Forum Republiki Bialeńskiej
Podział administracyjny => Instytucje Carstwa Brodryjskiego => Carstwo Brodryjskie => Hotel Dostojewskich => : Alberto de Medici Mon, 23 Feb 2015, 23:20:53
-
Omyłkowo utraciłem tekst, który pisałem przeszło czterdzieści minut. Dotyczył on musu wskrzeszenia idei do "nijakiej" Brodrii. Postaram się odtworzyć go jutro, choć nie wiem czy będzie mi dane natchnienie - vena, którą otrzymałem dzisiejszej nocy...
Jednak są i pozytywy. Udało mi się odnaleźć moją pracę licencjacką o początkach państwowości w Brodrii. Zachęcam do lektury: http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index.php?topic=2878.msg28428;topicseen#msg28428
-
Zainteresowania i pomysłu na jego prowadzenie.
Obecnie wygląda to klawo, mam jakieś dziwne wrażenie że Carstwo Brodryjskie jest nijakie i niczego nie oferuje dla potencjalnego mieszkańca.
-
Przedewszystkim Carstwo zagranicą postrzegane jest jako marionetka Bialenii. Przez to, że nie ma niezależnego forum... :(
-
Klawo? A czy to piękne słowo nie znaczy przypadkiem po warszawsku "fajno"? :) Także ten...
Choć doszedłem do podobnych wniosków. Carstwu przede wszystkim potrzeba nam idei.
Co do forum, póki nie znajdzie się bezpiecznego hostingu i administratora (pozdro dla Abdullaha) nie widzę potrzeby by odłączyć się od forum bialeńskiego.
-
Carstwo potrzebuje ciekawych wydarzeń. A póki jest na bialeńskim forum, to nie musi się o nic martwić i może zająć się tworzeniem narracji. Spiski, walki, intrygi itp. w Bialenii byłoby niefajne, bo mogłoby doprowadzić do upadku. Ale Brodria jest dzięki Bialenii bezpieczna, no i nie musi łączyć interesów różnych grup społecznych, więc możemy się po prostu dobrze bawić.
A klimat carsko-rosyjski sprzyja różnym ciekawym wydarzeniom. ^^
-
Z tym "klawo" oj tam - ja często słowa błędnie używam. :(
A co do Carstwa - może by tak przenieść czasy kraju nadwiślańskiego 1878 tutaj do bialeńskiej Brodrii?
-
Mnie nie podoba się określenie "bialeńskiej Brodrii". ;) Jednak koncepcja narracji XIX -wiecznej jest w istocie ciekawa. Jednak wpierw musimy zastanowić się czym charakteryzował się ówczesne społeczeństwo. Wczoraj dla zobrazowania tamtejże sytuacji posłużyłem się cytatem z Mickiewiczowskich Dziadów:
Dokoła lube szemrania:
Senator w łasce, w łasce, w łasce, w łasce, w łasce.
Jaki okropny szmer! śmiechy! wrzaski:
Senator wypadł z łaski, z łaski! z łaski, z łaski.
Naturalnie chodzi o łaski "carskie". Przykład ów miał zobrazować jak wielkim mirem cieszył się ówczesny monarcha, który w istocie był "Panem życia i śmierci" swoich poddanych. Mnie nie chodzi o ślepe przenoszenie na grunt brodryjski oweczgo lizusostwa, z którego wyśmiewał się Mickiewicz. Chodzi mi o wzmocnienie autorytetu monarchy - tak by stał się on "Ojcem Narodu". Jednak wymaga to: zaangażowania monarchy oraz podkreślania jego znacznej roli poprzez dostojeństwo uroczystości.
Drugi z filarów to arystokracja, wydaje mi się, że powinna ona stać się nieco bardziej hermetyczną (czy egalitarną) grupą. W mojej ocenie winno się przeprowadzić rewizję nadanych tytułów arystokratycznych, by sam fakt posiadania takowego wiązał się z zasługami na rzecz kraju.Od arystokracji winno wymagać się także: postawy godnej średniowiecznego rycerza pełnego cnót oraz posiadania ziemi. Z tym wiąże się kolejna z moich koncepcji: założenie towarzystwa, klubu arystokratów (dyskusyjno - intelektualnego), który działaby w oparciu o ideały owego "rycerza bez wad", czyli Kodeks Honorowy. Druga sprawa to kwestia gospodarki. Naturalnie jej podstawą, w związku z XIX-wiecznym charakter Brodrii winna być ziemia. Nadawanie jejże byłoby w gestii monarchy, który dysponowałby owym panis bene merentium, przysługującym arystokratom. Naturalnie z ziemi arystokrata czerpałby określane korzyści materialne. Lecz tu pojawia się kolejna kwestia - systemu gospodarczego, nad którego propozycją (pomysłem nań) polecam wszcząć dyskusję. Swoją koncepcje również postaram się przedstawić na dniach, jednak zapraszam wszystkich by odnieśli się do moich propozycji.
-
Jak miałaby wyglądać rewizja tytułów?
-
http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index.php?topic=2781.0
Chodzi mi zwłaszcza o ten dekret, poniekąd sprzeczny z dotychczasowym prawem brodryjskim. Zdaje mi się, że nie istnieje tytuł Arcyksięcia, ówczesnemu zaś następcy tronu (Jego Wysokości Mikołajowi Patrykowi) przysługiwał tytuł Carewicza. Zdaje mi się, że możność zdobywania tytułów winna być nieco bardziej ograniczona, obecnie Brodria cierpi na swoistą inflację tytułów arystokratycznych, które de facto nic nie znaczą. Posunąłbym się nawet do działań tak radykalnych, jak odebranie wszystkich tytułów arystokratycznych, naturalnie takie kroki mogłyby być podjęte tylko za zgodą ichże posiadaczy.
-
Ja myślałem o realizmie, o czasach postyczniowych. :D
-
Moim zdaniem tytułów nie powinno się odbierać. Uważam wręcz, że sens miałoby wprowadzenie w Brodrii narracji arystokratycznej, dworskiej.
-
Zgoda, jednakże winniśmy uważać, żeby tytuły nie były rozdawane zbyt pochopnie.
Możliwa jest synteza tych kierunków, czyli prowadzenie narracji dworskiej w czasach późno XIX-wiecznych, jednak z zachowaniem silnego autorytetu monarchy.
-
http://kurier.ty-i.net/2014/01/23/krotka-historia-pewnego-despotatu/
Ja właśnie myślę, że można wprowadzić taką narrację, że tytuły będą rozdawane pochopnie. Ja również uważam koncept mikronacji w stylu esperanto za nadal niewykorzystany.
Co WCW na to? :)
-
Ciekawa a oryginalna idea, aczkolwiek nieco trywialna. ;) Arystokracja dworska jak najbardziej, tytuły a i owszem, ale takie nadawanie tytułów dla samych tytułów... Wszak to istna komedia. ;D
-
http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index.php?topic=2781.0
Chodzi mi zwłaszcza o ten dekret, poniekąd sprzeczny z dotychczasowym prawem brodryjskim. Zdaje mi się, że nie istnieje tytuł Arcyksięcia, ówczesnemu zaś następcy tronu (Jego Wysokości Mikołajowi Patrykowi) przysługiwał tytuł Carewicza. Zdaje mi się, że możność zdobywania tytułów winna być nieco bardziej ograniczona, obecnie Brodria cierpi na swoistą inflację tytułów arystokratycznych, które de facto nic nie znaczą. Posunąłbym się nawet do działań tak radykalnych, jak odebranie wszystkich tytułów arystokratycznych, naturalnie takie kroki mogłyby być podjęte tylko za zgodą ichże posiadaczy.
Ja już nie posiadam tytułu Księcia, tak że się nie liczę :)
-
Mielibyśmy używać w tytulaturze esperanto i sprzedawać tytuły? Ciekawy pomysł.
-
Mielibyśmy używać w tytulaturze esperanto i sprzedawać tytuły? Ciekawy pomysł.
Nie no, nie myślałem o tytulaturze esperanto. Tytulatura powinna pozostać okołorosyjska, imperialna. ;)
Ciekawa a oryginalna idea, aczkolwiek nieco trywialna. ;) Arystokracja dworska jak najbardziej, tytuły a i owszem, ale takie nadawanie tytułów dla samych tytułów... Wszak to istna komedia. ;D
Wszystko jest kwestią klimatu. ;) W Bialenii tytuły odzwierciedlają zasługi, ale w Brodrii przecież nie musi być tak samo. ;)
-
Tytuły z natury rzeczy odzwierciedlają zasługi, taka jest przynajmniej teoria.
-
W tradycyjnych społeczeństwach te zasługi arystokracji i szlachty należą raczej do legend i mitów przeszłośći. ;)
-
Dlatego napisałem o"teorii". Jednak czyż nie byłoby lepiej wskrzesić tych pięknych rycerskich mitów?
-
Mi bardziej podobałyby się klimaty nowożytne niż średniowieczne. ;)
-
Klimaty jak najbardziej nowożytne, jednak z arystokracją, która odwoływała by się do eposu rycerza bez skazy (choćby wyimaginowanego - np. Pawła Złotego z Iżniewska).
-
Średniowiecze nie jest głupie, bo nie ma obecnie żadnej konkurencji. Moglibyśmy wzorować się na obrządku bizantyjskim. ^^
-
Reasumując. Mamy takowe propozycje:
1/ Dworska arystokracja rodem z XIX wieku "w stylu esperanto" ;D
2/ Narracja dworskiej XIX-wiecznej arystokracji sprzężonej z dworem, odwołującej się do ideałów "rycerskich"
3/ Bizantyjskość pełną parą - z przepychem całym przepychem bogactwem zdobień
Jak zapatrują się na nie mieszkańcy Carstwa, która jest najciekawsza i dlaczego?