Forum Republiki Bialeńskiej

Kultura i społeczeństwo => Plac Zielony => : Hewret Faradobus Wed, 03 Dec 2014, 17:16:35

: Hugon Hewret - Zaufaj!
: Hewret Faradobus Wed, 03 Dec 2014, 17:16:35
Hugon Hewret - Zaufaj!

Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo przemienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm.

- Jan Paweł II

[ You are not allowed to view attachments ]

Szanowni Państwo!

Już niedługo staniemy przed wyborem, to od Naszych głosów zależy, kto zostanie najważniejszą osobą w Państwie oraz jak potoczą się dalsze losy Republiki...
Okres przedwyborczy oraz prezentacji kandydatur to ważny okres, by zapoznać się z kandydatami i dokonać ostatecznego wyboru. Zachęcam do zapoznania się mojej ulotki wyborczej oraz rozważyć wyboru mojej kandydatury, stojąc nad urną.

Nazywam się Hugon Hewret von Vincis, swoją przygodę z mikronacjami rozpocząłem w 2009 r. w Republice Wirtualnego Świata. Z małymi przerwami działałem tam we władzach sądowniczych (jako notariusz, sędzia, adwokat, komornik, prokurator generalny), później krótko w ustawodawczych, ostatecznie pełniłem obowiązki tamtejszego prezydenta w okresie lipiec-sierpień 2012 r.
Pod obecnie występującym imieniem "Hewret" jestem od lutego 2012 r., gdzie pojawiłem się w Republice Victoria i w Trizondalu jako Hewret Primus. Osiągnąłem w swoim v-życiu wiele sukcesów, miałem zaszczyt pełnić funkcję na najwyższych urzędach w państwach, posiadam szeroką wiedzę i duże doświadczenie.
W Republice Bialeńskiej jestem od marca 2014 r. Jestem ważną osobą dla Bialenii, gdyż zapewniam Republice zaplecze informatyczne - opiekuję się stronami informatycznymi oraz utrzymuję serwer oraz domenę. Z początku nie wykazywałem tutaj dużej aktywności, z czasem jednak zacząłem się powoli piąć po drabinie bialeńskiej kariery. Zaczęło się od samorządów, potem zostałem radnym-ambasadorem w Radzie Dyplomatycznej RB, a następnie Ministrem Propagandy, by w późniejszym czasie zostać Ministrem Łączności i Komunikacji Międzyobywatelskiej. Przez chwilę byłem nieaktywny w państwie.
Swoje doświadczenie zdobyte na przestrzeni lat, działając w różnych mikronacjach, mając do czynienia z różnymi osobami, postanowiłem więc to wykorzystać, i po raz pierwszy zgłosić swoją kandydaturę na urząd prezydenta Republiki Bialeńskiej. Uważam, że jestem odpowiednim kandydatem na te stanowisko. Dobrze odnajduję się w dyplomacji międzynarodowej, posiadam wspomniane już duże doświadczenie oraz wiedzę, którą potrafię wykorzystać podczas swojej pracy, również podstawowe znajomości prawa nie są mi obce.
Jako polityk będę pragnąć jednego: Bialenia jako państwo silne, niepodległe, uczciwe i nowoczesne. Nasza Republika w obecnym kształcie istnieje od listopada 2013 r. Niedawno czciliśmy swoją rocznicę istnienia, na uroczystości pojawiło się wiele znanych osób Pollinu. To tylko może świadczyć o jednym - Bialenia zaczyna być dostrzegana jako poważny zawodnik gry i zaczyna się liczyć na arenie międzynarodowej. To znaczy, że z dnia na dzień stajemy się obserwowani, śledzeni - prezydentowi zaś międzynarodowy "obserwatorzy" zaczynają patrzeć na ręce. Śledzą każdy Jego gest, gestykulację, słowo czy też decyzję. Nie da się ukryć, że obecnie od Bialenii zależy wiele czynników na arenie. Wszelkie wartości, które prezentuje obecna Republika stały się podstawą życia i funkcjonowania nie tylko Naszej Ojczyzny, ale także wielu innych mikronacji, m.in. zdrowy rozsądek czy też poszanowanie praw wydało na świat nowy plon - kontynuatorkę niezależnej Federacji Brodryjskiej - Carstwo Brodryjskie, które stało się ostoją spokoju dla Brodryjczyków, nie chcący mieć do czynienia z dyktaturą i z totalitaryzmem w dzień powszedni. Staliśmy się nie tylko państwem prawa, państwem liczącym się, państwem-wzorem do naśladowania. Staliśmy się również wyspą szczęścia, amerykańskim snem, zbawieniem i oświeceniem dla innych. Jedno zaś stało się pewne - Bialenia jest obecnie największą republiką działającą w polskiej przestrzeni wirtualnych państw. Dlatego też winniśmy czuć się w pełni odpowiedzialni za Nasze decyzje, za Nasze poglądy i za Nasze słowa. By utrzymać Nasz prestiż, nie możemy spocząć na laurach, lecz pracować dalej bo to My stworzyliśmy Nasz sen.

Przechodząc już do spraw mojego programu politycznego. Podczas swojej kadencji chciałbym skupić się na sprawach wewnętrznych, gdyż to od nich zależy najwięcej jak będzie funkcjonował organizm. Nie znaczy to, że będę za politycznym izolacjonizmem, ale optuję przy ograniczeniu prowadzeniu polityki zagranicznej. Myślę, że dotychczasowe umowy należałoby przejrzeć i przeanalizować, a w dotychczasowych członkowskich instytucjach międzynarodowych brać czynny udział.

Najważniejsze:

Kończąc swoją prezentację chciałbym zapewnić, że jestem tradycjonalistą. Cenię sobie rozwagę, spokój oraz równowagę duchową i emocjonalną. Jestem za poszanowaniem wszystkich praw, jakie przysługują człowiekowi oraz traktuję wszystkie osoby na równi z sobą. Uważam, że każdy ma prawo do swojego samostanowienia i niczego nie wolno nikomu zarzucić, ani zabronić. Twierdzę, że wolność to największy dar, jaki może otrzymać każdy z Nas. Ale wolność najbardziej docenią tylko ci, którzy choć przez chwilę ją utracili.

Dziękuję za uwagę!
: Odp: Hugon Hewret - Zaufaj!
: Kristian Arped Wed, 03 Dec 2014, 17:38:38
Jeżeli można się zapytać - co z sądownictwem? Jak kandydat ocenia jego obecne działanie oraz jakie zmiany mógłby zaproponować?
: Odp: Hugon Hewret - Zaufaj!
: Maciej Kamiński Wed, 03 Dec 2014, 17:40:12
W Republice Bialeńskiej jestem od marca 2014 r.
Lutego...

Zaczęło się od samorządów, potem zostałem radnym-ambasadorem w Radzie Dyplomatycznej RB, a następnie Ministrem Propagandy, by w późniejszym czasie zostać Ministrem Łączności i Komunikacji Międzyobywatelskiej.
I po drodze były też dwa inne ministerstwa...

Należałoby wzmocnić siłę parlamentaryzmu w Republice. Prezydentowi nie jest potrzebne prawo weta, gdyż niepotrzebnie przedłuża to proces legislacyjny.
<3

niższej Izby Narodowej jako symbol demokracji bezpośredniej oraz wyższej Izby Senatorskiej jako kształt obecnego parlamentu - tutaj zasiadali by wybrani w demokratycznych wyborach posłowie i ich głosowania nad aktami byłyby ostateczne na drodze legislacyjnej.
Czyli w skrócie - kto chce, zgłasza projekt w Izbie Niższej, a kiedy on przejdzie tam, to trafia pod głosowanie Izby Wyższej?
: Odp: Hugon Hewret - Zaufaj!
: Hewret Faradobus Wed, 03 Dec 2014, 17:43:27
Jeżeli można się zapytać - co z sądownictwem? Jak kandydat ocenia jego obecne działanie oraz jakie zmiany mógłby zaproponować?

Jeśli chodzi o sądownictwo, porównując obecnie funkcjonowanie w odniesieniu do poprzednik przepisów to w tej chwili jest teraz lepiej. Wcześniej problem z sądownictwem był duży, gdyż sprawy sądowe potrafiły się przeciągać tygodniami. Na dzień dzisiejszy funkcjonowanie Sądu oceniam pozytywnie, jednak rewelacji nie ma. Brakuje zasad porządkowych oraz przepisów wewnętrznych, wzorów wniosków do sądu czy też ustalonego porządku rozpraw. Dzisiaj nie zdecydowałbym się na razie na zmiany w sądownictwie, nie jest to moim priorytetem, ani też nie jest to pilna sprawa. Uważam również, że w Sądzie potrzebna jest odpowiednia osoba, która w jakimś stopniu potrafiłaby uporządkować tę instytucję.
: Odp: Hugon Hewret - Zaufaj!
: Hewret Faradobus Wed, 03 Dec 2014, 17:44:35
Czyli w skrócie - kto chce, zgłasza projekt w Izbie Niższej, a kiedy on przejdzie tam, to trafia pod głosowanie Izby Wyższej?

Tak, najprościej mówiąc miałby to mniej więcej taki kształt.
: Odp: Hugon Hewret - Zaufaj!
: Maciej Kamiński Wed, 03 Dec 2014, 18:04:00
Czyli w skrócie - kto chce, zgłasza projekt w Izbie Niższej, a kiedy on przejdzie tam, to trafia pod głosowanie Izby Wyższej?

Tak, najprościej mówiąc miałby to mniej więcej taki kształt.
A czy Izba Wyższa zgłaszając swój projekt zmuszona by była wysłać go wpierw do Izby Niższej?
: Odp: Hugon Hewret - Zaufaj!
: Hewret Faradobus Wed, 03 Dec 2014, 18:13:53
A czy Izba Wyższa zgłaszając swój projekt zmuszona by była wysłać go wpierw do Izby Niższej?

Cały proces legislacyjny zaczyna się od obywatela - on ma prawo decydować o przyszłości swojego kraju podczas udziału w głosowaniu (prawdopodobnie byłoby to referendum) w izbie niższej (Izbie Narodowej), jak i toczonej debaty. Poseł izby wyższej również byłby obywatelem, lecz głosować mógłby dopiero nad ostatecznym głosowaniem w swojej izbie. Jednak w przypadku traktatów i umów międzynarodowych byłoby inaczej - tutaj wyłączność miałaby tylko Izba Senatorska. Również przewidywałbym prawo pominięcia przy legislacji izby niższej przy ustawach niecierpiących zwłoki oraz zawieszenie izby niższej przy ogłoszeniu stanu wyjątkowego.
: Odp: Hugon Hewret - Zaufaj!
: MvP Wed, 03 Dec 2014, 18:24:13

Sorry że się wtrącam ale jednoczesne mówienie
Prezydentowi nie jest potrzebne prawo weta, gdyż niepotrzebnie przedłuża to proces legislacyjny.

i proponowanie:

Cały proces legislacyjny zaczyna się od obywatela - on ma prawo decydować o przyszłości swojego kraju podczas udziału w głosowaniu (prawdopodobnie byłoby to referendum) w izbie niższej (Izbie Narodowej), jak i toczonej debaty. Poseł izby wyższej również byłby obywatelem, lecz głosować mógłby dopiero nad ostatecznym głosowaniem w swojej izbie.
Zalatuje mi pewną niekonsekwencją (żeby nie użyć ostrzejszych słów), jednocześnie te 2 dni czekania na podpis "przedłużają proces legislacyjny" i to jest problem któy należy rozwiązać, ale podwojenie długości trwania tego okresu poprzez dodanie drugiej izby, drugiej debaty i drugiego głosowania (łącznie con. 5/6 dni) jest już ok dla czasu legislacji?
: Odp: Hugon Hewret - Zaufaj!
: Hewret Faradobus Wed, 03 Dec 2014, 18:26:57
Dzisiejszy proces legislacyjny, a proponowany przeze mnie różnią się.
Osobiście uważam, że prezydentowi prawo weta nie jest potrzebne, a o Państwie decydować powinni obywatele poprzez dobrowolny udział w głosowaniach.
: Odp: Hugon Hewret - Zaufaj!
: MvP Wed, 03 Dec 2014, 18:34:51
Dzisiejszy proces legislacyjny, a proponowany przeze mnie różnią się.
Osobiście uważam, że prezydentowi prawo weta nie jest potrzebne, a o Państwie decydować powinni obywatele poprzez dobrowolny udział w głosowaniach.
Różnią się ale nie da się zaprzeczyć że ten proponowany przez ciebie musi być dużo dłuższy. A co do veta to jedynym argumentem jaki przeciw niemu wystawiłeś w swoim programie jest to że wydłuża proces legislacyjny. Ja osobiście uważam ze tak jak początkowo niebyłym jego zwolennikiem to veto to obecnie widać że prawo to bardzo dobrze sprawuje swoją funkcję i powinno zostać w formie niezmienionej.
: Odp: Hugon Hewret - Zaufaj!
: Akrypa Rabotowicz von Primisz Wed, 03 Dec 2014, 18:36:03
Nie widzę problemu może być tak, że obie izby będą na raz pracować nad ustawą a gdy obie je zatwierdzą w tym samym kształcie wchodzi do biuletynu.
: Odp: Hugon Hewret - Zaufaj!
: AndrzejSwarzewski Wed, 03 Dec 2014, 18:42:55
Weto nie przedłuża procesu legislacyjnego. Z resztą, nikomu się nigdzie nie śpieszy. Praktyka pokazuje, że lepiej jak ustawa jest dopracowana przez dłuższy czas i dokładnie, niż krócej i pośpiesznie.

Ogólnie rzecz biorąc, prezentacja bardzo dobrze wykonana i ciekawa.
Nie zgadzam się głównie w kwestii wzmocnienia parlamentaryzmu. Wychodzę z zasady, iż więcej osiągnie grupa ludzi o zbliżonych poglądach (prezydent wraz ze swoim rządem) niż grupa ludzi różnych wizjach, poglądach i reprezentujących inne opcje, w tym geopolityczne (parlament).

Kwestia dwuizbowego parlamentu była już kilkakrotnie dyskutowana. Byłbym w stanie przychylić się do tej inicjatywy, jednakże wymagałoby to złożenia konkretnych propozycji. Zapewniam, że jako prezydent stworzyłbym odpowiednie warunki pod ewentualną reformę parlamentu.
: Odp: Hugon Hewret - Zaufaj!
: Hewret Faradobus Wed, 03 Dec 2014, 19:06:56
Nie widzę problemu może być tak, że obie izby będą na raz pracować nad ustawą a gdy obie je zatwierdzą w tym samym kształcie wchodzi do biuletynu.

W sumie to niegłupi pomysł z tym, aby obie Izby pracowały równocześnie. W pewnym sensie jest to również rozwiązanie.
: Odp: Hugon Hewret - Zaufaj!
: AndrzejSwarzewski Wed, 03 Dec 2014, 19:15:27
Nie widzę problemu może być tak, że obie izby będą na raz pracować nad ustawą a gdy obie je zatwierdzą w tym samym kształcie wchodzi do biuletynu.
Czyli tak naprawdę nie byłoby możliwości składania żadnych poprawek, bo to przecież powodowałoby inne brzmienie pomiędzy wersjami poszczególnych izb.
To już lepiej robić referenda w każdej sprawie. I choć to też będzie zaprzeczenie demokracji 1, to przynajmniej będzie sprawnie, przejrzyście i sprawiedliwie.

1 "Referendum jest fałszowaniem demokracji. Ci, którzy mówią „tak” i ci, którzy mówią „nie”, w rzeczywistości nie wyrażają swej woli. Na mocy określonego pojmowania współczesnej demokracji nie wolno im nic powiedzieć poza „tak” lub „nie”. Jest to najsroższy i najbardziej skrajny system dyktatorski. Kto mówi „nie”, powinien móc wyjaśnić powody swego stanowiska; dlaczego nie powiedział „tak”, ten zaś, kto mówi „tak”, powinien uzasadnić, dlaczego wyraził zgodę i nie powiedział „nie”. Każdy powinien wyjaśnić, czego oczekuje, oraz jaka jest przyczyna akceptacji czy też negacji!"
: Odp: Hugon Hewret - Zaufaj!
: Hewret Faradobus Wed, 03 Dec 2014, 19:21:57
Tak czy owak, zanim doszedłbym do etapu zmiany w Parlamencie, wpierw musiałbym uporządkować sprawy wewnętrzne aby przypadkiem nie zrobić większego bałaganu.
: Odp: Hugon Hewret - Zaufaj!
: Anastazja Nikołajewna Thu, 04 Dec 2014, 21:00:20
Z tej strony okazałeś się bardzo dobrym i wybitnym człowiekiem. Jak najbardziej popieram kandydaturę, potrzeba kogoś z zdrowym rozsądkiem.  ;)
: Odp: Hugon Hewret - Zaufaj!
: Maciej Kamiński Thu, 04 Dec 2014, 21:36:45
Anastazja, to Ty żyjesz? :D

Zarzuty takie jak w sierpniu za 3...2...1...
: Odp: Hugon Hewret - Zaufaj!
: Kristian Arped Thu, 04 Dec 2014, 21:38:56
Zarzuty takie jak w sierpniu za 3...2...1...
My się do tego poziomu nie zniżymy, spokojnie.
: Odp: Hugon Hewret - Zaufaj!
: AndrzejSwarzewski Thu, 04 Dec 2014, 21:40:42
Na pannę Anastazję chyba nikt nie gadał. Była moją ulubioną postacią ze znajomych Hewreta. ;)
: Odp: Hugon Hewret - Zaufaj!
: Maciej Kamiński Thu, 04 Dec 2014, 21:41:18
Zarzuty takie jak w sierpniu za 3...2...1...
My się do tego poziomu nie zniżymy, spokojnie.
Cieszę się, ale... te obawy na zawsze już w duszy pozostaną.

Na pannę Anastazję chyba nikt nie gadał. Była moją ulubioną postacią ze znajomych Hewreta. ;)
Bo wtedy nie głosowała. ;)