Forum Republiki Bialeńskiej
Peryferia => Archiwum Państwowe => : Konstanty Jerzy Michalski Wed, 20 May 2015, 14:31:13
-
Właśnie... co robimy ze stolicą? Budujemy nową, odbudowujemy Carnuntum? Ja osobiście skłaniam się za drugą opcją, głównie ze względu na nazwę naszego komitetu. :)
-
Ja też zgadzam się na odbudowę starej stolicy, ale najpierw proponuję ustanowić sejm i to przegłosować.
-
Ja proponuje by stolicą stało się to miasto na dwóch wyspach - Bialenii i Anatolii.
-
Ja proponuje by stolicą stało się to miasto na dwóch wyspach - Bialenii i Anatolii.
Tyle że u nas cieśnina ma 36km, Bosfor ma kilometr. Różnica, tak tylko 36 razy. Bezsens.
-
Ale ja nei chcę nazywać tego miasta Bosforem. o.O
-
Ale ja nei chcę nazywać tego miasta Bosforem. o.O
Bosfor to ciesnina która dzieli Stambuł na dwie częśc...
-
Wiem. I co w związku z tym? Nie musimy bazować wyłącznie na realu - Konstantynopol to tylko przykład, nazwa nie musi być taka sama.
-
Wiem. I co w związku z tym? Nie musimy bazować wyłącznie na realu - Konstantynopol to tylko przykład, nazwa nie musi być taka sama.
Chodzi o to, że byłoby to nie do zrealizowania - przy obecnej technice owszem, da się zbudować most o długości 36 kilometrów, ale niosłoby to ogromne koszta ( takie jak np. koszt zbudowania wysepek pod filary, nie wspominając już o ich konserwacji ), a my mówimy o całym mieście!
-
Nie chcę się wtrącać ale La Manche czy Kattegat to ogromne cieśniny gdzie są mosty i tunele o wiele dłuższe.
-
Nie przypominam sobie, żeby przez La Manche i Kattegat szły jakieś mosty. Jedynie wiem, że pod La Manche jest eurotunel, ale tylko dla pociągów.
Owszem, jest most łączący Danię i Szwecję, ale to przez cieśninę Sund, ma on długość 8 km - i jest to najdłuższy most świata. Potem jest wyspa o długości 4 km i po stronie duńskiej przechodzi to w tunel o długości 4 km.
Panie Fiodorze, jak ma panicz pisać bzdury to proponuję nic nie pisać.
-
Potrzebujemy mostu? Przecież rejsy promami między dwoma częściami miasta to dodatkowa atrakcja.
-
Potrzebujemy mostu? Przecież rejsy promami między dwoma częściami miasta to dodatkowa atrakcja.
Jakimi dwiema częściami? Przecież byłyby to dwa różne miasta! Jedyny sens, jaki w tym widzę to ewentualne wpływy z opłat za bilety.