie dam się złapać. ;) Dlaczego niby prawo miałoby działać wstecz? Chcecie rozwiązania obecnego Parlamentu, to zróbcie jakąś rewolucję czy inną wojnę, wtedy Prezydent go rozwiąże i będzie Zgromadzenie, do którego wszyscy obywatele wejdą.
Ja już jeden "zamach stanu" robiłam, więc czyń honory Kristianie. :* (w policzek Hugonie)
-
Ja już jeden "zamach stanu" robiłam
No chyba w Slovenii.
-
Ja już jeden "zamach stanu" robiłam
No chyba w Slovenii.
Jak uznaliśmy kiedyś z NT że w przypadku bezprezydencia, bez marszałkowia etc to my rządzimy państwem, to między innymi ty to nazwałeś zamachem stanu. :P
-
Dlaczego niby prawo miałoby działać wstecz?
Ktoś tu tak twierdzi? Konstytucja została przegłosowana przed powołaniem parlamentu bieżącej kadencji.
Chyba inaczej rozumiemy ten akurat punkt, ale... Tyś sędzia, nie kłócę się.
-
Hum? Konstytucja ma przoduje w hierarchii, tak więc między innymi nad ordynacją wyborczą.
-
Hum? Konstytucja ma przoduje w hierarchii, tak więc między innymi nad ordynacją wyborczą.
O punkt z Konstytucji mi chodziło.
-
Ach. Jeżeli naród jest zadowolony z obecnego składu parlamentu (chodzi głównie o nowoprzybyłych), to odrzucą rozwiązanie. Dlatego poszedłem drogą referendum, a nie samorozwiązania. Do referendum potrzebne jest 3/4 głosów, a do samorozwiązania, jeżeli się nie mylę, 2/3.
-
Pozwólmy im dojść do głosu.
Pozwólmy się im najpierw wykazać w RB (możliwości dużo) i przekonajmy się czy to obywatelstwo nie jest "słomianym zapałem", bo takich przykładów mieliśmy w przeszłości aż nadto. Każdy skok ilości obywateli nie musi zaraz oznaczać zmiany Parlamentu - tych skoków to już trochę było... po pewnym czasie okazywało się ilu się wykruszało.
Popieram wniosek całym sercem. <3
Odezwał się ten co jechał pretensjami, że się do rządzenia powołuje tych co to ledwo zawitali do Bialenii - nie powiem, że nie miał wtedy racji, ale teraz chyba zapomniał, że ją wtedy miał.
-
Sądzę, że na dzień dzisiejszy nie ma uzasadnienia takiej decyzji. Kiedy jest propozcja zmian w ustawach aby uatrakcyjnić działalność w RB takie rozwiązanie , prowadzenie kampani wyborczej nie można nazwać logiczną konsekwencją wynikającą z konstytucji. Można rzec, że parlament tej kadencji jeszcze nie zdążył się wykazać, a już są propozycje jego rozwiązania. To może utrudnić procedowanie zmian, które mogą być po prostu dobre dla państwa w znaczeniu naszej zbiorowości. Niech każdy kto chce wykaże się, stanowi opozycję jeśli chce, a nie wzywa do plebiscytów po krótkiej działalności palamentu.
-
Pozwólmy się im najpierw wykazać w RB (możliwości dużo) i przekonajmy się czy to obywatelstwo nie jest "słomianym zapałem", bo takich przykładów mieliśmy w przeszłości aż nadto. Każdy skok ilości obywateli nie musi zaraz oznaczać zmiany Parlamentu - tych skoków to już trochę było... po pewnym czasie okazywało się ilu się wykruszało.
Rozumiem obawy. Patrzę na tę sprawę przez pryzmat własnej persony - dosyć szybko dostałem się do parlamentu. Fakt, że wtedy było dziewięciu posłów, więc moja władza nie była aż tak duża, to jednak nie wykazałem się nijak przedtem.
Kiedy jest propozcja zmian w ustawach aby uatrakcyjnić działalność w RB takie rozwiązanie , prowadzenie kampani wyborczej nie można nazwać logiczną konsekwencją wynikającą z konstytucji.
Przepraszam, gdzie tu ktokolwiek mówi o prowadzeniu kampanii wyborczej?
Można rzec, że parlament tej kadencji jeszcze nie zdążył się wykazać, a już są propozycje jego rozwiązania. To może utrudnić procedowanie zmian, które mogą być po prostu dobre dla państwa w znaczeniu naszej zbiorowości.
Zmian się raczej nie proceduje, ale rozumiem sens wypowiedzi. W jaki sposób zablokowałoby to możliwość wprowadzenia zmian?
Niech każdy kto chce wykaże się, stanowi opozycję jeśli chce, a nie wzywa do plebiscytów po krótkiej działalności palamentu.
Realizuję program, nie tylko tym wnioskiem. Myślę, iż wykazałem się dostatecznie jako parlamentarzysta, by nazwać takie zarzuty nieuzasadnionymi.
-
Jestem w stanie przystać na datę rozwiązania parlamentu początku grudnia. Wtedy będziemy mogli już wyrobić opinię o działalności parlamentu.
-
Głosowanie zaczynamy od jutra od 10:00.
-
Jak widzę tym razem nikt się nie zechciał wepchnąć...
Że głosowanie już trwa, głosuję PRZECIW.
-
Za.
-
ZA.
-
PRZECIW.
-
Przeciw.
-
No to referendum niet. Głosowanie zamykam.