(http://i.imgur.com/ya7Wecs.png)USTAWA O RODACHxx grudnia 2014 r.Artykuł 1.
1. Jako ród rozumie się grupę społeczną opartą na wspólnych konotacjach rodzinnych oraz wspólnych tradycjach.
2. Ród, aby być uznany przez prawo bialeńskie, musi opierać się na:
a) Co najmniej jednym związku małżeńskim,
b) Co najmniej jednej relacji rodzicielskiej.
Artykuł 2.
Ród ma prawo do:
1. Obrony dobrego imienia,
2. Dziedziczenia majątku członka rodu w przypadku śmierci bez sporządzenia testamentu,
3. Posiadania wspólnego tytułu szlacheckiego, równego z tytułem szlacheckim oficjalnej głowy rodu. Wówczas członkowie rodu posiadający obywatelstwo bialeńskie mogą używać wspólnego tytułu, z każdorazowym zaznaczeniem swej relacji z głową rodziny, np. baron-małżonek.
4. Posiadania oficjalnego miasta rodowego, będącego siedzibą rodu. Wówczas władzę w mieście sprawuje głowa rodu lub wyznaczony przez nią członek rodu.
Artykuł 3.
Ustawa wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia.(-) xxx
3. Posiadania wspólnego tytułu szlacheckiego, równego z tytułem szlacheckim oficjalnej głowy rodu. Wówczas członkowie rodu posiadający obywatelstwo bialeńskie mogą używać wspólnego tytułu, z każdorazowym zaznaczeniem swej relacji z głową rodziny, np. baron-małżonek.Jak dla mnie sprzeczne z ustawą o tytułach.
4. Posiadania oficjalnego miasta rodowego, będącego siedzibą rodu. Wówczas władzę w mieście sprawuje głowa rodu lub wyznaczony przez nią członek rodu.Posiadania? No way, chyba że miałoby być w lennie którejś z tych osób.
Jak dla mnie sprzeczne z ustawą o tytułach.Póki co tylko konsultuję. Też już się nad tym zastanawiałem. Jeśli stwierdzimy, że tytuł np. baron-małżonek jest szlachecki, a nie honorowy, to znowelizujemy ustawę o tytułach szlacheckich. Z tym nie powinno być problemu.
Posiadania? No way, chyba że miałoby być w lennie którejś z tych osób.Możemy użyć innego słowa. Chodziło mi o coś na wzór Vincisburgu.
Co monarchicznego w rodach?Odnosiłem się do ustawy, nie do rodów. Poza tym:
"Rodzina jest dla człowieka czymś ważniejszym od państwa. Ludzkość składa się z jednostek, a każda jednostka wie, co znaczy dla niej rodzina. Jest to jej kolebka,miejsce wzrastania oraz społeczna osłona. Naturalne jest więc, że ludzkość to
jednostki i rodziny, a nie państwa. (...) Społeczeństwa, w których z jakiejś przyczyny dochodzi do zagrożenia istnienia i spójności rodziny, przypominają pole, którego roślinności zagraża susza czy pożar. Kwitnące ogrody i bujne pola są tam, gdzie roślinność rozwija się w sposób naturalny, kwitnie, umacnia swe korzenie i rozrasta się. Podobnie jest z ludzkim społeczeństwem."
4. Posiadania oficjalnego miasta rodowego, będącego siedzibą rodu. Wówczas władzę w mieście sprawuje głowa rodu lub wyznaczony przez nią członek rodu.Kto zabrania?
Jak dla mnie sprzeczne z ustawą o tytułach.Póki co tylko konsultuję. Też już się nad tym zastanawiałem. Jeśli stwierdzimy, że tytuł np. baron-małżonek jest szlachecki, a nie honorowy, to znowelizujemy ustawę o tytułach szlacheckich. Z tym nie powinno być problemu.Posiadania? No way, chyba że miałoby być w lennie którejś z tych osób.Możemy użyć innego słowa. Chodziło mi o coś na wzór Vincisburgu.
Takie tytuły typu "baron-małżonek", "margrabia-wnuk" nie powinny być tytułami honorowymi czy szlacheckimi, ponieważ mijałoby się to z celem, wszak tytuły są po to aby zaznacyć zasługi danej osoby dla Bialenii. Oczywiście nie uważam, że tytuły "baron-małżonek" nie powinny występować. Niech będą sobie, ale nie mogą się wiązać one np. z nazwą lenna (jeżeli szlachcic ma ojca margrabię, to tytuł "margrabia-syn" nie powoduje, że posiadłości lenne syna stają się margrabstwem). Po prostu niech to będą takie tytuły ozdobne.Zgadzam się z Waszą Carewiczowską Mością. Też uważam, że powinny to być jedynie tytuły ozdobne, narracyjne.
2. Ród, aby być uznany przez prawo bialeńskie, musi opierać się na:
a) Co najmniej jednym związku małżeńskim,
b) Co najmniej jednej relacji rodzicielskiej.
2. Ród, aby być uznany przez prawo bialeńskie, musi spełnić przynajmniej jeden z poniższych warunków:
a) Opierać się na co najmniej jednym związku małżeńskim,
b) Opierać się na co najmniej jednej relacji rodzicielskiej.
2. Ród, aby być uznany przez prawo bialeńskie, musi spełnić oba poniższe warunki:
a) Opierać się na co najmniej jednym związku małżeńskim,
b) Opierać się na co najmniej jednej relacji rodzicielskiej.
Waszą Carewiczowską MościąWaszą Carską Wysokością*
Popieram całym sercem, z tą uwagą że margrabia-ojciec, car-dziadek, baron-syn, to tytuły tylko narracyjne i nie mające nic wspólnego z tytułami związanymi z folwarkami.Oczywiście, taki jest zamysł. ;)
Dodajmy może wpis ,że ród mogą stworzyć dwie osoby, które są na przykład braćmi. Takie przypadki już były.Wtedy to rodzinka a nie ród. Ród to muszą być co najmniej 3 osoby. Ojciec, Ojciec i Syn. ;)
Zabawne :DUznajemy też homomałżeństwa. :)
Ale mam wątpliwości co do wymaganej relacji małżeńskiej. W mikronacjach jest zdecydowanie mało dziewczyn, a ja sam przez ponad rok poszukiwałem małżonki :D
Zabawne. :DDlatego też zawsze tradycją mikroświata było to, że mogły się nawzajem związać ze soba osoby tej samej płci – wręcz jest to w mikroświecie najczęściej spotykany rodzaj małżeństw.
Ale mam wątpliwości co do wymaganej relacji małżeńskiej. W mikronacjach jest zdecydowanie mało dziewczyn, a ja sam przez ponad rok poszukiwałem małżonki. :D