Forum Republiki Bialeńskiej
Podział administracyjny => Instytucje Carstwa Brodryjskiego => Carstwo Brodryjskie => Hotel Dostojewskich => : Mikołaj Patryk Dostojewski Mon, 01 Jun 2015, 16:53:43
-
http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index.php?topic=3215.20
Więc wyruszamy by zdobyć dla Brodrii pierwszą kolonię.
Naszym celem jest Rosyja - CSZ zostają przetransportowane drogą morską z Anatolii Brodryjskiej. Planowane jest ich uderzenie na Rosyję od strony oceanu. Jednocześnie granicę przekroczą oddziały ochotników zwerbowanych w Bałmucji i Czuwacji.
W tym wątku opisane będą działania CSZ, ochotników i mieszkańców Rosyji.
-
Wasza Wysokość Marynarka Wojenna jest gotowa do działań.
-
Powierzam Ci więc atak na Rosyję sformowanymi przez Ciebie jednostkami Sił Lądowych, Powietrznych i Marynarki Wojennej. Możesz również wysłać ochotników z Bałmucji.
Ja natomiast poprowadzę resztę oddziałów i ochotników z Czuwacji.
Dziś rozpoczęły się walki. Jako pierwsi do akcji wkroczyli ochotnicy z Ziemii Bolińskiej. Byli to głównie rolnicy, którym za zaangażowanie w aneksję Car obiecał żyzne pola południowo - zachodniej Rosyji. Przekroczyli oni granicę traktorami i bez problemu opanowali słabo bronione ziemie.
Jako następni do walki przystąpili żołnierze CSZ dowodzeni przez Cara w składzie:
- 1. i 2. Carska Brygada Zmechanizowana
- 1. Samodzielny Pułk Artylerii Carskiej
- 3. Carska Brygada Zmotoryzowana
Wyruszyli oni z Bolina. Po kilku godzinach walk z miejscową ludnością opanowano teren na południe od Bolina. Zginęli: 10 mieszkańców Rosyji i 1 żołnierz CSZ
(http://i60.tinypic.com/213k9w2.png)
-
Sam ich tam przecież kiedyś osiedliłeś, po co ich atakujesz? :)
-
Wiesz, praktyczną kontrolę nad tymi terenami utraciłem we wrześniu i stały się one schronieniem dla zbiegłych z Brodrii anarchistów, rewolucjonistów, przestępców itp, którzy wymieszali się z "moimi". Dlatego gdy wprowadzam tam monarchię jedni ze mną walczą, inni witają jak zbawiciela...
-
Następnego dnia wojska CSZ wyruszyły na północny wschód. Ich głównym celem było miasto o nazwie Wschodnionordacki Port. Jego ludność była podzielona na dwie, mniej więcej równe grupy - jedni byli zwolennikami Cara i monarchii, drudzy natomiast stanowczo sprzeciwiali się aneksji Rosyji z różnych powodów. Na wieść o zbliżających się wojskach Cara ci pierwsi chwycili za broń i zaczęli przeganiać z miasta jego przeciwników. Żołnierze brodryjscy zostali przywitani jak wyzwoliciele, wielu mieszkańców dobrowolnie dołączyło do CSZ. Z inicjatywy lokalnej ludności miasto zmieniło nazwę na "Port Dostojewsk".
Wygnani z Port Dostojewsk antyrojaliści postanowili przekroczyć granicę brodryjską i zaatakować Bolin. Na szczęście brak trwałej organizacji wśród nich sprawił, iż zostali z łatwością rozbici przez policję i mieszkańców.
Ponadto, oddziały ochotnicze z Czuwacji kontynuują marsz w głąb Rosyji, a ochotnicy bałmuccy przekroczyli granicę i opanowali kawałek wybrzeże.
(http://i61.tinypic.com/25s24pe.png)
Dzisiejszy postęp
-
Armia Fiodora połączona z CSZ walczyły o wzgórze koło Doriapola. Zatrzymali się na wzgórzu gdy nagle uderzyła ich 10-tysięczna armia przeciwników. Zaskoczone Armie rzuciły się w bój. Na wzgórzu tylko błyskało od granatów. Najbardziej ucierpiała Armia Fiodora Swirydiuka która straciła 5 tysięcy żołnierzy. Armia przeciwnika straciła siły i bardzo prawdopodobne będzie zaatakowanie na północ co ustalono w sztabie po Bitwie. Armia Fiodora ma zamiar także dotrzeć na północ od Portu Dostojewsk.
(http://i.imgur.com/lDnxtwp.png)
-
Po kilkudniowym zawieszeniu broni CSZ i ochotnicy przystąpili do walki. Pokonanie oddziałów antybrodryjskih było łatwe - brak trwałej organizacji wśród nich oraz niskie morale po przegranych bitwach - wszystko to spowodowało, że w przeciągu jednej nocy całość Rosyji została zajęta. Jednak ze względu na obecność partyzantki muszą w Rosyji stacjonować dodatkowe oddziały policji i wojska.
-
Gratuluję Waszej Wysokości .
-
Czy istnieje możliwość podróży do Rossiji w asyście oddziałów brodryjskiego wojska?
-
Tak, ale licz się ze szczegółową kontrolą bagaży i dokumentów przed przekroczeniem granicy. :)