Forum Republiki Bialeńskiej
Władze Republiki Bialeńskiej => Kadencje archiwalne => Parlament Republiki Bialeńskiej => Parlament Republiki Bialeńskiej II Kadencji => : AndrzejSwarzewski Mon, 20 Jan 2014, 00:06:59
-
Ustawa o
Inkorporacji realnego prawa międzynarodowego
Art. 1
Republika Bialeńska zobowiązuje się do przestrzegania:
1. Konwencji Genewskich,
2. Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 1948 roku,
3. Konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych,
4. Konwencji haskich,
5. Powszechnej Deklaracji Praw Seksualnych,
Art. 2
Ustawa wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia.
Jeśli ktoś znajdzie jeszcze jakieś ważne prawo międzynarodowe, to proszę zgłosić poprawkę.
-
Prawo o Ochronie danych osobowych to gdzie ja sie pytam ?
jescze sa inne prawa takie jak rolnictwo energetyka obywatela i itp uznane przez UEKE oraz ONZ
-
Czy mogę się spytać, jak ustawodawca wyobraża sobie funkcjonowanie powszechnego prawa międzynarodowego w kraju, w którym nie ma równości wobec prawa (np. los chłopów w majątkach lennych u nas narusza art. 3, 4, 7, 21 i 28 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka)?
W kwestii formalnej - debata jak zwykle potrwa 3 doby (to jest do 23 stycznia, godz. 00:04).
-
jescze sa inne prawa takie jak rolnictwo energetyka obywatela i itp uznane przez UEKE oraz ONZ
Przepraszam bardzo, ale my nie przyjmujemy prawodawstwa Unii Europejskiej, gdyż to byłby czysty idiotyzm, biorąc pod uwagę warunki internetowe (realnie też to idiotyzm, ale cóż :D ).
Czy mogę się spytać, jak ustawodawca wyobraża sobie funkcjonowanie powszechnego prawa międzynarodowego w kraju, w którym nie ma równości wobec prawa (np. los chłopów w majątkach lennych u nas narusza art. 3, 4, 7, 21 i 28 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka)?
Pozwolę sobie podjąć polemikę.
Artykuł 3
Każdy człowiek ma prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa swej osoby.
A co u nas narusza prawo do życia? Kara śmierci? A prawo do wolności, to jak mniemam Kodeks Cywilno-Karny umożliwiający pozbawienie i ograniczenie wolności? Krąży widmo nad Bialenią, widmo Falandysza.
Artykuł 4
Nie wolno nikogo czynić niewolnikiem ani nakładać na nikogo służebności; niewolnictwo i handel niewolnikami są zakazane we wszystkich swych postaciach.
W Republice Bialeńskiej nie występuje niewolnictwo w żadnej postaci. Żaden człowiek nie stanowi przedmiotu własności innej osoby, ani grupy osób. Chłopstwo to grupa społeczna znacznie odbiegająca od grupy niewolników.
Artykuł 7
Wszyscy są równi wobec prawa i mają prawo, bez jakiejkolwiek różnicy, do jednakowej ochrony prawnej. Wszyscy mają prawo do jednakowej ochrony przed jakąkolwiek dyskryminacją, będącą pogwałceniem niniejszej Deklaracji, i przed jakimkolwiek narażeniem na taką dyskryminację.
Jaka dyskryminacji i nierówność wobec prawa ma miejsce? To bardzo poważny zarzut, tym bardziej, że pada z ust Ministra Spraw Wewnętrznych, który- jeśli takie zjawiska występują- jest za nie współodpowiedzialny.
Artykuł 21
Każdy człowiek ma prawo do uczestniczenia w rządzeniu swym krajem bezpośrednio lub poprzez swobodnie wybranych przedstawicieli.
Każdy człowiek ma prawo równego dostępu do służby publicznej w swym kraju.
Wola ludu jest podstawą władzy rządu; wola ta wyraża się w przeprowadzanych okresowo rzetelnych wyborach, opartych na zasadzie powszechności, równości i tajności, lub na innej równorzędnej procedurze, zapewniającej wolność wyborów.
Ustrój naszego kraju, jak mało którego, wpasowuje się w artykuł 21. Chłopi mają prawo do uczestniczenia w rządzeniu swym krajem. Jeśli oddadzą głos, po uprzednim uzyskaniu obywatelstwa, to mają prawo do tego, jak i do wszystkiego innego.
Artykuł 28
Każdy człowiek ma prawo do takiego porządku społecznego i międzynarodowego, w którym prawa i wolności zawarte w niniejszej Deklaracji byłyby w pełni realizowane.
Rzeczywiście takiego porządku międzynarodowego nie ma, gdyż w wielu mikronacjach prawa i wolności zawarte w tej Deklaracji nie są realizowane. Ale będziemy dążyć do tego, żeby taki porządek międzynarodowy powstał. Nic innego zrobić nie możemy.
-
Swoją drogą, w celu dostosowania można stworzyć jakąś Powszechną Deklarację Praw Działacza Mikroświata. To podniosłoby prestiż naszej polityki zagranicznej i kraju w ogóle, a także warunki w mikroświecie. Ale 1) trzeba by było to napisać, 2) trzeba by było znaleźć kraje, które to podpiszą, chociaż kilka.
-
Przy artykule 3 chodziło mi o bezpieczeństwo - a moi chłopi nie są bezpieczni, skoro mogę ich "przykładnie ukarać" ot tak.
Przy artykule 4 - dostaję wieś razem z chłopami i mogę ich zmuszać do służebności.
Przy artykule 7 - występuje nierówność między obywatelami a postaciami narracyjnymi, a obie te grupy to przecież ludzie.
Przy artykule 21 - postać narracyjna NIE uzyska obywatelstwa, a więc i praw gwarantowanych tym punktem.
-
Przy artykule 3 chodziło mi o bezpieczeństwo - a moi chłopi nie są bezpieczni, skoro mogę ich "przykładnie ukarać" ot tak.
No i od chwili inkorporacji Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka będą mogli odwołać się do władz państwa od takiego traktowania.
Przy artykule 4 - dostaję wieś razem z chłopami i mogę ich zmuszać do służebności.
A czy realnie dostając firmę razem z pracownikami możesz ich zmuszać do służebności? Oczywiście, że możesz, ale będzie to niezgodne z prawem.
Przy artykule 7 - występuje nierówność między obywatelami a postaciami narracyjnymi, a obie te grupy to przecież ludzie.
Jaka nierówność? Prawo do głosowania jest prawem obywatelskim, a nie prawem człowieka. Inne prawa postacie narracyjne posiadają.
Przy artykule 21 - postać narracyjna NIE uzyska obywatelstwa, a więc i praw gwarantowanych tym punktem.
Jeśli zdoła przyjąć internetową postać, to może uzyskać. Ma do tego pełne prawo.
-
Jestem przeciwnikiem takiego rodzaju rozumowania. Jest to całkiem niepotrzebne. Jako całość. Skąd właściwie pomysł??? Jestem naprawdę bardzo zdziwiony.
-
Jeśli zdoła przyjąć internetową postać, to może uzyskać. Ma do tego pełne prawo.
Co masz na myśli, bo przyznam się, nie rozumiem.
Jestem przeciwnikiem takiego rodzaju rozumowania. Jest to całkiem niepotrzebne. Jako całość. Skąd właściwie pomysł??? Jestem naprawdę bardzo zdziwiony.
Do kogo się w tych słowach odnosisz?
-
Co masz na myśli, bo przyznam się, nie rozumiem.
No jeśli narracyjnie chłopstwo w jakiś sposób stanie się uczestnikiem forum, to niech wnoszą o obywatelstwo. Droga wolna.
Natomiast Jankowi odpowiedziałem już w innym wątku.
-
Czyżby Pan prezydent wzywał do kloningu? Pragnę przypomnieć, że mamy prawo konstytucyjne, które zabrania tego typu procederów na terenie Republiki Bialeńskiej.
-
Czyżby Pan prezydent wzywał do kloningu? Pragnę przypomnieć, że mamy prawo konstytucyjne, które zabrania tego typu procederów na terenie Republiki Bialeńskiej.
Nie wzywam do kloningu. Ale jeśli baron Kamiński mówi o bezpieczeństwie postaci narracyjnych, to ja przypominam, że postacie te mogą się o obywatelstwo ubiegać. :D
-
No to kończymy debatę i przechodzimy do głosowania.
Jestem PRZECIW tej ustawie.
-
Radziłbym ponowne zastanowienie się nad tą ustawą. Nasze konstytucyjne prawa obywatelskie nie są w 100% określone, praw człowieka w ogóle nie mamy określonych. A mieć musimy, bo tego wymaga dziejowa rola naszego kraju, kraju praw i wolności, reprezentanta wolności wśród narodów mikroświata.
-
Radziłbym ponowne zastanowienie się nad tą ustawą. Nasze konstytucyjne prawa obywatelskie nie są w 100% określone, praw człowieka w ogóle nie mamy określonych. A mieć musimy, bo tego wymaga dziejowa rola naszego kraju, kraju praw i wolności, reprezentanta wolności wśród narodów mikroświata.
Przychylam się i zawieszam głosowanie; debata potrwa jeszcze dobę.
-
Panie prezydencie w jaki sposób narracyjne chłopstwo może ubiegać się o obywatelstwo? Ja postaci narracyjne traktuję jako takie ubarwienie, ale nic poza tym. Są bo są, ale to my faktycznie istniejemy i działamy. Nawet gdyby je "ożywić" to dalej my nimi sterujemy. Dlatego tego elementu nie biorę do gospodarki, bo to swoisty psuj.
-
Panie prezydencie w jaki sposób narracyjne chłopstwo może ubiegać się o obywatelstwo? Ja postaci narracyjne traktuję jako takie ubarwienie, ale nic poza tym. Są bo są, ale to my faktycznie istniejemy i działamy. Nawet gdyby je "ożywić" to dalej my nimi sterujemy. Dlatego tego elementu nie biorę do gospodarki, bo to swoisty psuj.
Oczywiście, że nie ma to w gospodarce znaczenia.
Nie wiem w jaki sposób narracyjne chłopstwo ma się ubiegać o obywatelstwo, ale baron Kamiński mówi, że nieprzestrzegane są prawa człowieka, tj. chłopstwa.
-
Panie prezydencie w jaki sposób narracyjne chłopstwo może ubiegać się o obywatelstwo? Ja postaci narracyjne traktuję jako takie ubarwienie, ale nic poza tym. Są bo są, ale to my faktycznie istniejemy i działamy. Nawet gdyby je "ożywić" to dalej my nimi sterujemy. Dlatego tego elementu nie biorę do gospodarki, bo to swoisty psuj.
Oczywiście, że nie ma to w gospodarce znaczenia.
Nie wiem w jaki sposób narracyjne chłopstwo ma się ubiegać o obywatelstwo, ale baron Kamiński mówi, że nieprzestrzegane są prawa człowieka, tj. chłopstwa.
No więc właśnie - NIE MA JAK tego zrobić, i o to piję cały ten czas.
-
No, ale chyba oczywiste jest, że prawa człowieka obowiązują postacie rzeczywiste, a nie narracyjne?
-
No, ale chyba oczywiste jest, że prawa człowieka obowiązują postacie rzeczywiste, a nie narracyjne?
Nie, prawa człowieka, jak sama nazwa mówi, obowiązują ludzi - a czym są postacie narracyjne? Gdybym uważał tak jak Ty, Andrzeju, to w ogóle bym nie zabierał głosu w tej sprawie.
-
No właśnie będzie problem, bo narracyjne postaci jak mają się wypowiedzieć? Może być ich 1000, ale jak kogoś wodza fantazji poniosą to będzie 1000000. To cały problem elementu narracyjnego, jego nieracjonalność.
-
No Panowie, bez żartów. My tu schodzimy do sporu o jakieś bzdury. Człowiekiem są postacie rzeczywiste. Jesteśmy mikronacją, a nie forumową grą RPG.
-
Dobrze Pan prezydent to określił. Jesteśmy mikronacją więc musimy budowa porozumienie w tych kwestiach miedzymikronacyjnie. Jeśli chcemy być bastionem wolności to także nasza polityka miedzymikronacyjna powinna mieć tutaj spore pole do manewru. Tak możemy zrobić coś dobrego na pokolenia mikronautów. My żadnych konwencji realowych jak te wymienione powyżej jak i również, a w szczególności konwencji Rady Europy, które są zgubne dla nas nie ratyfikujemy. To byłby wielki błąd już pomijając kwestie, że to "misz - masz" i prawdziwe "politicalfiction". Tym bardziej dziwi mnie, że to chce wprowadzać prezydent - głowa państwa.
-
Informuję, że jeśli nie przyjmiemy konwencji genewskiej, a dojdzie do jakiejś wojny, to ja natychmiastowo podam się do dymisji. Nie wyobrażam sobie, abyśmy nie przyjęli jakichś zabezpieczających nas praw.
Nie wiem z jakimi mikronacjami chcesz robić te porozumienia,ale życzę powodzenia. Politicalfiction to my mamy teraz, bo wszystko zależy od widzimisi aktualnych władz. A chyba nie do takiego prawa dążymy. No, ale jak się chce getta dla pedałów, to rzeczywiście nie ma sensu przyjmowanie praw człowieka.
-
Ja o żadnym gettcie dla homoseksualistów nigdy nie wspominałem i nie miałem tego w swych planach. Jest konstytucja Republiki Bialeńskiej, która w sposób wyczerpujący niemalże wyjaśnia na jakich fundamentach stoimy. Każdy ma wolność osobistą, czyli ma wolny wybór. Ale wolność to też odpowiedzialność, bo bez niej jest anarchia. I nie mamy nic do homoseksualistów, bo mogą być dobrymi ludźmi, którzy się znacznie przysłużą Republice Bialeńskiej. Ale wprowadzanie formalnych związków, legalizacja, promocja w prawie tego zjawiska to załamywanie porządku cywilizacyjnego i tak samo jak Pan prezydent nalega aby to prawo międzynarodowe przyjąć, tak właśnie my nalegamy aby tego naturalnego porządku nie burzyć. Co do zmodyfikowanych pod warunki mikronacyjne konwencji genewskich Ludowa Akcja Narodowa wyraża zainteresowanie inicjatywą, to samo możemy zrobić co praw człowieka. Tylko musi powstać grupa przystosowawcza w Parlamencie Bialeńskim do spraw tego zagadnienia. Wtedy będziemy Za.
-
Ale wprowadzanie formalnych związków, legalizacja, promocja w prawie tego zjawiska to załamywanie porządku cywilizacyjnego i tak samo jak Pan prezydent nalega aby to prawo międzynarodowe przyjąć, tak właśnie my nalegamy aby tego naturalnego porządku nie burzyć.
Gdyby nie Ludowa Akcja Narodowa to poza posłami Parlamentu I Kadencji zapewne nikt by nie wiedział o przepisie dotyczącym homozwiązków. Także nie wiem jak można mówić o jakiejkolwiek promocji. No chyba, że swoje działania zaliczacie do promocji, bo to jedyna promocja i jedyne co się o homoseksualistach w ogóle mówi.
Trzeba było krzyczeć jak przyjmowaliśmy Konstytucję. Teraz z resztą też możecie zgłosić ustawę konstytucyjną.
-
Wszystko w swoim czasie.
Co do tych konwencji międzynarodowych przypominam się Ludowa Akcja Narodowa jest w stanie poprzeć po przystosowaniu tego prawa do warunków mikronacyjnych. W tym celu planujemy powołanie w Parlamencie Bialeńskim grupy przystosowawczej, która zajmie się przystosowaniem do naszych warunków prawa międzynarodowego dokładnie konwencji genewskich oraz Deklaracji Prawa Człowieka. Tylko to nie może być wybór kwestii, że teraz ktoś rzuca na stół plik dokumentów i krzyczy: Kto za, a kto przeciw? To musi być przystosowane.
-
Tylko to nie może być wybór kwestii, że teraz ktoś rzuca na stół plik dokumentów i krzyczy: Kto za, a kto przeciw?
Jeśli pijesz do tego, że zgłaszam ustawy, to zaprezentuj jakąś alternatywę dla nich. Spójrz sobie gdzie by stało bialeńskie prawodawstwo, gdybym nie prezentował wielokrotnie inicjatyw ustawodawczych.Jak masz lepsze pomysły, to śmiało, prezentuj.
-
Pan prezydent mnie źle zrozumiał. Za to należy się Panu szacunek i podziękowania, że prawodastwo Bialenskie jest tak zaawansowane. Z tymi dokumentami chodzi mi o nieprzystosowany stos dokumentów, które ktoś rzucając na stół mówi żeby albo przyjąć albo odrzucić. Tylko, że jak mamy mieć dwie opcje jeśli nie jest ono do nas przystosowane? Dlatego ciągłe moje prośby aby do tego powołać grupę przystosowawczą. Ona zajmie się dostosowaniem tych sporych dokumentów do naszych warunków. Bo mogą być kwestie dyskusyjne, które się odrzuci, albo zmodyfikuje.
-
Proszę nie wracać do tych homozwiązków tutaj. Mamy o tym wątek na Placu Zielonym i tam można to rozkręcać od nowa.
Minęła doba, wracamy do głosowania. Podtrzymuję swój głos PRZECIW tej ustawie.
-
Przeciw, jednocześnie Ludowa Akcja Narodowa chce powołać grupę przystosowawczą aby w przyszłości móc przyjąć uniwersalne rozwiązania.
-
Jestem Przeciw tej Ustawie.
Uważam ze to lekko głupi pomysł wtrącać realne prawo do wirtulanego.
-
Wasz wybór, w końcu zostaliście wybrani demokratycznie. Ale jakby, nie daj Boże, przyszła jakaś wojna albo inna ekstremalna sytuacja, to życzę Wam powodzenia w dowodzeniu tym krajem. Bo ja do odpowiedzialności za to się nie poczuwam.
-
Żeby dopełnić formalności - ogłaszam, że ustawa NIE została przyjęta.
Dalsza dyskusja o prawie międzynarodowym poleciała na PZ, do wątku "propagandowego":
viewtopic.php?f=2&t=285 (http://rbialenia.phorum.pl/viewtopic.php?f=2&t=285)