Poprawka do Kodeksu Cywilno-Karnego
Dodaje się do Art. 2 ustęp
f) o treści: w miejscu publicznym innej mikronacji
ppkt. 1 Stosuje się jedynie przy art. 12, p. 19
Dodaje się do Art. 12 punkt
19 o treści: Zdrada stanu poprzez sprawowanie funkcji publicznych (w tym wojskowych, pod szeregowego wzwyż) w wrogiej mikronacji, pod groźbą utraty wszystkich stanowisk publicznych w Rep. Bialeńskiej.
a) stosuje się jedynie do sprawujących funkcje publiczne.
b) za wrogą mikronację uznaje się jakąkolwiek mikronację (w tym nieuznawaną) przy zgodzie Parlamentu, MSZ i Prezydenta.
c) stosuje się jedynie przy tym jeśli obywatel odbywa służbę czynną, nie dotyczy rezerwistów.
Nieuznawana?! (Karanie za dzialanie w czyms co nie istnieje - wu te ef) Wiezienie?! Poza tym ten paragraf tak jakby jest srednio zgodny z konstystucja (znaczy stsnie sie taki jak ustawa Krzysztofa wejdzie) bo UK juz za to samo przewiduje kary a srednio wolno karac dwa razy za to samo. (Choc posel Michalski kilka kadencji temu proponowal ustawe "Nie stosujaca sie do zasady prawo nie dziala wstecz" zatem ten projekt dziwic mnie tez nie powinien.
Glosujemy od polnocy z czwartku na piatek.
Rozwiazanie jest proste, zdefiniujmy okreslenie "organizacja terorystyczna"Z tą "organizacją terrorystyczną" (małpowanie realowej propagandówki made in USA) to też takie dziwne sformułowanie... nie lepiej jednak trzymać się zdefiniowania "mikronacji nieprzyjaznej"?
...a nie karajmy za dzialanie w nieuznawanym tworze...Tutaj się Tobą zgodzę (nie zauważyłem tego nawiasu) - nie można karać za udział w nieuznawanej mikronacji, bo trudno karać za działanie w czymś czego nie uznajemy czyli w sumie w czymś "czego nie ma".
Jak to po co? Przecież Marszałek ma za mało roboty. ::)Mikronacją jest państwo uznawane przez Bialenię. To jedyna sensowna definicja prawna.
Przydałoby się określić stosowaną na potrzeby ustawy definicję mikronacji.
Mikronacją jest państwo uznawane przez Bialenię. To jedyna sensowna definicja prawna.W takim wypadku trzeba przeredagować punkt b.
b) za wrogą mikronację uznaje się jakiekolwiek państwo uznawane przez Republikę Bialeńską przy zgodzie Parlamentu, Ministerstwa Spraw Zagranicznych (lub jego prawnego sukcesora) i Prezydenta.
b) za wrogą mikronację uznaje się jakiekolwiek państwo uznawane przez Republikę Bialeńską przy zgodzie Parlamentu, Ministerstwa Spraw Zagranicznych (lub jego prawnego sukcesora) i Prezydenta.
Łatwiej znaleźć jedną porządną osobę niż siedem. ;)
Łatwiej zaktualizować jakiś tam akt prawny, by przewidywał utratę mandatu przy trzech absencjach z rzędu.Jestem za z jednym warunkiem - nieobecność nie będzie wcześniej usprawiedliwiona (zapowiedziana).
Jestem za z jednym warunkiem - nieobecność nie będzie wcześniej usprawiedliwiona (zapowiedziana).
Potem będzie problem, jak ktoś usprawiedliwi się po powrocie brakiem Internetu...No wybacz... ale nie żyjemy (pomimo wszystko) w Bangladeszu. Trzy dni to wystarczy by powiadomić o problemie (awarie sieci ponad 3 dni... jakoś przez tyle lat Netu jakoś mi się nie trafiły... kilka godzin, nawet doba, ale nie kilka dni) - dla chcącego nic trudnego, Sieć jest wszędzie. Kristian zresztą napisał o trzech głosowaniach z rzędu... to więcej wypadnie.